Moj chłopak wyjechał smutek i pustka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 7,785 ]

456

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
anna27 napisał/a:

Dzięki to w podobnym terminie wracaja;)

Heh....A ja dopiero co sie rozstałam ze swoim ..i 3 miesiace czekania przede mną..
A tu widzę, że Wam po 2-3 tyg zostało albo i mniej...Zazdroszczę ;p heh...
Jest ktoś kto ma przed sobą tak jak ja aż 3 mięchy....?

Zobacz podobne tematy :

457

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

heh ja mam 5 wiec nie masz zle^^

458

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

moj juz siedzi 2,5 mies i serdecznie mam tego dosyc. czekam na powrot smile

459

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

ahh big_smile co to bylo za powitanie big_smile jestem taka szczesliwa i zobaczycie dziewczyny jaka radość bedzie ak przyjedzie wasz mężczyzna:) usmiech mi nie schodzi z ust do tej pory smile jestem juz jego narzeczoną:D pierscionek super smile idealnie pasuje smile

stwierdzilismy ze szybko zlecialy te dwa miesiace:) i dobrze że wrocił:D

460

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
aneczka18 napisał/a:

ahh big_smile co to bylo za powitanie big_smile jestem taka szczesliwa i zobaczycie dziewczyny jaka radość bedzie ak przyjedzie wasz mężczyzna:) usmiech mi nie schodzi z ust do tej pory smile jestem juz jego narzeczoną:D pierscionek super smile idealnie pasuje smile

stwierdzilismy ze szybko zlecialy te dwa miesiace:) i dobrze że wrocił:D

zazdroszcze smile tez tak chce !!! smile a mi to tal wydaje sie jakby tam siedzial z rok ...ale fakt leci nawet tylko cos boje sie jego powrotu troszke

461

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
yashminne napisał/a:
anna27 napisał/a:

Dzięki to w podobnym terminie wracaja;)

Heh....A ja dopiero co sie rozstałam ze swoim ..i 3 miesiace czekania przede mną..
A tu widzę, że Wam po 2-3 tyg zostało albo i mniej...Zazdroszczę ;p heh...
Jest ktoś kto ma przed sobą tak jak ja aż 3 mięchy....?

Mi zostało do czekania mojego mena 4 miesiące jeszcze więc sama nie jesteś...tylko wy macie fajnie bo Twoj sie dziennie odzywa a moj od 2 dni cisza nie wiem nawet co jest grane...

462

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jeeeeeeej, aneczka18! Ale super takie rzeczy czytać, aż serce rośnie! Ja czekam jeszcze 3 tygodnie na mojego ukochanego, ale czas mi teraz szybko mija, czytam ulubione książki i powoli kompletuje rzeczy do Warszawy, zastanawiam się nad meblami, ciuchami itp. Zobaczymy się pewnie ok 27 września, kiedy to on będzie już w szkole, a ja będę podczas przeprowadzki do Stolicy smile Nie mogę się doczekać... Ale powiem wam szczerze, ze teraz z perspektywy czasu, jakos wydaje mi sie, ze ten miesiąc minął dość szybko, choć nie powiem, z kilkoma załamaniami wieczornymi, ale teraz już będzie tylko lepiej i tylko łatwiej! buziaki.

463

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

czekoladka7, ale nie pokłóciliście się? Może pracuje dużo i jest zmęczony? Ale Ty piszesz do niego normalnie...?
No 4 miesiace to nie jest krótki okres, ale wytrzymacie jeżeli tylko bedziecie wobec siebie lojalni, szczerzy i mocno będziecie sie wspierać:*

464

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Maggie19 napisał/a:

czekoladka7, ale nie pokłóciliście się? Może pracuje dużo i jest zmęczony? Ale Ty piszesz do niego normalnie...?
No 4 miesiace to nie jest krótki okres, ale wytrzymacie jeżeli tylko bedziecie wobec siebie lojalni, szczerzy i mocno będziecie sie wspierać:*

Właśnie się nie pokłóciliśmy ani nic naprawde nie wiem co jest grane może nie ma dostępu do neta tak myśle bo na tel nie ma od kilku dni kasy to wiedziałam ale pisał mi meile a tu nagle cisza odpisalam mu 2 dni temu wlasnie na meila i on mi juz nic wiecej nie napisał...martwie sie czy mu się coś nie stało ale pojechał z 2 kolegami to by mi oni raczej napisali...mam nadzieje że w końcu się odezwie.

465

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Może napisz do któregoś z kolegów i dowiedz się co z tym internetem? będziesz spokojniejsza smile

466 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-01 13:39:58)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Maggie19 napisał/a:

Może napisz do któregoś z kolegów i dowiedz się co z tym internetem? będziesz spokojniejsza smile

No właśnie Jego kolega byl na necie ale dalej cisza z jego strony...wiecie ja już swojemu chłopakowi widać nie jestem potrzebna był dzisiaj na necie koledze umial napisac do mnie juz od 2 dni cisza...chyba sie szykuje na koniec...

467

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

kochana czekoladko,
napisz do niego sama, ale bez żalu i pretensji, tylko spytaj, czy wszystko ok, bo martwi Cię to, że drugi dzień nie daje znaku życia. Proszę Cię, nie wygarniaj mu tego, że nie pisze, ja tak zrobiłam (tzn. kłóciliśmy się przez neta, ja miałam żal o to, że nie okazuje mi uczuć itp., on się denerwował, że nie doceniam tych chwil na necie, kiedy możemy sobie pogadać) i nasz kryzys się nasilił, co wykorzystała pewna dziewczyna... I teraz to już jest mój były... Nie popełnij mojego błędu- oni wolą uciec od problemów zamiast je rozwiązywać.
Nie ma co gdybać, po prostu spytaj, czemu się nie odzywa.

doczytałam, że jesteście ze sobą pół roku, to niedużo, zważywszy na to, że niemal drugie tyle spędzicie osobno. Wierzę, że go kochasz (ja mojego byłego też kochałam i kocham nadal) i mam nadzieję, że miał ważny powód nieodzywania się. Nie wyciągaj pochopnych wniosków, u Ciebie NIE MUSI się skończyć tak jak u mnie, spójrz na to, co piszą inne dziewczyny, im się udało, to Tobie też!!!

468

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

kochana czekoladko,
napisz do niego sama, ale bez żalu i pretensji, tylko spytaj, czy wszystko ok, bo martwi Cię to, że drugi dzień nie daje znaku życia. Proszę Cię, nie wygarniaj mu tego, że nie pisze, ja tak zrobiłam (tzn. kłóciliśmy się przez neta, ja miałam żal o to, że nie okazuje mi uczuć itp., on się denerwował, że nie doceniam tych chwil na necie, kiedy możemy sobie pogadać) i nasz kryzys się nasilił, co wykorzystała pewna dziewczyna... I teraz to już jest mój były... Nie popełnij mojego błędu- oni wolą uciec od problemów zamiast je rozwiązywać.
Nie ma co gdybać, po prostu spytaj, czemu się nie odzywa.

doczytałam, że jesteście ze sobą pół roku, to niedużo, zważywszy na to, że niemal drugie tyle spędzicie osobno. Wierzę, że go kochasz (ja mojego byłego też kochałam i kocham nadal) i mam nadzieję, że miał ważny powód nieodzywania się. Nie wyciągaj pochopnych wniosków, u Ciebie NIE MUSI się skończyć tak jak u mnie, spójrz na to, co piszą inne dziewczyny, im się udało, to Tobie też!!!

