od bardzo dawna nieuklada sie w moim malzenstwie mam 2 dzieciakow .od wakcji poznalam kogos na kim mi bardzo zalezy chce do niego wyjechac i ulozyc sobie zycie na nowo bylo mi ciezko w moim zwiazku mieszkam zagranica i mam poblem bo niemam jak zabrac dzieci zemna i z jechac do polski rozmawialm z dzieciakmi i chca byc z tatusiem bo tu maja szkole i przyjacilo ja niechce ich zostawic ale niemam wyboru mam juz bilet do mojego kochanka chce tylko narazie pojechac i pogadac zobaczyc co bedzie dalej niejestem wredna matka tylko poprostu zakochalam sie w kims kto mnie docenia kto daje ze jestem szcesliwa chce tylko wiedziec czy dzieciaki mnie zato znienawidza ja zawsze bede dzwonic donich brac na wakacje a jak mi sie uda bo mam to wplanach zeby byli zemna jak beda chcieli ...........pomocy czy dobrze robie czy podjelam dobra decyzje zostawic dzieci ojcu i byc szcesliwa z innym czy byc z dzieciakami wychowac je bo tak trzeba
najpierw pomyslałam że to prowokacja
ale w sumie znam kobietę która tak zrobiła, mężowi zostawiła 2 małych dzieci a do kochasia wzięła ze sobą najstrasze bo było jej panieńskim
jak dla masakra
Wiesz co.. nie, że Cię oceniam, ale nawet suka nie zostawi swych szczeniąt. Nie można przekładać faceta nad dzieci.. On Cię kiedyś może zostawić, tak jak Ty męża, a dzieci zawsze będą przy Tobie. Jak Ty sobie to wyobrażasz, ile razy w roku je zobaczysz? Nie szkoda Ci wyjechać od nich, nie widzieć jak rosną, śmieją się, pomagać im jak mają problemy?
Aż mną wstrząsnęło.. Dzieci to kawałek Ciebie, a Ty się chcesz oddalić? Zrobisz jak zechesz, ale żebyś nie żałowała, żeby za kilka lat dzieci nie wykrzyczały Ci w twarz, że je zostawiłaś..
A kochanek, kochankiem, teraz się zakochałaś, za kilka lat może być inny.
Osobiście nie mam dzieci, ale nigdy nie pozwoliłabym na to, żeby wychowywały się beze mnie. Wzięłabym je ze sobą choćby na koniec świata.
tonietak ze chce je zostawic niemam poprostu wyboru dzieciaki niechca sie prezprowadzac i zcazynac od nowa maja szkole swoich przyjaciol ja przez 10 lat niepracowalam i niemam ani grosza zeby wziasc ich i zapewnic im dom narazie ja niemowie ze chce byc z innym chce isc do pracy bo mam mozliwosc pracowania i zaoszczedzic a z nim chce poprostu zobaczyc pogadac czy jest wstanie zapewnic mi dom i moim dzieciom kiedys mi powiedzial ze bedziemy walczyc o dzieciaki .. wiem ze bede tesknic za dziecmi wiem ze kiedys bede plakac...ale moze byc tak ze i bede szcesliwa to co zrobie ja bede walczyc o dzieciaki ale jezeli one zdecyduja ze chca zostac z tata to juz ich wybor
Na forum piszemy poprawną polszczyzną. Jeśli masz z tym problem, proszę, byś pisząc posty korzystała ze słownika.
Zapoznaj się z regulaminem forum.
Moderatorka Wielokropek
5 2012-10-08 20:58:58 Ostatnio edytowany przez BlackAngel (2012-10-08 21:00:54)
Zapewne będą chciały zostać z ojcem, żaden sąd ich Ci nie przyzna ze względu że wcześniej je zostawiłaś. A czemu nie szukasz pracy w miejscu zamieszkania? Powinno coś się znaleźć.. Skoro on nie chce wziąć Cię z dziećmi teraz, to raczej nie weźmie ich później. Żebyś za kilka lat nie płakała, że zostałaś sama. Szkoda mi tych dzieciaków. Nie ma szans na regularne spotkania.. Skoro bedziecie tak daleko siebie, nie będzie chyba mocnej relacji między Wami. Zastanów się milion razy nad tym, mowisz, że Ty będziesz szczęśliwa, a one gdzie są? Myslisz, że będą szczęśliwe z daleka od Ciebie? Warto rozważyć kilka kwestii i zastanowić się porządnie, bo odejdziesz, a potem mąż nie przyjmie Cię pod swój dach spowrotem..
