Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

Temat: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Kogo wolno nam potępiać? Jak to wygląda w przypadku ludzi wierzących a ludzi niewierzących? POTĘPIENIE to słowo neutralne: grzech już nie, bo chrześcijanin widzi grzech, ateista pewnie błąd.

A potępienie? ZA co? I jak ma wyglądać?
Kogo potępiacie w swoim sercu - a może słowach?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Najpierw należałoby zdefiniować słowo "potępienie". Wydaje mi się, że jego znaczenie jest dosyć szerokie.Najogólniej mówiąc jest to ganienie innych za złe postępowanie ale co to znaczy złe pstępowanie i co to ganienie?

3

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

?Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni?

Kochać wszystkich grzeszników, takimi, jakimi są, może tylko Pan Bóg. Dlatego mamy prawo potępiać zło i grzech, ale nie mamy prawa potępiać ani sądzić samego grzesznika, bo to może czynić tylko sam Bóg.

4

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Właśnie, należy potępiać zło, które ktoś czyni, a nie daną osobę. Oczywiście czasem nie jest to łatwe, ale do tego moim zdaniem należy dążyć smile Czasem osoba, której zwraca się uwagę, odbiera to bardzo osobiście, choć mówi się tylko o jej zachowaniu, tak więc sama niejako się z nim wiąże i utożsamia... Wtedy jest trudniej...

5

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Bardzo ciekawy temat smile.
Człowiekowi wielkiej wiary potępienie powinno być obce, bo z samego założenia powinien starać się rozumieć postępowanie innych i w imię miłosierdzia wybaczać. Nigdy nie należy też oceniać człowieka, a jego konkretne zachowanie (co zresztą zostało już tutaj powiedziane), bo raczej nie zdarza się, aby ktoś był tylko zły lub -  analogicznie - tylko dobry.

6

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Na zachowanie człowieka ma wpływ tyle czynników, że jedynie Bóg ma kompetencje, aby oceniać jego zachowanie, to co robi sobie i innym ludziom.
Od potępiania nie są ludzie, ale są od upominania i pokazywania złych konsekwencji danego zachowania. Mamy obowiązek sprzeciwiać się złu, ale nigdy nie dokładając przy tym do tego kotła zła przez nas samych dokonywanego- czyli gromienie i ubliżanie w celach "pedagogicznych" odpada.
Mi bardzo podoba się koncepcja teologiczna Boga-lekarza, nie potępia on, a leczy skutki grzechu (czyli rozminięcia się z dobrem).

7

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Pięknie opowiadacie. Jak te słowa jednak mają się do praktyki?

8

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Ojciecpiotr napisał/a:

Pięknie opowiadacie. Jak te słowa jednak mają się do praktyki?

Zauważ, że napisałam ,,człowiek głębokiej wiary". I jeśli rozejrzymy się wokół, to już będziemy wiedzieć ilu ich jest - nie tych, którzy mówią o sobie, że głęboko wierzą, ale tych, którzy swoim postępowaniem to udowadniają. Ja nie znam chyba nikogo, kto nigdy nie potępia i zawsze wybacza.

9

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ja tam potępieniami rzucam szczodrze wokół, jak również często sama bywam "pod ostrzałem", więc czemu miałabym sobie odmawiać tego, czego inni nie odmawiają sobie wobec mnie-  i nie rozumiem tłumaczeń typu "najpierw zajmij się belką we własnym oku", bo co ma piernik do wiatraka, jeśli mowa o kimś innym? Np. kobieta zdradzająca faceta pisze na tym forum temat, inni ją oceniają, ale zawsze znajdzie się jakiś obrońca, co rzuci odkrywcze "odezwały się świętoszki, co nigdy błędu nie popełniły"- to żałosne wybielanie winnego poprzez projektowanie jego własnych skłonności na innych. Jest temat o zdradzającej, a nie o mnie- a takie odbijanie piłeczki na oślep, jak wspomniałam, świadczy o totalnej desperacji strony wytaczającej taki pożal się boże "kontrargument"...

10

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Każdy inaczej rozumie potępienie. Ja rozumiem to w ten sposób, że nieodwołalnie wydaję na kimś wyrok, skazuję kogoś na margines i wykluczam.
Można potępiać zdradę w sensie-piętnować takie zachowanie i należy upominać jeśli ktoś zdradza, co to ma jednak wspólnego z potępianiem osoby jako wydawaniem wyroku? To jest mądre powiedzenie z tą belką w swoim oku i widzeniem w czyimś słomy. Nie ma ludzi niewinnych i NIKT nie ma prawa występować w roli sędziego CZŁOWIEKA, ale każdy ma prawo i obowiązek oceniać zachowanie, tym bardziej jak rani ono nas, czy innych wokół. Z pozoru tych rzeczy nie da się rozgraniczyć, ale w istocie jest to łatwe, tylko wymaga zaangażowania w tzw. kondycję ludzką.

11

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ciekawy temat. Ludzie lubią potępiać bo potępianie uwalnia ich od ciężaru działania. Zdecydowanie łatwiej powiedzieć: jesteś zły, niż zrobić z tym cokolwiek. Sam w miarę swoich możliwości staram się nie rzucać potępień na wiatr tylko wcielać w życie 'filozofie' pewnego Japończyka  Miyamoto Musashiego (pomijam jego podejście do snu i higieny), który zamiast potępiania zalecał działanie. Zatem jeśli ktoś z premedytacją działa na moją szkodę to zamiast potępiać go za ten haniebny czyn obdarowuje go lekcją z kraju kwitnącej wiśni.
Z góry zaznaczam, że wykładnia chrześcijańska nie jest moim credo.

12

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Marka Ragnos napisał/a:

Ciekawy temat. Ludzie lubią potępiać bo potępianie uwalnia ich od ciężaru działania. Zdecydowanie łatwiej powiedzieć: jesteś zły, niż zrobić z tym cokolwiek. Sam w miarę swoich możliwości staram się nie rzucać potępień na wiatr tylko wcielać w życie 'filozofie' pewnego Japończyka  Miyamoto Musashiego (pomijam jego podejście do snu i higieny), który zamiast potępiania zalecał działanie. Zatem jeśli ktoś z premedytacją działa na moją szkodę to zamiast potępiać go za ten haniebny czyn obdarowuje go lekcją z kraju kwitnącej wiśni.
Z góry zaznaczam, że wykładnia chrześcijańska nie jest moim credo.

Zastanawiam się, czy takie działanie nie wydłuża tylko łańcucha zła i nieszczęścia. Nie lepiej "zło dobrem zwyciężyć" i nie multiplikować go?
No chyba ,że Twoja niechrześcijańska wykładnia zadowala się krzewieniem zemsty?