No właśnie Niteczko mi emocje wzioły górę i mu napisałam w nerwach tak "widze ze jestes na mnie obrazony to nie zawracam Ci juz glowy i mogles od razu napisac ze nie chcesz ze mna utrzymywac kontaktu" boli mnie to cholernie że dla kolegow ma czas umie im odpisywac a o swojej dziewczynie zapomina.Co ja sobie mam potem myśleć że koledzy są ważniejsi wychodzi z tego że tak...

469

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

ech, niestety ciężko w takich chwilach zapanować nad emocjami. Sama się zastanawiam, czy byłabym z nim nadal, gdybym to rozegrała inaczej- bez żalu, bez podejrzeń... Może wtedy nie uciekłby w ramiona innej. Ale to tylko gdybanie, które i tak nic nie da, bo czasu nie można cofnąć.
no trudno, uległaś. Teraz czas na jego ruch. Pozostaje Ci tylko czekać...

Odpisał coś?

470

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:

[...] emocje wzioły górę i mu napisałam w nerwach tak "widze ze jestes na mnie obrazony to nie zawracam Ci juz glowy i mogles od razu napisac ze nie chcesz ze mna utrzymywac kontaktu" boli mnie to cholernie że dla kolegow ma czas umie im odpisywac a o swojej dziewczynie zapomina.Co ja sobie mam potem myśleć że koledzy są ważniejsi wychodzi z tego że tak...

Ehh... jak sobie to tak czytam to wydaje mi się, że niestety zrobiłaś błąd pisząc takiego smsa.
Ale to tylko moje skromne zdanie. Nie można takich rzeczy pisać nie bedąc pewnym co tak naprawdę jest powodem tego że chłopak sie do Ciebie nie odzywa. Uważam, ze w takich momentach trzeba panować nad swoimi emocjami szczególnie, bo  może sie to obrócić przeciwko Tobie. Wiem-łatwo się mówi...
Ale wielokrotnie spotykały mnie podobne sytuacje, gdzie na koniec wychodziło na to że nie potrzebnie używałam tak ostrych słów pod adresem chłopaka, i wyolbrzymiałam to że sie nie odzywał do rangi... "chyba go powoli przestaje obchodzić..a moze koledzy są ważniejsi.." zupełnie bezpodstawnie- tak naprawdę jak sie w konsekwencji okazywało.
I kończyło sie to zwykle moimi przeprosinami. Nie dobrze jest sugerować drugiej osobie, że wiesz co ona myśli (bo często może okazać sie że nie jest to prawdą ) i wtedy możesz sobie naprawdę zaszkodzić hmm Zakładając, ze nawet jeśli miałabyś rację i on nie chce utrzymywac już z Tobą kontaktu to jednak wydaje mi się że "za ostro" w stosunku do niego sie odniosłas...tym smsem.
Patrząc z perspektywy własnych doświadczeń, ja najpierw w sposób spokojny i delikatny wysłałabym kilka smsów po prostu "co u Ciebie, martwie sie bo nic nie piszesz..ani nie dajesz znać"
Ale zobaczysz sama... prędzej czy pózniej sobie pogadacie wreszcie... i  wyjaśnicie wzajemnie tą sytuację.
Jestem dobrej myśli. Prawdziwa miłość wszystko przezwycięży... czasem tylko trzeba do niej więcej siły i determinacji:)
buśka:) !

471

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:
nitka 24 napisał/a:

kochana czekoladko,
napisz do niego sama, ale bez żalu i pretensji, tylko spytaj, czy wszystko ok, bo martwi Cię to, że drugi dzień nie daje znaku życia. Proszę Cię, nie wygarniaj mu tego, że nie pisze, ja tak zrobiłam (tzn. kłóciliśmy się przez neta, ja miałam żal o to, że nie okazuje mi uczuć itp., on się denerwował, że nie doceniam tych chwil na necie, kiedy możemy sobie pogadać) i nasz kryzys się nasilił, co wykorzystała pewna dziewczyna... I teraz to już jest mój były... Nie popełnij mojego błędu- oni wolą uciec od problemów zamiast je rozwiązywać.
Nie ma co gdybać, po prostu spytaj, czemu się nie odzywa.

doczytałam, że jesteście ze sobą pół roku, to niedużo, zważywszy na to, że niemal drugie tyle spędzicie osobno. Wierzę, że go kochasz (ja mojego byłego też kochałam i kocham nadal) i mam nadzieję, że miał ważny powód nieodzywania się. Nie wyciągaj pochopnych wniosków, u Ciebie NIE MUSI się skończyć tak jak u mnie, spójrz na to, co piszą inne dziewczyny, im się udało, to Tobie też!!!

No właśnie Niteczko mi emocje wzioły górę i mu napisałam w nerwach tak "widze ze jestes na mnie obrazony to nie zawracam Ci juz glowy i mogles od razu napisac ze nie chcesz ze mna utrzymywac kontaktu" boli mnie to cholernie że dla kolegow ma czas umie im odpisywac a o swojej dziewczynie zapomina.Co ja sobie mam potem myśleć że koledzy są ważniejsi wychodzi z tego że tak...

Kochana czekoladko:)
Jeżeli mogę radzić to już mu wygarnełaś tak więc już nie pisz do niego...zaczekaj niech sam sie odezwie.
Mężczyżnie nie lubią nawału smsów z pretensjami (wiem o tym a sama czasem tak robie a póżniej stukam sie po głowie)
Sam bęzie zdziwiony i sie odezwie.Życze powodzenia głowa do góry. buziaki

472

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

czekoladko, daj znać, czy się odezwał. Broń Boże nie pisz do niego pierwsza!!!
I nie martw się na zapas :*

473

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

czekoladko, daj znać, czy się odezwał. Broń Boże nie pisz do niego pierwsza!!!
I nie martw się na zapas :*

Niteczko jak TY sobie radzisz ...pisze do Ciebie ten baran?
buziaki

474

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

czekoladko, daj znać, czy się odezwał. Broń Boże nie pisz do niego pierwsza!!!
I nie martw się na zapas :*

