Zostawił mnie dla żony, byli w separacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-03-13 21:57:41)

Temat: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Poznałam go kiedy sprawa rozwodowa była już w sadzie i to ona go podała bo (czytałam pozew) jak twierdziła wyszła za niego bo była w ciąży a małżeństwo zakończyło się tak naprawdę po 2 latach , wyprowadziła sie z domu w listopadzie , chciał wcześniej ratować związek ale nie udało się . Dowiedział sie ze zdradzała i schudł 10 kg. Poznaliśmy sie pod koniec lutego , od razu miedzy nami była silna wieź , to samo poczucie humoru i nareszcie poczułam chemie .On tez był bardzo zaangażowany , uwierzyłam w miłość od 2 wejrzenia . Wiedział ze zostałam zraniona we wcześniejszym związku (małżeństwie) mówił ze nie skrzywdzi mnie , i widziałam ze się zakochał . Było cudownie , codzienne długie rozmowy , randki jak byśmy mieli po 18 lat, zafascynowanie , czułość  , namiętność.Widziałam jak bardzo mu tego brakowało , mi zresztą tez . Powiedział o nas swojej żonie , pokazał jak wyglądam (jestem atrakcyjna) wtedy zaczęły się prośby o pomoc w zakupie samochodu itp.zaczęła o niego zabiegać s powrotem . Jeszcze wieczorem i w nocy był u mnie , było cudownie , rano dzwonił jeszcze i rozmowa była jak zwykle i mieliśmy sie spotkać po południo . Po 3 h już wyłączony tel , a firmowy nie odbierał .Zadzwoniłam na firmowy tel na drugi dzień z innego numeru i powiedział ze wrócił do żony, pytałam to po co to było po co zawracał mi głowę i tak bardzo prosił żebym się zakochała , to stwierdził ze się zakochał ale do zony jest uczucie jednak .Wcześniej pytałam czy jest pewien ze nie chce wrócić , mówił ze tak, ze nic nie czuje do niej. Rozkochał mnie w sobie i zostawił , byłam czuła dobra kochajaca i widziałam ze jest szczęśliwy i tez to czuje . Nie rozumie co sie stało .Tęsknie za nim strasznie , nie dzwonie , nie esemsuje , nie proszę o powrót . Czy powinnam zawalczyc o niego ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Kochana, a po co Ci taki facet? Żeby codziennie zastanawiać się, czy znów odejdzie?
On najwyraźniej nadal kocha żonę, która się nim bawi. I podejrzewam, że nawet rozwód nic tu nie zmieni.
Szkoda Twojego czasu na kogoś takiego.

3

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Tak , wiem ze to bez sensu ,ale teraz tak ciężko mi to zrozumieć i przestać tęsknić .Najgorsze ze się zakochałam . Wiem ze potrzeba czasu ,ale mam takie mieszane uczucia ,nieraz zastanawiam się czy nie zawalczyć o niego , ale tak naprawdę nie chce stracić godności i ie dać mu satysfakcji . Jak można tak przestać coś czuć w ciągu 3 godzin ????  Poznłam go na necie i wiem ze wchodził do mnie ostatnio z innego profilu , i dziwne esmsy dostaje od numeru którego nie znam .

4

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

A dlaczego chciałabys zawalczyć?

5

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Dlaczego , dlatego że nie wiem jak teraz żyć bez jego zapachu , dotyku , głosu . Dał mi tyle szczescia  , juz dawno nie czułam sie przy nikim tak dobrze , bezpiecznie hmmm

6

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Carmella napisał/a:

bezpiecznie

No tego to już zupełnie nie rozumiem - facet zostawił Cie bez słowa wyjaśnienia i jest dla Ciebie oazą BEZPIECZEŃSTWA???
Czy Ty sama siebie słyszysz?

7

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Był , teraz jest raczej kimś kto mnie strasznie zranił ,słyszę siebie i wiem jak to brzmi .Tęsknie bardzo porostu i marze zeby wrócił .Wiem jestem głupia powinnam go olać i mieć gdzieś ,ale czemu nie umie ?

8

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Carmella napisał/a:

Był , teraz jest raczej kimś kto mnie strasznie zranił ,słyszę siebie i wiem jak to brzmi .Tęsknie bardzo porostu i marze zeby wrócił .Wiem jestem głupia powinnam go olać i mieć gdzieś ,ale czemu nie umie ?

Bo go kochasz, bo cierpisz, bo trudno Ci pogodzić się z faktem, że okazał się dupkiem.
Poczytaj opowieści na forum - zobaczysz, że niestety jest ich sporo....

9

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Mąż wrócił do żony, czyli wszystko jest na swoim miejscu. Tobie zostaje zacisnąć zęby i zapomnieć i najlepiej nie wdawac sie nigdy więcej w relacje z żonatymi.

10

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Tak wiem czytałam i dlatego zdecydowałam sie napisac , wierze ze to mi pomoże zapomniec i nie marzyc o jego powrocie . Jestem skołowana ,okropne

11

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
allegra90 napisał/a:

Mąż wrócił do żony, czyli wszystko jest na swoim miejscu. Tobie zostaje zacisnąć zęby i zapomnieć i najlepiej nie wdawac sie nigdy więcej w relacje z żonatymi.

Jeśli prawdą jest to, co napisała autorka, to byli w trakcie sprawy rozwodowej i to ona chciała zakończyć to małżeństwo.
Tak więc nie "właziła pomiędzy małżonków", tylko weszła w relację z kimś, kto mentalnie nie rozstał się z żoną. Poniosła tego konsekwencje, ale trudno tu mówić o jakiejkolwiek jej WINIE.

12

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
allegra90 napisał/a:

Mąż wrócił do żony, czyli wszystko jest na swoim miejscu. Tobie zostaje zacisnąć zęby i zapomnieć i najlepiej nie wdawac sie nigdy więcej w relacje z żonatymi.

no to jest pewne ze nie uwierzę w żadne separacje i innego typu bajki , a czy jest na swoim miejscu to sie okarze , bo ona raczej go nie kocha hmmm.... po prostu poczuła ze zainteresował sie inna i ja to zabolało

13

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
niekochana72 napisał/a:
Carmella napisał/a:

bezpiecznie

No tego to już zupełnie nie rozumiem - facet zostawił Cie bez słowa wyjaśnienia i jest dla Ciebie oazą BEZPIECZEŃSTWA???
Czy Ty sama siebie słyszysz?

