Moze faktycznie nic nie ma na koncie nie przejmuj sie kochana tylko glowa do gory sama mowilas ze juz nie dlugo wraca:)
hej.pisze w imieniu mojej przyjaciółki bo nie wiem co jej poradzić ostatnio byłyśmy na inprezie ona kogoś poznała.przespali się ona tego trochę żałowała bo pijana była powiedziałam jej żeby następnym razem słuchała mnie i żeby ze mną szla do domu.ten chłopak pisze do niej ze tęskni ze przyjedzie bo co jakiś czas jest u nas ze się spotkają ona mu powiedziała ze nie chce się angażować...po takim długim pisaniu z nim uznała ze po czeka na niego zobaczy jak to będzie jak przyjedzie.jak myślicie facetowi naprawdę zależy na moje przyjaciółce?
Nie ten wątek. I nie, nie zależy.
Dziewczynki kochane, ja zawsze też się martwię jak dłużej nie otrzymuje jakiejś wiadomości od P. Jak człowiek kocha to się martwi, to jest logiczne. Czasem nasze perełki nie odzywają się, bo naprawdę nie mają jak, a ręczę że na pewno tęsknią tak samo mocno jak i my:)!
wczoraj o 23 zadzwonil moj R i przeprosil ale na wloskim ma malo minut i rozmawial ze mna tylko 13 min bo potem przerwalo polaczenie. ma wrocic 20 wrzesnia niby. to jeszce troche. ale mnie wkurzyl bo mowil ze byl na imprezie i ze robili sobie zdj i nie bede zadowolona bo na nich sa tez panienki
mysle o tym odkad to mi powiedzial... jakos tak mi sie przykro zrobilo. to ja sie wkurzylam i mu powiedzialam ze u mnie w pracy tez pracuja faceci i sie wkurzyl :)zazdrosc taka go zlapala ze szok
Frytka, pewnie to powiedział specjalnie, żebyś była zazdrosna chociaż w sumie po co w ogole to mówił, dobrze wiedział że się wkurzysz o to
. Aj ci mężczyźni...
u mnie rozłąka przebiega tak normalnie. u mojego jest ciężko i wspolczuje mu
chcialabym zeby wrocił juz do domu bo nei chce zeby cos mu sie tam przytrafiło:(
pisze narazie tylko bo nie ma jeszcze doładowanej karty austryjackiej. smutno mi ale jak to on napisał 'liczysz sie tylko ty i kocham cie ponad wszytsko' takze ejstem w pełni szczesliwa ze bede meic takiego męża:)
Wiadomo, że chciałabyś mieć NARZECZONEGO
blisko siebie i chronić go od wszystkiego, co złe, przecież tak właśnie objawia się prawdziwa miłość
I pokazuj mu, że wytrzymasz na pewno, wspierajcie siebie na wzajem i wszystko pójdzie jak z płatka ![]()
A u mnie problem nastał z mieszkaniem, miałam wynajmować z koleżanką na bemowie u jej ciotki, ale okazało się że praktycznie na pewno mieszkanie idzie na sprzedaż, nie wiem co czynić :< A z bemowa, właściwie prawie z bielan, miałabym tak blisko na żoliborz do mojego P :< smutek...
Mój kochany oznajmił mi ,że nie wróci w poniedziałek tylko w srode:( niby to tylko pare dni ,ale już tak sie cieszyłam:(
pozostaje dalej czekać....fajnie kochać i być kochanym....tak mi się nasunęło ;)pozdrawiam i miłego dnia
fajnie kochać i być kochanym....tak mi się nasunęło
fajnie, fajnie. ale tylko kochać to niefajnie.
pozdrawiam
No to przecież tylko kilka dni Aniu dłużej, na pewno czas się teraz ciągnie, ale przecież jest na co, na kogo raczej, czekać! ![]()
Zgadza się, kochać i być kochanym jest super, ale tak jak mówi Niteczka, nie warto kochać za dwoje...
Miłego dnia dziewczynki!
Mój kochany oznajmił mi ,że nie wróci w poniedziałek tylko w srode:( niby to tylko pare dni ,ale już tak sie cieszyłam:(
pozostaje dalej czekać....fajnie kochać i być kochanym....tak mi się nasunęło ;)pozdrawiam i miłego dnia
moze chce ci niespodzianke zrobic??:)
poprzednia data powrotu mojego kochanego byla rozna ale w koncu okazalo sie ze wraca o 2 tyg szybciej niz bylo to na początku powiedziane ![]()
teraz wiem ze to moze byc szybciej a nie pozniej:)
w domu leci czas strasznie ale w szkole sie dłuży..:(
napisał dzisiaj ze teskni i ze ciezko mu tam
tak mi go szkoda ;(;(
Hej Kobitki ale mi jest smutno z moim nie mam zadnego kontaktu
nie ma juz nic na koncie a i dostepu do neta nie ma;/ nie wiem czy zjedzie na weekend czy tez nie:(
anna27 napisał/a:Mój kochany oznajmił mi ,że nie wróci w poniedziałek tylko w srode:( niby to tylko pare dni ,ale już tak sie cieszyłam:(
pozostaje dalej czekać....fajnie kochać i być kochanym....tak mi się nasunęło ;)pozdrawiam i miłego dniamoze chce ci niespodzianke zrobic??:)
poprzednia data powrotu mojego kochanego byla rozna ale w koncu okazalo sie ze wraca o 2 tyg szybciej niz bylo to na początku powiedziane
teraz wiem ze to moze byc szybciej a nie pozniej:)
w domu leci czas strasznie ale w szkole sie dłuży..:(
napisał dzisiaj ze teskni i ze ciezko mu tamtak mi go szkoda ;(;(
Powiem szczerze ,ze nie bardzo lubie tego typu niespodzianki
ja lubie po prostu wiedzieć dokładnie kiedy;)
Ostatni tydzień a jakoś tak wolniej czas płynie...
Nie warto kochać za dwoje ...trzeba kochać zdrową miłością ...
tylko czy serce to sługa?!
buziaki
Nie warto kochać za dwoje ...trzeba kochać zdrową miłością ...
tylko czy serce to sługa?!
buziaki
no właśnie... szkoda, że nie da się wykasować go z serca tak łatwo jak nr telefonu czy gg... ![]()
po weekendzie i znowu mam gorszy okres, ech...
anna27 napisał/a:Nie warto kochać za dwoje ...trzeba kochać zdrową miłością ...
tylko czy serce to sługa?!
buziakino właśnie... szkoda, że nie da się wykasować go z serca tak łatwo jak nr telefonu czy gg...
po weekendzie i znowu mam gorszy okres, ech...
Kochana po deszczu zawsze wychodzi słońce ...
trzeba z trudem wejść na góre by z lekko z niej zejść itp...
wiem,że to tylko słowa i tez wiem co czujesz.przykro mi... badz dzielna słonce przed toba zobaczysz!
aj, coraz ciężej mi wierzyć w to słońce... ono się raczej chowa przede mną.
ps. jeszcze nikt na forum nie chce mi pomóc w sprawie prostownicy ![]()
aj, coraz ciężej mi wierzyć w to słońce... ono się raczej chowa przede mną.
ps. jeszcze nikt na forum nie chce mi pomóc w sprawie prostownicy
jakiej prostownicy?;>
jakiej prostownicy?;>
ghd- założyłam o tym osobny wątek: http://www.netkobiety.pl/t16358.html
nie chcę tu offtopować, dlatego nie piszę tu więcej.
