Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 65 ]

1

Temat: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

I nie, nie mam na myśli wyjścia po bułki do Żabki czy innego zwierzątka, tylko "pełnowymiarowy" dzień. Praca, uczelnia, tramwaj, autobus i setki spojrzeń. Spojrzeń, które czasami sugerują, że bez makijażu wyglądasz na kobietę zaniedbaną. Czy w dzisiejszych czasach wypada wyjść z domu bez makijażu?
Czy zapominamy powoli, jak wygląda nasza prawdziwa twarz, zakochane w umalowanym wizerunku?
Czy jesteśmy uzależnione od makijażu?
Jak często zdarza Wam się wyjść z domu bez ANI GRAMA makijażu? Kiedy ostatnio?

U mnie kilka dni temu. Z zaskoczeniem odkryłam, że od tego się nie umiera. tongue Chociaż przyznam, że mimo wszystko preferuję chociażby delikatny makijaż.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-10-17 20:17:00)

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Ja bardzo często wychodzę "bez grama" makijażu.  Nie sądzę żebym wyglądała bez niego na zaniedbana. Zdrowa, nawilżona skora wygląda dobrze i bez "tapety". Ale ja to ja, nigdy nie twierdziłam że "muszę tak jak wszystkie dziewczyny", bo inaczej będę źle spostrzegana. Zbyt często my kobiety potrafimy sobie ubzdurać,  ze musimy "to, czy tamto" bo inaczej będziemy mniej kobiece, mniej atrakcyjne. Trochę wiary w siebie dziewczyny smile
Oczywiście nie mam nic do makijażu smile Lubie siebie i umalowana. Zazwyczaj na jakieś wyjścia, imprezy. Ale pamiętajcie Netkobietki, że jesteśmy piękne z natury a makijaż to tylko dodatek wink Nie można wpadać w histerie jak znienacka skończy się nam fluid smile

"Mądrego widać, głupiego słychać."

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-10-17 20:38:05)

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Kiedy ostatni raz wyszłam z domu bez GRAMA makijażu? Dzisiaj. Przedostatni raz był wczoraj.

Bez makijażu jestem (albo którakolwiek inna kobieta) zaniedbaną? Nie myślę tak i, na szczęście, osoby dla mnie ważne myślą tak samo jak ja. Opinią osób, według których kobieta bez makijażu to kobieta zaniedbana, nie przejmuję się; co więcej takim osobom serdecznie współczuję.
Nie, nie unikam makijażu, ale robię go rzadko. Jeśli już robię, to używam tuszu do rzęs i pudru, czasem jeszcze konturówki do oczu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-17 20:41:00)

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Ja cały czas wychodzę bez makijażu smile

Aha i nie uważam się za zaniedbaną kobietę.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

5

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Unikam makijażu jak tylko mogę tongue

Nie po to unikam chemii na wszelkie możliwe sposoby by potem walić ją na skórę na długie godziny - nawet w najpiekniejszych kolorach.

wink

Wyjsc bez makijazu? A myc twarz przez rok SAMĄ WODĄ? Polecam takie wyzwanie big_smile

Miesiąc temu zrezygnowalam z uzywania szamponow i odzywek - ja to dopiero jestem zaniedbana! big_smile big_smile big_smile

Nic tu nie ma ;P
Reklama

6

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

,,Miesiąc temu zrezygnowalam z uzywania szamponow i odzywek - ja to dopiero jestem zaniedbana"

czym zastąpiłaś ten szampon i odżywkę?

7

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Sodą oczyszczoną i octem/sokiem z cytryny do plukania.

Nic tu nie ma ;P

8

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
Iceni napisał/a:

Sodą oczyszczoną i octem/sokiem z cytryny do plukania.

Widzisz różnicę?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

9

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Nic mi sie nie sypie z glowy, nic mnie nie swedzi (mam ŁZS), wlosy sie zupelnie przestaly elektryzowac, bardziej sie blyszcza (tzn moze nie bardziej, ale inaczej) i chyba zaczynaja mniej wypadac.

Natomiast poki co musze myc czesciej niz robilam dotychczas (ponoc to sie ma zmieniac z czasem) - w kazdym razie nie znalazlam jeszcze powodu by wrocic do szamponu.

Nic tu nie ma ;P

10

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
Iceni napisał/a:

Sodą oczyszczoną i octem/sokiem z cytryny do plukania.