13

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Catwoman napisał/a:

A potępienie? ZA co? I jak ma wyglądać?
Kogo potępiacie w swoim sercu - a może słowach?

W całym swoim życiu potępiłam tylko jedną, w dodatku obcą mi, osobę, taką, która z premedytacją i egoistycznie wyrządziła mi wielką krzywdę. Do dziś nie widzę powodu, aby wyciągać w jej kierunku rękę czy wręcz wybaczyć.

14

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Ojciecpiotr napisał/a:

Pięknie opowiadacie. Jak te słowa jednak mają się do praktyki?

W praktyce jest to bardzo trudne, tak jak ciężkie mogą byc rozmiary zła, które dana osoba popełniła.
Logiczne jest to, że rozumiemy czyjeś  złe postępowanie i to potępiamy.
Ale trudno jest nie potępic kogoś, kto np jest mordercą, czy pedofilem.
Bo niby co, ktoś ma potępic tylko zło, które dana osoba popełniła? Czy jednak w takiej sytuacji nie nasuwa się potępienie dla takiego człowieka, który jest zwyrodnialcem pozbawionym cech czysto ludzkich?

Czasem poczucie krzywdy, bólu, powoduje, że ktoś przestaje dla nas istniec.

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Catwoman napisał/a:

Kogo wolno nam potępiać? Jak to wygląda w przypadku ludzi wierzących a ludzi niewierzących? POTĘPIENIE to słowo neutralne: grzech już nie, bo chrześcijanin widzi grzech, ateista pewnie błąd.

A potępienie? ZA co? I jak ma wyglądać?
Kogo potępiacie w swoim sercu - a może słowach?

Ciężko znaleźć konkretną definicję potępienia w Biblii ale chyba można wywnioskować, że jest to uznanie jakiegoś czynu za  zły i  godny odpowiedniej kary.  Człowiek w swoim osądzie zbyt pochopnie wydaje wyroki. Może się zdarzyć, że nie zna wszystkich faktów. Słowa Jezusa, które cytuje strzała są ostrzeżeniem przed taką sytuacją, nie przed sądzeniem w ogóle.
Za co ? Np za zabójstwo z premedytacją. Jak ma wyglądać? Wykluczenie ze społeczności przez wykonanie kary śmierci (zgodnej z Prawem).

16

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Oglądałam kiedyś reportaż (w sumie nieistotne na jaki temat), a po nim dosyć burzliwą dyskusję. W dyskusji udział brała między innymi zakonnica, która w pewnym momencie powiedziała zdanie, które od tamtej pory bardzo często przytaczam i jego sens przytoczę również tutaj - żeby nigdy nie potępiać, musielibyśmy być aniołami, a jesteśmy tylko ludźmi.

Cat, w pierwszym poście napisałaś, że potępienie jest słowem neutralnym - dlaczego? Dla mnie ma ono wydźwięk stricte negatywny.

17

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Zapominacie, że potępienie jest też swoistym hamulcem moralnym i społecznym.Obawa przed potępieniem wielu ludzi powstrzymuje przed zrobieniem czegoś co by ich na tą społeczną alienację i wytykanie skazało.
Gdyby inni ludzie nie oceniali naszych czynów i człowiek nie bał się społecznych reakcji na nie ludzie robili by wiele rzeczy, których teraz się boją.Potępienie to dla niektórych jedyny kaganiec, by nie ugryźć bliźniego....

18

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ja słowo "potępiam" rozumiem jako "nie akceptować".
Wg religii osoba potępiona jest nawiedzana przez złego ducha/demona ale w efekcie jej zachowanie jest nie do zaakceptowania przez innych, krzywdzi innych, jest złe.

Ja potępiam matki zabijające swoje dzieci, pedofilów, gwałcicieli i tym podobnych typów.
To tyle...

19

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Potepienie jest neutralne? W moim odczuciu nie. Nie naszą sprawą jest oceniac (a wiec i potepiac) innych. Kazdy ma swoje wlasne sumienie i jest to jego sprawa, jak postepuje albo jakie ma poglady i jak "dogaduje sie" ze swoim sumieniem.

Ale jednak, czlowiek jest tak skonstruowany, ze duzo latwiej zagladac mu do sumienia innych niz swojego wlasnego, taka juz nasza natura

Moim zdaniem religia ma tu tylko posredni wplyw

20

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Villemoo napisał/a:

Wg religii osoba potępiona jest nawiedzana przez złego ducha/demona ale w efekcie jej zachowanie jest nie do zaakceptowania przez innych, krzywdzi innych, jest złe.

Trochę nie tak.Taką osobę nazywamy opętaną.Potępiony jest ten , kto swoimi czynami wypiera się miłości Boga i odrzuca go.
Benita72, czasami potępienie jakiegoś czynu jest konieczne - znęcania się nad psem, zaniedbywania dziecka, nieodwiedzania chorego rodzica.Część z takich rzeczy reguluje kodeks karny.Ale nie wszystko....Są ludzie, którzy nie mają sumienia, albo zaburzone działanie.Nie zostawiłabym żadnej decyzji dotyczącej dobra drugiego człowieka alkoholikowi, złodziejowi, skorumpowanemu policjantowi czy lekarzowi , który bierze łapówki i decyduje, który pacjent ma żyć, a który nie.

21

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Asterka - nie.

Mozemy potepic CZYN, nie czlowieka. To zasadnicza roznica. Czlowiek, ktory dokonal czynu godnego potepienia, moze go naprawic.

Jesli potepi sie czlowieka - nie ma odwrotu.

22

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Benita72 napisał/a:

Czlowiek, ktory dokonal czynu godnego potepienia, moze go naprawic.

Nie zgadzam się.
Nie wszystko można naprawic, nikt nie cofnie czasu.

23

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Trochę nie tak.Taką osobę nazywamy opętaną.Potępiony jest ten , kto swoimi czynami wypiera się miłości Boga i odrzuca go.

Oj tak racja smile troszkę się mi pojęcia zmieszały.

Mozemy potepic CZYN, nie czlowieka. To zasadnicza roznica. Czlowiek, ktory dokonal czynu godnego potepienia, moze go naprawic.

Jesli potepi sie czlowieka - nie ma odwrotu.

Niby tak ale jaką ma zwykły człowiek "moc" żeby nie było odwrotu od potępienia KOGOŚ? Co jeśli ktoś potępia kogoś jako osobe tylko dlatego, że jej nielubi?

Myślę, że my możemy sobie potępiać kogoś, coś a i tak nie mamy na nic większego wpływu.

24

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Owszem, nie wszystko. Ale prawo do bledu ma kazdy. I kazdy powinien miec szanse, by go naprawic.