Dziewczyny moze jestem glupia ale doladowalam swojemu chlopakowi konto co prawda za nie wielka sume ale zaczynalam sie juz martwic ze sie nie odzywa boje sie czy wszytsko u niego ok i do tej pory zadnej odp a doladowalam mu juz lekko z 2 godziny temu ;/ wiem ze jest juz po pracy bo w tym tygodniu robi na pierwsza zmiane...
Czekoladko, spokojnie. Poczekaj do wieczora, bedzie mial wiecej czasu (wiadomo jak to w dzien/po poludniu) to sie na pewno odezwie. Daj znać ;*
Dziewczyny moze jestem glupia ale doladowalam swojemu chlopakowi konto co prawda za nie wielka sume ale zaczynalam sie juz martwic ze sie nie odzywa boje sie czy wszytsko u niego ok i do tej pory zadnej odp a doladowalam mu juz lekko z 2 godziny temu ;/ wiem ze jest juz po pracy bo w tym tygodniu robi na pierwsza zmiane...
moze telefon ma rozładowany alebo nie ma go przy sobie? nei denerwuj sie jak mu doladowalas konto to predzej czy pozniej napisze:)
czekoladka7 napisał/a:Dziewczyny moze jestem glupia ale doladowalam swojemu chlopakowi konto co prawda za nie wielka sume ale zaczynalam sie juz martwic ze sie nie odzywa boje sie czy wszytsko u niego ok i do tej pory zadnej odp a doladowalam mu juz lekko z 2 godziny temu ;/ wiem ze jest juz po pracy bo w tym tygodniu robi na pierwsza zmiane...
moze telefon ma rozładowany alebo nie ma go przy sobie? nei denerwuj sie jak mu doladowalas konto to predzej czy pozniej napisze:)
Nie ma telefonu rozładowanego ale czekam nadal dziewczynki ja się martwię czy mu się nic nie stało ale też mam takie glupie myśli że on mnie nie chce juz ![]()
aneczka18 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:Dziewczyny moze jestem glupia ale doladowalam swojemu chlopakowi konto co prawda za nie wielka sume ale zaczynalam sie juz martwic ze sie nie odzywa boje sie czy wszytsko u niego ok i do tej pory zadnej odp a doladowalam mu juz lekko z 2 godziny temu ;/ wiem ze jest juz po pracy bo w tym tygodniu robi na pierwsza zmiane...
moze telefon ma rozładowany alebo nie ma go przy sobie? nei denerwuj sie jak mu doladowalas konto to predzej czy pozniej napisze:)
Nie ma telefonu rozładowanego ale czekam nadal dziewczynki ja się martwię czy mu się nic nie stało ale też mam takie glupie myśli że on mnie nie chce juz
Dzwoniłaś do niego?
Patrzę, panikara z Ciebie taka jak i ze mnie, od razu czarne scenariusze. Tak to mają już chyba kobietki, że się martwią na zapas. Wiem czekoladko, że w takich chwilach to wszystko do głowy przychodzi, ale musisz jeszcze poczekać, na pewno niedługo napisze z przeprosinami, że tak długo sie nie odzywał :*
ale sie załatwiłam:// złamałam ręke i siedze w gipsie.. na szczescie lewą(jestem praworęczna)... napisałam o tym mojemu kochanemu i odrazu zadzwonił mowil ze jak by miał jak wrócic to by przyjechał do mnie i byl ze mną teraz:/ powiedzialam ze nie ma potrzeby przyjezdzac(chociaz chcialabym tego bardzo) bo normalnie chodze do szkoły itd i zeby lepiej zarobił troche pieniędzy na jego potrzeby bo na darmo tam nie pojechał a on na to ze wynagrodzi mi moje cieprienie jak wroci
ja do neigo ze mnie nie mozna kupić a on na to że coś wymyśli i ze przykro mu ze mialam maly wypadek:(
kocham go za to ze tak sie matrwi i dziekuje Bogu ze go spotkałam
:) bo nie wyobrazam sobie zycia bez niego:)
a jak u was dziewczynki? lepotica nic sie nie odzywasz? czekoladka7 jak twoja sytuacja??
A sama już nie wiem co myśleć jest mi cholernie smutno:( napisał mi po 21 esa że jest do 1 w pracy i nie może pisać...ale dzisiaj też się w ogóle nie odezwał...już chyba nie robie sobie nawet nadziei że na weekend przyjedzie ;( a co zrobiłaś że rękę złamałaś;/
547 2010-09-09 18:23:31 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-09-09 18:24:00)
A sama już nie wiem co myśleć jest mi cholernie smutno:( napisał mi po 21 esa że jest do 1 w pracy i nie może pisać...ale dzisiaj też się w ogóle nie odezwał...już chyba nie robie sobie nawet nadziei że na weekend przyjedzie ;( a co zrobiłaś że rękę złamałaś;/
jakis pierwszak mnie popchnął na schodach spadłam no i ałć://
moze odsypiał? i nie mogl pisac
czekoladka7 napisał/a:A sama już nie wiem co myśleć jest mi cholernie smutno:( napisał mi po 21 esa że jest do 1 w pracy i nie może pisać...ale dzisiaj też się w ogóle nie odezwał...już chyba nie robie sobie nawet nadziei że na weekend przyjedzie ;( a co zrobiłaś że rękę złamałaś;/
jakis pierwszak mnie popchnął na schodach spadłam no i ałć://
moze odsypiał? i nie mogl pisac
I nadal cisza... aj masakra z tymi pierwszakami sami widze co jest u mnie w szkole;/ ale na szczescie od 27 ide na 3 tygodniowa praktyke
a wiem co to ból przy zlamaniu bo sama miała złamaną ręke ale to już bylo dawno ![]()
aneczka18 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:A sama już nie wiem co myśleć jest mi cholernie smutno:( napisał mi po 21 esa że jest do 1 w pracy i nie może pisać...ale dzisiaj też się w ogóle nie odezwał...już chyba nie robie sobie nawet nadziei że na weekend przyjedzie ;( a co zrobiłaś że rękę złamałaś;/
jakis pierwszak mnie popchnął na schodach spadłam no i ałć://
moze odsypiał? i nie mogl pisac
I nadal cisza... aj masakra z tymi pierwszakami sami widze co jest u mnie w szkole;/ ale na szczescie od 27 ide na 3 tygodniowa praktyke
a wiem co to ból przy zlamaniu bo sama miała złamaną ręke ale to już bylo dawno
Wiecie co u mnie juest chyba początek końca ;( napisałam mu wczoraj po 19 esa "hej wszytsko w porządku u Ciebie?" odpisal przed 23 "a tak jakos ;/" zapytałam czy coś się stało odp tylko " a nie wazne ok kończe bo w pracy jestem" zapytałam jeszcze czy przyjedzie na weekend odp juz nie dostałam...poważnie nie wiem co myśleć wydaje mi się że to już się zbliża koniec ;(
Czekoladko :*
Spokojnie, może nie dramatyzujmy z końcem, ale fakt faktem, że Cię spławia. Nawet jeśli jest w pracy, to smsa o treście 'a tak jakoś;/' zdążył napisać noi mógł go bardziej i przede wszystkim milej rozbudować. Nie wiesz na czym stoisz - a to jest w takich sytuacjach, kiedy facet jest daleko, najgorsze. Może coś ukrywa, może PO PROSTU jest zmęczony, a może naprawdę ma dziwne rozmyślenia na temat waszego związku. Nie rozumiem takiego zbywania smsami. Musisz to wyjaśnić raz a dobrze. Zapytaj wprost, o co chodzi. A jeśli znów będzie pisał aaaaa praca, aaaaa zmęczony, aaaaa nie wiem, to więcej po prostu do niego nie pisz, niech sam się wykaże.