Iceni ciekawe,  i jak efekty. ?
Nie pamietam kiedy ostatnio mialam jakikolwiek  makijaz.  A mycie twarzy sama woda to zadne wyzwanie,  mozna inaczej. ?

11

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
Iceni napisał/a:

Nic mi sie nie sypie z glowy, nic mnie nie swedzi (mam ŁZS), wlosy sie zupelnie przestaly elektryzowac, bardziej sie blyszcza (tzn moze nie bardziej, ale inaczej) i chyba zaczynaja mniej wypadac.

Natomiast poki co musze myc czesciej niz robilam dotychczas (ponoc to sie ma zmieniac z czasem) - w kazdym razie nie znalazlam jeszcze powodu by wrocic do szamponu.


Zaciekawiłaś mnie, więc mam prośbę możesz podać recepturę?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

12

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
Margolinka napisał/a:

Zdrowa, nawilżona skora wygląda dobrze i bez "tapety".

A co jeśli cera nie jest zdrowa? Nie każdy niestety ma idealną skórę. smile

Widzę, że w wątku wypowiedziały się głównie kobietki, które bez makijażu czują się dobrze - bardzo dziękuję za Wasze wypowiedzi. smile
Jednak na ulicach, na uczelni, w pracy nie widuję często kobiet w wersji saute - i podejrzewam, że ten temat będą unikać. big_smile Sama należę do grona, które jeśli ma czas, to pomaluje się praktycznie zawsze. Z drugiej strony jeśli rano zaśpię lub jestem skonana całonocnym zakuwaniem do koła - nie pomaluję się i nie robię z tego wielkiej tragedii. Ostatnio te sytuacje zdarzają się po prostu częściej i pewnego dnia z zaskoczeniem odkryłam, że przestałam odczuwać dyskomfort bez chociażby kremu BB.

Myjecie wodą twarz? Ja mam potem bardzo wysuszoną, właściwie... to mogę powiedzieć, że nie pamiętam kiedy ostatnio moja buzia miała kontakt z wodą. wink Preferuję inne sposoby jej mycia.

13

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Ja nie mam nic do makijażu u innych kobiet, jak się dobrze czują i komfortowo to super.
Tylko, że makijaż makijażowi nie równy.
I niektóre kobiety raczej dziewczyny nie zdają sobie z tego sprawę, że za dużo "tapety" naprawdę niszczy ich cerę.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

14

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Lyzeczka do poltorej sody na pol szklanki wody dla wlosow krotkich i poltorej do dwoch na dlugie wlosy.

Jezeli wlosy sa w miare czyste a skora wrazliwa nalezy tym roztworem polac wlosy zwilzone woda, jezeli sa brudne to polac suche.

Roztwor sie lekko pieni na skorze (jak niedogotowana woda w herbacie).

Nalezy myc SKORE, wlosy sie umyja przy okazji.

Ja poki sie nie przyzwyczailam mylam dwa razy (najpierw zuzywalam ok.2/3 przygotowanego roztworu, mylam, splukiwalam, do reszty dolewalam troche wody i mylam jeszcze raz.

teraz jak doszlam do wprawy i wyczucia myje tylko raz (co 2-3 dni).

Po myciu plukam woda, potem zakwaszona woda (3 lyzki octu/soku z cyt.na 2/3 szkl. wody) i polewam tym wlosy. Jezeli uzywam octu to na koniec jeszcze raz splukuje ocet woda/herbatka ziolowa, jezeli cytryna to jak mi sie chce.

Proporcje sa tylko orientacyjne - nalezy je dostosowac do wlasnych potrzeb, ale lepiej uzyc za malo sody a nastepnym razem wiecej, niz za duzo, bo wlosy robia sie sianowate i szorstkie (nie na zawsze, tylko do nastepnego mycia big_smile)

Wlosy po sodzie nalezy ZAWSZE zakwaszac, bo soda ma odczyn zasadowy, a skora kwasny (dlatego soda sie pieni na brudnych wlosach).

Nic tu nie ma ;P

15

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

D7, masz wysuszona, bo twoja skora zapomniala jak sie produkuje sebum tongue polecam mycie olejem, najlepiej z jojoby wink

(poszukaj w necie informacji na temat olejowego mycia twarzy - zwlaszcza jezeli uzywasz kosmetykow do makijazu.

