poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

Witam. Na wstępie napiszę, że post bedzie dosyć długi a sytuacja dość skomplikowana. Przepraszam za ewentualną chaotyczność wypowiedzi. Mamy po 22 lata. W międzyczasie było jedno rozstanie na miesiąc, potem powrót, zdarzały się kłamstwa, które jednak wybaczałam. Obiecywał, że będzie ze mną szczery, wiedział jak bardzo ważne jest dla mnie zaufanie i szczerość. Ostatnio jednak pogorszyło się między nami, często sie kłociliśmy, denerwowało mnie jego zachowanie, wkradła się monotonia, przestał sie starać. Pewnego razu napisał do mnie znajomy, że widział u swojej dziewczyny SMSy, o takie w stylu co słychać, co porabiasz itp. Dziewczyna powiedziała, że to mojego chłopaka numer. ( ogólnie to znamy się w 4, zwykli znajomi na cześc, czasami pogadaliśmy. Mój chłopak zna się z tą dziewczyną od dziecka, ponieważ mieszkają niedaleko siebie, ale też bliższych kontaktów nigdy nie utrzymywali, zwykłe cześć na ulicy). Po zobaczeniu tego numeru stwierdziłam, że to nieprawda i że coś jej się pomyliło. O wszystkim powiedziałam swojemu chłopakowi, on nawet sprawdził na moim i na swoim telefonie ten nr i tylko się śmiał, że jej się coś pomyliło. Też tak stwierdziłam i nawet nie brałam tego do siebie. Po miesiącu jak grom z jasnego nieba wiadomość od tego kolegi, że zobaczył archiwum gg swojej dziewczyny i że mój chłpaki jego dziewczyna gadają i się spotykają. Odrazu tego samego wieczoru spotkali się w 3, kolega uderzył kilka razy mojego chłopaka i zerwał ze swoją dziewczyną. Serce pękło mi na pół sad Oczywiście wpadłam w szał. Pojechałam do niego, uderzyłam go w twarz, powiedziałam, że dla mnie on już nie istnieje. Przy czym on zapewniał, że nie zdradził mnie. Przyznał, że miał ten drugi numer, że spotkali się z 4 razy i tylko rozmawiali. Zapytałam, dlaczego tak w tajemnicy, dlaczego z drugiego numeru o którym nie miałam pojęcia. Stwierdził, że gdyby to było jawnie to nie pozwoliłabym mu się z nią spotkać i gadać ( w sumie to miał rację, ale to go nie usprawiedliwia). Rozmawiałam  z tym kolegą, mówił, że nie wie czy do czegoś doszło, że do niczego wywnioskować tego nie może. Zresztą wtedy już mnie to nie obchodziło, to był koniec mimo, że tak bardzo go kocham. 4 lata naszego związku, tych drugich 5. Na drugi dzień dostałam SMSa od niego, że mnie bardzo przeprasza, że tak wyszło, że mnie bardzo skrzywdził, zapewniał, że między nimi nic nie było i nawet nie myśleli o tym, żeby było, że to tylko rozmowy. Nie odpisałam nic. Godzina 3 w nocy. SMS kolejny SMS od niego, że jego życie nie ma sensu beze mnie i żebym pamiętała, że on zawsze mnie kochał. Znowu wpadłam w szał, że jest pijany i jeszcze sobie coś zrobi. Podniosłam alarm zaraz telefon do jego brata, mamy i do niego. Nawet nie chcę myśleć co by było, gdybym nie usłyszała tego SMSa i w najlepsze spała dalej, bo na drugi dzień dowiedziałam się, że on już zasypiał, gdzieś w kącie na mrozie, na śniegu ;/ oczywiście w słuchawkę płakał i znowu zapewniał, że mnie nie zdradził i że jest kompletnym kretynem, że to wszystko zniszczył. Chyba tylko ze względu na tą jego głupią akcję, zgodziłam się z nim pogadać i dac mu szansę wyjaśnień. Powiedział mi wszystko jak na spowiedzi, płakał, błagał, żebym mu uwierzyła i mówił, ze kocha i teraz dotarło do niego kogo stracił. Zwątpiłam i uwierzyłam mu, że do niczego nie doszło, ale powiedziałam, że strasznie mnie to boli i że przez własną głupotę mnie stracił. Po kolejnych dwoch dniach na gg odezwała się ona ;/ chciała się spotkać i wyjaśnić wszystko, ale ja nie miałam najmniejszej ochoty. Gadałam z nią więc na gg. Przepraszała, błagała, żeby dała mojemu jeszcze szansę, że on mnie bardzo kocha. Że oni tylko rozmawiali, przewaznie wtedy kiedy my się pokłóciliśmy albo ona ze swoim. Że obydwoje chyba potrzebowali porozmawiać z kimś innym o swoich sercowych sprawach, z kimś kto spojrzy na to z innej strony. I tylko rozmawiać, bo obydwoje kochają swoich partnerów. Zapewniała, że przeważnie rozmawiali o nas, że mój chłopak mówił jak bardzo mnie kocha i mu zależy, że wypowiadał się o mnie bardzo ciepło. Przyznała, że zrobili cholerny błąd i teraz obydwoje ponoszą tego konsekwencje. I ciągle mnie błagała o to bym dała mu szanse. Powiedziałam, ze wszystko przemyślę. I własnie tu zaczyna się problem. Mam totalny mętlik w głowie. Niby sa bardzo przekonujący, może jestem głupia, ale wierze w to, ze do niczego nie doszło. Jednak boję się, że znowu daję się nabierać jak ta kretynka. Ale tak bardzo mu ufałam a on tak mnie zawiódł, więc to chyba zrozumiałe, że mimo wszystko mam obawy. Proszę powiedzcie, czy warto spróbować? Warto dać szansę? DZIĘKUJĘ, JEŻELI KTOŚ DOCZYTAŁ DO KOŃCA

