Witam , mam 25 lat i mam problem z sexem a właściwie z jego zaczęciem ... mysle ,ze problem jest na podłożu moich pierwszy partnerów...i sexu o ile mozna to nazwac sexem!!!.... teraz mam problem z tym zeby wogóle wykonac jakikolwiek ruch w strone sexu .. chyba ,ze jestem po 3 lampkach wina , wtedy nie mam z tym problemu. nie mowiac juz o seksie oralnym, czy wogóle dotknieciem meskich czesci ciała!!!! poprzez jakis stripis czy cokolwiek.Jestem przerazona i zaniepokojona,chciałabym zacząć normalnie sie kochac uprawiac dziki i namietny sex..!!! Nie potrafie sama zainicjowac sexu, w ostatnim zwiazku i tak zrobiłam jakotakie postepy, ale oczywiscie moj zwiazek sie rozpadł zanim zaczełam sie otwierac, nie wiem co mam robic... poznałam faceta i chciałabym zeby moj sex wygladał inaczej niz dotychczas?? prosze o jakies rady?
1 2012-04-25 16:32:25 Ostatnio edytowany przez gosiaunia87 (2012-04-25 17:15:07)
czy jest w stanie ktoś mi coś doradzić .. co mam robić , może ktoś też miał taki problem.
Na takie zachowania mają często wpływ nadużycia seksualne, jak piszesz: złe doświadczenia z pierwszymi partnerami (tudzież: pierwszy raz), zahamowania spowodowane wychowaniem (np. religijne: seks to grzech) itd. Byłaś z tym u jakiegoś specjalisty?
Witaj, nie włąsnie nie byłam i głeboko zastanawiem sie czy iść ??? niestety w miejscowości w której mieszkam nie ma takich specjalistów, miałam nadzie ,ze moze są jakies sposoby na pozbycie tego ,strachu ,wstydu.... Dlatego tu napisałam... zanim dojdzie to kontaktu to w myślach mam rózne sceny i chcec na nie , ale prprostu mie cos blokuje!!! juz mam tego dość stram sie nad tym pracowac .. ale za bardzo efektów nie widać ... może jakies rady?
No ja będąc w tym wieku poszłabym do specjalisty jednak. Poszukaj chociażby psychologa, na pewno jest na NFZ w twojej okolicy.
Nie będę dawała rad tym razem, bo nie wiem o Tobie i twoich związkach ani przeszłych ani tym obecnym nic.
i wiem ,ze tu nie chodzi o religie , czy zle przekazane info. na temat sexu... chyba chodzi o to ,ze jestem niedowartościowana .. chodź świadoma swojego ciała, nie mam kąpleksów jako takich.... boje się cokolwiek zainicjować ,ze to bedzie złe odebrane???.. samam nie wiem dokładnie o co mi chodzi?? ale wiem ,ze mam problem!!!
w takim razie umówie sie do psychologa .. może coś da... dziekuje za zainteresowanie:) i jak masz jakies rady to bede wdzieczna:) pozdrawiam serdecznie
zapomniałam dodać ,ze osiagniecie orgazmu u mnie to graniczy z cudem.... !!! bardzo prosze o jakieś porady .. czy sa jakieś metody zebym sie onieśmieliła chodż troche
gosiaunia87, na to nie ma jednej złotej rady a nawet dwóch. Tu kolacja przy świecach nie wystarczy, widocznie problem tkwi o wiele, wiele głębiej i uważam, że powinnaś zgłosić się do psychologa.
gosiaunia87, na to nie ma jednej złotej rady a nawet dwóch. Tu kolacja przy świecach nie wystarczy, widocznie problem tkwi o wiele, wiele głębiej i uważam, że powinnaś zgłosić się do psychologa.
mam jakies dziwne obawy przed psychologiem ,... nie wiem czy będę umiał mu to wyjaśnic ???
No to obawiam się, że tutaj nikt nie rozwiąże Twojego problemu
Możesz otrzymać wsparcie, jednak uważam, że tego typu sprawy należy przedstawić osobie, która jest specjalistą.
