Mam koleżankę- wspaniała dziewczyna. Jak to się mówi takiej szukać ze świeczką. Problem jej polega na tym ze nie ma szczęścia w miłości. A dokładnie to trafia na samych idiotów. Ale najgorsze jest to ze teraz jest z kolesiem który za dużo pije. Boli mnie serce gdy mówi mi ze obieca poprawę a potem znowu to robi. Wychodzi na piwo, dzwoni do niej po pijaku ze nie wie gdzie jest, może zaraz oberwać. Po czym ze skruszona mina przeprasza mówi ze ja kocha ze to ustani raz a w rzeczywistości za parę dni robi to samo.....
Nie wiem sama co mam jej już mówić. Widze ze facet ma problemy z alkoholem, jak jest trzeźwy jest bardzo fajny ale jak wypije to się gubi.
Najbardziej boli mnie to ze ona go kocha, wie ze coś jest nie tak a mimo to tkwi przy nim....
Co robić???