Mam 26 lat i taki dziwny problem, że odpychają mnie mężczyźni po 30tce, słowo mężczyźni jest tu bardzo na miejscu, gdyż właśnie im bardziej przypominają dojrzałego mężczyznę tym bardziej mnie odpychają, nie miałam nigdy w życiu nieprzyjemnych doświadczeń z facetami w tym wieku. Chciałabym jeszcze wyjaśnić co znaczy odpychają, otóż nie wygląda to tez że idąc ulicą uciekam jak zobaczę trzydziestolatka, po prostu na samą myśl ze mogłabym być z takim facetem, całować się z nim a już nie daj bożę iść do łóżka, robi mi się niedobrze. Nie jestem też pedofilem który ugania się za młodszymi, ale nie ukrywam ze moi faceci byli albo niewiele młodsi ode mnie, albo w tym samym wieku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że mnie tez wkrótce stuknie 30tka i jeśli to się nie zmieni to wszystko wskazuje na to że zostanę starą panną.
...zostanę starą panną.
...albo spotkasz starszego faceta, który zawróci Ci w głowie i całkowicie zmienisz swoje dotychczasowe nastawienie.
Na marginesie - ciekawe czego oczekujesz od faceta, co Ci imponuje?
A jak ktos ma 32 a wygląda na 28?
Każdego pytasz wiek? Jak się okazuje że ma +30 to od razu Cię odrzuca?
darkflower jestem ciekawa, jakie cechy mężczyzn po trzydziestce są dla Ciebie odpychające?
Mam 26 lat i taki dziwny problem, że odpychają mnie mężczyźni po 30tce, słowo mężczyźni jest tu bardzo na miejscu, gdyż właśnie im bardziej przypominają dojrzałego mężczyznę tym bardziej mnie odpychają, nie miałam nigdy w życiu nieprzyjemnych doświadczeń z facetami w tym wieku. Chciałabym jeszcze wyjaśnić co znaczy odpychają, otóż nie wygląda to tez że idąc ulicą uciekam jak zobaczę trzydziestolatka, po prostu na samą myśl ze mogłabym być z takim facetem, całować się z nim a już nie daj bożę iść do łóżka, robi mi się niedobrze. Nie jestem też pedofilem który ugania się za młodszymi, ale nie ukrywam ze moi faceci byli albo niewiele młodsi ode mnie, albo w tym samym wieku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że mnie tez wkrótce stuknie 30tka i jeśli to się nie zmieni to wszystko wskazuje na to że zostanę starą panną.
To może nie pytaj facetów o wiek i nie będzie problemu
Ogólnie, to mi się wydaje śmieszne, 26 a 30 to niewielka różnica. Gdyby chodziło ci o facetów po 40stce, to jeeeeeszcze bym jakoś zrozumiała, ale coś ten Twój "problem' wydaje mi się naciągany...
Jakbyś spotkała super przystojniaka, który zakochałby się w Tobie na zabój, zabrałby Cię na wakacje na Hawaje, obsypywał prezentami, a miałby 31 lat to też by ci się niedobrze zrobiło, gdyby chciał Cie pocałować i pójść z Tobą do łóżka?
![]()
Zawsze mozesz sobie wziac mlodszego faceta:) tylko ze on tez kiedys bedzie mial 30stke:)
Moze jakos podswiadomie 30stka kojarzy Ci sie ze staroscia, pewnymi mankamentami:) ale to przejdzie.... przeciez sama tez bedziesz miala kiedys 30:)
Ja mam 27 lat i mam taki wstręt, o ktorym mowisz ale do facetow 35+, tez nie mogłabym ;/
Jak napisałaś moi faceci byli młodsi...Byli ,ale ich nie ma tak?A czym sie rózni facet po trzydziestce od młodego?Może wiekszym doswiadczeniem,więcej przeżył...Może znasz paru takich co zachowują sie tak,że odstrasza cibie ich zachowanie..Mój facet ma 31lat wygląda na 25...I ja np, nie widze przeszkód..Może kiedys spotkasz kogoś kto odmieni twój tok takiego myslenia..Moja kolezanka tez tak zawsze myslala,że to obrzydliwe itd..ona ma 27lat..A co teraz?Zakochana po uszy w 43-latku.Więc pamiętaj miłość o wiek nie pyta kochana..
Wiesz, tez tak mialam w przeszlosci. Jak facet byl po trzydziestce to mnie od razu fizycznie odrzucalo. Sama trzydziestke mialam na karku i sypialam tylko z mlodymi szczawiami co tam mieli 21-22 lata, bo tacy mi sie sliczni wydawali. Na szczescie glowe mialam na karku i w zadnym sie nie zakochalam.
