Ladyanette a co az tak zle? Moze nie bedzie tak zle i szybko sie zobaczycie:-) nigdy nie wiadomo:-) ja lece na tydzien :-) maz potem przylatuje 28 listopada:-) wiec zajebiscie bo ja u niego tydzien 3 tygodnie rozlaki i na tydzien przylatuje on do nas:-) niestety swieta i sylwester osobno to bedzie koszmar. Ja juz strasznie tesknie juz 2 i pol miesiaca go nie widzialam znowu ale sie nie zalamuje czy cos tylko smutno czasem. Maz dostal pierwsza wyplate na kontrakcie i jest super zarabia dwa razy tyle co przedtem wiec napewno sie w anglii utszymamy:-)
7,541 2014-10-19 10:46:23
7,542 2014-10-19 17:35:01
Asia najgorsze jest to, ze tak w kratke to teraz bylo, przyjechal po 4 dniach, byl tydzien i pojechal spowrotem. No az tak zle nie jest, zobaczymy sie za 5-6 tygodni, chciaz w porownaniu do tych 3 miesiecy u Ciebie to jest bez porownania. Oo no to super, widzisz jak sie Wam zaczyna fajnie ukladac
A jak Twoje relacje z mezem ?
7,543 2014-10-21 22:32:13
A gdzie on pojechal? Jakos mi umknelo:-) a niewie, w sumie czy nam sie uklada.jakos czuje sie opuszczona, bardzo samotna denerwuje mnie on. Lece za 9 dni tak blisko a ja czuje jakby to bylo z 100 dni, zawsze tak mam ze tyle go niewidze ze juz niedowiezam ze go zobacze:-)
7,544 2014-10-22 10:14:58
Do Niemiec. Wszystko się zmieni jak już zamieszkacie znowu razem
Hmm ja też tak mam, że jak mojego faceta długo nie widzę, i ma przyjechać to mi się strasznie dłuuży
hehe
7,545 2014-10-23 01:39:21
LadyAnette i jak tam nastroje?
Joasia, to już niedługo będziecie razem! Nie dziwne, że się stresujesz, że jest ci jakoś... dziwnie. Wszystko się ułoży, jak już tam polecisz, pierwsza fala szoku minie, po paru dniach wszystko będzie normalne ![]()
7,546 2014-10-23 10:55:50
Hej ja także mam faceta który wyjechał za granicę do pracy praktycznie cały cas tam przebywa, poznaliśmy sie jak był w PL na wakacjach jesteśmy razem ponad 2 miesiące ( krótko) z czego on jest juz miesiąc w Londynie. Bardzo tęsknimy za sobą dzwonimy do siebie po 4 razy dziennie no ale to niestety nie zastąpi przytulania , całowania i wiele innych rzeczy. Mam Córeczkę "nie jest jego " i jakoś czas leci bo przy dziecku jest co robić , juz bym była tam z nim
jednak mam problemy bo ojciec dziecka nie daje zgody na wyrobienie małej dowodu tymczasowego , trzeba inaczej to załatwic jednak takie rzeczy troche trwają . Mam nadzieje ze jak mój facet wróci na świeta Bożego Narodzenia to w sumie juz za 2 miesiące to z powrotem pojade z Córką z nim . Odległość jest nie dobra z jednej strony lecz z drugiej to próba przetrwania , mój facet jest ode mnie starszy o 12 lat i jest bardzo zazdrosny czasami wydaje mi sie ze chce dominowac w związku jednak w żadnym wypadku sie nie kłóci . Gorszą rzeczą jest to jesli coś go gryzie to nie powie Tylko zamyka sie w sobie. Także dziewczyny jak macie możliwość wyjechać z facetem to nie zwlekajcie .jednakże rozłąka też bardziej zbliża!!!! ,ale ja wolałabym tego rozstania nie zaznawać ![]()
7,547 2014-10-23 12:43:51
Maagdusia, wyjdę teraz na zacofaną, nietolerancyjną babę, ale muszę zadać to pytanie: Po 2 miesiącach znajomości z facetem chcesz wyjechać z dzieckiem do obcego państwa? Na stałe?
7,548 2014-10-23 22:32:49
Magdusia witaj:-) nemezis popieram pytanie. Ja tez jestem matka i nie wyjechalabym po miesiacu znajomosci z dzieckiem do innegi panstwa, a co jak to swir? Ile ty go znasz jeszcze inny kraj. Mowisz ze jest zazdrosy jak bym sie bala ze cie zamknie w domu z tej zzdrosci. Kurcze podziwiam naprawde nigdy bym tak nie postapila z obawy o coreczke.
A dziewczyny niewiem, ja sie nidboje relacji z mezem tylko czy tam bedzie tak jak sibie zalozylismy. Juz 9 missiecy zyjemy na odleglosc troche sie obawiam ze nie bedziemy umieli znowu sie przestawic na zycie blisko siebie:-)
A tak na rozluznienie zart realistyczny:-) dostalam kolejne pismo z opieki, znowu mnie wzywaja do wyjasnien:-) normalnie jestem przestepca chyba :-) no poprostu lapy opadaja tym razem juz dobitnie powiem ze mam ich w du... i oddam im 73 zl co mi przyslali rok tem
7,549 2014-10-24 21:02:48
Joasia a za co masz im zapłacić te 73 zł ? ![]()
Hm no na pewno na początku nie będzie łatwo ale wiesz, przyzwyczaisz się, takie jest moje zdanie.
Magdusia, dziewczyny mają rację. Poza tym musisz myśleć też o dziecku...
