Moj chłopak wyjechał smutek i pustka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 7,785 ]

326

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

To normalne, że rodzice chcą jak najlepiej dla swojego dziecka. W pewnym sensie ich obawy są uzasadnione. Wiedzą, że chłopak miał nieciekawą przeszłość, że nie ma wykształcenia. Może spróbuj porozmawiać ze swoimi rodzicami i namówić ich na spotkanie z Twoim chłopakiem. Pierwszy raz najlepiej na neutralnym gruncie. Daj im czas. Nie licz na to, że od początku coś się zmieni. Uprzedź swojego chłopaka o ich nastawieniu. Niech on zapewni ich o swoim uczuciu do Ciebie ale nie tylko słowami. Radziłabym mimo wszystko zapisać się do szkoły. Jeżeli nie od września to od lutego. Jeżeli Twoi rodzice zauważą, że jego słowa poparte są czynami na pewno zaczną stopniowo się do niego przekonywać. Wiadomo, że jesteś dorosła i sama zdecydujesz o tym kto ma być Twoim partnerem, ale czy nie przyjemniej by było być z kimś kto żyje w zgodzie z Twoją rodziną? Rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj, z rodzicami i z chłopakiem. Spokojnie, bez zbędnych emocji, płaczu.
Jeżeli chodzi o to, że boisz się zdrady i zapomnienia ze strony chłopaka to mogę Cię pocieszyć, że każda z nas tutaj na początku miała takie obawy. Jak pokazało życie tylko biednej Nitce się one sprawdziły, także statystyki nie są takie złe smile. Głowa do góry! Jeżeli to prawdziwa miłość to przetrwacie! Poczytaj sobie moje wcześniejsze posty. Mam za sobą straszne dni zwątpienia. A jednak mój chłopak udowodnił mi jak bardzo mnie kocha i przejechał 2000 km żeby spędzić ze mną tylko jedną noc. Dziś znowu jest daleko i potwornie za nim tęsknię ale już wiem, że nie zrobi nic głupiego i nawet jeśli nie odzywa się cały dzień, ja jestem spokojna bo wiem, że po prostu ciężko pracuje. Życzę Ci dużo siły w mediacjach z rodziną oraz dużo cierpliwości i wyrozumiałości aby wasz związek wytrwał tę rozłąkę. Pozdrawiam i witam w naszym gronie smile

Zobacz podobne tematy :

327

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że boisz się zdrady i zapomnienia ze strony chłopaka to mogę Cię pocieszyć, że każda z nas tutaj na początku miała takie obawy. Jak pokazało życie tylko biednej Nitce się one sprawdziły,

właśnie... biednej Nitce... dlaczego właśnie mnie??? aż taka zła jestem...? sad sad sad
i znowu łzy...
za co to wszystko...

328

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:
lepotica napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że boisz się zdrady i zapomnienia ze strony chłopaka to mogę Cię pocieszyć, że każda z nas tutaj na początku miała takie obawy. Jak pokazało życie tylko biednej Nitce się one sprawdziły,

właśnie... biednej Nitce... dlaczego właśnie mnie??? aż taka zła jestem...? sad sad sad
i znowu łzy...
za co to wszystko...

Nie jesteś zła...
fajna laska z Ciebie:)
smile koleżanki mają racje może nie doczytałam mi nie chodziło o powrót dosłowny tylko o wybaczenie.wtedy łątwiej żyć !:)
po deszczu wychodzi słońce ! pozdrawiam Was

329

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Cholera jasna! Udusiłabym wszystkie dziewczyny, które radzą Nitce wybaczyć! Drogie koleżanki z forum! Przeczytajcie najpierw dokładnie wszystkie inne jej wątki a dopiero później wypowiadajcie się. Nitka to młoda, fajna dziewczyna a jej były to zwykły drań i podrywacz. Pomijam już inne wady typu alkoholizm. Niteczko! Trzymaj się i nie wracaj do tego dupka. Nie warto! Pisałam Ci, żebyś się nie spotykała z nim po jego powrocie, nawet jeżeli będzie o to prosił, bo zwykła ludzka ciekawość tylko otworzy ranę, która jeszcze nie zdążyła się zagoić. Gra nie warta świeczki. Pocierpisz jeszcze trochę a później będzie już tylko lepiej. Znajdziesz innego, wartego Twoich uczuć.
Do reszty forumowiczek! Zastanówcie się czy same wybaczałybyście kolejne zdrady kolesia, który ma was głęboko gdzieś zanim zaczniecie wypisywać swoje złote rady. Ech... Zezłościłam się normalnie!

Nie złość sie koleżanko:)
nie musi do niego wracać,ale wybaczać warto w tedy łątwiej sie żyje.I zaczyna nowy etap:)pozdrawiam

330

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:
lepotica napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że boisz się zdrady i zapomnienia ze strony chłopaka to mogę Cię pocieszyć, że każda z nas tutaj na początku miała takie obawy. Jak pokazało życie tylko biednej Nitce się one sprawdziły,

właśnie... biednej Nitce... dlaczego właśnie mnie??? aż taka zła jestem...? sad sad sad
i znowu łzy...
za co to wszystko...

niteczko.. nie przejmuj sie przeszłością taki ktos nie zasługuje na ciebie!! jestes uczciwą kobietką potzrebującą kogos komu mozna zaufaca tamten palant nie poszanował twojego uczucia!!

331

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aneczko,

łatwo powiedzieć: "nie przejmuj się", zwłaszcza mając ukochanego u boku albo perspektywę zobaczenia go w już nie tak odległej przyszłości. łatwo powiedzieć: zapomnij o nim, nie płacz, on nie jest wart ani jednej łzy...

Aniu,
ja już mu wybaczyłam...

332

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Anno zezłościłam się, bo wiem, że nie chodziło tu o zwykłe ludzkie wybaczenie. Z resztą jak to napisała sama Nitka ona już wybaczyła. Ja wiedziałam o tym zanim to napisała. Chodzi o to, że takiemu draniowi nie warto poświęcać nawet jednej minuty więcej ze swojego życia. Nie warto wysłuchiwać ani tłumaczeń ani przeprosin (jeżeli takowe nastąpią).
Nitko! Padło akurat na Ciebie, bo tak było pisane. To po prostu nie ten facet i musiało się skończyć. Szkoda, że w tak przykry sposób. To nie to, że masz pecha, czy nie jesteś warta miłości. Po prostu- nie ten facet, nie ta chwila, nie ta miłość. I choć trudno Ci w to uwierzyć teraz to sama zobaczysz, że za jakiś czas będziesz dziękować Bogu za to co Cie spotkało. Będziesz u boku innego, lepszego mężczyzny, którego będziesz kochać szczerze i z wzajemnością.

333

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

Aneczko,

łatwo powiedzieć: "nie przejmuj się", zwłaszcza mając ukochanego u boku albo perspektywę zobaczenia go w już nie tak odległej przyszłości. łatwo powiedzieć: zapomnij o nim, nie płacz, on nie jest wart ani jednej łzy...

Aniu,
ja już mu wybaczyłam...

lepotica dobrze napisała.. on po prostu nie jest wart wybaczenia ale to twoje zycie i jezeli bedziecie dalej ze sobą to nie zdziwie sie ze dalej cie skrzywidzi.. bo zrobił to raz poczuje sie bezkarny i zrobi to drugi raz..