To oczywiscie tylko moje zdanie, Ty mozesz uwazac inaczej

25 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-07-02 23:47:55)

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Są ludzie, którzy nie mają czegoś takiego jak wyrzuty sumienia, moralność czy dobro.Są na tyle egoistyczni, zepsuci czy zdemoralizowanie, ze jeśli nie napiętnuje się ich jako  nigdy nie pojma, że zrobili coś złego.Piętnując człowieka piętnuje się głównie jego czyn.I większość osób daje szansę na odkupienie go.Choć czasem to odkupienie nie jest możliwe.

26

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Asterka, ale tacy ludzie i tak tego nie pojma.

Czym innym jest, wydaje mi sie, potepienie ich, a czym innym - zwykle rozliczenie za szkody, ktore poczynili. (odpowiedzialnosc karna np)

27

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Benita72 ja natomiast uważam, że potępienie kogoś nie jest tak silne jak myślisz.
Myślę, że nie ma to kompletnie wpływu na nic i nie zmieni ani postępowania danej osoby ani jej samej.

28

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ale obawa przed potępieniem bardzo często.Wielu ludzi boi się tego co ludzie powiedzą i krytyki.Tak jak kiedyś piekła za grzechy...

29

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Obawa przed potępieniem może zapobiec wykonaniu jakiegoś czynu, racja.

30

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ludzie potępiają bezustannie. Mają ciągłe poczucie tego, że są lepsi od siebie wzajemnie, to jest źródło tak częstej krytyki zachowań innych. Stąd bierze się moralność, która nie jest ani darem bożym, ani tym bardziej zbiorem absolutnych prawd. Moralność jest wynikiem odwagi z jaką ludziom skupionym w grupie przychodzi krytyka zachowania jednostki.
Oczywiście większość naszych negatywnych wrażeń na temat drugiej osoby ukrywamy przed światem. Przyczyny są zawsze natury dyplomatycznej. Kieruje nami strach przed jej reakcją. Obawiamy się jej kontrataku i represji. Wybieramy święty spokój.
Potępienie jest niewłaściwą postawą. Wyjaśnię to na przykładzie. Weźmy pedofila, mordercę dzieci. To nieważne czy potępimy sprawce czy akt pedofilski. Oba zachowania są nieadekwatne. Załóżmy, że w zoo dziecko niedopilnowane przez opiekunów dostało się do klatki lwa. Lew je rozszarpał. Potępiacie lwa czy rozszarpanie? Co za absurd potępiać zwierzę. Równy absurd potępiać jego naturalne instynktowne zachowanie czy też naturalny ciąg zdarzeń.
Pedofil to nie gorsze zwierzę od Was. Zaprogramowane inaczej. Jego zachowania są naturalne.
Jak to powiedziano:
"W oczach Boga wszystko jest piękne, dobre i sprawiedliwe"
Osobiście uważam, że wbrew tej nieubłaganej logice mamy obowiązek przeklinać, nienawidzić, gardzić ile tylko mamy sił i ochoty. To ukojenie, z którego bardzo trudno zrezygnować.
Przekląłbym wszystkich bogów. Jaka szkoda, że te kalekie istoty nie istnieją.

31

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

Pedofil to nie gorsze zwierzę od Was. Zaprogramowane inaczej. Jego zachowania są naturalne.

Masz rację lew to zwierzę.Pedofil zwierzęciem nie jest, jest człowiekeim, który ma wolną wolę i mózg.Jeśli bedziemy go traktować w kategoriach zwierzęcia , które wykazuje swój instynkt to powinien skończyć w klatce.Albo zostać tak jak agresywne zwierzę uśpiony.

32 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-03 00:58:53)

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

Weźmy pedofila, mordercę dzieci. To nieważne czy potępimy sprawce czy akt pedofilski. Oba zachowania są nieadekwatne. Załóżmy, że w zoo dziecko niedopilnowane przez opiekunów dostało się do klatki lwa. Lew je rozszarpał. Potępiacie lwa czy rozszarpanie? Co za absurd potępiać zwierzę. Równy absurd potępiać jego naturalne instynktowne zachowanie czy też naturalny ciąg zdarzeń.
Pedofil to nie gorsze zwierzę od Was. Zaprogramowane inaczej. Jego zachowania są naturalne.
Jak to powiedziano:
"W oczach Boga wszystko jest piękne, dobre i sprawiedliwe"
Osobiście uważam, że wbrew tej nieubłaganej logice mamy obowiązek przeklinać, nienawidzić, gardzić ile tylko mamy sił i ochoty. To ukojenie, z którego bardzo trudno zrezygnować.
Przekląłbym wszystkich bogów. Jaka szkoda, że te kalekie istoty nie istnieją.

Nie do końca rozumiem Twoją wypowiedź.
W kwestii pedofila: to przyrównując go do zwierzęcia trzeba stwierdzić, ze jest gorszy, bo morduje/okalecza młode należące do własnego stada. Dlatego w przyrodzie zdechłby już dawno z przegryzioną tchawicą, a w tzw. demokracji wyjdzie na wolność i zrobi to ponownie.
Nie będę wdawał się w filozoficzną dywagację: czy należy go potępić, ale jeśli ktoś go zlikwiduje, to wiem, że tej osoby nie potępię z całą pewnością.

33

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ewangelia o kobiecie cudzołożnej (J.8,1-11) jasno pokazuje jakie prawo do potępiania człowieka ma drugi człowiek. Dla chrześcijanina nie ma innej drogi.
Z tego co ja wiem, pedofilia jest ciężkim zaburzeniem psychicznym i wolność woli pedofila jest niesamowicie ograniczona. Powinni być bezwzględnie izolowani, z dożywotnią kastrującą terapią lekową. Czy można w ogóle potępiać człowieka za  czyny które nie wynikają z  jego wolnej woli, działanie psychopaty nie jest wypadkową jego wolnej decyzji. Takie zachowania mogą na wskroś przerażać, ale rzucanie kamieniami i tak nic nie da i nic nigdy w ich przypadku nie zmieni.

34

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Tak, dla mnie potępienie jest rownoznaczne z rzuceniem kamienia i defacto ma ulzyc rzucajacemu. Ten, w ktorego kamien jest rzucany, tak naprawde nikogo nie obchodzi. Powinni sie nad tym zastanowic wszyscy, ktorym tak latwo przychodzi wszelka krytyka, osadzanie i potepianie.

Tymczasem bardzo wiele ciezkich przestepstw jest, jak tu wyzej napisano, wynikiem zaburzen umyslowych, czyli sa popelniane przez ludzi chorych. W nich chcemy rzucac kamieniami?

Nie znaczy to oczywiscie, ze powinni zostac bezkarni, ale od tego sa inne instytucje.

herezjarcha, osadzanie jednostki przez grupe to nie moralnosc, to lincz.