A czy Ty kiedyś kochałaś? Przecież Carmella kocha - to jest stan, z którego ot tak łatwo się nie wychodzi. Przecież wtedy rozsądek nie ma nic do gadania.

Carmella: potrzebujesz czasu by to sobie ułożyć. Gość wybrał - czy dobrze, czy to się utrzyma to inna kwestia. A Twój ból i skołowanie rozumiem.

14

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
niekochana72 napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Mąż wrócił do żony, czyli wszystko jest na swoim miejscu. Tobie zostaje zacisnąć zęby i zapomnieć i najlepiej nie wdawac sie nigdy więcej w relacje z żonatymi.

Jeśli prawdą jest to, co napisała autorka, to byli w trakcie sprawy rozwodowej i to ona chciała zakończyć to małżeństwo.
Tak więc nie "właziła pomiędzy małżonków", tylko weszła w relację z kimś, kto mentalnie nie rozstał się z żoną. Poniosła tego konsekwencje, ale trudno tu mówić o jakiejkolwiek jej WINIE.

Dziekuje ze to napisałaś , bo faktycznie nie byli ze soba i mieszkali osobno , sprawa była w sadzie itp . Ja tez jestem po rozwodzie ,wiec rozumiałam to

15

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Don Pedro napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Carmella napisał/a:

bezpiecznie

No tego to już zupełnie nie rozumiem - facet zostawił Cie bez słowa wyjaśnienia i jest dla Ciebie oazą BEZPIECZEŃSTWA???
Czy Ty sama siebie słyszysz?

A czy Ty kiedyś kochałaś? Przecież Carmella kocha - to jest stan, z którego ot tak łatwo się nie wychodzi. Przecież wtedy rozsądek nie ma nic do gadania.

Carmella: potrzebujesz czasu by to sobie ułożyć. Gość wybrał - czy dobrze, czy to się utrzyma to inna kwestia. A Twój ból i skołowanie rozumiem.

No więc mamy Carmelli pomóc się ogarnąć czy pogłębiać jej depresję? Poz tym gdybyś przeczytał post #8 - zobaczyłbyś, że napisałam, dlaczego tak czuje.

16

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Właśnie o to chodzi, nie rozstał się z nią mentalnie a sprawa nie była definitywnie zamknięta. Jak jest między nimi możesz (bez obrazy) patrzeć nieobiektywnie bo sama jesteś zakochana. Skoro do niej wrócił to nie mogło być mu tak źle albo ją bardzo kocha,mimo że troche go już doświadczyła. Badź silna Carmello, ja Ci doradzam - zapomnij smile

17

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Don Pedro napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Carmella napisał/a:

bezpiecznie

No tego to już zupełnie nie rozumiem - facet zostawił Cie bez słowa wyjaśnienia i jest dla Ciebie oazą BEZPIECZEŃSTWA???
Czy Ty sama siebie słyszysz?

A czy Ty kiedyś kochałaś? Przecież Carmella kocha - to jest stan, z którego ot tak łatwo się nie wychodzi. Przecież wtedy rozsądek nie ma nic do gadania.

Carmella: potrzebujesz czasu by to sobie ułożyć. Gość wybrał - czy dobrze, czy to się utrzyma to inna kwestia. A Twój ból i skołowanie rozumiem.

Tak masz racje nie myślę teraz jasno , zresztą minął dopiero tydzień i stało ie to nagle , bez jakichkolwiek sygnałów ze cos sie dzieje, moze dlatego tak trudno , no i zaufałam . Teraz chyba juz nie zaufam tak łatwo

18

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
allegra90 napisał/a:

Właśnie o to chodzi, nie rozstał się z nią mentalnie a sprawa nie była definitywnie zamknięta. Jak jest między nimi możesz (bez obrazy) patrzeć nieobiektywnie bo sama jesteś zakochana. Skoro do niej wrócił to nie mogło być mu tak źle albo ją bardzo kocha,mimo że troche go już doświadczyła. Badź silna Carmello, ja Ci doradzam - zapomnij smile

Tak , postaram sie zapomnieć , na pewno kiedyś mi się to uda , możne nawet szybciej niż mi się wydaje , chociaż teraz to wszystko mi go przypomina i jest ciężko. Moze nie obiektywnie ,ale widzialam jak był we mnie wpatrzony i zakochany , moze sie tylko zauroczył .Straciłam głowe i poddalam sie uczuciu niestety , moze czegoś nie zauwazyłam

19

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
niekochana72 napisał/a:

No więc mamy Carmelli pomóc się ogarnąć czy pogłębiać jej depresję? Poz tym gdybyś przeczytał post #8 - zobaczyłbyś, że napisałam, dlaczego tak czuje.

Po pierwsze przeczytałem post nr 8. Co on wnosi? Tylko tyle, że odsyłasz autorkę do czytania innych historii jakby to akurat teraz mogło zmniejszyć jej ból.

Ona dojdzie do właściwych wniosków w odowiednim czasie jak tylko minie stan oszołomienia. Nie pogłębiam depresji Carmelli tylko rozumiem jej zagubienie. A Ty wypowiadasz się będąc w kompletnie odmiennym stanie emocjonalnym niż ona. Ale nie mam wątpliwości, że Carmella da sobie radę - w końcu w przeszłości też już przeszła wiele.