No to obawiam się, że tutaj nikt nie rozwiąże Twojego problemu
Możesz otrzymać wsparcie, jednak uważam, że tego typu sprawy należy przedstawić osobie, która jest specjalistą.
nie sądziłąm ,ze mój problem jest taki wysokiej wagi!! ale skoro tak twierdzisz to na pewno skorzystam z Twojej rady ....i udam sie do specjalisty, ale bede wdzieczna za wszystkie rady!!! wiec jesli ktoś ma coś do powiedzenia na ten temat z góry dziekuje
No niestety jak pisałam, wydaje mi sie że w takim przypadku nie pomogą domowe rady. gdybyś miała jeszcze z 18-20 lat i pierwszego partnera, to OK. Ale ty masz 25 lat, miałas kilku partnerów i .....i nic.
Spokojnie, to nie jest wielka tragedia. Miałam dokładnie tak samo - przez 3 lata moja aktywnosć seksualna ograniczała się do zdjęcia majtek i rozłożenia nóg. "Zaburzenia"
te były spowodowane (jak już zostało wspomniane) zachowaniem mojego pierwszego, seksualnego partnera w łóżku, a więc i niedowartosciowaniem, trochę kompleksami... doszło do tego, że przez pewien czas potrafiłam uprawiać seks tylko po alkoholu. Na szczęscie mam to już za sobą... i nawet za bardzo nie wiem jak i kiedy to minęło. Na pewno bardzo przyczynił się do tego mój obecny partner (i w małym stopniu poprzedni, ale nie ten pierwszy;), który bardzo mnie dowartosciował.
Nie jestem specjalistą, ale może winy tej sytuacji możesz poszukać w sposobie uprawiania seksu i zachowaniu partnera - wydaje mi się, że jego czułosć, nienaciskanie na Ciebie, wolne tempo może okazać się pomocne.
Może zrób sobie auto-terapię. Zapytaj swojego partnera co chciałby żebys Ty zrobiła. On np. powie Ci, że musisz dotknąć ręką jego penisa - wtedy zrobisz to, potem poprosi Cię o cos innego... a na własną inicjatywę przyjdzie czas później. Musisz małymi kroczkami pokonywać ten strach i przede wszystkim mieć poczucie, że sprawisz tej osobie przyjemnosc ![]()
a własnie gosiaunia87, dlaczego nie chcesz pieścić partnera? wstydzisz się?
Spokojnie, to nie jest wielka tragedia. Miałam dokładnie tak samo - przez 3 lata moja aktywnosć seksualna ograniczała się do zdjęcia majtek i rozłożenia nóg. "Zaburzenia"
te były spowodowane (jak już zostało wspomniane) zachowaniem mojego pierwszego, seksualnego partnera w łóżku, a więc i niedowartosciowaniem, trochę kompleksami... doszło do tego, że przez pewien czas potrafiłam uprawiać seks tylko po alkoholu. Na szczęscie mam to już za sobą... i nawet za bardzo nie wiem jak i kiedy to minęło. Na pewno bardzo przyczynił się do tego mój obecny partner (i w małym stopniu poprzedni, ale nie ten pierwszy;), który bardzo mnie dowartosciował.
Nie jestem specjalistą, ale może winy tej sytuacji możesz poszukać w sposobie uprawiania seksu i zachowaniu partnera - wydaje mi się, że jego czułosć, nienaciskanie na Ciebie, wolne tempo może okazać się pomocne.
Może zrób sobie auto-terapię. Zapytaj swojego partnera co chciałby żebys Ty zrobiła. On np. powie Ci, że musisz dotknąć ręką jego penisa - wtedy zrobisz to, potem poprosi Cię o cos innego... a na własną inicjatywę przyjdzie czas później. Musisz małymi kroczkami pokonywać ten strach i przede wszystkim mieć poczucie, że sprawisz tej osobie przyjemnosc
problem w tym ,ze aktualnie nie jestem w związku spotykam sie z kimś i chciałabym ,zeby było lepiej walcze ze soba ale to nie proste!!!! boje sie ,ze poraz kolejny moj zwiazek nie wypali, po rozstaniu zawsze obwiniam siebie , ze pewnie byłam za słaba w łóżku dla tego mnie zostawiał( ten ostatni chłopak z którym byłam)po nim sie zaczełam obwiniac ... moze nie powinnam , ale tak jest .. z nim troche zaczełam sie otwierac... ale w miedzy czasie zachorowałam i mnie zostawił wiec nie było okazji do tego zebym sie przełamała.... ???? mam nadzieje ze chemia z tym facetem z którym sie spotykam troszke mi pomoże
a własnie gosiaunia87, dlaczego nie chcesz pieścić partnera? wstydzisz się?