7,550 2014-10-27 12:18:58
No właśnie Joasia, co za kryminalistka z ciebie, że taką kwotę zapłacić musisz? ![]()
7,551 2014-10-28 13:39:36
Jaby to bylo takie proste:-) policzyli ze za luty rodzinne mi sie nalezalo w koncu umozli spawe zawiesili rodzinnne, ale podobno opole nadal moze chciec wyciagi meza. Zadluga historia a ja mam za zajebisty chumor aby sie tym dolowac :-). 2 dni i lece do meza:-) troche sie boje tego samoloti bo nigdy nie lecialam ale perspektywa tygodnia z mezem jest zbyt cudowna:-) znowu 3 miesiace bez sexu masakra znowu czuje soe jak dziewica:-)
7,552 2014-10-30 11:53:13
Joasia, samolotu nie masz się co bać!! Najbezpieczniejszy i najwygodniejszy środek transportu!! Ja mogłabym latać codziennie ![]()
Udanego pobytu u męża!! Nacieszcie się sobą! Użyję słów mojej koleżanki, gdy leciałam do chłopaka pierwszy raz i nie mogłam się doczekać wieczora
Powiedziała mi "No to za ojczyznę!" ![]()
7,553 2014-11-04 21:06:29 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2014-11-04 21:07:21)
miałaś racje latanie to nic strasznego tylko uszy bola
jestem u meza juz 4 dzien jak to szybko leci ;( w piatek juz lece do pl i szczerze jakby nie dziecko wcale nie chcialo by mi sie leciec, bardzo mi sie tu podoba i ludzie i zycie. szybko lapie slowka a w pl siedze i nic mi do glowy nie wchodzi. myslimy o kupnie tu domu jednak, wynajem jest drogi lepiej splacac kredyt ale nie mamy 1/4 na dom czyli jakis 25000 funtow czyli okolo 130 000 zl;(
7,554 2014-11-05 10:18:33
Hej dziewczyny ![]()
Joasia, fajnie tak odwiedzić lubego
Zmienić otoczenie, to jest najlepsze co człowiek może zrobić dla siebie
Odpocząc od tego wszystkiego.
Ja jednak nie pojechałam do niego, stwierdziłam, że mam za dużo rzeczy na głowie, żeby wszystko tutaj zawieszać na tydzień. Do tego ta rozłąka dobrze nam robi i chciałam sprawdzić jak to będzie. On strasznie nalegał i chciał mnei do siebei ścignąc, ale kurczę to bez sensu. Dwie żony kamerzystów przyjechały i siedziały z nimi całymi dniami na planie.. Masakra. Dobrze, że nie pojechałam. Mój luby przyjeżdża za całe dwa dni! Ale ten czas szybko leci. ![]()
U niego w firmie źle się dzieje, bardzo dużo ludzi zwolnili. Jego pozycja nie jest zagrożona bo są jedyną rentowną częścia firmy. Ale przez to zostało ich mało i jak był na każde zawolanie szefa to teraz to już w ogóle... Jak niewolnik. Ledwo przyjedzie( w piątek) a w niedzielę już idzie do pracy, nawet urlopu nie może wziąc, żeby sobie pozałatwiać jakieś sprawy w PL.
Mieliśmy jechać na weekend razem, ale nic z tego bo ja też mam ważne kolokwium na uczelni, on jedzie na reklamę i tak to się kręci. Nigdy się zgrać nie możemy heh
W weekend mam uczelnię, ale urywam się z ostatnich 2 mniej ważnych zajęc i jedziemy na naszą ulubioną pizzę, potem może jakaś romantyczna kąpiel. Kupiłam ost olejek eteryczny z drzwa różanego. Boska sprawa!
Chłopak na razie zostaje tutaj. Raczej nie ma filmów w pierwszym półroczu roku. A teraz to już na pewno nie będą niczego kręcic. A jesli już to w Polsce. Więc pewnie będzie wyjeżdzał tylko na 2-3 dni kręcić reklamy jakieś. Idealnie.
7,555 2014-11-08 15:58:31
Joasia super, że ci się podoba tam!!!! ![]()
7,556 2014-11-08 19:21:20
Hej dziewczyny! Jestem tu nowa ale mam nadzieje ze moge do was dołączyć i wygadać się. Moj chlopak od 2 lat jedzi do pracy do Holandi... Z kazdym jego wyjazdem jest mi coraz ciezej moze to dlatego ze mamy 3 letnia coreczke i ona tez coraz wiecej rozumie i odczowa ze taty nie ma z nami .. Strasznie za nim tesknie jak wyjezdza mam w sobie jakas pustke nie mam sily do nieczego.. Ale dobrze ze mam corke to przynajmniej mi szybciej czas leci do jego powrotu ... Mam ta siadomosc ze dzwonimy i piszemy do siebie codziennie. Ale to nie to samo.. Pozdrawiam:)
7,557 2014-11-08 21:39:13 Ostatnio edytowany przez Pacholcie (2014-11-08 21:47:13)
Czesc dziewczyny.
Czytam I czytam I w koncu zdecydowalam ze napisze. Moj facet wyjezdza jutro Na 4 miesiace do Hispani Na nuke jezyka.
postaram sie skrocic jak wyglada nasz zwiazek. otoz zanim zaczelismy byc razem, bylam w innym zwiazku od 3 late, dosc zreszta nieudanym. moj obecny partner uparl sie I wkoncu po pol roku udalo mu sie ze mna byc. juz od dawna planowal wyjechac do Hispanii I to Na pol roku. Mialam watpliwosci jednak on byl zdecydowany Na to zeby cos zaczac. jeszcze zabawniejsze jest to ze ja mam 28 lat a on... 22. Szalenstwo. Mimo to jestesmy szczesliwi od pol roku w zwiazku. On powtarza ze nigdy nikogo nie kochal I widzi nasza przyszlosc. wspolni znajomi chorem tweirdza ze nie powinnam sie martwic. dodam ze mieszkam w holandii I moj facet to holender. Bardzo jestem ciekawa jak to bedzie. No ale smutna tez jestem Bo od pol roku jestesmy clay czas razem. mieszkamy razem, procujemy razem I wolne tea spedzamy razem. teraz musze sie zajac soba. bedzie roboty ...