Trzy lata pozniej spotkalam mojego faceta- 48 lat, zadne olejne malowidlo, ale sie zakochalam (z wzajemnoscia) po paru miesiacach. Od tego czasu jasne, ze jak przystojnego mlodziaka zobacze to cos tam w glowie buzuje, ale wystarczy mi tylko zerknac na Krzycha zeby wiedziec, ze on przystojny i seksowny jest. Starszy, posiwialy, zmarszczki ma ale niesamowicie atrakcyjny.
Co z opowiadania wynika, moze sie nie martw i poczekaj. Ludzie sie zmieniaja ![]()
...Gdyby chodziło ci o facetów po 40stce, to jeeeeeszcze bym jakoś zrozumiała
Tu muszę ...zaprotestować. Mam czterdzieści pięć, a obce osoby oceniają mnie na trzydzieści parę... Znam niejednego faceta o wiele lat młodszego, którzy spokojnie mogliby uchodzić za mojego ojca. Może zbytnie uogólnienie?
Nie wiem, o co chodzi autorce? O datę w metryce? O wygląd? Jak dla mnie to trochę faktycznie naciągane i jakieś ...strasznie proste. Mam nadzieję, że życie ją przekona, iż miarą wartości faceta nie jest tylko szczeniacki wiek, ale coś jeszcze...
Ale do tego trzeba jeszcze dojrzeć.
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, faktycznie muszę stwierdzić że nie chodzi tu o wygląd, a raczej o zachowanie. Otóż irytuje mnie i odrzuca sposób w jaki chcą zaimponować kobiecie - uważają ze jedna z najważniejszych rzeczy jakie kobieta oczekuje jest otoczenie ja opieka. Co więcej maja skłonność do tatusiowania. Poza tym udają ze są strasznie romantyczni a w gruncie rzeczy ten ich romantyzm jest bardzo tandetny. Poza tym panowie którzy zapewniają ze wyglądają i czuja się na dużo młodszych niż są - kłamią. Chociaż faktycznie w innych krajach często zdarza się ze tak jest, natomiast w Polsce przeważnie jest odwrotnie, jeśli facet czuje się na 25 a ma 30 to musi wyglądać na 40. A nie ma nic bardziej wkurzającego niż facet który zapewnia cie ze czuje się tak młodo a wygląda gorzej niż twój ojciec (dobrze że nie dziadek) i jeszcze sobie myśli że" poleci na niego " dwudziestolatka. Więc jeśli czujecie się tak młodo panowie to może zacznijcie ćwiczyć dobrze się odżywiać i po prostu dbajcie o sobie żeby chociaż wyglądać na tyle ile się ma. A jeśli niektórzy z was uważają ze to naciągane to może warto byłoby bardziej wczuć się w to co ktoś chce przekazać, a nie pochopnie wyciągać wnioski.
11 2012-08-06 06:10:59 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-08-06 09:07:29)
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, faktycznie muszę stwierdzić że nie chodzi tu o wygląd, a raczej o zachowanie. Otóż irytuje mnie i odrzuca sposób w jaki chcą zaimponować kobiecie - uważają ze jedna z najważniejszych rzeczy jakie kobieta oczekuje jest otoczenie ja opieka. Co więcej maja skłonność do tatusiowania. Poza tym udają ze są strasznie romantyczni a w gruncie rzeczy ten ich romantyzm jest bardzo tandetny. Poza tym panowie którzy zapewniają ze wyglądają i czuja się na dużo młodszych niż są - kłamią. Chociaż faktycznie w innych krajach często zdarza się ze tak jest, natomiast w Polsce przeważnie jest odwrotnie, jeśli facet czuje się na 25 a ma 30 to musi wyglądać na 40. A nie ma nic bardziej wkurzającego niż facet który zapewnia cie ze czuje się tak młodo a wygląda gorzej niż twój ojciec (dobrze że nie dziadek) i jeszcze sobie myśli że" poleci na niego " dwudziestolatka. Więc jeśli czujecie się tak młodo panowie to może zacznijcie ćwiczyć dobrze się odżywiać i po prostu dbajcie o sobie żeby chociaż wyglądać na tyle ile się ma. A jeśli niektórzy z was uważają ze to naciągane to może warto byłoby bardziej wczuć się w to co ktoś chce przekazać, a nie pochopnie wyciągać wnioski.
