hej..
chciala bym miec kolezanke,ale niewiem jak sie do tego zabrac.
Mam troje dzieci od 5 lat nigdzie z domu raczej nie wychodze,wsrod ludzi czuje sie dziwnie nie umiem rozmawiac czuje sie jak dzikus..mam meza dzieci ale czuje sie samotna rodziny nie mam..nikt mnie nie odwiedza-bo niema kto..czuje sie wstretnie i glupio..w sklepie nie umiem sie zachowac..niewiem jak to wytlumaczyc..niewiem moze jestem jakas psychiczna...boje sie kontaktu z ludzmi nie jestem madra nie mam wysokiego wyksztalcenia,w sumie to kto chcialby sie z taka ofiara losu przyjaznic,czuje sie skrepowana i zestresowana. wstydze sie gdziekolwiek wyjsc,wstydze sie swojego wygladu,jestem wogole do niczego.poszla bym gdzies na fitnes czy cos,ale sie wstydze,tego ze beda tam nastolatki i beda sie ze mnie wysmiewac,i patrzec na mnie..jestem glupia i brzydka.
1 2011-11-04 21:36:09 Ostatnio edytowany przez jablonka (2011-11-04 21:38:53)
Jabłonka więcej wiary w siebie.
Chcesz żeby ktoś Cię lubił to musisz sama najpierw siebie polubic.
Dlaczego sama do siebie jesteś tak zle nastawiona?
Piszesz,że jesteś głupia, bo nie masz wysokiego wykształcenia. A myślisz,że papierek wszystko załatwia,że ktoś "mądry" to tylko ten co po studiach.
Uwierz,że niektórzy z wyższym wykształceniem mają sieczkę w głowie.
Dlaczego uważasz się za ofiarę losu?A jeśli już to wiedz o tym ,że ofiara to ofiara i nie ponosi winy za to,że jest ofiarą.
Masz męża, dzieci.Oni Cie potrzebują.Pamiętaj o tym,że dobra matka to szczęśliwa matka.
Dla dzieci jesteś najważniejsza,najpiękniejsza,jesteś dla nich wszystkim co mają najcenniejsze w życiu.
Jesteś do niczego?Nie wierzę ,może masz jakiegoś przejściowego doła.
Każdy ma jakieś wady, czy zalety.
Spróbuj bardziej pozytywnie spojrzec na siebie.
I nie pisz,że jesteś brzydka,brzydkie są tylko potwory.
A co z Twoją rodziną,nie masz nikogo?
Hej, koleżanko nie wstyd Ci oceniać siebie samą w ten sposób?!
Zasada nr 1. Zaakceptuj siebie. Jeżeli nie jesteś w stanie zaakceptować siebie, to nie będziesz w stanie zaakceptować nikogo.
Zasada nr 2. Więcej wiary w siebie! Widzę, że masz dopiero 27 lat, jesteś młodą osobą : ) A kto jest młody ten jest piękny
Zreszta.. nie ma brzydkich kobiet, jesli sie za taka uwazasz, to moze popraw cos w swoim wygladzie? sama poczujesz sie lepiej. Wysokie wyksztalcenie nie jest potrzebne do dobrych kontaktow z ludzmi, nikt nie ocenia czlowieka za lepszego tylko dlatego, ze ma 2 kierunki studiow, doktorat i cos tam jeszcze, a tymbardziej, ze ktos jest brzydki.. Panuj nad swoimi emocjami, moze jestes za bardzo wybuchowa? Nie wiem o co chodzilo z tym sklepem..
Kazdy z nas ma wiele wad, ale na nich sie nie konczy ludzka egzystencja, bo kazdy ma tez wiele zalet. Ty na pewno tez masz! Tylko o niektorych pewnie nawet nie wiesz. Usiadz spokojnie i pomysl, moze zapytaj kiedys meza, jaka cecha charakteru go do Ciebie przyciagla i co mu sie najbardziej podoba ? : )
Napiszę Ci pewien cytat, który w ramach zadania domowego przemyślisz. "Każdy z nas jest kimś niepowtarzalnym. Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim co masz."
4 2011-11-06 21:51:47 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-11-06 21:52:00)
Prawda jest taka, ze jestesmy przewaznie zbyt krytyczni dla siebie i zbyt wiele wymagamy. To, ze Ty widzisz siebie w jakims krzywym zwierciadle wcale nie oznacza, ze Ciebie tak ludzie postrzegaja/beda postrzegali.