35

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Dla mnie: potępienie to uznanie, że za tę osobę mój Zbawiciel nie oddał życia, że nie zasługuje na obecność Boga w swoim życiu. I że patrzę na człowieka, przez pryzmat jego grzechów czy jak kto woli błędów, a nie miłości.

Olinko nie chodziło mi o to, że słowo potępienie ma znaczenie pozytywne czy negatywne bo ma ściśle negatywne, ale że jest....... dość neutralne w kontekście pojęcia religijne-społeczne.
Np. słowo "grzech" ma zdecydowanie wydźwięk religijny, związany z wiarą, słowo "błąd", "niewłasciwy czyn" już nie.

36

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
YOGI bear napisał/a:

Nie do końca rozumiem Twoją wypowiedź.
W kwestii pedofila: to przyrównując go do zwierzęcia trzeba stwierdzić, ze jest gorszy, bo morduje/okalecza młode należące do własnego stada. Dlatego w przyrodzie zdechłby już dawno z przegryzioną tchawicą, a w tzw. demokracji wyjdzie na wolność i zrobi to ponownie.
Nie będę wdawał się w filozoficzną dywagację: czy należy go potępić, ale jeśli ktoś go zlikwiduje, to wiem, że tej osoby nie potępię z całą pewnością.

W przyrodzie nie występują określenia lepszy i gorszy. Przyroda nie zna trakich rozróżnień. Z punktu widzenia przyrody pedofil jest tak samo dobry i potrzebny jak każdy inny człowiek.
Wszystkie dewiacje są tylko i wyłącznie kwestią statystyki. W siedmiomiliardowej masie ludzi istnieje bardzo znaczny procent pedofili. W grupie dziesięcioosobowej szansa trafienia na pedofila jest żadna. Podobnie z innymi odchyleniami. Niektóre z nich uznajemy za pozytywne np. geniusz.
Z puntku widzenia genetyki i ewolucji zwyrodnienia są koniecznością. Nie można wyobrazić sobie powstania "pozytywnych" mutacji bez mutacji "negatywnych". Krótko mówiąc, bez pedofili nie byłoby geniuszy czy świętych.
Podsumowując ktoś w tak wielkiej masie ludzkiej musi być pedofilem i to nie jest jakiś mityczny wolny wybór tej osoby. Rozumiem, że większość z Was ma wspaniałe samopoczucie z powodu, że wyciągneliście znormalizowany los na loterii. Z tego powodu uważacie, że jesteście lepsi. Zabawne.
Najłatwiejszy i jedyny sposób, żeby pozbyć się pedofili i innych zwyrodnień, to zlikwidować całą ludzkość lub przynajmniej ograniczyć jej liczebność do bardzo małej. Nie potępiłbym kogoś kto by to zrobił. Zatrzymałby tylko to chorobliwe i bezpodstawne przekonanie o wyższości, które ma większość przedstawicieli naszego gatunku.
Skąd się wziął ten cały idiotyczny humanizm? Tysiące lat krwawej, gorteskowej historii, cała współczesna materialistyczna-mechanicystyczna nauka zdają się na nic. Część z nas wciąż ma o sobie bardzo dobre mniemanie.
"Człowiek wciąż jest taki sam, jest wciąż brutalny, agresywny, używający przemocy, chciwy, konkurencyjny i zbudował społeczeństwo według tych zasad"

37

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Ktoś tu już wcześniej napisał "Nie sądźcie byście nie byli sądzeni". Każda negatywna myśl o jakiejś osobie zostaje w nas, nie wyrządza szkody drugiej osobie tylko temu, kto myśli. Myśl czyni szkodę myślącemu. Dlatego potępiając kogoś tak naprawdę dajemy sygnał naszej podświadomości do potępiania samego siebie. Tym samym nasze poczucie własnej wartości zaczyna spadać. Najlepiej jest pojmować świat jak obserwator, co nie znaczy, że musimy zgadzać się na zło.
Odpowiadając na pytanie - ocenianie, potępiane nie jest dobre. Ja sobie nie daję prawa do potępiania innych.

38

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

W przyrodzie nie występują określenia lepszy i gorszy. Przyroda nie zna trakich rozróżnień. Z punktu widzenia przyrody pedofil jest tak samo dobry i potrzebny jak każdy inny człowiek.
Wszystkie dewiacje są tylko i wyłącznie kwestią statystyki. W siedmiomiliardowej masie ludzi istnieje bardzo znaczny procent pedofili. W grupie dziesięcioosobowej szansa trafienia na pedofila jest żadna. Podobnie z innymi odchyleniami. Niektóre z nich uznajemy za pozytywne np. geniusz.
Z puntku widzenia genetyki i ewolucji zwyrodnienia są koniecznością. Nie można wyobrazić sobie powstania "pozytywnych" mutacji bez mutacji "negatywnych". Krótko mówiąc, bez pedofili nie byłoby geniuszy czy świętych.
Podsumowując ktoś w tak wielkiej masie ludzkiej musi być pedofilem i to nie jest jakiś mityczny wolny wybór tej osoby. Rozumiem, że większość z Was ma wspaniałe samopoczucie z powodu, że wyciągneliście znormalizowany los na loterii. Z tego powodu uważacie, że jesteście lepsi. Zabawne.
Najłatwiejszy i jedyny sposób, żeby pozbyć się pedofili i innych zwyrodnień, to zlikwidować całą ludzkość lub przynajmniej ograniczyć jej liczebność do bardzo małej. Nie potępiłbym kogoś kto by to zrobił. Zatrzymałby tylko to chorobliwe i bezpodstawne przekonanie o wyższości, które ma większość przedstawicieli naszego gatunku.
Skąd się wziął ten cały idiotyczny humanizm? Tysiące lat krwawej, gorteskowej historii, cała współczesna materialistyczna-mechanicystyczna nauka zdają się na nic. Część z nas wciąż ma o sobie bardzo dobre mniemanie.
"Człowiek wciąż jest taki sam, jest wciąż brutalny, agresywny, używający przemocy, chciwy, konkurencyjny i zbudował społeczeństwo według tych zasad"

Zabawne smile

Bujda na resorach.

Taaa...Wszyscy są potrzebni po to, żeby pozjadac siebie nawzajem.

Trochę inaczej byś na to patrzył, gdybyś doświadczył wszystkiego na własnej skórze. Tak, tak nikogo się nie potępi. Przecież wszyscy są chorzy, biedni i nieszczęśliwi i trzeba jeszcze pomóc ich wyleczyc.
Człowiek ma wybór między złem i dobrem. Nie wierzę w jakieś brednie, że ktoś został stworzony do zła, taką ma naturę

39

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Człowiek wybiera zło lub daje się złu wybrać.

40

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Catwoman napisał/a:

Człowiek wybiera zło lub daje się złu wybrać.

Oprócz tego człowiek ma jeszcze rozum, którego używa lub nie.