Ja poki nie odstawilam chemii mialam ogromne problemy ze skora i prawie 2 lata tez wody nie tylkalam a tylko plyny micelarne.

Teraz zamiast tego uzywam wody i sciereczki z mikrofazy (takiej do sprzatania big_smile) - u mnie sprawdza sie rewelacyjnie

Nic tu nie ma ;P

16

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
Iceni napisał/a:

Lyzeczka do poltorej sody na pol szklanki wody dla wlosow krotkich i poltorej do dwoch na dlugie wlosy.

Jezeli wlosy sa w miare czyste a skora wrazliwa nalezy tym roztworem polac wlosy zwilzone woda, jezeli sa brudne to polac suche.

Roztwor sie lekko pieni na skorze (jak niedogotowana woda w herbacie).

Nalezy myc SKORE, wlosy sie umyja przy okazji.

Ja poki sie nie przyzwyczailam mylam dwa razy (najpierw zuzywalam ok.2/3 przygotowanego roztworu, mylam, splukiwalam, do reszty dolewalam troche wody i mylam jeszcze raz.

teraz jak doszlam do wprawy i wyczucia myje tylko raz (co 2-3 dni).

Po myciu plukam woda, potem zakwaszona woda (3 lyzki octu/soku z cyt.na 2/3 szkl. wody) i polewam tym wlosy. Jezeli uzywam octu to na koniec jeszcze raz splukuje ocet woda/herbatka ziolowa, jezeli cytryna to jak mi sie chce.

Proporcje sa tylko orientacyjne - nalezy je dostosowac do wlasnych potrzeb, ale lepiej uzyc za malo sody a nastepnym razem wiecej, niz za duzo, bo wlosy robia sie sianowate i szorstkie (nie na zawsze, tylko do nastepnego mycia big_smile)

Wlosy po sodzie nalezy ZAWSZE zakwaszac, bo soda ma odczyn zasadowy, a skora kwasny (dlatego soda sie pieni na brudnych wlosach).


Dzięki.
Może kiedyś spróbuję.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

17

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Odkąd pamiętam (a pamięć mam dobrą tongue) mam suchą skórę i 'od zawsze' myję twarz wodą. Próbowałam używać różnych specyfików (czyli stosować te inne sposoby), ale moja skóra zawsze była po nich lepka, została mi więc woda; później nakładam krem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

18

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Wlosy do sody musza sie przyzwyczaic. Przez pierwsze kilka myc sa nieladne, takie "fruwajace".

Sode mozna tez uzyc so oczyszczania wlosow z resztek kosmetykow typu zele, lakiery itd. Wtedy myje sie wlosy najpierw normalnie szamponem, a potem 1/2 porcji szamponu + pol lyzeczki sody. Wlosy sa po myciu nieladne, ale absolutnie czyste - dobrze takie mycie zastosowac przed nalozeniem maski albo olejowaniem.

Nic tu nie ma ;P

19

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Jako ja "zatwardziała" przeciwniczka malowania się zrobiłam eksperyment.
Pewnie kojarzycie z Internetu tą Dziewczynę, która zrobiła makijaż tylko po jednej części twarzy.

Ja uważam, że wyglądam tak samo w makijażu jak i bez (żeby nie było nie uważam się za piękność, po prostu nie widzę jakieś tam ogromnej różnicy).
Pomalowana zostałam po jednej stronie i szczerze  nie widziałam na serio różnicy, ale moja Bratowa zrobiła mi zdjęcie z makijażem i bez i  na zdjęciu kolosalna różnica wyszła.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

20

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
daenerys7 napisał/a:

A co jeśli cera nie jest zdrowa? Nie każdy niestety ma idealną skórę. smile

Jeśli skóra nie jest zdrowa, to i tapeta nie pomoże wink Sądzę, że lepiej najpierw zająć się wyleczeniem skóry, niż męczyć ją chemią.
Ja sama nie mam idealnej skóry. Mało kto taką posiada. Jednak nie czuje z tego powodu wielkiego dyskomfortu. Nie muszę być idealna. smile
Co więcej, bardziej razi mnie chora skóra, pokryta warstwą pudru (gdzie i tak widać że pod spodem nie jest za dobrze), niż ta sama bez.

