wrrr.....jednak nie da się "nic" nie czuć. wczoraj się o tym przekonałam:/ byłam na imprezie , moj eks też był no i właśnie...bardzo zabolało jak zobaczyłam, ze siedzi mu na kolanach jakaś dziewczyna...zerwaliśmy 2 tygodnie temu. pogodziłam się z tym, że nie będziemy razem, tzn. sama też chciałam tego rozstania, bo nie bylismy szczęsliwi ze sobą...ale jednak boli taki widok:(. najgorsze jest to, że na imprezach zawsze się bedziemy spotykać bo mamy wspólnych znajomych:/ wczoraj złapałam mega doła, wszyscy znajomi wiedzieli o co chodzi i mnie pocieszali itd. złamałam się wczoraj. ehh boję się , że za kolejnym razem też tak bedzie...łzy, że ich nie powtrzymam.moze znacie spoób, żeby byc silną w takiej sutuacji?
unikaj go, tam gdzie on tam nie Ty, ja mam podobna sytuację, tylko ze z moją byłą, nawet czasami jak dzwoni to specjalnie nie odbieram żeby jej nie słyszeć bo się tylko wkurzam, wole nie widzieć, nie rozmawiać nie pisać itd. to jest najlepszy sposób na tego typu sprawy, trzeba się po prostu odizolować, bo w przeciwnym przypadku to wraca wspomnienia itd...
mariola,przez jakis czas bedzie bolalo.Az dziwne,ze po 2 tyg juz potrafil znalezc
sobie 'pocieszycielke'.Mysle,ze powinnas wychodzic tam,gdzie go nie ma,
albo zapraszac znajomych do siebie.Moze chociaz na krotki czas.
Mariola to normalne uczucie.... byliście razem, był tylko Twój a teraz widzisz go z inną dziewczyną... ale musisz sobie wytłumaczyć, że to co było miedzy Wami juz się skończyło i trzeba żyć dalej... każde z Was ma prawo ułożyć sobie życie... Ty też niedługo pewnie poznasz kogoś i zaczniesz budować kolejny związek.. Normalna kolej rzeczy..
zmien towarzystwo!!!! to jedyna rozsadna rada.
ja myślę trochę inaczej, wydaje mi się, że nie powinnaś ,,uciekać,, przed tym do innego towarzystwa
dlaczego z powodu waszego rozstania, miałabyś zmienić ulubionych znajomych?
musisz z tym walczyć, bo inaczej sobie nie poradzisz i to będzie wracać
wiadomo, że jest to trudne
gdy go spotkasz pomysl, że nie był ciebie wart, skoro się rozstaliście
że jest prawdziwym dupkiem, skoro tak szybko znalazł sobie inną dziewczynę
że nie ma sensu płakać, bo nie warto marnować na to czasu, lepiej dobrze się bawić i poznawać ludzi
Ja jestem w odwrotniej sytuacji. To ja jestem ta "zla". Rozstalismy sie z chlopakiem 2 miesiace temu i on niestety byl swiadkiem, jak inny chlopak mnie obejmuje. Awanture zrobil i niestety kilka nieprzyjemnych slow uslyszalam. Chociaz teoretycznie nie powinno go to juz nic obchodzic, to jednak staram sie oszczedzac mu takich widokow... Ale podobnie jak i wy - mamy mnostwo wspolnych znajomych - spotykanie sie bedzie caly czas. Poki co wycofalam sie i unikam spotkan, ale na dluzsza mete sie tak nie da...
Mariolu, sama musisz zdecydować, czy jesteś w stanie (przynajmniej obecnie) wytrzymać taki widok, czy nie. 2 tygodnie od rozstania to bardzo krótko, emocje i ból muszą jeszcze wybrzmieć. Gdyby był skuteczny sposób na to, by nie czuć się tak, jak Ty na widok byłego, pewnie nie byłoby tego forum. Z mojego doświadczenia wynika, a myślę, że większość osób mi tu przyklaśnie, jest odpuszczanie sobie sytuacji, w których możesz go spotkać. Poczekaj, aż poczujesz, że temat waszego związku masz już zamknięty.