Moj chłopak wyjechał smutek i pustka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Strony Poprzednia 1 113 114 115 116 117 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,411 do 7,475 z 7,785 ]

7,411

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Uważam podobnie jak Wredna Kobieta. Nie da się zbudować trwałej relacji zyjąc w takiej odległości od siebie. Zwłaszcza, że Was związek razem trwał tylko pół roku, może się okazać, że to nie było wystarczające i oddalicie się od siebie. hmm.. wydaje mi się, że jeśli spotka się ukochaną osobę to powinno się robić wszystko, aby ten związek pielęgnować i umacniać. 2 lata to nie jest aż takie duże poświęcenie, wydaje mi się, że tęsknota za rodziną jest niczym w porównaniu z tęsknotą za ukochaną osobą. W końcu rodzinę może odwiedzać raz na jakiś czas, kontaktować się.. Przynajmniej jeśli miałabym się postawić na jego miejscu to wybrałabym pozostanie w Irlandii, bez dwóch zdań. Rodziny nie straci, a Ciebie może niestety..

A mój chłopak właśnie płynie do Szwecji, trzymam się dobrze. Mam nadzieję, że nie chwyci mnie "atak" tęsknoty jak wcześniej bywało. W końcu to tylko miesiąc, a nie np 3 wink Ale mimo wszystko, dla mnie każdy dzień bez niego traci trochę uroku smile No cóż, za to jak pięknie będzie go zobaczyć spowrotem <3

Zobacz podobne tematy :

7,412

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
petite_blonde napisał/a:

Uważam podobnie jak Wredna Kobieta. Nie da się zbudować trwałej relacji zyjąc w takiej odległości od siebie. Zwłaszcza, że Was związek razem trwał tylko pół roku, może się okazać, że to nie było wystarczające i oddalicie się od siebie. hmm.. wydaje mi się, że jeśli spotka się ukochaną osobę to powinno się robić wszystko, aby ten związek pielęgnować i umacniać. 2 lata to nie jest aż takie duże poświęcenie, wydaje mi się, że tęsknota za rodziną jest niczym w porównaniu z tęsknotą za ukochaną osobą. W końcu rodzinę może odwiedzać raz na jakiś czas, kontaktować się.. Przynajmniej jeśli miałabym się postawić na jego miejscu to wybrałabym pozostanie w Irlandii, bez dwóch zdań. Rodziny nie straci, a Ciebie może niestety..

A mój chłopak właśnie płynie do Szwecji, trzymam się dobrze. Mam nadzieję, że nie chwyci mnie "atak" tęsknoty jak wcześniej bywało. W końcu to tylko miesiąc, a nie np 3 wink Ale mimo wszystko, dla mnie każdy dzień bez niego traci trochę uroku smile No cóż, za to jak pięknie będzie go zobaczyć spowrotem <3

I takie podejście mi się podoba ! smile Tak trzymać Blondi tongue

7,413

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja rowne 2 miesiace jak wyjechalam. Zlecialo strasznie... Tesknie za chlopakiem, ale nie jest to taka tesknota jak przewaznie... Brakuje mi naszych rozmow, wyglupow, ogladania filmow z winem w lozku, paplania o glupotach, jezdzenia autem bez celu... na poczatku brakowalo mi po prostu jego, obecnosci, pocalunkow, przytulania... teraz brakuje mi czegos wiecej, teskni mi sie za codziennymi sprawami po prostu smile Ale juz niedlugo.

7,414

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej:-)  ja jak zawsze nazekam na brak czasu by pisac:-)  odniose sie na watki. Ja niestety tez uwazam ze was zwiazek tego nie przetrwa w ogole nie rozumiem czemu nie moze tam xostac 2 lata a potem sie zobaczy. Nie wiem ale to taka odwrotna sytuacja. A ty chce w ogole wracac do pl? Ja bym nie chciala nie ma do czego.
Pretite_blonde super ze sie trzymasz:-) 
Nemezis kiedy dokladnie wracasz? A jednak wracasz:-)
I tak maz zabiera nas do siebie w marcu znaczy za pol roku dopiero. Ja teraz nie moge wyjechac zaczynam leczyc nogi. Jutro mam wizyte, badanka i mam nadzieje niedlugo usuna mi moje ochydne zylaki i pajaczki. Maz kazal sie o kase nie martwic wiec sie nie martwie. Marze juz ze w przyszlym roku wyleze w miniowce na miasto poraz piewrszy od kilkudziesieciu lat:-)  a pozatym maz dostal KONTRAKT:-) 15 ma jeszcze jakas rozmowe a od 20 przechodzi na kontrakt:-)  w koncu normalne zarobki mozna planowac i w ogole. Dziad mi nie powiedzial bo nie byl pewny bo tylko on dostal z calej zmiany:-)  wczoraj dostalismy w koncu pismo w sprawie rodzinnego i napisali ze wyslali do pl papiery i czekaja na odpowiedz i moze to troche potrwac.i nie polece 10 do meza bo nowy grafik dostanie kolo 15 wlasnie i nie wie czy jakies wolne w tygodniu bedzie mial ale mi to pasuje jak polece tydzien pozniej bo nogi sa dla mnie priorytetem teraz a wiadomo lekko po zabiegu nie bedzie

7,415

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia_ana to super, że w końcu pojedziesz do męża smile i jeszcze lepiej, że wyleczysz żylaki to się mąż pozytywnie zdziwi jak zobaczy takie nóżki big_smile Pół roku to trochę czasu, ale warto czekać. Trzymaj się :*

Nemezys Dasz radę! To straszne, że właśnie takich zwyczajnych rzeczy najbardziej brakuje.. Nawet tego co nas tak denerwowało w drugiej osobie. No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile Jak wrócisz to będziesz się mogła nim cieszyć do woli big_smile

A za mną pierwsza rozmowa na skypie, co prawda tylko chwilę, ale fajnie było go zobaczyć. Dzięki Bogu, że ma internet! A tak wgl to chyba nie wspominałam, ale mój brat też teraz w Szwecji siedzi, on z kolei internetu nie ma więc słabo trochę jeśli chodzi o kontakt z dziewczyną.. no cóż przynajmniej się za sobą porządnie stęsknią, na dobre im to wyjdzie.

Trzymajcie się dziewczynyyyy smile

7,416

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia to super ze w koncu decyzja zapadla!! smile A ja nie wiem kiedy wracam, bo nie wiem co z uczelnia... Juz dawno powinnam to wiedziec, ale zbyt szybko mi czas leci i nie moge nadazyc big_smile I jak cos odloze "na nastepny dzien", to nie wiedziec kiedy sie z tego tydzien zrobi wink

7,417

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Prete blonde rozumiem ja bez neta zycia nie wyobrazam:-)  dzieki bogu moj od pocztku go mial bez tego ciezko sobie to wyobrazam.napewno rozmowy by nie trwaly po 2 godziny dziennie.
Nemezis a jak z chlopakiem?
No ja sie strasznie boje tego usowanie i w ogole, mama i tesciowa maja pomoc przy malej. Nieprzypuszczalam ze w ciazy dostane takich zylakow sa wielkie, straszne na calych dwuch nogach a potem wiecie byly wazniesze sprawy i brak kasy a teraz jakos wygrzebiemy te 7000 maz dostanie taz fajne zarobki a mowi ze polowe juz ma uzbierana, jednak ja mam fajnego meza:-)

7,418

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia No pewnie, że fajnego smile zdrowie i dobre samopoczucie to najważniejsze. Fajnie, że zrobisz coś dla siebie.

Nemezys To jak Ci tak szybko czas leci to fajnie, nie maż aż tak dużo czasu na rozmyślania i tęsknotę smile

7,419

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

rozłąka jest straszna!!! zwłaszcza na początku związku....

