Moj chłopak wyjechał smutek i pustka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Strony Poprzednia 1 114 115 116 117 118 119 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,476 do 7,540 z 7,785 ]

7,476

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jestesmy razem dwa lata chociaz mielismy przerwe miesieczna ale i tak nie moglismy bez siebie życ smile To również jest moj pierwszy chłopak a wiadomo pierwsza milosc jest szczególna .
Dla mnie najgorzej jak widze pary  na ulicy ,przykro mi sie robi ze jeszcze jakies 2 tyg temu ja i moj chłopak wygladalismy dokładnie tak samo smile

Zobacz podobne tematy :

7,477

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny powiedzcie mi po co Wy prowokujecie klotnie ? Uwierzcie, ze to nie wrozy nic dobrego. Sama to przerabialam pare razy az w koncu mnie oswiecilo, ze sama psuje wszystko. Moj facet potrafil sie nie odxywac tydzien bo wiadomo, ze jak sie jest na odleglosc to to zadna sztuka sie nie odzywac, ale przez takie cos ludzie wlasnie sie oddalaja od siebie i po jakims czasie zaczynaja miec dosc. Mysle, ze ostatnia rzecza o ktorej "marza" Wasi faceci to sluchanie Waszego biadolenia...

7,478

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Anette masz racje. W naszym przypadku to chlopak prowokuje do klotni (ja jestem na necie co chwile, bo mam w telefonie, on rowniez, ale caly dzien potrafi sie nie odzywac). Przez to czasami wole juz w ogole z nim nie gadac, niz sie klocic znowu...

7,479

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

A mój zaczyna mówić, że będzie wracał, bo jest mu beze mnie bardzo bardzo źle, a ja mam zbyt dobrą pracę ,żeby tu wszystko rzucić i pojechać do niego. Powiedział, że na święta musi już być ze mną. Mam nadzieję, że się nie rozmyśli... Czekam na niego z utęsknieniem.

7,480

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Wrednakkobieta jak to? Znaczy o tym dniu z kumplami to wiem ale znaczy sie nie bedzie u ciebie spal? Sory moj maz by w zyciu okazji do sexu nie odpuscil:-)  to jakies dziewne.
Odzi witam:-) 
Karolinek ja ci juz pisalam to dziwne ze nie ma pracy wiadomo odobze prosperujaca cieszko ale o jakakolwiek od reki.idzie do agencji i jutro zaczyna. W dwa miesiace nikt by nie dal rady sciagnac drugiej osoby. Samo wynajecie kosztuje i to niemalo, moj za pokoj musial 200 funtow kaucji ido tego oczywiscie co tydzien 80 funtow placi.
Nemezis kiedy w koncu wracasz?
Na mnie pary na ulicy wrazenia nie robia ale jak lece w niedziele i widze rodziny z dziecmi to mi gozej. Znaczy zal mi corki ze nie ma tych chwil z tata.

7,481

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Macie rację, że z tym wymuszaniem kłotni to nei jest dobry plan, ja to wiem, ale czasami jest to silniejsze.
Wczoraj rozmawialiśmy przez skype, super było. Za to dobija mnie jego mama. Mój facet jest sporo starszy ode mnie, mieszka z rodzicami cały czas bo pracę ma bardzo blisko. Nie miał dziewczyny przez bardzo długi czas. Uważam, że jego matka nie może się pogodzić, albo nei dociera do niej to, że chłopak jest dojrzałym facetem. Np dzwoni do mnie i pyta co tam u niego bo za wiele nie pisał, ze na moje wiadomości odpisuje a na jej nie raczy( mówiłam jej, że zadzowni do nich an skype, ale nie mial teraz czasu),  na podróż chciała mu zrobić kanapki a jak odmowil to sie oburzyla hehe i do tego przez telefon jak powiedziałam, że nie jadł to stiwerdziła, że to przez to, że jej nie posłuchał xD
Ogólnie jest sporo takich sytuacji, może i niezbyt ważnych, ale no rozwala mnei coś takiego kurcze. On się z domu nie chciał wyprowadzić bo mówi, że mu żal rodziców i że ma wyrzuty sumienia, ale to przeciez normalna kolej rzeczy. tak uważam

no nic, trochę zeszłam z tematu, trochę mnie to dobija bo nie wiem czy sobie wkręcam czy ona ma faktycznei problemy z jego odejściem z domu i dorosłością.

Co do mieszkania w Anglii to sama kiedyś chciałam jechać razem z kuzynką, na rok, znaleźc pracę itd. Ale to nei takie proste ;/ najlepiej miec znajomości, kaucja za meiszkanie jest spora a i tam jest tak dużo polaków i innych narodowości, że o pracę nie jest wcale tak łatwo.

7,482

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej Odi :* kurcze to faktycznie nieciekawa sytuacja z jego mamą, może być tak, że kobieta ma zwyczajnie syndrom opuszczonego gniazda.   Z tego co widzę, jesteśmy w podobnym wieku i w sumie w podobnej związkowej sytuacji, bo to też mój taki pierwszy prawdziwy, wyczekany związek smile z tym, że mój jest ode mnie o rok młodszy, ale ja nawet o tym nie pamiętam.

Asia, jak tam u lekarza? wszystko ok?

7,483

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No chyba ma ten syndrom, z tym, że to bardziej od niech wychodzi i to ona mu nadskakuje niż on jej. On po prostu ma wyrzuty sumienia chociaż ich nie powinien mieć, że ich opuszcza. A to przecież normalna kolej rzeczy.

euphoree Ty studiujesz teraz tak?

Co do jednego z Twoich wcześneijszych postów, w którym pisałaś o tym zasiewaniu wątpliwości przez Twojego chłopaka, to ja myślę, że on Cię kocha, ale zdaje sobie sprawę z tego, że może nie jesteście bardzo długo razem a on wyjechał na dośc długi czas i pewnie ma wyrzuty sumienia z tego powodu. Więc mówi rzeczy, które Tobie sprawiają ból bo się zaczynasz zastanawiać a on po prostu chce być fair i chce Ci dać możliwośc wyboru chociaż jako kobieta wiem, że wolałabyś usłyszeć od niego, że chce żebyś na niego czekała,że dacie sobie radę i onw to wierzy heh no ale faceci już tak mają.

Mój widzę, że podobnie myśli, kocha, ale z drugiej strony nie jesteśmy an tyle długo razem żeby postawił wszystko na jedną kartę i mówił takie rzeczy. Przykre no ale rozumiem to bo też czasami podchodzę z pewną rezerwą i gram bezpiecznie.

