Witam. Mam na imię Angelika i mam 20 lat. Szukałam takiej strony, bo mam duży kłopot. Jestem ze swoim chłopakiem półtora roku. Mam dziecko z poprzedniego związku. Mój chlopak do tej pory nie potrafi zaakceptować tego. Gdy jest trzeźwy(bardzo żadko) jest mily,kochany,czuły. Pije przeważnie za namową kolegów lub jak twierdzi przeze mnie. Nie obochodzę go ja, a tym bardziej mój synek. Mieszkamy razem i jest mi trudno. On okłamuje mnie czasami nawet kilka razy dziennie. Wychodząc nawet do sklepu kupuje piwo i pije pokryjomu nic mi nie mówiąc. Traci wszystkie pieniądze na życie. I obwinia mnie za wszystko. Przychodzi czasami nad ranem do domu robiąc mi wyrzuty i zaczyna awanturę. Nie obchodzą go moje uczucia. Wyzywa mnie a na drugi dzień udaje,że nic się nie stało. Miałam też ostatnio dziwną sytuację wzięłam jego telefon, a on jak poparzony wyrwał mi go z rąk. Zastanawiam się co on jeszcze ukrywa przede mną. Liczę na jakąś radę od was. Już nie wiem kompletnie co mam robić... Pomóżcie...
Witaj Angelika. Ja również miałam problem ja - chłopak - koledzy, jednak nie było tu nic o alkoholu i dziecku. Mamy tu do czynienia z kolejnym toksycznym związkiem. Jesteście ze sobą dość długo, powiedz od zawsze tak było?
Kolejna rzecz.. Nie akceptuje faktu, że masz dziecko, czy coś źle zrozumiałam. Jeśli jest z Tobą i kocha Cię to powinien zaakceptować wszystko co się z Tobą wiąże. Wiem, że łatwo jest napisać "zostaw Go", ale nie ma się co oszukiwać ten związek Cię zabija. Następna ważna rzecz, czy nadużywa wobec Ciebie i dziecka jakąkolwiek formę przemocy? Gdy będzie trzeźwy (bo domyślam się, że tylko wtedy jesteś w stanie z Nim normalnie porozmawiać), porusz ten temat. Jeśli nie będzie wyjścia (a Ty masz taką możliwość) zagroź mu. Nie warto być z facetem, który zabija Cię psychicznie... Tak na marginesie, ile on ma lat?
Pozdrawiam, s0Lka
W 100% sie zgadzam, jeśli rozmowa o tym jak ty się czujesz nie pomoże (a obawiam się że nie) to musisz podjąc ciezką decyzje.
Pytanie jest czy ma kto ci pomóc i czy nie zostaniesz samaz dzieciaczkiem???
Poza tym jesteś młodziutka i jeszcze znajdziesz takiego który bedzie się zabijał o to żebyś była szczesliwa. Alkohol to to ciezka droga przez mękę.
Nie zakładaj dwóch takich samych wątków, jeden wystarczy. Jako nowa osoba na forum musisz zapoznać się z regulaminem.
jeżeli masz przypuszczenia że on nadużywa alkoholu to mówię ci żuć go jesteś młoda a alkohol to droga przez piekło. Chcesz zmarnować sobie życie przez faceta ??????? On ci nie da szczęścia chcesz żeby zabrał Tobie najlepsze lata Twojego życia?????Rany człowiek ma tylko jedno życie możesz zrobić z nim co chcesz ale go nie marnuj bo drugiego razu nie będzie.Zostaw go miej tyle odwagi samemu wychowywać dziecko jest ciężko ale najgorsze co mogłabyś mu dać to widok zapijaczonej twarzy ojczyma samej łatwiej ci będzie przezwyciężyć trudności.Wiem co znaczy alkohol w domu i wiesz robię wszystko aby moje dzieci nie miały takiego dzieciństwa bo to najgorsze co może być dla dziecka zmarnowane dzieciństwo ja już nie mam szansy być dzieckiem a twoje jeszcze ma nie zmarnuj jej
A Twój chłopak zarabia na Was? Czy obydwoje pracujecie? Jeżeli on uważa, że będzie przepijał wszystkie pieniądze, które macie na życie, to powiedz mu, że to nie prawda.. Powiedz mu, że albo przestanie pić i zacznie się leczyć i zajmie się swoją 'rodziną' lub nie macie o czym rozmawiać.. Lepiej będzie wychowywać samemu dziecko niż z facetem, który przepija wszystko co ma, zamiast pomagać. Jesteś jeszcze młoda. Znajdziesz jeszcze kogoś kto będzie się opiekował Tobą i Twoim synkiem.. Nie bądź z nim na siłę, bo w ten sposób szkodzisz też swojemu synkowi. On widzi co się dzieje w domu i odczuwa to, że coś jest nie tak jak powinno być..
on ma 28 lat. nie uderzył mnie nigdy choć chciał, ale sie powstrzymał. teraz nawet nie ma go w domu nie odbiera telefonu. przestałam dzwonić. czasem mam wrażenie, że on wstydzi się tego że mam dziecko. to on zarabia pieniądze ja niestety nie mam jak pracować. ze strony rodziny nie mam żednej pomocy:(... już wiele razy mówiłam mu co czuję ale on zachowywał się tak jakby go to nie interesowało. wcześniej było inaczej widziałam że mu zależy. teraz widzę tylko agresję w jego oczach po alkoholu. boję się że jak go zostawię to nie poradzę sobie sama.
angelika07071991 - a jak został Twoim chłopakiem?
