Ostatnio zetknęłam się z dwiema bardzo skrajnymi opiniami na temat kariery akademickiej po ukończeniu studiów. Z jednej strony mówi się, że taka ścieżka zawodowa daje możliwość częstego podróżowania, że mając osiągnięcia naukowe można przenieść się bez kłopotu do innego kraju (np. Stanów, Francji itd).
A z drugiej czytałam ostatnio artykuł, w którym pisano, że doktoranci łapią się każdej możliwej pracy dodatkowej, byle opłacić własny czynsz.
Jakie Wy macie zdanie na ten temat? Czy z kariery akademickiej można żyć na dobrym poziomie? Jakie są plusy i minusy tego wyboru? Czy któraś z Was została na uczelni po studiach?