Wyśmiał mnie po stosunku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wyśmiał mnie po stosunku

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 115 ]

1 Ostatnio edytowany przez Esme93 (2016-12-21 23:11:18)

Temat: Wyśmiał mnie po stosunku

Znamy się 3 miesiące, długo flirtowaliśmy. Wysyłałam mu zdjęcia w bieliźnie, mówił ciągle, że ma na mnie ochotę. W końcu doszło między nami do zbliżenia. To był mój pierwszy raz, jego któryś z kolei. Nasłuchałam się wcześniej, ile to on nie może i że będę miała wielokrotny orgazm(20 minut i po krzyku oczywiście). Potem, jeszcze w łóżku, powiedział mi, że spodziewał się, że mam inną waginę(moja mu się nie podobała) i nie powinnam tak dawać pierwszemu lepszemu, jak do pierwszego razu to powinnam się bardziej szanować. Zakpił ze mnie. Powiedziałam ''ja chciałam i ty też chciałeś chyba, nie?" a on mi na to, że ''wiesz, ja to ja, ja mogę każą zaruchać, ale ty powinnaś się szanować". Wkurzyłam się, że co to ma być, że nie będzie ze mnie dziwki robił. On na to "wiedziałem, że mnie nie zrozumiesz, ah wy baby to głupie jesteście". Pokłóciliśmy sie i wyszedł. Czuję się upokorzona strasznie, jakby mnie oszukał. Nie wiem, co o tym myśleć.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

straszny dupek i gnojek, niech sobie kupi gumową lalkę z idealną waginą, szkoda słów na niego.

Nie martw się, nie jest wart ciebie.

3

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Jeszcze teraz mnie poucza, że nie wysyła się takich zdjęć nikomu, że usuwa je wszystkie. Nagle mu nie pasuje, a przedtem non stop się ślinił i ciągle pisał mi ''chodź tu, mam straszną ochotę". I pytam go, czemu próbuje robić ze mnie dziwkę, że się z nim przespałam, a on odwraca kotka ogonem, mówi ciągle ''nie rozumiesz mnie w ogóle'', pytam, żeby mi wytłumaczył, o co mu chodzi, a on tylko, że i tak nie zrozumiem, że typowa ze mnie baba. Wkurzył mnie kompletnie, chyba nigdy z nikim się już nie prześpię.

Reklama

4

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

heh... p*zda z niego smile Obym syna na takiego nie wychował... o ile mnie to będzie dane tongue

Szkoda tylko, że taki był twój pierwszy raz. A cipkę masz na pewno piękną smile Wielokrotne orgazmy u kobiety... aha, powiedział znawca "porno" wszelakiego co na filmach piszczą i zębami zgrzytają tongue

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

5 Ostatnio edytowany przez Esme93 (2016-12-21 23:13:41)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Nie podobały mu się moje duże(nawet bardzo duże) wargi sromowe. A akurat z tym wielokrotnym orgazmem to wiedziałam, że ściemnia, bo pierwszy raz z reguły jest do bani. Sam mi to powiedział, żebym nawet nie próbowała idealizować swojego pierwszego razu, po czym od razu przeszedł do gadania o tym, że on może kilka godzin i, że będę mdleć z rozkoszy. Po stosunku też nie byłam specjalnie zadowolona i miałam go zapytać''gdzie ten obiecywany wielokrotny orgazm", ale mnie uprzedził swoimi wątami.

Reklama

6

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

A mnie tu czołg w oku jedzie...

Dałaś mu "dziewictwo" a on cie z polbrukiem zmieszał.

Następnym razem "pacz" co robisz tongue

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

7

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

A teraz łaskawie mi wytłumaczył, dlaczego nie miałam wielokrotnego orgazmu. Bo on jest wielkim altruistą w łóżku i zależy mu przeważnie na przyjemności drugiej strony. I oczywiście to moja wina, że nie doszłam wielokrotnie - on ma doświadczenie, gdybym była bardziej rozepchana, to by zdziałał cuda. Aż się poryczałam przez to wszystko, co za koleś. Myślałam, że jest taki rycerski, za jakiego się podawał

8

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Autorko, Ty dalej masz z Nim kontakt?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

9

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, Ty dalej masz z Nim kontakt?