7,484

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

hej dziewczyny smile Moj kochany tez wyjechal dzisiaj, na pol roku do UK. Przykro mi wiadomo, ale wiem ze tak bedzie lepiej. On nie ma tutaj perspektyw, a tam juz pracowal i trenowal. Musi odnowic licencje i bedzie pracowal jako osobisty ochroniarz, ale narazie na budowie. Siedzial w Pl kilka miesiecy, bez pracy, nie bylo kasy zeby nawet zeby cos ciekawego porobic. Wiadomo wolalabym byc blisko niego, ale nie moge byc egoistyczna. On tutaj za wiele nie osiagnie, a tam ma siostre ktorej sie swietnie powodzi i wiem, ze na pewno mu pomoze we wszystkim. On siedzac tutaj juz normalnie dostwal depresji sad Chcialabym do niego tam jezdzic raz na miesiac lub 1,5 bo perspektywa dluzszego braku bliskosci mnie troche przeraza, ale cholera te podroze takie drogie... Poprzednim razem kiedy pojechal do siostry na 2 miesiace, zeby ja wesprzec w ciezkiej sytuacji wlasciwie nie bylo tak strasznie, rozmawialismy non stop na facebooku od rana do wieczora smile Tylko wtedy to byla inna sytuacja, bo sie rozstalismy po 4 miesiacach zwiazku i on po miesiacu napisal do mnie juz stamtad i wrocilismy do siebie. Jego rodzina bardzo go namawiala, zeby tam zostal ale tesknilismy za soba, jeszcze wtedy to byl bardzo krotki zwiazek i on zamiast tam isc do pracy to wrocil tutaj i przez 5 miesiecy nie robil kompletnie nic. Nie chcial pracy za 1500zl, a za wiecej ciezko bylo zeby cos znalazl. Kurcze ciesze sie bardzo z jednej strony, ze sie skonczy w koncu ten marazm, ktory zagoscil u nas. No ale z 2-giej strony wiadomo tesknota... Juz sie umowilismy, ze bedziemy codziennie gadac na skypie i zasypiac ze soba , z wlaczonym skypem na noc a rano bedzie mnie budzil jak bedzie wstawal do pracy smile Wiem, ze musze go bardzo wspierac, zeby wytrwal tam jak najdluzej, bo troche mi sie marzy, zeby tam w Londynie zamieszkac z nim kiedys smile Chcialabym tam studiowac podyplomowo za jakies 2-3 lata. Tak mi sie marzy smile  Mam w tym sem. egzamin zawodowy i bede w tym roku bronic magistra. Mama i moje slonce mi mowia, zebym nic nie planowala narazie, bo nie wiadomo jak bedzie. Ale mi to strasznie pomaga! Mam poczucie, ze to wszystko ma sens i latwiej mi z tym, ze nie bedzie go tyle czasu. Dziewczyny wspierajcie swoich chlopakow, nie marudzcie i nie plakusiajcie! Trzeba byc twardym a wyjazd za granice to nie koniec swiata smile

7,485

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Kulka witaj:-)  milo ze tak pozytywnie myslisz:-)  co do studiow w uk polski papier sie nie liczy, niesadze abys mogla robuc tam podyplomowke. Moja znajoma chciala mgr robic ale nieprzyjeli jej polskie papiery sie nie licza u nich bodajze liczy sie tykko uniwerek jagielonski i warszawski ale sprawdz to. Je jestem po studiach ale juz wiem ze jakbym chciala w zawodzie musze robic u nich odpoczatku studia popzedzone testem jezykowym. Moj maz inzynier to samo.
W ogole nie wiem po co studiowac jak sie chce wyjechac, mija sie to z celem:-)  w ogole studia to bezsens zmarnowalam czas i pieniadze no chyba ze sie chce bardzo w tym zawodzie pomimo niskiej placy. No chyba ze studiujesz medycyne to inna bajka, choc kuzynce w uk papierow nie przyjeli jest dentystka od poczatku robi studia tam.

7,486

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Odzi ! no tak, mówiłam o jego mamie, że to ona ma ten syndrom smile ale masz rację, taka jest przecież naturalna kolej rzeczy, a Twój chłopak ma wyrzuty sumienia pewnie właśnie przez to co robi jego mama, ale przyzwyczai się, jak zobaczy, że to nie ma na nic wpływu i że syn wylatuje z gniazda. Głowa do góry smile
Tak, ja studiuję, właśnie zaczynam ostatni rok. A Ty? studiujesz?
To Twój wraca praktycznie za miesiąc, trochę ponad miesiąc. Nie masz pojęcia jak ja bym chciała, żeby mój pojechał na tyle, a nie jak w perspektywie mam 10 miesięcy sad
On jeszcze nie wyjechał, lot ma w najbliższy poniedziałek, jutro będziemy się widzieli na 2 dni, tak ostatni raz przed wyjazdem... ale boje się tego.Boję się mojej reakcji...jego. Wolałabym szczerze mówiąc, żeby ten dzień nie nadszedł...tak to zawsze skakałam z radości jak jechałam się z nim spotkać, a teraz ...boję się jutra i tych 2 dni...z jednej strony mam tak, że gdybym mogła to bym się go uczepiła i krzyczała "proszę nie jedź" a z drugiej chcę żeby już tam był i żebym zaczęła sobie z tym radzić i żeby po prostu czas już zaczął płynąć do kolejnego spotkania...
Mam nadzieję, że masz racje, że jak on tam pojedzie, to uświadomi sobie co czuje i że poczuje że mu mnie brakuje. Jest w sumie tak jak mówisz, że on mi mówi, że chce być wobec mnie fair. Powiedział, że 10 mies to sporo i jasne, że będziemy się widywać, ale nie wiadomo co czas przyniesie, powiedział, że będzie dobrze a jeśli nie to będziemy rozmawiać i robić tak, żeby znów było dobrze smile więc to mi trochę pomaga. Tak czy inaczej niedługo zaczyna się rok akademicki więc mam zamiar mocno sobie zająć czas.
a Ty ile jesteś ze swoim? co masz na myśli mówiąc , że grasz bezpiecznie? tak z ciekawości smile

Hej Kulka22:)widzę pozytywne nastawienie smile ja też bym bardzo chciała swojego widywać tak co 1.5 miesiąca góra 2 bo powyżej dwóch już mnie to przeraża trochę sad ale też staram się myśleć pozytywnie więc mam nadzieję, że będzie po mojej myśli ! musi ! smile i mam nadzieję, ze Tobie też się to uda ! trzymam kciuki ! a magistra z czego robisz? Fajnie napisałaś ostatnie dwa zdania smile

7,487

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Gram bezpiecznie jeśli chodzi o cały związek. A przynajmniej staram się. Teraz już jest z tym gorzej. Wcześniej wmawiałam sobie, że jeśli gdzieś wyjedzie to super, ekstra będę mieć więcej czasu dla siebie i myślałam, że jestem ponad tym. Grałam bezpiecznie bo nie dawałam całej siebie, zawsze mogłam uciec, ale z każdym dniem i tygodniem coraz bardziej się zaangażowaliśmy i teraz żadne z nas nei wyjdzie z tego bez szwanku. No po prostu się zakochałam tongue

Ja idę właśnie na trzeci rok.

Ja nie wiem jakbym wytrzymała 10 miesięcy, nie wiem czy byłabym w stanie. Teraz jest mi ciężko a co dopiero wtedy...

Masz rację, ostatnie 2 dni są najgorsze. Też się bałam pożegnania i tego ostatniego dnia. To było straszne. Wieczorem oboje się popłakaliśmy, mówił, że musi sobie ulżyć bo przy kolegach to wstyd xD No i ja sobie obiecałam, żę też zachowam zimną krew...taaa. Odwoziłyśmy go z jego mamą, więc tym bardziej nie chciałam beczeć, ale to było straszne. Pamiętam to jak przez mgłę, wręcz wyrwałam mu się z ramion i wsiadłam szybko do samochodu a tam to już puściły nerwy całkowicie. Nawet jego mama się popłakała. Nie chcę ściemniać, że pożegnanie przyjdzie łatwo  bo tak nie będzie.

Ja ogólnie dziś mam mały kryzys. Przez parę ost dni było ok bo byłam zajęta studiami itd. Wczoraj miał pierwszy dzień wolny i przed nim trochę pił z kolegami, wcześniej gadaliśmy na skype. Myślę spoko, niech sie rozerwie skoro potem ma dzień wolny. Myślałam,że coś więcej pogadamy bo tak mi obiecał..no i przyszedł wolny dzień, trochę popisaliśmy na facebooku a potem przyszli jego koledzy i się opił. Zaczął pisac, że juz nie może wytrzymać, że ciągle o mnie myśli(wyznania po pijaku big_smile) i że jest pijany, że nie ma co robić to idzie spać...Ale mi się wtedy przykro zrobiło ;( przecież mieliśmy gadać. Pomyślałam, że pewnie nie chce mu się i zabolało mnie to, że napisał, że nei ma co robić to idzie spać. Myślałam, że może pośpi pare h i napisze coś, że wszystko ok czy cokolwiek, a on nic. Nawet nei odczytał wiadomości sad Mam nadzieję, że dzisiaj miał ostrego kaca! big_smile

7,488

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia_ana nie bedzie żadnego sexu zarowno jak przyjedzie jak i wyjedziemy. Postanowil iść do kolegów jego sprawa. Rzekomo pozniej nie bedzie już na to czasu no ale trudno. Nie bede sie prosila, ale zobaczymy kto bedzie tego żalować bardziej;-) Ale uhh zostało  juz tylko 16 dni i wszystko mam nadzieje wroci do normy. Zaczynam się powoli pakować no i 14 witam Londyn wiec po 4,5 msc mowie wam ze idzie wytrzymac o ile facet szanuje nasze potrzeby i odzywa sie. Powodzenia wam życze i niech czas szybko leci.