334

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

To normalne, że rodzice chcą jak najlepiej dla swojego dziecka. W pewnym sensie ich obawy są uzasadnione. Wiedzą, że chłopak miał nieciekawą przeszłość, że nie ma wykształcenia. Może spróbuj porozmawiać ze swoimi rodzicami i namówić ich na spotkanie z Twoim chłopakiem. Pierwszy raz najlepiej na neutralnym gruncie. Daj im czas. Nie licz na to, że od początku coś się zmieni. Uprzedź swojego chłopaka o ich nastawieniu. Niech on zapewni ich o swoim uczuciu do Ciebie ale nie tylko słowami. Radziłabym mimo wszystko zapisać się do szkoły. Jeżeli nie od września to od lutego. Jeżeli Twoi rodzice zauważą, że jego słowa poparte są czynami na pewno zaczną stopniowo się do niego przekonywać. Wiadomo, że jesteś dorosła i sama zdecydujesz o tym kto ma być Twoim partnerem, ale czy nie przyjemniej by było być z kimś kto żyje w zgodzie z Twoją rodziną? Rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj, z rodzicami i z chłopakiem. Spokojnie, bez zbędnych emocji, płaczu.
Jeżeli chodzi o to, że boisz się zdrady i zapomnienia ze strony chłopaka to mogę Cię pocieszyć, że każda z nas tutaj na początku miała takie obawy. Jak pokazało życie tylko biednej Nitce się one sprawdziły, także statystyki nie są takie złe smile. Głowa do góry! Jeżeli to prawdziwa miłość to przetrwacie! Poczytaj sobie moje wcześniejsze posty. Mam za sobą straszne dni zwątpienia. A jednak mój chłopak udowodnił mi jak bardzo mnie kocha i przejechał 2000 km żeby spędzić ze mną tylko jedną noc. Dziś znowu jest daleko i potwornie za nim tęsknię ale już wiem, że nie zrobi nic głupiego i nawet jeśli nie odzywa się cały dzień, ja jestem spokojna bo wiem, że po prostu ciężko pracuje. Życzę Ci dużo siły w mediacjach z rodziną oraz dużo cierpliwości i wyrozumiałości aby wasz związek wytrwał tę rozłąkę. Pozdrawiam i witam w naszym gronie smile

Chciałam Ci podziękować za te miłe i prawdziwe słowa jednak to wszystko nie jest takie proste. Mój ukochany wie o nastawieniu moich rodziców. Każda rozmowa z Nimi kończy się jednak tak samo "dla Nas ten temat jest już skończony, masz się z Nim nie zadawać". Co do moich wątpliwości... Statystyki może nie są tak złe jednak niedługo to ja mogę podzielić los Niteczki... Jestem strasznie negatywnie nastawiona, nie potrafię się na niczym skupić, cały czas o Nim myślę. Chciałabym, żeby znów był przy mnie mimo tego, że wiem, że tam ma lepsze perspektywy pracy...

Co do tego wybaczania Niteczki...
Gdyby mnie spotkało coś takiego jak Niteczke po jakimś czasie na pewno bym wybaczyła, co nie oznaczałoby powrotu do siebie. Kiedyś twierdziłam, że mojego obecnego partnera kocham tak bardzo, że wybaczyłabym mu nawet zdradę. Teraz nie mam bladego pojęcia co bym zrobiła i mam nadzieję, że nie będę musiała się przekonywać... Nikt tak na prawdę nie wie co robią nasze drugie połówki za granicą. Coś takiego daje do myślenia i pomaga w większym stopniu zrozumieć Niteczke. W każdym bądź razie ostateczna decyzja należy tylko i wyłącznie do Niej wink

335

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

drogie kobietki,

wybaczyłam, bo nie umiem długo chować urazy, zwłaszcza do osób, które są mi bliskie (wybaczcie, ale nie umiem go znienawidzić). Życzę mu jak najlepiej i chociaż nie potrafię zrozumieć, dlaczego mi to zrobił, chcę, żeby był szczęśliwy...

wybaczenie nie jest jednoznaczne z tym, że do niego wrócę, jeśli on będzie chciał. nie wiem, nie wyobrażam sobie tego, ale z drugiej strony nie potrafię jednoznacznie wykluczyć tej opcji. Nie krytykujcie mnie za to. Na razie nie myślę o tym, co będzie. wolę skupiać się na tym, co jest teraz.
niestety, moje myśli krążą teraz wokół przeszłości...

336

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

drogie kobietki,

wybaczyłam, bo nie umiem długo chować urazy, zwłaszcza do osób, które są mi bliskie (wybaczcie, ale nie umiem go znienawidzić). Życzę mu jak najlepiej i chociaż nie potrafię zrozumieć, dlaczego mi to zrobił, chcę, żeby był szczęśliwy...

wybaczenie nie jest jednoznaczne z tym, że do niego wrócę, jeśli on będzie chciał. nie wiem, nie wyobrażam sobie tego, ale z drugiej strony nie potrafię jednoznacznie wykluczyć tej opcji. Nie krytykujcie mnie za to. Na razie nie myślę o tym, co będzie. wolę skupiać się na tym, co jest teraz.
niestety, moje myśli krążą teraz wokół przeszłości...

Tak jak pisałam jesteś dzielna:) ciesze sie ,ze wybaczyłaś ...
Pamiętaj o włąsnym szczęściu o sobie...wspomnienia chowaj z dnia na dzień głębiej w szufladkę .
Wiem jak to boli i też wiem,ze czas leczy rany.Rozmawiaj ze sobą sama wiesz co dla Ciebie najlepsze ,każdy ma swoj osobisty czas "żałoby " powodzenia pamiętaj co pisałam ktoś na ciebie czeka kto bęzie tym jedynym ..

337 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2010-08-20 22:58:45)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

On miał być tym jedynym... sad

mówił, że na taką kobietę, jak ja, czekał 26 lat. że czekał na mnie całe życie... sad

338

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

On miał być tym jedynym... sad

mówił, że na taką kobietę, jak ja, czekał 26 lat. że czekał na mnie całe życie... sad

kochana...stracił Ciebie a Ty w zamian zyskałaś wolność,nie dawaj sie krzywdzić ! i będzie czekał bo TY odnajdziesz z czasem szczęśćie i gwarantuje Tobie teraz,że odnajdziesz takie szczęśćie,żę za jakiś czas powiesz dobrze,ze tak sie stało bo nie był mne wart straciła bym coś pięknego co teraz mam i uwierz wiem co mówię ...też to przechodziłam i wiem jak boli

339

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

ale ja już nie mam siły na rozpoczynanie czegoś nowego, na poszukiwania nowego partnera. NIE CHCĘ!!!

a z nieba mi ten "ideał" nie spadnie... Zresztą i tak  nie umiałabym zaufać. nie chcę trafić na kolejnego dupka ;/

