Iskierko
Nie mam nic przeciwko temu ,aby uznać hierarchię ,którą opisał Paweł w liście do Hebrajczyków. Apostoł Paweł napisał również "Wszyscy jesteście synami Bożymi , przez wiarę w Chrystusa (...), nie ma mężczyzny ,ani kobiety, wy wszyscy jesteście jedną osobą w jedności z Chrystusem Jezusem". Gal.3:26-28. W gronie osób, które w Pięćdziesiątnicy 33 r.n.e., otrzymały dary ducha świętego, były też kobiety, nazwane w proroctwie Joela "córkami "i "służebnicami". Od tego dnia owe chrześcijanki zaczęły mówić językami ,których przedtem nie znały i zaczęły prorokować. Joela 2:28,29. Tak więc i na kobietach spoczął obowiązek świadczenia o Jezusie. Zgodnie z tym Paweł napisał później ,że Ewodia i Syntycha z miasta Filippi, walczyły [z nim] ramię w ramię dla dobrej nowiny. Łukasz zaś wspomniał o Pryscylli ,że wraz z mężem Akwilasem ,objaśniali w Efezie drogę Bożą. Filipian 4:2,3 , Dzieje Apost. 18:26
Na niektórych zebraniach ,kobiety mogły się modlić lub prorokować ,pod warunkiem ,że miały zakrytą głowę. Najwyraźniej jednak na zebraniach, które miały charakter publiczny, gdzie zgromadzał się "cały zbór" oraz "niewierzący" miały milczeć. 1 Koryntian 14:31-35
Co prawda ,kobietom nie pozwolono nauczać na zebraniach zborowych, to jednak mogły przekazywać prawdę biblijną osobom spoza zboru, dzieciom , innym młodszym kobietom (chrześcijankom), dla porównania Psalm 68:11" ...zwiastunek dobrej nowiny jest wielki zastęp".
Kobietom nie wolno było sprawować władzy nad mężczyznami, ani się z nimi spierać, np. na zebraniach. Miały pamiętać o tym ,co przydarzyło się Ewie i co po grzechu pierwszych ludzi ,Bóg powiedział o pozycji kobiety Rodzaju 3:16; 1 Tymoteusza 2:11-14.
W L. do Rzymian 16:1,2 wspomniana została Febe, choć Paweł nie polecił ,aby członkowie zboru przyjmowali od niej pouczenia ,ale życzliwie ją przywitali i pomogli,to pisząc o niej ,że jest służebnicą w Kenchrach, najwyraźniej miał na myśli jej udział w głoszeniu dobrej nowiny- dla porównania Dzieje Apost. 2:17,18,
W Biblii ,kobietę nazwano "naczyniem słabszym ,żeńskim", toteż mąż ma ją właściwie traktować i nie jest to złe traktowanie ,ale takie jak troszczymy się o coś kruchego.Kobieta ma wiele obowiązków i nad wieloma sprawami ma nadzór, ale nie zmienia to faktu ,że ma być podporządkowana mężowi i to on sprawuje kierownictwo w rodzinie.
Biblia nie potępia pięknych strojów czy biżuterii ,ale zaleca w tym względzie kierować się skromnością i przyzwoitością. Czyż piękno nie ujawnia się w naszych dobrych uczynkach? O takie piękno każdy mógłby się postarać i nie trzeba na nie wydawać fortuny. ![]()
Kobiety usługiwały Jezusowi. W przenośni ,kobiety niekiedy wyobrażają zbory ,organizacje albo miasta. Wyniesiony do chwały zbór Chrystusa nazwano jego "oblubienicą".
Biblii nie można interpretować wybiórczo . Trzeba wiele wnikliwości ,aby ogarnąć jej całokształt i choć zdawałoby się ,że sobie przeczy ,to jednak tworzy całość, jako jedność w myśli i działaniu.
Last. Twierdzisz, ze Biblii nie wolno traktować wybiórczo, że cała jest natchniona. Dobrze, więc ustosunkuj się do tej historii i powiedz mi jakie korzyści wynikają dla ludzi z tego opowiadania:
? Jeśli nie usłuchasz głosu Boga swego Jahwe, i nie wykonasz pilnie wszystkich poleceń i praw, które ja dzisiaj tobie daję, spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa i dotkną cię. Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty na polu. Przeklęty twój kosz i twoja dzieża. Przeklęty owoc twego łona, plon twojej roli, przyrost twego większego bydła i pomiot bydła mniejszego. Przeklęte będzie twoje wejście i wyjście. Jahwe na ciebie ześle przekleństwo, zamieszanie i przeszkodę we wszystkim, do czego wyciągniesz rękę, co będziesz czynił. Zostaniesz zmiażdżony i zginiesz nagle skutkiem przewrotnych swych czynów, ponieważ mnie opuściłeś. Jahwe sprawi, że przylgnie do ciebie zaraza, aż cię wygładzi na tej ziemi, którą idziesz posiąść. Jahwe dotknie cię wycieńczeniem, febrą, zapaleniem, oparzeniem, śmiercią od miecza, zważeniem zbóż od gorąca i śniecią: będą cię one prześladować, aż zginiesz. Niebiosa, które masz nad głową, będą z brązu, a ziemia pod tobą ? żelazna. Jahwe ześle na twą ziemię zamiast deszczu ? pył i piasek; będzie na ciebie padał z nieba, aż cię wyniszczy. Jahwe sprawi, że poniesiesz klęskę od swych wrogów. Jedną drogą przeciw nim pójdziesz, a siedmioma będziesz przed nimi uciekał i wzbudzisz grozę we wszystkich królestwach ziemi. Twój trup będzie strawą wszystkich ptaków powietrznych i zwierząt ziemskich, a nikt ich nie będzie odpędzał. Jahwe cię dotknie wrzodem egipskim, hemoroidami, świerzbem i parchami, których nie zdołasz wyleczyć. Jahwe cię dotknie obłędem, ślepotą i nie pokojem serca. W południe będziesz szedł po omacku, jak niewidomy idzie po omacku w ciemności, w zabiegach swoich nie będziesz miał powodzenia. Stale będziesz napastowany, ograbiany, a nikt cię nie będzie ratował. Zaręczysz się z kobietą, a kto inny ją posiądzie; zbudujesz dom, a nie będziesz w nim mieszkał; zasadzisz winnicę, a nie zbierzesz jej owoców. Twój wół na oczach twych zostanie zabity, a nie będziesz go jadł. Twój osioł zostanie ci zrabowany i nie wróci do ciebie; twoje owce zostaną wydane twym wrogom a nie będzie komu cię wspomóc. Synowie twoi i córki zostaną dane obcemu narodowi. Z tęsknoty patrząc za nimi codziennie, wyniszczysz twe oczy, a ręka twoja będzie bezsilna. Plon tego pola i całego trudu spożyje lud, którego nie znasz. Zawsze będziesz gnębiony i uciskany. Dostaniesz obłędu na widok, jaki się przedstawi twoim oczom. Jahwe cię dotknie złośliwymi wrzodami na kolanach i nogach, nie zdołasz ich uleczyć; rozciągną się od stopy aż po wierzch głowy. Ciebie i twego króla, którego sobie wybierzesz, zaprowadzi Jahwe do narodu nie znanego ani tobie ani twoim przodkom. Tam będziesz służył obcym bogom drewnianym i kamiennym.