Tak jak już mówiłam, wszystko jest dla ludzi. Ale jak i ze wszystkim, nie ma co popadać ze skrajności w skrajność. Pewnie, że dobry makijaż potrafi podkreślić urodę, uwydatnić zalety i ukryć wady wink No ale proszę ... żeby "nie móc wyjść bez makijażu", "nie móc pokazać się nikomu bez makijażu"... toż to już obsesja, czyli nic dobrego.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

21

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Nic mnie bardziej nie denerwuje jak kobieta maluje się przed wyjściem w góry na grzyby, a także aby pobiegać.
Nawet najlepsze marki spływają w dół wraz z kilogramami potu.

22

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Lata temu nie wyobrazalam sobie by wyjsc bez makijazu ( nie takim jak dzis sie promuje, po prostu umalowane oko, roz, blyszczyk). Tak bylo w Polsce i czesciowo w kraju, w ktorym mieszkam. Wszystko zalezy od srodowiska -jakie to oczywiste. W miasteczku, w ktorym mieszkalam kobiety szly do sklepu w walkach na glowie i kapciach, makijaz byl rzadkim dodatkiem ale ja wstydzilam sie nie umalowac przynajmniej oczu. Z czasem zaczelam miec w nosie to jak mnie inni postrzegaja ( a najciekawsze,ze slyszalam komplementy natomiast ja siebie uwazalam za brzydka bez makijazu). Po wielu latach pracy nad soba spojrzalam na siebie innym okiem i stwierdzilam,ze mialam jakies skrzywienie w postrzeganiu siebie i od wielu lat rzadko kiedy maluje sie-czyt: maskara. Caly ten trend, ktory obecnie kaze malowac na twarzy zupelnie inne oblicze jest naprawde chory. Nie wiem czy czytalyscie artykul o Hindusie, ktory zlozyl pozew o bycie oszukanym bo malzonka podczas ceremonii slubnej wygladala inaczej niz bez makijazu big_smile musial byc naprawde szok skoro gosc az tak zareagowal. Podobnie jest teraz w Europie i to mnie drazni,ze nie mozna akceptowac siebie, roznorodnosci, wszystko pod jedna kreske, jak lalki a potem co? facet poznaje taka lale a pozniej tragedia smile

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

23

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Było to kilka lat temu. Siódma rano pod koniec listopada, na dworze ciemno i zimno.
Wchodzę do małego basenu, w którym przez trzy tygodnie będę moczyć się z innymi kuracjuszkami. Parno, woda bulgoce, chlapie wszędzie. Przyglądam się współuczestniczkom (tak, same kobiety) i mój wzrok przyciągają twarze dwóch pań w wieku 65+. Obie umalowane! Obie mają pełny makijaż! Siódma rano! Basen!

I tak było każdego dnia.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

24

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

łatwiej byłoby zapytać kiedy wyszłam w makijażu big_smile nie używam makijażu, bo jestem zbyt leniwa żeby codziennie się malować oraz poprawiac go, niszczy się skóra i wole dłużej wygladac mlodo
poza tym narzeczony nie lubi makijażu i twierdzi ze bez niego wyglądam świetnie wiec po co ta maska big_smile
zdarzało mi się czasem pomalować usta ewentualnie rzęsy ale ponieważ swoje mam długie i ciemne a nosze okulary to nie było mi wygodnie w jeszcze dłuższych.
bez makijażu jak dla mnie lepiej. skóra żyje

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

25

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

A ja myślałam, że jestem taka oryginalna, że się nie maluję... a tu taki zawód... buuuu.... wink smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

26

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Nigdy nie zdarzyło mi sie wyjsc bez makijazu,jestem od niego uzalezniona,ale jakos mi to nie przeszkadza wink

,,Kiedy wiesz czego szukasz, jest łatwiej to znaleźć''.

27

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Mi niestety ciężko wyjść bez makijażu.. nie mam doskonałej cery i nieco to mnie krępuje.. Ale w domu daję skórze oddychać jak najwięcej smile

28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-18 21:51:38)

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Z parę dni temu. Nie mam z tym problemu, nie maluje się zbyt często, a właśnie jak maluję tak częściej to delikatny makijaż: tusz do rzęs, błyszczyk, dlatego po nim nie mam wrażenia bycia inną osobą. Nie jestem jakaś piękna, ale nie czuję potrzeby, by zawsze się malować i z tym osobiście nie mam problemu jak jestem nieumalowana. Myślę też, że jak facetowi podoba się kobieta, to nie ma on problemu jak jest ona nieumalowana i mój facet jak najbardziej akceptuje to, że nie maluje się jakoś często i podobam mu się i tak wink Kiepsko by było podobać się tylko w makijażu. 