7,489

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No u mnie to juz 8 miesiac leci wiec wieze ze 4,5idzie wytszymac:-)  ja z moim sie kluce prawie codzinnie, jak nie zmadzeje to mu nakopie jak tam pojade:-)  u mnie lekko ponad miesiac do spotkania, znaczy lotu do anglii ktorego sie boje, ale bardziej boje sie operacji ktora nieublaganie sie zbliza. Leki kupionem podkolanowki tez no i odliczam dni, chce miec to juz za soba:-)
Moj to nie pije wcale wiec chociasz ten problem mam z glowy. Czasem, go prosze misiu napijmy se winka bedzie romantycznie i slysze misiek napij sie jak masz ochote wiesz ze nie lubie i tyle z romantyzmu. U nas zawsze problem z kierowca z glowy:-)
Zmieniajac temat, potrzebuje kozaki krotkie na jesien, na miescie nic nie ma, allegro tez ktos zna jakas fajna stronke z obuwiem?

7,490

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Asia zobacz na wish.com smile Tylko trzeba tam sie zarejestrowac ale fajbe rzeczy mozna znalezc smile

7,491 Ostatnio edytowany przez kulka22 (2014-09-25 00:16:32)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia_ana studia musze dokonczyc, studiuje psychologie kliniczna i zostal mi ostatni rok. Czytalam juz na internecie rozne rzeczy na temat studiow w UK. Jedni mowia, ze nie da rady, inni zupelnie co innego. Jak przyjdzie na to odpowiedni czas, to dowiem sie wszystkiego. Narazie za wczesnie, trzeba sie skupic na innych rzeczach.

euphoree rozmawialam dzisiaj z mama i zasponsoruje mi wyjazd za 1,5 miesiaca jezeli bede chciala, wiec jest super smile Twoj chlopak dokad pojechal ? I na ile ?

Wlasnie napisal do mnie Misiek ze dojechal szczesliwie. Jak narazie to nic nie placze, nie doluje sie, a wrecz inaczej - czuje sie wysmienicie smile moze dlatego, ze nie widzialam go narazie tylko 2 dni. Moze jak zatesknie to przyjdzie jakis smutniejszy moment. Pomyslalam sobie ze ten czas bez niego wykorzystam na zmiany w swoim zyciu. Dzisiaj wzielam pierwsze tabletki desmoksanu big_smile! Do tego zawzielam sie na bieganie, zaraz ide robic brzuszki, takze za to 1,5 miesiaca to sie Misiek zdziwi i ucieszy (on nie pali i zawsze go wkurzalo, ze ja nawet przed snem musze w lozku zajarac). Dzisiaj caly dzien spedzilam z kolezankami i bylo super smile))) Jutro juz sie umowilam na biegi i moze odwiedze kolezanke w szpitalu. Chociaz pewnie moj Misiek bedzie sie nudzil, bo jeszcze jutro nie bedzie szedl do pracy i bedzie chcial zebym siedziala i z nim gadala caly czas tongue Tak bylo jak byl poprzednim razem. Az moi znajomi w pewnym momencie mi zaczeli zabierac telefon bo sie nie moglismy nawet na chwile oderwac od siebie. I caly czas namietne pierdzielenie o gllupotach haha kocham go bardzo smile On na mnie mowi, ze jestem wilczyca i ciagle mnie niesie gdzies, zamiast siedziec w domu spokojnie :PP Jak chodzilam biegac w wakacje to demonstracyjnie mi zawsze otwieral drzwi i mowil, ze mnie wypuszcza zebym sie wybiegala xDD
Trzeba sie teraz zajac soba i nie robic tragedii. Bo wzjazd chlopaka za granice to nie jest zadna tragedia. Oni zyja, maja sie dobrze, kontaktuja sie z wami, kochaja i mysla o wspolnej, lepszej przyszlosci dla WAS.

odzi a ty nie bierz tak do siebie tego co napisal. Mozesz mu jutro na spokojnie napisac jak sie odezwie, ze ci sie troche smutno zrobilo. I napisz dlaczego, tylko bez wyrzutow. Nic wielkiego sie nie stalo tak na prawde, a ty jestes bardzo zajeta kobieta i jak on robi sobie cos innego to ty masz juz 1000 innych zajec na zastepstwo wink Nie osaczaj go tak, powiedzial ci ze ciagle o tobie mysli (bez znaczenia czy popijaku czy nie, mysle ze szczerze) a ty zamiast sie cieszyc to sie wkurzasz, ze poszedl spac. Nie ma co swirowac wink 3majcie sie !

7,492

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Odzi!  Wiem o czym mówisz, jak jak poznałam swojego to od razu sprawa była jasna ze on za pol roku wyjezdza bo złożył podanie na tą wymianę studencka zanim mnie poznał wiec najpeorw spotykałam sie z nim bo było fajnie i tez starałam sie jak to napisałaś 'grać bezpiecznie' i jakis czas wychodziło, starałam sie tak bardzo nie angażować ale widac jak to za każdym razem wychodzi ... Zakochalam sie smile a co studiujesz ?

Asia ! Sprawdz sobie ma deezee !

Kulka22 ! Az mi sie twarz uśmiechnęła smile ja tez jestem na ostatnim roku psychologii smile ale ja wybrałam specjalność seksuologie i to mam zamiar wybrać na podyplomowe, bo tak to u nas jest ze jak chcesz cos potem robić to podplomowe do mus !
A Ty gdzie studiujesz ? smile to fajnie ze mama Ci pomoże z pieniędzmi na bilety ! 1,5 wytrzymasz ! Ja tez planuje tyle wytrzymać i jakos w listopadzie do niego polecieć a potem on wróci na święta wiec jakos zleci do nowego roku, a potem tez jakos zleci bo musi smile
Moj jeszcxe nie wyjechał, ma lot w poniedziałek rano, własnie jade sie z nim zobaczyć na 2 dni i porzeganac sie ... Wiadomo ze jest mi mega cieżko i smutno ale staram sie to sobie racjonalizowc tongue wiesz o co chodzi wink mowie sobie ze przeciez to nie pożegnanie tylko po prostu widzimy sie ostatni raz przed wyjazdem ale przeciez nie w ogóle ! Jedzie do Włoch na 10 miesięcy hmm ale Włochy nie koniec swiata ! Z tego wsyStkoego lepiej Włochy i lot 2 godzinny niz USA i kilka tysięcy za bilet lotniczy -.-
Fajne masz podejście :)masz racje ! Oni przeciez nie umierają. A całe szczęście ze żyjemy w XXI wieku gdzie nie trzeba byc blisko zeby kogos zobaczyć i usłyszeć ... Dzięki Bogu za skype ! big_smile widze ze plany mamy podobne ! Ja tez od 1 października wracam regularnie do ćwiczeń 4 razy w tygodniu wiec jak za ponad miesiąc do niego polecę to sie zdziwi smile tez mam zamiar wykorzystać ten czas na siebie, a co ! On sobie jedzie to ja sie nie umiem zając sobą? Tez mam zamiar skupić sie na ćwiczeniach, znajomych, ostatnim roku studiów i pracy ktora mam nadzieje niedługo znajdę.

