Problem z 17-latkiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-12-28 12:49:13)

Temat: Problem z 17-latkiem

Cześć, dziewczyny smile Szukam pomocy, może któraś z Was będzie potrafiła mi doradzić.
Nie bardzo wiem od czego zacząć, więc zacznę od początku. Mój mąż nie żyje, mam 17 letniego syna i 15 letnią córkę. Z córką nie mam żadnych problemów.
Mój syn ciągle, dosłownie cały czas siedzi z kolegami na klatce, lub przed klatką, nawet w wigilie nie pojechał ze mną do matki, bo pił wódkę z kolegami. Mam też podejrzenie, że bierze narkotyki. Nieraz musiałam po niego jechać na komendę, ponieważ policja zgarnęła go i jego kolegów z ulicy, bo byli pijani, lub rozkręcali awanturę. Proszę syna, aby wracał do domu o 24 najpóźniej, on wraca około 4 nad ranem. Do szkoły chodzi tylko wtedy, kiedy kolegów nie ma na dworze, lub jest za zimno, żeby stać na bramie. W szkole też nauczyciele się skarżą, że są z nim problemy wychowawcze, ostatnio musiałam płacić 200złoty, ponieważ z kolega popsuli wyważyli drzwi w sali..
Sąsiedzi także się na niego skarżą, że kiedy nie ma mnie na noc w domu są imprezy, hałas, pijaństwo. Pracuję w szpitalu, więc często mam do pracy na noc.
Nie da się z nim rozmawiać, nie słucha jak się do niego mówi. Do żadnego psychologa nie chce iść.
Ostatnio także zrobił sobie tatuaż na ręce, bez mojej zgody...Także ma pieniądze na firmowe ubrania nike,adidas,puma chociaż ja mu tych pieniędzy nie daję odkąd zaczęły się z nim takie problemy.
Jeszcze w środę była u mnie w domu kobieta mieszkają 2 bloki dalej powiedziała mi, że syn razem z kolegami pobili jej syna i że zgłosi tą sprawę na policję. Jej syn leży w szpitalu, podobno połamany. Od razu jak o tym usłyszałam wyszłam do syna i jego kolegów i kazałam im wytłumaczyć o co chodzi, zaczęli się śmiać powiedzieli (cyt.) "jest wulgaryzm i dostanie kolejny wulgaryzmza sprzedawanie wulgaryzm konfident". Przeraża mnie ta sytuacja.
Już naprawdę nie wiem co robić z tym chłopakiem, może któraś z was potrafi doradzić? Z góry dziękuję, pozdrawiam cieplutko.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z 17-latkiem

Verucco, sytuacja rzeczywiście nie do pozazdroszczenia. Natomiast wróć do czasu gdy syn był jeszcze "normalny" - to było gdy Twój mąż żył? Mogę tylko DOMNIEMYWAĆ, że brak ojca tak się na nim odbił, + ten durny wiek buntu. To jest bardzo trudny czas dla nastolatków w ogóle, a tu..... ty nie masz zapewne dla niego czasu, on nie czuje, że ma autorytet, oparcie w kimś, że ktoś go jest w stanie zrozumieć. Poszukał więc grupy równieśniczej, a ze trafił akurat na taką która idzie przez życie po najniższej linii oporu...cóż.
Żadne grożenie palcem tu nie pomoże, tego możesz być pewna.
JEDYNIE długie, otwarte rozmowy, o tym jak jest, dlaczego tak jest, ....więź z dzieckiem buduje się od maleńkości, przez pierwsze 3 lata życia, potem już za późno jest, ale jest szansa nawiązać z nim relację jak dorosły z prawie-dorosłym. Do tego musisz mieć dla niego czas. Być szczera. Nie stawiać się w pozycji wszystko-wiedzącej nawet (naturalnym jest) jeśli posiadasz dużoooooo  większe doświadczenie życiowe niż 17 latek.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024