Tak, ale nie jesteśmy parą, a rozmowy między nami wyglądają teraz tak, że się kłócimy

10 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-12-21 23:47:42)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, Ty dalej masz z Nim kontakt?

Tak, ale nie jesteśmy parą, a rozmowy między nami wyglądają teraz tak, że się kłócimy

Ale po co Ty z Nim jeszcze utrzymujesz kontakt?

Zrobił z Ciebie puszczalską, a Ty jeszcze masz ochotę z Nim pisać?


Dla swojego dobra, każ Mu się odwalić i zakończ znajomość.

Zero tłumaczenia, zer kłótni, zero kontaktu.
Facet nie istnieje już dla Ciebie.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

11

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Krejzolka82 napisał/a:

Ale po co Ty z Nim jeszcze utrzymujesz kontakt?

Zrobił z Ciebie puszczalską, a Ty jeszcze masz ochotę z Nim pisać?


Dla swojego dobra, każ Mu się odwalić i zakończ znajomość.

Zero tłumaczenia, zer kłótni, zero kontaktu.
Facet nie istnieje już dla Ciebie.

Sprawa jest świeża, więc próbuję z niego wyciągnąć, czego  tak nagle zmienił zdanie. Jestem cała w nerwach. Czego mnie zachęcał, podniecał się mną, a potem mi zarzucił, że się nie szanuję i daję dupy pierwszemu lepszemu. Nie dowiedziałam się tego, jedynie usłyszałam, że jestem babą, więc i tak nic nie pojmę. Bo on ma zawsze rację, taki człowiek. Ja pie**

12

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Muszę się przyznać, że "ryje" ze śmiechu^^. Nie nie z autorki ale ogólnie z sytuacji big_smile big_smile

Pseudo: WuWuś big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-12-22 00:01:17)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale po co Ty z Nim jeszcze utrzymujesz kontakt?

Zrobił z Ciebie puszczalską, a Ty jeszcze masz ochotę z Nim pisać?


Dla swojego dobra, każ Mu się odwalić i zakończ znajomość.

Zero tłumaczenia, zer kłótni, zero kontaktu.
Facet nie istnieje już dla Ciebie.

Sprawa jest świeża, więc próbuję z niego wyciągnąć, czego  tak nagle zmienił zdanie. Jestem cała w nerwach. Czego mnie zachęcał, podniecał się mną, a potem mi zarzucił, że się nie szanuję i daję dupy pierwszemu lepszemu. Nie dowiedziałam się tego, jedynie usłyszałam, że jestem babą, więc i tak nic nie pojmę. Bo on ma zawsze rację, taki człowiek. Ja pie**

Ale po co Ci to wiedzieć?
Facet Cię obraził i to bardzo, a Ty zamiast zakończyć znajomość, wypytujesz Go o co Mu chodzi.


Facetowi pewnie chodziło tylko o jednorazowy seks i to w do w dodatku z dziewicą, więc pieprzy głupoty, żebyś się odczepiła (mam taką nadzieję, że to Jego sposób na zerwanie znajomości, a nie, że jest skończonym idiotą i serio tak o Tobie myśli).
Nieważne, czy poprzez taką gadkę chciał zerwać znajomość czy też po prostu jest idiotą daj sobie z Nim spokój i nie kompromituj się pisząc do Niego.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

14

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć, że osoba o takim charakterze wcześniej nie pokazywała pewnego rodzaju dziwnych zachowań, z których można było wysnuć odpowiednie wnioski.

Pytanie, gdzie miałaś oczy.

