Witajcie.Znów mam problem.I to taki którego w życiu bym się nie spodziewała.to że tkwie w związku z rozsądku wiele osób tu wie.to że pozałam kogoś też.brakuje mi emocji,uczucia zakochania.więc poszłam na 3 randki,facet chłodny emocjonalnie,nie nadaje się na partnera więc nie widzieliśmy się już dwa tygodnie i nie mam ochoty na te spotkania.ale do rzeczy.pracuje w sklepie.a ze mną pewie młodszy o 9 lat chłopak.strasznie cieszyłam się że tam jest.miałam w nim przyjaciela,kumpla.to typ sierotki którego każdy lubi a nikt nie traktuje poważnie.chłopak z sercem na dłoni.gdy wymykałam się na te moje randki mówiłam:kryj mnie!gdyby mój facet przyszedł do naszego sklepu on by mnie wybronił,ostrzegł.ufałam mu.a wczoraj....wczoraj zadzwonił że za 10 minut będzie u nas.u mnie ,mojego od 4lat partnera i córki.przywiózł go znajomy.był już troszkę podpity.ale wypiliśmy jeszcze,wiadomo,gadka szmatka o pracy,mój narzeczony nawet znalazł z nim wspólny język.No i stało się .jednocześnie zachciało nam się do łazienki.wepchnoł mnie do niej,śmialam się,myślałam że żarty sobie robi,śmiałam się głośno . .Przyparł mnie do ściany i zaczol całować.dotknoł piersi i wogóle.to trwało chwile.obróciłam wszystko w żart,wybiegłam do altanki gdzie wszyscy byli.a on potem napisał że od dawna mnie kocha,że wstydził się mi to powiedzieć,że chce się ze mną kochać i ,ze mną być.Nie będę z nim.nie jest w moim typie,jest za mało dorosły ,za mało poważny.Ale nie wiem jak to rozegrać .Bo faktem jest to że sie boję że powie mojemu facetowi o chłopaku z którym się umawiałam,że powie że mnie pocałował.Że zrobi to z bólu i w odwecie.Jak ja mam się zachować ,nie chce go krzywdzić,tracić przyjaciela.A mój facet-nie kocham go.ale córka mówi do niego tato.znamy się ,przyzwyczaiłam się.mogła bym odejść tylko do kogoś w kim się zakocham i komu zaufam.do faceta odpowiedzialnego i dorosłego.a i tak serce by mi pękło .mimo iż go zdradziłam przeciez.wiem że to chory związek ,że go krzywdze.ale ta sytuacja z wczoraj...jak ja mam sie zachować,jak z nim teraz pracować,co powiedzieć?
Zwal wszystko na procenty i nie podejmuj ponownie tego tematu.
3 2012-06-11 14:15:31 Ostatnio edytowany przez pechowa29 (2012-06-11 14:16:07)
Już podjęłam.pisał do mnie rano.ze może po mnie za chwilę przyjechać.ja zbyłam temat,pytalam od kiedy mnie kocha,czemu wcześniej nie powiedzial.więc temat pociągnełam.błąd?i co dalej?
4 2012-06-12 09:08:29 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-06-12 09:08:44)
W razie gdyby wygadał Twojemu facetowi, powiedz, że bzdury wymyśla, bo jest zazdrosny, podkochuje się w Tobie i chce Was skłócić. A jak był pijany, to się dobierał do Ciebie. Pokaż mężowi SMS-y od niego. Mąż powinien go ustawić.
No zawsze jest to jakieś wyjście....ale najgorsze z mozliwych. W końcu chłopak ją krył....
Po prostu pogadaj z nim szczerze i powiedz mu jasno i dosadnie, że nic z tego nie będzie i że nie życzysz sobie, aby nachodził cię w domu. Smsy zachowaj. Jak sie nie odczepi, to faktycznie wtedy pokaż mężowi....
czy nie za dużo facetów jest w Twoim życiu ???
