Teoretycznie uroda ma dla mnie drugorzedne znaczenie nawet wole ludzi brzydkich a ciekawych,mezczyzn tez wybieram tych nie najładniejszych.A przychodzi czasem taki czas ze jak spojrze w lustro to az mi sie niedobrze robi.Akceptuje siebie tylko wtedy kiedy mi sie wydaje ze jestem kochana .
Może po prostu potrzebujesz akceptacji ważnego dla Ciebie człowieka, żeby patrzeć na siebie przychylnym okiem. Ja też tak czasami mam i potrzebuję wtedy zapewnienia, że jest okay. Po prostu czasem się ma gorsze i lepsze okresy patrzenia w lustro, czy jak to nazwać
Różne rzeczy na to wpływają. Generalnie zazwyczaj nasz nastrój jest głównym wyznacznikiem tego jak się postrzegamy moim zdaniem. Może być to nastrój danego dnia lub ciągnący się tygodniami
To chyba całkiem normalne.
tylko ,ze ja mam jednego partnera od paru lat i to na odległosc, który nie bardzo chce mówic o swoich uczuciach a przeciez go nie moge zmusic.
Bycie piękną nie jest takie przyjemne. Spojrzenia panów i zazdrosnych wiecznie pań doprowadzają do szału. Dlatego myślę, że zwykła przeciętność jest najlepsza nikt nie ma pretensji o nic. A na pewno nie jesteś aż taka brzydka a i te piękne potrzebują czasem udowodnienia swej urody od osoby bliskiej, kochanej.
Uroda zewnętrzna czasem jest mylna.Najważniejszym jest piękno -wypływające prosto z serca.Nie musimy słyszeć,że jesteśmy wspaniałe,wystarczy,że to poczujemy.Słowa owszem są istotne,ale czyny-bardziej.
Miłej niedzieli wszystkim życzę.
Zupełnie naturalne jest, ze potrzebujesz zapewnienia, ze się podobasz, ze jesteś kochana i atrakcyjna dla swojego partnera. Zmusić oczywiście do tego się nie da, ale powiedzieć o swoich potrzebach należy. Mężczyźni często myślą, ze jak już raz zapewnili o swoich uczuciach to wystarczy. I nie dlatego, ze im się nie chce czy odpodobala im się dana kobieta, tylko twierdza, ze przecież już mówili o swoich uczuciach, to ile razy można. Dlatego tak ważne jest, żeby rozmawiać, żeby poznawać swoje myśli, a nie domyślać się co ta druga osoba myśli, bo wtedy powstają konflikty. Spytaj swojego partnera co myśli, czuje. Nie boj się tego, może jemu sprawia trudność rozmowa o emocjach, ale to nie musi oznaczać, ze tego nie chce...
Duzo ludzi ma chwile slabosci,typu,.jestem taka czy nie taka..TO NORMALNE,DO CHWILI AZ NIE ZACZNIEMY SOBIE WMAWIAC,ZE WSZYSTKO NAM SIE W SOBIE NIEPODOBA.W TYCH GORSZYCH DNIACH,NIE PATRZ W LUSTRO..POWAGA.BO BEDZIESZ WTEDY NIEOBIEKTYWNA SAMA WOBEC SIEBIE.