20

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Carmello: powiem wprost- może i on się zagubił w tym wszystkim, pewnie nawet na pewno tak było.
Ale jedno jest dyskwalifikujące - to jak się zachował wobec Ciebie. Przecież on nawet nie potrafił zachować się jak facet i powiedzieć : ODCHODZĘ.
Sam sobie strzelił w kolano! A dla Ciebie o tyle lepiej, że teraz, a nie wtedy, kiedy byłabyś jeszcze bardziej zaangażowana.
Zachęcam do zerknięcia do wątków: :Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo"i "Dlaczego zdradzani są głupi".
Wiele historii do poczytania. I wiele wniosków do wysunięcia wink

21

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Dziękuje że wierzysz we mnie i nie mogę się doczekać aż minie i zapomnę .

22

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Don Pedro napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

No więc mamy Carmelli pomóc się ogarnąć czy pogłębiać jej depresję? Poz tym gdybyś przeczytał post #8 - zobaczyłbyś, że napisałam, dlaczego tak czuje.

Po pierwsze przeczytałem post nr 8. Co on wnosi? Tylko tyle, że odsyłasz autorkę do czytania innych historii jakby to akurat teraz mogło zmniejszyć jej ból.

Warto zauważyć że post ten miał 2 zdania. I chodziło mi o to pierwsze.

23

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
niekochana72 napisał/a:

Carmello: powiem wprost- może i on się zagubił w tym wszystkim, pewnie nawet na pewno tak było.
Ale jedno jest dyskwalifikujące - to jak się zachował wobec Ciebie. Przecież on nawet nie potrafił zachować się jak facet i powiedzieć : ODCHODZĘ.
Sam sobie strzelił w kolano! A dla Ciebie o tyle lepiej, że teraz, a nie wtedy, kiedy byłabyś jeszcze bardziej zaangażowana.
Zachęcam do zerknięcia do wątków: :Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo"i "Dlaczego zdradzani są głupi".
Wiele historii do poczytania. I wiele wniosków do wysunięcia wink

Tak , nawet nie napisał esmsa  , porostu sie nie odzywał i już , myślał ze to załatwia sprawę , to chyba duzo mówi o jego charakterze hmmm... kurcze nie moge w to uwierzyc jeszcze hmmm

24

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
niekochana72 napisał/a:

Warto zauważyć że post ten miał 2 zdania. I chodziło mi o to pierwsze.

I w tym pierwszym zdaniu jesteśmy zgodni.

25

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Carmella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Carmello: powiem wprost- może i on się zagubił w tym wszystkim, pewnie nawet na pewno tak było.
Ale jedno jest dyskwalifikujące - to jak się zachował wobec Ciebie. Przecież on nawet nie potrafił zachować się jak facet i powiedzieć : ODCHODZĘ.
Sam sobie strzelił w kolano! A dla Ciebie o tyle lepiej, że teraz, a nie wtedy, kiedy byłabyś jeszcze bardziej zaangażowana.
Zachęcam do zerknięcia do wątków: :Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo"i "Dlaczego zdradzani są głupi".
Wiele historii do poczytania. I wiele wniosków do wysunięcia wink

Tak , nawet nie napisał esmsa  , porostu sie nie odzywał i już , myślał ze to załatwia sprawę , to chyba duzo mówi o jego charakterze hmmm... kurcze nie moge w to uwierzyc jeszcze hmmm

I szczerze mówiąc to zachowanie powinno go wystrzelić w OTCHŁAŃ NIEBYTU.
Jak jakaś mądra kobieta napisała tu na forum: dno i 3 metry mułu.

26

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

ciesze sie ze napisalam ten post , naprawdę ulżyło mi troszkę ze mogę z Wami porozmawiać tym

27

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Tak właśnie jest z żonatymi facetami zawsze wracają do swoich żon.Znajdziesz sobie kogoś lepszego wartościowego ten widocznie nie był dla Ciebie.

28

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

tak , nie był dla mnie ale czemu tak oszukiwał , zabawił sie moim kosztem i uczuciami , jak mozna , byc takim bez sreca

29

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Carmella napisał/a:

tak , nie był dla mnie ale czemu tak oszukiwał , zabawił sie moim kosztem i uczuciami , jak mozna , byc takim bez sreca

Nie znam na to Twoje pytanie odpowiedzi,bo sama szukam odpowiedzi na jedno pytanie dlaczego. Ale powiem Ci,że może znowu się za jakiś czas rozstaną wtedy zadzwoni na pewno do Ciebie...albo i nie.

30

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Mój byly był po rozwodzie. Odszedł od żony,kiedy ta powiedziała "nienawidzę Twojego syna.Chcę tylko Ciebie". Zabrał swojego syna i wyprowadził się do rodziców. W listopadzie dwa lata temu sąd orzekł rozwód. Jego syn opowiedział mi o wszystkim co robiła mu jego była macocha... biła,poniżała,pomiatała,traktowała źle.... Faworyzowała swoją córkę... Robiła to wszystko gdy on był w pracy. Nie powiedziałam mu o tym,ponieważ Junior mnie o to prosił. Żal mi Juniora,ponieważ po powrocie z koloni musiał się dowiedziec,że tatuś wrócił do swojej ex.... Nawet nie powiedział tego.... Tylko sms.... A szukaliśmy wspólnego mieszkania.... Myśleliśmy o ślubie...
Mam nadzieję tylko,że teraz Junior nie cierpi z powodu głupoty ojca.

31

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Liren25 napisał/a:
Carmella napisał/a:

tak , nie był dla mnie ale czemu tak oszukiwał , zabawił sie moim kosztem i uczuciami , jak mozna , byc takim bez sreca

Nie znam na to Twoje pytanie odpowiedzi,bo sama szukam odpowiedzi na jedno pytanie dlaczego. Ale powiem Ci,że może znowu się za jakiś czas rozstaną wtedy zadzwoni na pewno do Ciebie...albo i nie.