Nie chcesz ich zostawić- a co robisz? Inaczej nie da się tego nazwać. Zawsze jest jakiś wybór, tylko trzeba chcieć. A kochanek nie może się przeprowadzić do Twojego miasta?
Skoro twierdzisz, ze nie jesteś wredna matka to dlaczego już w pierwszym poście się bronisz, chociaż nikt Cie nie atakuje? Piszesz, ze nie masz wyboru. Skoro tak jest, to czemu nas pytasz, czy dzieci Cie przez to znienawidzą? Skoro rzeczywiście nie masz wyboru, to wytłumacz im to. Stan twarzą w twarz i powiedz im dlaczego nie masz wyboru. Po co w takim razie to ostatnie zdanie? Podjęłaś decyzje. Nie szukaj tu zrozumienia, szukaj go u dzieci.
Gdyby mnie matka zostawiła z ojcem, a sama wyjechała do kochanka ,nie chciała bym jej znać.Powiedz mi jak można kochanka przedkładać nad własne dziecko ???? Jak te dzieci się poczują, nie zastanowiłaś się nad tym? Wątpię w to czy twoje dzieci będą chciały przyjeżdzać do Ciebie na wakacje ,do matki która miała ich gdzieś kiedy najbardziej jej potrzebują....
Przykro mi ale nigdy nie zrozumiem takiej matki...
pozdrawiam
ok macie racje dlatego prosilam o pomoc to nie tak ze chce zostawic dzieci dla kochanka chcialam poprostu oddalic sie od meza bo naprawde nam sie zle uklada nichchcialam szybko rzucac sie wrece innego chcialam zwyjechac znalezc prace i uporzadkowac to co sie dzieje tera w glowie mojej wiem ze kosztem dzieciakow .........wiec postanowilam ze rozwiode sie zmezem bo i tak chcialam znajde prace i bede przy dzieciach a z mezczyzna ktorego poznalam niedawno bo.... niemoge nazwac go kochankiem bede sie napewno kontaktowac tel. lub przez internet i wtedy zobaczymy co bedzie dalej .....az dzieci podrasna i wtedy zrozumieja ze mama nie jest juz z tata ale poznalo kogos innego i ze chce ulozyc sobie zycie przecierz niemoge myslec tylko onich .one jak podrosna beda mieli juz swoje zycie .....jezeli mi sie uda w ten sposob to chyba bede najszczesliwsza matka ..........
9 2012-10-09 00:29:31 Ostatnio edytowany przez BlackAngel (2012-10-09 00:36:27)
Można szybko ostudzić Twój zapał z ostatniego zdania- tak jak mówiła poprzedniczka, nie będą chciały Cię znać. One to mogą teraz zrozumieć, tylko trzeba im to racjonalnie wytłumaczyć. Myślisz, że jak uciekniesz gdzieś daleko to wszystko się ułoży? Nieprawda, nic się nie ułoży. Nie możesz myśleć tylko o dzieciach, bo one dorosną i pojda w
swoją stronę- ale teraz nie są dorosłe i potrzebują Twojej miłości i obecności psychicznej i fizycznej, a przez skype czy gadu nie zapewnisz im tego! Dlaczego nie chcesz poszukać rozwiązania dobrego dla Ciebie i dzieci? Tylko chowasz głowę i uciekasz? Jak dziecko.. Czy warto?
Nie szukaj na forum zrozumienia, nikt raczej nie jest w stanie zrozumieć Twojego zachowania i toku myślenia.