15

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Aha, a teraz mam ''nie robić z siebie ofiary, bo to niezdrowe i żałosne''. I jeszcze ''typowa neurotyczka/sensoryk z ciebie''. ''Ostrzegałem, że jestem bestią, mogłaś posłuchać, a nie teraz udajesz wielce zdziwioną, myśl dziewczyno''. OK, chyba sama jestem sobie winna. Olać oleję go, ale mam ochotę go kopnąć w cojones metalowym buciorem. Masakra z kim ja straciłam dziewictwo

16 Ostatnio edytowany przez Esme93 (2016-12-22 00:17:46)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
RavenKnight napisał/a:

Naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć, że osoba o takim charakterze wcześniej nie pokazywała pewnego rodzaju dziwnych zachowań, z których można było wysnuć odpowiednie wnioski.

Pytanie, gdzie miałaś oczy.

On udowodnił raz czy dwa, że jest ego-maniakiem bez skrupułów, ale nie chciałam być z nim w związku i on to wiedział. Sam powiedział, że do związku on sie nie nadaje, bo była go zraniła. Oboje ustaliliśmy, że pomoże mi ''nabrać doświadczenia'', że pokaże mi jak to jest w łóżku i będziemy na zasadzie friends with benefits. Poza tym był ułożony, pokazał wielokrotnie klasę, nawet rycerstwo - komplmenty, kwiaty, potrafił mi takie miłe rzeczy powiedzieć. A teraz właśnie wyszło z niego takie bydle. Nie wpakowałabym się w związek z takim człowiekiem, bo bym się udusiła, ale nie spodziewałam się, że on mi takie rzeczy powie po zwyczajnym stosunku

17 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-12-22 00:12:42)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

...

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

18

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Strasznie grubymi nićmi szyte te opowiastki, coś mi się zdaje że nie było to tak jak do końca piszesz smile

19

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
RavenKnight napisał/a:

Strasznie grubymi nićmi szyte te opowiastki, coś mi się zdaje że nie było to tak jak do końca piszesz smile

To znaczy jak miało być? Bo jemu nasz układ ''friends with benefits'' szalenie się podobał i poczułam, że się ucieszył z możliwości seksu bez zobowiązań.

20

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Krejzolka82 napisał/a:
Esme93 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Autorko, Ty dalej masz z Nim kontakt?

Tak, ale nie jesteśmy parą, a rozmowy między nami wyglądają teraz tak, że się kłócimy

Ale po co Ty z Nim jeszcze utrzymujesz kontakt?

Zrobił z Ciebie puszczalską, a Ty jeszcze masz ochotę z Nim pisać?

On z niej zrobił?
Sama z siebie taką zrobiła.
Oboje są siebie warci, nie wiem, nad czym tutaj są płacze.

21

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Jak to co, kolezanka poszla w tango z burakiem mimo iz wiedziala ze ma dany typ charakteru i powiela pewne schematy. Teraz dla poprawienia wlasnego samopoczucia szuka poklepania po plecach na forum za to ze oddala dziewictwo byle komu, na dodatek wyolbrzymiajac sytuacje aby wyjsc na ofiare. Typowe

22

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:

Aha, a teraz mam ''nie robić z siebie ofiary, bo to niezdrowe i żałosne''. I jeszcze ''typowa neurotyczka/sensoryk z ciebie''. ''Ostrzegałem, że jestem bestią, mogłaś posłuchać, a nie teraz udajesz wielce zdziwioną, myśl dziewczyno''. OK, chyba sama jestem sobie winna. Olać oleję go, ale mam ochotę go kopnąć w cojones metalowym buciorem. Masakra z kim ja straciłam dziewictwo

W tym to akurat on ma racje. Sila cie do lozka nie zaciągnął, poszlas z nim nawet jezeli wiedzialas, ze gadanie o wielokrotnych orgazmach to zwykle puste przechwalki. Ale MIMO TO poszlas z nim? Dlaczego?

|---------------|------>

23

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Wymagasz od innych, by Cię szanowali, a sama traktujesz siebie jak ścierkę do podłogi.
On, choć dupek, prawdę Ci powiedział, poszłaś z pierwszym lepszym i możesz teraz mieć pretensje tylko do siebie.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

24

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Cyngli napisał/a:

Wymagasz od innych, by Cię szanowali, a sama traktujesz siebie jak ścierkę do podłogi.
On, choć dupek, prawdę Ci powiedział, poszłaś z pierwszym lepszym i możesz teraz mieć pretensje tylko do siebie.

