Witam,
zaczęłam mieszkać ze swoim chłopakiem...wszystko jest super poza tym że on cały czas kontaktuje się ze swoją przyjaciółką...Początkowo to zignorowałam...jednak widzę że prawie codziennie piszą ze sobą.... smski...Ona ma rodzinę..Często podaje mi ją jako przykład dobrej kobiety.... Stałam się zazdrosna.....Dodatkowo poinformaował mnie(w czasie naszej kumpelskiej rozmowy),że żałuje że im nie wyszło/ później że teśkni za nią,wtedy dzwoni..... a później że ją kocha jako przyjaciółke...
Ja mu na to, że nie ma przyjaźni damsko-męskiej,czystej bez podtekstów/ To on do mnie, czy zabraniam mu mieć uczucia i że jestem dla niego najważniejsza,przecież dlatego ze sobą zamieszkaliśmy.
Dlatego rzucił wszystko i do mnie przyjechał (przyjechał z uk)
Często widzę, że pisze z koleżankami, mówię mu -ja nie pisze tak czesto z kolegami ,a on mówi -że zabraniam mu mieć znajomych...
Zaczynam się zastanawiać ,czy wszystko ze mną ok??
Jak mam sobie poradzić z tym, że mój facet mówi mi że kocha inną....ale mnie bardziej kocha niż ją/ wspomina ją/ trzyma jej zdjęcia w szafie/ jakieś prezenciki od niej...
Proszę o pomoc/ Jak wy to widziecie...???
Na codzień widze ,że mnie kocha..stara się...ale nie mogę się uporać z tą informacją....
Proszę o podpowiedzi.
Z góry dziękuję