7,420 Ostatnio edytowany przez WrednaKobieta (2014-09-04 22:58:23)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

;-) bedzie dobrze wyjazd to jednak nic strasznego o ile nie jest za dlugi

7,421

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Kamila no straszna czy to na poczatku czy potem tez. Ja 3 miesiace sie odnajdywalam i wyzalalam na forum moje smutki. A teraz jakos daje rade i naprawde ciesze sie zyciem, az mnie to dziwi czasem. Ale ja wiem ze w marcu do niego sie przeprowadze to zawsze inaczej sie odlicza:-)  no dziewczyny bylam u lekarza i nie jest tak strasznie podobno:-)  znaczy mowi zd bede zyc:-)  lekarz superancki wart kazdej zlotowki, 4 pazdziernika ide pod noz wiec przekladam wylot do meza o jakis tydzien moze dwa. Wazne aby tesciowa dostala 2 tygodnie urlopu tydzien na operacje a tydzien na opieke nad mala, mama tydzien tez wezmie. Oby sie wszystko udalo naprawde sue boje to beda najdluzesze 3 godzine mojego zycia:-) ja sie rozpisuje pewnie was zanudzam a wy nic w sumie niepiszecie o sobie

7,422

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Joasia_ana napisał/a:

Nemezis a jak z chlopakiem?

W miare. Oczywiscie nie rozmawiamy tak duzo jak ja bym chciala, ale to moze i lepiej, bo nie ma kiedy sie klocic wink Ja zaczelam olewac pewne sprawy, zacisnelam zeby na jego zachowanie wiec jest ok. Ja sie nie dre = nie ma klotni.

Teraz to juz dalam na przeczekanie... mam nadzieje, ze jak wroce to bedzie miedzy nami jak na poczatku zwiazku smile

7,423

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witajcie Dziewczyny ! Jestem tu nowa. Mój facet wczoraj wyjechał za granicę. Jest strasznie... Chcę być z Wami, bo macie podobne rozterki. Wiem, że to dopiero pierwszy dzień...ale kiepsko się trzymam.

7,424

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Spokojnie też panikowałam:D Pierwsze dni byly najgorsze. Juz mineło 3,5 miesiąca i jest cacy ale to dzieki pracy i temu, że w ogole nie mialam czasu by o tym myslec smile Bedzie dobrze zobaczysz. Po tygodniu już sie przyzywczaisz

7,425

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Oby tak było... Dobrze, że mam pracę. Ale co z wieczorami? Nie mam nawet koleżanki, z którą mogłabym pogadać...oprócz tych w pracy, ale to co innego. Nie spałam w nocy... Jeny, niech te pierwsze dni miną jak najszybciej, bo na razie jest koszmarnie, ciągle ryczę. Fajnie, że jest takie forum. Dzięki Kochana za słowa otuchy. Idę do roboty z oczami spuchniętymi jak bańki od płaczu, ech...

7,426

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Wieczory i noce są straszne...Prawie nie śpię, tak bardzo tęsknię. Wiem,że on tam pojechał do pracy,ale tak bardzo chciałabym żeby wrócił.Na razie jest okropnie, tęsknota jest potężna...i ta przerażająca cisza...

7,427

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jeny, nie ma tu nikogo????

7,428

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja na poczatku też tak miałam. Musisz nauczyć sie zyc teraz bez niego wiadomo przyzwyczajenie:) Fakt ja mam duzo znajomych i nie mam nawet dla nich czasu tak jestem ostatnio zabiegana znajdz sobie jaies zajecie. Ja gram w kosza jak nie mam co z soba zrobidc nie wiem idz na silownie obejrzyj film zajmij sie czyms

7,429

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam cie maju:-)  bedzie ok wiadomo pierwsze dni sa najgorsze ale zleci zobaczysz. Ja ciagle powtarzam mi teraz tak szybko dni plyna ze brakuje mi doby:-)  przelozony wyjazd na koniec pazdziernika wiec poltora miesiaca do spotania ale co to dla mnie:-)  tyle wytszymalam to pare tygodni roznicy nie robi:-) 
Polecam zrobienie cos dla siebie:-)  ja dzisiaj spedzilam 3 godziny u fryzjera:-)  jestem bladynka:-)  mialam czarne wlosy teraz blad a maz oczywscie skrytykowal sciecie, i jak go nie kochac:-)

7,430

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Asia wyslij zdjecie big_smile Jestem ciekawa tak radykalnej zmiany big_smile

7,431

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja wczoraj zabukowałam bilety na 14 października ;-) Ale bedzie on w PL wczesniej bo jedziemy na wesele:) Wiec tez juz dni odliczam. A faceci to sie nie znaja kupiłam buty... wszyscy ze super, gdzie kupiłaś  (oczywiscie kobiety) a on co to za botki lakierki jakieś trzewiczki:O Już sie przyzywczailam robie wszystko pod siebie;D

7,432

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ej u mnie to samo:-)  moj na balerinki mow:-) i pantofelki i je wysmiewa. Najchetniej by mnie widzial w adidasach niedoczekanie.
Ladyanette jak sie naucze dodawac to dodam:-)  to jest taki ciemny blad wpada w braz troszke, ale chce jeszcze o dwa tony zejsc z koloru ale na to potrzebuje czasu bo juz dalej nie dalo sie wyplukac koloru.
Jejku jak ja wam zazdroszcze ja polece podkoniec pazdzirnika wlasciwie na pocztku listopada, ciagle mysle o samotnych swietach i sylwestrze, dziewczyny ja wam mowie wtedy sie zalamie

7,433 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2014-09-14 23:28:10)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Okeey big_smile

Pomyśl, że już tak niewiele Was dzieli od wspólnego zamieszkania razem. Wytrzymałaś już tyle więc wytrzymasz jeszcze troszkę, zobaczysz jak Ci przeleci...


Mój ciągle chce wyjechać ale na razie jeszcze trzymają go sprawy do załatwienia tutaj. Wiecie co... Chętnie też bym wyjechała. Jak sobie pomyśle, że jak skończę studia i będę kolejnym magistrem poszukującym pracy Bóg wie ile to aż mi się w żołądku kręci...


Buty butami, ale jak ja chodzę w legginsach to mój mi mówi, że noszę kalesony ! big_smile big_smile

7,434 Ostatnio edytowany przez maja11 (2014-09-15 10:10:38)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziękuję Dziewczyny za słowa otuchy...Ja nie wiem kiedy się spotkamy, bo w czwartek dopiero minie tydzień jak pojechał. Perspektywa samotnych świąt i sylwestra również mnie przeraża.
Do WrednaKobieta; piszesz, że po tygodniu będzie już lepiej...dziękuję Ci, czekam na to, bo wiem, że masz doświadczenie.Dużo pracuję ,również w weekendy, biegam, niby czas mam zajęty, ale kiepsko sobie radzę na razie...W nocy spałam 4 godziny...jak tylko mnie nikt nie widzi, to ryczę, jetem zła na siebie, ale tak bardzo tęsknię, nie potrafię nad tym zapanować.

Joasia_ana; jedziesz w październiku go odwiedzić, na ile dni? Ja już o tym myślę, wiem,że to głupie, bo on dopiero wyjechał...