Wywołasz grozę, wejdziesz w przysłowie i pośmiewisko u wszystkich narodów, do których zaprowadzi cię Jahwe. Wyniesiesz na swoje pola wiele ziarna, a zbierzesz mało, gdyż je pożre szarańcza. Zasadzisz i uprawisz winnicę, a nie będziesz pił wina i niczego nie zbierzesz, bo wszystko pożre robactwo. Będziesz posiadał we wszystkich swoich granicach drzewa oliwne, a nie namaścisz się oliwą, gdyż oliwki opadną. Wydasz na świat synów i córki, a nie zostaną u ciebie, bo pójdą w niewolę. Wszystkie drzewa i ziemiopłody pożrą owady. Obcy, mieszkający u ciebie, będzie się wynosił coraz wyżej, a ty będziesz zstępował coraz niżej. On ci będzie pożyczał, a ty jemu nie pożyczysz. On będzie na czele, a ty zostaniesz w tyle. Spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa, będą cię ścigały i dościgną cię, aż cię zniszczą, bo nie słuchałeś głosu Boga swego, Jahwe, by strzec poleceń i praw, które na ciebie nałożył. Staną się znakiem i zapowiedzią dla ciebie i twego potomstwa na wieki. Zamiast służyć Bogu twemu, Jahwe, w radości i dobrym sercem, mając obfitość wszystkiego, w głodzie, w pragnieniu, w nagości i w największej nędzy będziesz służył swoim wrogom, których Jahwe naśle na ciebie. On położy na twój kark żelazne jarzmo, aż do zupełnej twej zagłady. Wzbudzi Jahwe przeciw tobie lud z daleka, z krańców ziemi, podobny do szybko lecącego orła, naród, którego języka nie rozumiesz, naród o wzroku dzikim. Nie uszanuje on starca ani dla młodzieńca nie będzie miał litości. On zje przychówek twego bydła, zbiory z twego pola, aż cię wytępi. Nie zostawi ci nic: ani zboża, ani moszczu, ani oliwy, ani przychówka twego bydła większego, ani pomiotu ? mniejszego, aż cię zniszczy. Będzie cię oblegał we wszystkich twoich grodach aż padną w całym kraju twe mury najwyższe i najmocniejsze, na których polegałeś. Będzie cię oblegał we wszystkich grodach w całym kraju, który ci dał Bóg twój, Jahwe. Będziesz zjadał owoc swego łona: ciała synów i córek, danych ci przez twego Boga, Jahwe ? skutkiem oblężenia i nędzy, jakimi twój wróg cię uciśnie. Człowiek u ciebie najbardziej delikatny i rozpieszczony złym okiem będzie spoglądał na swego brata, na żonę łona swojego i na resztę swych dzieci, które pozostały, nie chcąc nikomu dać ciała swych synów, które będzie jadł, bo nie będzie już miał nic skutkiem oblężenia i nędzy, jakimi cię uciśnie twój wróg we wszystkich twych miastach. Kobieta u ciebie najbardziej delikatna i tak rozpieszczona, że nie chciała nawet postawić stopy na ziemi skutkiem delikatności i rozpieszczenia, złym okiem spojrzy na męża swego łona, na syna i córkę, ze względu na łożysko, które wyszło z jej łona, lub na dzieci urodzone przez siebie, gdyż jeść je będzie w ukryciu wobec braku wszystkiego w czasie oblężenia, w nędzy, jakimi cię uciśnie wróg we wszystkich twych miastach. Jeśli nie będziesz wypełniał wszystkich słów tego Prawa ? zapisanych w tej księdze ? bojąc się chwalebnego i straszliwego tego Imienia: Boga swego, Jahwe, Jahwe nadzwyczajnymi plagami dotknie ciebie i twoje potomstwo, plagami ogromnymi i nieustępliwymi: ciężkimi i długotrwałymi chorobami.
Sprawi, że przylgną do ciebie wszystkie zarazy Egiptu: drżałeś przed nimi, a one spadną na ciebie. Także wszystkie choroby i plagi, nie zapisane w księdze tego Prawa, ześle Jahwe na ciebie, aż cię wytępi. Mała tylko ilość ludzi pozostanie z was, którzyście liczni jak gwiazdy na niebie, za to, że nie słuchaliście głosu Boga swego, Jahwe. Jak podobało się Jahwe dobrze czynić wam, rozmnażając was, tak będzie się Jahwe podobało zniszczyć i wytępić was i usunąć z powierzchni ziemi, którą idziecie posiąść. Jahwe cię rozproszy pomiędzy wszystkie narody, od krańca do krańca ziemi, tam będziesz służył obcym bogom drewnianym i kamiennym, których nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie. Nie zaznasz pokoju u tych narodów ani stopa twej nogi tam nie odpocznie. Da ci tam Jahwe serce drżące ze strachu, oczy wypłakane z tęsknoty i duszę utrapioną. Życie twe będzie u ciebie jakby w zawieszeniu: będziesz drżał dniem i nocą ze strachu, nie będziesz pewny życia. Rano powiesz: Któż sprawi, by nadszedł wieczór, a wieczorem: Któż sprawi, by nadszedł poranek ? a to ze strachu, który twe serce będzie odczuwać na widok, jaki stanie przed twymi oczami. Jahwe cię odprowadzi okrętami i drogą do Egiptu, o którym ci powiedziałem: Nie będziesz go już oglądać. A kiedy zostaniesz sprzedany swoim wrogom jako niewolnik i niewolnica, nikt cię nie wykupi.
To są słowa przymierza, które nakazał Jahwe zawrzeć Mojżeszowi z synami Izraela w kraju Moabu,, oprócz przymierza, jakie zawarł z nimi na Herobie.?
K. Powtórzonego Prawa 28; 15 - 69
Wizerunek jakiego Boga wyłania się z tej opowieści? Boga Mocy i Miłości, Genialnego Boga Stwórcy, czy krwiożerczej Bestii, której nigdy dość ofiar?. Autor na zakończenie tych gróźb stwierdza, że są to słowa przymierza, które zawarł Jahwe z ludźmi oprócz przymierza, które zawarł na Herobie, tyle tylko, że nie wiadomo co Mojżesz czytał z księgi przymierza i na podstawie jakich słów zawarł Jahwe, za pośrednictwem Mojżesza, przymierze z ludem na Herobie. Wiadomo jedynie, że Mojżesz skropił lud krwią z cielców i nazwał tę krew ? krwią przymierza. Słowa, na podstawie, których zawarł Jahwe przymierze z ludem, są nieznane. Autor poinformował jedynie, że lud zobowiązał się do wypełnienia wszystkiego, co powiedział Jahwe, ale co powiedział Jahwe, to już autor zachował dla siebie. Natomiast groźby Jahwe, autor cytuje z jakimś rozmiłowaniem. Tutaj autor jest drobiazgowy i szczegółowy w informowaniu ludu, jakie okrucieństwa wobec niego zaplanował Jahwe. Czyli, są to jedyne znane słowa przymierza. To jest przymierze Jahwe z ludem, który sobie wybrał, aby się nad nim pastwić i mścić według swojego upodobania. Taki prezent w postaci takiego przymierza, ofiarowali autorzy tych ksiąg ludowi wybranemu spośród wszystkich narodów. I ja mam wierzyć w takiego Boga? Nie dziękuję. Jeżeli w tych księgach istnieje opis Boga to trzeba go szukać z lupą, oddzielając ziarna od plew, Inaczej człowiek będzie żył w wiecznym poczuciu winy i strachu wobec Boga. Mi to nie odpowiada. Wybrałam własną, indywidualną drogę poszukiwań, opartą właśnie na wybiorczym podchodzeniu do tematów, odkrywając po drodze, że w księgach został utrwalony wizerunek Boga, który syci się strachem ludzi. Ja dziękuję.
Iskierko
Muszę przyznać ,że bardzo dużo wkładasz energii i zaangażowania pisząc tak długie posty i nie stosownie by było Cię zignorować nie odpisując. Nie wiem ,czy będę potrafiła pokazać Ci mój punkt widzenia na Boga i Jego domniemane okrucieństwo ,ale spróbuję.
Dlaczego nienawidzimy okrucieństwa? Dlatego,że mamy świadomość dobra i zła. Tym różnimy się od zwierząt. Bóg uczynił nas na swój obraz. Co za tym idzie,obdarzył nas zdolnością odzwierciedlania Jego cech i zasad moralnych. Jego poczucia dobra i zła. Jeśli mamy wrodzoną odrazę do okrucieństwa i jeśli nasze poczucie sprawiedliwości pochodzi od Boga, to czy nie jest logiczne ,że On również nienawidzi okrucieństwa? Zamiast pochopnie zajmować stanowisko ,że Bóg jest okrutny, mądrze byłoby zebrać więcej informacji. Zamiast pytać ,czy Bóg jest okrutny, warto przeanalizować dlaczego ,niektóre Jego działania mogą wydawać się okrutne.