Nie przesadzaj, gdyby twój mąż po seksie powiedział, że zachowywałaś się jak dziwka i ogólnie nie wyglądasz dobrze tam, to zrobiłoby ci się przykro. To nie ma nic wspólnego z szanowaniem się, tylko z chamstwem.

Ale zgodzę sie, że utrzymywanie kontaktu z takim dupkiem, dochodzenie a o co mu chodzi, a dlaczego, a po co tak powiedział, kłócenie się... o co? chyba tylko by wywalić trochę emocje, jest forma nieszanowania się.
Dziewczyno - usuń go ze swojego życia i zapomnij o nim!

25

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Averyl napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Wymagasz od innych, by Cię szanowali, a sama traktujesz siebie jak ścierkę do podłogi.
On, choć dupek, prawdę Ci powiedział, poszłaś z pierwszym lepszym i możesz teraz mieć pretensje tylko do siebie.

Nie przesadzaj, gdyby twój mąż po seksie powiedział, że zachowywałaś się jak dziwka i ogólnie nie wyglądasz dobrze tam, to zrobiłoby ci się przykro. To nie ma nic wspólnego z szanowaniem się, tylko z chamstwem.

Ja mojego męża przed pójściem do łóżka znałam dłużej niż 3 miesiące. Nigdy by tak do mnie nie powiedział.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

26

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Wszyscy macie rację - też jestem sobie winna. Nie podejrzewałam, że po stosunku zachowa się jak cham, ale mogłam się tego domyślić. Wcześniej podkreślał wielokrotnie, że z niego jest porządny chłopak, zależy mu na przyjemności drugiej osoby ble ble. Ale też powinnam była myśleć. Założyłam temat może w celu poklepania po plecach, może chciałam poznać opinię innych ludzi - dowiedziałam się, że też jestem winna w tej sytuacji, dzięki za otwarcie oczu. Wczoraj miałam z nim taką awanturę, że mam już dosyć, olewam typa całkiem. Będę tego żałować do końca swoich dni, ale cóż, już taka jestem głupia.

27

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Iceni napisał/a:

W tym to akurat on ma racje. Sila cie do lozka nie zaciągnął, poszlas z nim nawet jezeli wiedzialas, ze gadanie o wielokrotnych orgazmach to zwykle puste przechwalki. Ale MIMO TO poszlas z nim? Dlaczego?

Z głupoty, z ciekawości,z  pożądania. Dziewictwo straciłam dość późno, za tydzień 24 urodziny. Przede wszystkim z własnej głupoty, teraz to widzę. Następnego razu nie będzie bardzo, bardzo długo. Jak pójście z kimś do łóżka po 3 miesiącach znajomości robi ze mnie puszczalską to już nie rozumiem. A jak bym poszła z nim w tango na dyskotece po kilku godzinach znajomości to ok?

28 Ostatnio edytowany przez Esme93 (2016-12-22 11:40:31)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Iceni napisał/a:

W tym to akurat on ma racje. Sila cie do lozka nie zaciągnął, poszlas z nim nawet jezeli wiedzialas, ze gadanie o wielokrotnych orgazmach to zwykle puste przechwalki. Ale MIMO TO poszlas z nim? Dlaczego?

Poza tym wyszłam z takiego założenia, że raz się żyje, jak nie teraz to okazja może sie nie powtórzyć. Nigdy nie miałam ''wzięcia'' mówiąc kolokwialnie

29

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Cyngli napisał/a:
Averyl napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Wymagasz od innych, by Cię szanowali, a sama traktujesz siebie jak ścierkę do podłogi.
On, choć dupek, prawdę Ci powiedział, poszłaś z pierwszym lepszym i możesz teraz mieć pretensje tylko do siebie.