Jak rozumiem po prostu czujesz obrzydzenie i już. Masz takie prawo. Wiesz, nikt nie każe zadawać się z obleśnymi staruchami ![]()
Może masz nieciekawe doświadczenia i trafiałaś na podtatusiałych facetów, nie wiem... I wyjątkowo "tandetnych". Na podstawie tego nie powinnaś wydawać takiej opinii o innych facetach w sędziwym wieku ![]()
12 2012-08-06 10:57:19 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-06 10:59:30)
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, faktycznie muszę stwierdzić że nie chodzi tu o wygląd, a raczej o zachowanie. Otóż irytuje mnie i odrzuca sposób w jaki chcą zaimponować kobiecie - uważają ze jedna z najważniejszych rzeczy jakie kobieta oczekuje jest otoczenie ja opieka. Co więcej maja skłonność do tatusiowania. Poza tym udają ze są strasznie romantyczni a w gruncie rzeczy ten ich romantyzm jest bardzo tandetny. Poza tym panowie którzy zapewniają ze wyglądają i czuja się na dużo młodszych niż są - kłamią. Chociaż faktycznie w innych krajach często zdarza się ze tak jest, natomiast w Polsce przeważnie jest odwrotnie, jeśli facet czuje się na 25 a ma 30 to musi wyglądać na 40. A nie ma nic bardziej wkurzającego niż facet który zapewnia cie ze czuje się tak młodo a wygląda gorzej niż twój ojciec (dobrze że nie dziadek) i jeszcze sobie myśli że" poleci na niego " dwudziestolatka. Więc jeśli czujecie się tak młodo panowie to może zacznijcie ćwiczyć dobrze się odżywiać i po prostu dbajcie o sobie żeby chociaż wyglądać na tyle ile się ma. A jeśli niektórzy z was uważają ze to naciągane to może warto byłoby bardziej wczuć się w to co ktoś chce przekazać, a nie pochopnie wyciągać wnioski.
He he dobre dobre ^-^
Ja tam zauważam inną analogię (widzę ze jesteś wyjątkiem tutaj) Po 26 kobiety w większości stają się takimi spokojnymi mniej ufnymi istotami dla których właśnie takie rzeczy jak spokojna stabilizacja są najważniejsze. Unikają co bardziej żywiołowych facetów nie wiem dlaczego - może zdają się im mniej poważni, mniej stabilni, robią wrażenie zbyt niezależnych, może też miały z nimi złe doświadczenia... nie wiem. A ostatnie 3 spotkania z singielkami 28-30 lat to dla mnie był rekord szybkości w spieprzaniu na długi dystans jak najdalej od takich.
Może kwestia zwykłego braku szczęścia i wlasnych doświadczeń z ex. narzeczoną, ale jak się słyszy temat przewodni typu śluby, dzieciaki, rodzina i plany na przyszłość gadając o swoim potencjalnym partnerze jak o elemencie układanki w całym tym mechanizmie, zamiast kogoś kto jest jedną ze stron mających na to tez wpływ, no i zamiast widzieć kogoś kto cieszy się swoim życiem, ma jakieś swoje pasje, zorganizowaną codzienność i nie wieje od niego desperacją kobiety która chce zakłądać firmę o nazwie "rodzina" to sie naprawdę odechciewa po 1 spotkaniu takich randek ![]()
Kurna nie wiem, mi za miesiac stuknie 31, a ludzie dają mi średnio 27-28 lat (sam czuję się na 26) Staram się cieszyć z tego co mam i nie biadolę jak mi źle (bo singielka ma tak swoje uroki jak i złe strony) natomiast widzę że większość osób z czasem jakoś tak gorzknieje w tym wieku, szczegółnie samotne kobiety. Przynajmniej przez ostatnie 4 miesiące mam takie obserwacje.
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, faktycznie muszę stwierdzić że nie chodzi tu o wygląd, a raczej o zachowanie. Otóż irytuje mnie i odrzuca sposób w jaki chcą zaimponować kobiecie - uważają ze jedna z najważniejszych rzeczy jakie kobieta oczekuje jest otoczenie ja opieka. Co więcej maja skłonność do tatusiowania. Poza tym udają ze są strasznie romantyczni a w gruncie rzeczy ten ich romantyzm jest bardzo tandetny. Poza tym panowie którzy zapewniają ze wyglądają i czuja się na dużo młodszych niż są - kłamią. Chociaż faktycznie w innych krajach często zdarza się ze tak jest, natomiast w Polsce przeważnie jest odwrotnie, jeśli facet czuje się na 25 a ma 30 to musi wyglądać na 40. A nie ma nic bardziej wkurzającego niż facet który zapewnia cie ze czuje się tak młodo a wygląda gorzej niż twój ojciec (dobrze że nie dziadek) i jeszcze sobie myśli że" poleci na niego " dwudziestolatka. Więc jeśli czujecie się tak młodo panowie to może zacznijcie ćwiczyć dobrze się odżywiać i po prostu dbajcie o sobie żeby chociaż wyglądać na tyle ile się ma. A jeśli niektórzy z was uważają ze to naciągane to może warto byłoby bardziej wczuć się w to co ktoś chce przekazać, a nie pochopnie wyciągać wnioski.