Wkurza mnie to, że niektórzy w pewnym sensie bronią jakichś zwyrodnialców zasłaniając ich jakimiś chorobami. W tej sytuacji ludzie zapominają im urazy, a nikt nie pomyśli o ofierze, która jest spychana na dalszy plan i pozostawiona sama sobie.

Owszem,może i nie mam prawa wydawac osądów, ani nikogo potępiac.  Mi po prostu to wszystko nie mieści się w głowie i nie, nie będę nawet starac się zrozumiec zła.

41

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
strzała napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Człowiek wybiera zło lub daje się złu wybrać.

Oprócz tego człowiek ma jeszcze rozum, którego używa lub nie.

Wkurza mnie to, że niektórzy w pewnym sensie bronią jakichś zwyrodnialców zasłaniając ich jakimiś chorobami. W tej sytuacji ludzie zapominają im urazy, a nikt nie pomyśli o ofierze, która jest spychana na dalszy plan i pozostawiona sama sobie.

Owszem,może i nie mam prawa wydawac osądów, ani nikogo potępiac.  Mi po prostu to wszystko nie mieści się w głowie i nie, nie będę nawet starac się zrozumiec zła.

Skąd wiesz, czy nikt nie myśli o ofiarach? Terapeutka, która pracuje z ofiarami pedofilii mówiła, że odwodzi swoich pacjentów od nienawiści względem oprawcy. Nie z religijnych, a czysto psychologicznych powodów.
Zła nie ma po co starać się zrozumieć, należy starać się go unikać.

42

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Mirkwood napisał/a:

Skąd wiesz, czy nikt nie myśli o ofiarach? Terapeutka, która pracuje z ofiarami pedofilii mówiła, że odwodzi swoich pacjentów od nienawiści względem oprawcy. Nie z religijnych, a czysto psychologicznych powodów.
Zła nie ma po co starać się zrozumieć, należy starać się go unikać.

Owszem, terapeuci też mówią, że oprawca ma przestac istniec dla ofiary. Ofiara ma go "pochowac" w przenośni.
Fakt odwodzą od nienawiści, bo to niszczy samą ofiarę.

43 Ostatnio edytowany przez herezjarcha (2013-07-04 01:51:35)

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
strzała napisał/a:

Zabawne smile

Bujda na resorach.

Taaa...Wszyscy są potrzebni po to, żeby pozjadac siebie nawzajem.

Trochę inaczej byś na to patrzył, gdybyś doświadczył wszystkiego na własnej skórze. Tak, tak nikogo się nie potępi. Przecież wszyscy są chorzy, biedni i nieszczęśliwi i trzeba jeszcze pomóc ich wyleczyc.
Człowiek ma wybór między złem i dobrem. Nie wierzę w jakieś brednie, że ktoś został stworzony do zła, taką ma naturę

Nikt nie został stworzony. Sam język jest źródłem błędu, bo słowo "stworzenie" od razu rodzi konotacje ze słowem "stworzyciel". Używasz określeń takich jak "nie wierzę". Wydajesz się być pod silnym wpływem światopoglądu kształtowanego przez religię. Na naszych szerokościach w grę wchodzi chrześcijaństwo, które rozpaczliwie nie potrafi rozwiązać problemu pochodzenia zła, przy jednoczesnym założeniu dobrego boga stwórcy.
   
Potępienie jest zbyt często obłędem nieuzasadnionego poczucia wyższości. Podobnie jak każda religia, która apodyktycznie twierdzi, że posiada unikalny glejt nieomylności.

Zamiast potępiać uczciwiej jest nienawidzić. To wymaga jednak wysiłku, o ile sprawa nas bezpośrednio nie dotyczy. Dlatego wolimy potępiać i wykorzystać to, łechcąc nasze dobre samopoczucie. Taki emocjonalny onanizm.

44

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

Zamiast potępiać uczciwiej jest nienawidzić. To wymaga jednak wysiłku, o ile sprawa nas bezpośrednio nie dotyczy. Dlatego wolimy potępiać i wykorzystać to, łechcąc nasze dobre samopoczucie. Taki emocjonalny onanizm.

Zgadzam się z Tobą w 100%.
Pewnie ktoś się oburzy, że nienawiść jest zła i nie można nikogo nienawidzić.
Dla mnie nienawiść jest takim samym neutralnym uczuciem jak każde (pisałem o tym w temacie zazdrości) inne. Istotne jest co robimy pod wpływem nienawiści.
Piszą niektórzy, że potępiać powinno się czyn a nie człowieka. Nie jest to łatwe bo czyn nierozerwalnie związany jest z jego sprawcą.

45

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

"rozpaczliwie nie potrafi rozwiązać problemu pochodzenia zła, przy jednoczesnym założeniu dobrego boga stwórcy."

Chrześcijaństwo nie próbuje tego robić, a tym bardziej rozpaczliwie. Wystarczy znać teologię chrześcijańską, by wiedzieć, że powyższe zdanie nie jest prawdziwe.

Odnośnie nierozerwalności czynu- jest to proste, nawet bardzo, wymaga zrozumienia kondycji człowieka, nie da się jednak ogarnąć tego bez wiary, na poziomie psychologicznym wydaje się to niemożliwe. Chrześcijaństwo uczy jednak, że dusza człowieka, która pochodzi od Boga-każda-ma w sobie "miejsce" nietknięte przez zło. Cytując Ewangelię- jest świątynią Ducha, w związku z tym jest poziom człowieczeństwa, którego żaden człowiek nie ma prawa potępiać, nie zna bowiem nikt wszystkich okoliczności, które kogoś popchnęły do takiego, a nie innego zachowania. W związku z tym możemy potępiać tylko zachowania, nigdy człowieka.

46

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

Nikt nie został stworzony. Sam język jest źródłem błędu, bo słowo "stworzenie" od razu rodzi konotacje ze słowem "stworzyciel". Używasz określeń takich jak "nie wierzę". Wydajesz się być pod silnym wpływem światopoglądu kształtowanego przez religię. Na naszych szerokościach w grę wchodzi chrześcijaństwo, które rozpaczliwie nie potrafi rozwiązać problemu pochodzenia zła, przy jednoczesnym założeniu dobrego boga stwórcy.
   
Potępienie jest zbyt często obłędem nieuzasadnionego poczucia wyższości. Podobnie jak każda religia, która apodyktycznie twierdzi, że posiada unikalny glejt nieomylności.

Zamiast potępiać uczciwiej jest nienawidzić. To wymaga jednak wysiłku, o ile sprawa nas bezpośrednio nie dotyczy. Dlatego wolimy potępiać i wykorzystać to, łechcąc nasze dobre samopoczucie. Taki emocjonalny onanizm.