Z tego co mowisz jasno wynika ze Twoj facet jest uzalezniony od alkocholu... podziwiam Cie ze to wszystko znosisz, ja bym sie tak nie pozwolila traktowac, musisz cos zrobic, nie mozesz zyc z dzieckiem w tym chorym zwiazku! Nie pozwol mu sie zniszyc, bo on do tego Cie doprowadzi... zakoncz to jak najszybciej, wiem ze ciezko jest samej wychowywac dziecko ale zdaje sie ze i tak robisz to sama bedac z tym facetem... mozesz zwrocic sie przeciez do odpowiednich instytucji ktore pomagaja samotnym matka, badz silna! jestes mloda i na prawde nie zmarnuj zycia sobie i dziecku... NIE BOJ SIE, DZIALAJ!!
MOZE ZABRZMI TO TROCHE FEMINISTYCZNIE ALE KOBIETY, STARAJMY SIE NIEUZALEZNIAC SWOJEGO ZYCIA I SIEBIE OD FACETOW, ZEBY TAKICH SYTUACJI JAK TA BYLO JAK NAJMNIEJ!!!
a czujesz , ze Cie kocha?
Bo on chyba ma poważny problem.. może przerosło go to , że musi być teraz odpowiedzialny za dwie osoby w tym małego mężczyzne... myslę,że chciałby być idealny ale nie wychodzi i teraz jest strasznie sfrustrowany...może wspolna wizyta u psychologa? bo domyslam sie , że dla Ciebie Twoj facet jest bardzo ważny i zerwanie to ostatnia rzecz jaka chcialabys w tej sprawie zrobic...
A jak ukladaja sie realcje miedzy nim a dzieckiem?
Moim zdaniem jego przerosły obowiązki, próbuje jakoś odreagować, ale alkohol nie jest dobrym pomysłem. Jak na razie wychodzi na to, że jesteś od niego zależna.. Spróbuj robić wszystko aby tak nie było.. Aby Ci kiedyś nie wypomniał tego, że to on na Was pracuje..
Już kilka razy uslyszałam to, że on pracuje, a ja siedzę w domu i niby nic nie robię. Między nim a moim synkiem jest dobrze. Chociaż mogłoby byc jeszcze lepiej. Dlaczego on na trzeźwo jest całkiem innym człowiekiem, a pijany mówi mi słowa, których nikt nie chciałby usłyszeć? Jego obietnice nie są nic warte. Obiecuje mi, że się zmieni, że wszystko będzie inaczej, bo po naszej rozmowie on stwierdził, że wie, że mnie krzywdzi. Ale co z tego skoro i tak nic się nie zmieniło. On kompletnie nie liczy się z moim zdaniem, Wedlug niego wszystko co mówię jest bez sensu. Poznałam go przez kolegę. Niektórzy mi mówili, że to dobry człowiek, inni zaś, że nie powinnam się z nim wiązać. Początki były piękne jak zawsze, potem coś zaczęło się psuć... Już mam w głowie taki mętlik.......
Jak to możliwe, że z jesteś w takich związku???!!!!!!!!!!
Przecież są domy dla samotnych matek, ten facet Cie wykańcza psychicznie. Musisz zrobić coś ze swoim życiem,
moja droga!
głęboko sie zastanów o jakiej wielkiej milości do niego rozmawiamy.skoro on w tak podły sposob cie traktuje,rzadko bywa trzeżwy -to co to jest za zycie.chcesz do konca zycia byc takim popychadłem?
zadna milość nie tłumaczy takiego zachowania.
jesli naprawde bedzieszchcieć zmian ,dorosniesz do nich!i znajdziesz sposob aby uwolnic sie od tak "nabzdyczonego dupka"
pozdrawiam
Dziewczyny wiecie cos wam napisze...szukajac kogos na stale wybierajcie sobie facetow nie mniej niz 25 lat...bo tym sie rozni chlopak od faceta...25 lat daje status faceta(chodz i to nie wiadomo) sam mam 24 i juz mysle nad ustatkowaniem sie.Sam sie teraz w sumie skrytykowalem ale duzo w tej wypowiedzi jest prawdą...Aha i nie jestem taki zly dziewczyny zadnej nie skrzywdzilem.Wybralem zycie kawalera ,wytanczylem sie itd. teraz mysle nad zyciem z kobieta i "oddanie sie" juz jej przedewszystkim....pozdrawiam