340

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

A właśnie, że spadnie z nieba. Z tym, że nie ideał, bo ideałów nie ma. Po prostu poznasz kogoś kto z czasem odmieni Twoje życie. Może to nie będzie wielkie boom na dzień dobry ale sama zobaczysz. Nie szukaj na siłę ale też nie zamykaj się przed nowymi znajomościami. Też to przechodziłam i wiem jak to jest. Chwila kiedy Twój cały poukładany i szczęśliwy świat wali Ci się nagle na głowę będzie w Twojej pamięci jeszcze przez jakiś czas. Ja leczyłam się grubo ponad pół roku. To był najgorszy okres w moim życiu. Mimo iż mój obecny chłopak był już wtedy przy mnie (nie byliśmy razem ale tak jak już kiedyś pisałam on walczył o mnie wiele miesięcy), nic nie sprawiało mi radości i nie interesował mnie nikt inny. Byłam na każde skinienie tamtego. Ale pewnego dnia obudziłam się silna i powiedziałam DOŚĆ! Nikt, poza mną samą, nie będzie rządził moim życiem. Żeby dojść do tego wniosku potrzeba czasu. Tym bardziej, jeżeli się bardzo kochało i zostało się porzuconym. Wiesz Niteczko, kiedy to ja płakałam za tamtym moja dużo starsza koleżanka powiedziała mi święte słowa: "Są trzy etapy rozstania- najpierw jest rozpacz, ból, żałoba i jednocześnie miłość i usprawiedliwianie (mimo woli) tej drugiej osoby, później jest złość, dostrzegasz jak potwornie Cię ta osoba zraniła i najchętniej udusiłabyś gołymi rękami wink, a na koniec przychodzi obojętność i to oznacza, że nadszedł moment na budowanie nowej przyszłości. Zamyka się pewien rozdział za sobą i można w końcu odetchnąć pełną piersią". Oczywiście kiedy mówiła mi te słowa w tydzień po moim rozstaniu trafiały one raczej obok mnie niż do mnie, nie mogłam i nie chciałam uwierzyć, że kiedyś przestanę kochać tamtego. Jak widać przestałam. Kocham teraz mojego D. a tamten jest tylko wspomnieniem jakby z innego życia. Nie jest to złe wspomnienie. Dziś pamiętam go jako swoją wielką miłość, która musiała się kończyć abym mogła być dzisiaj w tym miejscu w którym jestem. Miejscu gdzie jestem szczęśliwa z innym człowiekiem. I właśnie takiego szczęścia i takich dobrych wspomnień Tobie życzę smile.

341

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

"Są trzy etapy rozstania- najpierw jest rozpacz, ból, żałoba i jednocześnie miłość i usprawiedliwianie (mimo woli) tej drugiej osoby, później jest złość, dostrzegasz jak potwornie Cię ta osoba zraniła i najchętniej udusiłabyś gołymi rękami wink, a na koniec przychodzi obojętność i to oznacza, że nadszedł moment na budowanie nowej przyszłości. Zamyka się pewien rozdział za sobą i można w końcu odetchnąć pełną piersią".

idealne słowa by opisac cos co bylo kiedys w moim zyciu czego strasznie załuję ale teraz to tylko obojętność... smile

342

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

u mnie tylko 12 dni i bede miec mojego skarba u siebie smile

s0Lka a jak u ciebie rozłąka?

343

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aneczko! Tak strasznie Ci zazdroszczę! U mnie jeszcze co najmniej cały miesiąc. Jak sobie pomyślę, że jeszcze tydzień temu zasypiałam wtulona w jego ramiona a dziś jest tak potwornie daleko to aż mnie szlag trafia, że puściłam go tam z powrotem. Chociaż z drugiej strony na to patrząc widzę niesamowitą poprawę naszych relacji. Jest lepiej niż przed wyjazdem. W moim przypadku sprawdziło się twierdzenie, że odległość umacnia związek. Doceniliśmy to ile dla siebie znaczymy. Chyba nigdy mój ukochany nie okazywał mi tyle czułości co teraz. A co słychać u reszty dziewczyn? Jak dajecie sobie radę z rozstaniem? Jak rozwijają się wasze relacje na odległość?

344

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

U mnie właśnie minął tydzien...jeszcze trzy pozostały.Mieszkamy razem od ponad roku więc cholernie brakuje mi go w domu,ciągle pusty i smutny.wychodzę rano wracam wieczorem nie gotuje ,w ogóle jakoś tak dziwnie żyję odliczam dni ...Mój ukochany co dzień dzwoni,pare razy dziennie pisze.Generalnie czuje,ze nie jest mi daleki.Lepotica to masz tydzień więcej jak ja;) na pewno damy rade.Jak to jest jak wraca po miesiącu np. oprócz radości ...macie coś takiego,ze się odzwyczailiście a tu nagle jest obok? ciekawa jestem...ja ja już bm chciała sie wtulić ...pozdrawiam

345

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Aneczko! Tak strasznie Ci zazdroszczę! U mnie jeszcze co najmniej cały miesiąc. Jak sobie pomyślę, że jeszcze tydzień temu zasypiałam wtulona w jego ramiona a dziś jest tak potwornie daleko to aż mnie szlag trafia, że puściłam go tam z powrotem. Chociaż z drugiej strony na to patrząc widzę niesamowitą poprawę naszych relacji. Jest lepiej niż przed wyjazdem. W moim przypadku sprawdziło się twierdzenie, że odległość umacnia związek. Doceniliśmy to ile dla siebie znaczymy. Chyba nigdy mój ukochany nie okazywał mi tyle czułości co teraz. A co słychać u reszty dziewczyn? Jak dajecie sobie radę z rozstaniem? Jak rozwijają się wasze relacje na odległość?

u mnie tak samo jest ze odległośc umocniła związek smile świadczą o tym zaręczyny:)
qrde ale mam prezent na rozpoczęcie roku szkolnego smile
teraz caly tydzien zleci strasznie a tobie meisiac tak samo zleci szybciutko smile ja nawet nie czuje ze nie było go 2 miesiące:) fakt ze tęsknie ale z drugiej strony kocham go bardzo i juz sie nie moge doczekac powrotu:)

346

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aneczko! gratulacje!!!!ale cudownie smile))

347 Ostatnio edytowany przez lepotica (2010-08-22 12:16:42)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Anno! Poczytaj sobie kilka postów wcześniej, napisałam jak to jest jak wraca po miesiącu, bo sama miałam ostatnio właśnie taką sytuację. Mój ukochany wrócił na wesele mojej przyjaciółki, na którym byłam świadkiem i tak bardzo mi zależało, żeby tego dnia był ze mną. Jednym słowem można ująć, że jest: NORMALNIE! Wcale się nie odzwyczajasz, nie jest też Bóg wie jak pięknie. Jest po prostu odrobinę lepiej niż na codzień, bo bardziej się docenia każdą sekundę spędzoną razem. Jednak myślę, że to stan przejściowy niestety wink.

348

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Anno! Poczytaj sobie kilka postów wcześniej, napisałam jak to jest jak wraca po miesiącu, bo sama miałam ostatnio właśnie taką sytuację. Mój ukochany wrócił na wesele mojej przyjaciółki, na którym byłam świadkiem i tak bardzo mi zależało, żeby tego dnia był ze mną. Jednym słowem można ująć, że jest: NORMALNIE! Wcale się nie odzwyczajasz, nie jest też Bóg wie jak pięknie. Jest po prostu odrobinę lepiej niż na codzień, bo bardziej się docenia każdą sekundę spędzoną razem. Jednak myślę, że to stan przejściowy niestety wink.

:)Już nie mogę sie doczekać ...czemu  jedni mają ukochanych koło siebie a my tak daleko;)  szkoda,ze przez tel nie da się przytulić smile

349

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam kobietki smile

Dawno mnie nie było ponieważ troszkę spraw na Glowie miałam?..

Nitka24

Już nie jesteś sama, mnie mój facet też zostawił w ten piątek?.. no ale po 1,5 miesiąca?. Masakra hehehe co on odwalał? najpierw mi pisał że to koniec bo mnie zdradził itd?. A potem ?ahhh? żartowałem? potem to już miałam nadzieje że to zrobi?. Gorsza była niepewność niż rozstanie? no i w piątek napisał mi że kocha mnie ale to koniec bo on musi się wybawić?. Napisałam mu że ok? no to się troszeczkę zdziwił?. I już nie było mu tak fajnie?. Wiem że jeszcze przyjdzie w łaskę a ja mu powiem NARA?.. Nie jest łatwo?. Ale nie płacze? nie wspominam? dobrze że to się stało teraz jak odzwyczaiłam się od niego?. No i poznałam bardzo fajnego faceta smile?.. mam nadzieje że coś z tego będzie?.. trzymajcie kciuki?. smile

Pozdrawiam buziaki:******

350

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

trzymam kciuki :)) a moj za mies wraca . wreszcie:)) tylko jedna rzecz mnie martwi bo rozpil sie tam :/ uwaza ze robi to zeby zatopic smutki. zobacze jak to w polsce bedzie... jak bedzie pil to ja go ustawie

351

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
hiherka napisał/a:

Witam kobietki smile

Dawno mnie nie było ponieważ troszkę spraw na Glowie miałam?..