Herezjarcha, po pierwsze nie będziemy teraz dyskutowac na temat skąd pochodzi człowiek, bo to nie ten wątek.

Potępienie wynika np z poczucia krzywdy, jaka bezpośrednio dotknęła osobę poszkodowaną. Co ma do tego jakieś poczucie wyższości.
Ofiara zostaje zdegradowana, a Ty twierdzisz, że ma poczucie wyższości, dlatego potępia?

Emocjonalny onanizm? To też jest śmieszne.
Śmieszne, że dla Ciebie ofiara łechce swoje "dobre" samopoczucie.

Potępienie  polega na tym, że gardzimy, skreślamy, ktoś przestaje dla nas istniec.
Uczciwe nienawidzenie to jeszcze gorsze od potępienia. Człowiek noszący w sobie taką zadrę,jest w stanie zrobic chyba wszystko.

47 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-07-04 11:45:26)

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

Zamiast potępiać uczciwiej jest nienawidzić. To wymaga jednak wysiłku, o ile sprawa nas bezpośrednio nie dotyczy. Dlatego wolimy potępiać i wykorzystać to, łechcąc nasze dobre samopoczucie. Taki emocjonalny onanizm.

Dokladnie tak.



Ojciecpiotr napisał/a:

Piszą niektórzy, że potępiać powinno się czyn a nie człowieka. Nie jest to łatwe bo czyn nierozerwalnie związany jest z jego sprawcą.

Tak, nie jest latwe. Tak jak nie jest latwo zaakceptowac wlasna nienawisc.

48

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Na wstępie muszę zaprotestować przez uznaniem słowa 'potępienie' jako neutralnego światopoglądowo. Jest nacechowane i tradycyjnie związane z chrześcijaństwem- albo zostajesz zbawiony albo potępiony( no jeszcze chyba czyściec występuje ale to preludium zbawienia). Sąd ostateczny uznaję na równi z Walhallą, dlatego dla mnie w tym pierwotnym znaczeniu to słowo jest puste, ale przełożę je na świat realny i uznam że potępienie to inaczej dezaprobata( mocna).

Teraz pytanie: co to właściwie znaczy potępiać? Wiem co to znaczy nienawidzić, czuć złość, obrzydzenie, życzyć komuś śmierci- ale potępiać?
Zgadzam się z herezjarchą- to objaw onanizmu , w mojej opinii bardziej moralnego, ale muszę przyznać, że zahacza też o emocjonalny. Stawia potępiającego w lepszej, wyższej pozycji( bawimy się w boga). I jeszcze to protekcjonalne: nie oceniam człowieka tylko czyny. Bla bla bla. Taka/ taki jestem super obiektywna/y, że uważam że bardzo brzydko zrobiłeś gwałcąc tą panią, ale jako człowiek dalej jesteś świetny... No litości.

Ps. Jak nie oceniać człowieka? Od kilku dni cały czas kołacze mi się po głowie sprawa R. Krzymuskiej i zakatowanego przez nią dziecka. Dla mnie jest potworem ( historia zdaje się potwierdzać, że to jedna ze stron bycia człowiekiem- sadyzm, wola władzy, okrucieństwo) . Uważam, że jej czyn zdefiniował ją dosyć dokładnie- jest złym człowiekiem, bestią, BO zrobiła złe rzeczy. Czy ją potępiam- nie. Wzbudza we mnie przerażenie, strach, nienawiść i obrzydzenie. Ona, jako osoba, POPRZEZ to co zrobiła.

YOGI bear napisał/a:

W kwestii pedofila: to przyrównując go do zwierzęcia trzeba stwierdzić, ze jest gorszy, bo morduje/okalecza młode należące do własnego stada. Dlatego w przyrodzie zdechłby już dawno z przegryzioną tchawicą, a w tzw. demokracji wyjdzie na wolność i zrobi to ponownie.

w przyrodzie nagminnie się zdarza, ze zwierzęta zabijają młode z tego samego stada- choćby lwy tak robią. A także szczury, myszy, mewy itp.

herezjarcha napisał/a:

Z punktu widzenia przyrody pedofil jest tak samo dobry i potrzebny jak każdy inny człowiek.

No proszę cię- jeśli za punkt widzenia przyrody uznać kołowrotek narodzin i śmierci( a w tzw. międzyczasie prokreacji) to pedofil jest anomalią i jest niepotrzebny.

49

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
strzała napisał/a:

Herezjarcha, po pierwsze nie będziemy teraz dyskutowac na temat skąd pochodzi człowiek, bo to nie ten wątek.

Potępienie wynika np z poczucia krzywdy, jaka bezpośrednio dotknęła osobę poszkodowaną. Co ma do tego jakieś poczucie wyższości.
Ofiara zostaje zdegradowana, a Ty twierdzisz, że ma poczucie wyższości, dlatego potępia?

Emocjonalny onanizm? To też jest śmieszne.
Śmieszne, że dla Ciebie ofiara łechce swoje "dobre" samopoczucie.

Potępienie  polega na tym, że gardzimy, skreślamy, ktoś przestaje dla nas istniec.
Uczciwe nienawidzenie to jeszcze gorsze od potępienia. Człowiek noszący w sobie taką zadrę,jest w stanie zrobic chyba wszystko.

Nie dyskutuje na temat pochodzenia człowieka. Wyrażałem tylko swoją opinię, że Twój światopogląd jest ukształtowany przez religię.

Czy ja gdzieś pisałem o ofiarach? To byłoby wielką różnicą gdyby potępiały tylko osoby osobiście dotknięte czyimś zachowaniem. W rzeczywistości przesiąknięta potępieniem, krytyką jest cała społeczność. Moim zdaniem to bierze się właśnie z poczucia tego, że jest się lepszym. Nie świadczy to zbyt dobrze o kondycji ludzkiej. Możliwe, że harmagedon wyraził to bardziej klarownie niż ja.

Odnośnie ofiar, to one nie powinny potępiać. Powinny nienawidzić. Jak my wszyscy zresztą. Nienawiść jest doskonałym instynktem, bezcennym dziedzictwem świata zwierząt. Krew, trzewia i odgłos pękających kości jako ukojenie dla ofiar.

harmagedon napisał/a:

No proszę cię- jeśli za punkt widzenia przyrody uznać kołowrotek narodzin i śmierci( a w tzw. międzyczasie prokreacji) to pedofil jest anomalią i jest niepotrzebny.

"Anomalie" są koniecznym elementem ewolucji. Przypadkowe zmiany w kodzie genetycznym prowadzą do różnorodności. Potem działa mechanizm doboru naturalnego. Słowo anomalia, dobro czy zło są z punktu widzenia przyrody pozbawione znaczenia.
Idąc Twoim tokiem myślenia, samo życie jest w świecie przyrody anomalią. Jest skrajnie obsceniczną formą przemiany materii. Zgadzam się z tym.

