świadkowa mnie olewa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » świadkowa mnie olewa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: świadkowa mnie olewa

Hej, znalazłam się w nieciekawej sytuacji... Moją świadkową jest moja przyjaciółka z dzieciństwa, od podstawówki było mówione, że pierwsza z nas bierze drugą na świadka. Ślub coraz bliżej a moja świadkowa ma całe przygotowania kompletnie gdzieś, ok. wiem, że ma swoje sprawy, mieszka bardzo daleko, ale nawet kiedy rozmawiamy przez telefon czy internet ona nawet nie pyta o to.... NIe zapytała ani razu jak przygotowania... Nasz świadek przejawia100 razy większe zainteresowanie:( Mnie jest strasznie przykro, bo nawet wieczór panieński organizują mi koleżanki z pracy a mój narzeczony się wścieka i wypomina mi, że nie powinnam jej o to prosić (nawiasem, nie bardzo ją lubi- boję się, że może jej dogadać jak ją spotka....). Nie wiem jak mam się zachować teraz, bo nie ukrywam, że przydałaby mi się teraz jej pomoc a przynajmniej rada... Mam ochotę jej wygarnąć, że tak się nie zachowuje przyjaciółka....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: świadkowa mnie olewa

Świadkowa, to praca ręka przed ślubem, na ślubie i weselu. Bardzo ważne jest, aby była zawsze obok zorientowana w sytuacji smile

Na Twoim miejscu  porozmawiałabym z nią na spokojnie. Powiedziała, że jest Ci przykro, bo nie czujesz wsparcia z jej strony. Jeśli się obrazi, bądź dalej będzie Cię olewać, to po prostu zrezygnowałabym z niej.

3

Odp: świadkowa mnie olewa

Popieram koleżankę - rozmowa jest ważna.
Umówcie się na spokojnie i wytłumacz jej co czujesz - bez krzyków i wyrzutów. Skoro jesteście przyjaciółkami to wszystko możecie sobie powiedzieć. Jeżeli zależy Ci na niej ona musi to wiedzieć.
Uważam, że jeżeli ona ma dużo na głowie to powinnaś zastanowić się nad inną świadkową, która będzie miała możliwość wspierać Cię w tych najważniejszych chwilach.

4

Odp: świadkowa mnie olewa

Będąc świadkową mojej przyjaciółki również nie przejawiałam zainteresowania jej ślubem, do momentu gdy nie wzięła mnie na ostatnią przymiarkę sukni ślubnej i wybieranie welonu. Dopiero wtedy poczułam, jaki obowiązek na mnie spoczywa.
Prawdą jest również, że nie wymagała ode mnie nie wiadomo jakiego zaangażowania (również byłam pochłonięta swoim życiem i spora odległość nas dzieliła), jednak od tamtego czasu staram przynajmniej dawać się jej wygadać (bo wiedzy o organizacji ślubów i wesel nie miałam). W dniu ślubu pojawiłam się u niej dużo wcześniej niż rozpoczynała się ceremonia, i swoją osobą starałam się nie przeszkadzać, a w ramach możliwości pomagać.

Porozmawiaj szczerze z przyjaciółką, czego od niej wymagasz. Lepiej dowiedzieć teraz czy możesz na niej polegać, niż gdyby miało się okazać to w Twoim najważniejszym dniu!

5

Odp: świadkowa mnie olewa

Hm jeżeli Twoja świadkowa nie mieszka blisko Ciebie i nie jest Ci tak bliska jak dawniej po co się jej radzić i prosić ją o pomoc? Poradź się bliższej koleżanki.

6

Odp: świadkowa mnie olewa

Witam smile
Sama młodzież tutaj big_smile
Pozwolę sobie jednak powiedzieć też słówko. Mój ślub był wprawdzie sto lat temu big_smile , ale moje dzieci ślubowały stosunkowo niedawno. Zawsze świadkami byli panowie, niektórzy podawali alkohol, i tu ich rola poza tą oficjalną sprawą się kończyła. Myślę że świadek to świadek, i bardziej pomocne bywają raczej tak modne ostatnio druhny. Jeśli jednak wymarzyłaś sobie, że to przyjaciółka ma Cię wspierac oprócz bycia świadkiem, to powinnaś jej o tym powiedzieć, bo być może ona wcale nie wie czego oczekujesz. A może jak radzi FollowMe skorzystaj z porad i pomocy bliższych koleżanek, a przyjaciółka niech będzie tylko oficjalnym świadkiem. No i nie wygarniaj jej niczego smile mieszkacie daleko to i więzy ciut słąbsze.
Wszystkiego co piękne na NOWEJ DRODZE ŻYCIA życzę i pozdrawiam.