W ogole to co robicie hak wasz facet jest daleko? ja wymyslilam ze oprocz pracy , zajme sie soba. silownia, zdrowe jedzenie, kurs holenderskiego, wiecej czasu dla znajomych I dla siebie. trzeba znalesc dobre strony . oczywiscie juz mielismy z 10 dyskusji gdzie wmawialam mojemu facetowi ze lepiej jakby byl singlem ale on zaprzecza I chce byc razem. wraca Na swieta Na dwa tygodnie. Potem jeszcze 10 w Hispanii I wraca do holandii. strasznie to przezywam ale wierze ze bedzie dobrze.
7,558 2014-11-09 13:42:20
Zanudzam strasznie ale dziś rano wyjechał. Smutno i dziwnie. Bardzo jestem ciekawa jak to będzie. Napewno kolejna lekcja od życia. Panikuje odrobinę bo Hiszpania jest kusząca a on młody. Jednocześnie on wierzy że wszystko będzie dobrze i że damy radę. Ufa mi też, bo przecież z drugiej strony, nam kobitkom też "zagrażają" pokusy. On ufa bezwzględnie i dla niego zdrada jest niedopuszczalna i oznacza koniec związku. Oj jak chce żeby te miesiące zlecialy.
Cicho tutaj coś:/ jak u Was?
7,559 2014-11-10 09:00:28 Ostatnio edytowany przez anulka91 (2014-11-10 09:10:57)
Moj pojechal w sobote.. Od soboty mam jaksa pustke w sobie wiem ze wroci za 1.5 miesiaca ale musze jakos sobie poradzic z tym ze go nie ma... Jak wyjezdza jest jakos cicho i pusto w domku... Napoczatku sie tez balam ze nasz zwiazek nie przetrwa tego ale cale szczescie wierzymy sobie na wzajem i sie Kochamy .. ![]()
7,560 2014-11-10 12:03:08
Moj pojechal w sobote.. Od soboty mam jaksa pustke w sobie wiem ze wroci za 1.5 miesiaca ale musze jakos sobie poradzic z tym ze go nie ma... Jak wyjezdza jest jakos cicho i pusto w domku... Napoczatku sie tez balam ze nasz zwiazek nie przetrwa tego ale cale szczescie wierzymy sobie na wzajem i sie Kochamy ..
pustka jest straszna. Aż nie wierzę że tak tęsknię. Wielu znajomych mnie wspiera i mówi że szybko minie. Dziś drugi dzień. Z tęsknoty schudłam 2kg pff. Na dodatek wczoraj napisał mój ex, ma wyczucie. Chcę się spotkać na kawę bo byc może wyjeżdża na dłużej do Zurychu. Powiedział że dalej za mną trochę tęskni. Masz masz totalny. Ja za to siedziałam pół dnia wczoraj gapiac się na zdjęcie mojego ukochanego. Jedyne co mi pomaga to to że przyjeżdża na Święta na dwa tygodnie. Dla naszego związku to jest sprawdzian. Być albo nie być. Jesteśmy że sobą od pół roku, znamy się od ponad roku, jednak 4miesiace to dużo i oczywiście zastanawiam się w która stronę to pójdzie.
7,561 2014-11-10 12:48:10
Zgadzam sie z Toba ta pustka jest najgorasza.. Ja mam mojego zdjecie na tapecie ustawionego na telefonie siedzialam z tel przez pol dnia i lzy mialalam w oczach. Znajomi i on sam mi mowi ze to szybko zleci i zaraz bedzie znowu z nami w domku.Staram sie myslec pozytywnie ale nie wychodzi mi to czas mi sie strasznie ciagnie nawet jak sie czym zajmuje to caly czas mam go w glowie popatrze sie na corke i widze jego jak sie bawia i wogole z kazdym jego wyjazdem zemna jest coraz gorzej.
7,562 2014-11-10 21:01:54
Ile Wam zostało do jego powrotu? Ja dziś czuje się trochę lepiej. Przeraża mnie jednak ze to początek. Ja już nie mogę patrzeć na zdjęcie bo boli. Jakiś mechanizm obronny mi się włącza żeby się nie rozczulic za bardzo.
7,563 2014-11-10 21:26:33
Ile Wam zostało do jego powrotu? Ja dziś czuje się trochę lepiej. Przeraża mnie jednak ze to początek. Ja już nie mogę patrzeć na zdjęcie bo boli. Jakiś mechanizm obronny mi się włącza żeby się nie rozczulic za bardzo.
z
Dokladnie 6 tygodni do jego powrotu... Ja sie staram caly czas cos robic bo nie moge wytrzymac ta mysla ze go nie ma z nami... Ale sa momenty ze jedna sa jeszcze lzy w oczach.. Ja po wyjezdzie jego prze tydzien potrafie nic nie jesc nie mam nawet ochoty nigdzie wychodzic a wiem ze to jest zle wlasnie ... A Wam ile zostalo
7,564 2014-11-11 00:46:06 Ostatnio edytowany przez Pacholcie (2014-11-11 00:54:35)
ale super. nam tez 6 tygodni do Swiat. Dwa tygodnie w Holandii i wraca do Hiszpanii na 10 tygodni jeszcze. Ja tez malo jem a jak jem to zdrowo teraz bo skonczyly sie wspolne pizze i podjadania przy filmie. Bylam dzis na silowni i widzialam sie ze znajomym. W srode inni znajomi chca mnie wyciagnac na jakies tam wyjscia. Jutro mam kawe z kolezanka. Takze dziele ten czas na relax i spokoj i znajomych. No i oczywiscie prace. wyjdz do ludzi, to zawsze pomaga. Ja tez caly czas mysle o moim ukochanym ale wiem ze zwariuje jak tak bede tylko siedziec i czekac. Zrob cos dla siebie. Jakies spa domowe. Przeciez chcesz pieknie wygladac jak wroci a on tez wyczuje ze zajmujesz sie soba a nie tylko nim. mysle ze wiekszosc facetow to lubi.