I dlaczego teraz piszesz, że to nie tak, że zostawiasz dzieci i idziesz do kochanka, skoro w pierwszym poście napisalaś, że poznałaś kogoś i musisz wyjechać bez dzieci, że masz już bilet do kochanka. Ja już nie rozumiem, co piszesz i co myślisz, że co chwilę zmieniasz swoje zeznania
10 2012-10-09 11:31:51 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-10-09 11:33:27)
A czemuż Wy tak szczujecie kobietę, która nie chce dzieci by je jednak zabrała? Ojciec je chce, ona nie chce, dzieci chcą być z ojcem, a Wy chcielibyście, by wszyscy mieli pod górkę. W imię czego? I jeszcze to nazywacie rozwiązaniem dobrym dla dzieci...
Naprawdę " biedna kobieta"
Vuk: po co mydli oczy, że nie chce dzieci zostawić? Mamy ją wesprzeć w tym, że porzuca swoje dzieci? Czy czego od nas oczekuje?
Napisałam tylko to, co myślę. Ale zostawić dzieci dla kochanka to już naprawdę paranoja- przynajmniej w myśleniu większości.
A czemuż Wy tak szczujecie kobietę, która nie chce dzieci by je jednak zabrała? Ojciec je chce, ona nie chce, dzieci chcą być z ojcem, a Wy chcielibyście, by wszyscy mieli pod górkę. W imię czego? I jeszcze to nazywacie rozwiązaniem dobrym dla dzieci...
Żadna z nas nie szczuje tej kobiety wyrażamy tylko swoje zdanie w tej sprawie zresztą BlackAngel już powiedziała co najważniejsze...
Droga autorko tematu, znasz obcego mężczyznę od wakacji, czyli stosunkowo krótko żeby nie powiedzieć bardzo krótko i piszesz że ci na nim zależy, chcesz jechać do niego ,zamieszkać, układać sobie życie???
Jak dla mnie wielki bezsens faceta znasz kilka mies i już jest ważniejszy od dzieci
gratuluję
Piszesz że nie układa się między tobą a mężem ale nie piszesz co jest tego przyczyną....
Może najpierw spróbuj odbudować relacje między mężem, bo on mimo rozwodu będzie obecny w twoim życiu macie dzieci...
Życzę rozsądnych decyzji...
Fakt, nie jesteś wredną matką.
Jesteś WYRODNĄ matką.
Moja mama też wyjechała gdy byłam mała i zostawiła mnie z babcią... do tej pory jej nie widziałam hehe... Wiesz co czułam przez całe dzieciństwo ? Własna matka mnie zostawiła w imię czego?? Własnej wygody ? Wybaczyłam jej, ale jest dla mnie obcą osobą, i żal zostanie już do końca życia. Bo to jednak matka jest dla dziecka najważniejsza.
Może niech Twój kochanek rzuci wszystko i przyjedzie do Ciebie? Na pewno znajdziecie jakieś rozwiązanie. Ale dzieci nie zostawiaj...
Jak to chcesz sie oddalic od meza? Moze jestem jakas malo inteligentna ale nie bardzo rozumiem... Chcesz wyjechac do innego miasta, do kochanka czy rozwiesc sie z mezem, przeprowadzic do kochanka a jak juz sobie zycie poukladasz to zabierzesz dzieci ze soba?
Nie moge, normalnie nie moge.
Wiesz ile kobiet zaczyna wszystko od poczatku? Rozwodzi, zabiera ze soba dzieci, uklada zycie na nowo z nowym facetem? Wiele. Jak do tej pory, nie spotkalam sie z kobieta, ktora miala taki tok myslenia jak ty.
Zastanawiajace jest to, dlaczego mimo wszystko dzieci chca byc z tata...
Jesli tak bardzo chcesz byc chociaz czescia ich zycia, po prostu dogadaj sie z mezem w kwestii opieki nad dziecmi a jesli sami nie umieie sie porozumiec to niech Sąd to zrobi za was, rozwiedz sie z mezem. Dzieci beda mieszkac z tata, tak jak chca, a Ty bedziesz wpadac co 2tyg plus placic alimenty, a co...