Zgadzam sie z toba. Facetom starszym zwlaszcza okolo 40 wydaje sie ze wygladaja na 30!!!!!!! A tak naprawde w 95 % widac ze to juz nie mloadziaki i ze wygladaja tyle lat na ile maja. Tylko mysla ze sa seksi itp. Kazda mlodsza osoba widzi ich wiek, to zenujace jak ludzie udaja mlodszych i sie wypieraja tego ile maja lat. Jak ubieraja sie niestosownie do wieku.
ZENADA az przykro patrzec, jak jakis 40 -50 latek chodzi w koszulkach na ramiaczka, czy w zbyt obcislych dzinsach, koszulach dla 20- latkow itp. Niektore kobiety tez popelniaja takie bledy ![]()
Starsi faceci czasem mysla, ze jak maja troszke kasy to nie wiadomo co za miod z nich. Zenujace.
Margolinka napisał/a:...Gdyby chodziło ci o facetów po 40stce, to jeeeeeszcze bym jakoś zrozumiała
Tu muszę ...zaprotestować. Mam czterdzieści pięć, a obce osoby oceniają mnie na trzydzieści parę... Znam niejednego faceta o wiele lat młodszego, którzy spokojnie mogliby uchodzić za mojego ojca. Może zbytnie uogólnienie?
Nie wiem, o co chodzi autorce? O datę w metryce? O wygląd? Jak dla mnie to trochę faktycznie naciągane i jakieś ...strasznie proste. Mam nadzieję, że życie ją przekona, iż miarą wartości faceta nie jest tylko szczeniacki wiek, ale coś jeszcze...
Ale do tego trzeba jeszcze dojrzeć.
Nie ma co protestować kolego
Ja nie mam nic przeciwko facetom po 40stce
Chodziło mi o to, ze jeśli czuła by "obrzydzenie" do faceta o jakieś 14 lat starszego, to "jeszcze bym zrozumiała", ale nie rozumiem gadania o "obrzydzeniu" do faceta zaledwie 4 lata starszego od siebie ... sorrry...ale to dla mnie jest śmieszne...
Nie znam zbyt wielu facetów 30 letnich, którzy wyglądają gorzej niż "twój ojciec" jak to stwierdziła autorka wątku. Według mnie trafiła kiedyś na jakiegoś 30latka, który akurat okazał się nie być w jej typie, przez niego doświadczyła jakichś wkurzających i niemiłych sytuacji, a teraz pisze na forum, jak to ja "obrzydzają faceci po 30stce". Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka i aż tak bardzo generalizować... wystarczyłoby dodać do tytułu wątku słowo "niektórzy", a już byłoby lepiej...
![]()
Piroman, ja sie z Toba zgadzam Mam prawie 35 lat i jak slysze te rozpaczliwe rozmowy kobiet o rodzinie i dzieciach to mi sie w zoladku przewraca i kropli mentolowych potrzebuje. Dziwie sie, czy one takie ograniczone, ze nie widza, ze jest tyle fantastycznych rzeczy ktore mozna z zyciem zrobic, czy zeczywiscie sa glupie?
A co do starszych facetow, to wszystko zalezy. Jak pisalam wczesniej moj partner ma 49 lat. Jakos nie stara sie udawac mlodszego, lata sobie z paszportu wymazywac czy myslec,ze jest z mlodsza kobieta bo ma kase (to ostatnie to by go naprawde oburzylo). Jest energetyczny, inteligentny, aktywny itd ale widzi swoje ograniczenia. Z drugiej strony sa tacy podstarzali Casanowowie, ktorzy uwazaja sie za osmy cud swiata, bo maja fajny samochod i czuja sie jakby mieli ciagle trzydziesci lat choc dyski wypadaja i wlosy tez ![]()
16 2012-08-07 17:24:31 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-07 17:27:04)
Piroman, ja sie z Toba zgadzam Mam prawie 35 lat i jak slysze te rozpaczliwe rozmowy kobiet o rodzinie i dzieciach to mi sie w zoladku przewraca i kropli mentolowych potrzebuje. Dziwie sie, czy one takie ograniczone, ze nie widza, ze jest tyle fantastycznych rzeczy ktore mozna z zyciem zrobic, czy zeczywiscie sa glupie?