chyba tu leży problem wstyd i obawa ,ze zrobie coś zle mój pierwszy chłopak naciskał na mnie bardzo i chyba sie zraziłam .... ale wydaje mi sie ,ze wstyd tu bierze góre ... jak facet mnie pieśći (oralnie) chowam sie za pościel jakbym wstydziła sie swojej reakcji.. tego ze mnie wyśmieje??
18 2012-04-25 21:06:02 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-04-25 21:07:23)
Po pierwsze - przestań pisać posta pod postem. Po drugie nie używaj tylu wykrzykników czy znaków zapytania. Jest to irytujące i mam wrażenie, jakbyś chciała w ten sposób pogonić forumowiczów do udzielanie ci rady, która w magiczny sposób rozwiąże twój problem. Jeśli twój charakter, sposób bycia i twoje emocje prezentują podobny poziom bałaganu jak wypowiedzi tutaj, to faktycznie pomóc ci może jedynie lekarz specjalista.
Twoim podstawowym problemem jest pośpiech. Kolejnym jest to, że w sumie sama nie wiesz o co ci na dobrą sprawę chodzi, kręcisz tak, że ciężko cie zrozumieć. Piszesz o przerażeniu i ogromnych problemach....które rozwiązują trzy lampki wina. Albo więc wyolbrzymiasz swój problem, albo masz rekordowo słabą głowę i 3 lampki wina sprawiają, że jesteś pijana.
Ja mam jedynie jedno pytanie: gdzie ci tak spieszno z seksem, skoro nie jesteś jeszcze z tym facetem, a już się martwisz o tą sferę życia?
taka mam forme pisania i z kąd mam wiedzieć czy to kogoś irytuje?? skoro jestem tu pierwszy raz? a takim pisanie zniechecasz, gdzybym uzała ,ze nie mam problemu i moge pic bo tak bedzie lepiej to bym tu nie pisała .... nie spiesz sie spotykam sie z tym facetem juz od jakiegoś czasu chiałąm sie doradzić ... bo uwazam ze mam problem i prawo do tego po to jest ten blog!, ale skoro Cie irytuje to nie musisz mi udzielc rad! i nie uwazam ze 3 lamki wina roziazuja problem bo wolałabym umiec bez nich nie miec zachmowan i takich obaw nie chodzi tu o to zeby isc z kim do łóżka po alkoholu ...
Martwie sie o tą strefe bo mi na nim bardzo zależy ... i poprostu napisałam po to zeby sie doradzić ...
"Skąd", a nie "z kąd". Nie "żeby się doradzić", a "żeby się poradzić", "zahamowań", a nie "zachamowań" itd....
Netykieta na wszystkich forach (bo to jest forum, a nie blog) internetowych panuje taka sama od lat. Nie licząc tych przejętych przez internetowe trolle. I mam nieodparte wrażenie, że ty jednym z takich trollów jesteś. Napisałaś kilka pokręconych i zagmatwanych postów, z których nie wynika absolutnie nic. Co bowiem znaczy, że "masz problem"? Jak on się dokładnie objawia, jakie jest twoje doświadczenie? Skoro to twój jedynie znajomy, a nie partner (choć zapewne byś chciała), to czemu martwisz się na zapas nieistniejącym jeszcze problemem? Chcesz zdobyć faceta przez łóżko?