Nie przesadzaj, gdyby twój mąż po seksie powiedział, że zachowywałaś się jak dziwka i ogólnie nie wyglądasz dobrze tam, to zrobiłoby ci się przykro. To nie ma nic wspólnego z szanowaniem się, tylko z chamstwem.

Ja mojego męża przed pójściem do łóżka znałam dłużej niż 3 miesiące. Nigdy by tak do mnie nie powiedział.

... bo masz faceta z klasą, ale ludzie trafiają na różne typy, przecież gość się nią zachwycał, skąd mogła wiedzieć, że to farbowany lis?

30 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-12-22 13:05:30)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:
Iceni napisał/a:

W tym to akurat on ma racje. Sila cie do lozka nie zaciągnął, poszlas z nim nawet jezeli wiedzialas, ze gadanie o wielokrotnych orgazmach to zwykle puste przechwalki. Ale MIMO TO poszlas z nim? Dlaczego?

Z głupoty, z ciekawości,z  pożądania. Dziewictwo straciłam dość późno, za tydzień 24 urodziny. Przede wszystkim z własnej głupoty, teraz to widzę. Następnego razu nie będzie bardzo, bardzo długo. Jak pójście z kimś do łóżka po 3 miesiącach znajomości robi ze mnie puszczalską to już nie rozumiem. A jak bym poszła z nim w tango na dyskotece po kilku godzinach znajomości to ok?


Dziewczyno, takie przypadki sie zdarzaja - poszlas do lozka w akcie desperacji, to nie oczekuj bog wie czego. Stalo sie, to jest przykre. Ale to mozna zrozumiec.

Natomiast dlaczego ciagniesz znajomosc z tym typkiem i sie awanturujesz - zrozumiec mi trudno. Jesli by ci na nim zalezalo, jezeli laczyloby was uczucie - mogla bym zrozumiec. Ale to byl tylko jakis flirt zakonczony seksem.

Otrzep sukienke, popraw kokardki i podnies brode do gory. Nie zaklinaj sie, ze seksu dlugo znow nie spróbujesz - to nie seks jest taki, to ty sama wybralas taki sposob.

Nie wyszlo - trudno. Robic z tego tragedie - glupota.

|---------------|------>

31

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Czyli teraz w akcie pokuty, przyszli potencjalni kandydaci będą mieli utrudnienie, z powodu popełnionego przez Ciebie błędu.

Cudne wnioski wyciągasz, nie ma co.

32

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Averyl napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Averyl napisał/a:

Nie przesadzaj, gdyby twój mąż po seksie powiedział, że zachowywałaś się jak dziwka i ogólnie nie wyglądasz dobrze tam, to zrobiłoby ci się przykro. To nie ma nic wspólnego z szanowaniem się, tylko z chamstwem.

Ja mojego męża przed pójściem do łóżka znałam dłużej niż 3 miesiące. Nigdy by tak do mnie nie powiedział.

... bo masz faceta z klasą, ale ludzie trafiają na różne typy, przecież gość się nią zachwycał, skąd mogła wiedzieć, że to farbowany lis?

Ale teraz już wie, po tym, jak się zachował, a dalej rozkminia temat.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

33

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Iceni napisał/a:
Esme93 napisał/a:
Iceni napisał/a:

W tym to akurat on ma racje. Sila cie do lozka nie zaciągnął, poszlas z nim nawet jezeli wiedzialas, ze gadanie o wielokrotnych orgazmach to zwykle puste przechwalki. Ale MIMO TO poszlas z nim? Dlaczego?

Z głupoty, z ciekawości,z  pożądania. Dziewictwo straciłam dość późno, za tydzień 24 urodziny. Przede wszystkim z własnej głupoty, teraz to widzę. Następnego razu nie będzie bardzo, bardzo długo. Jak pójście z kimś do łóżka po 3 miesiącach znajomości robi ze mnie puszczalską to już nie rozumiem. A jak bym poszła z nim w tango na dyskotece po kilku godzinach znajomości to ok?