Czy nie za dużo facetów?dawniej płakałam że nie ma w nim żadnego.teraz jest były którego kocham bez wzajemności,partner z rozsądku i kochanek.który już nim nie będzie bo ja przyciągam same łamagi a on do takich należy.a teraz sebastian,moje słoneczko.najlepszy przyjaciel,kumpel,jedyny na prawdę dobry człowiek jakiego znam.i co?trzeba go skrzywdzic.bo?bo to 19latek który nawet nie wie co to znaczy mieć dziewczynę.nie jest w moim typie,może za 10lat będzie przypominał mężczyznę ale dziś to taki mały szczurek.dużo tych facetów a ja między nimi.nie szczęśliwa
TY sama nie wiesz czego chcesz....
tu kochanek, tu facet, tu przyjaciel
tu nie chcesz go krzywdzić a krzywdzisz i kochanka i partnera i sama siebie
zdecyduj sie na cos konkretnie
Czy pechowa29 nie powinna dostać bana? W końcu to forum dla pełnoletnich, a ona - sądząc po poziomie - ma max 12 lat...
pechowa czemu ty się dziwisz....facet widzi i myśli: kobieta ma męża, woli innych na boku to ja też spróbuje, a nóż widelec się uda. możne myślał "first-come first-served"? i też się ustawił w kolejce i jego kolejka nadejszła
![]()
A moze po prostu przestan sie uwieszac na kolejnych panach, a zacznij zyc samodzielnie? Uporzadkuj swoje zycie, ustal priorytety i tego sie trzymaj. Po prostu zacznij zyc uczciwie - wobec samej siebie i wobec wlasnego dziecka. A problemy z kolejnymi panami rozwiaza sie same kiedy przestaniesz miec problemy ze soba.
Aggy-zgozę się z tobą,też pomyślałam że po prostu chce się ustawić w kolejce-prawiczek wiecznie szukający dziewczyny-liczy na wrażenia.Ale boję się nawet pomyśleć o drążeniu tego tematu.Vuk- a ty?co z poziomem twojej kultury?ja jestem mocno pełnoletnia i takie mam też kłopoty.
Pechowa chyba nie zrozumialas ani mnie ani Vuk-a. Chodzi o to, ze nie ladnie sie zachowujesz. Ten mlody prawiczek tutaj nie jest winny, to Twoje zachowanie jest naganne. Dorosli tak sie nie zachowuja. Sorry ale jak dla mnie to jestes zla kobieta. Przyszlo mi na mysl jedno slowo ale nie chce tutaj go pisac. Wstyd mi za takie kobiety jak Ty. Maz w domu, ty go zdradzasz i jeszcze sie dziwisz, ze facet sie do ciebie przyczepil, ktory jest tego swiadkiem. Nie mam szacunku dla kobiet, ktore w ten sposob sie zachowuja. A Ty widzisz w tej sytuacji niepokojace tylko jedno.....tego mlodego niedoswiadczonego chlopaka. Tez mysle, ze Twoj wiek co masz w dowodzie nie ma znaczenia. Ma znaczenie jak sie zachwujesz.
14 2012-06-18 15:19:41 Ostatnio edytowany przez pechowa29 (2012-06-18 15:21:41)
Jak ja przepadam za moraliskami które wszystko w życiu miały podane na tacy a teraz umoralniają innych.dobre stopnie w szkole,fajny chłopak,dziani rodzice,dobra praca,wielka miłośc...i potem się zdaje że dla innych życie też powinno okazać się czarne albo białe.chcesz mnie naobrażać?nie możesz.chłone opinie osób które cos w zyciu przeżyły.a ten niewinny chłopak...no cóż,zakochał się.to sympatyczne,kłopotliwe dla nas obojga.dla mnie bardziej.bo dla niego życie nadal jest czarne albo białe.młody jest.Aggy-nie doczytujesz,nie mam męża.....
15 2012-06-18 16:06:27 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-06-18 16:08:25)
dla mnie bardziej klopotliwe byloby oszukiwanie "faceta z ktorym mieszkasz. na ktorego twoje dziecko mowi tato". to opisy z twojego wpisu. dla mnie to zycie jak maz z zona. nie obchodza mnie papierki ktore u kogos leza w szufladzie. masz racje nie sluchaj tych co im sie w zyciu uklada bo kieruja sie jakimis moralnymi zasadami. oszukuj faceta z ktorym zyjesz i miej ubaw z malolata, ktory sie w tobie zakochal. gratuluje postawy zyciowej. nie, nie chce cie "naobrazac" chcialabym, zebys zrozumiala ze zle robisz. nie z tym chlopakiem tylko z tym oszukiwaniem bliskiej ci osoby. o to mi chodzilo.