Hmm jakie to beznadziejne , ale masz racje

32

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
karola3010 napisał/a:

Mój byly był po rozwodzie. Odszedł od żony,kiedy ta powiedziała "nienawidzę Twojego syna.Chcę tylko Ciebie". Zabrał swojego syna i wyprowadził się do rodziców. W listopadzie dwa lata temu sąd orzekł rozwód. Jego syn opowiedział mi o wszystkim co robiła mu jego była macocha... biła,poniżała,pomiatała,traktowała źle.... Faworyzowała swoją córkę... Robiła to wszystko gdy on był w pracy. Nie powiedziałam mu o tym,ponieważ Junior mnie o to prosił. Żal mi Juniora,ponieważ po powrocie z koloni musiał się dowiedziec,że tatuś wrócił do swojej ex.... Nawet nie powiedział tego.... Tylko sms.... A szukaliśmy wspólnego mieszkania.... Myśleliśmy o ślubie...
Mam nadzieję tylko,że teraz Junior nie cierpi z powodu głupoty ojca.

Karola3010 bardzo Ci współczuje i nie rozumie takiego zachowania , po wszystkim nawet w oczy  nie spojrzą i zostawiaj rozkochana kobietę ze swoim żalem i rozpacza samej sobie . To okrutne . Ja czuje sie strasznie . A Ty jak sobie dajesz rade ?

33

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Carmella - po przeczytaniu twojego wątku naszły mnie takie  wnioski (które może pomogą ci otrząsnąć się z tego zauroczenia - choć napewno będą bolesne)
1/znaliście się kilka dni (piszesz poznaliście się koniec lutego) i on juz twierdził że się zakochał jak dla mnie facet w trakcie rozwodu którego on nie chciał w chwili zycia gdy sypie musię małżeństwo w 5 minut się zakochuje - to trochę dziwne.
2/od razu po paru dniach znajpomości z tobą mówi o tobie żonie - dziwne bo w trakcie rozwodu takich rzeczy się nie mówi drugiej stronie choćby po to żeby rozwód przeszedł szybko i jak naj prościej a po drugie wogóle byłym żoną nie chwali się tym z kim się sypia bo po co?
Mi to wygląda tak : zdradzony facet którego żona postanowiła odejść - poznaje "chętną" kobietę i postanawia się nią posłużyć aby utrzeć nosa niewiernej zonie, spowodować jej zazdrość, pokazać że on też może jak będzie chciał, zagłuszyć swoje zranione męskie ego itd.... A po wszystkim wraca do żony którą kocha i nie chciał jej stracić a wiedział jak zagrać na jej uczuciach żeby ją odzyskać.
A ty - to tylko zabawka potrzebny "rekwizyt" w jego walce o żonę a to co mówił to zwykła gra dla osiągnięcia  wyznaczonego celu i choćby z tego waględu nie było normalnego rozstania bo byłaś dla niego po prostu "rekwizytem"
Wybacz szczerośc ale niestety ziemia nosi czasem takich bezdusznych palantów jak ten twój i naprawdę szkoda twojego czasu i łez dla kogoś takiego. Lepiej zrobisz jak się na niego "wkurzysz"

34 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-03-14 11:38:46)

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Tak, to prawda co pisze Atinasarz.
To bardzo zdrowe podejście. On sam się w tym zgubił, ale cel miał jeden - pokazać żonie, że stać go na inna kobietę. Dowartościował się, dowalił żonie. Cel osiągnięty.
Nie pozwól być zabawką w rękach innego mężczyzny. Tacy panowie nie zasługują na prawdziwą miłość, taką, jaka ty mu dałaś.
Mnie też wykorzystał taki typek. Po kilku miesiącach otrząsnęłam się i powiedziałam, że jak szuka sobie pociechy, to nie ze mną, bo ja inwestuję w miłość. Powiedziałam, że to czego on szuka jest w domu publicznym. Nawet nie protestował. Był miły dopóki byłam uległa, gdy postawiłam warunek, wyłączył telefon.

35

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Carmella napisał/a:
karola3010 napisał/a:

Mój byly był po rozwodzie. Odszedł od żony,kiedy ta powiedziała "nienawidzę Twojego syna.Chcę tylko Ciebie". Zabrał swojego syna i wyprowadził się do rodziców. W listopadzie dwa lata temu sąd orzekł rozwód. Jego syn opowiedział mi o wszystkim co robiła mu jego była macocha... biła,poniżała,pomiatała,traktowała źle.... Faworyzowała swoją córkę... Robiła to wszystko gdy on był w pracy. Nie powiedziałam mu o tym,ponieważ Junior mnie o to prosił. Żal mi Juniora,ponieważ po powrocie z koloni musiał się dowiedziec,że tatuś wrócił do swojej ex.... Nawet nie powiedział tego.... Tylko sms.... A szukaliśmy wspólnego mieszkania.... Myśleliśmy o ślubie...
Mam nadzieję tylko,że teraz Junior nie cierpi z powodu głupoty ojca.

Karola3010 bardzo Ci współczuje i nie rozumie takiego zachowania , po wszystkim nawet w oczy  nie spojrzą i zostawiaj rozkochana kobietę ze swoim żalem i rozpacza samej sobie . To okrutne . Ja czuje sie strasznie . A Ty jak sobie dajesz rade ?

Ja miałam córkę przy sobie.... To ona dała mi siłę.... Razem płakałyśmy i śmiałyśmy się.... Teraz obie potrafimy o tym rozmawiać... Chociaż córka w lipcu skończy dopiero 9 lat.... Miała cel... Praca i córka... To pomogło bardzo...
Wierzę,że Tobie też się uda. Jesteś silną kobietą,która nie potrzebuje takiego faceta. Wiem,że znajdziesz tego właściwego i wyjątkowego,który uchyli Ci nieba...