Masz jakis fajnych znajomych ktorym mozesz sie czasem pozalic?
a tak apropos, gdzie jest Twoj mezczyzna? Ja jestem przeciez w holandii to znam miasta mniej wiecej. Zabawne ze akurat Holandia. Pisalas ze wyjezdza od dwoch lat. Nie myslalas zeby sie przeniesc tutaj, tj. do holandii? To dosc przyjazny kraj dla rodzin.
7,565 2014-11-11 09:02:30
ale super. nam tez 6 tygodni do Swiat. Dwa tygodnie w Holandii i wraca do Hiszpanii na 10 tygodni jeszcze. Ja tez malo jem a jak jem to zdrowo teraz bo skonczyly sie wspolne pizze i podjadania przy filmie. Bylam dzis na silowni i widzialam sie ze znajomym. W srode inni znajomi chca mnie wyciagnac na jakies tam wyjscia. Jutro mam kawe z kolezanka. Takze dziele ten czas na relax i spokoj i znajomych. No i oczywiscie prace. wyjdz do ludzi, to zawsze pomaga. Ja tez caly czas mysle o moim ukochanym ale wiem ze zwariuje jak tak bede tylko siedziec i czekac. Zrob cos dla siebie. Jakies spa domowe. Przeciez chcesz pieknie wygladac jak wroci a on tez wyczuje ze zajmujesz sie soba a nie tylko nim. mysle ze wiekszosc facetow to lubi.
Masz jakis fajnych znajomych ktorym mozesz sie czasem pozalic?a tak apropos, gdzie jest Twoj mezczyzna? Ja jestem przeciez w holandii to znam miasta mniej wiecej. Zabawne ze akurat Holandia. Pisalas ze wyjezdza od dwoch lat. Nie myslalas zeby sie przeniesc tutaj, tj. do holandii? To dosc przyjazny kraj dla rodzin.
A ty w Holandi mieskasz... Wies ja obecnie jestem zmusona siediec w domku
zgada sie zkada kobieta chce wygladac ladnie dla swoje mezcyny.. Od kiedy sie przeprowadzilam do pzyszlych tescow mam jedna przyjaciolke ktora mnie caly czas pociesza podnosi na duchu i wogole reszta znajomych mozna powiedziec odwrocila sie odemnie od kiedy urodzilam corke... Moj jest w Putte a ty w jakim miescie mieszkasz ? Wiem ze Holandia jest przyjazna zdarylam sie przekonac bylam 2 miesiace na wakacjach w Holandi i strasznie mi sie tam spodobalo... Jak by to bylo takie proste dla nas to juz bym tam byla dawno
7,566 2014-11-11 11:53:23
Zrób sobie wolne i jedź do niego, na pewno się ucieszy na Twój widok, będziecie mogli się bardzo przytulić ![]()
7,567 2014-11-11 12:28:15
Zrób sobie wolne i jedź do niego, na pewno się ucieszy na Twój widok, będziecie mogli się bardzo przytulić
Napewno by sie ucieszyl ale jak narazie jest to nie mozliwe niestety ![]()
7,568 2014-11-11 12:32:49
annulka91, mieszkam w Hadze. Dość fajne miasto. Trzeba się przyzwyczaić i mimo że nie jest to miasto olbrzymie to jest co robić tutaj. Akurat mam znajomych tylko Holendrów, przez pracę i przez chęć poznania tego miejsca naprawdę. Holendrzy są bardzo mili. Dobrze ze masz przyjaciółkę, lepsza jedna i zaufania, niż tłum ludzi, z którymi nie można się naprawdę otworzyć. Rozumiem że nie możesz się przeprowadzić, czasem po prostu się nie da, no ale może jakbyście zaczęli to planować to za jakiś czas pojawilaby się taka możliwość. Dla córeczki też mogła by to być szansa na dobre życie. Z angielskim wystarczy już coś zrobić a nawet holenderski jest calkiem ok. Ja postanowiłam wyjechac z dnia na dzień i jestem tu już 5 lat. A Twój ukochany chce dalej tak jeździć w nieskończoność czy jest jakaś data kiedy się to ma skończyć?
7,569 2014-11-11 12:43:26
annulka91, mieszkam w Hadze. Dość fajne miasto. Trzeba się przyzwyczaić i mimo że nie jest to miasto olbrzymie to jest co robić tutaj. Akurat mam znajomych tylko Holendrów, przez pracę i przez chęć poznania tego miejsca naprawdę. Holendrzy są bardzo mili. Dobrze ze masz przyjaciółkę, lepsza jedna i zaufania, niż tłum ludzi, z którymi nie można się naprawdę otworzyć. Rozumiem że nie możesz się przeprowadzić, czasem po prostu się nie da, no ale może jakbyście zaczęli to planować to za jakiś czas pojawilaby się taka możliwość. Dla córeczki też mogła by to być szansa na dobre życie. Z angielskim wystarczy już coś zrobić a nawet holenderski jest calkiem ok. Ja postanowiłam wyjechac z dnia na dzień i jestem tu już 5 lat. A Twój ukochany chce dalej tak jeździć w nieskończoność czy jest jakaś data kiedy się to ma skończyć?