Nitka24

Już nie jesteś sama, mnie mój facet też zostawił w ten piątek?.. no ale po 1,5 miesiąca?. Masakra hehehe co on odwalał? najpierw mi pisał że to koniec bo mnie zdradził itd?. A potem ?ahhh? żartowałem? potem to już miałam nadzieje że to zrobi?. Gorsza była niepewność niż rozstanie? no i w piątek napisał mi że kocha mnie ale to koniec bo on musi się wybawić?. Napisałam mu że ok? no to się troszeczkę zdziwił?. I już nie było mu tak fajnie?. Wiem że jeszcze przyjdzie w łaskę a ja mu powiem NARA?.. Nie jest łatwo?. Ale nie płacze? nie wspominam? dobrze że to się stało teraz jak odzwyczaiłam się od niego?. No i poznałam bardzo fajnego faceta smile?.. mam nadzieje że coś z tego będzie?.. trzymajcie kciuki?. smile

Pozdrawiam buziaki:******

Hiherko,
zazdroszczę podejścia... Mimo wszystko miałaś troszeczkę łatwiej, bo zerwanie nie nastąpiło z dnia na dzień i tak jak napisałaś, zdążyłaś się odzwyczaić od swojego byłego. Zazdroszczę tego, że jesteś w stanie tak szybko wiązać się na nowo, ja tak nie potrafię, nie wyobrażam sobie siebie z innym, nie teraz... będę 3mać kciuki, żeby Ci się udało smile

pozdrawiam

352

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hiherko, nie chcę Cię (Was) błędnie ocenić, ale to chyba nie była miłość... Ukochanej osoby nie zapoina się tak szybko, nie odzwyczaja się w przeciągu 2-ch miesięcy... To samo dotyczy oczywiście Twojego już byłego chłopaka. Słowa "Kocham Cię, ale muszę się jeszcze wyszaleć" kojarzą mi się raczej z platoniczną miłością 16-latków. Jak najbardziej życzę Ci szczęścia u boku innego chłopaka, bo ja się okazało Twój nie był wart tego aby poświęcać mu swój czas, ale chyba nie za bardzo możesz porównywać swoją sytuację z tym co spotkało Nitkę. Jeżeli się mylę to przepraszam.

353 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2010-08-22 21:30:48)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

u mnie zasada "klin klinem" nie działa- nie w tym przypadku. A szkoda... Ale nie zrobię nic wbrew sobie samej.

Hiherko,
Teraz doczytałam, że Twój chłopak zostawił Cię w ten piątek (czyli 2 dni temu), a Ty już spotykasz się z nowym. Poznałaś go w ciągu tych 2 dni? Czy już wcześniej, kiedy tęskniłaś za jeszcze wtedy swoim chłopakiem? Faktycznie to chyba nie była wielka miłość, skoro potrafisz zapomnieć o nim i odkochać się w przeciągu dwóch dni. Ale to i lepiej dla Ciebie, bo nie będziesz przynajmniej cierpieć.

354

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hiherko dla mnie to co pisalas o tym zerwaniu to jest dziwne.. słusznie nitka zauwazyła.. trzy dni temu sie rozstalas z bylym i juz masz nowego.. czy kto tu kogo zdradził? ty swojego bylego czy on ciebie?? bo wydaje mi sie ze jezeli kogos sie kocha to takich akcji mu sie nie robi ze spotykamy sie, kręcimy z innym facetem..

355

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Cześć dziewczyny!
I mnie nie było tutaj troszeczkę wink Teraz przyjechała do mnie przyjaciółka z południa także ciągle mam coś do roboty i nie myślę. Jakoś muszę przetrwać ten tydzień żeby w niedzielkę znów się z nim zobaczyć. smile Obóz miał mu sie skończyć 25 września, ale tak naprawdę zobaczymy się w sumie 2 października na przysiędzę i NORMALNIE będzie dopiero w październiku, jak oboje będziemy mieszkać w stolicy. Skreślam dni w kalendarzu, dużo piszemy, on dzwoni przeważnie raz dziennie - wieczorem. Tęsknie za nim jak cholera...
Hiherka, potwierdzam zdanie dziewczyn. Chyba dobrze, że tak się stało. Po co tkwić w czymś, co i tak nie miało przyszłości...
Aneczka18, no wspaniale się Ciebie czyta smile Taka radosna, pełna miłości, no i te zaręczyny. Cudownie!

356 Ostatnio edytowany przez s0Lka (2010-08-23 12:47:47)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
aneczka18 napisał/a:

u mnie tylko 12 dni i bede miec mojego skarba u siebie smile

s0Lka a jak u ciebie rozłąka?

Anczeka, widać pozytywne nastawienie. Nie ma się co dziwić, lada chwila przyjedzie i te zaręczyny wink Nie pozostaje nic innego, jak życzyć szczęścia i wytrwałości smile


U mnie ostatnio było kiepsko, dlatego nawet tutaj nie zaglądałam.
W piątek miał urodziny... Kolejne które spędziliśmy osobno...


Pisze codziennie po kilka esów. W każdym mnie kocha w co drugim tęskni... Strasznie czuję się z tym, że Go nie ma. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Najchętniej poszłabym spać i obudziła się dopiero pod koniec września wtedy, gdy przyjedzie. Odganiam od siebie myśli, że coś może pójść nie tak, że coś diametralnie się zmieni, że znajdzie tam sobie inną...
Próbuje jak najwięcej czasu spędzać z koleżankami, przy Nich nie czuję się taka zagubiona. Udaje przy tym, że wszystko jest ok, uśmiecham się jak gdyby nigdy nic, one same cieszą się, bo w końcu mam dla Nich więcej czasu.
Mam nadzieję, że wytrwam i nie dostane przy tym na głowę wink

Hiherka, ja również podzielam zdanie dziewczyn. Jak dla mnie jeśli dalej by to trwało, byłoby dla Was obojga zbyt męczące, poza tym to chyba rzeczywiście nie była miłość, prędzej jakieś zauroczenie, może tylko pociąg fizyczny? W każdym bądź razie, życzę szczęścia.

357

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
s0Lka napisał/a:
aneczka18 napisał/a:

u mnie tylko 12 dni i bede miec mojego skarba u siebie smile

s0Lka a jak u ciebie rozłąka?

Anczeka, widać pozytywne nastawienie. Nie ma się co dziwić, lada chwila przyjedzie i te zaręczyny wink Nie pozostaje nic innego, jak życzyć szczęścia i wytrwałości smile


U mnie ostatnio było kiepsko, dlatego nawet tutaj nie zaglądałam.
W piątek miał urodziny... Kolejne które spędziliśmy osobno...


