witam
jesteśmy młodym małżenstwem mamy trójke dzieci dwuletnia córke i trzymiesieczne blizniaczki ostatnio wszystko sie wali w moim małzenstwie mąż twierdzi że go zdradzałam bo jeszcze w narzeczenstwie pisałam smsy z żonatym facetem i tylko smsy ale on twierdzi ze go zdradzałam bo żonaty mógł chciec ode mnie tylko sexu cały czas mi ubliża i wyzyawa od najgorszych raz nawet mnie uderzył . czasem pije i wtedy jest jeszcze gorzej nie moge patrzec na córeczke która sie go boi nie wiem co mam zrobic bo nie mam jak udowodnic że go nie zdradzałam
2 2011-12-03 19:43:15 Ostatnio edytowany przez atam (2011-12-03 19:44:43)
Witaj Agnes.
Przeczytalam to wszystko i zrobilo mi sie zwyczajnie przykro. Nie zaslugujesz na takie traktowanie. Wydaje mi sie, ze Twojego meza chyba przerosla sytuacja - troje dzieci, malzenstwo. On nie jest po prostu gotowy na to by byc i ojcem i mezem. Te SMSy to zwykly pretekst, gdyby nie bylo SMSow byloby co innego. Mysle, ze powinnas zglosic sie do Niebieskiej Linii - do niczego Cie to nie zobowiazuje. Tam sa osoby, ktore przede wszystkim wysluchaja i pomoga w razie potrzeby, dadza wskazowki jak sobie radzic.
To co opisalas to jest przemoc. Nie pozwol by Twoje dzieci mialy tak ciezkie i zle wspomnienia z dziecinstwa.
Powinnas sobie przemyslec wszystko, jak widzisz przyszlosc Twoja i Twoich dzieci, czy na pewno u boku kogos tak nieodpowiedzialnego? Niedojrzalego?
Podaje Ci link do tej Linii, namysl sie, sprobuj - kto pyta nie bladzi
a moze akurat u nich znajdziesz rade i wsparcie? Powodzenia i duzo wiary w siebie ![]()
http://www.niebieskalinia.pl/index.php
Pewnie już próbowałaś rozmawiać, jednak spróbuj jeszcze raz, Ale postaw mu ultimatum, albo przestanie ci ubliżać albo niech się wyprowadza. Dosyć drastycznie,ale podziała.
witaj atam dzieki za odpowiedz no napewno byłoby coś innego bo przez pierwsze dwa lata było ubliżanie z powodu braku majatku a teraz to . kocham go chcialabym z nim być ale nie moge ze wzgledu na dzieci w ogóle on ma jakieś loty raz jest ok za chwile do bani . boje sie ze sobie nie poradze z trójk dzieci sama musze poczytac o tej nebieskiej linii
primabelerina no rozmawiam i rozmawiam ale to troche mało daje . mieszkam u niego to ja musze sie wyprowadzic
Nie pisz posta pod postem. Użyj opcji edytuj.
Proszę zapoznać się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza
Wiesz Agnes, prawo sie nieco zmienilo, chociaz zazwyczaj jest tak, ze prawo sobie a zycie sobie. Ponoc teraz to nie ofiary przemocy a sprawcy tej przemocy maja sie wyniesc z domu. Nawet jesli jest to glowny najemca - nie znam szczegolow, mysle jednak, ze specjalisci w tej Lini na pewno cos doradza i pomoga.
Domyslam sie, ze rozmawialas ale z tego co napisalas w pierwszym poscie wynika jasno, ze on nie jest zainteresowany rozmawianiem. Przypuszczam, ze obwinia Cie o cala ta sytuacje. Nie pozwol na to, to nie Ty jestes winna. Przeciez do slubu nie szlas sama, dzieci tez same na swiat nie przyszly. On nie potrafi poniesc konsekwencji podjetych przez siebie decyzji, szuka "winnych" a ze Ty jestes "pod reka"...
Poszperaj po necie, na pewno sa fora kobiet w podobnej do Twojej sytuacji, zawsze jest nieco razniej w grupie, jest i wsparcie, jest i jakas rada. Wierze, ze sobie poradzisz, najwazniejsze, to nie dac sie wpedzic w role ofiary. Teraz liczysz sie tylko Ty i dzieci, Twoj maz musi najpierw dorosnac.
Pozdrawiam cieplutko ![]()
Będzie mu stawiać ultimatum? Podziałać może podziała, ale na ile? tydzień, dwa? Tu jest potrzebna porada psychologa, leczenie. Albo zawijaj żagle i uciekaj czym prędzej, choćby dla dzieci, dla siebie... To potwór przecież!
Gość ma gleboki problem psychiczny lub niewykluczone ze zaburzenie, jezeli jest na prawde tak jak mowisz.. teraz wiele zalezy od Twojej tolerancji na to wszystko. Albo walka o poprawe (psycholog, terapia, wsparcie rodziny) albo ucieczka. Wszystko jedno co byś wybrała, tutaj ważne jest konkretne działanie!
Nigdy nie łudź się, że to kryzys z którego czas go wyleczy!
9 2011-12-05 15:21:47 Ostatnio edytowany przez amarek (2011-12-05 15:22:18)
witam
jesteśmy młodym małżenstwem mamy trójke dzieci dwuletnia córke i trzymiesieczne blizniaczki ostatnio wszystko sie wali w moim małzenstwie mąż twierdzi że go zdradzałam bo jeszcze w narzeczenstwie pisałam smsy z żonatym facetem i tylko smsy ale on twierdzi ze go zdradzałam bo żonaty mógł chciec ode mnie tylko sexu cały czas mi ubliża i wyzyawa od najgorszych raz nawet mnie uderzył . czasem pije i wtedy jest jeszcze gorzej nie moge patrzec na córeczke która sie go boi nie wiem co mam zrobic bo nie mam jak udowodnic że go nie zdradzałam
Witam.
Słyszałem o podobnym przypadku.
Prawdopodobnie to obsesja, a niektóre Panie w innych wątkach używają określenia na takich osobników jak Twój mąż
psychofag.
Nie będzie lepiej. Żal mi Ciebie i Waszych dzieci.
Spróbuj skorzystać z pomocy fachowców, a mężowi postaw ultimatum, leczenie albo koniec.
Poszukaj na forum, znajdziesz sporo opisów takiego zachowania.
Powodzenia.