7,435

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Cześć dziewczyny ! smile trafiłam na to forum i ten wątek kilka minut temu i od razu postanowiłam się zarejestrować. Jak tu trafiłam ? zupełnie przypadkiem, wpisując w google coś czego szukałam wyświetliło mi się " co zrobić kiedy mój chłopak wyjeżdża" a że temat również dotyczy mnie, przejrzałam posty i bardzo ucieszyła mnie atmosfera forum, tego jak się tu wzajemnie wspieracie, dlatego właśnie postanowiłam napisać smile W sumie nigdy wcześniej nie udzielałam się na żadnym forum więc to dla mnie nowe. Ja wiem, że ten temat to nie jest nic przyjemnego ale fajnie znaleźć osoby które tak samo to dotyczy i posłuchać rad tych, które już trochę przeszły w tym temacie. Człowiek od razu trochę lepiej się czuje jak wie, że więcej ludzi jest w takiej sytuacji jak on.
Może od początku...mój chłopak w zasadzie jeszcze nie wyjechał, więc tak naprawdę nie wiem jeszcze co to znaczy być z kimś na odległość, co nie znaczy, że nie przeżywam tego od dłuższego czasu. Poznaliśmy się pół roku temu i od razu zaczęliśmy się spotykać. Już od samego początku wiedziałam, że pod koniec września wyjeżdża na wymianę studencką na 10 miesięcy, ale na samym początku po pierwsze w perspektywie miałam do jego wyjazdu jeszcze bardzo dużo czasu, a po drugie wtedy jeszcze prawie nic dla mnie nie znaczył, nie wiedziałam nawet czy po kolejnej randce znów się spotkamy? Po miesiącu znajomości rozmawialiśmy na ten temat, czy chcemy się spotykać? przecież wiemy co to znaczy.... mówiliśmy sobie, że spotykamy się i jest nam razem fajnie ale nie chcemy się bardzo angażować bo przecież on wyjeżdża i to nie na krótko... ale wiedzieliśmy co robiliśmy, że każde kolejne spotkanie zbliża nas do siebie co raz bardziej, aż nie wiem kiedy, pokochałam tego chłopaka. Długo się przed tym broniłam, z powodu jego wyjazdu, ale pierwszy płacz przyszedł po kilku miesiącach znajomości, kiedy uświadomiłam sobie co do niego czuje, ale pomyślałam sobie wtedy "dziewczyno! wiedziałaś od początku w co się pakujesz i weszłaś w to bo wiedziałaś, że jesteś z nim tak szczęśliwa, że nawet jeśli potem pęknie Ci serce i będziesz ciągle płakać, to to pół roku jest tego warte" .Dzięki niemu właśnie poznałam smak życia ! Pojawił się w idealnym momencie, kiedy byłam o krok od depresji. Może nie znamy się jakoś szczególnie długo, ale widujemy się bardzo często,kiedy nie zaczęły się wakacje na uczelni widywaliśmy się codziennie, teraz kiedy wróciliśmy do domów, widujemy się co tydzień, na kilka nocy i tak zleciały nam wakacje, więc poniekąd mamy teraz taką namiastkę "na odległość", bo dzieli nas ok 400km, ale rozmawiamy codziennie. Widujemy się w Poznaniu, mieście gdzie oboje studiujemy. Kiedy zaczęły się wakacje było mi trochę ciężko, że z widzenia go codziennie, przeszliśmy na widzenie się kilka dni w tygodniu, ale przyzwyczaiłam się do tego, bo mając w perspektywie jego wyjazd do Włoch, cieszę się póki mam go w tym samym kraju. Całe wakacje kiedy tylko dopadał mnie dół z tego powodu, powtarzał mi, żebym się nie smuciła, bo to odbierze mi radość naszych spotkań i tak właśnie robiłam. Kiedy jestem z nim te kilka dni w tyg jest wspaniale, nie myślę o problemach, o tym, że zaraz będzie ok 1000 km ode mnie, tylko cieszę się, że jest blisko mnie. Tak trzymałam się do września... ale wraz z przyjściem września, w głowie włączył się zegar...4 tygodnie...3...no i 2... zostały nam 2 spotkania do jego wyjazdu, a ja od ponad 1,5 miesiąca płaczę każdego prawie dnia.To przychodzi tak nagle, kiedy się obudzę, albo biorę prysznic, biegam, gotuję, albo nie mogę zasnąć. On jeszcze nie wyjechał a ja już za nim tęsknię. Chyba milion razy myślałam już nad tym jak i kiedy mogę do niego polecieć i jestem gotowa pracować jak mała mróweczka żeby tylko zarobić pieniądze na bilety. Naprawdę jeszcze nigdy nie byłam w życiu tak szczęśliwa odkąd poznałam tego chłopaka i wiem, że będzie cholernie trudno, ale zrobię wszystko co mogę, żeby to przetrwało, bo wiem,że to, że on jest tego wart. Jest naprawdę niesamowitym chłopakiem, ale przede wszystkim dobrym człowiekiem. On sam spełnił masę moich marzeń, a wiem, że o tym wyjeździe marzył już długo przed tym zanim poznał mnie, więc nie mogę mu powiedzieć "proszę nie jedź" chociaż wiele razy patrzę na niego i wszystko we mnie krzyczy "nie zostawiaj mnie tu samej". Mam czasem takie dni kiedy po prostu budzę się rano, patrzę na jego zdjęcie, uśmiecham się i pewna tego w 100% mówię sama sobie "damy rade ! wytrzymamy! "ufam mu  i mam takie pozytywne myśli, że polecę do niego po miesiącu,tyle wytrzymam, potem będą święta i nowy rok, który też mam nadzieję, spędzimy razem, później sesja na uczelni więc szybko zleci i tak dalej...do następnego spotkania, ale przychodzą też takie dni kiedy wszystko jest czarne i myślę sobie"nie będzie go kiedy będę się czegoś bała, kiedy będę potrzebowała przytulenia itp" Nigdy w życiu tak dużo nad niczym nie myślałam i nigdy tak bardzo mi na czymś nie zależało. Staram się myśleć, jak ogromne będzie szczęście kiedy znów go zobaczę. Nie wiem, czy jest jakaś rada na tęsknotę poza zrobieniem co można żeby zająć sobie czas i głowę ? Dlatego właśnie nie mam zamiaru siedzieć i czekać bezczynnie, tylko zrobiłam listę tego co chcę i zrobię w tym roku akademickim. Przede wszystkim magisterka, znalezienie pracy, wracam do chodzenia regularnie na fitness 4 razy w tygodniu, poza tym chciałabym zrobić certyfikat z angielskiego, może zapiszę się na lekcje hiszpańskiego, albo salsy, zależnie od funduszy, a tak poza tym, to realizacja pasji, chciałabym pójść na kursy kulinarne i szkolenia związane z przyszłym zawodem, także sporo mam zamiar wziąć sobie na głowę, żeby czas szybciej płynął a przy okazji - samorozwój smile Mam nadzieję, że wszystko uda mi się zrealizować.Wiem, że niedługo czekają mnie dni płaczu i smutku i boję się tego bardzo, ale mówi się, że jak ludzie mają być ze sobą to będą, nie zależnie od tego co stanie im na przeszkodzie.
Kończąc mój pierwszy post, chciałabym powiedzieć jeszcze, że bije od Was niesamowita siła! Widać, że czasem jest ciężko, ale to jak walczycie,nie poddajecie się i dajecie sobie radę jest niesamowite ! Kto powiedział, że kobieta to słaba płeć ?

7,436

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja też wiem jak to jest być z kimś na odległość. W dzisiejszych czasach nie jest tak źle. Jest telefon, internet...ja wiem, że to nie to samo. Głowa do góry. Nas dzieli 300km. Widujemy się tylko w weekendy, ale ten czas jest dla nas święty. Nie marnujemy go na kłótnie. Chłoniemy każdą chwile z sobą. Powodzenia smile)

7,437

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Maja11 a rozmawiacie telefonicznie albo skype? Mi to duzo pomaga staramy sie codziennie no chyba ze ktores ze stron nie ma sily badz jakis wyjazd cos

7,438

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

WrednaKobieta; Na razie tylko telefonicznie,ale mało, bo on tam wszystko organizuje i dopina. Mam wrażenie,że nie tęskni i nie potrzebuje takiego kontaktu...Ja znów ryczę...Tylko w pracy się trzymam, bo muszę....Jeszcze kilka dni i wierzę,że będzie lepiej, musi być ...

7,439

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
maja11 napisał/a:

WrednaKobieta; Na razie tylko telefonicznie,ale mało, bo on tam wszystko organizuje i dopina. Mam wrażenie,że nie tęskni i nie potrzebuje takiego kontaktu...Ja znów ryczę...Tylko w pracy się trzymam, bo muszę....Jeszcze kilka dni i wierzę,że będzie lepiej, musi być ...

Na pewno tęskni ale jak to facet nie pokaże tego. Ja też tak myślałam na początku jak mój facet wyjeżdżał, ale widać było, że tęskni. Z czasem się przyzwyczaisz do takiego życia na odległość, najgorszy jest pierwszy okres. Głowa do góry !