gosiaunia87 musisz się dowartościować. zdecydowanie podnieść swoją samoocenę. wydajesz się trochę nieśmiała i zakompleksiona, a jak długo będziesz miała problemu z zaakceptowaniem samej siebie- tak długo będzie się to przekładać na problemy w łóżku. Spróbuj może poświntuszyć z kimś online? Będziesz anonimowa, co może dodać pewności siebie dzięki czemu nie będziesz mieć takich oporów jak w realu, a w sieci jest pełno napaleńców, którzy podniosą Twoją samoocenę. Wiem, że pomysł może wydawać się co najmniej dziwny lub nawet głupi, ale co masz do stracenia?:)
A do specjalisty zawsze warto się udać, problemy same nie znikną;)
22 2012-04-25 21:47:39 Ostatnio edytowany przez Country.Girl (2012-04-25 21:54:47)
Twoim podstawowym problemem jest pośpiech. Kolejnym jest to, że w sumie sama nie wiesz o co ci na dobrą sprawę chodzi, kręcisz tak, że ciężko cie zrozumieć. Piszesz o przerażeniu i ogromnych problemach....które rozwiązują trzy lampki wina. Albo więc wyolbrzymiasz swój problem, albo masz rekordowo słabą głowę i 3 lampki wina sprawiają, że jesteś pijana.
Ja mam jedynie jedno pytanie: gdzie ci tak spieszno z seksem, skoro nie jesteś jeszcze z tym facetem, a już się martwisz o tą sferę życia?
Nie od dzisiaj wiadomo, że alkohol powoduje spadek napięcia, rozluźnienie itp... nie każdy musi wypić butelkę wina, żeby się odprężyć, rozluźnić, a co za tym idzie być smielszym w kontaktach z innymi osobami, także w łóżku :]
I wcale nie jest jej spieszno, skoro problem powtarza się z wieloma partnerami czas najwyższy to zmienić!
Gosiu, może Twoim problemem jest brak poczucia bezpieczeństwa w związku? Jeżeli poczujesz się akceptowana i bezpieczna, nie będziesz bała się swoich reakacji oraz reakcji swojego partnera? Tak jak nasze niektóre zachowania są krępujące dla nas w obliczu osób których nie znamy, tak z rodziną w przyjaciółmi - osobami które znamy i z którymi dobrze się czujemy, takiej krępacji nie odczuwamy.
I zgadzam się z Red
- spróbuj pogadać o swoich fascynacjach i tym co chciałabys zrobić w łóżku z facetem (ale czego w realu się boisz) na forum/czacie internetowym, a jak już dojdzie do kontaktu fizycznego z owym człowiekiem z którym się spotykasz, popros żeby Ci powiedział, co chciałby żebys Ty zrobiła - w takiej sytuacji nie musisz sama niczego inicjować tylko będziesz podążać za jego "życzeniami" co wydaje mi się łatwiejsze odrobinę ![]()
I wcale nie jest jej spieszno, skoro problem powtarza się z wieloma partnerami czas najwyższy to zmienić!
Pomijając fakt, że przed jednym z byłych "zaczęła się otwierać".
Dlatego twierdzę, że tworzy problemy, zanim one jeszcze wystąpią.
Forma pisania to nie jest to. Jesteś zdenerwowana ze stresowana tym co piszesz a więcej tym co inni napiszą dlatego poganiasz.
Nikt nie doradzi bo kto wie co było z tym pierwszym. Mówisz zostawił podczas choroby to co to za chłopak.
Boisz się ogólnie reakcji tego obecnego ze względu gdy mu zaproponujesz to powie łatwa jesteś. Nie masz kompleksów twojego wyglądu a wstydzisz się rozebrać to jednak masz kompleks.
Nie chodzi o dojrzałość do seksu a o to co było z tym pierwszym i to jest w psychice i tam tego szukaj a przede wszystkim powiedz temu jak mówisz chciałabyś z nim być.
yoghurt007 z tego co czytam wynika ,ze jestes facetem i i tak nie zrozumiesz.. nie bede wiec reagowała na twoje wiadomści i nie wiem co masz na mysli pisza troll jeśli chodzi o wygład zewnętrzny to uważam sie za atrakcyja kobiete, i gdybym chciałą faceta zdobyć przez łóżko to bym mu juz dawno do niego wskoczyła ... a spotykamy sie ponad 1,5 miesiąca... i mówie o swoich problemach których ty nie widzisz! a i pierwsz raz korzystam z tego typu forum . blogu czy jakokolwiek to nazwać można
ja nie mam problemu z tym ,zeby sie rozebrac mam problem z tym zeby zainicjowac sex, zeby dotkac faceta , zrobic mu dobrze..sama z własnej inicjatywy. moze i racja boje sie odrzucenia ...wiec piotrrtoip masz tu duzo racji jestem zdenerwowana bo juz sobie z tym nie radze ..ale po to tu wszyscy jestemy ,zeby sobie pomagac ..prawda?
