Niezdecydowanie mnie zabija.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niezdecydowanie mnie zabija....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Niezdecydowanie mnie zabija....

Mój problem polega na tym iż... kiedyś, kiedyś miałam chłopaka bardzo go Kochałam, był czuły, pomagał mi w trudnych sytuacjach itp.. niestety nasz zwiazek rozpadł sie z powodu pewnego nieporozumieia. Teraz mam obecnego partnera z którym mam 9 miesieczne dziecko, problem pojawił sie w momencie gdy zaczał sie za bardzo unosic.. przy kłotniach wyzywał mnie, moja rodzine, zdarzyło mu sie rzucic na mnie, gdy po jakims czasie wszystko wrocilo do normy pytam zawsze czemu mnie wyzywa skoro mnie Kocha, najlepsze jest to ze jest czasami w wielkim szoku ze nie wierzy że niektore słowa wypowiedział, bardzo przeprasza że to przez jego nerwy itd. Tak na prawde wiem że mnie bardzo Kocha tylko niszczy ta miłosc takim zachowaniem, musze wspomniec że bardzo interesuja go Kobiety ale nigdy nie umawial sie z jakimis bo twierdzi że nigdy by mnie nie zdradził. Ja juz troche nie wyrabiam z tym wszystkim.. ostatnio odnowilam kontakty z byłym super nam sie rozmawia i wogóle.Chce do mnie wrócic.. Pojawil sie w momencie kiedy przechodze kryzys w zwiazku co to moze oznaczac????? Teraz tak: przechodzi mnie wielkie niezdecydowanie nie umie sie ogarnac. Jednego dnia chciałabym wkoncu życ normalnie cieszyc sie z zycia z tym moim byłym.Mysle ze za to jak mnie rani mój obecny partner nie moge z nim byc i sie meczyc. A z drugiej strony jak sobie pomysle ze mialabym go zostawic to byłoby mi go poprostu żal... Boje sie ze moge odczuwac jego nieobecnosc, ze będe Tesknic... nie wiem co to za uczucie... ale napewno dziwne: Dzisiaj go Kocham, Jutro Nienawidze... Moze poprostu ciagle wierze ze sie zmieni choc raczej nie on poprostu jest nerwowoy i wybuchowy. Przy znajomych nie wstydzi mi powiedziec Kocham Cie, wiem ze znajomi mowia mi ze mówi o mnie ze mam dobre serce że mnie Kocha nad zycie wiec o co chodzi??????? Czemu postepuje inaczej?? No ale nie o tym mialam pisac. Pisze wlasnie ze nie wiem co mam robic.. Jestem niezdecydowana i to mnie rujnuje.. jak sie wziasc w garsc i wkoncu zadecydowac????????

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

Właśnie czemu ci byli pojawiają się w naszym życiu zawsze gdy jesteśmy zagubione, zdolowane a nie gdy bije od nas szczęście i wtedy nie zwróciły byśmy na nich specjalnie uwagii. Ale tak właśnie jest trafiają ze swoją "dobrocią" na poddatny grunt i nagle wydają nam się wspaniali i tacy zmienieni na lepsze - ale czy tak jest ja nie wiem jednak myślę że jeśli wcześniej nie bylo nam po drodze to teraz to tylko poza. I nie byłabym do końca ufna co do przemiany tych byłych w idealnych facetów/kobiety. Co do obecnego partnera powiem ci nie wiem czemu tak robi - bo ja sama należę do "furiatek" i w zależności "od fazy księżyca" (tak to tłumaczę sobie)potrafię albo milczeć jak grób, albo wrzeszczeć i bluzgać na męża do momentu aż brakuje mi sił i glosu - a potem sama jestem przerażona i przepraszam - czemu tak jest nie wiem bo w gruncie rzeczy kocham męża i nie chcę żyć bez niego ale mój paskudny wybuchowy charakter bierze górę nad rozsądkiem. Więc może tak jest i w przypadku partnera. Może warto pogadać z nim i poprosić żeby zanim coś "palnie" policzył do 10 - ja próbuje i czasem się udaje.
Powodzenia

