szczęście na czyimś nieszczęściu.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » szczęście na czyimś nieszczęściu....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: szczęście na czyimś nieszczęściu....

Witam,chciałabym się kogoś poradzić co mam zrobić... Zakochałam sie dwa lata temu w mężczyźnie który ma rodzinę więc ukrywałam to uczucie do momentu gdy spotkaliśmy się na wspólnej imprezie (jego konkubina wyjechała z dziećmi na wakacje)Dużo alkoholu i skończyło sie na wspólnej nocy...gdy się obudziłam z wyrzutami sumienia zaczęłam z nim rozmawiać że to nigdy nie powinno się zdarzyć... a on do mnie że mnie kocha od momentu kiedy się poznaliśmy i nie chce o tym zapominać. Tylko chce żebyśmy spróbowali być razem...nie chcę rozwalać czyjeś rodziny a tym bardziej gdzie są dzieci bo one na tym najbardziej cierpią...Jestem samotnie wychowującą matką dwójki dzieci ponieważ mój były odszedł od nas trzy lata temu dla innej.... Nie wiem co mam robić Kocham go ale chce budować swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu......

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: szczęście na czyimś nieszczęściu....
toska90 napisał/a:

a on do mnie że mnie kocha od momentu kiedy się poznaliśmy i nie chce o tym zapominać.

Klituś bajduś. Takie rzeczy tylko w erze.
Nie daj się nabrać - oni wszyscy tak mówią ...

3

Odp: szczęście na czyimś nieszczęściu....

Czemu Ci tego nigdy wcześniej nie powiedział tylko teraz?

4

Odp: szczęście na czyimś nieszczęściu....
toska90 napisał/a:

Tylko chce żebyśmy spróbowali być razem...nie chcę rozwalać czyjeś rodziny a tym bardziej gdzie są dzieci bo one na tym najbardziej cierpią...Jestem samotnie wychowującą matką dwójki dzieci ponieważ mój były odszedł od nas trzy lata temu dla innej.... .....

Masz racje nie rozwalaj czyjejś rodziny i skoro jesteś matką samotnie wychowującą dzieci i z takiego powodu.To pomysl przez jakie piekło będzie tamta kobieta przechodziła i jej dzieci.Tak samo powiedział,żebyście spróbowali?Czyli?Dalej kontynuowali po kryjomu spotkanka ?Czy odejdzie od niej?Raczej to pierwsze prawda?

5

Odp: szczęście na czyimś nieszczęściu....

tak zadałam mu to pytanie dlaczego nie powiedział mi tego wcześniej. Usłyszałam że się bał jak zareaguje na to ponieważ zawsze mówiłam że nie chce się z żadnym facetem spotykać bo raz zaufałam i więcej nie chcę( to prawda zawsze tak powtarzałam) Właśnie o to chodzi że się boję że to mogą być puste słowa...Bo nie wiem co zrobić...

6

Odp: szczęście na czyimś nieszczęściu....
toska90 napisał/a:

Właśnie o to chodzi że się boję że to mogą być puste słowa...Bo nie wiem co zrobić...

Skoro facet mówi tylko .To oznacza,że bedzie tak zwodził ciebie,aż mu ten związek z tobą(czyli kochanką)zacznie męczyć,wtedy pożegna cię i powie ,że nie potrafi itd.Co innego jak mężczyzna odchodzi z domu od żony/konkubiny to co innego.A nie ,że mieszkaja razem,a będzie próbował z tobą..Tak się nieda..Będzie i tak wracał do niej,spał z nią itd..Faceci troszke inaczej postrzegaja miłosc niz my.Nie w takich samych kwestiach.Dlatego jest dużo przypadków,że facet mówi kocham,a za miesiąc powie ,że sie odkochał.Liczą sie czyny,a nie słowa..

7

Odp: szczęście na czyimś nieszczęściu....

dopóki ona nie wróci z tych wakacji nie mogę stwierdzić co zrobi....na pewno nie zgodzę się na układ ja ona  on jak również nie chce rozbijać czyjeś rodziny... ale za równo jest mi ciężko skrywać to uczucie do niego...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » szczęście na czyimś nieszczęściu....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024