Czekoladko :*
Spokojnie, może nie dramatyzujmy z końcem, ale fakt faktem, że Cię spławia. Nawet jeśli jest w pracy, to smsa o treście 'a tak jakoś;/' zdążył napisać noi mógł go bardziej i przede wszystkim milej rozbudować. Nie wiesz na czym stoisz - a to jest w takich sytuacjach, kiedy facet jest daleko, najgorsze. Może coś ukrywa, może PO PROSTU jest zmęczony, a może naprawdę ma dziwne rozmyślenia na temat waszego związku. Nie rozumiem takiego zbywania smsami. Musisz to wyjaśnić raz a dobrze. Zapytaj wprost, o co chodzi. A jeśli znów będzie pisał aaaaa praca, aaaaa zmęczony, aaaaa nie wiem, to więcej po prostu do niego nie pisz, niech sam się wykaże.
Rano napisałam mu wiadomość w ktorej ostro ale nie chamsko zapytałam co jest grane i że mówił że chce odbudować zeby bylo jak kiedys a teraz takie akcje ze taka niepewnosc bardzo boli odpisal mi dokladnie tak " jak mam to odbudowac jak nawet swoimch problemów nie potrafie wziasc w garsc:,,( daj mi prosze troche czasu" odp ze ok dam Ci czas...ja wiem ze on ma nieciekawa sytuacje w domu ale i tak mam jakas taka panike ze to sie rozleci;(
czekoladko!
Ja myślę sobie tak....Bądz miła bez pretensji i wspieraj go jak mu trudno.
Wiem,ze Ci ciężko,ale pretensjami to bardziej zniszczysz.
Będzie dobrze zobaczysz.pozdrawiam
czekoladko!
Ja myślę sobie tak....Bądz miła bez pretensji i wspieraj go jak mu trudno.
Wiem,ze Ci ciężko,ale pretensjami to bardziej zniszczysz.
Będzie dobrze zobaczysz.pozdrawiam
Właśnie Anno nie mam żadnych pretensji do niego chce mieć czas będzie miał nie będę sie narzucać ani nic z tych rzeczy owszem jest mi trudno ale wiem że jak będę go zasypywać esami zniszcze to a nie chcę tego bardzo.W końcu za chmur musi kiedyś wyjść słońce albo jak kiedyś usłyszałam stwierdzenie że czasem trzeba przejsc załamanie żeby stworzyć coś pięknego ![]()
anna27 napisał/a:czekoladko!
Ja myślę sobie tak....Bądz miła bez pretensji i wspieraj go jak mu trudno.
Wiem,ze Ci ciężko,ale pretensjami to bardziej zniszczysz.
Będzie dobrze zobaczysz.pozdrawiamWłaśnie Anno nie mam żadnych pretensji do niego chce mieć czas będzie miał nie będę sie narzucać ani nic z tych rzeczy owszem jest mi trudno ale wiem że jak będę go zasypywać esami zniszcze to a nie chcę tego bardzo.W końcu za chmur musi kiedyś wyjść słońce albo jak kiedyś usłyszałam stwierdzenie że czasem trzeba przejsc załamanie żeby stworzyć coś pięknego
Właśnie tak!
Tak jak pisałam na pewno wszystko sie ułoży ![]()
trzymam kciuki!
555 2010-09-11 10:24:11 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-11 10:24:49)
czekoladka7 napisał/a:anna27 napisał/a:czekoladko!
Ja myślę sobie tak....Bądz miła bez pretensji i wspieraj go jak mu trudno.
Wiem,ze Ci ciężko,ale pretensjami to bardziej zniszczysz.
Będzie dobrze zobaczysz.pozdrawiamWłaśnie Anno nie mam żadnych pretensji do niego chce mieć czas będzie miał nie będę sie narzucać ani nic z tych rzeczy owszem jest mi trudno ale wiem że jak będę go zasypywać esami zniszcze to a nie chcę tego bardzo.W końcu za chmur musi kiedyś wyjść słońce albo jak kiedyś usłyszałam stwierdzenie że czasem trzeba przejsc załamanie żeby stworzyć coś pięknego
Właśnie tak!
Tak jak pisałam na pewno wszystko sie ułoży
trzymam kciuki!
Dziewczyny śmie twierdzić że on przyjechał w nocy do Polski po prostu byłam wczoraj z znajomymi w pubie posiedziec i po 23 chcialam sprobowac mu strzale puscic nie szlo byl tylko sygnal taki jak zawsze mial jak nie bylo nic na koncie ale juz po godzinie 3 mozna bylo normlanie sie do niego dodzwonic
anna27 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:Właśnie Anno nie mam żadnych pretensji do niego chce mieć czas będzie miał nie będę sie narzucać ani nic z tych rzeczy owszem jest mi trudno ale wiem że jak będę go zasypywać esami zniszcze to a nie chcę tego bardzo.W końcu za chmur musi kiedyś wyjść słońce albo jak kiedyś usłyszałam stwierdzenie że czasem trzeba przejsc załamanie żeby stworzyć coś pięknego
Właśnie tak!
Tak jak pisałam na pewno wszystko sie ułoży
trzymam kciuki!Dziewczyny śmie twierdzić że on przyjechał w nocy do Polski po prostu byłam wczoraj z znajomymi w pubie posiedziec i po 23 chcialam sprobowac mu strzale puscic nie szlo byl tylko sygnal taki jak zawsze mial jak nie bylo nic na koncie ale juz po godzinie 3 mozna bylo normlanie sie do niego dodzwonic
czekja cierpliwie:) jesli wrocił do poslki to napewno do ciebie przyjedzie ![]()
a ja sie morduje z tą ręką w gipsie.. bo mam od połowy przedramienia do palców...://
moj kochany pisze w poludnie i wieczorem a jutro ma juz dzownic! w końcu!
u neigo tez jest ciężko
chcialabym go jakoś odciążyć ale nie mam jak ![]()
Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
napisz mu smsa : co tam skarbie u ciebie słychac, jak samopoczucie?
albo cos w tym stylu przeciez mozesz sie odezwac jestes w koncu jego dziewczyną nie?..