Dziewczyny jest wśród nas jakaś osóbka która ćwiczy z Ewą Chodakowską ? :>

7,440 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2014-09-15 22:42:57)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam nowe dziewczyny:-)  euphore nie napisalas gdzie twoj luby wyjezdza? Daleko ta wymiana? Roznie bywa wiesz w teori z mezem ciagle widuje sie co 2 miesiace a w praktyce 3 to minimum zawsze cos wyskoczy, takze lepiej sie nie nastawiaj na widywanie. U nas swieta i sylwek odpadaja ceny biletow beda straszne. Twoj post jest bardzo fajny taki optymistyczny i tak trzymaj :-) 
Placz nic nie da ja kiedys to czasem pochipala, jakos w marcu mnie nachodzilo ale wtedy pamietacie u nas nalozyly sie problemy i to nie male. Jejku jak to wspominam to podziwiam sama siebie ze dalam rade chyba dzieki wam:-)  jakby mi ktos w marcu powiedzial ze maz bedzie mial kontrakt, skoncza sie problemy finansowe i bedzie mnie stac na prywatna operacje nie uwiezyla bym:-)  jak to w kilka miesiecy potrafi sie pozmieniac:-) 
Mialam napisac cos jeszcze ale jest pozno a mi brakuje doby wiec ide spac dopuki maluch spi . A z nowosci u nas to mezowi sie zepsol laptop,a tak zebysmy czasem nie mieli zaduzo pieniedzy. Zawsze cos.
Wiecie co no nie wie, czy faceci teskna jak widze mojego ktory jest wypoczety, najedzony, zadowolony i wcale mi nie mialczy ja naprawde mysle ze moj to nie teskni wrecz mu tam dobze, no moze sexu mu brakuje to tyle.
Na poczatku jest najgorzej a jak czesto dzwoni?
Z ewa cwiczy moja teciowa przytyla 6 kilo ale to fenomen chyba:-)  a co chcesz cwiczyc? Ja tez chce tylko dobe mi przedluzcie tak z 4 godzinki . Jak nie zaczne sie uczyc angielskiego maz nas nie wezmie i tyle

7,441

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

cześć dziewczyny, jestem tu nowa smile mój chłopak wyjechał dzisiaj do londynu ,czuje sie strasznie . Od kiedy wyjechał non stop siedze i płacze , jestem strasznie słaba psychicznie i boje sie ze sobie nie poradze . Oprócz tego ze strasznie tesknie to martwie sie wszystkim moze niepotrzebnie. Strasznie sie boje tego braku kontaktu. Widywalismy sie codziennie a teraz wiadomo rozmowy drogie , dostepu do internetu nie ma.Nie potrafie sobie znaleźc miejsca bez niego . Boje sie ze jego stosunek do mnie sie zmieni, ze przyzwyczai sie do mojej nieobecnosci .ze zobaczy ze mozna beze mnie jakos zyc. Pomóżcie !

7,442

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Asiu powiem Ci tak, Twój mąż na pewno tęskni tylko nie pokazuje tego ze względu na to, że widzi jak Tobie jest ciężko, i pewnie myśli, że po co ma Cię jeszcze dołować... Kiedyś mi tak mój facet powiedział.

Ja właśnie tak sobie zaczynam ćwiczyć, tzn., co dwa dni bo zakwasy i w ogóle, chcę jakiejś kondycji nabrać no i rzucić palenie w końcu bo ostatnio to mi się coraz częściej zdarza sięgnąć po papierosa. Hmm podobno jak się ćwiczy to rosną mięśnie i waga może właśnie iść w górę, no ale na swoim przykładzie nie mogę na ten temat się wypowiedzieć bo to dopiero moje początki smile

Karolina na ile wyjechał Twój chłopak ? Często będzie miał możliwość przyjeżdżać czy nie wiesz jeszcze ? Po ile macie lat ? Spokojnie, początki są zawsze najgorsze, zobaczysz, że z czasem przywykniesz do tego, znajdziesz sobie zajęcia które zaczną wypełniać Twój czas. Hmm wiesz związek to nie więzienie, da się żyć bez kochanej osoby, uwierz. Oczywiście nie odbierz tego w złym kontekście. To taka próba dla związku. Sama z czasem przyzwyczaisz się do Jego nieobecności.

7,443

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

To fakt, faceci chyba tak nie okazują tęsknoty...Też mi się wydaje,że on przyzwyczai się do mojej nieobecności. Byłam przeciwna jego wyjazdowi, uparł się i pojechał; pokusa lepszych zarobków.Dzisiaj mija 5 dzień od jego wyjazdu...Na razie nic nie jest lżej...Strasznie płaczę wieczorami, w domu jest tak przerażająco pusto. Boję się co z nami będzie...

7,444

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jesli tluszcz osadza sie na brzucho to ofszem nabrala miesni:-)  ja schudlam 4 kilo jak przestalam chodzic na fitnes. Ja tez czasem zapale ale cicho sza moj nic nie wie:-) 
Karolina witaj na ile wyjechal? No bez neta ciezko moj od razu mial twoj na pewno z czasem sobie zalatwi. Do jakiej pracy pojechal? Do londynu to niedaleko mojego meza:-)  nie mozesz tak myslec jak teraz, przeciesz wiadomo ze nauczy sie bez ciebie zyc, napewno tez nie wymagaj czasem od niego ze ma siedziec po pracy i bron boze wychodzic. Musicie normalnie zyc on tam ty tu. Planujesz do niego jechac? Nikt ci nie obieca ze zwiazek sie nie rozleci czasem sie rozpada a twoje mialczenie do telefonu moze was tylko od siebie oddalic. Moj maz to krotko mowi ,,daj spokoj tyle wytszymalas a teraz marudzisz,, ma racje tez bym niechciala ciagle sluchac jak mu ciezko.
Maja zobaczysz za miesiac bedzie lepiej, za dwa dobze a za 3 to juz nauczysz sie zyc bez niego bo poukladasz sobie w glowie i wtedy od przyjedzie i rozwali ci schemat ale potem juz szybciej sobie poradzisz:-)  kazda z nas to przerabiala.

7,445

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Asiu, mój chłopak jedzie do Włoch, będzie mniej więcej 1000 kilometrów ode mnie, z tego wszystkiego już zaczynam to sobie racjonalizować  big_smile i myślę sobie na przykład "no w sumie to teraz jesteśmy 400 km od siebie w swoich domach więc to tak jakby ponad 2 razy tyle, plus tyle z tego dobrego, że tam gdzie leci bilety nie są tak drogie no i lepiej Włochy niż np. Hiszpania bo tam jeszcze dalej, no i jakby nie patrzeć, że to 1000 km to w sumie będzie nas dzielić 3 godziny lotu" wiem, że to w sumie głupie myślenie bo za bardzo nic nie zmienia, ale każdy sobie radzi jak umie smile takie "przekształcenie" tego w takie właśnie myślenie mi trochę pomaga, w sumie on właśnie mnie tego nauczył, kiedyś byłam strasznie pesymistyczna i wszystko czarno widziałam, a sama Asiu napisałaś, że mój post jest taki optymistyczny, bo nauczył mnie we wszystkim dostrzegać coś dobrego, choćby to było coś małego. Masz rację, z resztą Ty już wiesz jak to jest, że nawet jak się nastawisz na spotkanie to coś może wypaść jednej lub drugiej osobie, domyślam się, że to się dzieje, tylko takie właśnie "układanie sobie w głowie scenariusza " tego wszystkiego sprawia, że mam takie jakby poczucie, że jakąś kontrolę nad tym mam, skoro nie mam kontroli nad tym czy pojedzie czy nie, bo to już pewne, to taka naturalna ludzka potrzeba poczucia, że kontroluje się sytuację choć trochę, nawet jeśli w praktyce to wychodzi czasem inaczej.
Jest ciężko, z każdym dniem, kiedy budzę się i widzę kalendarz na wyświetlaczu telefonu, włącza się odliczanie...nienawidzę tego. Ale mimo wszystko, nawet kiedy wpadnę w jakąś histerię to staram się potem wmówić sobie choćby na siłę, że dam radę, jestem silna i wytrzymam, bo nie takie rzeczy już w życiu przetrwałam. Masz rację, z tym, że trzeba po prostu dalej żyć normalnie.