A dziewczyny zrobiłam ten sam błąd co zawsze zaczełam żałować że tak ostro mu napisał i wysłałam mu meila w któym zaczęłam go przepraszać napisałam ze ok moze przegielam ale zeby zrozumial tez to ze sie martwie bo od 2 dni milczy i ze wierze ze jakby nie chcial ze mna utrzymywac kontaktu dalby mi o tym znac. Zreszta jest jeszcze taki problem ze on nie ma nic na koncie wiec nie wysyla mi esow pozostaje nam jedynie kontakt przez internet teraz jest w pracy wiec dzisiaj odp juz nie dostane ale moze jutro rano cos odpisze...napisalam mu tez zeby zrozumial ze momentami nie wiem co mam myslec czy zalezy mu na tym wsyztskim jeszcze...tak jak pisalam w poprzednich postach troche sie poklocilismy przed jego wyjazdem ale juz w dzien jego wyjazdu bylo ok sam mi powiedzial ze wie ze bedzie nam trudno obudowac to zeby bylo tak jak przed klotnia ale ze mnie kocha i ze zalezy mu na mnie.Teraz tak mysle ze wyszedl ze mnie troche egoista bo pisalam wam laski w poprzednich postach ze on przed wyjazdem zaczal mi mowic ze nie chce byc dla mnie ciezarem itp i ze on nie chce zeby bylo tak ze bedzie mnie ranil tym ze nie ma dla mnie czasu itp i tak mysle czy teraz wlasnie nie byla taka sytuacja ze zbytnio nie mial czasu zeby pisac itp a ja tak naskoczylam na niego...no nic teraz to mi pozostaje tylko i wylacznie czekanie:(

475

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:
nitka 24 napisał/a:

czekoladko, daj znać, czy się odezwał. Broń Boże nie pisz do niego pierwsza!!!
I nie martw się na zapas :*

A dziewczyny zrobiłam ten sam błąd co zawsze zaczełam żałować że tak ostro mu napisał i wysłałam mu meila w któym zaczęłam go przepraszać napisałam ze ok moze przegielam ale zeby zrozumial tez to ze sie martwie bo od 2 dni milczy i ze wierze ze jakby nie chcial ze mna utrzymywac kontaktu dalby mi o tym znac. Zreszta jest jeszcze taki problem ze on nie ma nic na koncie wiec nie wysyla mi esow pozostaje nam jedynie kontakt przez internet teraz jest w pracy wiec dzisiaj odp juz nie dostane ale moze jutro rano cos odpisze...napisalam mu tez zeby zrozumial ze momentami nie wiem co mam myslec czy zalezy mu na tym wsyztskim jeszcze...tak jak pisalam w poprzednich postach troche sie poklocilismy przed jego wyjazdem ale juz w dzien jego wyjazdu bylo ok sam mi powiedzial ze wie ze bedzie nam trudno obudowac to zeby bylo tak jak przed klotnia ale ze mnie kocha i ze zalezy mu na mnie.Teraz tak mysle ze wyszedl ze mnie troche egoista bo pisalam wam laski w poprzednich postach ze on przed wyjazdem zaczal mi mowic ze nie chce byc dla mnie ciezarem itp i ze on nie chce zeby bylo tak ze bedzie mnie ranil tym ze nie ma dla mnie czasu itp i tak mysle czy teraz wlasnie nie byla taka sytuacja ze zbytnio nie mial czasu zeby pisac itp a ja tak naskoczylam na niego...no nic teraz to mi pozostaje tylko i wylacznie czekanie:(

Nie zamartwiaj się pewnie jutro się odezwie.Wiem,że Ci ciężko ale bądz dobrej myśli:) pozytywne myśli to już więcej niż połowa sukcesu:)trzymam kciuki.Napisz jak sie odezwie

476

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
anna27 napisał/a:

Niteczko jak TY sobie radzisz ...pisze do Ciebie ten baran?
buziaki

Aniu, ja sobie wmawiam, że sobie doskonale radzę, a tak naprawdę gram przed światem, że jest ok, a w nocy płaczę w poduszkę. Cóż, nadal go kocham i nie tak szybko mi to minie. A on... nie odzywa się od ostatniego maila 13. lipca, na którego mu już nie odpisałam.
Tak jak przypuszczałam, do powrotu do Polski raczej się nie odezwie- chociaż został jeszcze miesiąc...

ps. niedawno śniło mi się, że wrócił szybciej i przyjechał do mnie. ale nie pamiętam treści snu, jedynie to, że przyjechał ;/

czekoladka7 napisał/a:

A dziewczyny zrobiłam ten sam błąd co zawsze zaczełam żałować że tak ostro mu napisał i wysłałam mu meila w któym zaczęłam go przepraszać napisałam ze ok moze przegielam ale zeby zrozumial tez to ze sie martwie bo od 2 dni milczy i ze wierze ze jakby nie chcial ze mna utrzymywac kontaktu dalby mi o tym znac.

masz rację, to był błąd. a wiesz, czemu? bo on się teraz poczuje zbyt pewnie. ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, stało się... Postaraj się wytrwać w postanowieniu i NIE PISZ WIĘCEJ DO NIEGO!!! teraz NAPRAWDĘ jego kolej. Jeśli znowu się wyłamiesz, zaczniesz mu się narzucać. A przecież tego nie chcesz, prawda?

477

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:
anna27 napisał/a:

Niteczko jak TY sobie radzisz ...pisze do Ciebie ten baran?
buziaki

Aniu, ja sobie wmawiam, że sobie doskonale radzę, a tak naprawdę gram przed światem, że jest ok, a w nocy płaczę w poduszkę. Cóż, nadal go kocham i nie tak szybko mi to minie. A on... nie odzywa się od ostatniego maila 13. lipca, na którego mu już nie odpisałam.
Tak jak przypuszczałam, do powrotu do Polski raczej się nie odezwie- chociaż został jeszcze miesiąc...

ps. niedawno śniło mi się, że wrócił szybciej i przyjechał do mnie. ale nie pamiętam treści snu, jedynie to, że przyjechał ;/

czekoladka7 napisał/a:

A dziewczyny zrobiłam ten sam błąd co zawsze zaczełam żałować że tak ostro mu napisał i wysłałam mu meila w któym zaczęłam go przepraszać napisałam ze ok moze przegielam ale zeby zrozumial tez to ze sie martwie bo od 2 dni milczy i ze wierze ze jakby nie chcial ze mna utrzymywac kontaktu dalby mi o tym znac.

masz rację, to był błąd. a wiesz, czemu? bo on się teraz poczuje zbyt pewnie. ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, stało się... Postaraj się wytrwać w postanowieniu i NIE PISZ WIĘCEJ DO NIEGO!!! teraz NAPRAWDĘ jego kolej. Jeśli znowu się wyłamiesz, zaczniesz mu się narzucać. A przecież tego nie chcesz, prawda?