Przypisanie komuś cechy jaką jest okrucieństwo, jest równoznaczne z oceną jego pobudek. Człowiek okrutny to ktoś ,kto napawa się czyjąś krzywdą lub jest na nią obojętny. Ojciec, który karci dziecko ,bo znajduje przyjemność w zadawaniu cierpień -jest okrutny. Ale zupełnie inaczej postrzega się ojca ,karcącego dziecko ,aby je uczyć i chronić.Bardzo łatwo jest źle zrozumieć czyjeś intencje o czym nieraz zapewne i Ty się przekonałaś.
Co mówi Biblia "Nie mam upodobania w śmierci niegodziwca, lecz w tym by niegodziwy zawrócił ze swej drogi i pozostał przy życiu", skoro zatem dla Boga sprowadzanie nieszczęść nie jest przyjemnością ,to dlaczego niekiedy je sprowadza?
Otóż Bóg bacznie obserwuje ludzi dopuszczających się zła i pociąga ich do odpowiedzialności. Jednak zanim sprowadzi jakąś zagładę ,wcześniej powiadamia miłosiernie o grożącym niebezpieczeństwie. Tak jak wcześniej Noe ostrzegał o potopie ,jednak większość go ignorowała,tak też Mojżesz chciał przekazać Izraelitom jak ważne jest posłuszeństwo wobec Boga.Widzieli tyle cudów jakie Bóg dla nich uczynił,doświadczyli Jego błogosławieństwa. Ponieważ Bóg w odróżnieniu do ludzi, potrafi czytać w sercach, czyli zna wnętrze każdego z nas, dlatego wiedział,że Izraelici to był lud o" twardym karku", potrzebujący" pewnej dyscypliny", aby nauczyć się ,że Jehowa jest miłosiernym Bogiem ,ale nie pozwoli z siebie drwić. Poza tym Izraelici zdążyli "przesiąknąć" zwyczajami ludów mających różnych okrutnych bogów.Musieli wiedzieć ,co ich czeka ,gdy zaczną praktykować odstępcze zwyczaje i czcić inne bożki.
Mimo ich zatwardziałości ,Bóg dalej ich miłował,jednak nie tolerując odstępstwa,pozwalał na zagładę. Izraelici zostali ostrzeżeni,że jeśli nie przestaną postępować tak niegodziwie jak okoliczne narody,to Bóg pozwoli wrogom wtargnąć do ich ziemi,zniszczyć Jerozolimę i uprowadzić ich na wygnanie. Oni jednak brnęli w zło, posunęli się nawet do składania dzieci w ofierze. Nie wyciągali wniosków z poprzednich wyroków, chociaż prorocy ostrzegali ich wielokrotnie, upraszając wręcz, aby trzymali się Bożych praw i zasad.
Ja też niejednokrotnie rozmyślałam ,czym kierował się Bóg i próbowałam to zrozumieć.
Bóg od początku widział,jak człowiek oddala się od prawości, ile zła i okrucieństwa potrafi czynić pod wpływem złych samolubnych żądz. Nie można zapomnieć o Szatanie i jego wpływie na ludzi. Niemniej jednak zgadzam się ze słowami ,znajdującymi się w Księdze Powtórzone Prawa 32:4 "Wszystkie(...) drogi[Boże], są sprawiedliwością. Bóg wierności ,u którego nie ma niesprawiedliwości.
W swym Słowie zachęca" Wybierz więc życie ,abyś mógł pozostać przy życiu ty i twoje potomstwo". Czy tak powiedziałby Bóg ,który jest okrutny, czy raczej Bóg ,który kocha ludzi i pragnie by dokonali jak najlepszych wyborów? Ja to widzę w ten sposób, a Ty...? ![]()
Nie będę Cie przekonywać ,po prostu przedstawiłam Ci inne podejście do tematu. Pozdrawiam
Last, Zdaje mi się, że trafiła" kosa na kamień" przy czym jednocześnie jesteśmy dla siebie kosą i kamieniem. Wiem ,że do niczego nie chcesz mnie przekonać, ja także nie mam takich aspiracji, miło wymieniać poglądy z osobą, która wie co mówi i dlaczego tak mówi. Rozumiem twój punkt widzenia, mimo to nie potrafię identyfikować się z nim. Co do narodu Izraelskiego, to moje zdanie jest takie. Ludzie ci stworzyli wizerunek Boga okrutnego, a wierząc w taki wizerunek Boga, stworzyli kulę i postawili ją na szczycie i pchnęli, a ta pędząc w dół zabija i niszczy wszystko co spotka na swej drodze. Wybacz mi tę metaforę, ale patrząc na historię narodu Izraelskiego, nie sposób nie zważyć, że w swoich wierzeniach stworzyli coś na kształt samorealizującej się przepowiedni. Twierdzisz, że Bóg bacznie obserwuje ludzi dopuszczających się zła i pociąga ich do odpowiedzialności. Kiedy Last tak się dzieje? Przepraszam, pociąga ich do odpowiedzialności za życia, czy po śmierci? Piszesz, że Bóg czyta w sercach ludzi. To wyjaśnij mi, dlaczego Bóg, o którym mówisz, że czyta w sercach ludzi nie powstrzymał Hitlera, Stalina, Pol Pota? Piszesz, że Mojżesz chciał przekazać Izraelitom jak ważne jest posłuszeństwo wobec Boga, że będąc w Egipcie przesiąkli kultem Egipcjan, tylko zapomniałaś napisać o tym, że według tego co zostało napisane w księgach to sam Jahwe zaplanował niewolę dla narodu Izraelskiego:
I wtedy to Jahwe rzekł do Abrama: Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości zejdziesz do grobu. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów.
K Rodzaju 15;13,14
Co dalej czyni Jahwe, który bierze czynny udział w życiu swojego narodu wybranego? Sprowadza Jakuba, czyli Izraela, któremu nadał to imię, albo po tym jak zmagał się z nim do brzasku kiedy Jakub wyszedł z Paddam - Aram i zwichnął mu biodro na pamiątkę tego , że jest silniejszy o Jahwe, albo wtedy, gdy Jakub ze swoją rodziną uciekał z Sychem po rzezi jakiej tam dokonali jego synowie na mieszkańcach. Ale wracając do wydarzeń związanych z Jakubem zanim dotarł do Egiptu, co obiecywał mu Jahwe?
? Jakubie, Jakubie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem, rzekł do niego: Jam jest Bóg, Bóg ojca twego. Idź bez obaw do Egiptu, Gdyż uczynię cię tam wielkim narodem. Ja pójdę tam z tobą i Ja stamtąd cię wyprowadzę, a Józef zamknie ci oczy. Potem Jakub wyruszył z Beer- Szeby.?
K. Rodzaju46; 2 - 4
I co zrobił Jahwe dalej w tych opowieściach? Oszukał Jakuba. Wprowadził Jakuba do Egiptu i gdzieś sobie poszedł. Gdzie? Niewiadomo. Po co? Aby według sprawozdawców tamtych wydarzeń przez 430 lat przyglądać się udręce narodu. Przecież miał być z Jakubem i wyprowadzić go stamtąd. Co dzieje się dalej? Jahwe spokojnie przygląda się udręce narodu, aż do momentu kiedy ukazuje się Mojżeszowi przy krzewie, który się pali, mimo to nie spala się. Pominę kwestię tego, że Jahwe, który wysłał Mojżesza po to, aby wyprowadził synów Izraela z Egiptu chciał go zanim tam dotrze zabić. I co dalej Jahwe mówi Mojżeszowi?
? Jahwe mówił: Dość napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity, i Jebusyty. Teraz oto doszło wołanie synów Izraela do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie.
K. Wyjścia 3; 7, 8
Co następnie mówi ten sam Jahwe, do tego samego Mojżesza, w tej samej sprawie?
? Mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom Izraela: Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia. Idź, a gdy zbierzesz starszych Izraela, powiesz im: Objawił mi się Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba i powiedział: nawiedziłem was i ujrzałem, co wam uczyniono w Egipcie. Postanowiłem więc wywieść was z ucisku w Egipcie i zaprowadzić do ziemi Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty, do ziemi opływającej w mleko i miód. Oni tych słów usłuchają. I pójdziesz razem ze starszymi Izraela do króla Egipskiego i powiecie mu: Jahwe, Bóg Hebrajczyków, nam się objawił. Pozwól nam odbyć drogę trzech dni przez pustynię, abyśmy złożyli ofiary Bogu naszemu, Jahwe. Ja zaś wiem, że król egipski pozwoli wam wyjść z Egiptu tylko wtedy, gdy będzie zmuszony ręką przemożną. Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami jakich tam dokonam, a wypuści was. Sprawię też, że Egipcjanie o każą życzliwość ludowi temu, tak iż nie pójdziecie z niczym, gdy będziecie wychodzić. Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i na córki wasze i złupicie Egipcjan.?
