Nie wiedziałam jak inaczej w skrócie opisać mój problem, stąd ten opis. Jestem nowa na forum, mam nadzieję, że nie pogniewacie się, że nie napisałam ''Cześć'' w ''Poznajmy się''. Może zacznę więc od początku, dla jasności. Czekałam na swojego obecnego chłopaka bardzo długo. Niby zawsze do siebie coś czuliśmy, ale ja byłam z kimś innym, a on prowadził ''życie Casanovy'', dlatego bałam się kiedykolwiek zaangażować z Nim w związek. Ale stało się tak, że pewnego wieczoru, pod wpływem alkoholu wszystko sobie wyjaśniliśmy. Byłam w siódmym niebie. Zawsze mi bardzo imponował tym, że jest jednym z najmądrzejszych i najinteligentniejszych ludzi jakich znam, a do tego jest niesamowicie przystojny. Postanowiliśmy być razem, wiem, że on mnie bardzo kocha, ja Jego oczywiście też. Jest tylko jeden problem, którego nie mogę zrozumieć - (Chociaż w sumie nic nie może podobno być idealne) Dlaczego nie czuję żadnej euforii, żadnego podniecenia, uniesienia podczas stosunku? Mam w ogóle wrażenie, że on nie wie jak się za to zabrać, kombinuje, próbuje, ale nic nie wychodzi tak jakbym chciała. Jest to naprawdę dziwne, ze względu na to, że wiem ile miał kobiet przede mną. Zastanawiałam się czy nie jestem zbyt wymagająca, może to moja wina? Ale za każdym razem stwierdzam, że to z Nim jest coś nie tak. Wybaczcie za taką długą przemowę, ale musiałam w końcu komuś się wyżalić. Mam nadzieję, że ktoś umie mi pomóc. Pozdrawiam ![]()
Myślę, że powinnaś z nim jakoś delikatnie na ten temat porozmawiać. Piszesz, że nic nie wychodzi tak jakbyś chciała, więc widocznie masz co do waszego pożycia jakieś konkretne oczekiwania. Spróbuj podczas zbliżenia pokazać mu co lubisz, kieruj go, bądź delikatnie podszeptuj co ma robić. Skoro tworzycie związek od niedawna musicie się siebie nauczyć, w końcu i ty i on macie zapewne już jakieś doświadczenia w tej materii, więc postarajcie się wyciągnąć z tego jakiś wspólny mianownik. Oczywiście nic na siłę i bez nerwów. Powodzenia.
Ilość partnerek seksualnych nie jest żadnym wskaźnikiem umiejętności mężczyzny w roli kochanka. Pokusiłabym się nawet o teorię, że mężczyźni z małym (a nawet żadnym) doświadczeniem są lepszymi kochankami. Powód jest prosty - faceci, którzy skakali z kwiatka na kwiatek tak naprawdę nigdy nie "uczyli się" konkretnej kobiety. Są natomiast często przekonani, że już wszystko umieją i bardzo się dziwią, że ich partnerka nie mdleje przy takich pieszczotach, które rozpalały większość ich poprzednich panienek. Każda kobieta jest inna i każdej inne rzeczy sprawiają przyjemność. Mężczyźni z mniejszym doświadczeniem są bardziej chętni do uczenia się, czego oczekuje ich partnerka. Mężczyźni z dużym doświadczeniem uważają, że oni to wiedzą lepiej niż ich kobieta.
Co z tym zrobić? Pokazywać co podoba się Tobie. Nie ma innego sposobu. I nigdy, przenigdy nie myśleć, że to z Tobą jest coś nie w porządku, bo on przecież taki doświadczony...
No też uważam że powinniście o tym rozmawiać bo skoro to już robiliście to możecie pogadać np o nowych pozycjach, napisz mu chociażby w smsie że chciałabyś tak i tak, że lubisz jak jest taki i taki jak się kochacie, przecież to normalne, bo on tak samo jak Ty chce żeby było Ci dobrze, przynajmniej tak jest w miłości:)
A może chodzi o to że jest jedna pozycja seks i zero takiej namietności jakiej Ty bys oczekiwała?
agusiu wyjasnić sobie cokolwiek po alkoholu to ryzyko ,ze siódme niebo nie będzie nim kiedy alkohol wyparuje?
Jeśli jednak to świadomy wybó a problem polega na niedopasowaniu to można to naprawić .
Sexu wbrew przypuszczeniom nie można zostawić samemu sobie-trzeba rozmawiać,rozmawiac i rozmawiać-
ty jestes sflustrowana bo jest nieciekwie a twój partner na zasadzie niewidomego szuka drogi by cię usatysfakcjonaować.
Może też wcale nie jest taki doświadczony jak myślisz?
pozdrawiam