Przykro mi sad wiem,że Ci przykro i też wiem co przeżywasz  to smutne co się stało ...Coś w życiu dzieje się po coś z autopsji wiem,ze tak jest. Kiedys też miałam chłopka ,myślałam ,ze on był tym jedynym  odszedł w momęcie kiedy mi sien wydawało cudownie ..przestraszył sie i uciekł do dziś dnia nie wiem czego wink i bogu dzięki,ze odszedl smile przepłakałam noce  dnie ...Zaczełam czytać książki o pozytywnej tematyce ..słuchac cudownej muzyki ....przestałam płakać i po czasie znalazłąm kogoś kogo na prawdę kocham i jestem szczęśliwa smile Wiem,ze to srednie pocieszenie,ale bądz dzielna.buziaki

478

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

dziękuję, Aniu.
staram się być dzielna każdego dnia, idąc do pracy, rozmawiając z mamą przez telefon. Staram się wmawiać sobie, że jest ok, że już nic nie czuję, że jestem wolna od tego paraliżującego uczucia (podobno kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą). I nawet mi wychodzi ta gra pozorów. Czasami próbuję sobie pomóc wywołać pozytywne emocje poprzez jakieś mniejsze lub większe drobiazgi, zakupy poprawiają humor na troszkę. Ale to tylko chwile, kiedy wydaję się... mniej nieszczęśliwa?
Wszyscy mówią, że pewnego dnia się obudzę bez bólu. Tylko KIEDY będzie to "pewnego dnia"?

czekoladko, trzymaj się. Jeśli najdzie Cię ochota napisać do niego, lepiej napisz tutaj smile

479

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

czekoladka7 tak troche nie fajnie mu napisalas w tym smsie...:// ja bym tak nie potrafilam marwilabym sie bo marwie sie caly zcas ale nie zeby tak pisać..

480

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Czekoladko, odezwał się?

481 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-02 17:19:45)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Maggie19 napisał/a:

Czekoladko, odezwał się?

No właśnie nadal cisza nie wiem kompletnie co myśleć...już bym wolała żeby mi napisał że nie chce ze mna kontaktu ze ma kogos albo cos niz zyc tak w niepewnosci o co chodzi...Aneczka a jak Ty bys zaragowala gdyby Twoj chlopak do kolegow pisal a do Ciebie sie nie odzywal tez bys sie tak martwila o niego nie bylabys wsciekla?

482

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

kurczę, to nieciekawie. a skąd wiesz, że do kolegów się odzywa? ile czasu już milczy? pamiętaj, kochana: NIE PISZ WIĘCEJ DO NIEGO! choćby nie wiem jak korciło, nie rób tego. jutro piątek, wyjdź ze znajomymi, oderwij się od tego. a jeśli nie masz ochoty ruszać się z domu to chipsy, film, wino/ piwo plus, filmy plus przyjaciółka/koleżanka do towarzystwa smile

483

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:
Maggie19 napisał/a:

Czekoladko, odezwał się?

No właśnie nadal cisza nie wiem kompletnie co myśleć...już bym wolała żeby mi napisał że nie chce ze mna kontaktu ze ma kogos albo cos niz zyc tak w niepewnosci o co chodzi...Aneczka a jak Ty bys zaragowala gdyby Twoj chlopak do kolegow pisal a do Ciebie sie nie odzywal tez bys sie tak martwila o niego nie bylabys wsciekla?

Była bym wściekła jak cholera:(
tylko bym mu dała czas bo wiem,żę pisanie tylko bardziej wścieka:)a może chce Cie wystawić na próbę jak sobie poradz Twoje zaufanie.
trzymaj sie ciepło i nie pisz!niech on sie odezwie pierwszy bądz dzielna.buziaki

484

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

dziękuję, Aniu.
staram się być dzielna każdego dnia, idąc do pracy, rozmawiając z mamą przez telefon. Staram się wmawiać sobie, że jest ok, że już nic nie czuję, że jestem wolna od tego paraliżującego uczucia (podobno kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą). I nawet mi wychodzi ta gra pozorów. Czasami próbuję sobie pomóc wywołać pozytywne emocje poprzez jakieś mniejsze lub większe drobiazgi, zakupy poprawiają humor na troszkę. Ale to tylko chwile, kiedy wydaję się... mniej nieszczęśliwa?
Wszyscy mówią, że pewnego dnia się obudzę bez bólu. Tylko KIEDY będzie to "pewnego dnia"?

czekoladko, trzymaj się. Jeśli najdzie Cię ochota napisać do niego, lepiej napisz tutaj smile

kochana...
pewnego dnia to zawsze osobisty czas każdego ...swojaka żałoba po odejściu.Jednym zajmuje miesiąc innym trzy...
ale na pwno kiedyś najdzie oby szybko!
wiemże bo boli ale każdego dnia bedzie bolało mniej.
trzymaj sie dzielnie

485 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-02 20:24:32)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

kurczę, to nieciekawie. a skąd wiesz, że do kolegów się odzywa? ile czasu już milczy? pamiętaj, kochana: NIE PISZ WIĘCEJ DO NIEGO! choćby nie wiem jak korciło, nie rób tego. jutro piątek, wyjdź ze znajomymi, oderwij się od tego. a jeśli nie masz ochoty ruszać się z domu to chipsy, film, wino/ piwo plus, filmy plus przyjaciółka/koleżanka do towarzystwa smile

Niteczko a stad wiem że ma konto założone na znanym wszystkim portalu nasza-klasa i widziałam że koledze na profilu pisał do mnie cisza jak dotąd...ale też zdjecie nasze razem ma i podpisane tak jak do tej pory...a dzisiaj mija 3 dzien jak milczy  jak narazie jakos sie trzymam choc jak tylko widze ze dostalam esemesa to zyje nadzieja ze jednak napisal no ale niestety;/ nie wiem moze kiedys sie odezwie...jak zateskni...tylko naprawde jest mi to dziwne bo to w nie jego stylu nawet jak baaardzo sie poklocilismy a u wierzcie mielismy juz taki upadki ze szkoda gadac to jednak zawsze mi odpisal nie wazne jakby byl wsciekly nigdy nie olal mnie tak jak tym razem...a wiecie z jednej rzeczy chce mi sie najbardziej smiac juz teraz ze tak przed wyjazdem mowil ze zawsze moge do niego napisac jak bede miala problemy czy jak bede chciala pogadac itp...a Niteczko zobaczysz w koncu przestanie az tak bardzo bolec i zapomniesz o tym baranie;/ powiem Ci ze 2 lata temu bylam w zwiazku z chlopakiem zakochana bylam tak ze swiata poza nim nie widzialam bylismy razem 8 miesiecy bo po 4 miesiacach ten zwiazek zrobil sie toksyczny...on wolal znajomych...pojawila sie dziewczyna ktora wlasnie wykorzystala to ze nam sie nie ukladalo...spedzali ze soba czas...nigdy mi nie powiedzial ze mnie zdradzil ale w koncu to samo sie rozlecialo ja nie pisalam on nie pisal i kontakt sie urwal...i co po pol roku sam sie do mnie odezwal a ja glupia bo nadal w nim zakochana zaczelam sie spotykac bylo cudowanie nawet lepeij jak bylismy razem a on co po 3 miesiacach przestal sie odzywac wtedy koplam go 4 litery pomyslalam nie Ty pierwszy nie ostatni tego kwiatu pol swiatu dlatego jak Twoj byly odezwie sie albo bedzie blagal o przebaczenie przemysl to dokladnie:)

