Witam obserwuje to forum już od jakiegoś czasu, nigdzie nie znalazłam podobnego tematu a proszę was drogie forumowiczki o anonimową poradę.. ![]()
Otóż, na tych wakacjach poznałam dalekiego kuzyna przez spotkanie z moimi rodzicami i nim, bo bylismy w podobnej okolicy na wakacjach (prawdopodobnie mój dziadek i jego dziadek to było kuzynostwo, dokładnie nie wiem w każdym razie to prawie obcy) i spodobał mi się, postanowiłam do niego zagadać na facebooku, on odpisał i od tej pory mamy ze sobą jakiś kontakt regularny, on niby w żartach mówił ze wpadnie do mnie na obiad jak coś zrobię, że ja mam do niego przyjechać na kawę, prawie mieliśmy się spotkać na imprezie jednak nie dogadaliśmy i jakoś zabrakło mi odwagi, żeby do niego podejść.. Ostatnio też przyjechał do nas pomóc mojemu ojcu w jednej sprawie. Ja mam 28 lat, on 27. Jak mu zaproponować wyjść gdzieś spotkać sie pogadać sam na sam? Dodam że wydaje mi się, że nie jest typem który wychodzi do kina, czy do kawiarni restauracji, jego hobby to konie.. jednak strasznie mi sie spodobał, coś do niego poczułam, oczarował mnie swoim charakterem. Czy ja sobie wyolbrzymiam, czy może on jest po prostu miły jak kuzyn i nie odwzajemnia mojej sympatii? Jak się nie zbłaźnić proponując spotkanie? Proszę, doradźcie coś.