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

A więc tak ja też jestem w podobnej sytuacji choć może bardziej skomplikowanej bo jestesmy małzeństwem i mamy dwójkę dzieci.Mój mąż też miał taką wspaniałą koleżankę której się żalił kiedy między nami były jakieś kłotnie i niedomówienia.Pocieszali się nawzajem tak bardzo,że poszli razem do łożka.Nie wiem może w twojej sytuacji było zupełnie inaczej i rzeczywiście tego nie zrobił.Ale ja wybaczyłam,jesteśmy razem choć wiem że długo jeszcze będę musiała poświęcić czasu by o tym zapomnieć.Jeżeli go bardzo kochasz to możesz dać mu ta szansę by naprawił to co zrobił,choć trudno mu będzie odbudować twoje zaufanie bo to długi proces(wiem sama po sobie)Ale jeśli wiesz że nie poradzisz sobie i będziesz tłumić to w sobie to po co to dalej ciągnąć i być nie szczęśliwą.Skarbie decyzja należy do ciebie.Musisz zadać sobie pytanie:Czy chcesz dalej być w tym związku.

3

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

jesli kochasz -warto.
jesli nie- olej.

ale jedna uwaga- jestes pewna ,ze nienadinterpretujesz? jesli nie to ciezka spraewa,ale ja bym chyba zaufala... moze po raz ostatni.

4

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

daj mu szansę ..... jeśli kochasz oczywiście smile dobrze że Ciebie przepraszał i że okazał to.
Wiem że będzie ci ciężko mu zaufać znów ale jeśli kochasz go naprawdę to warto zaryzykować. Na pewno się poukłada :*
więc nie załamuj się zobaczysz że wszystko będzie dobrze smile

5

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

daj mu szansę- do 3 razy sztuka.. może rzeczywiście mówi prawdę.. walcz o miłość.. smile

6

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

Zgadzam sie z Dziewczynami, daj mu szanse.
Okazal skruche i zaluje tego co zrobil, gdyby chcieli cos ze soba miec to przypuszczam, ze byloby im na reke wasze zerwanie.
A tutaj z obydwu stron widac, ze nie o to chodzilo.
Niewiem moze sie myle.
Ale postaw mu ultimatum-zero klamstw-, lewych telefonow, gg i td.
smile

7

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

Kochanie jestem 14 lat po ślubie , w życiu jest różnie a my mając swojego mężczyznę nie jesteśmy jedyne na świecie . Wokół nas jest wiele kobiet  piękniejszych, atrakcyjniejszych no i co z tego jeżeli nasz partner wybrał sobie właśnie nas. Jesteście młodzi przed wami dużo pięknych chwil i nie pozwól żadnej kobiecie zniszczyć tego co was łączyło. Jeżeli uważasz że warto ,spójrz w lusterko i powiedz sobie on jest mój i tylko mój żadna inna się nim cieszyć nie będzie . Daj mu i sobie szanse na lepsze jutro a złość i rozczarowanie minie . Pozdrawiam.

8 Ostatnio edytowany przez kopiko_86 (2009-03-28 18:54:53)

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

dziękuję Wam kobietki za odzew :*bardzo zależało mi na tym, żeby ktoś obcy wyraził swoją opinię. Tak, kocham go i to bardzo. Gdyby tak nie było to bym nawet głowy sobie już nie zawracała, ale narazie powiedziałam mu, że nie chcę, żeby kontaktował się ze mną w jakikolwiek sposób. Muszę się od tego odciąć, na "trzeźwo" przemyśleć. On powiedział, że nie odpuści i będzie o mnie walczył. Dam mu więc do tego czas. Niech się wykaże i udowodni mi jak naprawdę mu zależy, niech zatęskni. Ja tak łatwo nie odpuszczę, bo miałby za łatwo.