Bylam w Hadze i bardzo mi sie tam podobalo to jest bardziej skaplikowane ale nie chce tu o tym pisac.. Jak narazie ciezko stwierdzic z tymi wyjazdami jego najpierw musimy sie troszke odbic od dna a pozniej bedziemy widziec jak to sie dalej potoczy stwierdzam po wakacja ze corka inaczej sie zachowywala tam niz tu ale tez tam miala tate przy sobie a tu go widuje tylko prze 2 tyg i to nie zawsze
7,570 2014-11-11 12:53:43
Pacholcie napisał/a:annulka91, mieszkam w Hadze. Dość fajne miasto. Trzeba się przyzwyczaić i mimo że nie jest to miasto olbrzymie to jest co robić tutaj. Akurat mam znajomych tylko Holendrów, przez pracę i przez chęć poznania tego miejsca naprawdę. Holendrzy są bardzo mili. Dobrze ze masz przyjaciółkę, lepsza jedna i zaufania, niż tłum ludzi, z którymi nie można się naprawdę otworzyć. Rozumiem że nie możesz się przeprowadzić, czasem po prostu się nie da, no ale może jakbyście zaczęli to planować to za jakiś czas pojawilaby się taka możliwość. Dla córeczki też mogła by to być szansa na dobre życie. Z angielskim wystarczy już coś zrobić a nawet holenderski jest calkiem ok. Ja postanowiłam wyjechac z dnia na dzień i jestem tu już 5 lat. A Twój ukochany chce dalej tak jeździć w nieskończoność czy jest jakaś data kiedy się to ma skończyć?
Bylam w Hadze i bardzo mi sie tam podobalo to jest bardziej skaplikowane ale nie chce tu o tym pisac.. Jak narazie ciezko stwierdzic z tymi wyjazdami jego najpierw musimy sie troszke odbic od dna a pozniej bedziemy widziec jak to sie dalej potoczy stwierdzam po wakacja ze corka inaczej sie zachowywala tam niz tu ale tez tam miala tate przy sobie a tu go widuje tylko prze 2 tyg i to nie zawsze
No rozumiem. Właśnie to też jest ważne, córeczka potrzebuje ojca ale i tak najważniejsze jest żeby wiedziała że ja kocha, to kluczowe, a odległość można jakoś zawsze wytłumaczyć. Tobie też pewnie niełatwo też na to patrzeć. No nic. Będzie dobrze, a co wyjazdu do Holandii, nie bój się marzeń i być może, jeśli naprawdę chcecie, udałoby się Wam to jakoś zorganizować. A w międzyczasie możemy się wspierać przez te 6 tygodni
On później zostaje już czy znowu wyjeżdża?
7,571 2014-11-11 12:58:33
Przyjedie na swieta posiedzi 2 tyg i jedzie dalej mi jest strasznie ciezko bo jak on jedzie corka daje mi odznaki ze taty nie ma ale musze jakos dawac rade nie mam wyjscia to super jak sie mozemy wspierac na wzajem ![]()
7,572 2014-11-11 13:40:14
Przyjedie na swieta posiedzi 2 tyg i jedzie dalej mi jest strasznie ciezko bo jak on jedzie corka daje mi odznaki ze taty nie ma ale musze jakos dawac rade nie mam wyjscia to super jak sie mozemy wspierac na wzajem
No to mamy tak samo. Mój też na dwa tygodnie i znowu wyjeżdża.
Na dodatek myślałam że będę mogła go odwiedzić w tym Madrycie ale okazało się że nie ma możliwości żebym została w jego pokoju. Także musiałabym wynająć hostel. A to dodatkowe pieniądze a chcemy oszczędzać żeby po jego powrocie było za co budować nasze życie. Taki weekend kosztował by mnie ok 400e także ciężko.
A później na Ile Twoj znowu wyjeżdża?
Bardzo fajnie ze możemy się wspierać, wiem. Pomaga.
7,573 2014-11-11 13:46:04
No to mamy tak samo. Mój też na dwa tygodnie i znowu wyjeżdża.
Na dodatek myślałam że będę mogła go odwiedzić w tym Madrycie ale okazało się że nie ma możliwości żebym została w jego pokoju. Także musiałabym wynająć HOSTEL. A to dodatkowe pieniądze a chcemy oszczędzać żeby po jego powrocie było za co budować nasze życie. Taki weekend kosztował by mnie ok 400e także ciężko.
A później na Ile Twoj znowu wyjeżdża?
Bardzo fajnie ze możemy się wspierać, wiem. Pomaga.
a no tak my tez oszedamy zeby sie cos uskladalo na konto 6 albo 8 tyg okarze sie wsystko jak wroci w grudniu a no pomaga jakos mi lepiej na duszy ze moge z kim pogadac o tym mam takie pytanie dosedl jakis e-mail do ciebie odemnie
7,574 2014-11-11 13:55:32
No to mamy tak samo. Mój też na dwa tygodnie i znowu wyjeżdża.
Na dodatek myślałam że będę mogła go odwiedzić w tym Madrycie ale okazało się że nie ma możliwości żebym została w jego pokoju. Także musiałabym wynająć HOSTEL. A to dodatkowe pieniądze a chcemy oszczędzać żeby po jego powrocie było za co budować nasze życie. Taki weekend kosztował by mnie ok 400e także ciężko.
A później na Ile Twoj znowu wyjeżdża?
Bardzo fajnie ze możemy się wspierać, wiem. Pomaga.a no tak my tez oszedamy zeby sie cos uskladalo na konto 6 albo 8 tyg okarze sie wsystko jak wroci w grudniu a no pomaga jakos mi lepiej na duszy ze moge z kim pogadac o tym mam takie pytanie dosedl jakis e-mail do ciebie odemnie
Oj nic nie dostałam. Pisałaś na la.tea@....?