Muszę Ci jeszcze powiedzieć, że Ty to dopiero jesteś niesamowita ! Silna z Ciebie kobieta ! tak trzymaj !! nie udało mi się przebrnąć przez tą masę postów, ale jestem ciekawa, ile lat ma maluch ? smile długo jesteście razem z mężem ?

LadyAnette ja kiedyś ćwiczyłam z chodakowską smile ale to trwało chyba tydzień,tak krótko, bo powiem szczerze, że jak ktoś nie "stoi nade mną z batem" to ja się nie umiem tak za bardzo zmobilizować do ćwiczeń i zawsze było coś ciekawszego do zrobienia niż włączyć płytę z Ewką ! ale ogólnie kobieta jest dla mnie niesamowita ! czytam sobie jej posty na FB i ma tak motywujące, ciepłe, podnoszące na duchu i optymistyczne przekazy, że nie raz sprawiła, że uśmiechnęłam się kiedy miałam zły dzień. Ja zapisałam się na zajęcia fitness, ale to z prostego powodu...jeżeli zapłaciłam to szkoda zmarnować pieniędzy i trzeba chodzić smile i tak wyszło, że czasem mi się nie chciało, czasem byłam zmęczona, ale szłam chociaż na godzinę 4, czasem 5 razy w tyg. Faktycznie z wagi jakoś specjalnie nie spadłam, bo zaczęły robić się mięśnie, ale ciało było tal fajnie jędrne i koniec cellulitu big_smile tak jak mówię, moja przygoda z Ewą nie trwała długo, ale koleżanka mojej siostry ćwiczyła 5 razy w tyg i podobno po ok 1,5 miesiąca było widać bardzo duże postępy zwłaszcza na nogach, bo stały się jędrne i smukłe i pupa jej się podniosła.

7,446

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia_ana, oby tak było jak piszesz...Na razie mamy tylko kontakt telefoniczny. W czasie ostatniej rozmowy powiedział mi,że jak będę tak płakała ,to nie będzie dzwonił, więc w złości napisałam mu żeby nie dzwonił. Od soboty cisza...Wiem,że nie powinnam tak robić, ale jestem pogubiona w tym wszystkim. On chce, albo przynajmniej chciał, żebym za jakiś czas przyjechała do niego i żebyśmy tam zostali na stałe. Ja sobie tego nie wyobrażam, byłam przeciwna żeby on wyjeżdżał. Skomplikowane to wszystko, nasz związek może nie przetrwać tego...Byliśmy tu w kraju ze sobą 12 lat.

7,447

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Euphore amanda ma roczek a z mezem jestesmy poltora roku po slubie z znamy sie jakos z ponad dwa lata. U nas szybko poszlo:-)  ale od poczatku bylo jasne ze bedziemy razem:-)  mysmy sie poznali przez neta ludzie sie smieja ze po mnie wrocil z anglii. Moj jest w wielkej brytani 2 godziny samolotem teraz jak lece place 400 w dwie strony a na swieta bilety sa juz za 1500 wiecu nas odpada. Ale maz w listopadzie jeszcze obiecal przyleciec do malej bo ona ze mna do niego nie leci. No a w marcu przeprowadzka maz szuka miekania powoli. A dzieki ale ja wcale silna nie jestem stwarzam pozory:-)  a do wloch to niedaleko a ty pracujesz? A on bedzie mial jakies stypendium czy cos?

7,448

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Mamy po 20 lat , a jestesmy razem 2 lata. W sumie nie wiadomo na ile wyjechał ,gdzie bedzie pracował tez nie wiadomo. Moj chłopak stwierdził ze w Polsce nie ma perspektyw dla mlodych ludzi a ze jego ojciec  mieszka w londynie to sprobuje tam pobyc.Niby powiedział ze po dwóch miesiacach wynajmie mieszkanie i przyjade do niego ale kto wie jak bedzie . Narazie musze zbierac pieniadze zeby odwiedzic go po jakims miesiacu.Kiedy rozmawiam z nim teraz przez telefon to juz mam wrazenie ze cos sie zmienia . Boje sie ze arobi te pieniadze , zobaczy jakie super jest tam zycie i mnie zostawi.

7,449

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Karolina, doskonale Cię rozumiem, też mam takie obawy.Mój miał tu pracę, ja pracuję, w sumie niczego nam nie brakowało. Powiedział,że nie będzie pracował za marne pieniądze, skoro jest okazja zarabiać więcej.Przewrócił nasze życie do góry nogami...Mam wrażenie,że jest w stanie ze mnie zrezygnować w zamian za nowe, lepsze życie.Słabo sobie z tym wszystkim radzę... a praktycznie nie radzę sobie wcale.
Dziewczyny twierdzą,że potrzeba czasu,żeby to sobie poukładać w głowie, że będzie lepiej....To mnie naprawdę podtrzymuje na duchu.

7,450

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

chciałabym miec pewnosc ze po tym wyjezdzie nic sie nie zmini , wtedy łatwiej byloby wytrzymac te dwa miesiace. Teraz dla mnie kazdy dzien to niepewnosc. Przykre jest to ze widywalismy sie codziennie , gadalismy godzinami przez telefon a teraz kazda rozmowa konczy sie na powiedzeniu "jak tam " u kazdej osoby. Najgorsze jest to ze ten wyjazd był zupełnie niepotrzebny , moglismy tu spokojnie zyc ,wynajac jakies mieszkanie. Ja nie potrafiłabym wyjechac i zostawic go dla wiekszych pieniedzy. Boje sie ze mimo tego że powiedział że jedzie po to zeby zarobic na nasze mieszkanie to nie skonczy sie to tak pieknie. Poczatkowo mielismy jechac tam razem ,mieszkac z jego tata i jak cos zarobimy to sie przeprowadzic ale nagle jegoi tata zadzwonił ze przeprowadził sie i nie ma miejsca dla mnie . Załuje ze nie mam tam, rodziny bo zrobiłabym wszystko zeby byc blisko niego.On nie rozumie tego ze płacze , ze mi przykro. Nie chce byc egoistka i wiem ze miał prawo podjac taka decyzje ale nie rozumiem , skoro miał tu wszystko. To jest takie ciezkie . Moze ten nasz płacz jest bardziej spowodowany tym ze boimy sie ze kogos stracimy niz sama tesknotą . Gdybym miała ta pewnosc ze nic sie miedzy nami nie zmieni to nie czekałabym az zadzwoni ,nie plakałabym godzinami w poduszke.

7,451

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Mój też nie rozumie mojego płaczu, denerwuje się ,że ja tak rozpaczam. Tęsknię, ale jeszcze bardziej boję się tego,że nasz związek się rozpadnie. I masz rację, z tego powodu rozpaczam najbardziej,jestem rozżalona, byłam przeciwna,żeby wyjeżdżał, postawił na swoim. Chyba jednak nie jestem dla niego najważniejsza...

7,452

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jak tak bedziecie gadac, ze sie rozsypie to same do tego doprowadzicie zeby tak sie stalo i to calkiem nieswiadomie.

Maja nie mozesz tak mowic, ze chyba nie jestes dla niego najwazniejsza, on nie jest Twoja wlasnoscia, ma prawo decydowac o swoim zyciu. Wyczuwam troche egoizmu u Ciebie. Nie zawsze jest tak jak chcemy. Twoj facet denerwuje sie Twoim placzem bo zaden facet nie lubi jak Jego kobieta placze

7,453

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Mój pojechał do anglii zupełnie bez kasy ,zaraz skoncza sie pieniadze na koncie ,nie ma internetu.Powiedziałam jemu zeby poszedł do kafejki to mowi ze jak zarobi pieniadze ., wiec jeszcze chwila i zupelnie stracimy chyba kontakt.