To po części efekt tego, że koleżanki i przyjaciółki już nie mają czasu dla siebie i dla niej jak dawniej bo są żonami/matkami, ktoś taki czuje się bardziej samotny, kalendarzyk i świadomość "przekwitania" doganiają = a ja się kurde zastanawiam gdzie w tym logika bo hajtać się z kimś niesprawdzonym i nie dotartym tylko po to żeby ryzykować potem bieganie za rozwodami albo - o zgrozo - samotne wychowywanie dziecka to o wiele większy ciężar niż być samemu
Jak ktoś sobie nie potrafi z czymś takim poradzić to po co ryzykuje jeszcze większe problemy?
A co do starszych facetow, to wszystko zalezy. Jak pisalam wczesniej moj partner ma 49 lat. Jakos nie stara sie udawac mlodszego, lata sobie z paszportu wymazywac czy myslec,ze jest z mlodsza kobieta bo ma kase (to ostatnie to by go naprawde oburzylo). Jest energetyczny, inteligentny, aktywny itd ale widzi swoje ograniczenia. Z drugiej strony sa tacy podstarzali Casanowowie, ktorzy uwazaja sie za osmy cud swiata, bo maja fajny samochod i czuja sie jakby mieli ciagle trzydziesci lat choc dyski wypadaja i wlosy tez
Mnie oni bardziej śmieszą i żenują szczerze mówiąc
ale rozwalają mnie ci co latają za młodszymi o 20 lat od siebie dziewuchami. Może to trochę obleśnie zabrzmi, ale kiedyś mnie to zastanawiało.... czy jak taki 45 letni facet patrzący wygłodniałym wzrokiem za 23 latką to jak ma w tym wieku córkę (własną albo przybraną) nie patrzy czasem na nią w taki sam sposób?
Inna sprawa że jakby nie było takich które na to lecą nie byłoby podstaw żeby takie coś się wogóle pojawiło.
Jezus pamiętam jak byliśmy z rok temu ze znajomymi w klubie na wieczorku kawalerskim (bez rezerwacji całego lokalu) gdzie wywijały na parkiecie min. takie na oko 20 - 23 letnie małolaty (a pewnie jeszcze młodsze były). Miałem wtedy takie wrażenie patrząc na to, że żeby poczuć seksualne zainteresowanie taką szczylówką to trzeba naprawdę mieć coś z pedofila (ja miałem 29 na karku wtedy). Ostatnio podobna akcja wyszła jak rozmawiam ze swoimi zarąbistym kumplem (mam paru takich co mają 24-25 lat) - idziesz sobie z nim po mieście a ten wbije gały w jakąś dziewuchę i komentuje jaka fajna niunia.
Ja patrzę "kurde co Ty gadasz chłopie, przecież to dzieciak" - no ale potem przyszło mi do głowy że kurde 5 lat młodszy chłop jest, to może przecież tak jeszcze postrzegać.
Piroman po tym jak przeczytałam co tutaj wypisujesz to chyba mi wraca wiara w tych 30latków hehehe
Piroman po tym jak przeczytałam co tutaj wypisujesz to chyba mi wraca wiara w tych 30latków hehehe
Mnie tez ![]()
a To nie jest tak ża autorka boi sie tej magicznej 30 sama przekroczyć i ucieka od niej jak najdalej, w każdym wieku znajdą sie idioci i osoby z którymi umawianie sie to porażka, myśle że sama sobie wymyśliłaś ten problem;):P no ale nie wiem nie chciaąłbym zebyś mnie żle zrozumiałą
Ja Autorkę rozumiem, chociaż ten problem miałam mając 18 lat-wtedy 30letnia osoba kojarzyła mi się już tylko z trumną.
Ja bym tu bardziej skłaniała się ku powodom psychologicznym; Czy na przykład Twój ojciec w wieku około 30 lat nie zdradził swojej żony, czy nie oglądał się za młodszymi kobietami...wbrew pozorom takie zachowania, nastawienie wynosimy z domu.
Co do samych 40-latkow: w Polsce to TRAGEDIA. Faceci nie potrafią się fajnie ubrać by wyglądać naprawdę atrakcyjnie ,żeby to nie było wymuszone, sztuczne, rozpaczliwe.
