a wiec zacznę od początku mam 18 lat chodze do liceum moj chłopak 20 lat skonczył technik własnie znalazł prace ogolnei zadwolony z niej w miarę mój problem się zaczyna tutaj ze do tej pory spedzaliśmy ze sobą praktycznie cały czas, codziennie sie widziliśmy ,myśłał tylko o mnie , byłam dla niego najważniejsza , zawsze na pierwszym miejscu . Teraz czuję się odrzucona spedzamy mniej czasu on jest zmęczony .nie mogę mu zazucuić nic bo stara sie ze mną spotkać ile da rady ale dla mnie to mało . Dla niego zrezygnowałam z kolezanek znjomych był moją jedyna bliska osobą teraz nie mam nikogo. Kiedy on mówi o pracy to płacze ale nie przyznaje sie z jakiego powodu nie chce mu zniszczyc tego. bo wiem ze musi pracowac taka kolej rzeczy, neichec byc samolubna , msuze myslec o nim .Ale ja już nie moge całymi dniami placze kiedy siedze sama ,nic nie jem od dwoch tygododniu zaczynam sie wykonczac przez to .
Teraz chciałabym sie was zapytac mam mu powiedziec o tym ? on cały czas sie mnei pyta dlaczego ejstem smutna dlaczego nic nie jem ale ja go zbywam przeciez on tez sie liczy nie tylko ja co mam zrobić ?