559 2010-09-11 18:55:27 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-11 20:07:45)
czekoladka7 napisał/a:Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
napisz mu smsa : co tam skarbie u ciebie słychac, jak samopoczucie?
albo cos w tym stylu przeciez mozesz sie odezwac jestes w koncu jego dziewczyną nie?..
Napisałam mu esa po godzinie zadzwoniłam i odrzucił mnie i tel wyłączył...w koncu go wlaczyl i zaczelam na upartego dzwonic napisal mi dokladnie tak "hej no jestem ale sprawy zalatwiam" zapytalam spotkamy sie odpisal "no" zero czulosci nic jakbym sie nie odezwala pewnie by nie dal w ogole znac... ;(zapytałam jeszcze kiedy to odp " dam Ci znac teraz do cioci jade" to odp "to dzisiaj sie nie spotkamy szkoda" a on "przepraszam" napisalam mu jeszcze "rozumiem dobra nie zawracam Ci juz glowy jak zwykle sie tylko wyglupilam" odp mi " nie kotek ja niedawno przyjechalam" odp tylko "ok" i cisza juz bo chyba on prowadzi doznalam wrazenia jakby mu w ogole na mnie nie zalezalo jakbym byla zwyczajna kolezanka jego... ;( boli to bardzo ;(
aneczka18 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
napisz mu smsa : co tam skarbie u ciebie słychac, jak samopoczucie?
albo cos w tym stylu przeciez mozesz sie odezwac jestes w koncu jego dziewczyną nie?..Napisałam mu esa po godzinie zadzwoniłam i odrzucił mnie i tel wyłączył...w koncu go wlaczyl i zaczelam na upartego dzwonic napisal mi dokladnie tak "hej no jestem ale sprawy zalatwiam" zapytalam spotkamy sie odpisal "no" zero czulosci nic jakbym sie nie odezwala pewnie by nie dal w ogole znac... ;(zapytałam jeszcze kiedy to odp " dam Ci znac teraz do cioci jade" to odp "to dzisiaj sie nie spotkamy szkoda" a on "przepraszam" napisalam mu jeszcze "rozumiem dobra nie zawracam Ci juz glowy jak zwykle sie tylko wyglupilam" odp mi " nie kotek ja niedawno przyjechalam" odp tylko "ok" i cisza juz bo chyba on prowadzi doznalam wrazenia jakby mu w ogole na mnie nie zalezalo jakbym byla zwyczajna kolezanka jego... ;( boli to bardzo ;(
To Twój chłopak nie napisał Ci,żę wraca do kraju?
odezwał sie coś ?widzieliście się?
Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
nie no to jest jakas przesada! chlopak do Polski przyjezdza i nie wiesz dokladnie kiedy po czym takie sms na odwal sie. kobieto przejrzyj na oczy. bede moze nie mila ale szczera - facet Cie olewa a Ty sie starasz a on nic sobie z tego nie robi
czekoladka7 napisał/a:Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
nie no to jest jakas przesada! chlopak do Polski przyjezdza i nie wiesz dokladnie kiedy po czym takie sms na odwal sie. kobieto przejrzyj na oczy. bede moze nie mila ale szczera - facet Cie olewa a Ty sie starasz a on nic sobie z tego nie robi
ja na miejscu czekoladki spotkalabym sie z kolesiem i zapytała o co w ogole chodzi... koleś ją olewa faktycznie.. ale jakies moze wyjasnienia sie jej należą..
ja bym łatwo tego nie odpusciła.
jedź do niego!! nie bedzie go w domu to poczekaj tobie zalezy i moze on to doceni
563 2010-09-12 08:24:34 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-12 08:25:54)
frytka292 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:Wiecie co tak mnie korci żeby napisać do niego czy na pewno jest w Polsce ale nie on chciał czas więc nie będę się narzucać ale już nie wiem co z soba zrobić co chwile na telefon patrze ;/
nie no to jest jakas przesada! chlopak do Polski przyjezdza i nie wiesz dokladnie kiedy po czym takie sms na odwal sie. kobieto przejrzyj na oczy. bede moze nie mila ale szczera - facet Cie olewa a Ty sie starasz a on nic sobie z tego nie robi
ja na miejscu czekoladki spotkalabym sie z kolesiem i zapytała o co w ogole chodzi... koleś ją olewa faktycznie.. ale jakies moze wyjasnienia sie jej należą..
ja bym łatwo tego nie odpusciła.
jedź do niego!! nie bedzie go w domu to poczekaj tobie zalezy i moze on to doceni
Gdyby tego wszytskiego było mało wczoraj zadzwoniła kolezanka po 21 i zapytała czy wiem ze jest na festynie zadzwonilam do niego i zapytalam czemu mnie oklamal zaczal sie glupio tlumaczyc ze byl u cioci ale potrzebowal kierowcy spowrotem i zadzwonil po kolege a on chcial na festyn jechac i za chwile ze mam sobie myslec co chce i sie rozlaczyl i wylaczyl tel...jestem w totalnej rozbitce nie mam sily na nic siedzialam i plakalam cala noc
to wszystko tak bardzo boli ;(
Cześć dziewczynki! Dawno nic nie pisałam, bo nie mam kompletne kiedy (praca na 2 etaty
) ale codziennie zaglądam poczytać co tam u Was.
Kochana Czekoladko! Strasznie mi przykro, że Twój chłopak Cię tak traktuje
. Wiem, że to strasznie ciężka sytuacja, tym bardziej, że z każdego Twojego posta bije ogromna miłość do niego. Ale... no właśnie... może ta miłość jest zbyt wielka? Pozwalasz w jakiś sposób tak się traktować. On doskonale wie, że Ty jesteś na każde jego skinienie. Uważam, że to teraz Ty powinnaś go olać. Nie pisz do niego, wiem, że to będzie bardzo trudne ale to jedyna szansa, żeby się dowiedzieć czy można jeszcze uratować to co jest między wami. Ty nie możesz kochać za dwoje. Jeżeli jemu też zależy to odezwie się do Ciebie prędzej czy później. Może faktycznie, po tym jak wam się ostatnio nie układało, chłopak musi odpocząć. Ja osobiście nie jestem zwolenniczką przerw w związkach, uważam, że ludzie mogą dojść do porozumienia nie odpoczywając od siebie ale wiem też, że nie wszyscy tak potrafią. Ja też z moim D. mieliśmy przerwę w lutym. Jakoś po prostu nam się nie układało. Tydzień nie byliśmy razem, ograniczyliśmy kontakt do minimum, cierpiałam strasznie ale wiedziałam, że to jedyna droga do tego by znów było dobrze. I tak też się stało. Po tygodniu zeszliśmy się i zrozumieliśmy jacy jesteśmy dla siebie ważni. Daj wam czas. Może chłopak zatęskni i zrozumie. A jeśli nie, trudno, Ziemia będzie kręcić się dalej tylko bez Was razem. Brzmi to okrutnie, wiem, ale pamiętaj, że na Twoim obecnym chłopaku świat się nie kończy. Nie zatrać siebie w walce o drugą osobę, bo jeśli ockniesz się za późno okaże się, że dałaś zdeptać własne ego dla zaspokojenia czyichś pragnień a Ty nagle stałaś się Panną Nikt...