36

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
atinasarz napisał/a:

Carmella - po przeczytaniu twojego wątku naszły mnie takie  wnioski (które może pomogą ci otrząsnąć się z tego zauroczenia - choć napewno będą bolesne)
1/znaliście się kilka dni (piszesz poznaliście się koniec lutego) i on juz twierdził że się zakochał jak dla mnie facet w trakcie rozwodu którego on nie chciał w chwili zycia gdy sypie musię małżeństwo w 5 minut się zakochuje - to trochę dziwne.
2/od razu po paru dniach znajpomości z tobą mówi o tobie żonie - dziwne bo w trakcie rozwodu takich rzeczy się nie mówi drugiej stronie choćby po to żeby rozwód przeszedł szybko i jak naj prościej a po drugie wogóle byłym żoną nie chwali się tym z kim się sypia bo po co?
Mi to wygląda tak : zdradzony facet którego żona postanowiła odejść - poznaje "chętną" kobietę i postanawia się nią posłużyć aby utrzeć nosa niewiernej zonie, spowodować jej zazdrość, pokazać że on też może jak będzie chciał, zagłuszyć swoje zranione męskie ego itd.... A po wszystkim wraca do żony którą kocha i nie chciał jej stracić a wiedział jak zagrać na jej uczuciach żeby ją odzyskać.
A ty - to tylko zabawka potrzebny "rekwizyt" w jego walce o żonę a to co mówił to zwykła gra dla osiągnięcia  wyznaczonego celu i choćby z tego waględu nie było normalnego rozstania bo byłaś dla niego po prostu "rekwizytem"
Wybacz szczerośc ale niestety ziemia nosi czasem takich bezdusznych palantów jak ten twój i naprawdę szkoda twojego czasu i łez dla kogoś takiego. Lepiej zrobisz jak się na niego "wkurzysz"

Tak, jak sobie tak pomyśle to dokładnie tak pewnie było , tak, nie mam czego żałować .Wkurzyłam sie

37

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
karola3010 napisał/a:
Carmella napisał/a:
karola3010 napisał/a:

Mój byly był po rozwodzie. Odszedł od żony,kiedy ta powiedziała "nienawidzę Twojego syna.Chcę tylko Ciebie". Zabrał swojego syna i wyprowadził się do rodziców. W listopadzie dwa lata temu sąd orzekł rozwód. Jego syn opowiedział mi o wszystkim co robiła mu jego była macocha... biła,poniżała,pomiatała,traktowała źle.... Faworyzowała swoją córkę... Robiła to wszystko gdy on był w pracy. Nie powiedziałam mu o tym,ponieważ Junior mnie o to prosił. Żal mi Juniora,ponieważ po powrocie z koloni musiał się dowiedziec,że tatuś wrócił do swojej ex.... Nawet nie powiedział tego.... Tylko sms.... A szukaliśmy wspólnego mieszkania.... Myśleliśmy o ślubie...
Mam nadzieję tylko,że teraz Junior nie cierpi z powodu głupoty ojca.

Karola3010 bardzo Ci współczuje i nie rozumie takiego zachowania , po wszystkim nawet w oczy  nie spojrzą i zostawiaj rozkochana kobietę ze swoim żalem i rozpacza samej sobie . To okrutne . Ja czuje sie strasznie . A Ty jak sobie dajesz rade ?

Ja miałam córkę przy sobie.... To ona dała mi siłę.... Razem płakałyśmy i śmiałyśmy się.... Teraz obie potrafimy o tym rozmawiać... Chociaż córka w lipcu skończy dopiero 9 lat.... Miała cel... Praca i córka... To pomogło bardzo...
Wierzę,że Tobie też się uda. Jesteś silną kobietą,która nie potrzebuje takiego faceta. Wiem,że znajdziesz tego właściwego i wyjątkowego,który uchyli Ci nieba...

Dziękuje karola3010 na pewno spotkam i będę szczęśliwa , na pewno nie uwierzę w miłość od 1 wejrzenia i słodkie słówka i już nigdy facet w separacji lub co gorsza żonaty

38

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Niektórzy mężczyzni "lubią" złe kobiety, i lubią komplikowac sobie i innym życie. To widocznie taki typ.
Wiem, że jest ci cięzko,bo jestes w nim zakochana. Ale nie przejmuj się, bo u niego nie wszystki jest w porządku z psychiką, tak uważam. a po co Ci taki popapraniec, co nie umie wybrać.
Jestes atrakcyjna - jak piszesz, znajdziesz innego a ból przejdzie.

39

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
karola3010 napisał/a:
Carmella napisał/a:
karola3010 napisał/a:

Mój byly był po rozwodzie. Odszedł od żony,kiedy ta powiedziała "nienawidzę Twojego syna.Chcę tylko Ciebie". Zabrał swojego syna i wyprowadził się do rodziców. W listopadzie dwa lata temu sąd orzekł rozwód. Jego syn opowiedział mi o wszystkim co robiła mu jego była macocha... biła,poniżała,pomiatała,traktowała źle.... Faworyzowała swoją córkę... Robiła to wszystko gdy on był w pracy. Nie powiedziałam mu o tym,ponieważ Junior mnie o to prosił. Żal mi Juniora,ponieważ po powrocie z koloni musiał się dowiedziec,że tatuś wrócił do swojej ex.... Nawet nie powiedział tego.... Tylko sms.... A szukaliśmy wspólnego mieszkania.... Myśleliśmy o ślubie...
Mam nadzieję tylko,że teraz Junior nie cierpi z powodu głupoty ojca.

Karola3010 bardzo Ci współczuje i nie rozumie takiego zachowania , po wszystkim nawet w oczy  nie spojrzą i zostawiaj rozkochana kobietę ze swoim żalem i rozpacza samej sobie . To okrutne . Ja czuje sie strasznie . A Ty jak sobie dajesz rade ?

Ja miałam córkę przy sobie.... To ona dała mi siłę.... Razem płakałyśmy i śmiałyśmy się.... Teraz obie potrafimy o tym rozmawiać... Chociaż córka w lipcu skończy dopiero 9 lat.... Miała cel... Praca i córka... To pomogło bardzo...
Wierzę,że Tobie też się uda. Jesteś silną kobietą,która nie potrzebuje takiego faceta. Wiem,że znajdziesz tego właściwego i wyjątkowego,który uchyli Ci nieba...

Karola..
Powinnaś powiedzieć o sytuacji Juniora. Przeciez ta kobieta może mu krzywdę zrobić i oczywiście dalej się znęcać nad nim. Mimo wszystko powinnaś zareagować. Dziecko boi się powiedzieć tacie, więc Ty powinnaś z nim porozmawiać. Kij juz z tym facetem, nie jest Ciebie warty, ale dziecko.. Pomyśl o tym, gdyby to chodziło o Twoją córkę to chciałabyś wiedzieć, że Twój partner się znęca nad nią?