No i jeżeli komuś podobałyby się tylko umalowane kobiety, to dla mnie wtedy jest coś nie tak, jest to po prostu dziwne i nieżyciowe, bo makijaż to ładny dodatek czasem, ale i bez niego można wyglądać fajnie, czasem można urodę podkreślić, ale przy tym warto rozumieć, że kobiety naturalnie wyglądają inaczej i też akceptować to, bo to naturalna sprawa. A i tak w końcu zobaczy swoją kobietę bez makijażu i nie powinno być to problemem, no i facet szukający ogólnie kobiety, która zawsze będzie wymalowana byłby dla mnie wręcz pusty, bo nieżyciowy, skupiający się tylko na wyglądzie. No a jednak ktoś dojrzały zwykle pamięta, że makijaż to dodatek, ale czasem go nie ma, to normalne i nie ma się co tego wstydzić. Częściej to kobieta maluje się dla siebie, a innym to obojętne i jak jest ładna, to i bez się po prostu podoba, tylko ona sama czasem źle się czuje, po prostu wyolbrzymia się czasem samemu pewne rzeczy w wyglądzie. Do tego więcej osób mnie widzi bez makijażu, to potem nie myślą pewnie, że wyglądam na chorą, bo wiedzą jak wyglądam, a tak to mocniejszy makijaż, a potem jest pewne zdziwienie. Natomiast grunt, by robić tak, by samej dobrze się czuć, niezależnie czy z makijażem delikatniejszym, mocniejszym czy bez.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

29

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Mimo ladnej cery, i subtelnych rysow twarzy prawie codziennie stosuje przynajmniej delikatny makijaz. Zazwyczaj jest to puder (pod pudrem krem nawilzajacy), eyeliner, cien do powiek, tusz do rzes. Co do cienia, to nie zawsze. Calkowicie bez makijazu wyszlam ostatnio moze 2 tygodnie temu na spacer, do sklepu.

30

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Bez makijażu wychodzę codziennie smile

W makijażu raz na jakiś czas (ostatnio kilka miesięcy temu), ale to tylko rzęsy wytuszuję i jakiś delikatny kolor na usta, jeszcze rzadziej cień na powieki. A kredką czy eyelinerem to nawet nie umiem się posługiwać, bo zawsze mi krzywo wychodzi, dlatego wolę nie używać.

Ogólnie nie lubię makijażu, dziwnie się w nim czuję, i wcale lepiej nie wyglądam.

31

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Kiedy gdzieś wychodzę, to zdecydowanie lepiej czuję się pomalowana, przy czym nie ma to nic wspólnego ani z wielkiem, ani z urodą, bo odkąd pamiętam, to chyba zawsze tak miałam wink. Niemniej kiedy wracam do domu, jedną z pierwszych czynności po zdjęciu butów jest zmycie makijażu. Poza tym mój codzienny makijaż nie jest ani mocny (używam raczej naturalnych kolorów - z naciskiem na oczy), ani nie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu.

Nie maluję się wszędzie tam, gdzie byłoby to po prostu niestosowne czy zahaczające o śmieszność - wszelkiego rodzaju zajęcia rekreacyjne, sportowe, opalanie, wyjście po przysłowiowe bułki 50 metrów od domu. Kiedy ostatnio? W sobotę, kiedy to wybrałam się na wieczorny spacer do lasu.

Wielokropek napisał/a:

Było to kilka lat temu. Siódma rano pod koniec listopada, na dworze ciemno i zimno.
Wchodzę do małego basenu, w którym przez trzy tygodnie będę moczyć się z innymi kuracjuszkami. Parno, woda bulgoce, chlapie wszędzie. Przyglądam się współuczestniczkom (tak, same kobiety) i mój wzrok przyciągają twarze dwóch pań w wieku 65+. Obie umalowane! Obie mają pełny makijaż! Siódma rano! Basen!

I tak było każdego dnia.