K. Wyjścia 3; 15 - 22
Last, z tego wynika, że Jahwe planował wszystko z ogromnym wyprzedzeniem, moje pytanie brzmi: To co możne człowiek, któremu Bóg zaplanował już wszystko? Na dziś czuję się już zmęczona i daruję już sobie, ale o wyjściu Izraela a Egiptu można jeszcze długo. Jeżeli będziesz miała ochotę wrócimy do tego jutro. Pozdrawiam
Metyl
Seks przedmałżeński jest zły ,ponieważ
/ bla bla bla /
To smutna musi być ta religia i jej wyznawcy i bardzo dziwny bóg skoro coś takiego ustanowił/ustanowili. Ale to mnie jakoś niespecjalnie dziwi. ![]()
Metyl, czy nie wydaje Ci się, ze twój kpiarsko - ironiczny ton trafia w próżnię? Przecież jesteś Człowiekiem inteligentnym daj temu wyraz. Miałam w życiu wspaniałego przyjaciela, który nauczył mnie, że nie ma głupich pytań, ale jest mnóstwo głupich odpowiedzi. Proszę, jeżeli nie znasz odpowiedzi zdaj pytanie. Naprawdę nie uwłacza to Twojej inteligencji.
Z wyrazami szacunku wobec Twojej osoby i poszanowania Twojej godności.
137 2014-08-25 20:16:32 Ostatnio edytowany przez last (2014-08-25 22:37:18)
Iskierko
Chyba zapraszasz mnie na kawę, by mnie delikatnie spławić
. Odpowiem jednak dziś,ponieważ jutro może mnie tu nie być. Jeśli coś pominę ,to wybacz,bo ja również jestem już trochę zmęczona.
Po pierwsze warto zdać sobie sprawę ,po co Bóg kazał spisać Biblię? W liście 2 do Tymoteusza 3:16,17 czytamy" Całe pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania,do upominania,do prostowania,do karcenia w prawości,aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła". Żeby skorzystać z rad zawartych w Biblii, potrzeba wiary, nie należy jej mylić z łatwowiernością. Wiara ma być prawdziwa i żywa, bo "wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzialnych". Gdy Bóg przekazuje proroctwo, to pokazuje ,co ma się wydarzyć, zna ludzkie serca ,wiec może przewidzieć ludzką reakcję, ale nie wpływa z góry na czyjeś postępowanie, bo to świadczyłoby o przeznaczeniu, jednak to już inny temat.
Proroctwo ,to zapowiedź czegoś co ma nastąpić , przez co daje ludziom możliwość zorientowania się w jakim "strumieniu czasu", się znajdują. Dzieje się tak , od wypowiedzenia pierwszego proroctwa, które miało miejsce jeszcze w Edenie. Rodzaju 3:15
Chętnie wytłumaczę Ci ,dlaczego Bóg nie powstrzymał Stalina,Hitlera i innych ciemiężców, ale najpierw musiałybyśmy omówić kwestię sporną co do suwerennej władzy Boga. Nie wiem czy byś miała na to ochotę
. Co innego przekomarzać się, a co innego szczera chęć poznania Boga.
Bóg towarzyszy ludziom od początku, Adam i Ewa przekazali wiedzę o Nim dzieciom, one zaś swoim dzieciom , tak więc ludzie nie byli nieświadomi istnienia Boga.
Izraelici znali opowieści ustne o Bogu , który sprowadził potop, a następnie obiecał Abrahamowi rozmnożenia narodu Izraela i który później dał się im poznać z imienia. Doświadczyli także wielkiej mocy i dobroci Boga, a Abraham został nazwany Jego przyjacielem.
Jehowa nigdy nie wypowiada obietnic ,których później by nie dotrzymał, więc kontynuował swoje zamierzenie co do narodu Izraelskiego, a wszystko co czynił ,było z myślą o chronieniu ich i doprowadzeniu do Mesjasza.
Tak więc ,to nie Jehowa zniewolił swój lud, który wtedy jeszcze nie był zjednoczony i nie miał zawartego z Nim przymierza, To nie Bóg zawodził, ale sami ludzie ,Postępowali według swojej mądrości, nie ufając Bogu.Sara także postąpiła w sposób ludzki i sama zainterweniowała. Czy Bóg jest temu winien ,że później cierpiała,gdyż Hagar czuła nad nią przewagę? A czy Bóg pozostawił Hagar na pastwę losu? Nie,choć aprobował postanowienie wygnania jej. Pewnie znasz historię miasta Niniwy, jest ona przykładem ,że choć Jehowa wydał wyrok ,to dzięki skrusze króla i ludu, odstąpił od wykonania wyroku, nie można zatem mówić ,że Bóg jest okrutny i planuje. Potrafi okazać miłosierdzie i chętnie to robi, ale chwilowa zmiana nastawienia to za mało. Potrzebna jest szczera skrucha i trwałe porzucenie starej osobowości.Tak się nie stało w przypadku Niniwy, której mieszkańcy powrócili do swych nikczemnych postępków.
Wracając do Izraelitów, to w Egipcie znaleźli oni schronienie ,gdyż wokół nastała klęska głodu. Poczytaj jeszcze raz Księgę Rodzaju ,przemyśl jak wszystko układa się w całość.Jak jedno wydarzenie pociąga drugie i co się dzieje później. Czy nie widzisz tam ingerencji Boga, który mimo różnym zaistniałym okolicznościom i tak spełnia swoje zamierzenie? Piszesz o synach Jakuba, doczytałaś może , dlaczego zamordowali oni owych mężczyzn? Czy Jakub pochwalił ich za to? Czy ten czyn miał uznanie w oczach Boga?
Pisma hebrajskie to zbiór ksiąg, które ukazują opis stwarzania niebios i ziemi, następnie jak Bóg przygotował ziemię jako mieszkanie dla człowieka, różne wydarzenia, rodowód pokoleń prowadzących do Jezusa , dzieje Izraelitów oraz narodów mających styczność z Izraelem .Gdy Bóg nakazał je spisać, to nie pozwolił na przekłamania, ani tuszowanie wstydliwych faktów z życia Izraelitów i ich odstępstwo. Dlatego możemy ufać,że Pisma są rzetelne i prawdziwe, choć czasem pisarze biblijni spisywali je w sposób symboliczny.
Ujawniają złe uczynki i pomagają ustrzec się niemoralnego zachowania i jego konsekwencji. Czasy się zmieniły ,jednak ludzkie skłonności do zła, niestety nie.