50

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Mirkwood napisał/a:

"rozpaczliwie nie potrafi rozwiązać problemu pochodzenia zła, przy jednoczesnym założeniu dobrego boga stwórcy."

Chrześcijaństwo nie próbuje tego robić, a tym bardziej rozpaczliwie. Wystarczy znać teologię chrześcijańską, by wiedzieć, że powyższe zdanie nie jest prawdziwe.

Krótki opis różnych prób:
http://en.wikipedia.org/wiki/Problem_of_evil#Christianity

Naprawdę wydaje Ci się, że chrześcijaństwo nie zajmuje się problemem Teodycei?

Rozpaczliwie i bezradnie. Herezja manichejska wydaje się być bardziej przekonywująca niż chrześcijańskie tezy. To tylko zmyślne sofizmaty tworzone na poparcie tezy, że zło nie pochodzi od boga i jednocześnie chroniące jego atrybuty wszechmogącego stwórcy. Brzmi to jak coś skrajnie fałszywego i takie jest.

51

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

Odnośnie ofiar, to one nie powinny potępiać. Powinny nienawidzić. Jak my wszyscy zresztą. Nienawiść jest doskonałym instynktem, bezcennym dziedzictwem świata zwierząt. Krew, trzewia i odgłos pękających kości jako ukojenie dla ofiar.

Nie sądzę, że nienawiśc jest doskonała. Nie może byc doskonałe coś, co jest uczuciem negatywnym.
Na dłuższą metę, nienawiśc noszona w sercu, może doprowadzic samą ofiarę do utraty kontroli nad sobą i wyrządzenia jeszcze większego zła.
Czy to mogło by przynieśc ukojenie? Sądzę, że nie, bo w rezultacie ofiara może znienawidziec samą siebie za popełniony czyn. Bo tutaj dochodzi jeszcze np własne sumienie.

52

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:
Mirkwood napisał/a:

"rozpaczliwie nie potrafi rozwiązać problemu pochodzenia zła, przy jednoczesnym założeniu dobrego boga stwórcy."

Chrześcijaństwo nie próbuje tego robić, a tym bardziej rozpaczliwie. Wystarczy znać teologię chrześcijańską, by wiedzieć, że powyższe zdanie nie jest prawdziwe.

Krótki opis różnych prób:
http://en.wikipedia.org/wiki/Problem_of_evil#Christianity

Naprawdę wydaje Ci się, że chrześcijaństwo nie zajmuje się problemem Teodycei?

Rozpaczliwie i bezradnie. Herezja manichejska wydaje się być bardziej przekonywująca niż chrześcijańskie tezy. To tylko zmyślne sofizmaty tworzone na poparcie tezy, że zło nie pochodzi od boga i jednocześnie chroniące jego atrybuty wszechmogącego stwórcy. Brzmi to jak coś skrajnie fałszywego i takie jest.

Zdanie nie jest prawdziwe, ponieważ chrześcijaństwo nie próbuje rozwiązać problemu pochodzenia zła. Filozof analityczny Alvin Plantinga (chrześcijański) twierdzi, że żadna z dróg teodycei  nie jest pomyślana w takim właśnie celu.
Człowiek nie jest w stanie nic udowodnić, rozwiązać. Pojawiają się koncepcje jedynie w jakiś sposób porządkujące rzeczywistość, ale nie wyjaśniające. Oficjalnym "założeniem" chrześcijaństwa jest to, że zło jest brakiem dobra, innego nie znam.

53

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Jak dla mnie samo słowo "potępienie" ma znaczenie trochę sakralne. Z reguły nikogo nie potępiam. W zasadzie opadają mi ręce na przykład kiedy widzę 16 letnią dziewczynę, o której wiem jak się prowadza z jej płaczącą córeczką w wózku. Lub kiedy widzę dzieciaki palące fajki gdzieś za garażami. Jednak nie uważam ich za gorszych. Każdy ma prawo robić co im się podoba. Ta dziewczyna dostała nauczkę, czy może bardziej lekcję - ciążą, a te dzieciaki kiedyś same będą się z siebie śmiały, nie wspomnę nawet o wpływie papierosów na organizm. Niech ludzie robią co chcą. A nam nic do tego. Nie my jesteśmy od potępiania.

54

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

To, ze nienawiść może być dobra jest jakimś paranoicznym i zło-filozoficznym pojęciem.
Nienawiść czy potępienie nie zabiją znienawidzonego czy potępionego - chociaż mogą go społecznie wykluczyć, ale wyrządzają krzywdę przede wszystkim nienawidzącemu/potępiającemu.

Nie tylko Jezus, ale i psychologia mówi o wybaczaniu - dla własnego zdrowia psychicznego, duchowego.

55

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Catwomen, nienawisc to emocja, czyli to co czujesz. I jak tu juz zostalo napisane, jest neutralna, - inaczej - jej odczuwanie jest neutralne. Jest stanem jak kazdy inny. Nie jest neutralnym to, co ZROBIMY pod wplywem nienawisci (najczesciej nieuswiadomionej) - np. potepimy slowem lub w jakikolwiek inny sposob, - czyli to juz jest czynnosc, dzialanie - wynik odczuwania nienawisci. Pod wplywem odczuwania nienawisci mozemy czynic dobro lub zlo - wybor jest nasz.

Np. pod wplywem nienawisci do pedofila (lub tego, co zrobil) mozemy 1. zlinczowac go bez sadu. 2. - mozemy zajac sie jego ofiarami, pomoc im i je wesprzec i chronic.

56

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Zgodzę się z benitą- ocenianie uczuć, dzielenie na 'dobre' i 'złe' wyrządza tylko szkodę. Mamy prawo do całej ich gamy, a tłumienie emocji( bo gniewać się jest beee, bo czuć nienawiść jest beee) prowadzi do problemów.
Przymus wybaczania? To niezdrowe, masz prawo nigdy nie wybaczyć. tak po prostu.
Wydaje mi się, że bardziej niszczące jest zmuszanie się do wybaczenia, kiedy tak naprawdę aż kipi w nas od urazy, kiedy nie otrzymamy  satysfakcjonującego nas zadośćuczynienia. Co znaczą wtedy puste słowa: wybaczam?

57

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Wybaczyć może jedynie ten, kto ma miłość w sercu. Inaczej się nie da, nie ma sensu, jest na siłę.

58

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
Asterka10 napisał/a:

Są ludzie, którzy nie mają czegoś takiego jak wyrzuty sumienia, moralność czy dobro.Są na tyle egoistyczni, zepsuci czy zdemoralizowanie, ze jeśli nie napiętnuje się ich jako  nigdy nie pojma, że zrobili coś złego...