7,493 Ostatnio edytowany przez odzi (2014-09-25 11:12:01)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Też stwierdziam, że się wezmę za siebie. Zaczęłam mniej jeśc i lepiej, więcej się ruszać. Trochę czasu jest do listopada więc myślę, że efekty będzie widać. Jeśli uda mi się wytrwać w swych postanowieniach smile
Rozmawialismy 2h wczoraj, przeprosił mnie i ja jego, że taka zołza ze mnie hehei teraz jest spoko. Dzisaj ma wolne więc pozwiedza miasto.

Ja też mam takie dni, że nie raz czuję się wyśmienicie, mam motywacje do działania a nie raz niestety jest odwrotnie, ale trzeba z tym walczyć i nie poddawać się. Już powinnam być przyzwyczajona do tych jego wyjazdów bo to neipeirwszy, ale teraz jest inaczej. bardzo go potrzebuję, mam stresujący okres itd. No ale musze sobie radzić sama, przecież wcześniej jak byłam tyle lat sama nie miałam nikogo takiego.

Kulka22 ja to znowu jestem alien totalny. Może dlatego, że nie mam przyjaciela lub przyjaciółki. Tylko znajomych, z którymi widuję się raz do czasu. Hehe rozwaliło mnie to z tym jak Twój chłopak otwiera Ci drzwi żebyś się wylatała smile



edit. Ja studiuję finanse, obecnie specjalność rynki finansowe.

euphoree to powodzenia w pożegnaniu chłopaka, trzeba być twardym a nie miętkim, damy radę smile
właśnie zaraz jadę na rowerek, trzeba sobie kondycje wyrobić

7,494

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Przeglądałam forum i tak wpadłam na ten wątek ostatnio idealnie pasujący do mojej sytuacji.

Jestem z moim P. już 6 lat. Do tej pory dobrze się między nami układało.
Od 4 lat narzeczony pracuje w firmie, w której częste są wyjazdy w delegacje. Początkowo było ok, dużo pracował "na miejscu", jeśli jeździł w delegacje to głównie takie tygodniowe, bardzo rzadko zostawał na dwa tygodnie, dwa razy był za granicą na 2 miesiące. W sumie przyzwyczaiłam się już do tych jego wyjazdów starając wypełniać sobie jakoś ten czas bez niego. 

Jednak ostatnio coś zaczęło się psuć. Mianowicie od czerwca wysłano go w delegację jakieś 400 km od domu, zjeżdża co drugi tydzień. Przez wakacje w sumie był 8 dni w domu. To jeszcze jakoś bym przeżyła ale zmieniło się jego zachowanie. Kiedyś gdy jechał w delegację dużo pisał, rozmawialiśmy na skeypie, gdy wracał widziałam, że się cieszył, że mnie widzi, starał się jak najwięcej czasu spędzać ze mną, mogliśmy godzinami siedzieć i rozmawiać o wszystkim tym co wydarzyło u nas w danym tygodniu.
Teraz wszystko jest wręcz odwrotnie, w ciągu dnia wymienimy raptem parę smsów w sumie o niczym, często mam wrażenie, że pisze tylko dlatego żebym mu później nie marudziła, rozmowy na skeypie się skończyły ponieważ stwierdził, że żaden z chłopaków którzy tam są nie rozmawia ze swoją drugą połówką w ten sposób to on tez nie będzie bo raz nie ma gdzie a dwa będą się później z niego nabijać. Gdy się spotkamy nie mamy o czym ze sobą rozmawiać, albo rozmowa polega na tym, że ja nawijam o tym co się u mnie przez ten tydzień działo itp. a on tylko przytakuje.

Ostatnio siłą wysłali go na tydzień urlopu bo miał zaległy więc pojechaliśmy w góry i dziewczyny uwierzcie tam to dopiero się zdołowałam.
Czułam się jak byśmy byli starym dobrym małżeństwem i to jeszcze takim znudzonym sobą.
Na szlaku szedł 10 m przede mną niby dlatego, że ja za wolno idę a on tak nie umie. Robiło mi się mega przykro patrząc na pary które idą sobie razem, rozmawiają, śmieją się a ja najwyżej mogłam pogadać sama do siebie. Wracaliśmy na kwaterę to wiadomo wykąpał się, zjadł i zasiadał przed telewizorem/laptopem i nawet słowem się nie odzywał. Jeśli ja już zaczęłam rozmowę to coś tam odpowiedział a jeśli nie to nie siedzieliśmy w ciszy. Raz stwierdziłam, że dosyć pierwsza nie będę zaczynać zobaczymy kiedy coś zrozumie i uwierzcie mi, że ponad godzinę tak siedzieliśmy w ciszy... Ze mną nie ma o czym rozmawiać ale gdy zadzwonił do niego kolega z delegacji rozmawiali dobre pół godz i to zdarzyło się kilka razy w ciągu jego urlopu.
Spać chodził o 22 tak więc nie było mowy żeby wyjść gdzieś wieczorem czy choćby nawet kupić wino i wypić przy jakimś filmie sad
Ostatniego dnia gdy znów na szlaku zostawił mnie daleko w tyle w końcu nie wytrzymałam i wygarnełam mu wszystko co leżało mi na sercu.
Powiedziałam mu że bardzo dziękuję za taki urlop podczas, którego czuję się tak jak bym równie dobrze była tam sama. W ogóle nie mógł zrozumieć o co mi chodzi przecież jest fajnie.

Może miała, któraś z was była w takiej sytuacji i może mi poradzić co zrobić, jak do niego dotrzeć żeby coś zrozumiał.
Planujemy ślub a ja coraz częściej zastanawiam się czy to ma sens bo jak tak to ma wyglądać to nie wiem czy dam radę. Aha zmiana pracy nie wchodzi w grę bo w naszej okolicy nie ma innej firmy tego typu, a praca w innym mieście również wiązała by się z tym, że ciągle by go nie było.

7,495 Ostatnio edytowany przez odzi (2014-09-26 17:19:50)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja może nie mam takich doświadczeń jak Ty Aga_22_, ale i tak coś dodam od siebie.

Nasz staż to dopiero 1,2 roku, ale chłopak jest dużo dużo starszy ode mnie i nasi wspólni znajomi to głównie pary ze stażem większym niż 7 lat, sporo w tym małżeństw i z dziećmi, ale głównie bez. Ostatnio nasza koleżanka wyszła za mąż, była z chłopakiem chyba z 8 lat. Widać, że się kochają, bez dwóch zdań, ale ona na panieńskim przyznała, że nei raz siedzą na mieszkaniu i przez cały dzień potrafią zamienić ze sobą parę zdań i to dotyczących życia codziennego. Dawniej potrafili rozmawiać godzinami o różnych rzeczach, byli sobą po prostu zainteresowani, zaintrygowani, ciekawi co druga osoba myśli o różnych rzeczach.

Druga para jest już małżeństwem z rocznym stażem i dziewczyna patrzy z zazdrością na parę, k której wyżej wspomniałam, oni ogólnei nie kłocili się nigdy publicznei itd i ona im zazdrości, myśli, że pewnie nie widzą świata poza sobą, narzekała, że jej mąż nie traktuje jej jak tamten mąż kolezankę. Dopiero potem jej powiedziałam, że wcale tak różowo nie jest. Jej mąż znów jest pragmatykiem, żadne romantyczne porywy mu w głowie wink po prostu akceptuje to, że w pewnym okresie związku kończy się romantyzm i zabieganie o drugą osobę. i co tu zrobić?