Podobno są kobiety, które nawet spać kładą się w makijażu. Podobno z obawy, żeby mężczyzna nie zobaczył ich naturalnej urody i się nie przestraszył. Zastanawiam się tylko czy nie boją się jego reakcji rankiem big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

32

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Dzisiaj tongue

33

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
Olinka napisał/a:

(...) Podobno są kobiety, które nawet spać kładą się w makijażu. Podobno z obawy, żeby mężczyzna nie zobaczył ich naturalnej urody i się nie przestraszył. Zastanawiam się tylko czy nie boją się jego reakcji rankiem big_smile.

Znałam panią, która była dla mnie synonimem zadbanej kobiety (ja - wówczas małolata, ona 40+), zawsze starannie ubrana, zawsze z makijażem. Ona własnie kładła się spać dopiero wtedy, gdy mąż zasnął, pod poduszką trzymała szczotkę do włosów. I tym synonimem by dla mnie pozostała a ja pewnie, zafascynowana jej wyglądem, codziennie nakładałabym makijaż, gdyby nie to, że raz, nie wiem dlaczego, nie umalowała się. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam ją 'au naturel'. Nie wiem jak zareagował jej mąż, ale ja jej nie poznałam. Wrażenie było tak silne, że podjęłam decyzję: zrobienie makijażu nie będzie moją codzienną czynnością.


- Mamusiu, co robisz?
- Kochanie, maluję się. Już kończę.
- A po co się malujesz?
- Żeby ładnie wyglądać.
- A kiedy to zacznie działać?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

34

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Wielokropku, co prawda nie wiem jak u niej jest ze spaniem w makijażu, ale mam w swoim otoczeniu pewną panią po czterdziestce, której co prawda nieumalowanej osobiście jeszcze nie widziałam, ale mój syn miał tę niepowtarzalną okazję i również stwierdził, że pani nie poznał. W każdym razie ta osoba kilka dni temu z dumą w głosie oznajmiła, że rano tak bardzo się spieszyła, że udało jej się wybrać w... godzinę. Gdyby był to kwadrans, to jeszcze rozumiem, że mogłaby mieć powód, aby o tym wspominać, ale godzina? yikes Teraz już wiem dlaczego jej mąż przed tegorocznym urlopem planował zabrać ze sobą laptop tylko po to, aby mieć czym zająć czas, kiedy żonka przed wyjściem będzie się pindrzyć wink.

Mój mąż ma w pracy znajomego, który jakiś czas temu przyznał się, że pewnego razu na ulicy nie poznał własnej... żony big_smile. Podobno najczęściej widuje ją w domu, gdzie wygląda jak szara myszka, za to na ulicy była umalowana, uczesana, w baaaardzo kobiecych ciuchach wink. I teraz nie wiem czy powinnam uznać to za komplement, czy raczej martwić się swoimi umiejętnościami, ale mój mąż twierdzi, że choć w domu oczywiście wyglądam nieco inaczej (nie maluję się), to jednak on nie widzi wielkiej różnicy, a na pewno nie jest ona tak wyraźna, aby miał mnie nie poznać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

35

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Ja codziennie chodzę bez:D
Moja żona czasami nie robi wcale, a najczęściej bardzo lekki. Ładnie wygląda bez:)

36

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
leo67 napisał/a:

Nic mnie bardziej nie denerwuje jak kobieta maluje się przed wyjściem w góry na grzyby, a także aby pobiegać.
Nawet najlepsze marki spływają w dół wraz z kilogramami potu.

To są już skrajne sytuacje. big_smile Chociaż... ostatnio, gdy byłam na półmaratonie, to moją uwagę zwrócił fakt, że wcale nie taka mała część kobiet była pomalowana. Może nie podkład, ale tusz, kreska na oku... Podziwiam za determinację. :>

Martainn, Ty jesteś taki piękny, że nie potrzebujesz po prostu. tongue

37

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?
daenerys7 napisał/a:

Martainn, Ty jesteś taki piękny, że nie potrzebujesz po prostu. tongue

38 Ostatnio edytowany przez ZywiecZdroj (2015-10-23 10:04:54)

Odp: Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Przyznam się szczerze, że bez makijażu faktycznie jest mi ciężko wyjść.

Makijaż zmienia, nie ma co się oszukiwać. Podkreśla naszą urodę.
Mam lepsze samopoczucie, wiedząc , że wyglądam atrakcyjnie.

Cóż, przykro ,że nie urodziłam się naturalną pieknością smile

Posty [ 1 do 38 z 65 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Kiedy ostatnio wyszłaś z domu bez makijażu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016