7,454 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2014-09-16 13:43:24)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ledyanette ma racje podam wam przyklad z forum. Ja 3 lata temu bylam w zwiazku z facetem kochalismy sie niezmiernie, wyjechal do niemiec mial tu prace ale nie chcial za marne grosze ja rozpaczalam gderalam tak jak wy, itd przyjezdzal co 3 miesiace w czerwcu mnie zostawil telefonicznie:-)  nie dosc ze durna czekalam na niego tyle miesiecy, pol roku zycia mi zmarnowal, zachlysna sie kasa ale tez nie ukrywam sama bym od siebie odeszlaile mozna sluchac ggderania i marudzenia, mial racje, dzis jestem mu wdzieczna, 2 miesiace puzniej poznalam mojego meza  a on siedzi w niemczech i zarabia ten swoj szmal. Nie chce was dolowac ale nie jestem odosobnionym przypadkiem wiele dziewczyn tu bedacych nie jest juz w zwiazkach bo faceta odbilo, zawsze je
st takie ryzyko a wasze mialczenie sprawia tylko to ze po kilku miesiacach nie beda chceli z wami gadac i przestana dzwonic bo po co wysluchiwac tegi samego w kulko. Ale sie rozpisalam:-) 
Nie rozumiem tez waszego toku myslenia naprawde chcecie robic za 1200 zl ledwo wiazac koniec z koncem? Nie lepiej sie przemeczyc np. Rok na odleglosc a potem przyzwoicie zyc. Ja z mezem chcemy czegos lepszego
niz takia zycie i dla nas i dla naszej coreczki,asi faceci tez chca lepiej zyc dlatego wyjechali, oni tam pracuja nie siedza na tylku na plazy popijajac piwko.
Karolinek twoja sytuacja jest ciezka, czy twoj ma prace jesli tam ma tygodniowki i niedlugo mu zaplaca i bedzie dobze jesli nie ma to dziwne bo tam praca jest od reki. Niech wezmie co jest moj maz zaczynal w tesko i bylo starsznie narawde i finansowo i psychocznie u niego ale od czegos trzeba zaczac a w miedzyczasie szukac lepszego.
Chce zaznaczyc ja tez tesknie za mezem bardzo ale wole sie z nimposmiac na skaypie, pozartowac czy nawet poflirtowac niz ryczec i tupac nogami

7,455

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Asia ! to faktycznie szybko u Was poszło,ale to fajnie że się tak kochacie i byliście pewni smile a to czułaś to już od początku ? że skończycie jako małżeństwo? i byłaś tego pewna? przepraszam, że się tak dopytuję, ale strasznie mnie to ciekawi. My też poznaliśmy się przez internet i z tego co widzę, poznałaś swojego męża w podobnym wieku co ja swojego chłopaka. To w marcu przeprowadzka? ani się obejrzysz a szybko zleci wink a rozmawiacie codziennie?
co do tych pozorów, to mój pan profesor od psychologii powiedział kiedyś, że nawet jak czegoś nie wiesz, nie umiesz, czy z czymś sobie nie radzisz, to przynajmniej stwarzaj pozory to przekonasz samą siebie smile więc widzisz, to i tak bardzo dużo !
Ja jeszcze nie pracuję, ale planuję i bardzo bym chciała znaleźć pracę, żeby zająć sobie czas i głowę no i mieć na bilety .Chcę zacząć szukać pod koniec września, jak poleci. Tak, to jest wyjazd finansowany z UE więc co miesiąc będzie dostawał określoną sumę euro na utrzymanie się tam.

Karolina też się tego boję co Ty... tego, że kiedy mój pojedzie to wiadomo, że kiedy się kogoś nie ma przy sobie to łatwiej jest się zdystansować i boję się, że też jego stosunek do mnie się zmieni, ale staram się tak nie męczyć samej siebie tą myślą. Zgadzam się, że płaczemy bo tak naprawdę boimy się nie tyle tęsknoty, ale tego, że stracimy tą osobę. Myślę, tak jak Ty, że jeśli ktoś by mi powiedział, że to wytrzymamy i on wróci i będziemy razem, to pewnie bym tak nie przeżywała, byłoby łatwiej. Tak sobie myślę, że chciałabym kiedyś jak on wróci po tych 10 miesiącach, wejść tu na forum i poczytać moje posty z nim u boku smile A z facetami i z płaczem to tak jest, ja swojemu tłumaczyłam, żeby nie panikował jak ja płaczę, bo kobiety płaczą z wielu różnych powodów...hormony, PMS, stres, zdenerwowanie, problemy, smutek, ale też kiedy są od dłuższego czasu spięte, bo tak właśnie regulujemy to sobie, a on mówi, że facetą to jest tak trudno zrozumieć, bo dla nich płacz to jest tragedia i płaczą kiedy to jest naprawdę tragiczna sytuacja.

LadyAnette zgadzam się ! nawet jeżeli jest ciężko to nie wolno mówić a już tym bardziej wątpić w to, że się uda ! wiara naprawdę czyni cuda i ważne jest nasze podejście, dlatego nawet jak same w to nie za bardzo wierzymy, to wmawiajmy sobie na siłę, że się uda, aż pewnego dnia w to uwierzymy i nie będziemy już musiały sobie tego wmawiać. To jest tak, jak napisała LadyAnette, ze samemu można nieświadomie doprowadzić do tego, że tak się stanie, nawet jeśli tego nie chcemy. Bo to tak działa, że to co mamy, to co do nas przyszło, sami przyciągnęliśmy myśleniem o tym. Dlatego właśnie w każdej sytuacji trzeba myśleć pozytywnie ! Polecam film "the secret"

7,456

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Joasia_ana napisał/a:

Ledyanette ma racje podam wam przyklad z forum. Ja 3 lata temu bylam w zwiazku z facetem kochalismy sie niezmiernie, wyjechal do niemiec mial tu prace ale nie chcial za marne grosze ja rozpaczalam gderalam tak jak wy, itd przyjezdzal co 3 miesiace w czerwcu mnie zostawil telefonicznie:-)  nie dosc ze durna czekalam na niego tyle miesiecy, pol roku zycia mi zmarnowal, zachlysna sie kasa ale tez nie ukrywam sama bym od siebie odeszlaile mozna sluchac ggderania i marudzenia, mial racje, dzis jestem mu wdzieczna, 2 miesiace puzniej poznalam mojego meza  a on siedzi w niemczech i zarabia ten swoj szmal. Nie chce was dolowac ale nie jestem odosobnionym przypadkiem wiele dziewczyn tu bedacych nie jest juz w zwiazkach bo faceta odbilo, zawsze je
st takie ryzyko a wasze mialczenie sprawia tylko to ze po kilku miesiacach nie beda chceli z wami gadac i przestana dzwonic bo po co wysluchiwac tegi samego w kulko. Ale sie rozpisalam:-) 
Nie rozumiem tez waszego toku myslenia naprawde chcecie robic za 1200 zl ledwo wiazac koniec z koncem? Nie lepiej sie przemeczyc np. Rok na odleglosc a potem przyzwoicie zyc. Ja z mezem chcemy czegos lepszego
niz takia zycie i dla nas i dla naszej coreczki,asi faceci tez chca lepiej zyc dlatego wyjechali, oni tam pracuja nie siedza na tylku na plazy popijajac piwko.
Karolinek twoja sytuacja jest ciezka, czy twoj ma prace jesli tam ma tygodniowki i niedlugo mu zaplaca i bedzie dobze jesli nie ma to dziwne bo tam praca jest od reki. Niech wezmie co jest moj maz zaczynal w tesko i bylo starsznie narawde i finansowo i psychocznie u niego ale od czegos trzeba zaczac a w miedzyczasie szukac lepszego.
Chce zaznaczyc ja tez tesknie za mezem bardzo ale wole sie z nimposmiac na skaypie, pozartowac czy nawet poflirtowac niz ryczec i tupac nogami

Jeszcze nie ma pracy ale prawdopodobnie dostanie prace po znajomosci w zarze ,mam nadzieje ze jak najszyciej bo im szybciej dotsanie prace tym szyciej do niego dolacze.Szkoda tylko ze najpierw nie załatwil sb pray a potem nie wyjechał, tak to teraz nie wiadomo ile czasu mu to zajmie.

