Rozstalem sie z dziewczyna w swieta. Doszlo do przykrych slow z mojej strony, chce to naprawic. Ona mowi ze nie potrafi byc teraz w zwiazku:(powiedzialem jej w nerwach ze ma wulgaryzm i jeszcze pare!nie potrafie zyc bez niej, rozmawiamy,widzialem sie z nia wczoraj mowi ze pamieta dobre chwile, ze te ponad 4lata znaczyly dla niej trudo ale potrzebuje czasu i ze jesli jestesmy pisani sobie to wrocimy do siebie! a ja sie boje ze nie:(
1 2011-05-09 11:57:50 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-05-09 14:39:53)
Staraj się, staraj się staraj ...
Nie wiem co dokładnie powiedziałeś w złości (jedyne co napisałeś ale to nieważne) ale widocznie naprawdę bradzo ją to zraniło skoro taka jej decyzja.
Jeśli Ci na niej zależy, nie odpuszczaj ... Staraj się z nia porozmawiać, wytłumaczyć skąd tamte słowa, że wcale tak nie myślisz, że byłeś bardzo zły, że żałujesz tego wszystkiego ...
Proponuj spotkania, dawaj do zrozumienia że naprawdę żałujesz i że bardzo Ci na niej zależy ...
Jeśli to taka sytuacja miała miejsce tylko raz myslę, że powinna Ci wybaczyć ...
Tak na marginesie, wielu z nas w złości powie o kilka słów za dużo
jeśli są to słowa , które bardzo zranią to pomimo, że się wybacza to jednak one w pamięci zostają ... ważne by wyciągać wnioski, uczyć się na błędach i starać się panować nad sobą , co nie zawsze jest łatwe ale warto się tego nauczyć :-)
serenada, pod balkonem, bukiet kwiatów pocztą kwiatową, czekoladki zostawione na wycieraczce, list z przeprosinami, i długa rozmowa, z ukochaną.... Nie poddawaj się, takie sprzeczki często się zdarzają... super że zdajesz sobie sprawe ze swojego błędu, teraz wystarczy ją do tego przekonac
Jak Kocha, (a na pewno tak jest) to wybaczy .
pozdrawiam ! :*
wybaczy ci wybaczy Tylko jak przez te 4 lata nie miałeś takich napadów zlosci to teraz ona musi jakos dojsc do siebie że tak powiem NO nie dziw sie jej tylko szczerze porozmawiajcie o tym co się stało POwiedz jej co cie wyprowadziło z równowagi Pamietaj tylko szczerze
Dlatego trzeba się pilnować i ważyć słowa... mój ojciec całe życie wrzeszczał na mnie i na matkę. Kiedyś mój były podniósł na mnie głos (zrobił to raz!) i to był koniec. We mnie coś pękło i już nie mogłam na niego patrzeć, mimo że wiedziałam, że kochał jak szalony.
Nie wiem czy to Twój pierwszy raz, czy może kolejny? Może dla niej to był za duży szok, nie spodziewała się tego po Tobie, może to całkiem zmieniło jej opinię o Tobie i obawia sie powtórki? W drugim wariancie- cóż, może wrzasnąłeś o ten jeden raz za dużo.
Czemu byles w nerwach?
Jak można wyzwać swoja dziewczyne? ta którą sie kocha?!
No... ja kiedys prawie na moja podnioslem głos... jak chcialem sie skupić na prowadzeniu auta..