Dziewczyno, takie przypadki sie zdarzaja - poszlas do lozka w akcie desperacji, to nie oczekuj bog wie czego. Stalo sie, to jest przykre. Ale to mozna zrozumiec.

Natomiast dlaczego ciagniesz znajomosc z tym typkiem i sie awanturujesz - zrozumiec mi trudno. Jesli by ci na nim zalezalo, jezeli laczyloby was uczucie - mogla bym zrozumiec. Ale to byl tylko jakis flirt zakonczony seksem.

Otrzep sukienke, popraw kokardki i podnies brode do gory. Nie zaklinaj sie, ze seksu dlugo znow nie sprubujesz - to nie seks jest taki, to ty sama wybralas taki sposob.

Nie wyszlo - trudno. Robic z tego tragedie - glupota.

10/10

Doskonale wiadomo, że w nieskończonym wszechświecie wszystko, co możemy sobie wyobrazić, musi gdzieś istnieć.  T.Pratchett/Pyramids.

34

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Troll i nic więcej.

35 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-12-22 18:22:12)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć, że osoba o takim charakterze wcześniej nie pokazywała pewnego rodzaju dziwnych zachowań, z których można było wysnuć odpowiednie wnioski.

Pytanie, gdzie miałaś oczy.

On udowodnił raz czy dwa, że jest ego-maniakiem bez skrupułów, ale nie chciałam być z nim w związku i on to wiedział. Sam powiedział, że do związku on sie nie nadaje, bo była go zraniła.

Może właśnie z powodu żalu do 'byłej' tak brzydko Cię potraktował. Taka forma zemsty, z tym że przeniesionej na inną kobietę.

Esme93 napisał/a:

Potem, jeszcze w łóżku, powiedział mi, że spodziewał się, że mam inną waginę(moja mu się nie podobała) i nie powinnam tak dawać pierwszemu lepszemu, jak do pierwszego razu to powinnam się bardziej szanować. Zakpił ze mnie. Powiedziałam ''ja chciałam i ty też chciałeś chyba, nie?" a on mi na to, że ''wiesz, ja to ja, ja mogę każą zaruchać, ale ty powinnaś się szanować". Wkurzyłam się, że co to ma być, że nie będzie ze mnie dziwki robił. On na to "wiedziałem, że mnie nie zrozumiesz, ah wy baby to głupie jesteście". Pokłóciliśmy sie i wyszedł. Czuję się upokorzona strasznie, jakby mnie oszukał. Nie wiem, co o tym myśleć.

Po tych, zacytowanych przez Ciebie komentarzach, a także tym co napisałaś wcześniej ('była go zraniła') rysuje mi się w głowie jego obraz jako gościa z problemami psychicznymi, który chce po prostu 'oddać' kobietom za to co spotkało go ze strony byłej dziewczyny.


Averyl napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Averyl napisał/a:

Nie przesadzaj, gdyby twój mąż po seksie powiedział, że zachowywałaś się jak dziwka i ogólnie nie wyglądasz dobrze tam, to zrobiłoby ci się przykro. To nie ma nic wspólnego z szanowaniem się, tylko z chamstwem.

Ja mojego męża przed pójściem do łóżka znałam dłużej niż 3 miesiące. Nigdy by tak do mnie nie powiedział.

... bo masz faceta z klasą, ale ludzie trafiają na różne typy, przecież gość się nią zachwycał, skąd mogła wiedzieć, że to farbowany lis?

Tutaj się zgadzam z Averyl, że autorka nie mogła tego przewidzieć, skoro on 'przed' inaczej się zachowywał.