3

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

mialam kiedys chlopaka, wiele wiele lat temu, ale przez ludzi i przeciwnosci rozstalismy sie, ciagle o nim myslalam bo dla mnie byl idealem, czulam sie przy nim ksiezniczka...minely lata jak urodzilam dziecko, wzielam slub...ciagle myslalam o tym chlopaku, napisalam do niego czemu sie nie udalo, kim dla niego bylam? okazalo sie ze mielismy zupelnie inny pomysl na nasze zycie, okazalo sie ze zupelnie by sie nie zgralo i czar prysl...oczywiscie ze teraz tez mysle o tym chlopaku ale raczej o tym jak bylo bo wiem ze bylo tak wspaniale przez rok teraz by tak nie bylo
wyciagnelas wnioski z tego co napisalam? chodzi o to ze czesto byli faceci to wyobrazenie, wcale nie to jak bylo, zapominamy jak bylo zle i idalizujemy zwiazek, moze wlasnie po to aby bylo co wspominac.
jezeli mialoby ci sie udac z tym chlopakiem to tylko i jedynie jako inny zwiazek, na pewno nie byloby tak jak wtedy, jest inna sytulacja, wy jestescie inni no i na dodatek nie byl zwiazek na tyle silny aby przetrwac jak widac. z drugiej strony jesli po latach nadal on chce byc z toba i ty o nim pamietasz to kto wie moze to ten jedyny...
co do twego terazniejszego partnera....nerwy, zdecydowanie to jest pwoodem jego uniesien i kto wie jak daleko te nerwy jeszcze go zaprowadza, nie jest najgorzej bo zaluje na drugi dzien no i sama mowisz ze slyszysz ze kocha i pewnie czujesz.
ja bym sprobowala np na tydzien sie wyprowadzic, bez kontaktu ani z jednym ani z drugim sprawdz o ktorym bedziesz myslec, za ktorym bedziesz tesknic...
a czy ten chlopak byly wie ze masz dziecko? czy sie widzieliscie ostatsnio? byc moze byly bylby dobry na romans ale czy na stale? nawet z najlepszym facetem przychodzi szara codziennosc.
ja zauwazylam w swoim zyciu ze gdy u mnie jest klutnia z mezem czy ciche dni zaraz jacys afceci sie odzywaja, jakby wiedzieli ze to ta chwila kiedy mozna uderzyc i rozbic...powiem ci tak, kiedys prawie uleglam, bylo wspaniale ale to byla chwila, wiem ze na codzien by tak nie bylo.

4

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

tak wie że mam dziecko, widzielismy sie jakies 2-3 tygodnie temu. Od tej pory co z nim nie jestem nie mial żadnej kobiety w swoim życiu.. co ma być to będzie najgorzej to co sie dzieje w mojej głowie. Mętlik, burza myśli i brak celu bo sama nie wiem  co by było dobre dla mnie i dziecka..

5

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

napewno sytulacja sama sie nie rozwiarze, bedziesz musiala podjac decyzje, to ze nie mial innej o czym swiadczy? ze ciagle ty jestes nawazniejsza? wiec dlaczego nie walczyl o ciebie tuz po rozstaniu? moze dopeiro sie obudzil.
co bedzie dobre dla dziecka? wydaje mi sie ze szczesliwa mama.
zdecydowanie plusy i minusy przectawilam ci w poscie poprzednim tylko czy to isttsne? czasem tam gdzie wiecej minusow sie kierujemy bo serce tam podpowiada...w milosci nie ma logiki

6

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

Najważniejsze sprawy, nie wiem czy zdajesz sobie z nich sprawę, ale powinnaś je przemyśleć:

1.Masz dziecko, dziecko kocha ojca, jak zareaguje na wasze ewentualne rozstanie? Może jest malutkie, nie powie Ci, że jest mu źle, że tęskni, ale czuje i przeżywa to na swój sposób.