podpisane: moralistka z wielka zlota taca(ja widze swiat w roznych odcieniach nie tylko na czarno i bialo)
Gdybyś dokładnie czytała to co pisze to wyczytała byś że zadnego ubawu nie mam.wręcz przeciwnie.no ale atakowac je zawsze łatwiej.można anonimowo odbić sobie na kimś zły dzien,no jasne .dla ciebie życie jak mąż z żona to osobne pieniądze,jedzenie i wszystko?bo nas łączy tylko mieszkanie razem.a że twierdzi że mnie kocha...widocznie nie dla każdego znaczy to to samo.dla niego to ze jeśli nie płace za telewizję to on decyduje co oglądamy.to nie ta miłość o jaką mi chodziło.no a ty nie jesteś osobą od umoralniania mnie.nie napisałam-oceńcie mnie,szukam nagany.swoje zdanie juz wyraziłas,jak la mnie to w niczym ono pomocne nie było ale dzieki...
Aggy-zgozę się z tobą,też pomyślałam że po prostu chce się ustawić w kolejce-prawiczek wiecznie szukający dziewczyny-liczy na wrażenia.Ale boję się nawet pomyśleć o drążeniu tego tematu.Vuk- a ty?co z poziomem twojej kultury?ja jestem mocno pełnoletnia i takie mam też kłopoty.
Poważnie jesteś pełnoletnia? No dorosli ludzie tak się nie zachowują, więc jeśli rzeczywiście jesteś pełnoletnia (nie dorosła!) to chyba jest z Tobą coś nie tak.
Witam.
Czy pechowa29 nie powinna dostać bana? W końcu to forum dla pełnoletnich, a ona - sądząc po poziomie - ma max 12 lat...
Eeee tam...nie wzywaj nadaremnie... Pań Moderatorek. Autorka jest osobą pełnoletnią (29 lat) i tylko to jest brane pod uwagę, bo moderatorki nie mają w zakresie swojego działania, oceny poziomu przedstawianych/dręczących problemów użytkowników.
Kobieta ma poważny problem, bo jest obecnie w kręgu zainteresowania u trzech mężczyzn. Może to jej przysłowiowe życiowe 5 MINUT - podobnież każdy je ma. Wcześniej zdarzało się, że nie było żadnego, więc też była w rozterce (płakała)... zatem i tak jest źle i tak niedobrze. No, po prostu prześladuje ją pech...
Pierwszy (narzeczony) z czteroletnim stażem, do którego jej dziecko zwraca się tato, mówi, że kocha ją, ale bardziej kasę, bo są na osobnym garnuszku. Jest z nim z przyzwyczajenia...bo to dla niej związek bez uczucia.
Zatem w poszukiwaniu miłości spotyka się, nawiązuje kontakt z drugim, ale po kilku spotkaniach (w godzinach pracy w sklepie) stwierdza, że znowu źle trafiła.
Nagle zjawia się ten trzeci (praktykant, razem pracują w sklepie), ten co "krył ją" gdy była na randkach z tym drugim, gdyby przypadkiem w sklepie, zjawił się stęskniony ten pierwszy.
Chłopak jest młody (20 lat) i bardzo na nią napalony (prawiczek):
wczoraj zadzwonił że za 10 minut będzie u nas.u mnie ,mojego od 4lat partnera i córki.przywiózł go znajomy.był już troszkę podpity.ale wypiliśmy jeszcze,wiadomo,gadka szmatka o pracy,mój narzeczony nawet znalazł z nim wspólny język.No i stało się .jednocześnie zachciało nam się do łazienki.wepchnoł mnie do niej,śmialam się,myślałam że żarty sobie robi,śmiałam się głośno . .Przyparł mnie do ściany i zaczol całować.dotknoł piersi i wogóle.
Oświadczył w esemesie, że ją kocha, chce się z nią kochać i być z nią.
I tu zaczyna się problem, bo autorka boi się, że jak go odtrąci, to powie temu pierwszemu o tym drugim i o nich (zdarzenie w łazience).
Bo jednak najbardziej bezpiecznie czuje się z tym pierwszym.