Last jesteś szczęśliwą osobą, ponieważ znasz odpowiedzi na wszystkie pytania. Głęboko wierzysz w to, że te księgi zawierają prawdę, prawdę o Bogu i Jego działaniu. Wiara. Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. L. do Hebrajczyków 1; 11 Według mnie jest to bardzo uniwersalna definicja i wszystkie religie działają według tej zasady, bo wszyscy mają pewność tego, czego się spodziewają i wszyscy są przeświadczeni o tym, czego nie widzą, szczególnie jeżeli chodzi o Boga, o którym wiadomo, że nikt nigdy Go nie widział wbrew temu co zostało napisane w księgach. Ja myślę o Bogu, na tej samej zasadzie jestem pewna tego, czego się spodziewam, jestem przeświadczona o tym, czego nie widzę. Moje wyobrażenie Boga, moja wiara w Boga, jest wynikiem obserwacji i porównania tego jak wygląda Wszechświat ( oczywiście obserwuję go na tyle, na ile pozwalają mi przekazy innych ludzi, książki i TV ) i jestem zachwycona. Jestem zachwycona niewyobrażalną precyzją z jaką funkcjonuje, jestem zachwycona precyzją jaką jest organizm ludzki i wszystkie żyjące organizmy. Precyzja. Mim zdaniem Bóg jest niewyobrażalnie precyzyjny w swoim sposobie działania, jednolity i spójny. Nie potrafię pogodzić się z obrazem Boga zawartym w księgach, gdzie jest tam przedstawiony opis Boga, który nie wie co mówi, który nie wie co robi. Przykłady? Jest ich mnóstwo, zatrważająca ilość. Od samego początku widać obraz Boga, jako niekompetentnego głupca. Dwa przeczące sobie opisy Stworzenia, gdzie w jednym Bóg jednocześnie " tworzy" mężczyznę i kobietę, a w następnym samego mężczyznę i po to tylko, aby kopał rowy w celu nawadniania ogrodu. W pierwszym opisie Stworzenia, Bóg uczynił ludzi na obraz swój i podobieństwo, w następnym, Bóg "ulepił" człowieka z prochu ziemi. Czyli co? Bóg też jest "tworem z prochu" Dlaczego Bóg w drugim opisie "ulepił" kobietę? Bo doszedł do wniosku, że nie jest dobrze, aby mężczyzna był sam? Bardzo podoba mi się opis działania Boga, jako dochodzącego do wniosku. Wiarygodność tych ksiąg jest taka sama jak opis tego jak powstała kobieta Bóg uśpił mężczyznę i wyjął żebro, z którego zbudował kobietę. Jest tylko jedna rzecz, która się w tym opisie nie zgadza: Miejsce w którym było żebro Bóg zapełnił " ciałem" dlaczego mężczyźni nie rodzą się z jednym żebrem mniej? Przecież Bóg powinien kobietom zostawić pamiątkę, aby wiedziały komu zawdzięczają swoje istnienie? Kwestia wiedzy. Napisane jest, że Bóg wiedzę o tym co jest dobre a co złe umieścił w jabłku. Co z tego wynika? To, że do momentu, gdy ludzie nie zjedzą owocu nie są świadomi czym jest dobro, a czym zło. Tabula raza. Czysta kartka, że Bóg ostrzega ludzi, żeby nie sięgali po owoc, bo wtedy umrą. Zaprzeczenie jest tutaj oczywiste ponieważ sugeruje, że niczego nie świadomi ludzie wiedzą czym jest śmierć. Jak mogli w ogrodzie Boga, gdzie nie było innych ludzi dowiedzieć się co to śmierć?
Last, mój analityczny łeb nie pozwala mi uwierzyć, że te opisy są prawdziwe i opisują prawdziwe działanie Boga, bo dlaczego Bóg, który rzekomo przebywał wśród ludzi rozmawiał z nimi tylko o moralności? Dlaczego kazał modlić się za chorych, a nie nauczył ludzi medycyny? Dlaczego nie powiedział, że Ziemia jest okrągła? Ja mam wiele pytań i mnóstwo wątpliwości, ale że kiedyś tam w życiu zaczęłam strasznie wykłócać się z Bogiem( w myślach oczywiście) To postanowiłam poszukać odpowiedzi na własną rękę. Długo to trwało, ale znalazłam. Znalazłam coś co mnie wzmacnia wewnętrznie dodaje mi sił, a nie osłabia. Ja nie boję się Boga, ani śmierci. Będzie co ma być. Przyjdzie co ma przyjść, a w moim tu i teraz korzystam z takiego obrazu Boga:Boga znać oto sprawiedliwość doskonała - pojąć moc Boga oto źródło nieśmiertelności. Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących. Bóg stworzył wszystko po to, aby było, i byty tego świata niosą zdrowie, nie ma w nich śmiercionośnego jadu, ani władania otchłani na tej ziemi.
Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił człowieka obrazem swej własnej wieczności. Ci, którzy Bogu zaufali, zrozumieli prawdę, wierni w miłości do Boga przy Bogu trwają.
K. Mądrości. 15; 3. 1; 13 ? 15. 2; 23. 3; 9
Potężnie działać zawsze jest w mocy Boga, co świat utworzył z bezładnej materii. Świat cały przy Bogu jest jak ziarenko na szali, jak kropla rosy porannej co spadła na ziemię. Nad wszystkim Bóg ma litość, bo wszystko w mocy Boga i zamyka Bóg oczy na grzechy ludzi, aby się nawrócili. Miłuje Bóg wszystkie stworzenia nie brzydzi się niczym, co uczynił, bo gdyby miał coś Bóg w nienawiści nie uczyniłby tego. Jakby coś trwać mogło, gdyby Bóg nie powołał tego do bytu? Jakby się zachowało czego Bóg by nie wezwał. Bóg oszczędza wszystko, bo wszystko w mocy Boga miłośnika życia. Bo we wszystkim jest Boga nieśmiertelne tchnienie. Podstawą sprawiedliwości Boga jest potęga Boga. Wszechwładza Boga sprawia, że Bóg wszystko oszczędza.
K. Mądrości. 11; 21. 26. 12; 1, 16
Myślcie o Bogu właściwie i szukajcie Boga w prostocie serca. Bóg daje się bowiem znaleźć tym, co nie wystawiają Boga na próbę. Objawia się takim, którym nie brak wiary w Boga. Mądrość Boga jest duchem miłującym ludzi. Mądrość Boga jest wspaniała i niewiędnąca, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują i ci ją znajdą, którzy jej szukają. Jest mądrość Boga dla ludzi skarbem nieprzebranym, ci którzy mądrość Boga zdobyli, przyjaźń z Bogiem sobie zjednali. Bóg jest bowiem przewodnikiem mądrości. W ręku Boga my, i nasze słowa, roztropność wszelka i umiejętność działania. Bóg daje bezbłędną znajomość rzeczy: poznać budowę świata i siły żywiołów, początek i kres i środek czasów, odmiany przesileń i następstwa pór, obroty roczne i układy gwiazd, naturę zwierząt i popędy bestii, moce duchów i myślenie ludzkie, różnorodność roślin i siłę korzeni. Poznamy i co zakryte i co jest jawne, pouczy nas bowiem Bóg, sprawca wszystkiego.
K. Mądrości 1; 1, 2, 6. 6; 12. 7; 14 - 21
Biada sercom tchórzliwym, rękom opuszczonym. Biada sercu zniechęconemu, ponieważ nie ma ufności nie dozna opieki. Nie wydawaj duszy swej smutkowi, ani nie dręcz siebie myślami. Smutek bowiem powoduje śmierć i smutek serca łamie siłę. Szczęśliwy, którego własna dusza nie potępia i kto nie stracił swojej nadziei. Wytłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce i oddal długotrwały smutek od siebie, bo smutek zgubił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku. Dawaj i bierz i staraj się o rozrywki dla siebie. Nie pozbawiaj się dobra obecnej chwili, a przedmiot szlachetnego pożądania niech cię nie omija. Radość serca jest życiem człowieka, a wesołość przedłuża jego dni. Zazdrość i gniew skracają dni, a zmartwienie sprowadza przedwczesną starość. Spodziewajcie się dobra, wiecznego wesela i zmiłowania.
M. Syracha. 2;12, 2;13, 30;21, 38;18, 14;2, 30;23, 14;16, 14;14, 30;22, 30;24, 2;9
Bóg na początku stworzył człowieka i zostawił go własnej mocy rozstrzygania. Przyodział ich w moc podobną do swojej. Położył oko swoje w ich sercach, aby im pokazać wielkość dzieł swoich. Postawił przed nimi wiedzę i prawo życia dał im w dziedzictwo. Ponieważ wielka jest mądrość Boga, potężny jest władzą i wszystko widzi, wpadnijmy raczej w ręce Boga niż w ręce ludzi. Jaka jest bowiem wielkość Boga, takie też i miłosierdzie.
Trzymaj się rady swego serca, gdyż nad nią nie masz nic godniejszego wiary. Dusza, bowiem człowieka zwykła mówić więcej niż siedem czat siedzących dla wypatrywania. Nie otwieraj swego serca każdemu człowiekowi, abyś nie odsunął od siebie szczęścia. Nie płaszcz się przed człowiekiem głupim, nie kieruj się względem na osobę władcy. Aż do śmierci idź w zapasy o prawdę, a Bóg będzie walczył o ciebie. A ponad to wszystko proś Boga, aby po drodze prawdy kierował twoimi krokami. Wiele jest rzeczy zakrytych, które są jeszcze większe od tych, które widzimy. Bądź wierny Bogu, a Bóg zajmie się tobą.