Jesli facet ma zainteresowania, ma coś do powiedzenia, dba o swoje zdrowie (co przekłada sie również na wygląd) to będzie atrakcyjny mimo wieku.
Niestety w Polsce (co cały czas podkreślam) 40-latek to obraz nędzy i rozpaczy: sandały ze skarpetkami, spodenki /spodniekupione przez żonę w Tesco na promocji za 15 zł, kompletnie nie pasujące do niczego, koszulka to samo: bezpieczne kolory (granat, zieleń, szary, czarny) , krój kryjąco-maskujący. Plus facet zdominowany przez żonę i rodzinne ognisko. Takie cos tez mnie odrzuca!
21 2012-08-08 09:09:45 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-08 09:12:02)
darkflower, Sadie to co, zrobimy sobie damski wieczorek? ![]()
Ja Autorkę rozumiem, chociaż ten problem miałam mając 18 lat-wtedy 30letnia osoba kojarzyła mi się już tylko z trumną.
:lol::lol:
A mnie jakoś jak byłem w tym wieku (nawet już od początku liceum) kręciło myśłenie o niektórych 30 letnich odpicowanych nauczycielkach, mieliśmy taką laseczkę od historii i od matmy - jedną 30 i drugą 32 letnią. Kurde ta druga to była dopiero kocica - specjalnie się na lekcjach robiło burdy żeby wylądować potem w ławce przed nią i móc pooglądać jej dekolt he he
Darkflower a może właśnie kiedy uderzy ci trzydziestka nagle polubisz facetów po 30 roku życia.
Można by powiedzieć, że "dorośniesz do tego".
A co jeśli zakochasz się w jakimś nie wiedząc ile ma lat a okaże się, że facet jest po 30? Jeśli tak cię przerażają to szukaj faceta w swoim wieku tylko pamiętaj, że i taki kiedyś będzie po 30. ![]()
Darkflower a może właśnie kiedy uderzy ci trzydziestka nagle polubisz facetów po 30 roku życia.
Można by powiedzieć, że "dorośniesz do tego".
A co jeśli zakochasz się w jakimś nie wiedząc ile ma lat a okaże się, że facet jest po 30? Jeśli tak cię przerażają to szukaj faceta w swoim wieku tylko pamiętaj, że i taki kiedyś będzie po 30.
Catwoman, rozumiem Cię! Rażą w oczy sandały i skarpetki do tego! ![]()
Co do samych 40-latkow: w Polsce to TRAGEDIA. Faceci nie potrafią się fajnie ubrać by wyglądać naprawdę atrakcyjnie ,żeby to nie było wymuszone, sztuczne, rozpaczliwe.
Jesli facet ma zainteresowania, ma coś do powiedzenia, dba o swoje zdrowie (co przekłada sie również na wygląd) to będzie atrakcyjny mimo wieku.
Niestety w Polsce (co cały czas podkreślam) 40-latek to obraz nędzy i rozpaczy: sandały ze skarpetkami, spodenki /spodniekupione przez żonę w Tesco na promocji za 15 zł, kompletnie nie pasujące do niczego, koszulka to samo: bezpieczne kolory (granat, zieleń, szary, czarny) , krój kryjąco-maskujący. Plus facet zdominowany przez żonę i rodzinne ognisko. Takie cos tez mnie odrzuca!
Najlepsze są te wielkie bandziochy
. Czasem tak duże, że paska w ogóle nie widać hehehe. Ale to też jest różnie z tym, bo mój ojciec ma równe 50lat i praktycznie płaski brzuch. Co dobrze rokuje na moją starość
.
A ja mam słabość do starszych.
czemu nie:P
darkflower, Sadie to co, zrobimy sobie damski wieczorek?
Ja Autorkę rozumiem, chociaż ten problem miałam mając 18 lat-wtedy 30letnia osoba kojarzyła mi się już tylko z trumną.
:lol::lol:
A mnie jakoś jak byłem w tym wieku (nawet już od początku liceum) kręciło myśłenie o niektórych 30 letnich odpicowanych nauczycielkach, mieliśmy taką laseczkę od historii i od matmy - jedną 30 i drugą 32 letnią. Kurde ta druga to była dopiero kocica - specjalnie się na lekcjach robiło burdy żeby wylądować potem w ławce przed nią i móc pooglądać jej dekolt he he
27 2012-08-18 20:00:26 Ostatnio edytowany przez lakhti (2012-08-18 20:01:54)
A ja tez mam słabość do starszych. Ale nie takich jak opisała Catwoman ![]()
Co do problemu Autorki postu, wydaje się to naprawdę bardzo dziwne, bo raczej naturalnym jest fakt, że w związku facet jest starszy od kobiety (pomijając wyjątki). Wychodzi na to, że Autorka mając naście lat miała problem z 20-to latkami, mając 20, z dwudziestoparolatkami, a teraz z 30-to latkami? No bo sorry, ale inaczej tego nie widzę. Mając lat 26 to - jak dla mnie - nienormalne byłoby rozglądanie się za szczylami młodszymi od siebie. Albo szanowna Autorka coś tu wymyśla na siłę albo jakiś problem psychiczny się kłania.