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Carmella czy moglybysmy gdzies na spokojnie np na gg pogadac jesli znajdziesz wolna chwile

41

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Witam, mam podobną sytuację. "Mam" bo jeszcze we mnie to siedzi, bo było to 1 miesiąc temu. Mieszkaliśmy razem od stycznia do połowy maja. Znaliśmy się ponad 2 lata zanim razem zamieszkaliśmy i przez te 2 lata tylko się przyjaźniliśmy, dzwonił codziennie, albo prawie codziennie, albo nawet kilka razy dziennie. Zdobywał zaufanie aż zdobył. Pytałam 2 razy czy jest żonaty? - odpowiadał że nie!!! Coś mi nie pasowało ale już mnie "kręcił" więc uwierzyłam że mówi prawdę. Już wierzyłam mu. W Wigilię na którą zaprosił do siebie powiedział, że chcę być ze mną i chce żebym się do niego przeprowadziła. Poczułam się najszczęśliwszą kobietą na świecie. Zgodziłam się szybko bo przecież znaliśmy się ponad 2 lata, byliśmy przyjaciółmi. Powiedział nawet że zaczyna ze mną nowe życie i żebym go nie skrzywdziła. Odpowiedziałam że jeśli ty mnie nie skrzywdzisz ja na pewno ciebie tez nie skrzywdzę. Mówił też że nawet nie wiem jak bardzo głębokie są jego uczucia do mnie. Po 2 miesiącach powiedział że musi mi coś powiedzieć bo źle się z tym czuje - jest w dalszym ciągu żonaty ale rozwód weźmie już niebawem bo rozmawiał ze swoją ex (tak ją już nazywał) a ze mną ślub około września (Jego niby ex wyprowadziła się od niego 3 lata temu). Miesiąc później zwrot o 180 st. i powiedział już zupełnie coś innego tzn. że nie jest gotowy do żadnego związku, że ma sporo problemów które go przerosły i najlepiej się czuje jak jest sam i że nie ma w sobie żadnych uczuć. Zapytałam - po co więc ten cyrk, który do tej pory uczynił ale nie otrzymałam sensownej odpowiedzi. Wiedziałam że ma kontakt ze swoją ex bo mieli w dalszym ciągu wspólne zaległe rozliczenia i nawet zapytałam - czy jeżeli twoja ex chciałaby teraz wrócić do ciebie to co? - zgodziłbyś się? Odpowiedział że nie ma takiej możliwości (mówił że była pijaczką i że wciąż pije). W dalszym ciągu mieszkaliśmy razem i miotał się ze swoją decyzją czy zostać ze mną czy wrócić do ex. Raz był zimny a raz miły. Powiedział że przemyślał wszystko i chce być ze mną a za tydzień już nie chciał być ze mną. Zrobił się chamski. Nie czułam się komfortowo, zapytałam czy mam się wyprowadzić? Powiedział że nie, ale  coraz bardziej stawał się nieprzyjemny w stosunku do mnie. Postanowiłam że się wyprowadzę i chyba stracił czujność bo nieopatrznie zostawił adres ex. Nie miałam zamiaru robić niczego złego, pojechałam tylko żeby zobaczyć gdzie ona mieszka a zobaczyłam jego jak wychodzi właśnie z nią od niej. Mnie powiedział że jedzie grać w kary do kolegi i nie wróci na noc. Wyszłam z samochodu i zapytałam dlaczego leci ze mną w ciula, zbladł, zaniemówił, a jego żona zapytała kim ja jestem. Odpowiedziałam że kochanką jej męża i że nadal jeszcze mieszkam z jej mężem. Słyszałam jak powiedziała: no nie!!! i odeszła a ja odjechałam. Później dzwonił i powiedział żebym natychmiast się wyprowadziła od niego, straszył policją. Nienawidzę go, ale myślę że on mnie też bo niestety mieszkamy nadal w tym samym budynku i czasami mijamy się, ma wyraz twarzy taki jakby za chwilę miał mi zrobić krzywdę. Nie dbam o to czy zrobiłam źle czy dobrze... myślę że dostał po nosie za to co zrobił mnie. Ja odwracam głowę w drugą stronę jak mijamy się. A tak bardzo kochałam drania.

42

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Nie chcę tłumaczyć faceta bo sam jestem w podobnej sytuacji. Żona zostawiła mnie z synem ponad pół roku temu. Wniosła sprawę o rozwód i zamieszkała z innym. Z czasem otrząsnąłem się z tego i parę tygodni temu poznałem inna kobietę wszystko wydawało sie zmierzać w dobrym kierunku. Zaangarzowałem się w ten związek z wzajemnością. Do czasu kiedy żona nie zechciała wrócić. Teraz mam olbrzymi dylemat, czy zawalczyć jeszcze raz o rodzinę krzywdząć nową partnerkę czy nie ryzykować przekreślić kilkanaście lat wspólnego życia. Nie jest to takie proste jak by się wydawało niezależnie od przyczyn i okoliczności jej odejścia.  Cokolwiek nie postanowię pretensje i tak będą. Nie ma jednego słusznego rozwiązania.

Powrót do żony = skrzywdzona nowa partnerka, szansa na normalną rodzinę dla syna i odbudowanie relacji z żoną?
Pozostanie przy nowej partnerce = szansz na nowe życie bez niepewności bez podejrzeń ale też wytrzuty sumienia z powodu nie danej szansy żonie, rozbita rodzina dla syna 

Można mnie teraz oskarżać o to że chciałem pokazać żonie że ja też potrafię by ją przyciągnąć do siebie, że chciałem zabawić się czyimś kosztem. Ale nie taki był zamiar i daleki byłem od tego. Zamiaru wogóle nie było. Było tylko przeświadczenie że na tym etapie nic już się nie zmieni. Przekonanie że nic już żonę nie obchodzę , że ułożyła sobie życie na nowo. 