486

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

wiem, Czekoladko, przemyślę to. ale raczej nie zapowiada się na to, że on się w ogóle odezwie. Milczy już tak długo, dzisiaj był na gg i nawet się nie odezwał (byłam niewidoczna, ale rzadko kiedy jestem dostępna), a we mnie coś pękło i znowu poczułam fizycznie taki niewyobrażalny ból... wyłączyłam gg po sekundzie, jak pomyślałam, żeby do niego napisać. Wiem, że gdybym gapiła się w monitor, to bym to zrobiła, dlatego wolałam dmuchać na zimne- uwierz, że nie było łatwo...

ja się jeszcze o niego martwię przez jego chorobę, mam nadzieję, że mu nie zabraknie leków i że o siebie dba. po zmieniających się opisach na gg wiem, że jest ok. to mnie też powstrzymuje przed napisaniem. mimo wszystko nie chciałabym, żeby mu się coś stało, chcę, żeby był szczęśliwy, bo jest i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym...

a co do Twojego chłopaka to dziwna sprawa. Poczekaj, kiedyś na pewno się odezwie. bądź silna, uda Ci się smile

487 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-02 21:25:41)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

wiem, Czekoladko, przemyślę to. ale raczej nie zapowiada się na to, że on się w ogóle odezwie. Milczy już tak długo, dzisiaj był na gg i nawet się nie odezwał (byłam niewidoczna, ale rzadko kiedy jestem dostępna), a we mnie coś pękło i znowu poczułam fizycznie taki niewyobrażalny ból... wyłączyłam gg po sekundzie, jak pomyślałam, żeby do niego napisać. Wiem, że gdybym gapiła się w monitor, to bym to zrobiła, dlatego wolałam dmuchać na zimne- uwierz, że nie było łatwo...

ja się jeszcze o niego martwię przez jego chorobę, mam nadzieję, że mu nie zabraknie leków i że o siebie dba. po zmieniających się opisach na gg wiem, że jest ok. to mnie też powstrzymuje przed napisaniem. mimo wszystko nie chciałabym, żeby mu się coś stało, chcę, żeby był szczęśliwy, bo jest i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym...

a co do Twojego chłopaka to dziwna sprawa. Poczekaj, kiedyś na pewno się odezwie. bądź silna, uda Ci się smile

Poważnie myślisz że on jeszcze do mnie napisze...eh bo ja z dnia na dzień coraz bardziej tracę nadzieję...ale wiem że teraz jego ruch i pisać już nic nie mogę.A tak żeby troche sobie poprawic humor to zawsze powtarzam sobie słowa jednej piosenki ktore brzmia "jestes ksiezniczka i traktuj siebie w tych kategoriach,jestes piekna,niezalezna,mloda i dobra..."Niteczka doskonale wiem co czujesz bo ja tez przed chwila widzialam go na necie zabolalo strasznie bo nadal cisza z jego strony ale tez sie powstrzymalam i nic nie napisalam tak bym chciala wiedziec na czym stoje...bo w glowie mam taka pustke...

488

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

wiem, Czekoladko, przemyślę to. ale raczej nie zapowiada się na to, że on się w ogóle odezwie. Milczy już tak długo, dzisiaj był na gg i nawet się nie odezwał (byłam niewidoczna, ale rzadko kiedy jestem dostępna), a we mnie coś pękło i znowu poczułam fizycznie taki niewyobrażalny ból... wyłączyłam gg po sekundzie, jak pomyślałam, żeby do niego napisać. Wiem, że gdybym gapiła się w monitor, to bym to zrobiła, dlatego wolałam dmuchać na zimne- uwierz, że nie było łatwo...

ja się jeszcze o niego martwię przez jego chorobę, mam nadzieję, że mu nie zabraknie leków i że o siebie dba. po zmieniających się opisach na gg wiem, że jest ok. to mnie też powstrzymuje przed napisaniem. mimo wszystko nie chciałabym, żeby mu się coś stało, chcę, żeby był szczęśliwy, bo jest i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym...

a co do Twojego chłopaka to dziwna sprawa. Poczekaj, kiedyś na pewno się odezwie. bądź silna, uda Ci się smile

Niteczko fajnie,że jesteś taką dumną kobietą z klasą:)

489

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:
Maggie19 napisał/a:

Czekoladko, odezwał się?

No właśnie nadal cisza nie wiem kompletnie co myśleć...już bym wolała żeby mi napisał że nie chce ze mna kontaktu ze ma kogos albo cos niz zyc tak w niepewnosci o co chodzi...Aneczka a jak Ty bys zaragowala gdyby Twoj chlopak do kolegow pisal a do Ciebie sie nie odzywal tez bys sie tak martwila o niego nie bylabys wsciekla?

z tego co wie to on tylko do mnie pisał ale gdyby nie pisał nc to by puscil sygnał chociaz.. moj nie jest taki ze ani sygnalu ani nic zawsze dawał jakoś znać bo wiedzial ze sie bede martwic.. a twoj sie odezwał?

490

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Oj,czekoladko, niefajnie to wyglada, skoro on cie tak olewa ;/

I tez - podziwiam nitke. Trzymaj sie kochana smile

491 Ostatnio edytowany przez lepotica (2010-09-03 07:21:50)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Nitka! Bardzo dobrze zrobiłaś, że się nie odezwałaś. Dojrzewasz powoli do życia bez niego ale to jeszcze chwilę potrwa.

Czekoladko, ja wbrew temu co Ci radzą koleżanki, nie czekałabym na jego odpowiedź tylko złapałabym za telefon i zadzwoniłabym (oczywiście w godzinach w których wiesz, że mógłby odebrać). Po pierwsze to w dalszym ciągu jest Twój chłopak a po drugie nie ma prawa trzymać Cię w niepewności. Taka konfrontacja będzie dla niego zaskoczeniem i nie będzie miał czasu wymyślić wymówki. Tylko zachowaj dumę przy tym wszystkim, jak odbierze powiedz zwyczajnie "No w końcu. Już się martwiłam, że coś Ci się stało. Co tam słychać?", to go zastanowi. Dlaczego nie masz pretensji? I nie wspominaj o tym, że widziałaś go na necie czy o tym, że pisał na nk do kolegi. A po minucie rozmowy przeproś grzecznie i powiedz, że musisz kończyć bo lecisz się właśnie spotkać ze znajomymi i musisz jeszcze rzęsy pomalować wink. Chłopak się zwyczajnie zdziwi.

492 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-09-03 08:04:25)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Nitka! Bardzo dobrze zrobiłaś, że się nie odezwałaś. Dojrzewasz powoli do życia bez niego ale to jeszcze chwilę potrwa.