Masz 27 lat, jesli Ty uwazasz sie za stara dupe juz nie nadajaca sie do niczego, to potrzebujesz chyba kopniaka w dupe...
Czy ktoras z kolezanek jest w zasiegu, zeby sprzedac Jej pozytywnego kopa? ![]()
Witam
Powiem szczerze ja ją rozumiem. Siedzi w domu z dzieciakami,że tak powiem przesiąkła życiem domowym.
Dzieciaki dają popalić i nie ma siły na nic innego. Spróbuj wyjść na ten fitness ,zostaw dzieci na godzinkę z mężem,może poznasz jakieś ciekawe koleżanki. Jesteś młodziutka ,nie przejmuj się Jabłonko ludzkim gadaniem. Więcej wiary w siebie i swoje możliwości. Pozdrawiam.
6 2011-11-06 22:06:05 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-06 22:07:04)
Zgodnie z zapotrzebowaniem zgłoszonym w poście powyżej, kopię Cię w odwłok. ![]()
I zalecam, w najbliższym terminie idź do okulisty.
Jeśli założysz okulary, zobaczysz młodą (tak, tak) kobietę, która może (jeśli chce) iść na siłownię, basen, w każde miejsce o jakim zamarzy.
I pocieszająca wiadomość: ludzie nie gryzą, nie zjedzą Ciebie, w kontakcie z nimi nic złego Ci się nie stanie. Zaryzykuj! Przekonasz się. Wyjdź z domu sama, bez przychówku.
Przytulam Cię wirtualnie.
okularow nie musze zakladac nosze je i sa wstretne,wygladam jak stara zaniedbana baba,jak kto woli moze zmeczona zyciem kobieta,kolezanek nie mam zrazilam sie tyle razy,niewiem czy mogla bym komus zaufac... taka kolezanka mogla by rozmawiac ze mna a w duchu myslec -jaki potwor,jaka ona jest brzydla ble...kopa w dupe kopcie ile chcecie,nic mnie juz nie ruszy... czas na zmiany..chciala bym ale nie czuje sily.... wstydze sie wyjsc z domu,krepuja mnie ludzie,jak nie zwracaja na mnie uwagi jest ok,ale jak ktos sie na mnie spojrzy to czuje skrepowanie i wstyd..kiedys wygladalam jako tako,ale teraz wygladam strasznie..zmienic bym mogla pewnie,ale to duzo by kosztowalo a mnie nie stac.. jestem zalosna i tyle.
Jabłonka ja widziałam Cię na zdjęciach i wyglądasz wspaniale. Nie wiem co Ty dziewczyno od siebie chcesz.
Masz wspaniałe i zdrowe dzieci. Nie użalaj się tylko ogarnij.
Może powinnaś obejrzeć jakiś program o kobietach które są chore ,bez rąk bez nóg i dają sobie świetnie rade. Czerpią z życia całymi garściami.
A może Ty lubisz jak się nad tobą litujemy? I nie pisz że Cię nikt nie lubi,lubią Cię koleżanki z netkafejki a twoje dzieci Cię kochają!
Idż do fryzjera,od razu sobie humor poprawisz
Ja dziś byłam i powiem Ci że jest super
Pozdrawiam ![]()
Troche wiary w siebie,dużo,dużo wiary.Życie jest za krótkie ze by sie tak zamatrwiać.
To prawda ze papier i wysokie wykształcenie to nie wszystko,ja mam kolezanke która studiuje ale jej sposób bycia,odnoszenie sie do innych to poprostu tragedia.
Miej gdzieś co bedą mówic inni idź na fitnes i ciesz sie życiem kochana:)
Hej, nie rozumiem Cię, musisz uwierzyć w siebie, jak będziesz myślała w ten sposób to nie znajdziesz koleżanki bo sama odpychasz od siebie ludzi uważając że jesteś wstrętna i żałosna a na pewno tak nie jest...
nie nie lubie sie nad soba uzalac,wrecz przeciwnie zawsze bylam silna mimo przeciwnosci losu,a bylo tego naprawde duzo,wiem ze mam dzieci one mnie kochaja bo to dzieci moje,a maz.....niewiem.
wiem ze sa obiety i ludzie oszpeceni i podziwiam ich za sile i walke.
pujde do fryzjera jutro...
Pójście do fryzjera to dobra decyzja:)Małe zmiany nie zaszkodzą,trochę luzu.
bylam..czujes ie lepiej...
dziekuje za odpisanie....
i do zobaczenia na nastepnej depresji ![]()