Autorko
Dziwi mnie tylko czemu się tym jego zachowaniem wobec siebie tak przejmujesz, przecież on nie jest dla Ciebie nikim ważnym. 'Poranionych' kolesi z niezaleczonymi ranami po wcześniejszych doświadczeniach z kobietami dość sporo na świecie, więc niestety czasami się tak zdarza. Rozumiem, że z racji tego że było to Twoje pierwsze doświadczenie możesz mieć teraz uraz do seksu w ogóle, więc najlepiej by było żeby drugi meżczyzna podszedł do Ciebie z dużą dawką taktu, subtelności, i czułości (zaleca się też więcej ostrożności na przyszłość). Może jak uświadomisz sobie, że on najprawdopodobniej zachował się tak z powodu tego co pisałam Ci wcześniej, popatrzysz na to inaczej, i trochę się uspokoisz.

36

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Kurczę, co za frajer. Aż brak słów.
Ja bym mu tylko napisała/powiedziała, że skoro może zaruchać każdą to słabo w takim razie mu idzie, skoro byłaś niezadowolona.

Moim skromnym zdaniem facet powinien się strać bardziej, właśnie dlatego, że kobiety przeżywają to bardziej. Jasne, nie musiało być fajerwerkowo, ale wiedział, że to pierwszy raz. Każdy normalny facet chciałby abyś wspominała go zajebiście, a nie jako  frajera.

wielotematyk

37

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
lilly25 napisał/a:

Autorko
Dziwi mnie tylko czemu się tym jego zachowaniem wobec siebie tak przejmujesz, przecież on nie jest dla Ciebie nikim ważnym. 'Poranionych' kolesi z niezaleczonymi ranami po wcześniejszych doświadczeniach z kobietami dość sporo na świecie, więc niestety czasami się tak zdarza. Rozumiem, że z racji tego że było to Twoje pierwsze doświadczenie możesz mieć teraz uraz do seksu w ogóle, więc najlepiej by było żeby drugi meżczyzna podszedł do Ciebie z dużą dawką taktu, subtelności, i czułości (zaleca się też więcej ostrożności na przyszłość). Może jak uświadomisz sobie, że on najprawdopodobniej zachował się tak z powodu tego co pisałam Ci wcześniej, popatrzysz na to inaczej, i trochę się uspokoisz.

Emocje opadły jak na obecną chwilę, bo już z nim nie rozmawiam i nie zamierzam. Po tym co mi wczoraj powiedział, nie chcę go znać. I cóż boje sie, że taka sytuacja się powtórzy w przyszłości. Że ktoś mi powie ''łał szybko chodzisz do łóżka, ale z ciebie ladacznica'', albo ''nie spodziewałem się, że masz takie wielkie wargi sromowe''. Pewnie kolegom opowie, jak go znam.

Ruta napisał/a:

Moim skromnym zdaniem facet powinien się strać bardziej, właśnie dlatego, że kobiety przeżywają to bardziej. Jasne, nie musiało być fajerwerkowo, ale wiedział, że to pierwszy raz. Każdy normalny facet chciałby abyś wspominała go zajebiście, a nie jako  frajera.

Jego zdaniem było zajebiście i powinnam być mu wdzięczna. Ale i tak usłyszałam, że jestem puszczalska, więc nie wiem jak postępować w przyszłości, żeby ktoś inny tak nie pomyślał. Bo my od dłuższego czasu rozmawialiśmy o seksie i to on wyjechał z tą propozycją, zachęcał mnie, mówił jak to zrobi, żeby nie bolało i że będzie mi dobrze. Sam zachęcał, a ja mu uwierzyłam jak naiwna

38 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-12-22 23:39:05)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Nie rozumiem niektórych z Was.
Miała ochotę przespać się z tym Facetem to zrobiła to, ale nie oznacza, że jest puszczalska.
Analogowo, kim On jest?
Też puszczalski?


Fakt dziwne to jest, że pomimo tego, iż dawał Ci do zrozumienia, że coś jest nie tak z Nim, to jednak uprawiałaś z Nim seks.
Nie bałaś się po tym Jego pisaniu, że może być niezrównoważony i coś Ci może zrobić?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

Posty [ 1 do 38 z 115 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wyśmiał mnie po stosunku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016