27 2012-04-25 22:14:23 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-04-25 22:15:19)
Mówisz zostawił podczas choroby to co to za chłopak.
Wybacz, ale sądząc po postach gosiaunia87, to nie zdziwiłbym się, gdyby rozstanie zbiegło się w czasie z przeziębieniem, które wzięła za przyczynę rozstania. ![]()
gosiaunia87 skoro pierwszy raz korzystasz z forum to przyjmij do wiadomości uwagi o netykiecie i stosuj je zamiast się obrażać.
Skoro spotykacie się ~6 tygodni, a nie jesteście razem i temat seksu się póki co między wami nie pojawił (w ten czy inny sposób), to jaki jest charakter owych spotkań? Co jest w zasadzie między wami?
I masz rację - nie rozumiem. Nie rozumiem, bo piszesz, że już po 3 lampkach wina jesteś demonem seksu, a bez tego masz masę kompleksów, których jednak nie masz, bo nie wstydzisz się swojego ciała, ale jednak masz, bo na trzeźwo nie możesz się przemóc, aby seks zainicjować. Niby problem duży, występujący ze wszystkimi poprzednimi partnerami (ilu ich było? jak długie to były związki?) , ale z poprzednim facetem już zaczęłaś się przełamywać...mimo, że z pierwszego opisu zalatuje bucem....
Dla mnie to szukanie dziury w całym. Początek związku to stres, niewiadoma itp. Skoro winko pomaga, a nie musisz się upijać, bo raptem 3 lampki pomagają, to co to za problem? Skoro z ostatnim bucem zaczęłaś się przełamywać, to jeśli ten okaże się być dobrym partnerem, to czemu zakładasz, ze się nie przełamiesz?
wiesz tu nie chodzi o przeziebienie , nawt bym tego choroba nie nazwała,i ja się nie obrażam tylko napisałam ,ze nie bede reagowała na ow wiadomsci!
spotykamy sie całujemy normany początek związku w zasadzie traktujemy sie jak para... tyle ,ze nie doszło do zbliżenia "sexu"jeszcze.
i nie napisałam tez ze jestem demonem sexu.. tylko jestem odważniejsza.. miałam 4 związki od 3 miesieci po 2 lata...
czy ja napisałąm ze mój ostani facet był bucem... chyba nie byłam nim zauroczna i chciałam sie przed nim otworzyć.. niestety nie zdązyła bo sie rozstalismy
i nie uważam zeby alkohol byl jakimś roziazaniem ...
No tak ale przeczytaj co napisałaś- gdybyś chciała to byś wskoczyła do łózka. To co to jest? A drugie to- zrobić mu dobrze z własnej inicjatywy. Gubisz się w tym co mówisz i w takim wypadku tu z pewnością nikt nie pomoże.
Jest internetowa pomoc lekarzy specjalistów i tam się zaloguj.
ja nie mam problemu z tym ,zeby sie rozebrac mam problem z tym zeby zainicjowac sex, zeby dotkac faceta , zrobic mu dobrze..sama z własnej inicjatywy.
