Witam ![]()
Mój pierwszy wątek na forum które od dawna czytam, ale nie miałam jeszcze okazji napisać, aż do teraz...
Kilka miesięcy temu rozstałam się z wieloletnim chłopakiem (prawie narzeczony). Miałam do nie dawna dużą "awersję" do facetów i do jakiejkolwiek formy komunikacji z nimi. Ale do rzeczy...
Nie dawno całkiem przypadkiem, poznałam na imprezie integracyjnej faceta... młody, inteligenty, nawet przystojny ... ![]()
Jak to na takich wyjazdach... alkohol, tańce. Wylądowaliśmy u mnie w pokoju, ale nie spaliśmy ze sobą... doszło tylko do , że tak powiem pieszczot...
Od tamtego czasu piszemy do siebie i czasami się spotykamy. Czuję jak bym przeżywała drugą młodość... ale mam przeczucie, że to się może skończyć, że jest nie poważne, mimo, że bardzo dobrze się z nim czuje.
Czy miała któraś z Was podobne doświadczenia ?
Czy opłaca się to ciągnąć ?
Nie wiem co robić.
PS. Mam 30 lat, chłopak 5 lat młodszy...