I do tego nie mogę zgodzić się z opinią o "tatusiowaniu" czy odmładnianiu się - to już jest chyba przypadek - równiez psychiczny - z którym spotkała się sama Autorka, bo ja osobiście w życiu takiego chłopa nie spotkałam. Za to mnóstwo szczyli z sianem zamiast mózgu.. niestety.
28 2012-08-18 20:16:04 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-08-18 20:16:38)
lakhti, w końcu ktoś zauważył coś podobnego jak i ja... że ta historyjka jakaś taka...naciągana ![]()
Rozumiem, że może jakoś tam "odpychać" różnica 15-20 lat, ale zaledwie 4lat? ![]()
A już myślałam, że to ze mną coś nie tak... że tego nie kumam... ![]()
Różnica 4 lat to pikuś.
A co powiecie o różnicy 14 lat kiedy to kobieta jest starsza ?
Mam koleżankę zauroczoną młodszym i chyba z wzajemnością. Ona 44 on 30 lat.
Tyle, że ona wygląda na dużo młodszą niż jest w rzeczywistości
. Serce nie sługa czy totalna głupota ?
Czemu głupota? On jest dorosły, ona też, to nie kwestia 18 latka i 32-latki.
A kogoś innego odpychają łysi - kwestia gustu
Niekóre moje koleżanki lgną do facetów z odrobiną siwizny, inne zaś od nich stronią woląc gładkie torsy i buzie 20-latków.
Masz trochę dziwne skojarzenia - ta cała stabilizacja - ja znam wielu świrniętych 30-latków któym bliżej do kabaretu niż prawdziwego życia...
Nikt Cię przecież do niczego nie zmusza -wolisz młodszych, z nimi się umawiaj i OK .
otóż to ![]()
To ja mam zupełnie inaczej niż autorka i jestem młodsza od niej... Dla Mnie mogliby nie istniec faceci przed 30stką... Czułabym się jak pedofilka.
Masz trochę dziwne skojarzenia - ta cała stabilizacja - ja znam wielu świrniętych 30-latków któym bliżej do kabaretu niż prawdziwego życia...
Nikt Cię przecież do niczego nie zmusza -wolisz młodszych, z nimi się umawiaj i OK .
Akurat nie o mnie chodzi, wolę swojego faceta ![]()
Chciałam raczej poznać Wasze opinie na ten temat.
Stabilizacja.. chodzi o tą ok. 40-stki ? Dokładnie wiem, że nawet niektórym 40-latkom bliżej do kabaretu ![]()
35 2012-10-11 06:48:43 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-10-11 06:49:24)
Dokladnie, Kamila. Tak to bywa. Dlatego temat tego watku jest bez sensu. Dla jednych 20, dla innych 30 czy 40 latkowie beda "odpychajacy" i zaraz dojdziemy ze granice idealne to 50-60
![]()
Co do kabaretu, to ja znam faceta "letko po 40stce"(45), ktory obrazil sie na swojego 25 letniego syna, ze nie chcial go ze soba zabrac na sylwestra ![]()
To dopiero kabaret ![]()
(przepraszam za brak polskich znakow)
darkflower napisał/a:Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, faktycznie muszę stwierdzić że nie chodzi tu o wygląd, a raczej o zachowanie. Otóż irytuje mnie i odrzuca sposób w jaki chcą zaimponować kobiecie - uważają ze jedna z najważniejszych rzeczy jakie kobieta oczekuje jest otoczenie ja opieka. Co więcej maja skłonność do tatusiowania. Poza tym udają ze są strasznie romantyczni a w gruncie rzeczy ten ich romantyzm jest bardzo tandetny. Poza tym panowie którzy zapewniają ze wyglądają i czuja się na dużo młodszych niż są - kłamią. Chociaż faktycznie w innych krajach często zdarza się ze tak jest, natomiast w Polsce przeważnie jest odwrotnie, jeśli facet czuje się na 25 a ma 30 to musi wyglądać na 40. A nie ma nic bardziej wkurzającego niż facet który zapewnia cie ze czuje się tak młodo a wygląda gorzej niż twój ojciec (dobrze że nie dziadek) i jeszcze sobie myśli że" poleci na niego " dwudziestolatka. Więc jeśli czujecie się tak młodo panowie to może zacznijcie ćwiczyć dobrze się odżywiać i po prostu dbajcie o sobie żeby chociaż wyglądać na tyle ile się ma. A jeśli niektórzy z was uważają ze to naciągane to może warto byłoby bardziej wczuć się w to co ktoś chce przekazać, a nie pochopnie wyciągać wnioski.