Wydaje mi się, że Ty nie akceptujesz tego, co akceptuje większość ludzi(też bym nie akceptowała), czyli to, że po pewnym czasie myślimy, że znamy drugą osobę bardzo dobrze, już tyle nie rozmawiamy, nie dbamy tak jak wcześniej o tą osobę chociaż przecież się kochamy.
Problem w tym, że Ty widzisz problem a Twój chłopak/narzeczony niekoniecznie. On po prostu uważa taki stan rzeczy za normę i wcale mu to nie przeszkadza. Jesli nie zacznei zauważać problemu to nigdy nie zrozumie o co CI chodzi, o co się złościsz i na czym Ci zależy. Z drugiej strony będzie bardzo trudno sprawić, że on to w ogóle zauważy. Może nawet rozmowa nie pomóc. Każdy jest po prostu inny i ciężko z tym walczyć ;(

Ja nie raz miałam z czymś problem i mówiłam o tym chłopakowi, myślałam, że jak mu wszystko wyjaśnię i przedstawię prostymi słowami to nagle go olśni i powie- kurcze, masz rację, faktycznie tak nie powinno być. Ale niestety to tylko wyobrażenie itak w rzeczywistości to nei wygląda, często po prostu nie zauważa problemu i ja jestem bezradna. Dopiero jak zauważy problem można prowadzić dalszą rozmowę i wspólnymi siłami coś poradzić.

Ewentualnie możesz jeszcze zagrać na uczuciach  big_smile i jesli faktycznei nic do niego nie będzie docierało to po prostu powiedz, że to dla Ciebie ważne, że nie czujesz się szcześliwa i cierpisz i czyż Twoje uczucia nie są dla niego ważne? Że może da się coś na to poradzić. U mnie to działa. Bo jesli nawet nie rozumie o co mi chodzi to przecież kocha mnie i chce żebym dobrze czuła się w związku, tak jak i on. Wtedy zaczyna się abrdziej nad tym zastanawiać.

7,496

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Masz rację odzi nie akceptuję i co ważniejsze nie zamierzam zaakceptować, bo według mnie jeśli decydujemy się na ślub i wspólną przyszłość to cały czas powinniśmy starać się ciągle tak samo, a może i nawet bardziej aby właśnie po kilku/ kilkunastu latach nie znudzić się sobą.

Mój narzeczony chyba rzeczywiście przyzwyczaił się że już mnie zdobył i w sumie nie musi się już starać. Nie pamiętam kiedy ostatnio dostałam od niego jakiegoś kwiatka czy czekoladki, a kilka lat temu często się to zdarzało i to bez okazji. W odniesieniu do tych prezentów to nasuwa mi się jeszcze taka sytuacja, która zdarzyła się kilka dni przed moimi urodzinami. Narzeczony miał kłopot z zakupem prezentu na urodziny więc niby w żartach stwierdził, że po ślubie przynajmniej skończy się problem bo nie trzeba będzie już kupować sobie prezentów.

Musze coś z tym zrobić bo zwariuję. Ja pochodzę z rodziny, w której ojca nigdy nie było w domu gdyż całe życie pracuje w delegacji wraca tylko na weekendy. Jego też nawet jak wracał nigdy nie obchodziło co się w domu działo. Teraz gdy wraca większość czasu spędza przed telewizorem czy u swojego kolegi, z nami prawie wcale nie rozmawia jeśli już są to takie oficjalne rozmowy co w szkole itd. Z mamą również przez te lata oddalili się od siebie. Zarówno ja jak i moje rodzeństwo nie mamy z nim żadnego kontaktu, jakiejś więzi, gdy wraca do domu czuję się jakby to był obcy człowiek.
Wiem jedno nie chcę podobnych przeżyć w przyszłości zafundować swoim dzieciom i sobie dlatego koniecznie muszę poważnie porozmawiać z narzeczonym.

7,497

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aga_22_ Twój narzeczony nie widzi problemu bo wyłożyłaś się mu jak na tacy, i on to widzi. Tak to wygląda z tego co napisałaś. Rozmawiałaś z nim o tym, on nie widzi problemu bo trzeba było mu od razu powiedzieć jak Ci nie pasowało. Poza tym wyrzutami nic nie zdziałasz, tylko spokojną rozmową. A jak jest u Was w życiu intymnym ? Może on ma kogoś na boku ?

7,498

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Nie no nie mowcie ze takie milczenie jest normalne. Ja w prawdzie jestem od poltora roku mezatka ale bez przesady nie rozmawiac tyle czasu? Ewidentnie chlpak sie zmienil pewnie pod wplywem kumpli skoro nawet powiedzial ze by sie z niego smieli, ja nie czaje co jest smiesznego w okazywaniu wsparcia drugiej osobie?
Ja za to znam pare ktora byla 10 lat razem i miesiac przed slubem sie rozstali! Co to byl za szok! Sa taz szczesliwi z innymi osobami. Moze wy juz sie nie kochacie to tylko przyzwyczajecie, to latwo pomylic naprawde, mysle ze powinnas pomyslec o rozace na jakis czas tzn powiedz mu dokladnie co niegra ze powinniscie zerwac i np po miesiacu sie spotkac

7,499

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

To prawda, kumple tez mają ogromny wpływ na faceta. Mój mi powiedział żebym się cieszyła, że tyle ze mną gada i tyle czasu mu poświęca bo jego koledzy rozmawiają może 10 min dziennie z żonami o pierdołach i tyle. I ostatnio trochę się sprzeczaliśmy i pisaliśmy na facebooku dosyć długo żeby rozwiązać problem a jego kolega do niego podszedł, żeby już zostawił komórkę i z nimi pograł i mój się wkurzył bardzo i powiedział, że to nie jego sprawa co robi na komórce. Tylko jeden kolega go rozumiał, podszedł i zażartował- co? kocha cię jeszcze czy nie? smile Ale z tego co wiem, to często jak ze mna gada czy tam z rodziną to przychodzą do niego i mówią żeby szybko schodził na dół do nich, albo coś.

Ogólnie nigdy tego nie rozumiałam, ale faceci przy kumplach potrafią zgłupieć. Moja koleżanka ma ogromny problem. jej facet ma kumpla idiotę, który uważa, że jak mieć laskę to na jedną noc i że nie można kobietom ulegać, trzeba je sobie ustawić itd. I ten jej chłopak jest pod ogromnym wpływem tego kumpla, ona nie może słowa złego na niego powiedzieć. facet potrafi jej napisać po tygodniu niewidzenia się- idę z kumplem na piwo, na drugi dzen- no wybacz, ale nie przyjade bo obiecałem kumplowi itd

Więc jednak faktycznie w dużym stopniu koledzy mogli na niego wpłynąc, no ale kurcze nie aż tak żeby nie okazywał uczuć nawet jak jesteście razem.

7,500

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Co do życia intymnego to jakieś super ekstra ono nie jest z racji tego, że widujemy się 4 dni w miesiącu, odliczając dni kiedy mam okres zostaje nam 2 dni w miesiącu kiedy możemy coś pokombinować. Ale co do tego, że jest mi wierny akurat jestem pewna.