9

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

witam!! ze swoim chłopakiem byłam 3,5 roku pierwsze dwa lata były cudowne liczyliśmy się tylko my!!! postanowiliśmy zamieszkać razem. ja zaczęłam studia on pracował nasze szczęśliwe życie przestało być takie idealne nasze drogi przestały się schodzić każdy zaczął spotykać się ze swoimi znajomymi pomieszało nam się w głowach!!! święta BN spędziliśmy już oddzielnie sylwestra też po powrocie do naszego mieszkania postanowiliśmy wszystko naprawić staraliśmy się przez 2 dni aż pewnego dnia przeczytałam jego rozmowę z koleżanką z pracy wtedy już byłam pewna ze to nie jest tylko koleżanka starałam się rozmawiać nawet błagałam żeby się zastanowił nic nie dało po 2 tygodniach wyprowadziłam się nie mogłam na to dłużej patrzeć za bardzo cierpiałam bardzo pomogli mi znajomi zapomniałam o nim byłam znów szczęśliwa choć bardzo tęskniłam po 2 tygodniach odezwał się przepraszał płakał prosił żebyśmy znów spróbowali zgodziłam się przez ten czas okłamał mnie 2 razy twierdził że bał się mi o tym powiedzieć bo myślał że go zostawię!! bardzo go kocham ale nadal boje się że będzie kłamał że znów zostawi mnie dla jakiejś innej!!! czy jest nadzieja że naprawdę wszystko zrozumiał że zrozumiał że tak naprawdę mnie kocha czy tylko tak mówi?? czy warto walczyć o tą miłość??

10 Ostatnio edytowany przez krokuuusek (2009-05-04 00:07:17)

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

mam cos podobnego: znalazlam jakies zdjecia dziewczyn na jego archiwum gg i nie wiem co robic??!?!?!jestesm juz bardzo dlugo razem, planujemy slub a tutaj taka niespodzianka!?!??!!?co ja mam zrobic????mowil mi ze on nie wie skad sie wziely te zdjecia ale jak ja mam mu uwierzyc?przeciez glupia nie jestem!!!!

11

Odp: poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie
kopiko_86 napisał/a:

dziękuję Wam kobietki za odzew :*bardzo zależało mi na tym, żeby ktoś obcy wyraził swoją opinię. Tak, kocham go i to bardzo. Gdyby tak nie było to bym nawet głowy sobie już nie zawracała, ale narazie powiedziałam mu, że nie chcę, żeby kontaktował się ze mną w jakikolwiek sposób. Muszę się od tego odciąć, na "trzeźwo" przemyśleć. On powiedział, że nie odpuści i będzie o mnie walczył. Dam mu więc do tego czas. Niech się wykaże i udowodni mi jak naprawdę mu zależy, niech zatęskni. Ja tak łatwo nie odpuszczę, bo miałby za łatwo.

kopiko, bardzo mi się podoba Twoje podejście. Gdyby świat był pełen takich silnych kobiet...
Jedyne, co bardzo mnie zaniepokoiło w zachowaniu Twojego byłego to "akcja" z próbą samobójczą. Szantaż emocjonalny nie ma prawa pojawiać się w żadnym związku. Nie jesteś odpowiedzialna za jego życie i nie powinien takim zachowaniem próbować nakłonić Cię do powrotu. Byłam w toksycznym związku, w którym takie numery stały się niemalże codziennością.

OMENIK:
Decyzja, czy ufać należy już tylko do Ciebie. Ja wiem, że w swoim związku nie toleruję kłamstwa i wiem też, że można być z kimś naprawdę długo bez okłamywania siebie nawzajem. Jesteście dorosłymi ludźmi i możecie ze sobą porozmawiać zamiast uciekać w oszustwa. W Waszym związku od dawna nie działo się najlepiej. Dlatego dobrze się zastanów, czy Twój ukochany przypadkiem nie przekroczył granicy, za którą nie chcesz już z nim być. Wracanie do kogoś z sympatii, przyzwyczajenia lub samotności to nie jest dobry pomysł. Byłaś szczęśliwa - może więc czas na przerwę? Na chwilę tylko dla Ciebie, żebyś mogła pozbierać myśli?

KROKUUUSEK:
Forum to nie śmietnik. Założyłaś już osobny wątek.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » poczułam się zdradzona, rozstaliśmy się, okłamał mnie :( doradźcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024