Ludzie pracujący z nowymi technologiami, spędzający po 8 godzin w biurze przed ekranem monitora, to tylko nieco uwspółcześniony odpowiednik robotników zatrudnionych w dziewiętnastowiecznych fabrykach - twierdzi Sean O'Riain, profesor socjologii na Uniwersytecie Kalifornijskim. Dlaczego? Spędzając większą część dnia przed komputerami, cierpią z powodu izolacji, ryzyka utraty posady oraz długiego czasu pracy.
Długa praca przy komputerze rujnuje zdrowie fizyczne i psychiczne.Niebezpieczna dla zdrowia dawka komputerowej pracy to już pięć godzin dziennie. Pracownicy, którzy spędzają tyle lub więcej czasu przed monitorem, częściej niż inni skarżą się na kłopoty ze snem i opanowaniem stresu. Badani najczęściej jako swoje problemy wymieniają otępienie, niemożność zmobilizowania się do pracy, rozdrażnienie, trudności w porozumiewaniu się ze współpracownikami.
Pracownicy przekraczający zdrowy limit pracy przed monitorem skarżą się również na fizyczne dolegliwości: bóle oczu, głowy i barków.
Do tego dochodzi charakterystyczny dla większości pracowników współczesnych międzynarodowych korporacji stres: niepewność zatrudnienia, przeładowanie pracą, ciągła potrzeba uaktualniania swych wiadomości... a przy tym kruche więzi towarzyskie w miejscu zatrudnienia i ciągła rywalizacja.
Jednym słowem oto nasze współczesne niewolnictwo ...