M. Syracha. 15,14; 17,3; 17,11; 15,8; 2,18; 37,13; 8,28; 4,27; 4,28; 37,15; 43,32; 2,6
Miłosierdzie człowieka nad jego bliźnim, a miłosierdzie Boga nad całą ludzkością. Dlatego Bóg cierpliwy jest dla ludzi i wylał na nich swoje miłosierdzie. Dlatego, że Bóg jest litościwy i miłosierny, odpuszcza grzechy i zbawia w czasie utrapienia. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas gdy błagać będziesz zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Boga będzie szukać uzdrowienia. Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem podobnym do siebie, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich grzechów. Nie wstydź się wyznać swych grzechów, a nie zmagaj się z prądem rzeki.
M. S. 18,13; 18,11; 2,11; 28,2; 28,3; 28,4; 4,26
I to jest Last, ta różnica między Twoją wiarą a moją. Być może Ty masz rację, ale mi z moją wiarą jest łatwiej żyć.
Pozdrawiam
139 2014-08-27 13:01:25 Ostatnio edytowany przez last (2014-08-27 13:58:33)
Iskierko
Napisałaś ,że jestem szczęśliwa ,bo znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Otóż nie ,nie na wszystkie. Bóg ciągle nasz szkoli i odsłania rzeczy , które jeszcze nie tak dawno były niewidoczne. Jeśli jestem szczęśliwa ,to przede wszystkim dlatego,że Bóg dał mi możliwość poznania Go.
Piszesz ,że definicja wiary jest uniwersalna dla wielu religii. Wiara to nie religia. Religii jest bardzo wiele i wiele jest przejawów religijności. Świadczy to o tym ,że od tysiącleci człowiek ma potrzeby i aspiracje duchowe.Złakniony błogosławieństw i pociechy , zwraca się do Boga i do innych swych bóstw, wyrażając uczucia religijne na mnóstwo sposobów. Religia stara się rozstrzygnąć różne ważne kwestie. Dlaczego tu jesteśmy? Jak powinniśmy żyć? Co czeka ludzkość?
Z drugiej strony ,miliony nie wyznaje żadnej religii, albo nie wierzy w żadnego boga.To ateiści. Natomiast zdaniem agnostyków ,Bóg jest nieznany i raczej niepoznawalny. Nie oznacza to ,że osoby takie są wyzute z zasad, podobnie jak przynależność do jakiejś religii niekoniecznie musi być równoznaczna ze stosowaniem się do norm moralnych. Gdyby jednak przyjąć ,że religia to "oddanie dla pewnej idei, niezachwiana wierność lub lojalność, sumienność, wzniosłe uczucia bądź przywiązanie"- z agnostykami i ateistami włącznie jest w pewnym sensie religijna.
Badanie różnych religii nie oznacza zdrady własnej wiary, a wręcz przeciwnie. Wiedza prowadzi do zrozumienia, a zrozumienie- do tolerancji wobec ludzi o odmiennych poglądach. Czasem widzę jak ludzie wyznający jakąś religię potrafią szkalować inne religie. Dlaczego religia budzi w ludziach tak gwałtowne emocje? Większość religii opiera się na pewnym zbiorze wierzeń lub doktryn, tworzący gąszcz teologiczny, w których przeciętny laik zupełnie się gubi.Zawsze jednak sprawdza się zasada przyczyny i skutku. Zgodnie z nią nauki danej religii powinny oddziaływać na osobowość i zachowanie każdego jej wyznawcy. Jezus powiedział ,że" każde dobre drzewo wydaje dobre owoce...Każde drzewo ,które nie wydaje dobrego owocu wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich" Mateusza 7:17-20. Historia świata niewątpliwie budzi refleksje na temat roli religii w różnych wojnach, wszystko to z pewnością skłania ludzi myślących do zastanowienia się nad moralnością i poglądami kształtowanymi przez religię. Szczególnie znane z obłudy w tej dziedzinie są kraje chrześcijańskie.
Ludzie często mówią- " Moja religia mi odpowiada". Czy w sprawach religii można się opierać wyłącznie na swoich miernikach? A czy stwórcy i władcy wszechświata odpowiada moja religia?
Piszesz ,że jesteś zachwycona dziełem stwórczym. Ja także. Nie zgodzę się ,że Bóg jest nieświadomy tego co robi i mówi ,przez co przeczy sam sobie. Precyzja w działaniu ,to cecha ,która rzetelnie odzwierciedla Jego osobowość.Stworzył Adama z prochu, a z czego stworzył wszystko inne? Z pierwiastków? Bóg jest duchem,nikt Go nie widział a więc Adam nie jest czystą kopią Boga. Na obraz i podobieństwo ,znaczy umiejętność odzwierciedlenia przymiotów Boga czyli miłości i sprawiedliwości. Ponadto człowiek mądrością i zdolnością przewyższa zwierzęta. Nie został w takim razie stworzony na ich obraz. Zwierzęta nie miały wszczepionej w serca wieczności ,dlatego Adam widział kres ich życia i wiedział ,czym jest śmierć.
Co więcej , człowiek pojmuje sprawy duchowe, może poznać Boga i utrzymywać z nim więź. Z tych względów mógł go reprezentować i panować nad innymi formami życia w przestworzu ,na lądzie i w wodzie. Bóg obdarzył go wolną wolą, a zatem Adam miał możliwość wyboru między dobrem ,a złem.
Po stworzeniu człowieka ,Bóg obserwował ,jak mu się żyje, dlatego ujrzał w jego sercu tęsknotę( zwierzęta stworzone zostały jako samiec i samica, początkowo Adam był sam i choć był doskonały ,to miał ciało fizyczne, Widział jak zwierzęta mają potomstwo ,jak się o nie troszczą z czułością. Bóg, Jego Syn i aniołowie nie mają potrzeby współżycia cielesnego, mają ciała duchowe lecz Bóg pewnie spodziewał się,że Adam będzie chciał mieć żonę i dzieci ,ale dał mu wolną wolę również w tej kwestii) i z żebra Adama uczynił kobietę. Czy sądzisz ,że inne kobiety miałyby powstać w ten sam sposób? Ewa była ,tylko dla Adama,a więc pozostali ludzie rodziliby się tacy jak człowiek pierwotnie został stworzony ( ze wszystkimi żebrami). ![]()
Drzewo poznania dobra i zła oraz jego owoc. Tak więc ,skoro Adam miał wolną wolę ,mógł nie zjeść owocu, który podała mu Ewa. Razem otrzymali wspaniałe zadanie napełnienie ziemi w liczne potomstwo i przekształcenie jej w wielki raj. Jako ludzie doskonali nie chorowali ,nie byli wyczerpani pracą, nie musieli troszczyć się o pożywienie i schronienie. Po cóż zatem lekarze? ![]()
Ludzie po wygnaniu z raju nie od razu zaczęli chorować, Bóg mimo,że Go zawiedli pomagał im i uczył życia. Tak wiec trudno tu mówić o Jego okrucieństwie ,czy obojętności. Bardziej niż choroba fizyczna, doskwierać zaczęła ludziom choroba duchowa.
Jehowa zawsze pouczał ludzi. W księdze Izajasza nakazał uświadomić,że " Jest ktoś ,kto mieszka nad okręgiem ziemi ,której mieszkańcy są jak koniki polne. Ktoś ,kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę , kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać"( Izajasza 40:22) i przypomnieć, że nastąpi czas ,gdy ludzie na nowo będą żyć w pokojowych stosunkach ze zwierzętami i sobą nawzajem.
Mądrości Syracha nie znam , ale zapoznam się z ich treścią. Gdybyś miała ochotę na dalsze rozważania ,to napisz
Pozdrawiam
140 2014-10-15 13:43:11 Ostatnio edytowany przez Zdesperowana21CHAN (2014-10-15 14:07:31)
Mam pytanie. Dlaczego w KK chrzci sie niemowlenta?
Male dziecko jest niewinne. A kazdy powinien odpowiadac za siebie.
Ksiadz mowi ze ochrzczony niemowlak wstepuje do gronaa ludu Bozego.
Tyle ze co z tego ze sie je ochrzci skoro takie dziecko bedac doroslym ma swoje myslenie i swoja wole? Jak mozna nazucic zbawienie komus kto nie moze sam swoadomie podjac decyzji
Chrzest jest KOLEJNYM krokiem po wyznaniu wiary w Chrystusa. Jak niemowlak niewiedzacy co to dobro i zlo moze o tym decydowac?