Pisze codziennie po kilka esów. W każdym mnie kocha w co drugim tęskni... Strasznie czuję się z tym, że Go nie ma. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Najchętniej poszłabym spać i obudziła się dopiero pod koniec września wtedy, gdy przyjedzie. Odganiam od siebie myśli, że coś może pójść nie tak, że coś diametralnie się zmieni, że znajdzie tam sobie inną...
Próbuje jak najwięcej czasu spędzać z koleżankami, przy Nich nie czuję się taka zagubiona. Udaje przy tym, że wszystko jest ok, uśmiecham się jak gdyby nigdy nic, one same cieszą się, bo w końcu mam dla Nich więcej czasu.
Mam nadzieję, że wytrwam i nie dostane przy tym na głowę wink

Hiherka, ja również podzielam zdanie dziewczyn. Jak dla mnie jeśli dalej by to trwało, byłoby dla Was obojga zbyt męczące, poza tym to chyba rzeczywiście nie była miłość, prędzej jakieś zauroczenie, może tylko pociąg fizyczny? W każdym bądź razie, życzę szczęścia.

moj ochany tez do mnie pisze teraz codziennie jednego, dwa smsy:)
ty masz fajnei bo spedzasz czas z kolezankami.. a do mnie one dzwonią jak trzeba ich gdzies zawieźć. ale ja taksówką nie jestem.. a tak to siedze w domu.. czasem siostre fotografa najdzie ochota na zdjęcia.. to jej podsówam pomysły, nieraz sama "pozuje"(żadna ze mnie modelka:P )
mam obiecaną sesje foto jak wroci moj przyszły narzeczony smile

s0lka, to ze strasznie sie czujes ze nie ma naszych mezczyzn przy nas to jest u kazdej z nas:) ja juz tak tesnie ze szok:// tyle go nie ma i nie ma smile ale jzu widać mete tego wyjazdu:)
zobaczysz jaka radosc bedzie jak i twoj ci powie keidy wraca:) ja sie popłakałam ze szczęścia smile

358 Ostatnio edytowany przez s0Lka (2010-08-23 17:46:59)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
aneczka18 napisał/a:

moj ochany tez do mnie pisze teraz codziennie jednego, dwa smsy:)
ty masz fajnei bo spedzasz czas z kolezankami.. a do mnie one dzwonią jak trzeba ich gdzies zawieźć. ale ja taksówką nie jestem.. a tak to siedze w domu.. czasem siostre fotografa najdzie ochota na zdjęcia.. to jej podsówam pomysły, nieraz sama "pozuje"(żadna ze mnie modelka:P )
mam obiecaną sesje foto jak wroci moj przyszły narzeczony smile

s0lka, to ze strasznie sie czujes ze nie ma naszych mezczyzn przy nas to jest u kazdej z nas:) ja juz tak tesnie ze szok:// tyle go nie ma i nie ma smile ale jzu widać mete tego wyjazdu:)
zobaczysz jaka radosc bedzie jak i twoj ci powie keidy wraca:) ja sie popłakałam ze szczęścia smile

Czasami wolałabym posiedzieć w domu niż szaleć z koleżankami, ale wiem, że wtedy złapie mnie totalny dół... Teraz chciałabym chociaż wiedzieć kiedy wróci, bo data jego przyjazdu jest tylko przypuszczalna.
Podejrzewam, że jak się dowiem też się popłaczę. Gdy wyjeżdżał popłakałam mu się na ramieniu tongue
Teraz żyję w ciągłym stresie i napięciu, boję się, dlatego najbardziej chciałabym znów usłyszeć to jego naiwne "Kochanie wszystko będzie dobrze, szybko zleci". To uspokaja mnie jak nic innego smile

359

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zostały 2 tygodnie i 6 dni...jakąś podłamke mam dziś . kurde już myślałam ,ze się przyzwyczaiłam:( Napiszcie,żę szybko minie...pozdrawiam

360

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Anno! 2 tygodnie?! Cóż to jest 2 tygodnie? Babo głowa do góry i ciesz się, że jeszcze tylko tyle przed Tobą!!! wink))

361

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:

Anno! 2 tygodnie?! Cóż to jest 2 tygodnie? Babo głowa do góry i ciesz się, że jeszcze tylko tyle przed Tobą!!! wink))

2 tygodnie i 6 dni;) i pokłociłam sie z nim przez tel...w tamtym tygodniu miałam włamanie do mieszkania i wkurza mnie to,ze jestem sama i z wszystkim musze sobie radzić ! chce mieć mężczyzne koło siebie! do dupy to wszystko:(nawet urodzine musiłąm spedzić bez niego!kocham go razem podjeliśmy tą decyzje,ale nie wiedziałąm,ze bedzie tak ciezko...

362

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
s0Lka napisał/a:
aneczka18 napisał/a:

moj ochany tez do mnie pisze teraz codziennie jednego, dwa smsy:)
ty masz fajnei bo spedzasz czas z kolezankami.. a do mnie one dzwonią jak trzeba ich gdzies zawieźć. ale ja taksówką nie jestem.. a tak to siedze w domu.. czasem siostre fotografa najdzie ochota na zdjęcia.. to jej podsówam pomysły, nieraz sama "pozuje"(żadna ze mnie modelka:P )
mam obiecaną sesje foto jak wroci moj przyszły narzeczony smile

s0lka, to ze strasznie sie czujes ze nie ma naszych mezczyzn przy nas to jest u kazdej z nas:) ja juz tak tesnie ze szok:// tyle go nie ma i nie ma smile ale jzu widać mete tego wyjazdu:)
zobaczysz jaka radosc bedzie jak i twoj ci powie keidy wraca:) ja sie popłakałam ze szczęścia smile

Czasami wolałabym posiedzieć w domu niż szaleć z koleżankami, ale wiem, że wtedy złapie mnie totalny dół... Teraz chciałabym chociaż wiedzieć kiedy wróci, bo data jego przyjazdu jest tylko przypuszczalna.
Podejrzewam, że jak się dowiem też się popłaczę. Gdy wyjeżdżał popłakałam mu się na ramieniu tongue
Teraz żyję w ciągłym stresie i napięciu, boję się, dlatego najbardziej chciałabym znów usłyszeć to jego naiwne "Kochanie wszystko będzie dobrze, szybko zleci". To uspokaja mnie jak nic innego smile

tez płakałam na ramieniu.. ale o tym juz pisałam.. jak wroci to tez bede płakać ale to juz ze szczescia ze mam go znowu u siebie big_smile
pierscionek juz zamówiony smile ahh:d juz go chce miec na palcu big_smile

363 Ostatnio edytowany przez lepotica (2010-08-23 21:09:28)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
anna27 napisał/a:

2 tygodnie i 6 dni;) i pokłociłam sie z nim przez tel...w tamtym tygodniu miałam włamanie do mieszkania i wkurza mnie to,ze jestem sama i z wszystkim musze sobie radzić ! chce mieć mężczyzne koło siebie! do dupy to wszystko:(nawet urodzine musiłąm spedzić bez niego!kocham go razem podjeliśmy tą decyzje,ale nie wiedziałąm,ze bedzie tak ciezko...

E tam, tyle wytrzymałaś to o 6 dni się będziesz kłócić ;P. Bardzo mi przykro z powodu włamania, zawsze myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko na filmach sad. Wiadomo, że każda z nas chciałaby mieć swojego mężczyznę obok siebie. Ja np. mam remont na głowie i też wolałabym żeby pomógł mi biegać z pędzlem wink. Przed chwilą właśnie skończyłam z nim gadać przez telefon, okazuje się, że prawdopodobnie przyjedzie jeszcze później niż się spodziewałam sad hmm. A tak się cieszyłam patrząc na dzisiejszą datę i mówiąc sobie w duchu, że został już tylko dokładnie miesiąc...

PS. Ja mam urodziny 30 września. Mam nadzieję, że zdąży na nie dojechać. Byłoby mi bardzo przykro spędzać je bez niego...