Czekoladko, ja wbrew temu co Ci radzą koleżanki, nie czekałabym na jego odpowiedź tylko złapałabym za telefon i zadzwoniłabym (oczywiście w godzinach w których wiesz, że mógłby odebrać). Po pierwsze to w dalszym ciągu jest Twój chłopak a po drugie nie ma prawa trzymać Cię w niepewności. Taka konfrontacja będzie dla niego zaskoczeniem i nie będzie miał czasu wymyślić wymówki. Tylko zachowaj dumę przy tym wszystkim, jak odbierze powiedz zwyczajnie "No w końcu. Już się martwiłam, że coś Ci się stało. Co tam słychać?", to go zastanowi. Dlaczego nie masz pretensji? I nie wspominaj o tym, że widziałaś go na necie czy o tym, że pisał na nk do kolegi. A po minucie rozmowy przeproś grzecznie i powiedz, że musisz kończyć bo lecisz się właśnie spotkać ze znajomymi i musisz jeszcze rzęsy pomalować wink. Chłopak się zwyczajnie zdziwi.

Laski o dziwo odezwal sie wczoraj napisal mi esemesa wieczorem poznym...nie byl zly ani nic z tych rzeczy nie zrobil mi awantury o to ze wyslalam mu kilka niezbyt milych wiadomosci pisal slodko jak do tej pory i co sie dowiedzialam ze maja niby slaby zasieg z neta ze jak wejdzie moze posiedziec doslownie z minute i koniec zasiegu nie ma;/ moze to i prawda nie wiem bo tak w sumie przez te 3 dni to go tak z 2 razy na chwilecke widzialam...pisalismy normalnie powiedzial ze brat mu konto doladowal i od razu napisal bo zdazyl przeczytac moje wiadomosci na necie i wiedzial ze jestem wsciekla ale i cholernie sie martwie dlatego powiedzial ze nie mam plakac jak sie odzywac nie bedzie bo narazie sa problemy z netem i ze ma nadzieje ze to szybko minie...ale wiecie co zbytnio mnie nie uspokoil bo napisal ze ma dola i ze wszytsko go tam wkurza ze ma problemy w domu z kolega ktory z nim tam jest ciagle sie kloca i jemu samemu chce sie juz momentami plakac dobija go jeszcze to ze nie zdal egzaminu zawodowego na koniec technikum zabraknal mu 1 punkt;/ wiecie z jednej strony jestem spokojna ze sie odezwal i ze nie chodzilo o to ze nie chce mnie znac itp a z drugiej strony martwie sie ze nie uklada mu sie tak jakby chcial;/

493

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

sad:( przedemną 6 tygodni rozłąki z moim ukochanym sad

494

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aneczko jak to możliwe?! Co się stało?

495 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-09-04 08:23:14)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Aneczko jak to możliwe?! Co się stało?

trafila sie okazja lepiej płatnej pracy i wyjeżdza
ale szczerze mowiąc nie boje sie tego wyjazdu bo wiem ze mnie kocha i pokazuje to za kazdym razem jak sie widzimy teraz po jego powrocie tym bardziej ze juz znam date ślubu smile jeszcze czas ale ale smile

496

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Już data ślubu? Super! Moje gratulacje! A gdzie i kiedy wyjeżdża tym razem?

497 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-09-04 11:14:10)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Już data ślubu? Super! Moje gratulacje! A gdzie i kiedy wyjeżdża tym razem?

jutro rano sad tez austria sad smutno mi i jemu też ale damy rade bo czeka nas cudowna przyszłość smile ma dzwonic i pisać smile
narazie miedzy nami jest zaklepana data bo to bedą moje urodziny ale do tego czasu zdąże skonczyc szkołe smile

498

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Kobitki pojawił się u mnie cień szansy za w przyszły weekend zobacze swojego Ł. bo napisal mi ze chyba zjedzie na weekend.ale nadzieji sobie az tak wielkiej nie robie bo jak sam napisal CHYBA zjedzie.

499

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Na samym początku ciężko znosiłam podróżę partnera (pilot) Pojawiał się raz w tygodniu, czasem raz na trzy tygodnie. A jak już był, czas płynął tak szybko, że nawet nie wiem w którym momencie już go żegnałam. Z czasem się przyzwyczaiłam, choć byłam bardzo samotna. Teraz, kiedy po półtorarocznej przerwie znów będzie tak jak na początku, obawiam się czy nasz związek przetrwa. Zrobiłam się zazdrosna, drażliwa, itp. Może i nie mam powodu, ale ta niepewność, że on jest: gdzieś tam daleko, potrafi osłabić umysł wink

aneczka18 6 tyg szybko zleci, jak znajdziesz sobie wiele ciekawych zajęć wink Pozdrawiam smile

500

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
aneczka18 napisał/a:
lepotica napisał/a:

Już data ślubu? Super! Moje gratulacje! A gdzie i kiedy wyjeżdża tym razem?

jutro rano sad tez austria sad smutno mi i jemu też ale damy rade bo czeka nas cudowna przyszłość smile ma dzwonic i pisać smile
narazie miedzy nami jest zaklepana data bo to bedą moje urodziny ale do tego czasu zdąże skonczyc szkołe smile

Pozostaje jeszcze raz gratulować !
Wszystkiego Dobrego....to dziś wyściskaj go na ten czas nieobecności smile
buziaki

501

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Mazarine napisał/a:

Na samym początku ciężko znosiłam podróżę partnera (pilot) Pojawiał się raz w tygodniu, czasem raz na trzy tygodnie. A jak już był, czas płynął tak szybko, że nawet nie wiem w którym momencie już go żegnałam. Z czasem się przyzwyczaiłam, choć byłam bardzo samotna. Teraz, kiedy po półtorarocznej przerwie znów będzie tak jak na początku, obawiam się czy nasz związek przetrwa. Zrobiłam się zazdrosna, drażliwa, itp. Może i nie mam powodu, ale ta niepewność, że on jest: gdzieś tam daleko, potrafi osłabić umysł wink

aneczka18 6 tyg szybko zleci, jak znajdziesz sobie wiele ciekawych zajęć wink Pozdrawiam smile

zleci..:) do szkoły bede chodzic a za niedługo praktyki mam to jeszcze szybciej bedzie płynął czas:)
po prostu jestem dobrej mysli i wiem ze on nei jedzie tam na wczasy bo bedzie i po 15 godzin pracować;/ codziennie:/
jeszcze dzis sie nim naciesze:( i tak wiem ze bede płakać:/ bo juz mi sie chce sad

502

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
anna27 napisał/a:
aneczka18 napisał/a:
lepotica napisał/a:

Już data ślubu? Super! Moje gratulacje! A gdzie i kiedy wyjeżdża tym razem?

jutro rano sad tez austria sad smutno mi i jemu też ale damy rade bo czeka nas cudowna przyszłość smile ma dzwonic i pisać smile
narazie miedzy nami jest zaklepana data bo to bedą moje urodziny ale do tego czasu zdąże skonczyc szkołe smile