7,575 2014-11-11 14:00:43
Oj nic nie dostałam. Pisałaś na la.tea@....?
Nie weslam na twoj profil i tam dalam wyslj e-mail
7,576 2014-11-11 14:07:48
Oj nic nie dostałam. Pisałaś na la.tea@....?
Nie weslam na twoj profil i tam dalam wyslj e-mail
Dobra, rozkminie to jakoś. Muszę znaleźć skrzynkę odbiorca jakas:D
7,577 2014-11-11 14:10:57
No bo inaczej nie wiedzialam jak do ciebie napisac
7,578 2014-11-11 14:15:15
anulka91 napisał/a:Oj nic nie dostałam. Pisałaś na la.tea@....?
Nie weslam na twoj profil i tam dalam wyslj e-mail
Dobra, rozkminie to jakoś. Muszę znaleźć skrzynkę odbiorca jakas:D
Wiesz co, nie mogę tego znaleźć. Mój e-mail to la.tea@hotmail.com może tak będzie łatwiej. Awatar też mi coś się nie chce ustawić... Ja i komputery...
7,579 2014-11-11 14:18:07
ok ja ci zaraz napisze wiadomosc na poczte dobrzei
7,580 2014-11-15 22:50:12
Witam nowe dziewczyny :-) przepraszam nie mialam czasu pisac, wrocilam w piatek tydzien temu na wstepnie sie dowieodzialam ze corka goraczkuje 39 stopni i tak latalam po lekarzach, angina do tego nie pila i nie jadla 5 dni juz mialam skierowanie do szpitala, wyszly nam 3 nowe zeby i to wszytko w tydzien wiec zajebiscie mialam:-) jestem wsciekla na tesciowa oczywiscie 4 dni u niej i dziecko pierwszy raz na antybiotyku ze tak powkem ,,a nie mowilam,,
Wracalac do meritu witam szczegolnie anulke bo ja tez samotna matka, moj pracoje w anglii w marcu sie do niego przenosze na stale, widujemy sie co 3 miesiace na tydzien taz wyjatkowo ja bylam u niego i on bedzie za dwa tygodnie w pl ale swieta osobno cos za cos
7,581 2014-11-18 12:18:43
Cześć dziewczyny!
Nie wiem czy pozwolicie dołączyć do Waszego grona z racji tego, że to ja przebywam na obczyźnie, a mój Mężczyzna został w Polsce, ale zaryzykuję
Jestem od dwóch miesięcy w Niemczech, studiuję tutaj. Przedwczoraj pożegnałam TŻ, odwiedził mnie na kilka dni...i nie mogę się pozbierać
Za miesiąc widzimy się znów i wiem, że zleci szybko i że niektóre z Was rozstają się na dłużej, ale ta jego wizyta strasznie mnie rozbiła i nie mogę się ogarnąć
Było przecudownie, kiedy miałam go obok siebie przez te kilka dni, czułam się taka spokojna i bezpieczna...I znów zostałam sama
Ciężko jest przebywać w obcym kraju bez nikogo bliskiego, czasem to naprawdę straszne uczucie. Pierwszy miesiąc się trzymałam, bo miałam masę załatwiania spraw i w ogóle, jakoś zleciało. A teraz niby chodzę na zajęcia, niby spotykam się z ludźmi, ale ta tęsknota jest nie do opisania. Dodam, że jesteśmy ze sobą pół roku, z czego większość na odległość
Kiedy ja jeszcze byłam w Polsce, on pracował jakieś 500 km od naszego miejsca zamieszkania i widywaliśmy się co dwa tygodnie na dwa dni. Kiedy skończył tę pracę, byliśmy przez tydzień na wspólnych wakacjach, a potem ja wyjechałam. I chyba powoli zaczynam mieć dosyć...Nie w kwestii związku, tylko rozłąki. Planowałam tu zostać do końca studiów (2 lata), a teraz się pukam w głowę, jak w ogóle mogłam o tym pomyśleć
Czekam tylko do świąt, a potem do marca, kiedy wrócę na stałe. To wszystko jest bez sensu, wcale nie jestem szczęśliwa i szczerze mówiąc wolałabym studiować sobie na swoim marnym uniwersytecie i być blisko Niego. Wiem, że może to fajna opcja, szczególnie że studiuję germanistykę i że dużo mi może dać, ale jakim kosztem...związki na odległość są do bani! Chyba jedynym plusem jest to, że szkoda nam czasu na kłótnie
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo siły!!!
7,582 2014-11-20 18:07:04
Czesc dziewczyny przepraszam ze dopiero teraz sie odzywam ale dopiero dzis odzyskalam laptopa z naprawy..Witam Joasia_ana i Eponine
7,583 2014-11-21 13:15:09
Eponina witaj. Ten watek jest dla dziewczyn w rozlace nie wazne kto wyjechal:-) wiem co czujesz ja jakos przedtem sie trzymalam a teraz zostaly mi 3 miesiace gore do przeprowadzki do angii do tego za tydzien maz mnie odwiedzi na tydzien a ja sie rozwalilam. Czasem wlasnie te spotkania nas tak rozwalaja, ja pierwszy miesiac zawsze sie zbieram do kupu, drogi przelatuje jakos, a trzeci odliczam do spodkania:-) podziwiam cie bo taki wyjazd daje ci duzo mozliwosci napewno wiesz co robisz? Zebys nie zalowala powrotu do pl
7,584 2014-12-04 15:15:06
Cześć Eponite!!