Sądzę, że zmiana jego zachowania to właśnie w dużej mierze wina tego, że prawie od 4 miesięcy żyje w delegacji.
Rozmawiałam z nim na ten temat, bez wyrzutów, pretensji itp. ale on twierdzi, że już taki jest. Owszem jest od jakichś 2 miesięcy bo wcześniej było ok.
Za tydzień wraca więc zobaczę jak to bedzie przez ten tydzień i jak wróci jeśli dalej to samo to chyba jeszcze raz spróbuję mu to wszystko przedstawić z mojego punktu widzenia może za którymś razem w końcu coś dotrze do niego smile

7,501

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dla mnie jak facet slucha kumpli jest poprostu niedojzaly. Ja z mezem rozmawiam o 8.30 jak wraca z pracy jakas godzinke potem idzie spac i gadamy o 20 tak z godzinke, dwie czasem jeszcze o 18 chwile. Czy to duzo? Chyba nie. Owszem czesto ja np cos ogladam on czyta ale to taka namiastka jakby byl. To dla mnie dziwne godzine siedziec i nic. I co ma do zeczy czestotliwosc widywania? To ja z mezem powinnismy juz tylko milczec widzac sie co 3 miesiace wink naprawde pogadaj z nim jak nie zrozumie to moze jak sie rozstaniecie dotsze. Facet czasem potszebuje terapi wstrzasowej wink
No dziewczynu sprzedalam w czwartek auto wink przyjechal gosciu i od reki wziol. Kurcze zrobilo sie tak realnie, maz szuka mieszkania ja sprzedalam auto;)

7,502

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam znalazłam kilka wątków o 'miłości na odległość' o samotności, wyjazdach, rozłąkach i wielkiej tęsknocie.
Ja również jestem w takiej sytuacji.Tęsknie każdego dnia, mój narzeczony jest  kierowcą Tira.
Widujemy się raz w tyg. przez kilka godzin ale zazwyczaj On jest zmęczony. Staram się być cierpliwa i wyrozumiała, bo to tylko do ślubu.
Czyli jeszcze dwa lata.Dwa lata czy to długo nie wiem, wytrzymałam w takim związku ponad dwa lata i powiem szczerze,że z dnia na dzień jest coraz gorzej z tęsknotą z którą sobie coraz mniej radzę. Powinnam się już przyzwyczaić ale nie potrafię tak mi go brakuje.
Np. dziś rano wrócił z trasy, przez cały dzień coś tam robił przy aucie i w domu (nie mieszkamy razem), ja jadę do niego o 20 i On już o 1 w nocy znowu jedzie.
kocham go bardzo, ale jak sobie pomyślę,że zobaczymy się tylko na moment to już mi się beczeć chce! sad

7,503

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej drzema :* 2 lata to faktycznie sporo, naprawdę widujecie sie za każdym razem tylko na kilka godzin ? Nigdy jakos dłużej ?

Ja własnie dzis wróciłam do domu rodzinnego z ostatniego spotkania z moim przed jego wyjazdem. Oczywiście bez łez sie nie obyło, popłakałam mu troche w nocy ale na dworcu juz sie trzymałam i tak az nie wysiadlam z pociągu w mieście rodzinnym a w domu juz pękło wsystko we mnie. Ja w ogóle byłam kiedys osoba ktora płacze jak to sie mowi, raz na ruski rok. Ale odkąd go poznałam a juz w ogóle odkąd go pokochałam zdarza mi sie to czesto w związku z tym jego wyjazdem. Widze ze sie stara i bardzo mu zależy i wiem ze nawet jeśli nie pokazuje tego to wiem ze tez mu z tym cieżko bo widze to po jego oczach, dlatego starałam sie nie pałakac jakos bardzo. Z reszta powtarza mi ze niedługo sie zobaczymy bo juz mam nadzieje w listopadzie. Nie chce ryczeć cały czas bo chce sie wziasc w garść i zrealizować to co zaplanowałam na ten czas kiedy go nie bedzie ale dzis mnie dopadł taki własnie smutek straszny.
Dziewczyny możecie mi powiedzieć czy Wy jak sie co jakis czas widujecie ze swoim chłopakiem/ mężem / narzeczonym to płaczecie pod koniec ? Czy ta radość ze sie zobaczy ukochanego jest tak duża i potem znow zyjecie następnym spotkaniem ?

7,504

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
euphoree napisał/a:

Hej drzema :* 2 lata to faktycznie sporo, naprawdę widujecie sie za każdym razem tylko na kilka godzin ? Nigdy jakos dłużej ?

Ja własnie dzis wróciłam do domu rodzinnego z ostatniego spotkania z moim przed jego wyjazdem. Oczywiście bez łez sie nie obyło, popłakałam mu troche w nocy ale na dworcu juz sie trzymałam i tak az nie wysiadlam z pociągu w mieście rodzinnym a w domu juz pękło wsystko we mnie. Ja w ogóle byłam kiedys osoba ktora płacze jak to sie mowi, raz na ruski rok. Ale odkąd go poznałam a juz w ogóle odkąd go pokochałam zdarza mi sie to czesto w związku z tym jego wyjazdem. Widze ze sie stara i bardzo mu zależy i wiem ze nawet jeśli nie pokazuje tego to wiem ze tez mu z tym cieżko bo widze to po jego oczach, dlatego starałam sie nie pałakac jakos bardzo. Z reszta powtarza mi ze niedługo sie zobaczymy bo juz mam nadzieje w listopadzie. Nie chce ryczeć cały czas bo chce sie wziasc w garść i zrealizować to co zaplanowałam na ten czas kiedy go nie bedzie ale dzis mnie dopadł taki własnie smutek straszny.
Dziewczyny możecie mi powiedzieć czy Wy jak sie co jakis czas widujecie ze swoim chłopakiem/ mężem / narzeczonym to płaczecie pod koniec ? Czy ta radość ze sie zobaczy ukochanego jest tak duża i potem znow zyjecie następnym spotkaniem ?

_________
cześć wiesz co od stycznia tego roku jest masa jazdy, bo rok temu to miał o wiele mniej. Od stycznia mogę policzyć na palcach u jednej ręki spędzone weekendy razem. Bardzo mało czasu mamy dla siebie.
Ja wczoraj pojechałam do niego o 20 i o 24 już się zaczął zbierać w trasę do Holandii:( przytulaliśmy się przez te cztery godziny cały czas, mówił,że mnie kocha, uwielbia:) bardzo dobrze mi z nim było,tak bezpiecznie się czułam w jego ramionach, ale niestety godzina wybiła dwunasta i trzeba było uciekać do domu a On w drogę.
Za każdym razem jak jedzie to żegnam się  z Nim tak jak bym Go miała już więcej nie zobaczyć.
To jest straszne.

A jeśli chodzi o płacz to wiesz co, kiedyś płakałam ale postanowiłam sobie niedawno być twardą (przynajmniej przy nim) i jakoś się trzymać. Tylko najgorzej jak jemu się oczka świecą to ja już nie wytrzymuje bez dwój zdań.

7,505

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Moj szwagier jezdzi tyrami tylko on jezdzi niemcy - anglia przyjezdza co poltora miesiaca na tydzien dwa. Nie ma dziewczyny a ma 30 lat. Podobno cieszko tak z kims byc i ciagle jezdzic,. A nie moze poszukac pracy no w takim zakresie jak jezdzi moj szwagier? Sa rozne firmy dla kierowcow
Co do placzu ja nie placze na lotnisku ja placze w momencie jak sie zegna z corka. Dla mnie to ciezka sytuacja jak widze jak on ja caluje i wiem ze tyle go nie bedzie.

7,506

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Joasia_ana napisał/a:

Moj szwagier jezdzi tyrami tylko on jezdzi niemcy - anglia przyjezdza co poltora miesiaca na tydzien dwa. Nie ma dziewczyny a ma 30 lat. Podobno cieszko tak z kims byc i ciagle jezdzic,. A nie moze poszukac pracy no w takim zakresie jak jezdzi moj szwagier? Sa rozne firmy dla kierowcow
Co do placzu ja nie placze na lotnisku ja placze w momencie jak sie zegna z corka. Dla mnie to ciezka sytuacja jak widze jak on ja caluje i wiem ze tyle go nie bedzie.

________
Nie ma opcji bo to jego firma, on jest właścicielem ale sam jeździ. Ma jeszcze kilki kierowców, ale każdy ma swoje auto i On też. Po ślubie ma zatrudnić jeszcze jedną osobę i nie jeździć,ale to za dwa lata.

