Witam serdecznie. Czy wypada zaprosić mężczyznę, tak po prostu na kawę ? Znam go jakiś czas, kiedyś sam wyszedł z inicjatywą, aby pójść na kawę, ale kontakt się urwał na pewien czas. Sama się odezwałam, bo byłam ciekawa co słychać u niego. Znam go tylko wirtualnie, i chciałabym w końcu zobaczyć jakiś jest w rzeczywistości, jak się zachowuje, jaki ma styl bycia. Ostatecznie teraz ja zaproponowałam spotkanie. Odpisał, że nie ukrywa, że cieszy się z tego pytania i że z przyjemnością się spotka. A teraz się zastanawiam czy się nie ośmieszyłam. Z tego co wiem miał wcześniej dziewczynę, ale nie wiem jak im się układa i czy dalej ze sobą są. Ciekawi mnie on, ale nie chce robić nic co byłoby złe
Witam serdecznie. Czy wypada zaprosić mężczyznę, tak po prostu na kawę ? Znam go jakiś czas, kiedyś sam wyszedł z inicjatywą, aby pójść na kawę, ale kontakt się urwał na pewien czas. Sama się odezwałam, bo byłam ciekawa co słychać u niego. Znam go tylko wirtualnie, i chciałabym w końcu zobaczyć jakiś jest w rzeczywistości, jak się zachowuje, jaki ma styl bycia. Ostatecznie teraz ja zaproponowałam spotkanie. Odpisał, że nie ukrywa, że cieszy się z tego pytania i że z przyjemnością się spotka. A teraz się zastanawiam czy się nie ośmieszyłam. Z tego co wiem miał wcześniej dziewczynę, ale nie wiem jak im się układa i czy dalej ze sobą są. Ciekawi mnie on, ale nie chce robić nic co byłoby złe
Na pewno się nie ośmieszyłaś. To zaproszenie z Twojej strony byłoby też ok, jeśli wcześniej on nie proponowałby kawy, a tak to tylko wróciłaś do wcześniej podjętego tematu.
Jak facet jest spoko, to doceni to, ze się nie krygujesz, nie manipulujesz i jesteś bezpośrednia.
Jednym słowem, wypadało.
Podzielam powyższe zdania. Wypadało i dobrze, że tak zrobiłaś bo jak to przysłowie mówi,, Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się czegoś nie zrobiło. ''