364

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
lepotica napisał/a:
anna27 napisał/a:

2 tygodnie i 6 dni;) i pokłociłam sie z nim przez tel...w tamtym tygodniu miałam włamanie do mieszkania i wkurza mnie to,ze jestem sama i z wszystkim musze sobie radzić ! chce mieć mężczyzne koło siebie! do dupy to wszystko:(nawet urodzine musiłąm spedzić bez niego!kocham go razem podjeliśmy tą decyzje,ale nie wiedziałąm,ze bedzie tak ciezko...

E tam, tyle wytrzymałaś to o 6 dni się będziesz kłócić ;P. Bardzo mi przykro z powodu włamania, zawsze myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko na filmach sad. Wiadomo, że każda z nas chciałaby mieć swojego mężczyznę obok siebie. Ja np. mam remont na głowie i też wolałabym żeby pomógł mi biegać z pędzlem wink. Przed chwilą właśnie skończyłam z nim gadać przez telefon, okazuje się, że prawdopodobnie przyjedzie jeszcze później niż się spodziewałam sad hmm. A tak się cieszyłam patrząc na dzisiejszą datę i mówiąc sobie w duchu, że został już tylko dokładnie miesiąc...

PS. Ja mam urodziny 30 września. Mam nadzieję, że zdąży na nie dojechać. Byłoby mi bardzo przykro spędzać je bez niego...

moze specjalnie mowi ze pozniej przyjedzie bo chce ci zrobic niespodzianke??:) mysl pozytywnie ;*

365

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

dzięki dziewczyny:)
kochane jesteście.urodziny są co roku smile kolejne spędzicie razem...
Też myślałam,że na filmach i się zdziwiłam ...co noc usypiam z lękiem...
To będzie z Ciebie dumny jak wróci i zobaczy wyremontowane mieszkanko ..

366

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam smile

A więc? tak znałam go wcześniej? zawsze mu się podobałam? troszkę źle to ujęłam wcześniej?. Nie nie kręciłam z nim? to był tylko kolega? mojemu byłemu byłam zawsze wierna?. Kochałam i nadal go kocham bardzo jestem tego pewna on miał być na całe życie?. Nie porównuje się do nitki24 tylko napisałam że nie jest sama?. Ja po prostu stwierdziłam że nie będę płakała i się załamywała bo to nic nie da?. Dla mnie na stara miłość najlepsza jest nowa? jest mi łatwiej?. Teraz na tego kolegę patrzę innymi oczami i myślę że coś może z tego być?. To nie było zauroczenie?. Po prostu uświadomiłam sobie że chyba naprawdę ten związek nie miał sensu i musiało się tak stać a lepiej teraz niż później?.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w oczekiwaniach na waszych wspaniałych facetów :*  smile

367 Ostatnio edytowany przez s0Lka (2010-08-23 23:41:01)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny ile się u Was dzieje włamania, remonty... U mnie jedyną "atrakcją" jest spotkanie byłej mojego M tongue

aneczka18 podpisuję się pod tą niespodzianką. Całkiem prawdopodobne smile Gdy M wyjechał na początku roku do samego końca nie chciał mi powiedzieć kiedy wróci. Okazało się, że nie wytrzymał i wrócił po tygodniu, a zadzwonił do mnie dopiero, gdy był w mieście smile

hiherka podoba mi się to Twoje podejście bez załamywania się i płaczu. Ja jednak uważałabym z nową jak to określiłaś miłością, gdyby jednak coś nie wyszło, bo kochasz swojego byłego... Całkowicie nieświadomie można zranić w ten sposób drugą osobę. Mimo tego życzę szczęścia smile


Mam do Was takie jedno pytanko kompletnie z innej beczki...  Czy zmienne nastroje są normalne? Bo jeszcze kilka godzin temu byłam "poza życiem", a teraz mam świetny nastrój. Zaczyn się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi, bo jest to dla mnie bynajmniej dziwne...

368

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Wybacz, ale to, co mowisz, jakos kloci sie z ''kochalam go i kocham nadal, sadzilam,ze bedzie na cale zycie''. Z takiej milsoci chyba sie tak latwo nie otrzasa i raczej nie spoglada zaraz na innych jako potencjalnych partnerow. Ale twoje slowa, twoja odpowiedzialnosc za te slowa ;p

369

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

droga Hiherko,

ja również podzielam zdanie dziewczyn, że w Twoim przypadku miłość na całe życie to za duże słowo. Inaczej nie szukałabyś tak szybko pocieszenia w ramionach innego, którego niechcący możesz bardzo skrzywdzić, traktując go jako plaster na zranione serce. Może lepiej nie działać tak szybko, ostudzić ten słomiany zapał, bo po pierwsze szkoda przyjaźni, a po drugie możesz naprawdę głęboko zranić swojego kolegę. Pamiętaj, że związać można się zawsze, ale moim zdaniem lepiej zrobić to wtedy, gdy jesteś tego pewna. Mam wrażenie, że wiążąc się z nowym chłopakiem, chcesz zrobić na złość swojemu byłemu, pokazując mu: "spójrz, nie muszę po Tobie płakać, zobacz, jak sobie dobrze radzę, jak szybko znalazłam innego" . Uwierz mi, że on może odebrać to w zupełnie inny sposób, włącznie z tym, że tak naprawdę go nie kochałaś i że to TY zdradziłaś jego (skoro po 3 dniach masz nowego chłopaka- i nieistotne, czy znałaś go 10 lat, 10 dni czy 10 godzin).

Jeśli chcesz pokazać swojemu byłemu, że świetnie sobie radzisz bez niego, to po prostu bądź ZAWSZE uśmiechnięta, nie pisz, nie dzwoń, nie odpisuj, nie oddzwaniaj (chyba że zdawkowo, np. "co chciales? bylam zajeta/ nie mam za bardzo czasu/ jestem umowiona/ spiesze sie/ musze konczyc, bo zaraz wychodze.... itp"), spotykaj się ze znajomymi, baw się. To będzie dla niego najgorsza kara, bo zobaczy, że tak naprawdę on nie był Ci do niczego potrzebny, a nawet bez niego żyje Ci się zdecydowanie lepiej.

Osobiście odradzałabym nowy związek po tak krótkim czasie. Chyba że jesteś na 200% pewna, że chcesz z tym chłopakiem stworzyć TRWAŁY związek, a nie tylko potraktować przedmiotowo i "odstawić", gdy nie będzie Ci już potrzebny. To przecież Twój kolega, chyba nie chciałabyś go skrzywdzić?

ps. oczywiście to jest Twoje życie i Twoja decyzja, ja tylko wyraziłam swoje zdanie na ten temat.

pozdrawiam

370 Ostatnio edytowany przez aneczka18 (2010-08-24 13:31:20)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

potwierdzam zdanie nitki .. ma całkowitą rację..
ja na miejscu twojego chłoapka bym byla pewna ze to ty jego zdradzilas bo to nie jest normalne ze 2 dni po rozstaniu jst sie w zwiazku z kims innym...