2. Jesteś mężatką - ślubowałaś miłość, wierność i uczciwość małżeńską, aż do śmierci - czy to nic dla Ciebie nie znaczy?

3. Kochasz męża?

4. Kochasz byłego, czy wyobrażenie o nim sprzed lat? Twój były nie jest już tym samym człowiekiem, którym był za czasów Waszego związku. Tak więc nie licz na to, że jeśli zwiążesz się z nim to będzie tak jak kiedyś. Ba! Ty też się zmieniłaś, no i masz dziecko. Czy ex je zaakceptuje? Czy będzie potrafił je pokochać? Nie wiesz jaki jest w stosunku do dzieci, nie wiecz jakim byłby ojcem, nie znasz go od tej strony.

Koniecznie to przeanalizuj na spokojnie, czasem w chwili emocji zapominamy o podstawowych sprawach i rzeczach, które na codzień wydają się oczywiste.

Co zaś do męża to jeśli ma problem z agresją i przemocą [ bo rozumiem, że pod pojęciem "rzucił się na mnie" masz na myśłi, że Cię pobił?] to porozmawiałabym z nim i wysłała go do psychologa, jeśli to nic nie da i sytuacje zaczną się powtarzać to wtedy dopiero zaczęłabym się zastanawiać nad radykalnymi krokami.

7

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

wiec tak nie jestem mezatka, jestesmy bez slubu. po drugie czemu nie da mi odetchnac, nie pomoze przy dziecku ? dziecko krzyczy to on tez krzyczy. czemu nie wyjdzie z malym na spacer jak oto prosze???... tutaj tez tkwi problem..

8

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

jak ja nie nawidze takiego gadania tkwij matko przy ojcu dziecka bo jest ojcem,a  co to k... jest?? no teraz to sie wkurzylam, co sila krwi czy nazwiska pwooduje go ze bedzie najwaspanialszym ojcem na swiecie?
i potem sa takei biednek kobiety ktore nie mysla o sobie, zyja nieszczeslwie tylko temu ze kolezanka czy matka powiedziala ze masz dzieci to tkwij przy ojcu dzieci bo nikt inny ich nie pogada, co za bzdura!!!!

ja odeszlam od meza jeszcze w ciazy i jestem z tego powodu przeszczesliwa!! moja corka ma wspanialego tate, ktorego kocha nad zycie i placze gdy ojciec biologiczny karze mowic do niego tata-prawdziwy mezczzyan umie pokochac dziecko swej kobiety, moj facet pokochal tak bardzo ze nigdy w zyciu nie powiedzial ze to nie jego, zawsze byla jego najukochansza corka! nawet teraz gdy urodzil nam sie syn, koch aich identycznie!
wiec nie gadajcie ze trzeba sie trzymac ojca biologicznego, bo czesto to tylko biologia!
Tisha a ty przeczytaj dobrze watek co jest napisane-autorka temstu pisze ze jest w zwiazku nei ma slubu, nie ma zadnej przysiegi! a z reszta z pwoodu samej przysiegi tez bym sie nie trzymala afceta ktory by mnie krzywdzil-k... co za stereotypy!

9

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

Wybacz, zrozumiałam, że jesteście po ślubie.

Jeśli go nie kochasz i jest Ci z nim tak ciężko to powinnaś odejść bez względu na to czy się zwiążesz z byłym czy nie, bo tkwienie w takiej relacji to czysty masochizm. Teraz powinnaś się skupić bardziej na sobie i na tym co czujes niz na pakowaniu się w kolejną, niepewną relację..

10

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

To tak mozna pod dwoma nicami pisac czy ja mam cos z oczami ze butterfly I Malinka to jedna osoba?

11

Odp: Niezdecydowanie mnie zabija....

na to wyglada ze jedna:)
ja ci powiem tak, jak masz sily to odejdz od niego ale nei do drugiego tylko sobie, tylko wtedy bedziesz miala sznase byc szczeslwia, bo gdy ci z drugim nie wyjdzie to pomyslisz ze jakby go ni ebylo to by z pierwszym sie udalo.
nie ma sensu odchodzic dla innego, zrob to sobie!

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niezdecydowanie mnie zabija....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024