I o tym właśnie mówię. Masz problemy z intymnym kontaktem. Dlatego właśnie takie niewinne świntuszenie z kimś obcym i anonimowym może Ci pomóc. bardzo dobrze, że uważasz się atrakcyjną i nie wstydzisz się swojego ciała- to bardzo zmniejsza problem:) Pozostaje tylko kwestia komunikacji i ośmielenia się. A może zanim pójdziesz do łóżka z tym facetem, z którym się obecnie spotykasz pobawicie się najpierw trochę przez internet? Możecie pisać sobie o swoich fantazjach, o tym jak wyobrażacie sobie swój seks? Później moglibyście pójść o krok dalej i rozmawiać o tym? Może gdybyś wcześniej poznała jego potrzeby, fascynacje itp. mogłabyś ocenić czy byłabyś w stanie je spełnić i poczuła się pewniej gdy dojdzie już do zbliżenia? ![]()
No tak ale przeczytaj co napisałaś- gdybyś chciała to byś wskoczyła do łózka. To co to jest? A drugie to- zrobić mu dobrze z własnej inicjatywy. Gubisz się w tym co mówisz i w takim wypadku tu z pewnością nikt nie pomoże.
Jest internetowa pomoc lekarzy specjalistów i tam się zaloguj.
ok może zle to zinterpretowałam ... bo nigdy nie zależało mi zeby kogos zdobyć przez łóżko i nigdy tak nie zrobiłam ... tak chciałabym miec ta odwage i pewność siebie nie wstydzić sie i sama umiec zinicjować sex ... ale mam blokade!!! i nie potrafie tego przezwycieżyć
32 2012-04-25 22:39:39 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-04-25 22:42:12)
red - ja bym tego nie robił, bo oczekiwania i stres wzrosną tylko niewspółmiernie. Natomiast zawsze można na ten temat porozmawiać. Co to za problem powiedzieć "słuchaj, mam pewne opory/wstydzę się inicjować seks, gdyż moje dotychczasowe doświadczenia nie są rodem z bajek Disneya, a raczej z kiepskiej polskiej komedii i potrzebuję czasu, żeby zdobyć się na śmiałość w aktywności i inicjacji tego czy tamtego".
Jedno zdanie, a rozwiązuje wszystkie problemy. Po co bowiem autorka wątku ma udawać kogoś, kim nie jest? Po co ma eksperymentować na facecie i leczyć swoje problemy jego kosztem?
A do gosiaunia87 czemu uważasz, że to wino nie jest dobrym rozwiązaniem krótkoterminowym? Te 2-3 lampki to nie jest upijanie się, a skoro pomaga się zrelaksować, to czemu nie? To chyba najczęściej zalecany afrodyzjak dla kobiet....
gosiaunia87 napisał/a:ja nie mam problemu z tym ,zeby sie rozebrac mam problem z tym zeby zainicjowac sex, zeby dotkac faceta , zrobic mu dobrze..sama z własnej inicjatywy.
I o tym właśnie mówię. Masz problemy z intymnym kontaktem. Dlatego właśnie takie niewinne świntuszenie z kimś obcym i anonimowym może Ci pomóc. bardzo dobrze, że uważasz się atrakcyjną i nie wstydzisz się swojego ciała- to bardzo zmniejsza problem:) Pozostaje tylko kwestia komunikacji i ośmielenia się. A może zanim pójdziesz do łóżka z tym facetem, z którym się obecnie spotykasz pobawicie się najpierw trochę przez internet? Możecie pisać sobie o swoich fantazjach, o tym jak wyobrażacie sobie swój seks? Później moglibyście pójść o krok dalej i rozmawiać o tym? Może gdybyś wcześniej poznała jego potrzeby, fascynacje itp. mogłabyś ocenić czy byłabyś w stanie je spełnić i poczuła się pewniej gdy dojdzie już do zbliżenia?
własnie ostatnio zaczelismy rozmawiac na ten temat .. przez internet jest łatwiej , myslisz,ze powinnam mu powiedzieć o tym ze mam problem ?czy poprostu zdac sie na to co piszemy i może żeczywiscie bedzie mi łatwiej przełamać sie ..
ok czasem mozna sie napic wina .. ale ja pragne sie oniesmielic bez niego .. zrozum nie chce za kazdym razem pic wina!!! co w tym złego ze chce nie miec oporób bez wina...
gdyby to było takie proste , powiedzieć i juz i jest lepiej to juz dawno bym to zrobiła!
Sama pisałaś, że z poprzednim zaczynało być lepiej. Jako rozwiązanie na krótką metę wino okazuje się być idealne. Na początku pomoże przezwyciężyć lęk, a z czasem sama się otworzysz przed facetem. Nie ma rozwiązania, które rozwiązałoby twój problem jak za pstryknięciem palcami, a skoro sama z tym walczysz i to w sumie z powodzeniem, to niczego więcej nie potrzebujesz poza czasem.