7,507

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny dajcie mi kopa albo jakąś radę, nie chce żeby wyszło,że się Go czepiam czy coś. Ale pojechał w nicy do tej holandii razem ze szwagrem (nie lubimy tego gościa, ja oni on)ale musiał z Nim jechać.
I jest rano tylko smsy, jak jedzie zawsze sam to dzwoni bardzo często a dziś, nawet nie zadzwonił tylko smsy sad bardzo mi przykro i źle, bo czuje się odtrącona, bo ktoś jest to się wstydzi do mnie zadzwonić czy jak.... powstrzymuje się żeby mu nie napisać czegoś chamskiego. ale nie wiem czy dam radę. wrrr ;/

7,508

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Może nie ma czasu, albo coś? Różne są sytuacje. Nie pisz do niego z wyrzutami, może lepiej najpierw wybadać dlaczego tak jest i czemu się nie odzywał telefonicznie?

Mój się rozchorował, ale nie rozmawialiśmy wczoraj, mam nadzieję, że to zwykłe przeziębienie.

Nasi wspólni znajomi do mnie zadzwonili czy bym z nimi do kina nie pojechała, zgodziłam się chętnie. Były 4 pary w tym 2 małżeństwa i ja ;D ale i tak się fajnie czułam,w sumie zebrało mi się na taki czarny humor trochę i uśmiechałam się pod nosem, że ze mnie taka sierotka na doczepkę big_smile ale nei dali mi tego odczuć, ogólnie zawsze w tym naszym gronie znajomych jest luźna atmosfera, pary nie siedzą tylko ze sobą, ale każdy z każdym pogada także rozerwałam się i było super. Dopiero pod koniec trochę posmutniałam jak wracaliśmy iw szyscy szli za rękę a ja sama.

7,509

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

już jest Ok. alarm odwołany;p zaraz jak dodałam wpis to zadzwonił, pisze,że kocha i tęskni sto razy bardziej niż ja:)

7,510

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Drzema na serio? Spanikowalas bo tylko smsa napisal? Przypomnialo mi sie jak moj do niemiec jezdzil i pisal co 3 dzin smsa tylko, nigdy nie dzwonil. Wez wrzuc na luz jak sie nie odezwiw kilka godzin nie znaczy ze nie kocha. A do jakiej pracy tam pojechal?

7,511

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Joasia_ana napisał/a:

Drzema na serio? Spanikowalas bo tylko smsa napisal? Przypomnialo mi sie jak moj do niemiec jezdzil i pisal co 3 dzin smsa tylko, nigdy nie dzwonil. Wez wrzuc na luz jak sie nie odezwiw kilka godzin nie znaczy ze nie kocha. A do jakiej pracy tam pojechal?

Pisałam,że jest kierowcą Tira:) może to nie panika tylko jakoś tak przykro mi się zrobiło.Bo od dwóch lat to się nie zdarzyło cały czas mamy ze sobą kontakt przez tel. rozmowy praktycznie cały czas i smsy. Ja jestem przedstawicielem medycznym więc dużo czasu też spędzam w aucie i możemy gadać:)

7,512

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Przepraszam zamroczylo mnie:-)  czasem napisze, niepomysle:-)  to do bani, wazne ze sie dogadujecie, ale dwa lata to dlugo, a czemu teraz nie zatrudni tej drugiej osoby? O kase chodzia?
U mnie szkoda gadac jestem tak zmeczona ze niechce mi sie pisac. Dobranoc i czekam na wpisy od dziewczyn co gdzies zaginely bo stare forumowiczki cos nie pisza

7,513

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Joasia_ana napisał/a:

Przepraszam zamroczylo mnie:-)  czasem napisze, niepomysle:-)  to do bani, wazne ze sie dogadujecie, ale dwa lata to dlugo, a czemu teraz nie zatrudni tej drugiej osoby? O kase chodzia?
U mnie szkoda gadac jestem tak zmeczona ze niechce mi sie pisac. Dobranoc i czekam na wpisy od dziewczyn co gdzies zaginely bo stare forumowiczki cos nie pisza

On to lubi, jak Go poznałam to się cieszyłam,że jeździ. Naprawdę,zawsze mi się podobało jak facet jeździł, nie potrafię wytłumaczyć dlaczego.
Sam zdecydował,że się poświęci swojej 'pasji' do ślubu a potem koniec z tymi wyjazdami. O pieniądze nie chodzi On po prostu to kocha.
A ze mną jest coraz gorzej, coraz bardziej tęsknie. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Może przez to,że kiedyś miałam więcej czasu i mogłam z Nim pojechać, a teraz bardzo rzadko razem jeździmy:(

7,514

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

A mój związek na odległość ponownie jest związkiem bez odległości wink Wróciłam do Polski smile

7,515

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Nemezis no nareszcie myslalam ze juz zostaniesz tam. I jak powrot? Kiedy wrocilas?

7,516

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Wróciłam w poniedziałek, pewnie gdyby nie chłopak, to zostałabym wink Ale wróciłam, póki co jest dobrze, cieszymy się sobą smile

7,517

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No to przyszła znowu pora na mnie. Mój chłopak wyjeżdża z poniedziałku na wtorek i to już pewne... Kurde znowu zaburza mi rytm bo gdy ja się już przyzwyczaiłam, że go mam na codzień praktycznie to znów mi ucieka. A tak fajnie nam się układało, bo pewnie jak wyjedzie to znowu zaczniemy się kłócić.

7,518

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Oj kurcze!!!! sad Wie na ile wyjeżdża?
Ja nie chcę zapeszać, ale to rozstanie i ciągłe kłótnie przez internet chyba nas umocniły smile

7,519

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Nemezys nie wie... To jest na takiej podstawie, ze on chce zebym do niego przyjechala jak juz sie tam dobrze zoorganizuje ale nie wiem czy dam rade pogodzic wyjazd ze studiami bo mam niektorych takich wykladowcow ktorzy wymagaja obecnosci bo pozniej problemy robia na egzaminach i w ogole...

7,520

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja rozważałam taką opcję - studiować w Polsce, a mieszkać w Paryżu u chłopaka. Jednak nie pogodziłabym tego, bo u mnie na uczelni muszę mieć raczej 90% obecności żeby zaliczyć. Przemyśl to dobrze. Jesteś na drugim roku, prawda?

7,521

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Tak, teraz na 2 roku... Chcialabym ale obawiam sie, ze moge tego nie pogodzic, ehh Chyba zebym przyjezdzala na te wyklady na ktorych obecnosc sprawdzaja, ahh nie wiem. Mam metlik w glowie sad

7,522

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ciężko mi bardzo dziewczyny ostatnio.  Mam bardzo stresujący czas. Zdaję prawko, na studiach też jest ciężko. Nie wiem czy sobie poradzę.
Tak bardzo potrzebuję teraz żeby chłopak mnie teraz przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze.

Chłopak namawia mnie żebym do niego przyjechała. Kilku jego kolegów ściąga swoje żony do siebie w środku wyjazdu, ja jak coś mogłabym przyjechać w ostatnim tygodniu i wrócić razem z nimi żeby nei płacić za powrót. I właśnie zastanawiam się czy jechać.