Pozostaje jeszcze raz gratulować !
Wszystkiego Dobrego....to dziś wyściskaj go na ten czas nieobecności smile
buziaki

dziekuje za gratulacje a wyściskam go na pewno bo bez tego go nie puszczę:)

503

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Mazarine napisał/a:

Na samym początku ciężko znosiłam podróżę partnera (pilot) Pojawiał się raz w tygodniu, czasem raz na trzy tygodnie. A jak już był, czas płynął tak szybko, że nawet nie wiem w którym momencie już go żegnałam. Z czasem się przyzwyczaiłam, choć byłam bardzo samotna. Teraz, kiedy po półtorarocznej przerwie znów będzie tak jak na początku, obawiam się czy nasz związek przetrwa. Zrobiłam się zazdrosna, drażliwa, itp. Może i nie mam powodu, ale ta niepewność, że on jest: gdzieś tam daleko, potrafi osłabić umysł wink

aneczka18 6 tyg szybko zleci, jak znajdziesz sobie wiele ciekawych zajęć wink Pozdrawiam smile

kochana! 'wszystkie dajemy radę smile
Mój kochany też ma taki system pracy(wyjazdowy) to już wpisane w nas życiorys póki co;) Zazdrość chyba zawsze jest tylko dobrze nad nią panować:) Ja sobie powtarzam zdradzić czy odejść możę zawsze ...a prędzej w tedy jak ja będę byle jaka i wredna małpa;)
przetrwacie to:) powodzenia

504

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

anna27 Ja moją zazdrość duszę w sobie, nie okazuję jej na co dzień - wiem, że mogłaby mi bardziej zaszkodzić, niż pomóc smile Zołzowata czasem jestem, ale tylko jak się wzajemnie ze sobą droczymy big_smile Powinno być dobrze smile Dziękuje.

505

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Mazarine napisał/a:

anna27 Ja moją zazdrość duszę w sobie, nie okazuję jej na co dzień - wiem, że mogłaby mi bardziej zaszkodzić, niż pomóc smile Zołzowata czasem jestem, ale tylko jak się wzajemnie ze sobą droczymy big_smile Powinno być dobrze smile Dziękuje.

nie że powinno tylko bedzie dobrze:)
a mi juz jest ciężko jak nie wiem co sad

506

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aneczko18 ! ja nienawidzę się żegnać ...ja nie mogłam się doczekać ,aż wyjedzie by odliczać dni do jego powrotu:)
Ale sama wiesz jak 6 tygodni szybko zleci wink szkoła itp. tydzień po tygodniu..Nie smuć się teraz powinnaś być najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem wink ciesz się z tego co masz...
Mi zostało jeszcze tydzień lub 1,5 tylko zamiast łatwiej to jakoś tak nie mogę sie doczekać i dziwnie ..Ale mam motylki w brzuszku jak sobie pomyśle,że znowu będzie tuż obok:)
trzymaj sie dzielnie Anulka i jutro pożegnaj go z uśmiechem na twarz:)

507

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
aneczka18 napisał/a:

jeszcze dzis sie nim naciesze:( i tak wiem ze bede płakać:/ bo juz mi sie chce sad

Kochana! Jak ja Cię doskonale rozumiem! Przechodziłam to samo 3 tygodnie temu. Mój D. wrócił na 3 dni po 6-tygodniowej nieobecności, po to by znów wyjechać na kolejne 6 tygodni. Jak wrócił to myślałam, że kolejne rozstanie nie będzie już takie ciężkie, że przyzwyczaiłam się do tego, że go nie ma, że nie będę płakać... A tu jednak niespodzianka! Gardło zacisnęło mi się samo z siebie, broda zaczęła drżeć a łzy mimowolnie popłynęły po policzkach. Ale na pocieszenie powiem Ci tak szczerze, że sama nie wiem kiedy połowa z tych 6 tygodni znalazła się za mną. Zobaczysz, u Ciebie też tak będzie! Trzymaj się! Buziaki

508

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny wkurza mnie juz to ze go tu nie ma zawsze mialam w nim wsparcie a teraz zostalam sama...moze bedzie mnie czekal pobyt w szpitalu i chcialabym zeby on tu ze mna byl

509

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

dziewczynki, dziękuję wam za miłe słowa. ale nie ma co podziwiać. jeszcze daleka droga przede mną.

trwa akcja-maksymalne zajmowanie czasu: wczoraj byłam w nowym klubie, a dzisiaj idę na koncert smile

wszystkim czekającym życzę siły i wytrwałości. każdej z osobna odpiszę jutro :*

510

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:

Dziewczyny wkurza mnie juz to ze go tu nie ma zawsze mialam w nim wsparcie a teraz zostalam sama...moze bedzie mnie czekal pobyt w szpitalu i chcialabym zeby on tu ze mna byl

wiem,że jest ciężko smile i szpital to nie miła sprawa...ale jak to nic poważnego to na pewno duchem będzie tuż obok:)a jak powazne to z nim porozmawaiaj.
ja przez miesiąc nie obecności mojego partnera mam wiecznie róznego rodzaju rzeczy do zrobienia męskich smile)).
isobie daje rade powiem szczerze ,że zawsze byłam samodzielna ,ale teraz już jestem na 100% ...Czasem mu wykrzycze,ze wszystko na mojej głowie a pozniej przepraszam:)
tak dla rozbawienia to potrafie nawet toaletę przeczyścić jak ktoś ma heheh z tym problem proszę o telefon-żart:)

511

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

dziewczynki, dziękuję wam za miłe słowa. ale nie ma co podziwiać. jeszcze daleka droga przede mną.

trwa akcja-maksymalne zajmowanie czasu: wczoraj byłam w nowym klubie, a dzisiaj idę na koncert smile

wszystkim czekającym życzę siły i wytrwałości. każdej z osobna odpiszę jutro :*

Miłej zabawy !!!!

512 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-09-04 20:53:32)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

A ja czekam juz tylko do jutra! big_smile Czas mi mija szybko. Zostalo dokladnie 25 godzin ;> A nie widzielismy sie 3,5 tygodnia. Potem 2 tygodnie rozlaki, a potem znow razem mieszkamy.

Najgorzej to maja pary, w ktorych facet jest pilotem,marynarzem,zolnierzem.. dlatego, Mazarine, podziwiam i wspolczuje jednoczesnie ;p Tyle czekania.

Slucham Shpongle: Divine Moments of Truth wink

513

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
paulina20 napisał/a:

A ja czekam juz tylko do jutra! big_smile Czas mi mija szybko. Zostalo dokladnie 25 godzin ;> A nie widzielismy sie 3,5 tygodnia. Potem 2 tygodnie rozlaki, a potem znow razem mieszkamy.

Najgorzej to maja pary, w ktorych facet jest pilotem,marynarzem,zolnierzem.. dlatego, Mazarine, podziwiam i wspolczuje jednoczesnie ;p Tyle czekania.