Pewnie, że możesz mu o tym powiedzieć. Dobra komunikacja jest ważna w związku:) jeśli się wstydzisz nie musisz od razu określać tego mianem problemu i tłumaczyć tak dokładnie jak tutaj. możesz mu powiedzieć, że jesteś nieśmiała w kontaktach intymnych i potrzebujesz czasu, żeby się otworzyć. na pewno to zrozumie, a w między czasie będziecie dalej rozmawiać o tym przez internet i może pomoże Ci to w ośmieleniu się nieco:) rozmawiajcie o tym czego pragniecie, o swoich potrzebach, o wszystkim i nie przerywajcie rozmów kiedy już pójdziecie do łóżka i nie wyjdzie tak, jak byś tego chciała. rozmawiajcie po każdej próbie, a z czasem może być tylko lepiej:)
No tak seks paraliżuje ale w temacie kobieta z kobietą napisałaś i ten problem że wolisz kobiety
38 2012-04-26 10:25:47 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-04-26 10:26:22)
gosiaunia87 wybacz, ale tak nakreśliłaś swój problem, że zaczęłam podejrzewać, że cierpisz na -co najmniej- pochwicę. I to ja wyszłam na trolla, bo zamiast od razu zapytać, jak wygląda twój obecny związek, a przede wszystkim ile czasu trwa, posłałam Cię do psychologa. Jeśli jeszcze nie zapisałaś się na wizytę: wstrzymaj się, bo obawiam się, że lekarz może mieć problemy z powstrzymaniem śmiechu. Podzielam tu zdanie yoghurt007 , no, może jeśli chodzi o alkohol to jednak radziłabym uważać, bo jeśli tylko po winie jesteś w stanie się rozluźnić, to z czasem może to prowadzić do alkoholizmu- zwłaszcza jeśli chciałabyś uprawiać seks codziennie:)
6 tygodni!! Wiesz co, ja sądzę, że możesz cierpieć na inne "zaburzenie", otóż jest grupa kobiet, która nie jest w stanie otworzyć się przed facetem, którego nie kochają i który nie kocha ich. To niemodne, wywodzi się z tradycji, religijnych przekonań czasami, ale się zdarza. Jednak jest rada! Budować więź i z niczym się nie śpieszyć ![]()
ps.Postaraj się pisać poprawną polszczyzną, bo twoje błędy naprawdę RAŻĄ w oczy.
Pewnie, że możesz mu o tym powiedzieć. Dobra komunikacja jest ważna w związku:) jeśli się wstydzisz nie musisz od razu określać tego mianem problemu i tłumaczyć tak dokładnie jak tutaj. możesz mu powiedzieć, że jesteś nieśmiała w kontaktach intymnych i potrzebujesz czasu, żeby się otworzyć. na pewno to zrozumie, a w między czasie będziecie dalej rozmawiać o tym przez internet i może pomoże Ci to w ośmieleniu się nieco:) rozmawiajcie o tym czego pragniecie, o swoich potrzebach, o wszystkim i nie przerywajcie rozmów kiedy już pójdziecie do łóżka i nie wyjdzie tak, jak byś tego chciała. rozmawiajcie po każdej próbie, a z czasem może być tylko lepiej:)
Dziękuje Ci bardzo za rady , na pewno skorzystam .. Pozdrawiam:)
No tak seks paraliżuje ale w temacie kobieta z kobietą napisałaś i ten problem że wolisz kobiety
zapewniam Cie ,ze nie wole kobiet.. to była moja fantazja i nie miałam problemu z jej realizacja , nie wstydziłam się swoje koleżanki ,która znam długo i rozmawiałyśmy o tym ! ona też miała taka fantazje wiec kiedyś zdobyłyśmy się na odwagę, czego nie żałuje
Dziękuje Ci bardzo za rady , na pewno skorzystam .. Pozdrawiam:)
Zawsze do usług
Pozdrawiam i powodzenia ![]()