aneczka18 napisał/a:frytka292 napisał/a:nie no to jest jakas przesada! chlopak do Polski przyjezdza i nie wiesz dokladnie kiedy po czym takie sms na odwal sie. kobieto przejrzyj na oczy. bede moze nie mila ale szczera - facet Cie olewa a Ty sie starasz a on nic sobie z tego nie robi
ja na miejscu czekoladki spotkalabym sie z kolesiem i zapytała o co w ogole chodzi... koleś ją olewa faktycznie.. ale jakies moze wyjasnienia sie jej należą..
ja bym łatwo tego nie odpusciła.
jedź do niego!! nie bedzie go w domu to poczekaj tobie zalezy i moze on to doceniGdyby tego wszytskiego było mało wczoraj zadzwoniła kolezanka po 21 i zapytała czy wiem ze jest na festynie zadzwonilam do niego i zapytalam czemu mnie oklamal zaczal sie glupio tlumaczyc ze byl u cioci ale potrzebowal kierowcy spowrotem i zadzwonil po kolege a on chcial na festyn jechac i za chwile ze mam sobie myslec co chce i sie rozlaczyl i wylaczyl tel...jestem w totalnej rozbitce nie mam sily na nic siedzialam i plakalam cala noc
to wszystko tak bardzo boli ;(
Skarbie...
to przykre co on wyprawia,ale nie dawaj sobie skakać po głowie,nie jesteś rzeczą tylko kobietą!
Zaczekaj na jego krok i badz dzielna...buziaki
czekoladka7 napisał/a:aneczka18 napisał/a:ja na miejscu czekoladki spotkalabym sie z kolesiem i zapytała o co w ogole chodzi... koleś ją olewa faktycznie.. ale jakies moze wyjasnienia sie jej należą..
ja bym łatwo tego nie odpusciła.
jedź do niego!! nie bedzie go w domu to poczekaj tobie zalezy i moze on to doceniGdyby tego wszytskiego było mało wczoraj zadzwoniła kolezanka po 21 i zapytała czy wiem ze jest na festynie zadzwonilam do niego i zapytalam czemu mnie oklamal zaczal sie glupio tlumaczyc ze byl u cioci ale potrzebowal kierowcy spowrotem i zadzwonil po kolege a on chcial na festyn jechac i za chwile ze mam sobie myslec co chce i sie rozlaczyl i wylaczyl tel...jestem w totalnej rozbitce nie mam sily na nic siedzialam i plakalam cala noc
to wszystko tak bardzo boli ;(
Skarbie...
to przykre co on wyprawia,ale nie dawaj sobie skakać po głowie,nie jesteś rzeczą tylko kobietą!
Zaczekaj na jego krok i badz dzielna...buziaki
Wiecie dziewczynki napisał mi godzine temu esa ze wpadnie dzisiaj pogadac...
No to chyba dobrze. Bądź stanowcza, opowiedz o wszystkich swoich emocjach, dlaczego Cę tak traktuje, olewa, dowiedz się o co tak na prawdę się rozchodzi. Jeżeli będzie oschły to NIE PŁACZ!
Trzymaj się i daj znać, trzymamy kciuki:*:*
568 2010-09-12 11:58:48 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-12 11:59:16)
No to chyba dobrze. Bądź stanowcza, opowiedz o wszystkich swoich emocjach, dlaczego Cę tak traktuje, olewa, dowiedz się o co tak na prawdę się rozchodzi. Jeżeli będzie oschły to NIE PŁACZ!
Trzymaj się i daj znać, trzymamy kciuki:*:*
Napisał mi jeszcze ze odda mi pieniadze za to ze doladowalam konto mu ale napisalam prosto z prostu ze nie chce zadnych pieniedzy bo one nie zwroca mi 2 tygodni przeplakanych to odp "przepraszam dzisiaj pogadamy i cos mam dla Ciebie" ale napewno nie dam sie jakis prezentem przekupic ze bez wyjasnien bedzie ok
Czekoladko ja wiele razy takie coś przechodziłam i być może wiem jaki będzie tego finał. albo Ci nagada głupot że ile to on teraz prolemów ma , jaki nieszczęśliwy ( potem będzie Cię zwodził, robił to samo nadal mimo Twoich próśb i łez) albo prosto zmostu powie że to koniec i nawet łzy tu nir pomoga bo od dawna to jest już przesądzone... jego zachowanie przypomina mi moich byłych... miałam ich sporo ale zawsze z każdym związkiem stawałam się znów ufna i naiwna jak wcześniej a finały były identyczne. kochana nie rób tego błedu co ja, nie badź jego zabawka, kłębkiem stresu.... on ma z tego satysfakcję tylko i wisi mu to czy cierpisz czy nie. powiedz mi który normalny chłopak odstawia takie cyrki????sms na odczep się, olewanie zagranicą, kłamstwa że jest u ciotki a jest na festynie?to nie tak powinno być!!!! on powinien prosto zagranicy jechać do Ciebie wytęskniony, spędzić z Tobą nawet te głupie kilka godz a nie szlajać sie to tu tam...powiedz mi ciotka jest ważniejsza od Ciebie ??? mógł powiedzieć nawet sorry ale dopiero przyjechałem i muszę jechać do dziewczyny a jutro to załatwimy ciociu
wszystko samo za siebie mówi... dziewczyno za dużo naiwności masz ...
Czekoladko ja wiele razy takie coś przechodziłam i być może wiem jaki będzie tego finał. albo Ci nagada głupot że ile to on teraz prolemów ma , jaki nieszczęśliwy ( potem będzie Cię zwodził, robił to samo nadal mimo Twoich próśb i łez) albo prosto zmostu powie że to koniec i nawet łzy tu nir pomoga bo od dawna to jest już przesądzone... jego zachowanie przypomina mi moich byłych... miałam ich sporo ale zawsze z każdym związkiem stawałam się znów ufna i naiwna jak wcześniej a finały były identyczne. kochana nie rób tego błedu co ja, nie badź jego zabawka, kłębkiem stresu.... on ma z tego satysfakcję tylko i wisi mu to czy cierpisz czy nie. powiedz mi który normalny chłopak odstawia takie cyrki????sms na odczep się, olewanie zagranicą, kłamstwa że jest u ciotki a jest na festynie?to nie tak powinno być!!!! on powinien prosto zagranicy jechać do Ciebie wytęskniony, spędzić z Tobą nawet te głupie kilka godz a nie szlajać sie to tu tam...powiedz mi ciotka jest ważniejsza od Ciebie ??? mógł powiedzieć nawet sorry ale dopiero przyjechałem i muszę jechać do dziewczyny a jutro to załatwimy ciociu
wszystko samo za siebie mówi... dziewczyno za dużo naiwności masz ...
Frytko ja się wczoraj naprawdę zaczęłam zastanawiać nad sensem tego związku...bo tak jak mówisz to nie powinno tak wyglądać...bo jak mam być tak traktowana to ja dziękuje więcej płaczu stresu niż to wszystko warte...
