Hey mam mały problem z pewną dziewczyną. Otórz poznałem ja 2 dni temu całkiem przypadkiem, mianowicie umówiłem sie z pewną dziewczyną lecz spotkanie było z jej znajomymi... i w ten oto sposób wybraliśmy się wszyscy razem, tzn ja i jej 7 koleżanek na wódkę i piwo. Gdy wszystkie sie zaczęły rozchodzić zostałem jeszcze chwilę sam z Kasią. Po chwili jechała policja i musiałem wurzućić piwo, gdyż było to na moście za jakąś budowlą. gdy jej to powiedziałem ucieszyła się że szybko zareagowałem na przyjazd policji i nie dopuściłem do mandatu i spisania nas. I tak zaproponowałem odprowadzenie do domu. Ona jednak wzięła mnie pod rękę i kazała się prowadzić gdziekolwiek, żeby wytrzeżwieć. I tak zblizała się godzina 20 o której miała być w domu, lecz nie chciała wracać. poszliśmy razem do parku, kilka razy próbowała dodzwonić się do jak to powiedziała "prawie chłopak". po bez skutecznych próbach powiedziała że już jej nie obchodzi i nie będzie z nim się spotykać. Kolejna godzina minęła na rozmowie w parku, bardzo dobrze się z nią dogadywałem i ona ze mną również gdzyż mi to powiedziała. Martwiła się również o mój powrót do domu, gdyż to nie było w moim mieście. Spóżniona już od dwóch godzin zasugerowała odprowadzenie do domu na co przystałem. będąc już na jej osiedlu znowu wypytywała jak wrócę to powiedziałem jej że czekam na kuzyna który już po mnie jedzie. Mysłałem że jąodprowadzę i na niego poczekam, lecz ona nie chciała mnie zostawiać samego. po przyjeżdzie mojego kuzyna dalej nie chciała mnie opóścić i zaproponowała żebym odprowadził ją jeszcze kawałek. Tak zrobiłem i w pewnym momencie stanęliśmy i przytuliliśmy się na pożegnanie, ta natopmiast pocałowała mnie, odziwo w usta, więc postanowiłem to powtórzyć z namiętnym pocałunkim lecz po chwili powiedziała nie.. Wtedy powiedziałem jej dobranoc oraz to że o tym jutro porozmawiamy. Do póznej nocy rozmawialiśmy przeż sms, pisała mi że trochę wyszło głupio ale że i tak nie będzie chyba z tym chłopakiem, pisała że teraz cała mną pachnie i nie może zasnąć. Problem zaczą się następnego dnia gdy wyczułem nie chęć podczas rozmowy przeż telefon... jeszcze parę razy w ciągu dnia próbowałem się dodzwonić i napisałem też parę smsów,lecz beż skutecznie:((( Wieczorem będać już w domu napisałem jej "rozumiem że masz może wyrzuty sumienia czy rozmyślasz nad tym wszystkim, ale chciałbym Cię poznać bliżej, pozwolisz mi na to?" po chwili otrzymałem smsa zwrotnego "Ja mam prawie chłopaka to co się stało było nie potrzebne... Nie dzwoń i nie pisz proszę..." odpisałem jej jeszcze "A wczorajszy wieczór nic dla Ciebie nie znaczył ?/ Tak prprostu mnie zbywasz? Dobranoć"
Co zrobić, żeby się ze mną spotkała, żeby dalej pisała. Chcę z nią być,jest bardzo ładna ale ma też swietny charakter, z taką dziewczyną aż chce się być. Pomóżcie mi proszę!!!
Człowieku, dziewczyna ma faceta, a nazywanie go "prawie chłopakiem" to pseudo-sprytna zagrywka z jej strony. Nawaliła się i zaczęła sie kleić, a że Ty byłeś w polbliżu to na Ciebie padło. Odpuść sobie. Była pijana i na pewno nie chce o tym pamiętać, do tego pewnie jeszcze boi się, że jej facet się dowie. Tu nie ma o co walczyć. Ona się z Tobą nie spotka. Odpuść, naprawdę.
To jest jakaś szczeniacka zagrywka ze strony dziewczyny, sama nie wie czego chce, nie dorosła do związku widocznie skoro takie zagrywki za plecami chlopaka, czy Ty chciałbyś żeby ona spotykała sie za Twoimi lecami z kimś innym będąc w związku z Toba. I ten jej świetny charakter to także przereklamowana sprawa, ściemniara z niej niezła:) Nie warto, odpuść:)
"Prawie chłopak"- a to dobre! Normalnie się uśmiałam.
Szczerze? Nie zawracaj sobie nią głowy
Wiele osób będąc pod wpływem alkoholu robi rzeczy, których później żałuje... Dlatego nigdy takich osób nie biorę na poważnie. I Ty też nie powinieneś. Na świecie jest tyle mądrych i pięknych kobiet... Na pewno znajdziesz taką, która nie będzie się wymigiwać "prawie chłopakiem".
Niestety nic z tego nie będzie. Ona najwyraźniej chce zapomnieć o tym ,,incydencie'', więc nie ma co żywić się nadzieją.
Uszy do góry ! ! !
A jak wygląda definicja "prawie chłopaka"? Rozumiem, że ta "prawie chłopak" zobowiązuje do "prawie wierności"?
Szkoda twojego czasu..hmm prawie chłopak?To moze jest cos takiego że mozna mieć kilku naraz ale z zadnym nie byc naprawde i nazywać ich prawie chłopakami... xD
Skoro nie ma ochoty sie z toba spotykać to nic nie wskurasz a jak bedziesz nachalny to jeszcze bardziej ją do siebie zniechęcisz.
Popieram wszystkie wypowiedzi powyżej. Ta dziewczyna jest zwykłą pozerką i nic między Wami nawet nie powinno być bo któregoś dnia ona znowu się nawali i o Tobie powie innemu 'prawie chłopak' a tak w ogóle to pierwszy raz słysze takie określenie. jest łatwa i tyle. nie ma szacunku do siebie co dopiero do nikogo innego. nie trać na nią czasu bo nie warto. zobaczysz znajdziesz sobie fajną i mądrą dziewczyną dla której priorytetem będzie wierność i zapomnisz o tym incydencie bo inaczej nie da się tego nazwać.
powodzenia ![]()