7

Odp: świadkowa mnie olewa

nie chodzi o to żebyś jej wygarnęła ale o szczerą rozmowę. Powiedz jej po prostu że miałaś nadzieję że ona bardziej się zaangażuje w sprawy przygotowania i pomagania Tobie w tych ważnych i zarazem trudnych sprawach nawet na odległość. Powiedz ze rozumiesz że ma swoje życie, zajęcia itd. i nie wymagasz od niej żeby była cały czas pod telefonem, ale jak potrzebujesz rady i wsparcia to chciałabyś od niej to uzyskać smile

8 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2012-07-12 00:06:34)

Odp: świadkowa mnie olewa

A ja przedstawię Tobie autorko moją historię. Otóż ślubowałam rok temu. Dla mnie oczywiste było, że moją świadkową będzie moja starsza siostra. I nią była. Tylko nie wyglądało to tak jak ja sobie to wcześniej życzyłam. Moja świadkowa jak i zresztą cała rodzina nie bardzo interesowała się moim ślubem. (miałam skromną uroczystość tylko tata i rodzeństwo) Moja siostra-świadek zmyła się zaraz po obiedzie do domu czyli może 1,5 godziny była na sali (fakt, akurat jej dzieci się rozchorowały więc jestem w stanie zrozumieć to że musiała się zwinąć tak wcześnie) Ale boli mnie to że dla całej rodziny ważniejsza była komunia syna mojej siostry (mój ślub był w piątek, komunia 2 dni później) a ja z całym moim wielkim dniem zostałam sama. No ale przecież mój ślub nie odbył się w kościele więc tak jakby go w ogóle nie było.

Z perspektywy czasu, choć moje relacje z siostrą się poprawiły widzę że popełniłam błąd. Gdybym mogła cofnąć czas za świadka poprosiłabym osobę dla której mój ślub ma jakieś znaczenie. Kogoś kto będzie się interesował sukienką, bukietem, mi brakowało najzwyklejszej rozmowy o tym, kilku głupich pytań typu: "wybraliście zaproszenia? pochodzimy po sklepach za butami do sukienki?"

przepraszam za moje nudne wywody.

9

Odp: świadkowa mnie olewa
Malinowy_Elf napisał/a:

Z perspektywy czasu, choć moje relacje z siostrą się poprawiły widzę że popełniłam błąd. Gdybym mogła cofnąć czas za świadka poprosiłabym osobę dla której mój ślub ma jakieś znaczenie. Kogoś kto będzie się interesował sukienką, bukietem, mi brakowało najzwyklejszej rozmowy o tym, kilku głupich pytań typu: "wybraliście zaproszenia? pochodzimy po sklepach za butami do sukienki?"

Szkoda, że zamiast refleksji po fakcie, nie ma porządnego zastanawiania się na długo przed...
Taki ważny moment, a część dziewczyn bez pomyślunku lub o zgrozo pod presją wybiera dla świętego spokoju osoby, które potem w roli świadków się nie sprawdzają.

Ja rozumiem, że kogoś czasami się chce wyróżnić albo stosuje się zależność, że świadkiem będzie ten, komu ja świadkowałam. Można to jednak zrobić bardziej symbolicznie, a nie od razu mianować własną drużbą.

Jak w wielu innych sytuacjach z życia osobistego, część osób zapomina o sobie, swoich marzeniach, potrzebach i brnie w coś pod tytułem "tak być powinno". Ja tam zachęcam do buntu i własnych, nieprzymuszonych wyborów wink

10

Odp: świadkowa mnie olewa
dorota.f napisał/a:
Malinowy_Elf napisał/a:

Z perspektywy czasu, choć moje relacje z siostrą się poprawiły widzę że popełniłam błąd. Gdybym mogła cofnąć czas za świadka poprosiłabym osobę dla której mój ślub ma jakieś znaczenie. Kogoś kto będzie się interesował sukienką, bukietem, mi brakowało najzwyklejszej rozmowy o tym, kilku głupich pytań typu: "wybraliście zaproszenia? pochodzimy po sklepach za butami do sukienki?"

Szkoda, że zamiast refleksji po fakcie, nie ma porządnego zastanawiania się na długo przed...
Taki ważny moment, a część dziewczyn bez pomyślunku lub o zgrozo pod presją wybiera dla świętego spokoju osoby, które potem w roli świadków się nie sprawdzają.

Ja rozumiem, że kogoś czasami się chce wyróżnić albo stosuje się zależność, że świadkiem będzie ten, komu ja świadkowałam. Można to jednak zrobić bardziej symbolicznie, a nie od razu mianować własną drużbą.

Jak w wielu innych sytuacjach z życia osobistego, część osób zapomina o sobie, swoich marzeniach, potrzebach i brnie w coś pod tytułem "tak być powinno". Ja tam zachęcam do buntu i własnych, nieprzymuszonych wyborów wink

Hmmm...poczułam się jakby trochę wywołana do odpowiedzi. Muszę sprostować.

Ja w żaden sposób nie byłam "zmuszona" czy pod "presją" żeby wybrać siostrę - ja jej nie świadkowałam (byłam wówczas nieletnia). Po śmierci mojej mamy, moja siostra była dla mnie największym oparciem (poza moim wybrankiem - rzecz jasna), tak więc nawet długie zastanawianie się przed nie zmieniłoby mojej decyzji. Do końca "miałam nadzieje", że może im bliżej będzie dnia ślubu tym zaangażowanie się pojawi. Ale potem było za późno.  Trochę szkoda...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » świadkowa mnie olewa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024