Czekoladko, mam nadzieję że nie pogniewasz się na czelność nowicjuszki, właśnie dołączyłam do forum i z zapartym tchem przeczytałam Twoje posty.
Nie mam żadnego pobłażania dla mężczyzn, którzy zachowują się tak, jak Twój chłopak. Przestałam pobłażać, gdy poznałam swojego obecnego chłopaka i zrozumiałam, czym jest prawdziwa miłość do kobiety i jak ona się wyraża:
Cokolwiek robi, jestem dla niego najważniejsza. Nawet podczas ważnego spotkania w pracy odbiera telefon i mówi, że zadzwoni za chwilkę.
Informuje mnie o wszystkich swoich planach, które mają wpływ na nas dwoje. Nigdy nie podejmuje decyzji w takich sprawach bez konsultacji i to ja mam ostateczny głos.
Jest zawsze zainteresowany moim samopoczuciem, nigdy swoich potrzeb nie wysuwa na pierwszy plan i jeszcze nie zdarzyło się, aby nie odpowiedział na telefon czy sms.
Nie znaczy to, że jest ideałem, jak każdy ma swoje nawyki, dziwactwa itepe, ale nigdy nie doprowadził do sytuacji, w której byłabym niepewna jego uczuć do mnie! Chciałabym, żeby mnie odbierał równie pozytywnie, ale nie oszukuję się, to ja w tym związku mam więcej za uszami.
Czekoladko, jeżeli Twój facet nie padnie przed tobą na kolana z bukietem róż i nie będzie błagał o wybaczenie, to na Twoim miejscu rozstałabym się z nim. Bo z tego co zrozumiałam, kompletnie brak w tym związku poczucia bezpieczeństwa. Tak nie czuje się kobieta, która jest szczerze kochana, więc odpuść.
pogadaj sobie z nim na spokojnie... a jak wykreci sie ze spotkaniem bo znowu cos tam to nie pisz mu ze to koniec tylko zacznij milczec... polecam metode wrednej. jesli bedzie mu zalezec to zacznie sie martwic. Ty nie rob mu wymowek ze taki jest tylko jak spyta sie czy sie spotkacie to odpisz" nie wiem mam chyba inne plany". spyta jakie to napisz ze a bedziesz tv ogladac. mowie Ci zacznij byc obojetna wobec niego to moze go to ruszy a jak nie tzn ze to koniec ... nigdy nie rob ,mu wymowek bo on bedzie widzil ze Tobie zalezy . po prostu stan sie obojetna a zobaczysz ze to go ruszy
Dziewczynki nawet nie wyobrazalam sobie ze jeden glupi telefon moze tyle szkod narobic ehhh zaczne od poczatku dzisiaj w poludnie pisalam z ta kolezanka ktora wczoraj zadzwonila do mnie i co sie od niej dowiedzialam identyczna wersje jaka moj Ł. mi wczoraj mowil czyli ze byl u cioci i ze zajechal na ten festyn bo z kumplem musial pogadac w sprawie dzisiejszego powrotu do Niemiec i ze ona mnie przeprasza jak sie miedzy nami popsulo doslownie przytocze wam jej slowa "no bo on mi wlasnie powiedzial ze jeszcze u Ciebie nie byl bo mial kilka waznych spraw do zalatwienia a potem musial do cioci jechac i z kumplem pogadac o ten powrotu do Niemiec" szkoda ze wczoraj nie raczyla mi takiej wersji powiedziec to bym tak na niego nie naskoczyla zapytalam jeszcze czy sie tam bawil czy co powiedziala ze nie 2 piosenki tylko tanczyl ale akurat znam ta dziewczyne a tak to ze siedzial z kolegami... no i przyjechał moj Ł bez zapowiedzi wpadl kolo 15 na poczatku bylam oschła ale widzialam jak szukal bliskosci ze mna wiec powoli i ja zaczelam mu ta bliskosc okazywac wytlumaczyl mi wszystko mial zal do mojej kolezanki ze postepila w ten sposob ze powiedziala tylko ze jest tam bo to wyszlo w jej slowach jakby pojechal sie tam bawic a tak nie bylo...sam zaczal mowic o uczuciach ze mnie kocha ze mu mnie bardzo brakowalo ze tesknil ze wie ze ostatni czas nie byl najlepszy dla nas ale chce zebym zrozumiala ze on czasami musi pobyc sam porozmyslac poukladac sobie w glowie i to nie chodzi o nas tylko o problemy ktore ma w domu a ktore niekiedy go przerastaja powiedzialam ze rozumiem i nie bede miec juz zalu ani pretensji wtedy przytulil mnie tak bardzo mocno i powiedzial ze on wie ze mi tez jest bardzo ciezko ale ze jestem dzielna i napewno dam rade sobie i ze wszystko sie ulozy i znowu bedzie miedzy nami super tak jak kiedys...i dal mi taka mala nadzieje ze za 2 tygodnie go znowu zobacze bo jak dobrze pojdzie to przyjedzie na cala sobote i niedziele i w poniedzialek dopiero bedzie jechal z powrotem do Niemiec ![]()
Dziewczynki nawet nie wyobrazalam sobie ze jeden glupi telefon moze tyle szkod narobic ehhh zaczne od poczatku dzisiaj w poludnie pisalam z ta kolezanka ktora wczoraj zadzwonila do mnie i co sie od niej dowiedzialam identyczna wersje jaka moj Ł. mi wczoraj mowil czyli ze byl u cioci i ze zajechal na ten festyn bo z kumplem musial pogadac w sprawie dzisiejszego powrotu do Niemiec i ze ona mnie przeprasza jak sie miedzy nami popsulo doslownie przytocze wam jej slowa "no bo on mi wlasnie powiedzial ze jeszcze u Ciebie nie byl bo mial kilka waznych spraw do zalatwienia a potem musial do cioci jechac i z kumplem pogadac o ten powrotu do Niemiec" szkoda ze wczoraj nie raczyla mi takiej wersji powiedziec to bym tak na niego nie naskoczyla zapytalam jeszcze czy sie tam bawil czy co powiedziala ze nie 2 piosenki tylko tanczyl ale akurat znam ta dziewczyne a tak to ze siedzial z kolegami... no i przyjechał moj Ł bez zapowiedzi wpadl kolo 15 na poczatku bylam oschła ale widzialam jak szukal bliskosci ze mna wiec powoli i ja zaczelam mu ta bliskosc okazywac wytlumaczyl mi wszystko mial zal do mojej kolezanki ze postepila w ten sposob ze powiedziala tylko ze jest tam bo to wyszlo w jej slowach jakby pojechal sie tam bawic a tak nie bylo...sam zaczal mowic o uczuciach ze mnie kocha ze mu mnie bardzo brakowalo ze tesknil ze wie ze ostatni czas nie byl najlepszy dla nas ale chce zebym zrozumiala ze on czasami musi pobyc sam porozmyslac poukladac sobie w glowie i to nie chodzi o nas tylko o problemy ktore ma w domu a ktore niekiedy go przerastaja powiedzialam ze rozumiem i nie bede miec juz zalu ani pretensji wtedy przytulil mnie tak bardzo mocno i powiedzial ze on wie ze mi tez jest bardzo ciezko ale ze jestem dzielna i napewno dam rade sobie i ze wszystko sie ulozy i znowu bedzie miedzy nami super tak jak kiedys...i dal mi taka mala nadzieje ze za 2 tygodnie go znowu zobacze bo jak dobrze pojdzie to przyjedzie na cala sobote i niedziele i w poniedzialek dopiero bedzie jechal z powrotem do Niemiec
zalezy mu na tobie widac to ![]()
jezeli chlopak mowi sam o uczuciach to jest wspaniałe:) moj kochany zadzwonil dzisiaj i pierwsze mi powiedzial ze mnie kocha najmocniej na swiecie i dobrze jest mu mnie juz uslyszec:)
fajnie czekoladko ze układa sie wam
to na ile twoj chłopak przyjechał ?