Zgadzam sie z toba. Facetom starszym zwlaszcza okolo 40 wydaje sie ze wygladaja na 30!!!!!!! A tak naprawde w 95 % widac ze to juz nie mloadziaki i ze wygladaja tyle lat na ile maja. Tylko mysla ze sa seksi itp. Kazda mlodsza osoba widzi ich wiek, to zenujace jak ludzie udaja mlodszych i sie wypieraja tego ile maja lat. Jak ubieraja sie niestosownie do wieku.
ZENADA az przykro patrzec, jak jakis 40 -50 latek chodzi w koszulkach na ramiaczka, czy w zbyt obcislych dzinsach, koszulach dla 20- latkow itp. Niektore kobiety tez popelniaja takie bledy
Starsi faceci czasem mysla, ze jak maja troszke kasy to nie wiadomo co za miod z nich. Zenujace.
No cóż. Pożyjemy, zobaczymy jak ty się będziesz ubierać po 40. Zapewne w szare, czarne suknie do ziemii, obowiązkowo grube pończochy, no i góra podobnie szczelnie zapięta pod szyję. Ale pieprzysz dziewczyno aż podziw bierze.
anecznik napisał/a:Masz trochę dziwne skojarzenia - ta cała stabilizacja - ja znam wielu świrniętych 30-latków któym bliżej do kabaretu niż prawdziwego życia...
Nikt Cię przecież do niczego nie zmusza -wolisz młodszych, z nimi się umawiaj i OK .Akurat nie o mnie chodzi, wolę swojego faceta
Chciałam raczej poznać Wasze opinie na ten temat.
Stabilizacja.. chodzi o tą ok. 40-stki ? Dokładnie wiem, że nawet niektórym 40-latkom bliżej do kabaretu
Oczywiście. Zauważono że przesunął się jakby wiek inicjacji dojrzałości. Dzisiaj 28-30 letnia osoba z zachowaniem 20latka nikogo nie szokuje. I podobnie jest ze starszymi rocznikami. Pamiętaj, że np ja 52 lata, młodość miałem w latach 70, koniec studiów początki 80. Nawet w PRL to były inne czasy i zmiana zachować, obyczajów itd.
"ZENADA az przykro patrzec, jak jakis 40 -50 latek chodzi w koszulkach na ramiaczka, czy w zbyt obcislych dzinsach, koszulach dla 20- latkow itp. Niektore kobiety tez popelniaja takie bledy hmm" ---- Bo tak trudno pozwolić ludziom być sobą..... prawda?
wiesz kochaniutka autorko postu - fajnie że Cię odpychają faceci po 30tce - jest więcej dla tych pań które ich właśnie wolą ![]()
No i ja jestem spokojniejsza
o mojego ponad 30letniego wspaniałego mężczyznę, któremu 20latek nie dorównałby w życiu !
![]()
wiesz kochaniutka autorko postu - fajnie że Cię odpychają faceci po 30tce - jest więcej dla tych pań które ich właśnie wolą
No i ja jestem spokojniejszao mojego ponad 30letniego wspaniałego mężczyznę, któremu 20latek nie dorównałby w życiu !
![]()
hahaha!!
...w przyrodzie musi istnieć równowaga ![]()
hej . ja podziele sie swoimi spostrzezeniami ..mam juz 33 . kiedys bylo tak ze wolalam starszych a teraz tez podobaja mi sie mlodsi .. z mojego doswiadczenia widze ze trafiam na niedojrzalych po 30 . albo niechca sie wiazac na stale ..bo sie boija .lub sa juz lysi zniszczeni . i marudza .i lubia siedziec tylko w domu przed telewizorem .ja mam energi nie czuje sie stara i marudna .i tu trzeba trafic swoj na swego . i nie wiek tu chodzi .. dlamie liczy sie bym znalazla prawdziwa milosc .. a co ludzie gadaja stara panna .tak bylo kiedys