Mąż mojej koleżanki na pewnej imprezie gdy pilismy wódkę chciał mi podać wódkę z ust do ust co jest dla mnie dosc dziwne...niewiem jak mam to odebrac podobnie jak jego gesty gdyż przy kazdej okazji muskał moją dłoń a w windzie pod pretekstem poprawienia mi kołnierza próbował mnie pocałować w szyje i złapać za piersi
a jak mu sie nie udało to powiedział że i tak było do dupy a przy wszystkich wysmiewał sie z łatwych lasek-uznał mnie za taka mimo ze nic sie nie wydarzyło,oczywiscie kolezanka nic o tym nie wie i nie załapała o co chodziło z tymi tekstami ale we mnie to uderzyło
Co mam zrobic?Zauważyłam że robił to bardzo przemyslanie gdy nie było nikogo w pokoju a gdy sie ktos pojawiał to zwyczajnie sie odsuwał wiec wiedział co robi.Niewiem jak sie zachować powiedziec koleżance czy puscic w nie pamięc i uznać że alkohol zrobił swoje?W tym roku mamy spotkać sie w sylwestra i boje sie ze skoro raz sie tak zachował to moze znów bedzie próbował.Doradzcie cos prosze....niechce stracic kolezanki
Ps.nie był na tyle pijany by nie pamietac tego dnia nastepnego co potwierdziło sie przy naszym kolejnym spotkaniu,zachowywał sie nie naturalnie az jego zona to zauważyła i zaczeła pytac ale opowiedział jej jakas bajkę.Nie przywitał sie ze mną,był strasznie oficjalny i przytulał zone byle bym widziala...zrobił zwykła demonstrację....
Mam powazne obawy jak powinnam sie zachowac w tej sytuacji,myslicie ze zwyczajnie żałuje i że nie bedzie juz wiecej takich sytuacji?
Licze na twoją wypowiedz Wielokropku