Slucham Shpongle: Divine Moments of Truth wink

Oj jak ja Ci zazdroszcze:D wyobrazam sobie jaka jestes szczesliwa:D Moj moze zjedzie na przyszly weekend ale to nic pewnego sad

514

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:
aneczka18 napisał/a:

jeszcze dzis sie nim naciesze:( i tak wiem ze bede płakać:/ bo juz mi sie chce sad

Kochana! Jak ja Cię doskonale rozumiem! Przechodziłam to samo 3 tygodnie temu. Mój D. wrócił na 3 dni po 6-tygodniowej nieobecności, po to by znów wyjechać na kolejne 6 tygodni. Jak wrócił to myślałam, że kolejne rozstanie nie będzie już takie ciężkie, że przyzwyczaiłam się do tego, że go nie ma, że nie będę płakać... A tu jednak niespodzianka! Gardło zacisnęło mi się samo z siebie, broda zaczęła drżeć a łzy mimowolnie popłynęły po policzkach. Ale na pocieszenie powiem Ci tak szczerze, że sama nie wiem kiedy połowa z tych 6 tygodni znalazła się za mną. Zobaczysz, u Ciebie też tak będzie! Trzymaj się! Buziaki

pojechał sad
jest ciężko ale nie płakałam tak jak ostatnio. pogodzialm sie z tym ze tak bedzie na 6 tyg. bo to jego ostatni wyjazd obiecał a obietnic dotrzymuje.
pozegnanie było oparte na przytulaniu i rozmowie itd bardziej płakałam wczoraj niz dzisiaj ciezko mi bylo autem wrocic do domu:(
ale DAM RADE BO GO KOCHAM smile

poprzedni wyjazd umocnił nasz zwiazek a ten umocni go jeszcze bardziej:)

515 Ostatnio edytowany przez s0Lka (2010-09-05 14:21:42)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Kurde znów nie było mnie kilka dni, a u Was tyle się wydarzyło smile


Aneczka przede wszystkim gratuluję wyznaczenia daty ślubu! Jesteś twardą kobietą więc wytrzymasz kolejną rozłąkę.

Czekoladka nie zadręczaj się tak. Postaraj się żyć spokojnie z dnia na dzień. Nie myśl cały czas o Jego przyjeździe, bo takie myśli tylko przytłaczają. Nastawisz się na Jego przyjazd, nic z tego nie wyniknie, a Ty będziesz potwornie rozczarowana. Ja byłam na Mojego M dodatkowo wściekła, choć właściwie nie miałam powodu tongue


Ja już za 5 dni znów będę wytrwale czekać za Moim M... Znów wyjeżdża jednak tym razem do Niemiec na pół roku sad
Jeśli dobrze pójdzie to przyjedzie na święta, ale i to jest niewiadome...
Boję się tym bardziej, że między nami ostatnio bywa różnie. Jestem na niego zła, on nie ma pojęcia o co ja na złość każe mu się domyślać i kłótnia gotowa. Większość moich dąsów pozostaje niewyjaśniona, bo M wszystko bierze na siebie. I te Jego obietnice, które w ogóle nie mają sensu ze względu na ich realizację... Niestety z tym bywa różnie i Ci Jego kumple...;/ Tak więc, jeszcze nie wyjechał, a ja już się przejmuję...

516

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny coraz bardziej mi sie wydaje ze on zwyczajnie kreci z tym ze mam cos z tym netem wczoraj weszlam na nk i byl dostepny napisalam mu ze ma mi powiedziec co jest grane i ze czuje sie zwyczajnie tak jakby odpisywal mi tylko i wylacznie od niechcenia tak o zebym sie odczepila i dala mu spokoj odp ze kotek wcale tak nie jest naparwde co jest nie tak z tym netem...coraz bardziej jakos zaczynam w to watpic...nie wiem moze jestem przewrazliwiona;/

517

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

a mi jest smutno bardzo sad w tym tyg mialam niezly zapiernicz w pracy wiec nawet nie myslalam kiedy moj R zadzwoni. z reguly dzwoni raz w tyg ... i tak w piatek przypomnialo mi sie ze juz powinien dzwonic , ale ani w pt ani wczoraj i dzisiaj nie zadzwonil :(olewka . probuje znalezc wytlumaczenie . mysle ze tak jest bo juz niebawem wroci . nie wiem w sumie kiedy moze za tydz moze za 2 tyg i dlatego juz nie zadzwonil ?

518

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
frytka292 napisał/a:

a mi jest smutno bardzo sad w tym tyg mialam niezly zapiernicz w pracy wiec nawet nie myslalam kiedy moj R zadzwoni. z reguly dzwoni raz w tyg ... i tak w piatek przypomnialo mi sie ze juz powinien dzwonic , ale ani w pt ani wczoraj i dzisiaj nie zadzwonil :(olewka . probuje znalezc wytlumaczenie . mysle ze tak jest bo juz niebawem wroci . nie wiem w sumie kiedy moze za tydz moze za 2 tyg i dlatego juz nie zadzwonil ?

Mój dzwoni codziennie...wczoraj nie zadzwonił siedziałam jak na szpilkach nawet smsa nie wysłał chodz zawsze wysyła...napisałam mu co sie dzieje a tu paru godzinna cisza...bałam sie,ze cos mu sie stało:( w nocy napisał ciepłego smsa z przeprosinami poprostu miał zawał pracy jakieś problemy itp. więc pewnie Twój kochany nie ma jak zadzwonić chodz chce...pisłałas do niego,ze sie martwisz?
buzka

519

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
frytka292 napisał/a:

a mi jest smutno bardzo sad w tym tyg mialam niezly zapiernicz w pracy wiec nawet nie myslalam kiedy moj R zadzwoni. z reguly dzwoni raz w tyg ... i tak w piatek przypomnialo mi sie ze juz powinien dzwonic , ale ani w pt ani wczoraj i dzisiaj nie zadzwonil :(olewka . probuje znalezc wytlumaczenie . mysle ze tak jest bo juz niebawem wroci . nie wiem w sumie kiedy moze za tydz moze za 2 tyg i dlatego juz nie zadzwonil ?

Fryteczko doskonale Cie rozumiem bo moj tez nie ma juz nic na koncie w sumie zadny dostep do neta teraz i tez mi jest ciezko i smutno i nie raz placze jak jestem sama:( judro jade do szpitala w piatek jadlam rybke i nie wyczulam osci i utknela mi w gardle od razu w sobote bylam u laryngologa prywatnie ale niestety tej osci juz nie widzial i powiedzial ze jak do poniedzialku mi nie przejdzie to mam przyjsc po skierowanie do szpitala i endoskopowo beda usuwac...ehhh boje sie troche...jeszcze jakby moj byl to by pewnie bylo inaczej.

520

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

wczoraj  mu napisalam zeby dzis zadzwonil wieczorem bo musze pracowac ... na wloskim nie ma na koncie chyba bo jak pusci sie sgn to mowi zebym konto zasilila ...a zazwyczaj jak mial na koncie to normalnie szedl sgn i tyle

Posty [ 456 do 520 z 7,785 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024