czekoladka7 napisał/a:Dziewczynki nawet nie wyobrazalam sobie ze jeden glupi telefon moze tyle szkod narobic ehhh zaczne od poczatku dzisiaj w poludnie pisalam z ta kolezanka ktora wczoraj zadzwonila do mnie i co sie od niej dowiedzialam identyczna wersje jaka moj Ł. mi wczoraj mowil czyli ze byl u cioci i ze zajechal na ten festyn bo z kumplem musial pogadac w sprawie dzisiejszego powrotu do Niemiec i ze ona mnie przeprasza jak sie miedzy nami popsulo doslownie przytocze wam jej slowa "no bo on mi wlasnie powiedzial ze jeszcze u Ciebie nie byl bo mial kilka waznych spraw do zalatwienia a potem musial do cioci jechac i z kumplem pogadac o ten powrotu do Niemiec" szkoda ze wczoraj nie raczyla mi takiej wersji powiedziec to bym tak na niego nie naskoczyla zapytalam jeszcze czy sie tam bawil czy co powiedziala ze nie 2 piosenki tylko tanczyl ale akurat znam ta dziewczyne a tak to ze siedzial z kolegami... no i przyjechał moj Ł bez zapowiedzi wpadl kolo 15 na poczatku bylam oschła ale widzialam jak szukal bliskosci ze mna wiec powoli i ja zaczelam mu ta bliskosc okazywac wytlumaczyl mi wszystko mial zal do mojej kolezanki ze postepila w ten sposob ze powiedziala tylko ze jest tam bo to wyszlo w jej slowach jakby pojechal sie tam bawic a tak nie bylo...sam zaczal mowic o uczuciach ze mnie kocha ze mu mnie bardzo brakowalo ze tesknil ze wie ze ostatni czas nie byl najlepszy dla nas ale chce zebym zrozumiala ze on czasami musi pobyc sam porozmyslac poukladac sobie w glowie i to nie chodzi o nas tylko o problemy ktore ma w domu a ktore niekiedy go przerastaja powiedzialam ze rozumiem i nie bede miec juz zalu ani pretensji wtedy przytulil mnie tak bardzo mocno i powiedzial ze on wie ze mi tez jest bardzo ciezko ale ze jestem dzielna i napewno dam rade sobie i ze wszystko sie ulozy i znowu bedzie miedzy nami super tak jak kiedys...i dal mi taka mala nadzieje ze za 2 tygodnie go znowu zobacze bo jak dobrze pojdzie to przyjedzie na cala sobote i niedziele i w poniedzialek dopiero bedzie jechal z powrotem do Niemiec
zalezy mu na tobie widac to
jezeli chlopak mowi sam o uczuciach to jest wspaniałe:) moj kochany zadzwonil dzisiaj i pierwsze mi powiedzial ze mnie kocha najmocniej na swiecie i dobrze jest mu mnie juz uslyszec:)
fajnie czekoladko ze układa sie wamto na ile twoj chłopak przyjechał ?
Dzisiaj znowu juz jedzie kolo 21 ;( a wiecie myslalam ze nie bede plakac jak bedzie wyjezdzac to juz w koncu 3 jego wyjazd a tu tak sie rozplakalam ze zaczelam mu mowic ze nie chce byc tu sama itp ;(
aneczka18 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:Dziewczynki nawet nie wyobrazalam sobie ze jeden glupi telefon moze tyle szkod narobic ehhh zaczne od poczatku dzisiaj w poludnie pisalam z ta kolezanka ktora wczoraj zadzwonila do mnie i co sie od niej dowiedzialam identyczna wersje jaka moj Ł. mi wczoraj mowil czyli ze byl u cioci i ze zajechal na ten festyn bo z kumplem musial pogadac w sprawie dzisiejszego powrotu do Niemiec i ze ona mnie przeprasza jak sie miedzy nami popsulo doslownie przytocze wam jej slowa "no bo on mi wlasnie powiedzial ze jeszcze u Ciebie nie byl bo mial kilka waznych spraw do zalatwienia a potem musial do cioci jechac i z kumplem pogadac o ten powrotu do Niemiec" szkoda ze wczoraj nie raczyla mi takiej wersji powiedziec to bym tak na niego nie naskoczyla zapytalam jeszcze czy sie tam bawil czy co powiedziala ze nie 2 piosenki tylko tanczyl ale akurat znam ta dziewczyne a tak to ze siedzial z kolegami... no i przyjechał moj Ł bez zapowiedzi wpadl kolo 15 na poczatku bylam oschła ale widzialam jak szukal bliskosci ze mna wiec powoli i ja zaczelam mu ta bliskosc okazywac wytlumaczyl mi wszystko mial zal do mojej kolezanki ze postepila w ten sposob ze powiedziala tylko ze jest tam bo to wyszlo w jej slowach jakby pojechal sie tam bawic a tak nie bylo...sam zaczal mowic o uczuciach ze mnie kocha ze mu mnie bardzo brakowalo ze tesknil ze wie ze ostatni czas nie byl najlepszy dla nas ale chce zebym zrozumiala ze on czasami musi pobyc sam porozmyslac poukladac sobie w glowie i to nie chodzi o nas tylko o problemy ktore ma w domu a ktore niekiedy go przerastaja powiedzialam ze rozumiem i nie bede miec juz zalu ani pretensji wtedy przytulil mnie tak bardzo mocno i powiedzial ze on wie ze mi tez jest bardzo ciezko ale ze jestem dzielna i napewno dam rade sobie i ze wszystko sie ulozy i znowu bedzie miedzy nami super tak jak kiedys...i dal mi taka mala nadzieje ze za 2 tygodnie go znowu zobacze bo jak dobrze pojdzie to przyjedzie na cala sobote i niedziele i w poniedzialek dopiero bedzie jechal z powrotem do Niemiec
zalezy mu na tobie widac to
jezeli chlopak mowi sam o uczuciach to jest wspaniałe:) moj kochany zadzwonil dzisiaj i pierwsze mi powiedzial ze mnie kocha najmocniej na swiecie i dobrze jest mu mnie juz uslyszec:)
fajnie czekoladko ze układa sie wamto na ile twoj chłopak przyjechał ?