Różnica mniedzy mną a facetem z wątku polega na tym, że otwarcie powiedziałem nowej partnerce o moim dylemacie. Marne to pocieszenie dla niej ale stwierdziła że lepsza najgorsza prawda niż kłamstwa. Ale nadal nie zrezygnowała...

Tak to wygląda z tej drugiej strony. I nie jest to takie proste jak by się niektórym wydawało.

43

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Bartolomeo napisał/a:

Nie chcę tłumaczyć faceta bo sam jestem w podobnej sytuacji. Żona zostawiła mnie z synem ponad pół roku temu. Wniosła sprawę o rozwód i zamieszkała z innym (...)

Tak to wygląda z tej drugiej strony. I nie jest to takie proste jak by się niektórym wydawało.

Prostsze niż się wydaje. I nie trzeba WCALE dorabiać ideologii.
Jeśli ktoś się wyprowadza DO KOGOŚ innego i zakłada sprawę o rozwód to chyba MYŚLI o konsekwencjach takiego kroku... Przynajmniej powinien.
Przecież w tym momencie SAM unieważnia wszystkie zobowiązania małżeńskie OBU stron. Nie porównywałabym waszych historii jednak.
Ps. Bartolomeo i co z twoim rozwodem?

44

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Anhedonia napisał/a:

Ps. Bartolomeo i co z twoim rozwodem?

Nadchodzi wielkimi krokami (kwestia 2 tygodni). Nie jestem w stanie stwierdzić na 100% jak się zachowam w sądzie jak żona będzie gotowa na ugodę i ratowanie małżeństwa bo pewno sąd będzie się starał na pierwszej rozprawie o ugodę ze względu na dziecko. Nie wiem czy nie pęknę i nie dam jej jeszcze jednej szansy, nie mogę tego zupełnie wykluczyć.

45

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Bartolomeo napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Ps. Bartolomeo i co z twoim rozwodem?

Nadchodzi wielkimi krokami (kwestia 2 tygodni). Nie jestem w stanie stwierdzić na 100% jak się zachowam w sądzie jak żona będzie gotowa na ugodę...
Nie wiem czy nie pęknę i nie dam jej jeszcze jednej szansy, nie mogę tego zupełnie wykluczyć.

Zawsze możesz prosić o zawieszenie sprawy na okres tzw. "próby"... to nie są decyzje, gdzie poganianie jest wskazane.
A czas warto spożytkować na przedefiniowanie wszystkich zasad w związku (może przy pomocy terapeuty). Śmiem twierdzić, że odbudowanie związku po zdradzie jest karkołomne, bo... już wszystkie dotychczasowe przysięgi zostały złamane, więc na CZYM bazować? Trudne nie znaczy jednak niemożliwe... gdy OBIE strony zdeterminowane smile
Daj znać jak się sprawy potoczyły. Powodzenia

46 Ostatnio edytowany przez Bartolomeo (2012-10-31 14:50:06)

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Anhedonia napisał/a:
Bartolomeo napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Ps. Bartolomeo i co z twoim rozwodem?

Nadchodzi wielkimi krokami (kwestia 2 tygodni). Nie jestem w stanie stwierdzić na 100% jak się zachowam w sądzie jak żona będzie gotowa na ugodę...
Nie wiem czy nie pęknę i nie dam jej jeszcze jednej szansy, nie mogę tego zupełnie wykluczyć.

Zawsze możesz prosić o zawieszenie sprawy na okres tzw. "próby"... to nie są decyzje, gdzie poganianie jest wskazane.
A czas warto spożytkować na przedefiniowanie wszystkich zasad w związku (może przy pomocy terapeuty). Śmiem twierdzić, że odbudowanie związku po zdradzie jest karkołomne, bo... już wszystkie dotychczasowe przysięgi zostały złamane, więc na CZYM bazować? Trudne nie znaczy jednak niemożliwe... gdy OBIE strony zdeterminowane smile
Daj znać jak się sprawy potoczyły. Powodzenia

Jeżeli ona będzie chciała o nas walczyć  i wyraźnie to powie czy w sądzie czy poza nim (nie ma to dla mnie znaczenia) to poważnie rozważę prośbę o zawieszenie sprawy. Jednak to musi wyjść od niej. To jej ma na tym zależeć. Ma to zrobić ze względu na mnie a nie tylko na syna a niestety mam wrażenie że robi to tylko dla niego a ja jestem dodatkiem z którym jakoś to będzie. Moje zdanie zna...wie że z mojej strony jest to możliwe. Jeżeli nie chce, lub nie wie czy chce (bo gdy dowiedziała się że nie jestem sam trochę sie zaczęła wycofywać z chęci powrotu) nie ma najmniejszego sensu żebym krzywdził następną osobę, której na mnie zależy (chociaż znajomość jest bardzo krótka i bez poważnych deklaracji). Na pewno napiszę jak się sprawy potoczyły.

47

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
karola3010 napisał/a:

Mój byly był po rozwodzie. Odszedł od żony,kiedy ta powiedziała "nienawidzę Twojego syna.Chcę tylko Ciebie". Zabrał swojego syna i wyprowadził się do rodziców. W listopadzie dwa lata temu sąd orzekł rozwód. Jego syn opowiedział mi o wszystkim co robiła mu jego była macocha... biła,poniżała,pomiatała,traktowała źle.... Faworyzowała swoją córkę... Robiła to wszystko gdy on był w pracy. Nie powiedziałam mu o tym,ponieważ Junior mnie o to prosił. Żal mi Juniora,ponieważ po powrocie z koloni musiał się dowiedziec,że tatuś wrócił do swojej ex.... Nawet nie powiedział tego.... Tylko sms.... A szukaliśmy wspólnego mieszkania.... Myśleliśmy o ślubie...
Mam nadzieję tylko,że teraz Junior nie cierpi z powodu głupoty ojca.