7,457

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Karolinak a to praca na magazynie czy gdzie? I tak bedzie robil przes agencje wiec mogl sie zatrudnic gdziekolwiek a ta czeka i nie zarabia. A ty do niego dojedziesz jak on znajdzie prace i mieszkanie tak? Czy kiedy?
Euphore no szybko to ja zaszlam w ciaze a potem to juz polecialo. Ja go poznalam jak byl w anglii i od razu jak zobaczylam zdjecie powiedzialam siostrze oto moj maz:-)  ta sie smiala i do taz smieje ze przeczulam to:-)  on przyjechal po 2 miesiacach do pl na stale, zucil tam prace a byl na kontrakcie mieszkal tam 5 lat no niestety ale tu dorywczo pracowal jak urodzilam zaczol jezdzic do niemiec ale w styczniu juz tam pracy nie bylo wiec pojechal do agencji w katowicach i pojechal do anglii. I dobze ze pojechal wyjazd kosztowal nas 3 tysiace, dziekuje bogu ze nieposluchal tesciowej ktora obiecuje od 2 lat ze mu robote zalatwi w niemczech wtedy robila wszystko zeby zostal a teraz niemielibysmy za co zyc. dzoewczyny wiedza co ja tam przechodzilam jak maz wyjezdzal a ja z tesciami mieszkalam. Teraz mieszkam sama z dzieckiem w mieszkanku co dostalam w spadku po babci i mi super:-)
Dzisiaj jakis pokopany dzien amanda spala tylko raz o 13 ale o dziwo sama sie bawi i nawet angielskiego sie troche pouczylam:-)

7,458

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

mam do niego dojechac jak cos wynajmie , ale obicał ze jak nie uda sie w ciagu dwóch miesiecy znalzc pracy i zarobic to wraca smile

7,459

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Asia to fajnie, ze CI się to jakoś poukładało z tym mieszkaniem smile ale miałaś przeczucie big_smile ja też chciałabym żeby i moje się sprawdziły. A jak długo ze sobą mailowaliście zanim się pierwszy raz zobaczyliście na żywo? Jak Ci idzie nauka angielskiego? smile uczysz się sama czy chodzisz na jakieś zajęcia?

7,460

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Bo faceci tesknia ale nie powiedza. Ja po moim widze ze teskni, dzwoni codziennie doslownie. Puszczam mu sygnal jak jestem w domu i zaraz dzwoni. Ktoregos razu nie puscilam sygnalu to bylo czemu nie puscilaś gdzie jestes co sie dzieje panika i szukanie mnie... wiec wiem ze mu zależy tylko jak to facet nie okazuje tego zbytnio. Ktoś wyżej napsial że denerwuje sie na Twoje lzy... moj mi kiedys powiedzial, że mu ciezko jest na to patrzeć, że latwiej mu jak się uśmiecham. Pomyslcie jak wy byscie się czuły jadac gdzies i widzac go zalanego lzami jest to jeszcze gorsze czuć, że zostawia się kogos kogo się kocha i on tak cierpi. Dlatego ja przy każdej rozmowie ciesze się ze minal kolejny dzien i jestesmy coraz blizej spotkania:)

7,461

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Powoli zaczynam to rozumieć i staram się nie szlochać do słuchawki. Widzę,że jemu też jest ciężko, pierwsze dni był przerażony, nie wiedział jak to wszystko się poukłada,a ja sobie wmawiałam,że jego zachowanie świadczy o tym,że nie tęskni. Nieprawda i tak jak piszesz faceci nie do końca potrafią to okazać.

7,462

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Euphore niedlugo ja do niegi napisalam i pisalismy poltora miesiaca po tak dlugich wiadomosciach ze na ekranie sie nie miescily on zjezdzal do polski. Kiedys sie go zapytalam czemu wszystko zucicl a on ze niechcial tak zyc, do pracy i z pracy i co z tego ze mial kase, auto jak ciagle sam i mial dosc i chcial sprobowac w pl. Ne zaluje jak mowi teraz ma dla kogo pracowac:-)  ja sie ucze sama, maz chce mi zatrudnic korypetytora i chyba sie zgodze. Na szkole nie mam czasu bo nie mam z kim corki zostawic j mnie obie babcie pracuja. Wczoraj mial szkolenie powiedzieli ze sa szczesliwa 14 z 200 osob wybrali ich na kontrakt i sa najlepszymi z najlepszych:-)  ah jaka jestem dumna:-) 
Zobaczycie dziewczyny ze i wam sie pouklada tylko trzeba czasu i wiary my to powoli mebli szukamy w anglii. Lece 31 pazdziernika dopiero chyba zniose jajki bo doczekac sie nie umiem:-)

7,463

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dziewczyny, ja już mam z tego wszystkiego mętlik w głowie, rozmawialiśmy wczoraj na skype na ten temat i wiem, że mu zależy, ale on mi powiedział, że znamy się pół roku, a on przecież jedzie na 10 miesięcy, to prawie dwa razy tyle i że on nie może mnie sobie "zarezerwować" na te miesiące, nie może kazać mi czekać. Są momenty, że widzę, jak mu zależy i kiedy mówię mu hipotetycznie, co sie stanie jak zaczniemy się oddalać i co jak się nie uda, to mówi mi "ale dlaczego Ty tak w ogóle myślisz?" ale zaraz potem widzę jak sam wątpi w to. Jak ma nam się udać jak on w to wątpi? Co? mam wierzyć za nas dwoje? Pytam go, chcesz mnie zobaczyć z innym? Chcesz, żebym z innym robiła to co z Tobą? ...mówi, że nie i że gdybym go zdradziła to nie wie co by zrobił poza tym, że ze złości koleś by oberwał, no to po co mówi mi, że nie może mi kazać czekać? on wie, że ja chce czekać, więc czemu podkopuje moje postanowienia? Ja wiem, że jemu też jest ciężko, że nie tak to sobie wyobrażał ten wyjazd, bo nie planował przed nim nikogo poznać, ale Jezu jaki on mi robi mętlik w głowie ! Jak już to sobie jakoś poukładam to on powie kilka zdań i znów zasiewa wątpliwości. Czasem jestem tak zła za to, myślę sobie "żebyś się nie obudził jak będzie już za późno"... kocham go i cholernie mi na nim zależy, on mówi, że też mu zależy i widzę to...ale widzę też masę wątpliwości i braku wiary...jutro widzimy się na kilka dni, więc poruszymy ten temat na żywo, tylko, że ja już po prostu nie wiem co mam mu powiedzieć? to jego nastawienie to jakiś  rollercoaster ! Ja rozumiem, że on też nie wie, jak będzie, bo to po prostu czas pokaże, ale raz mówi mi tak, że czuję, że aż mi dobrze w środku i czuję takie jakby bezpieczeństwo, psychiczny komfort, wiarę, że się uda a zaraz potem BAM ! powie coś takiego, że pojawiają się tylko wątpliwości .... ja już nie wiem. Skąd wynika to jego ciągłe wahanie się?

Asia, bo to tak jest, że co komu z pieniędzy i innych dóbr jak nie ma z kim tego dzielić ? celem nas wszystkich jest przede wszystkim szczęście, a tego właśnie nie dadzą nam żadne dobra materialne tak jak kochanie i bycie kochanym smile
fajnie, że masz już datę wylotu, masz teraz do czego odliczać smile chociaż domyślam się, że strasznie nie możesz się doczekać !