Dzisiaj znowu juz jedzie kolo 21 ;( a wiecie myslalam ze nie bede plakac jak bedzie wyjezdzac to juz w koncu 3 jego wyjazd a tu tak sie rozplakalam ze zaczelam mu mowic ze nie chce byc tu sama itp ;(
moj narzeczony drugi raz teraz wyjezdzał ale nie plakałam bardzo tylko raz jak siedzielismy w aucie i rozmawialisy:( teraz juzjest dobrze wlasnie czeam na telefon od neigo:)
czekoladko nie płacz!! to nie zmieni niczego ale mysl ze za 2 tyg bedziesz go miala przy sobie pewnie ![]()
fajnie czekolada ze sie wszystko wyjasnilo
nie masz juz powodu do zmarwien, najgorzej tak gdybac bo wtedy ukladaja sie rozne scenariusze. 2 tyg szybko zleca
i nie placz , wazne ze Cie kocha
Dziewczyny dziekuje ze mnie tak wspieracie bardzo mi to pomaga:) bo moge sie wygadac komus kto jest w podobnej sytuacji:) no tez tak mysle ze 2 tygodnie szybko zleca:) i bede mogla cale te 2 dni tylko jemu poswiecic bo nie bede miala juz szkoly tylko praktyke ![]()
a moj R wraca chyba w tym tyg juz
ale jestem szczesliwa
3 mies go nie widzialam na oczy... dzisiaj juz nie dzwonil a to jest dziwne bo zawsze dzwonil. mial wrocic za 2 tyg. napisalam do jego przyjaciela i mi napisal ze chyba mi szykuje niespodzianke i wraca w tym tyg
z tego wszystkiego chyba nie usne
a jutro po 4 musze wstac ![]()
Czekoladko, to super, że wszystko się wyjąsniło, na waszą korzyść, a my babeczki już najgorsze scenariusze plotłyśmy, ale nie ma co, jak ludzie są zakochani to zawsze wszystko się jakoś musi ułożyć. Bardzo się cieszę i pamiętaj, że te 2 tygodnie zlecą szybciutko i znów będziesz mogła pocieszyć się swoim Ł. ![]()
Frytka, a ja z Tobą razem dzielę się swoją radością! Takie niespodzianki są super, nie dziwie się, że nie mogłaś usnąć ![]()
Mój P. kończy obóz 25. i zobaczymy się tak już neutralnie, na normalnym gruncie (a nie podczas odwiedzin) dokładnie 28. bo ja wtedy jadę już do Warszawy, w sensie to już będzie moja przeprowadzka
Tak bardzo sie cieszę ![]()
Mój ukochany wraca w środę w nocy:)
Boże jakie mam motylki w brzuchu tylko najgorsze,że ten czas jak by na złość stoi w miejscu...
Miłego dnia dziewczynki
No ja widzę że same dobre wieści cieszę się że wam się tak układa
no ja mam nadzieję że mojego kochanego zobacze za te 2 tygodnie ![]()
hej, kobietki.
dawno mnie tu nie było, widzę, że było "małe" zamieszanie z chłopakiem Czekoladki. Całe szczęście, że wszystko się wyjaśniło
Frytko i Anno, cieszę się waszym szczęściem. Już niedługo przestaniecie tęsknić. Tylko skakać z radości ![]()
pozdrawiam
a ja mam teraz zla wiesc
najgorsze ze nie wiem co myslec o tym. pisalam dzis z pewna kolezanka ze ciesze sie ze moj R wraca. ona na to ze dla niej moglby wcale nie wracac ... zdziwilam sie na taka odpowiedz, spytalam co sie stalo. ona napisala ze moj chlopak wtraca sie w jej zycie, smieje sie z jej dawnej milosci. zdziwilo mnie to bardziej i odpisalam ze raczej ktos tu klamie bo on nie wtraca sie w takie sprawy. ona na to ze ja go nie znam jeszcze.... rozsmieszylo mnie to bo on spowiada mi sie z kazdego kroku. ona odpisala ze ja nawet to co w Polsce robi nie wiem dokladnie. serce mi stanelo, zaczelam pytac czy cos wie czego ja nie wiem... ona zaczela sie wykrecac. napisalam jej ze znam te jego wyglupy jak pije lub szlaja sie z kolegami, czesto po pisaniu poznaje ze w domu nie siedzi a zdarza sie tak ,ze boi sie mnie i dopiero na nastepny dzien mowi ze opil sie wczoraj czy cos ... ta mi na to ze nawet po trzezwemu glupoty robi. chcialam cos wyciagnac ale napisala ze nic nie wie. potem napisala ze miala z nim spiecie ze mial jakies waty do niej... ale nie chciala napisac o co... dziwne???!!!!
dodam ze tak z mies temu z ta sama dziewczyna byla dziwna historyjka. otoz wrocil jego kolega do Polski i spotkal sie z nia i powiedzial jej ze ja swojemu R opowiadam z tego co sie zwierza mi o jego przyjacielu (nieszczesliwej milosci), ona wyskoczyla do mnie z pretensjami a okazalo sie ze ten kolega specjalnie to wymyslil zeby nas sklocic- mnie i ja ( myslal ze chlopaka nie ominie kara), za jakies kilka dni na profilu mojego chlopaka na nk byl komentarz z wymyslonego profilu ze " R wracaj do Polski, wazne bo K. ma pilna sprawe i bardzo teskni" ona jak to zobaczyla od razu do tego kolegi sms z pretensjami a on myslal ze mu sie uda ale wyszlo na jaw ze to on napisal i na pisala do mnie od razu zobaczylam to i usunelam . potem tak zlozylam to w logiczna calosc i wyszedl jeden wniosek : moj R i jego kumple nie chcieli zebym z nia sie juz kolegowala. dziwne bardzo . tylko czemu taka dziecinade robic ???
a teraz ta panna takie rzeczy mi pisze tez jakby chciala mnie z moim chlopakiem nas sklocic
ja w to nie wierze ale w zime tak bylo ze tez mi pisala cos takiego ze on do konca mi nie mowi prawdy... zrobilam mu bure to wtedy na mnie krzyczal ze powinnam sie zastanowic czy wierze jemu czy jej i zebym mu dala spokoj. mial ostre nerwy wtedy... bylo mi glupi i przeprosilam
Droga Frytko, a może spotkaj się z tą koleżanką i porozmawiajcie w cztery oczy. wtedy nie będzie miała okazji się wykręcić. Czy jest to możliwe? jeśli nie, to może chociaż zadzwoń do niej? Ktoś tu coś kręci, pytanie: ona czy on... Pamiętaj, że kobiety są wredne, ja obstawiałabym, że to ona zmyśla, tym bardziej, że zmienia wersje. Jedyne wyjście to rozmowa z nią.
druga opcja: nic nie mów R. ani jej, a po jego powrocie spotkajcie się we trójkę- taka mała konfrontacja. Ten sposób wypali tylko wtedy, gdy wytrzymasz do jego powrotu.
nie martw się na zapas :*