371

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja też popieram zdanie Nitki. Oczywiście nie będę Ci mówić co masz robić ani co jest dobre a co złe. Jesteś dużą dziewczynką i sama wiesz co dla Ciebie najlepsze. Sama nie jestem święta i też zdarzało mi się leczyć jedną "miłością" drugą. Niestety zazwyczaj nikomu nie wychodziło to na dobre. Moim obecnym D. też kiedyś próbowałam wyleczyć się z byłego o którym pisałam tu kiedyś (tamten był faktycznie moją wielką miłością, która mnie zostawiła a ja za wszelką cenę starałam się udowodnić i jemu i sobie, że jeszcze potrafię być szczęśliwa). Wtedy nic z naszego związku nie wyszło. Tak naprawdę tylko zraniłam mojego obecnego ukochanego. Za nim były jeszcze dwa "lekarstwa", które też nie poskutkowały. Dopiero w momencie kiedy sama uodporniłam się na mojego byłego mogłam zacząć budować szczęśliwą przyszłość. Na całe szczęście mój D. wytrwał przy mnie i zniósł te wszystkie moje fanaberie i dziś tworzymy naprawdę udany związek. Mam nadzieję, że i Tobie Hiherko uda się taki stworzyć i nie przeczę, że to właśnie może być z tym chłopakiem z którym właśnie zaczęłaś się spotykać, tylko zastanów się czy to właściwy moment. Chcę żebyś wiedziała, że decyzja należy do Ciebie i nie mierzę Cię swoją miarą a moja historia nie musi powtórzyć się w Twoim przypadku ale po prostu przemyśl dobrze swoją decyzję.

PS. Co do opinii Twojego byłego o Tobie również zgadzam się z dziewczynami. Twoje zachowanie może go tylko utwierdzić w przekonaniu, że właściwie postąpił rozstając się z Tobą. A może jeżeli to faktycznie była Twoja wielka miłość to jeszcze nie wszystko między wami stracone...

372

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
s0Lka napisał/a:

Dziewczyny ile się u Was dzieje włamania, remonty... U mnie jedyną "atrakcją" jest spotkanie byłej mojego M tongue

aneczka18 podpisuję się pod tą niespodzianką. Całkiem prawdopodobne smile Gdy M wyjechał na początku roku do samego końca nie chciał mi powiedzieć kiedy wróci. Okazało się, że nie wytrzymał i wrócił po tygodniu, a zadzwonił do mnie dopiero, gdy był w mieście smile

hiherka podoba mi się to Twoje podejście bez załamywania się i płaczu. Ja jednak uważałabym z nową jak to określiłaś miłością, gdyby jednak coś nie wyszło, bo kochasz swojego byłego... Całkowicie nieświadomie można zranić w ten sposób drugą osobę. Mimo tego życzę szczęścia smile


Mam do Was takie jedno pytanko kompletnie z innej beczki...  Czy zmienne nastroje są normalne? Bo jeszcze kilka godzin temu byłam "poza życiem", a teraz mam świetny nastrój. Zaczyn się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi, bo jest to dla mnie bynajmniej dziwne...

Co do zmiany nastroju:)
Moje nastroje zmieniają się jak przed owulacją smile więc to chyba normalne
czasem płacze i od razu się śmieje ,a czasem płacze śmiechem.miewam tego typu zachowania:)
a czy Świat jest normalny....?!:)

373

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witajcie:) Mój M wraca 11 września:) Tak bardzo się cieszę...już bliżej niż dalej^^

374

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Moj ukochany przyszły mąż wraca w poniedziałek:):) ale ciesze miche smile:) z taką neispodzianką zadzwonił dzisija smile

375

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

ale masz fajnie (zresztą wy wszystkie macie fajnie smile )

a tak z innej beczki: dzisiaj podpisałam umowę o pracę, a nawet 2 smile chociaż o finanse nie będę musiała się martwić. Jak dobrze być wreszcie PRACOWNIKIEM, a nie bezrobotnym na stażu. Jeszcze zaległe 2 dni urlopu, czyli: jutro i piątek do pracy, potem przedłużony weekend i od środy jestem pełnoprawnym pełnoetatowym Pracownikiem smile

szkoda, że nie mogę się JEMU tym pochwalić... sad

376

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
nitka 24 napisał/a:

ale masz fajnie (zresztą wy wszystkie macie fajnie smile )

a tak z innej beczki: dzisiaj podpisałam umowę o pracę, a nawet 2 smile chociaż o finanse nie będę musiała się martwić. Jak dobrze być wreszcie PRACOWNIKIEM, a nie bezrobotnym na stażu. Jeszcze zaległe 2 dni urlopu, czyli: jutro i piątek do pracy, potem przedłużony weekend i od środy jestem pełnoprawnym pełnoetatowym Pracownikiem smile

szkoda, że nie mogę się JEMU tym pochwalić... sad

napewno ON sie dowie.. nie wierze ze nie dopytuje sie waszych wspolnych znajomych o ciebie:)

377

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
aneczka18 napisał/a:
nitka 24 napisał/a:

ale masz fajnie (zresztą wy wszystkie macie fajnie smile )

a tak z innej beczki: dzisiaj podpisałam umowę o pracę, a nawet 2 smile chociaż o finanse nie będę musiała się martwić. Jak dobrze być wreszcie PRACOWNIKIEM, a nie bezrobotnym na stażu. Jeszcze zaległe 2 dni urlopu, czyli: jutro i piątek do pracy, potem przedłużony weekend i od środy jestem pełnoprawnym pełnoetatowym Pracownikiem smile

szkoda, że nie mogę się JEMU tym pochwalić... sad

napewno ON sie dowie.. nie wierze ze nie dopytuje sie waszych wspolnych znajomych o ciebie:)

Gratulacje!

378

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

dziękuję smile chociaż wolałabym z KIMŚ dzielić to szczęście, bez niego nie smakuje ono tak samo...

aneczka18 napisał/a:

napewno ON sie dowie.. nie wierze ze nie dopytuje sie waszych wspolnych znajomych o ciebie:)

Nie dowie się, bo ja nie utrzymuję kontaktu z naszymi wspólnymi znajomymi (czyli studentami, głównie z akademika- a mamy przecież wakacje). On nie ma JAK się tego dowiedzieć.

379

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Niteczko! Gratuluję! Nie przejmuj się byłym i ciesz się teraz swoim szczęściem!
PS. W roku akademickim mieszkacie w jednym akademiku? Hmm jak tak, to może powinnaś pomyśleć nad przeprowadzką... Wiadomo, jak będziesz go codziennie widywać na korytarzu, w kuchni czy gdziekolwiek tam wspomnienia nie dadzą Ci dojść do pionu.

380

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

nie, nie. ja już jestem rok po studiach, wynajmuję mieszkanie z 3 dziewczynami. On studia skończył pod koniec czerwca, 28 miał obronę. on już nie wróci do mojego miasta, przyjedzie jedynie odebrać dyplom, bo trzeba to zrobić osobiście. Ale pewnie nawet się nie odezwie, że akurat jest (ze wstydu).
Cóż, nie chce mnie, to nie... Będę musiała się z tym kiedyś pogodzić...

ps. dziękuję :*

381

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Niteczko głowa do góry smile Jeśli cały czas bedziesz wracała do przeszłości i nią żyła bedzie Ci jeszcze gorzej... Teraz masz czas dla i na siebie w stu procentach, więc nie zamartwiaj się.

P.S. Gratuluję dostania pracy! wink

382

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
s0Lka napisał/a:

Niteczko głowa do góry smile Jeśli cały czas bedziesz wracała do przeszłości i nią żyła bedzie Ci jeszcze gorzej... Teraz masz czas dla i na siebie w stu procentach, więc nie zamartwiaj się.