Dlatego rozmawiała już z nim, tak ostrożnie...zadając pytania w temacie jego uczucia do niej.
Tylko co dalej, pyta autorka?
Ale ponieważ minęło już kilka dni, to myślę, że sama nam opowie jak się sprawy między nimi potoczyły. Oczywiście, jeśli będzie chciała. Będę zaglądać do tego wątku, bo ciekawa jestem jak sobie poradziła...
Witam.
Vuk napisał/a:Czy pechowa29 nie powinna dostać bana? W końcu to forum dla pełnoletnich, a ona - sądząc po poziomie - ma max 12 lat...
Eeee tam...nie wzywaj nadaremnie... Pań Moderatorek. Autorka jest osobą pełnoletnią (29 lat) i tylko to jest brane pod uwagę, bo moderatorki nie mają w zakresie swojego działania, oceny poziomu przedstawianych/dręczących problemów użytkowników.
Kobieta ma poważny problem, bo jest obecnie w kręgu zainteresowania u trzech mężczyzn. Może to jej przysłowiowe życiowe 5 MINUT - podobnież każdy je ma. Wcześniej zdarzało się, że nie było żadnego, więc też była w rozterce (płakała)... zatem i tak jest źle i tak niedobrze. No, po prostu prześladuje ją pech...
![]()
Pierwszy (narzeczony) z czteroletnim stażem, do którego jej dziecko zwraca się tato, mówi, że kocha ją, ale bardziej kasę, bo są na osobnym garnuszku. Jest z nim z przyzwyczajenia...bo to dla niej związek bez uczucia.
Zatem w poszukiwaniu miłości spotyka się, nawiązuje kontakt z drugim, ale po kilku spotkaniach (w godzinach pracy w sklepie) stwierdza, że znowu źle trafiła.
Nagle zjawia się ten trzeci (praktykant, razem pracują w sklepie), ten co "krył ją" gdy była na randkach z tym drugim, gdyby przypadkiem w sklepie, zjawił się stęskniony ten pierwszy.Chłopak jest młody (20 lat) i bardzo na nią napalony (prawiczek):
pechowa29 napisał/a:wczoraj zadzwonił że za 10 minut będzie u nas.u mnie ,mojego od 4lat partnera i córki.przywiózł go znajomy.był już troszkę podpity.ale wypiliśmy jeszcze,wiadomo,gadka szmatka o pracy,mój narzeczony nawet znalazł z nim wspólny język.No i stało się .jednocześnie zachciało nam się do łazienki.wepchnoł mnie do niej,śmialam się,myślałam że żarty sobie robi,śmiałam się głośno . .Przyparł mnie do ściany i zaczol całować.dotknoł piersi i wogóle.
Oświadczył w esemesie, że ją kocha, chce się z nią kochać i być z nią.
I tu zaczyna się problem, bo autorka boi się, że jak go odtrąci, to powie temu pierwszemu o tym drugim i o nich (zdarzenie w łazience).
Bo jednak najbardziej bezpiecznie czuje się z tym pierwszym.
Dlatego rozmawiała już z nim, tak ostrożnie...zadając pytania w temacie jego uczucia do niej.Tylko co dalej, pyta autorka?
Ale ponieważ minęło już kilka dni, to myślę, że sama nam opowie jak się sprawy między nimi potoczyły. Oczywiście, jeśli będzie chciała. Będę zaglądać do tego wątku, bo ciekawa jestem jak sobie poradziła...
Podsumowanie perypetii "dojrzałej, życiowej kobiety" REWELACYJNE:)
Ludzie sami sobie komplikują życie, na własne życzenie....
A wiec tak kochana Żyworódko-podobało mi się jak skomentowalaś moje perypetie .z humorem i dużą dawka prawdy.A wiec moja droga,jest tak:on pisze że kocha mnie ponad wszystko.mówic o tym nie potrafi.kiedyś chwilę posiedział u mnie w aucie.było głupio i nie zręcznie.gdy ja mówię że skąplikował mi życie,naszą fajną relację on milczy.w pracy peszy się gdy na niego patrze.dziś nawet powiedział że w pracy zachowujmy się jak w pracy.a zamieniłam z nim tylko pare słóow.albo cierpi z odrzucenia albo jest po dziecięcemu wściekły że go nie chce