Ja byłam już w związku na odległość przez to, że chłopak wyjechał i przez to, że ja wyjechałam
W lutym czeka nas kolejna rozłąka, bo ja znowu wyjeżdżam, ale tylko na miesiąc z haczykiem ![]()
7,585 2014-12-10 10:09:48
Związek na odległość to na prawdę ciężka sprawa, przechodziłam coś takiego przez rok, po roku bycia ze sobą dzień w dzień. NIGDY WIĘCEJ!
7,586 2014-12-16 22:42:57
Hej co tam u was? Cisza tu straszliwa. U mnie sie lekko pozmienialo przeprowadzam sie juz w lutym, wynajmiemy mieszkanie jedno mamy juz upatrzone i potem kupimy domu. Zaden mi sie nie podoba a po drogie przewalutowienie kasy, zalatiwnie kredytu zajmie kupe czasu. Mam problem z przewiezieniem rzeczyna anglie szukam jakiejs taniej firmy moze ktos cos poleci? Juz sie doczekac nie moge w koncu bede z mezem
7,587 2014-12-18 18:45:16
Joasia super!
Ja kupiłam na luty bilet, na 6 tygodni wyjeżdżam, znowu związek na odległość, ale 6 tygodni zleci niesamowicie ![]()
7,588 2014-12-18 23:20:18
Nemezis znowu wyjezdzasz a ciebie co tak nosi:-) znowu stany? Moj maz w styczniu nieoczekiwianie przyleci na 3 dni:-) musimy wyrobic maluchowi paszport o czym zapomnialam a bez niego to niemozliwe:-)
7,589 2014-12-19 15:46:17
Ooo to sytuacja was "zmusiła" do spędzenia przynajmniej tych trzech dni razem
Super!
Ja się z chłopakiem widzę codziennie, pomijając moje wyjazdy weekendowe na studia. Znowu ciężko się będzie rozstać. A jadę do Stanów, zgadza się
Coś mnie tam ciągnie za bardzo, nie mogłam się oprzeć ![]()
7,590 2014-12-19 18:46:39
Hej właśnie otrzymałam kupon -30%
Dobra sprawa na święta
goo.gl/QPVKgr - kuponik
7,591 2014-12-28 20:01:41
Ludzie, którzy mają siebie na co dzień nie wiedzą jak wielkie szczęście mają, móc się codziennie przytulić do ukochanej osoby... ![]()
7,592 2014-12-28 22:53:44
Mój mąż też jeździ do Niemiec i to już 7 lat tyle co sie znamy od 3 lat mamy syna i radze sobie jakoś nie raz są nerwy ale niestety w Polsce nie ma takich zarobków. Poprostu trzeba być dobrej myśli i mieć cierpliwość
7,593 2014-12-29 16:07:41
A jadę do Stanów, zgadza się
Coś mnie tam ciągnie za bardzo, nie mogłam się oprzeć
Gdzie? Gdzie? Gdzie?
![]()
7,594 2015-01-07 12:33:39
Witam dziewczyny. Powiedziałam chłopakowi dwa dni temu, że chce wyjechać do Holandii na 3 miesiące(siostra tam pracuje prawie rok i może mnie do siebie ściągnąć). Był to dla mnie świetny pomysł tym bardziej że chłopak od dwóch miesięcy nie potrafi znaleźć pracy w Polsce i byłam pewna że pojedziemy razem, niestety on nie chce jechać, ponieważ jak twierdzi nie będzie pracował dla Holandii, i straci rente (bo chodzi co dwa tyg week do szkoły) niestety woli zostać w Polsce, miże nie tyle woli co musi :< Jesteśmy razem 8 mies, znaczy się ogólnie zaczeliśmy ponad 2 lata temu tylko były przerwy. Natomiast teraz wiem, że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie takiej rozłąki. Obydwoje nie potrafimy wytrzymać gdy nie widzimy się jeden dzień a co dopiero tyle czasu. wiem, że mnie kocha i nie zdradzi tylko zawsze gdzieś w podświadomości jest ta nutka nie pewności. Gdy się dowiedział, że chce wyjechać zrobił mi słoik z karteczkami a na nich napisał mnóstwo powodów dlaczego mnie kocha. I przez to tym bardziej nie wiem co mam zrobić. Bardzo chce wyjechać zarobić bo w październiku chce zacząć studia(już studiuje ale chce zmienić miasto), wyprowadzić się od rodziców, stworzyć coś poważniejszego. Tylko boję się że nasz związek nie wytrzyma próby czasu tzn że on coś tutaj zrobi ;( Mam wyjechać pod koniec stycznia a już strasznie tęsknie i się rozklejam, wiem że nie będę miała tam łatwo bo za bardzo jestem przywiązana do chłopaka za bardzo go kocham. Tylko też ostatnio między nami nie było dobrze i mam taką małą nadzieję że zatęsknimy za sobą.
7,595 2015-01-07 22:55:00 Ostatnio edytowany przez Adellaa (2015-01-07 22:55:36)
Poradzę Ci, żebyś jechała. 3 miesiące to nie tak dużo. Wiadomo ile by nie było będziesz bardzo tęsknić, ale to tylko chwilowe. A przy okazji sprawdzicie czy wasze uczucia są silne, jeżeli tak - ten wyjazd niczego nie zmieni. Rozłąki są bardziej przerażające, jeżeli ktoś planuje tak spędzić całe życie (tak jak w przypadku mojego chłopaka). A Ty po 3 miesiącach będziesz już zawsze z nim.
Jak będziesz pracowała, czas szybciej zleci, gorzej gdybyś miała dużo wolnego czasu.
Powodzenia i odezwij się od czasu do czasu ![]()
7,596 2015-01-09 21:24:34
Dagmara ja ci poradze abys jechala zobacz ile tu nas zyje na odleglisc, ja po roku zycia na odleglosc ( tak mija w lutym juz rok sama jestem w szoku) wiem ze kocham meza bardziej, on to samo. Rozlaka albo cementuje albo rozwala ale co ma sie rozwalic i tak sie rozwali preczej czy pozniej. Jedz i zarabiaj.