P.S. Gratuluję dostania pracy! wink

nitko smile to co było lepiej niech nie wraca smile

383

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

moj narzeczony jedzie na 3 miesiace na kontrakt:(:( nie moge jechac  z nim,mam studia:(:( powiedzial,ze loty sa tanie i bedziemy sie bardzo czesto widywali, ale boje sie, ze to nie wyjdzie w praktyce:( w kazdy weekend chcialabym byc! znajomi mowia mi,ze taki wyjazd to gwozdz do trumny......i ze na bank sie rozstaniemy. Kiedy slysze takie scenariusze, dostaje szalu. Nie wiem, jak sobie poradze, czy w ogole mozna sobie poradzic

384

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Czesc dziewczyny jestem nowa.Mam podobny problem mój chlopak wczoraj wyjechal do Niemiec na 4 miesiące powiedział mi o tym dopiero 2 dni przed wyjazdem bo na poczatku uzgadnialismy tylko ze do konca wrzesnia ale przyznal sie ze podpisal umowe do konca roku:( boje sie ze nasz zwiazek tego nie przetrwa jestesmy razem od ponad pol roku w lipcu byl na 3 tygodnie i wrocil na miesiac a teraz znowu wyjechal wiem ze chce zarobic bo tutaj nie ma zbyt perspektyw na jakies lepsze zycie tym bardziej ze jestesmy z malego miasta przed wyjazdem zaczal mi mowic ze chce abym korzystala z zycia aby sie teraz wybawila zaczal sie obarczac wina ze jak on wyjedzie ja bede w domu siedziec wiem ze bardzo mnie kocha bo mi to powtarza i naprawde widze to ale starsznie sie boje ze nam nie wyjdzie wiem ze jest internet ale to nie to samo mam nadzieje ze bedzie sie odzywal obiecal ze jak wroci to spotkamy sie i pogadamy o dalszym zwiazku wiem ze chce dla nas jak najlepiej i wierze ze zjedzie na jakis weekend niestety ja nie mam mozliwosci do niego jechac gdyz mam szkole jeszcze

Dziewczyny poradzcie co mam zrobic bo choc staralam sie to przed nim ukryc jestem naprawde zalamana:(

385

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

dziękuję, dziewczynki smile jasne, że nie ma co wracać do przeszłości, czasu się nie cofnie. Trzeba iść do przodu, żyć dalej, za wszelką cenę się uśmiechać (nawet przez łzy). Chciałabym tylko, żeby on "jakimś cudem" dowiedział się, że sobie radzę bez niego. Ale zostawię to losowi.

drogie bardota i czekoladka7,
nie jestem odpowiednią osobą, aby udzielać wam rady, jak przeczekać rozłąkę z ukochanym. Mój związek niestety nie przetrwał tej próby (nie będę się powtarzać, poczytajcie moje starsze posty, jeśli macie ochotę). Jedyne, co mogę powiedzieć, to przede wszystkim cierpliwość, wyrozumiałość. Czas szybko zleci, pod warunkiem, że wypełnicie go, jak się da. Żadnego siedzenia pod telefonem, godzinnego przeglądania zdjęć itp. Będzie dobrze, musicie w to wierzyć smile
pozdrawiam

386

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Do nowych dziewczyn!
Witam Was w naszym gronie smile! Jak widzicie jest nas tu sporo z tym samym problemem ale wspieramy się nawzajem i jakoś ten trudny czas przyjemniej nam mija. Wy też możecie na nas liczyć smile. Mój chłopak wyjechał na 3 miesiące do Danii. Też myślałam, że tego nie przeżyję, że nasz związek się rozpadnie ale na złość wszystkiemu jesteśmy dalej razem i mamy się doskonale. Trwamy mimo przeciwności losu. Jest normalnie, wiadomo tęsknimy i kłócimy się czasem ale to samo przecież mamy na codzień. Kochamy się niezmiennie i nie ciągną nas nowe "przygody". Zobaczycie, że i wy dacie radę.  Oczywiście nie ma recepty na udany związek na odległość ale nie ma też takiej na związek na miejscu. Możecie się rozstać tak samo tu jak i wtedy kiedy On będzie daleko. Jednak jeżeli w Waszych związkach istnieje prawdziwa miłość to żadne kilometry jej nie zabiją. I tego się trzymajcie! Pozdrawiam Was serdecznie!

387 Ostatnio edytowany przez s0Lka (2010-08-26 19:28:44)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja podpisuję się pod tym co napisała Nitka. Siedzenie z telefonem w ręce, oglądanie zdjęć, kojarzenie sobie wszystkiego z ukochanym wcale nie pomaga, wręcz przeciwnie. Jeszcze kilka dni temu byłam na skraju rozpaczy, lecz postanowiłam wziąć się w garść. Zajmijcie sobie czas, aby to szybciej zleciało. Tak jak pisała Nitka, czas pokaże. Nie ma co martwić się na zapas. Po powrocie Waszych mężczyzn warto jest szczerze porozmawiać o tym co uległo zmianie podczas ich nieobecności. Taka rozłąka często jest odpowiedzią na wiele nurtujących pytań, wyzwaniem i próbą dla związku. Także wytrwałość, cierpliwość i pewnego rodzaju zrozumienie i skrajne zaufanie to według mnie podstawa smile

lepotica święta racja prawdziwiej miłości nie podzielą kilometry smile

388 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2010-08-26 20:22:37)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Wlasnie pocieszam sie tym za od srody zaczynam znowu szkole to jakos tak bede miala czas zajety i nie bede sie az tak zadreczac myslami chociaz jak narazie to co do minuty pamietam wczorajsze spotkanie z nim ale wiem ze nie moge siedziec i rozmyslac bo sie wykoncze psychicznie i chociaz mowil jak bardzo bedzie mu mnie brakowac to jednak wiecie jak to jest taki stres ze kogos pozna:( i chociaz poczatki naprawde byly trudne to jednak udalo nam sie wyjsc na prosta:) on tez caly czas powtarza ze bedzie wszystko dobrze ze sie ulozy. Oboje sie wczoraj poplakalismy bo widzialam jak jest mu ciezko wyjezdzac caly czas powtarzal ze najchetniej zabralby mnie ze soba no ale niestety jeszcze nie mam takiej mozliwosci:(

389

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
czekoladka7 napisał/a:

Wlasnie pocieszam sie tym za od srody zaczynam znowu szkole to jakos tak bede miala czas zajety i nie bede sie az tak zadreczac myslami chociaz jak narazie to co do minuty pamietam wczorajsze spotkanie z nim ale wiem ze nie moge siedziec i rozmyslac bo sie wykoncze psychicznie i chociaz mowil jak bardzo bedzie mu mnie brakowac to jednak wiecie jak to jest taki stres ze kogos pozna:( i chociaz poczatki naprawde byly trudne to juednak udalo nam sie wyjsc na prosta:) on tez caly czas powtarza ze bedzie wsyztsko dobrze ze sie ulozy

nawet jezeli kogos pozna.. jak cie kocha na prawde to cie nie zostawi dla byle kogo!!
i jak to lepotica napisała zadne kilometry prawdziwej miłości nie rozdzielą:)


a u mnie : moj kochany wraca juz w poniedzialek! jestem taka szczesliwa ze nie ma takich słów zeby to opisac smile:)

390

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
bardota napisał/a:

moj narzeczony jedzie na 3 miesiace na kontrakt:(:( nie moge jechac  z nim,mam studia:(:( powiedzial,ze loty sa tanie i bedziemy sie bardzo czesto widywali, ale boje sie, ze to nie wyjdzie w praktyce:( w kazdy weekend chcialabym byc! znajomi mowia mi,ze taki wyjazd to gwozdz do trumny......i ze na bank sie rozstaniemy. Kiedy slysze takie scenariusze, dostaje szalu. Nie wiem, jak sobie poradze, czy w ogole mozna sobie poradzic

żaden gwóźdź, żadna trumna znajomi w kulki lecą:) jeszcze jak narzeczony to nie masz sie o co martwic smile bedzie wszystko dobrze smile

Posty [ 326 do 390 z 7,785 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024