7,523

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Odzi jesli tylko masz taka mozliwosc to pewnie, ze jedz  smile Co Ci szkodzi, odwiedzisz chlopaka i jeszcze cos zwiedzisz przy okazji wink

7,524

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No niestety szczerze mówiąc wolałabym żebyśmy potem gdzieś wspólnie na jakiś fajny weekend jechali niż wydać kasę na dojazd tam.. do tego on przecież pracuje i nie chcę mu za bardzo przeszkadzać. Poza tym mam studia i nie wiem czy uda mi się wyrwać. Chociaż pewnie, żę bym chętnie jechała smile ale nie chcę zawalić uczelni bo to cięzki rok a wszystkie zajęcia obowiązkowe. Na pewno nic by się nei stało jakbym jeden raz opuściła no ale smile

7,525

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ladyanette a gdzie wyjezdza? Moze dasz to rade wszystko pogodzic
Odzi jak masz mozliwosc to jedz. Studia sie nie zawala bez ciebie. Ja nadal nie rozumiem po co studiowac jak sie wyjezdza :-)
Jestem po operacji, wczoraj 3 godziny zdychalam na stole. Chyba wszytko ok. Jedynie mialam wczoraj zawroty, glowy i mdlosci. Nogi bola ale daje rade bez przeciwbulowych:-)  niestety musze dzisiaj sie przeniesc do tesciowej, franca miala do mnie sie przeniesc ale powiedziala w ostatnim momencie ze ona musi obiad tesciowi gotowac i szwagrowi. Ale sie wnerwilam, ludzie dorosli a ja mam pakowac wanienke, wozek i cale manelstwo bo oni tak chca. Nie dam rady sie corka zajmowac musze dojsc do siebie, a z drugiej strony co ja tam bede robic,a corka ani lozeczka ani nic.

7,526

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Do Niemiec. Zobaczymy ale ja nie chce wyjezdzac na stale to na pewno nie.


Ty to masz z ta tesciowa, jakas taka wredna jest...

7,527

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No i wytrzymałam 4,5 miesiąca smile za dwa dni wraca ;-) a za tydzien lecimy razem:D zaczynam pakowanie;-) Powiem wam że ta przerwa zmienila wszystko i to na lepsze tak wlasnie... wszyscy mowili ze sie popsuje a tu hyc:) Dzwoni codziennie jest mily troszczy się wiele sie w moim zyciu wydarzylo stracilam babcie sad a on zawsze byl na kazdy telefon odpowiadal. Zaczał mowic my nasze a nie moje twoje co mnie bardzo cieszy. Nie kupil tam nic bo czeka na mnie co mnie chyba zszokowalo najbardziej:) jestem pelna nadziei co do tego wyjazdu smile Trzymam za was wszystkie kciuki zebyscie wytrzymaly i zeby u was tez skonczylo sie happy endem smile

7,528

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny jest zle. Dobrze, ze jest to forum bo nikt nie rozumie co sie na poczatku przezywa w zwiazku na odlehlosc. Masakra, myslalam, ze bedzie wszystko w porzadku, a tu wlasnie jest do kitu. Mam nadzieje, ze to tylko pierwsze dni bo zwariuje... ;(

7,529

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Normalnie zaraz Ci przejdzie;) Ja się ciesze że sie tyle nie widzielismy wiele zyskałam warto było czekać:)

7,530

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

4,5 miesiaca, wow! Gratuluje smile Ja czekam jeszcze miesiąc. Jakoś to będzie. Październik szybko leci. Widzę, że on strasznie tęskni. Codziennie rozmawiamy i widzę jaki jest smutny.

U nas też przerwa dużo zmieniła. Na początku było trochę kłótni, na jakiś miesiąc przed wyjazdem i trochę w trakcie. teraz jest super. Odpoczęliśmy od siebie, mamy czas dla siebie, żeby się zastanowić nad różnymi sprawami itd. Taka przerwa bardzo dobrze nam robi. Bardziej siebie doceniamy teraz. Czuję, że po jego przyjeździe będzie na prawdę super.

7,531

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Odzi a ile czasu juz od wyjazdu minelo?:D to ja czekam na wiesci jak sie spotkacie jak tam wam sie ulozylo:) u mnie kocioł niesamowity pakuje sie ciagle a w sobote jeszcze weselicho mamy przyjaciolki:) wiec pokoj wyglada jak jedno wielkie pobojowisko

7,532

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jakieś 20 kilka dni. Wiem, że ogółem to niewiele, ale dla nas bardzo dużo. Na prawdę podziwiam Cię, że tyle wytrzymałaś.
Miłego wesela smile)

Ostatnio tylko posprzeczaliśmy się o jakieś głupoty, ja zaczęłam, bo byłam wkurzona o jedną dziewczynę. Nie jestem typem zazdrośnicy smile, ale tej dziewczynie jakoś nie ufam, może to kobieca intuicja, albo po prostu jestem idiotycznie uprzedzona ;D Ale teraz już jest dobrze, zrozumiał o co mi chodzi itd.

Skreślam dni do jego przyjazdu . Mam nadzieję, że w końcu w tym roku uda nam się gdzieś pojechać na weekend. Dziewczyny polecicie jakieś miejsce? smile

Myśleliśmy o Zakopanem i basenach termalnych, albo Pradze.

7,533

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Z niektorymi to faktycznie trzeba uwazac u mnie tez sie krecila podejrzana i pozniej mnie przepraszal bo mialam racje co to niej... big_smile ale no coz niech próbuja jak im zycie niemile big_smile Bywam Wredna:D

7,534

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No ja jestem niestety zołzą w niektórych sytuacjach, no ale nikt nie jest idealny ;p faceci niestety są często ślepi i nie zauważają intryg. A ja już za wiele się nacierpialam przez różne kobiety w swoim życiu. Wiem do czego jesteśmy zdolne. niestety

7,535

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam:-)  widze ze powoli uklada sie kazdej:-)  to super:-)  ja w koncu w domu :-). Laze jak kaleka ale i tak sie mala musialam zajmowac to wole w domu. Jakos daje rade wyjcia nie mam, nogi slicznie sie goja:-)  wygladaja nadal jak po wojnie ale jest co raz lepiej.zostalam uziemiona w domu dopiero o 15 mama przyjdzie po pracy i zniesie mi ja na dol, mieszkamna 3 pietsze i corka wazy 11 kilo jestem zalezna od pomocy innych. I tak kazdy jest pelen podziwu, 6 dni po operacji 2 nog a ja sama dzieckiem sie zajmuje. Ach sie rozpisalam o mojej niedoli:-)  jeszcze 3 tygodnie i lece do meza:-)  doczekac sie niemoge juz tak blisko i znowu siedze i jajko znosze:-)  szukamy mieszkania ja chce dwa, maz 3 pokoje. Uwazam ze po co kase marnowac 2 pokoje spokojnie nam starcza

7,536

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

jeszcze 2-3 h nas dziela ja dziś pol nocy nie spałam a teraz chodze jak na szpilkach masakra !

7,537

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

mój chłopak własnie planuje wyjazd, najgorsze jest to ze miedzy nami są dopiero początki inie wiem czy przetrwamy sad

7,538

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

stealthuse dacie radę smile Na początku jest najgorzej, potem już w miarę idzie się przyzywczaić. Wieczory i noce dla mnie są najgorsze, w ciągu dnia zajmuję się różnymi rzeczami więc nie jest źle.

Ważne żeby nie prowokować kłótni( wiem po sobie ;D ). Jemu też jest przecież ciężko.
Ja wydrukowałam sobie 3 strony kalendarza i skreślam dni big_smile Jak to zaczęłam robić to jakoś szybciej to zaczeło lecieć. Jutro będzie prawie równa połowa z tego ponad 1,5 miesiąca rozłąki a potem to już pewnie z górki.

7,539

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ale tu cisza:-)  jak tam u was? Mam nadzieje ze jesien was nie dobija tak jak mnie :-). Niecale 2 tygodnie do mojego lotu:-)  mamy zamiar pogladac jakies mieszkania i w ogole sie doczekac nie moge.

7,540

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Moj przyjechal po 4 dniach bo pojechal jednak na szkolenie tylko itd, ale jedzie jutro nad ranem. A do kitu to... No mnie chyba tez dopada jesienna depresja... hmm No to super, a na ile lecisz do niego ? Bo nie pamietam juz czy pisalas smile

Posty [ 7,476 do 7,540 z 7,785 ]

Strony Poprzednia 1 114 115 116 117 118 119 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024