Niby decyduja za niego chrzestni. Ale gdzie sie oni podzieja jak spodkamy sie tqarza z Bogiem?
"Kto uwierzy i ochrzci sie" Tak jest napisane nie na opak.
Wobec tego dlaczego KK tego nie stosuje?
Zdesperowana21CHAN a gdzie w tym wszystkim co mówisz jest kościół?
Mam pytanie. Dlaczego w KK chrzci sie niemowlenta?
Male dziecko jest niewinne. A kazdy powinien odpowiadac za siebie.
Ksiadz mowi ze ochrzczony niemowlak wstepuje do gronaa ludu Bozego.
Tyle ze co z tego ze sie je ochrzci skoro takie dziecko bedac doroslym ma swoje myslenie i swoja wole? Jak mozna nazucic zbawienie komus kto nie moze sam swoadomie podjac decyzji
Chrzest jest KOLEJNYM krokiem po wyznaniu wiary w Chrystusa. Jak niemowlak niewiedzacy co to dobro i zlo moze o tym decydowac?
Niby decyduja za niego chrzestni. Ale gdzie sie oni podzieja jak spodkamy sie tqarza z Bogiem?
"Kto uwierzy i ochrzci sie" Tak jest napisane nie na opak.
Wobec tego dlaczego KK tego nie stosuje?
Rodzice zawsze pragną dać dziecku to co najlepsze dlatego przynoszą do chrztu dzieci. Idąc twoim tokiem rozumowania to rodzice nie mogli by podejmować żadnych decyzji względem dzieci bo nie wiadomo czy będą chciały. A jak dziecko nie będzie chciało chodzić do szkoły to pozwolisz mu siedzieć w domu?
Chrzest włącza do Kościoła, sam w sobie jest łaską, ale też uzdalnia do przyjęcia innych łask, w tym łaski wiary. Tylko jest jeden problem jak ktoś nie wierzy to jest to dla niego tylko bajdurzenie i nigdy nie pojmie, że włączenie przez chrzest do Kościoła jest największym darem jaki człowiek może otrzymać.
143 2014-10-23 18:35:45 Ostatnio edytowany przez Zdesperowana21CHAN (2014-10-23 18:38:32)
Zdesperowana21CHAN napisał/a:Mam pytanie. Dlaczego w KK chrzci sie niemowlenta?
Male dziecko jest niewinne. A kazdy powinien odpowiadac za siebie.
Ksiadz mowi ze ochrzczony niemowlak wstepuje do gronaa ludu Bozego.
Tyle ze co z tego ze sie je ochrzci skoro takie dziecko bedac doroslym ma swoje myslenie i swoja wole? Jak mozna nazucic zbawienie komus kto nie moze sam swoadomie podjac decyzji
Chrzest jest KOLEJNYM krokiem po wyznaniu wiary w Chrystusa. Jak niemowlak niewiedzacy co to dobro i zlo moze o tym decydowac?
Niby decyduja za niego chrzestni. Ale gdzie sie oni podzieja jak spodkamy sie tqarza z Bogiem?
"Kto uwierzy i ochrzci sie" Tak jest napisane nie na opak.
Wobec tego dlaczego KK tego nie stosuje?Rodzice zawsze pragną dać dziecku to co najlepsze dlatego przynoszą do chrztu dzieci. Idąc twoim tokiem rozumowania to rodzice nie mogli by podejmować żadnych decyzji względem dzieci bo nie wiadomo czy będą chciały. A jak dziecko nie będzie chciało chodzić do szkoły to pozwolisz mu siedzieć w domu?
Chrzest włącza do Kościoła, sam w sobie jest łaską, ale też uzdalnia do przyjęcia innych łask, w tym łaski wiary. Tylko jest jeden problem jak ktoś nie wierzy to jest to dla niego tylko bajdurzenie i nigdy nie pojmie, że włączenie przez chrzest do Kościoła jest największym darem jaki człowiek może otrzymać.
Nie nie zrozumiałas mnie. Mialam na mysli dlaczego KK udziela chrztu dziecku?
Cyt "W Biblii tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli chrzczeni ? jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; Rzymian 6:3-4). Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest proklamacja wiary w Chrystusa, zaświadczenie o poddaniu się Jemu i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem, i zmartwychwstaniem.
Mając to na uwadze, chrzest niemowląt nie jest biblijną praktyką. Niemowlę nie może złożyć swojej wiary w Chrystusa. Niemowlę nie potrafi podjąć świadomej decyzji posłuszeństwa Chrystusowi. Niemowlę nie jest w stanie zrozumieć co oznacza chrzest
"
Więc nie rozumiem dlaczego u was w kosciele podejmujecie decyzje za kogos ![]()
CYT "Chrzest nie zbawia osoby. Nie ma znaczenia czy byłeś ochrzczony przez zanurzenie, pokropienie czy polanie ? jeśli najpierw nie zaufałeś Chrystusowi ku zbawieniu, chrzest (bez względu na metodę) nie ma znaczenia i jest bezużyteczny. Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa wykonanym po przyjęciu zbawienia jako publiczne wyznanie wiary w Chrystusa i utożsamienie się z Nim. Chrzest niemowląt nie pasuje do biblijnej definicji chrztu lub biblijnej metodzie chrztu. Jeśli chrześcijańscy rodzice życzą sobie poświęcić swoje dziecko Chrystusowi, to nabożeństwo oddania dziecka jest całkowicie odpowiednie. Jednak nawet jeśli niemowlę zostanie poświęcone Panu, to kiedy dorośnie, człowiek ten ciągle będzie musiał podjąć swoją osobistą decyzję uwierzenia Jezusowi Chrystusowi aby został zbawiony.
"
Po prostu zastanawia mnie to. Jestem protestantką i wiele rzeczy mnie zaskakuje i dziwi u was
Oczywiscie nie potepiam was ale zastanawiam sie skad macie takie praktyki ![]()
144 2014-10-23 20:14:30 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-10-23 20:15:26)
Więc nie rozumiem dlaczego u was w kosciele podejmujecie decyzje za kogos
Po prostu zastanawia mnie to. Jestem protestantką i wiele rzeczy mnie zaskakuje i dziwi u was
Oczywiscie nie potepiam was ale zastanawiam sie skad macie takie praktyki
Niewiele mam już wspólnego z KK, z tą instytucją, ale wydaje mi się, że po prostu ochrzczenie dziecka jest dla księdza i ogólnie katolików symbolicznym wyrazem tego, że dziecko zostanie wychowane w duchu tej religii. Możliwe, że dla nich nieochrzczone dziecko może pójść do piekła, bo nie dołączyło do grona dzieci Bożych i nie zostało poniekąd oczyszczone z "grzechu pierworodnego". Tak mi się wydaje.
Również uważam, a raczej wiem, że noworodek nie ma jeszcze nawet włączonej świadomości, więc jest mu raczej obojętny ten cały sakrament.
Jednak dla praktykujących i mocno religijnych rodziców ma to znaczenie. No i kościół z automatu ma kolejnego członka, przynajmniej oficjalnie. ![]()
Również uważam, a raczej wiem, że noworodek nie ma jeszcze nawet włączonej świadomości, więc jest mu raczej obojętny ten cały sakrament.
A jakie to ma znaczenie?
"Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił" (Ef 2, 8-9)
Takie ma znaczenie, że dziecko bez świadomości nie wierzy, bo i jak miałoby? Jest mu praktycznie wszystko jedno. Ten cały sakrament nawet nie zostanie zarejestrowany, więc to tak, jakby go nie było dla tej świeżej na tym świecie istoty. Tylko jego fizyczne potrzeby powinny być zaspokajane, bo fizycznie odczuwa głód, chłód, ból itd.
Chrzest jest bardziej dla wierzących rodziców i kościoła, tyle.
Sprawa wyznania, wiary, wierzenia, jest obok seksu, najbardziej intymną, osobistą sprawą dla człowieka który przejawia jakieś wartości. Przy całym szacunku, dla autorki wątku, uważam że samo bycie naczelną działu forum, to dużo za mało, aby wypowiadać się w punktu widzenia eksperta.