Znecanie sie psychiczne czy fizyzczne o , ktorym wiesz na dziecku powinnas zglosic do odpowiednich sluzb , chociazby anonimowo

48

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
Bartolomeo napisał/a:

Nie chcę tłumaczyć faceta bo sam jestem w podobnej sytuacji. Żona zostawiła mnie z synem ponad pół roku temu. Wniosła sprawę o rozwód i zamieszkała z innym. Z czasem otrząsnąłem się z tego i parę tygodni temu poznałem inna kobietę wszystko wydawało sie zmierzać w dobrym kierunku. Zaangarzowałem się w ten związek z wzajemnością. Do czasu kiedy żona nie zechciała wrócić. Teraz mam olbrzymi dylemat, czy zawalczyć jeszcze raz o rodzinę krzywdząć nową partnerkę czy nie ryzykować przekreślić kilkanaście lat wspólnego życia. Nie jest to takie proste jak by się wydawało niezależnie od przyczyn i okoliczności jej odejścia.  Cokolwiek nie postanowię pretensje i tak będą. Nie ma jednego słusznego rozwiązania.

Powrót do żony = skrzywdzona nowa partnerka, szansa na normalną rodzinę dla syna i odbudowanie relacji z żoną?
Pozostanie przy nowej partnerce = szansz na nowe życie bez niepewności bez podejrzeń ale też wytrzuty sumienia z powodu nie danej szansy żonie, rozbita rodzina dla syna 

Można mnie teraz oskarżać o to że chciałem pokazać żonie że ja też potrafię by ją przyciągnąć do siebie, że chciałem zabawić się czyimś kosztem. Ale nie taki był zamiar i daleki byłem od tego. Zamiaru wogóle nie było. Było tylko przeświadczenie że na tym etapie nic już się nie zmieni. Przekonanie że nic już żonę nie obchodzę , że ułożyła sobie życie na nowo. 

Różnica mniedzy mną a facetem z wątku polega na tym, że otwarcie powiedziałem nowej partnerce o moim dylemacie. Marne to pocieszenie dla niej ale stwierdziła że lepsza najgorsza prawda niż kłamstwa. Ale nadal nie zrezygnowała...

Tak to wygląda z tej drugiej strony. I nie jest to takie proste jak by się niektórym wydawało.

Najpierw przemysl dzialanie zony.
Niezaleznie od czasu spedzonego wspolnie , moze warto pomyslec o sobie ,
Nie zawsze jest tak ze dajac sznase zonie mezowi robimy dobrze.
Przemysl to kobieta , ktora zaakceptowala tWOJE DZIECKO musi byc wartosciowa osoba.

49

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji
atinasarz napisał/a:

Carmella - po przeczytaniu twojego wątku naszły mnie takie  wnioski (które może pomogą ci otrząsnąć się z tego zauroczenia - choć napewno będą bolesne)
1/znaliście się kilka dni (piszesz poznaliście się koniec lutego) i on juz twierdził że się zakochał jak dla mnie facet w trakcie rozwodu którego on nie chciał w chwili zycia gdy sypie musię małżeństwo w 5 minut się zakochuje - to trochę dziwne.
2/od razu po paru dniach znajpomości z tobą mówi o tobie żonie - dziwne bo w trakcie rozwodu takich rzeczy się nie mówi drugiej stronie choćby po to żeby rozwód przeszedł szybko i jak naj prościej a po drugie wogóle byłym żoną nie chwali się tym z kim się sypia bo po co?
Mi to wygląda tak : zdradzony facet którego żona postanowiła odejść - poznaje "chętną" kobietę i postanawia się nią posłużyć aby utrzeć nosa niewiernej zonie, spowodować jej zazdrość, pokazać że on też może jak będzie chciał, zagłuszyć swoje zranione męskie ego itd.... A po wszystkim wraca do żony którą kocha i nie chciał jej stracić a wiedział jak zagrać na jej uczuciach żeby ją odzyskać.
A ty - to tylko zabawka potrzebny "rekwizyt" w jego walce o żonę a to co mówił to zwykła gra dla osiągnięcia  wyznaczonego celu i choćby z tego waględu nie było normalnego rozstania bo byłaś dla niego po prostu "rekwizytem"
Wybacz szczerośc ale niestety ziemia nosi czasem takich bezdusznych palantów jak ten twój i naprawdę szkoda twojego czasu i łez dla kogoś takiego. Lepiej zrobisz jak się na niego "wkurzysz"

Carmello, atinasarz opisała Ci najbardziej prawdopodobny scenariusz tej sprawy. Im szybciej zapomnisz tym lepiej.

50

Odp: Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Bardzo podobna historia do mojej,...mój mąż nie miał żony, ale był w związku, w którym jakiś rok sie już nie układało(nie jestem podlotkiem, wiem, ze kazdy tak może mówić, ale znałam ta historie z dwóch stron ,jego była partnerka mówiła sama, iż nie wie czy go nie zostawi).Też biegał za mna 8 m-cy, ja nie chciałam z nim być,ale oni sie rozstali, więc dałam Nam szansę.I własnie doszło do tego, ze bez powodu wyszedł z domu i nie wrócił, poszedł do niej na dwa tygodnie.Wybaczyłam mu, on płakał , mówił, ze głupote zrobił, że żałuje, uwierzyłam.Potem był ślub i po ślubie...to samo....Wyprowadziliśmy się do innego miasta, ja chciałam życ bez stresu.I Nasze,,szczęście,,trwało półtora roku, po sprzeczce(chyba go znowu cos tam przerosło)wyszedł i ...nie wrócił...pojechał do swojego miasta, zabrał moje auto, pieniądze.Minęło dwa tygodnie,nadal go kocham, ale czy jest sens tkwić w takim związku, jakby nagle wrócił??Wiecznie sie bać, pilnowac go???Przeciez nie na tym życie polega.Ja chcę stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa, zauania.Czy w tym związku u ciebie i u mnie, mogłybyśmy na nie liczyć?????
Tak staram sobie to tłumaczyć, żeby ewentualnie podjąć rozsądna decyzję.
Cóż najwyrazniej w wieku 34 lat będę podwójna rozwódka, ale bywa.Jak się nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma....Samotnośc tez trzeba będzie polubić.
Pozdrawiam
Trzymaj się

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie dla żony, byli w separacji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024