Strasznie tu cicho czas orzywic wontek, wszyscy facei powracali czy co! :-)
Mojmaz w poniedzialek przylatuje na cale 3 dni:-) mam problem na poczatku lutego mielismy sie przeprowadzic a nie umie zalatwic mieszkania, tam jest jakis chory system. Agencja umawia z landlordem a ten pokazuje dom chetnym i z nich wybiera najlepszego kandydata. Zarobki ma dobre a mimo to cieszko nam wynajac mieszkanie, jak juz bedzie mieszkanie w w tydzien zalawiam firme przeprowadzkowa i bilety ale bez mieszkania ani rusz :(a co bedzie jak nie znajdzie?
7,597 2015-01-10 16:18:13
Czesc dziewczyny moj byl na swieta siedzial z nami 3 tyg w domku i dzis spowrotem wyjechal do pracy ja sie dalej nie moge po zbierac jak po kazdym jego wyjezdzie jest mi ciezko nie wiem co mam ze soba zrobic patrzac na corke widze mojego i odrazu lzy w oczach ![]()
7,598 2015-01-12 14:36:03
Nemezys napisał/a:A jadę do Stanów, zgadza się
Coś mnie tam ciągnie za bardzo, nie mogłam się oprzeć
Gdzie? Gdzie? Gdzie?
![]()
Nowy Jork ![]()
a ty gdzie jesteś? :>
7,599 2015-01-14 23:15:25
anna_son napisał/a:Nemezys napisał/a:A jadę do Stanów, zgadza się
Coś mnie tam ciągnie za bardzo, nie mogłam się oprzeć
Gdzie? Gdzie? Gdzie?
![]()
Nowy Jork
a ty gdzie jesteś? :>
Super!
Ja Miami - wiec jak bedziesz miala ochote powygrzewac sie na plazy to zapraszam ![]()
7,600 2015-01-21 09:50:03
Dziewczyny jakie wy swiatowe kurcze:-) nowy jork, miami:-) zazdroszcze:-)
Anulka wiec co czujesz a wy plajecie przeprowadzke do niego? Ja tez juz jestem w rozsypce i dlatego chce sie przeniesc:-) nadal nie mamy mieszkania wynajac cos w anglii to koszmar!
7,601 2015-01-21 10:58:23
Dziewczyny jakie wy swiatowe kurcze:-) nowy jork, miami:-) zazdroszcze:-)
Anulka wiec co czujesz a wy plajecie przeprowadzke do niego? Ja tez juz jestem w rozsypce i dlatego chce sie przeniesc:-) nadal nie mamy mieszkania wynajac cos w anglii to koszmar!
Czesc wiesz przeprowadzic sie nie przeprowadzimy bo to jest strasznie skaplikowane i dluga historia tego jest ... ciezko jest strasznie z kazdym wyjazdem jak i mi tak i mojemu ale musimy dawac rade narazie tak jak jest z tego co mi kolezanka opowiadal co siedzi w angli ze tez im bylo ciezko znalezdz jakie kolwiek mieszkanie ale znalezli
7,602 2015-01-21 20:55:25
Nemezys napisał/a:anna_son napisał/a:Gdzie? Gdzie? Gdzie?
![]()
Nowy Jork
a ty gdzie jesteś? :>Super!
Ja Miami - wiec jak bedziesz miala ochote powygrzewac sie na plazy to zapraszam
Anna_son i jak Ci się tam mieszka?
Przeczytałam część wątku i zauważyłam, że mamy podobną stytuację, tyle że ja jestem jeszcze w Polsce, a mój w Stanach, ale planuję się tam przenieść.
7,603 2015-01-22 14:30:54
Joasia_ana odezwij sie do mnie na maila
7,604 2015-01-29 21:43:42
Joasia super, że już za chwilę będziesz z mężem. No łatwiej byłoby Wam wynająć mieszkanie, gdybyście byli już razem na miejscu. My nadal osobno. Przylatuje końcem lutego na tydzień, a potem w maju na komunię córki. Nie wiem co to dalej będzie bo cosik ostatnio się złe rzeczy u nas dzieją.
7,605 2015-01-30 00:05:35
Asia jak u was rodzinne? Dostaliscie? U nas w koncu po roku dostaniemy:-) mam juz odpowiedz z child benefit ze maja wszystko z pl i w dwa miesiece wydadza decyzje, wisza mi ponad 1000 funtow.
U nas sie sp... nie mamy mieszkania nie chodzi ze mnie tam nie ma ale na jedno jest tylu chetnych, wyciagi z banku, teraz jakies referencje chca. Mial przyjechac 23 lutegi i 2 marca razem leciec do uk i sie zjebalo ja sie zalamalam psychicznie, maz w koncu ruszyl dupe i lata po wszystkich agencjach, znajomach tyranizuje landlorow i nic. Asia rodzina powinna byc razem! U mnie minol rok od wyjazdu wystarczy! Radze ci sie pakowac i przycisnc meza. To jest az smieszne mamy kase a nie umiemy wynajac. Czekamy di przyszlego tygodnia i podejmujemy dajsze decyje ja chce leciec 13 do niego nakopac mu do tylka ale no zobaczymy wstrztmuje sie do przyszlego czwatku i kupuje bilet. Byl 2 tygidnie temu na 3 dni wyrobic paszport malej ale mi juz to nie wystaczy. Ja chce mieszkanie!!!! To ject chore bic sie ktos dluzej czeka, kto wiecej zarabia i kto pierwszy dobiegnie do agwncji