Sama autorka zaznacza że " w miarę możliwości pomożemy, odpowiemy"
Ale z jakiego punktu widzenia? Prześledziłem ten wątek. Jako drugi kierunek studiów, miałem teologię, właśnie z zainteresowania. i nie mogę się zgodzić z wieloma kwestiami, tutaj padającymi.
Wątpliwość pierwsza zasadnicza - Chrześcijanin - to nie katolik, protestant, prawoslawny - ale człowiek wyznający że Jezus jest jego zbawicielem. I w tym kontekście należy wykluczyć znaczną część odpowiedzi tutaj padających.
Wątpliwość druga - Dla chrześcijanina najważniejszą księgą jest Pismo Święte. I tylko ono. Natomiast w tym wątku, mamy już wpisy odnoszące się do zasad wiary rzymskokatolickiej, która w znacznej większości opiera swoje podstawy na synodach a nie na Piśmie. Wystarczy jako dowód podać fakt, ze na jednym z pierwszych synodów, proponowano aby nie było trójcy, ale czwórca - zaliczając w poczet owej trójcy, matkę bożą.
Wątpliwość trzecia: moim zdaniem najważniejsza - nie można prowadzić debaty o chrześcijaństwie, argumentując cokolwiek ze swojego punktu widzenia, czyli widzenia własnego wyznania, bo każde wyznanie to odłam chrześcijaństwa. A będąc odłamem, nie można być w pełni wiernym ideom chrześcijan.
Zapytam więc raz jeszcze Autorkę, w jakim kontekście postrzegamy chrześcijan.
Szkoda że temat umarł
Nie dostałem żadnej odpowiedzi. ![]()
Sprawa wyznania, wiary, wierzenia, jest obok seksu, najbardziej intymną, osobistą sprawą dla człowieka który przejawia jakieś wartości. Przy całym szacunku, dla autorki wątku, uważam że samo bycie naczelną działu forum, to dużo za mało, aby wypowiadać się w punktu widzenia eksperta.
Sama autorka zaznacza że " w miarę możliwości pomożemy, odpowiemy"
Ale z jakiego punktu widzenia? Prześledziłem ten wątek. Jako drugi kierunek studiów, miałem teologię, właśnie z zainteresowania. i nie mogę się zgodzić z wieloma kwestiami, tutaj padającymi.
Wątpliwość pierwsza zasadnicza - Chrześcijanin - to nie katolik, protestant, prawoslawny - ale człowiek wyznający że Jezus jest jego zbawicielem. I w tym kontekście należy wykluczyć znaczną część odpowiedzi tutaj padających.
Wątpliwość druga - Dla chrześcijanina najważniejszą księgą jest Pismo Święte. I tylko ono. Natomiast w tym wątku, mamy już wpisy odnoszące się do zasad wiary rzymskokatolickiej, która w znacznej większości opiera swoje podstawy na synodach a nie na Piśmie. Wystarczy jako dowód podać fakt, ze na jednym z pierwszych synodów, proponowano aby nie było trójcy, ale czwórca - zaliczając w poczet owej trójcy, matkę bożą.
Wątpliwość trzecia: moim zdaniem najważniejsza - nie można prowadzić debaty o chrześcijaństwie, argumentując cokolwiek ze swojego punktu widzenia, czyli widzenia własnego wyznania, bo każde wyznanie to odłam chrześcijaństwa. A będąc odłamem, nie można być w pełni wiernym ideom chrześcijan.Zapytam więc raz jeszcze Autorkę, w jakim kontekście postrzegamy chrześcijan.
Chrześcijanie są dość różnorodną grupą i trudno odpowiadać na pytania ze wszystkich punktów widzenia. Poza tym wiele osób miało pytania związane z religią katolicką więc takie otrzymali odpowiedzi.
Też możesz udzielać odpowiedzi, tutaj każdy może odpowiadać jak coś wie na dany temat. A Ty jak rozumiem wiesz dużo, skoro masz nawet wykształcenie teologiczne więc podziel się z nami tą wiedzą:)
Sprawa wyznania, wiary, wierzenia, jest obok seksu, najbardziej intymną, osobistą sprawą dla człowieka który przejawia jakieś wartości.
Odniosę się tylko do tej części Twojej wypowiedzi, bo na pozostałą odpowiedź już padła.
Napisałeś, że wyznanie, to dla człowieka intymna i osobista sprawa. Większość religii nakazuje nauczanie, a więc głoszenie prawd swojej wiary. Również nie słyszałam (co nie znaczy, że jakaś z wiar tego nie nakazuje), żeby któraś z religii zalecała lub narzucała wyznawcom ukrywanie swojej wiary. W interesie wyznania jest, aby czciciel nie wstydził się swojej wiary i dawał świadectwo własną postawą. Dana wspólnota nie zyska nowych członków, gdy już istniejący będą traktować wiarę jak coś, co uprawia się poza zasięgiem oczu innych - czyli seks. Jeżeli ktoś wierzy, to chce się tą wiarą podzielić. Chce, żeby również inni mogli korzystać z jej łask.
Mam pytania :
Dlaczego czytanie NT [dla chrześcijan] jest ważne?
Czy nauki katechizmu są odbiciem nauk Bożego Pisma, innymi słowy czy w 100% pokrywają się z naukami Boga?
Czy i gdzie w NT występują nauki o wniebowzięciu NMP, jej boskości i pośrednictwu do Boga?
Czy tylko Jezus Chrystus umarł za grzechy świata i czy tylko On jest jedynym zbawicielem i droga do Boga?
....................................
Proszę o jakieś dowody biblijne na w.w tematy o ile nie przekraczają wiedzy właścicielki postu ![]()
Pozdrawiam
152 2014-11-24 21:47:40 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-11-24 21:51:19)
Mam pytania :
Dlaczego czytanie NT [dla chrześcijan] jest ważne? (w Tymoteusza 3:16: ?Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości?.)Czytaj więcej: http://www.gotquestions.org/Polski/inspiracja-Biblijna.html#ixzz3K18SSfmI
Czy nauki katechizmu są odbiciem nauk Bożego Pisma, innymi słowy czy w 100% pokrywają się z naukami Boga?
Czy i gdzie w NT występują nauki o wniebowzięciu NMP, jej boskości i pośrednictwu do Boga?
Czy tylko Jezus Chrystus umarł za grzechy świata i czy tylko On jest jedynym zbawicielem i droga do Boga?
....................................
Proszę o jakieś dowody biblijne na w.w tematy o ile nie przekraczają wiedzy właścicielki postu
Pozdrawiam
Może pokrótce:
1. Bo jest to Słowo Boże (może bardzo prymitywna odp., ale prawdziwa
) ["Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pozyteczne do nauki, do wykrywania błedów, do poprawy,do wychowywania w sprawiedliwosci," 2Tymoteusza3,16 ]
2. w 100% nie. W niewielu % - tak.
3. Nie ma.
4. Tak. ("Ja jestem droga, prawda i życie-nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie", "Bo nie ma w nikim innym zbawienia, nie ma na świecie innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni" - nie podaję źródeł, piszę z pamięci, ale jak wpiszesz w google, wyjdzie, z których miejsc w NT są te słowa)
Catwoman wspaniała odpowiedź - godna podziwu.
Czyli są tu również osoby świadome że tylko w Chrystusie możliwe jest zbawienie, i że żaden kościół czy denominacja nie ma monopolu na łaskę i zbawienie.
Teraz tylko wprowadzić w życie ta wiedzę i będzie git:)
PawełM
Mam pytania :
Dlaczego czytanie NT [dla chrześcijan] jest ważne?
Czy nauki katechizmu są odbiciem nauk Bożego Pisma, innymi słowy czy w 100% pokrywają się z naukami Boga?
Czy i gdzie w NT występują nauki o wniebowzięciu NMP, jej boskości i pośrednictwu do Boga?
Czy tylko Jezus Chrystus umarł za grzechy świata i czy tylko On jest jedynym zbawicielem i droga do Boga?
....................................
Proszę o jakieś dowody biblijne na w.w tematy o ile nie przekraczają wiedzy właścicielki postu
Pozdrawiam
Oczywiście ze caly tekst PS nie pokrywa się w 100% z naukami Boga ponieważ jedynym nauczycielem jest Jezus a opis Jego działalności to mala czesc PS.