7,464

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

euphoree wiesz co jak to czytam to faktycznie można się zakłopotać, bo ja to troche rozumiem tak: Nie mogę kazać Ci czekać, bo sam nie wiem co mnie tam spotka a może ja poznam tam kogoś i będę się glupio czuc bo kazałem Ci czekać? A z drugiej strony jak ja tam nikogo nie poznam to zawsze mam Ciebie ;/. Moj jak wyjeżdzal to jasno jest postawiona sytuacja, że niedlugo przyjedziesz do mnie i bedziemy dalej kombinować fakt że my już jestesmy prawie 3 lata, ale nie wiem czy tu jest co porównywać, bo albo się kogoś kocha bez wzgledu na to ile czasu upłyneło albo się waha. Jakby mi mój krecił, że nie wie ze to że tamto to bym podziekowała bo nie wyobrażam sobie siedzieć tu i zastanawiać się czy on tam kogoś nie pozna zwariowałabym. Sory, że nie podchodze tu teraz bardzo optymistycznie ale nie chce Ci mydlić oczu, pogadaj z nim. Albo jest pewny swoich uczuć i jakoś przetrzymacie te 10 msc macie rpzeciez internet i telefon, albo po prostu szkoda czasu.

7,465

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

albo poczekaj aż wyjedzie i zobaczysz jak bedzie to wygladać czy bedzie sie staral czy nie, bo też z gory nie wiele idzie zaplanować:)

7,466

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No to nie ciekawie powinniscie rzeczywiscie pogadac. Musicie byc pewni ze chcecie byc razem jesli macie przetrwac tyle miesiecy rozlaki. Ja siedze wlasnie u lekarza od kilku dni mam znowu bole w brzuchu martwie sie ze trzustka mi siada kolejny raz:( Znowu pewnie dietka mnie czeka przynajmniej schudne;)
z mezem sie ostatnio poklucilam strasznie ale my to tak zawsze;)

7,467

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Mój po pierwszych dniach szoku, zaczął teraz bardzo tęsknić, przynajmniej tak twierdzi. Myślę, że gdybym znała datę jego powrotu byłoby mi lżej... On pojechał z zamiarem zostania. Chciałby żebym do niego dojechała, ale mam nadzieję ,że zmieni zdanie.

7,468

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Powiem wam tyle dzis dowiedzialam się że w dniu w którym wroci do Polski spedza wieczor pierwszy wieczór z kolegami jakbyscie sie poczuły? Jakbyscie na pytanie uslyszaly czy nocuje u mnie że nie bedzie kiedy?;/

7,469

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Cześć dziewczyny. Ja też się chyba do was przyłączę. W tamtym tygodniu chłopak wyjechał za granicę. Niby tylko do 8 listopada, ale i tak jest mi bardzo bardzo ciężko. Przez ostatnie 2 miesiące też nie mieliśmy dla siebei zbyt dużo czasu, taką ma pracę. Wracał bardzo późno a jeśli miał jeden dzień wolnego to większą częśc przesypiał bo wracał nad ranem albo w środku nocy.

Teraz do końca miałam nadzieję, że coś nie wypali z tym wyjazdem, że zostanie. Nie mogło to do mnie dotrzeć. Nie wiem co ze sobą zrobić. W jednej chwili jest ok a w drugiej myślę o nim, że przytulę go dopiero w listopadzie i bardzo cierpię.

To mój pierwszy związek w ogóle chociaż mam 22 lata, wcześniej nie interesowałam się facetami, byli dla mnie kumplami, ale do żadnego nic nie czułam. Jak się zaczęliśmy poznawać to nawet się cieszyłam, że taką ma pracę, bo lubiłam zawsze pobyć sama, nie przeszkadzało mi to i byłam przekonana, że jeśli będę mieć faceta to musi mi dawać sporo wolnej przestrzeni smile) No i tak się wszystko pozmieniało, nie poznaję siebie heh smile

W każdym razie składam wniosek o przyjęcie mnie do grona słomianych wdów smile)

7,470

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

hej odzi smile miałam podobnie ,do ostatniej  chwili myslalałam ze wyjazd mojego nie wypali , nawet o tym nie myslałam . A powiedz ile jestescie juz razem ? Nie martw sie , przyzwyczaisz sie na pewno. Ja pierwszego dnia kiedy moj wyjechał tez rozpaczałam ,nie mogłam znaleźć sobie miejsca ,ogladałam nasze wspolne zdj ale juz jest lepiej.
Mam nadzieje ze kocha mnie na tyle ze rzeczywiscie jesli nie uda mu sie znalezc pracy to wroci sad
A jak tam , bedziecie miec jakis kontakt ? telefon ,skype ,facebook ? ja z moim mam słaby kontakt , poczatkowo rozmawialismy ale skonczyła mu sie kasa na koncie , nie ma jeszcze pracy ,internetu tez nie ma i jest słabo . Cieżko sie przyzwyczaic do tak małego kontaktu z osoba z ktora gadało sie codziennie

7,471

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

To widzę, że masz o wiele gorzej ode mnie. My przynajmniej mamy tego facebooka i skype. Rozmawiamy trochę wieczorami i jest ok, ale zauważyłam, że już drugi raz próbowałam go bardzo zdenerwować i sprowokować do kłótni. Ale on wie, że jestem bardzo zła na całą sytuację i to dlatego więc nie reagował negatywnie. Widzę, że mu przykro, ale co ma poradzić...

Jesteśmy jakiś rok i 2 miesiące razem.

A Twój chłopak na jak długo wyjechał? Czy po prostu chce tam juz zamieszkać i zostać? Kurcze, cięzka sytuacja..ja przynajmniej mam jako taki kontakt ;( Współczuje. Dobrze, ze mamy ten temat to możemy troche pobiadolić i się posmucić razem . Bo ludzie z mojego otoczenia tak średnio to rozumieją bo nie byli w takiej sytuacji a dużo koleżanek nigdy nie było z nikim. Częśc pytała jak ja to znoszę, ale większośc osób mówi, że to nic takiego przecież, że szybko minie. Może faktycznie wyolbrzymiam sprawę ehh

7,472

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

mój chce zamieszkac na stałe w londynie , narazie pojechał i mieszka z tata , szuka pracy . Powiedział ze jak zarobi to wynajmie cos i mnie tam sciagnie ale jesli nie uda mu sie w dwa miesiące to wraca ale kto wie. Ja też wymuszam z moim straszne kłótnie. Mam do niego pretensje ze nie mamy kontaktu , chociaz to nie jego wina . Po prostu srednio sb z tym radze . Nie chce zebysmy oddalili sie od siebie.

7,473

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Rozumiem Cię. A tutaj nie da rady znaleźć pracy? Nie ma na to szans?

Ja się czasami zastanawiam jak oni się czują. czy też im tak samo ciężko, ale może tego aż tak nie pokazują bo by się to skonczyło na tym, że byśmy ryczeli oboje do telefonu smile
A Ty chcesz w ogóle jechać do Londynu? Rozmawialiście o tym czego Ty chcesz?

7,474

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Uważa ze tam zarobi wiecej.
Ja nie chce nigdzie wyjezdżac ,tu mi jest dobrze.Ale po co mam tu mieszkac bez niego . Mam nadzieje ze po prostu zmieni zdanie . Mam nadzieje ze tateskni i wróci. Ale coraz czesciej sie zastanawiam czy to przetrwa. Ja nie daje rady bez kontaktu . Zeby z nim porozmawiac ostatnio to musiałam doładowac mu konto. Sam niewiele robi zeby to zmienic. Ja juz na prawde nie wiem co bedzie.

7,475

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hmm to dziwne, że facet nie stara się o kontakt. Rozumiem, że ma mało czasu, ale nie fajnei, że musiałaś mu doładować konto żeby to zrobił ;/ a Wy ile jesteście już razem?

Ja szczerze mówiąc nie raz zastanawiałam się jakby wyglądało moje życie bez niego, wcześniej jak już wspominałam nie byłam z nikim. A czasami czuję się jakbym powróciła do tego co było. wszystko robiłam sama, tez nie miałam zbyt wielu znajomych bo jestem typem samotnika. Lubię bardzo grać w gry, oglądać filmy i czytać ksiązki. Myślałam, że jak będę w związku to zmieni się to. Heh a on ma tak mało czasu, że prawie nic się nie zmieniło. Mówi mi, żebym obejrzała film jak mi smutno, ale większośc chciałam jemu pokazać i podzielić się tym z nim..co to za przyjemnośc ;// ehh smutno mi

Posty [ 7,411 do 7,475 z 7,785 ]

Strony Poprzednia 1 113 114 115 116 117 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024