Zgadzam się w sprawach dużego kalibru smile ale przecież szarość dnia powszedniego to:

Benita72 napisał/a:

...potępienie jest rownoznaczne z rzuceniem kamienia i defacto ma ulzyc rzucajacemu.
Ten, w ktorego kamien jest rzucany, tak naprawde nikogo nie obchodzi.
Powinni sie nad tym zastanowic wszyscy, ktorym tak latwo przychodzi wszelka krytyka, osadzanie i potepianie.

Wszak nie za dzieciobójstwo ani inne przestępstwa spotkały mnie tutaj (że odwołam się do swego podwórka) w/w "obrzucanie" kamieniami a za światopogląd, pozytywne podejście do życia (w tym zjawiska samotności), że nie wspomnę o dzieleniu przykrótkiej kołderki w postaci rozdziału "wsparcia" państwa...
Zatem górnolotna teoria sobie - życie sobie smile

59

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Anhedonia, obrzucanie kamieniem za swiatopoglad to raczej nietolerancja i nieszczenie wszelkiej mentalnej innosci - wg mnie wyjatkowo podla cecha czlowieka.

Co do wybaczania, zgadzam sie, tu tez mamy wolę - mamy prawo NIE wybaczyc.

60

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
strzała napisał/a:
herezjarcha napisał/a:

Odnośnie ofiar, to one nie powinny potępiać. Powinny nienawidzić. Jak my wszyscy zresztą. Nienawiść jest doskonałym instynktem, bezcennym dziedzictwem świata zwierząt. Krew, trzewia i odgłos pękających kości jako ukojenie dla ofiar.

Nie sądzę, że nienawiśc jest doskonała. Nie może byc doskonałe coś, co jest uczuciem negatywnym.
Na dłuższą metę, nienawiśc noszona w sercu, może doprowadzic samą ofiarę do utraty kontroli nad sobą i wyrządzenia jeszcze większego zła.
Czy to mogło by przynieśc ukojenie? Sądzę, że nie, bo w rezultacie ofiara może znienawidziec samą siebie za popełniony czyn. Bo tutaj dochodzi jeszcze np własne sumienie.

Dlaczego nienawiść jest negatywna? Ze wszystkich emocji, które przeżywałem, najbardziej konstruktywne były nienawiść i niechęć.
Każda miłość, która obserwowałem lub przeżywałem w swoim życiu, była raczej tandetną obietnicą. Zawsze niespełnioną.

MirkWood napisał/a:

Zdanie nie jest prawdziwe, ponieważ chrześcijaństwo nie próbuje rozwiązać problemu pochodzenia zła. Filozof analityczny Alvin Plantinga (chrześcijański) twierdzi, że żadna z dróg teodycei  nie jest pomyślana w takim właśnie celu.
Człowiek nie jest w stanie nic udowodnić, rozwiązać. Pojawiają się koncepcje jedynie w jakiś sposób porządkujące rzeczywistość, ale nie wyjaśniające. Oficjalnym "założeniem" chrześcijaństwa jest to, że zło jest brakiem dobra, innego nie znam.

Krytyczny moment teodycei powstaje wówczas, gdy chcemy przyjąć istnienie dobrego Boga stwórcy i jednocześnie pogodzić to z istnieniem zła. To dla chrześcijaństwa trudny problem.
Zresztą nieważne. Przyjmijmy, że nie mam racji, a Ty ją masz- wyznawczyni ukrzyżowanego, zmaltretowanego boga.
Przyjmijmy, że, tak jak głosicie za Augustynem, zło to brak dobra. Nie życzę Ci tego, ale możesz kiedyś ujrzeć swój brak dobra. Stanąć z nim twarzą w twarz. Wspomnij wtedy, że to "jedynie" brak dobra.

Benita72 napisał/a:

Anhedonia, obrzucanie kamieniem za swiatopoglad to raczej nietolerancja i nieszczenie wszelkiej mentalnej innosci - wg mnie wyjatkowo podla cecha czlowieka.

Wyjątkowo częsta. Rzucanie kamieniem to poza kopulowaniem, modleniem się do nieistniejących bogów jedno z najbardziej podniecających mrowisko ludzkie zajęć.
A co powiesz na nazistowski światopogląd? Ukamienowanie hitlera mogłoby trochę zmienić historię.

Kamienowanie można przywrócić pod warunkiem zamiany tego w rytuał nienawiści pozbawiony tępych gęb pełnych poczucia własnej lepszości. Oglądać przerażenie w głupich oczach zwierząt.

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
herezjarcha napisał/a:

[...]Dlaczego nienawiść jest negatywna? Ze wszystkich emocji, które przeżywałem, najbardziej konstruktywne były nienawiść i niechęć.
Każda miłość, która obserwowałem lub przeżywałem w swoim życiu, była raczej tandetną obietnicą. Zawsze niespełnioną.

Może mylisz emocje? Z mojego doświadczenia mógłbym powiedzieć dokładnie odwrotnie. Mógłbyś wyjaśnić ?

MirkWood napisał/a:

Zdanie nie jest prawdziwe, ponieważ chrześcijaństwo nie próbuje rozwiązać problemu pochodzenia zła. Filozof analityczny Alvin Plantinga (chrześcijański) twierdzi, że żadna z dróg teodycei  nie jest pomyślana w takim właśnie celu.
Człowiek nie jest w stanie nic udowodnić, rozwiązać. Pojawiają się koncepcje jedynie w jakiś sposób porządkujące rzeczywistość, ale nie wyjaśniające. Oficjalnym "założeniem" chrześcijaństwa jest to, że zło jest brakiem dobra, innego nie znam.

Krytyczny moment teodycei powstaje wówczas, gdy chcemy przyjąć istnienie dobrego Boga stwórcy i jednocześnie pogodzić to z istnieniem zła. To dla chrześcijaństwa trudny problem.

Może, może, mógłbyś podać jakiś przykład? Czy aby nie jest tak , że zło triumfuje gdy dobrzy ludzie patrzą z boku i nie działają? Czy to wina bierności ludzi czy nauki zawartej w NT?

Zresztą nieważne. Przyjmijmy, że nie mam racji, a Ty ją masz- wyznawczyni ukrzyżowanego, zmaltretowanego boga.
Przyjmijmy, że, tak jak głosicie za Augustynem, zło to brak dobra. Nie życzę Ci tego, ale możesz kiedyś ujrzeć swój brak dobra. Stanąć z nim twarzą w twarz. Wspomnij wtedy, że to "jedynie" brak dobra.

Co masz na myśli? Zło to jakiś potwór czy co?

Benita72 napisał/a:

Anhedonia, obrzucanie kamieniem za swiatopoglad to raczej nietolerancja i nieszczenie wszelkiej mentalnej innosci - wg mnie wyjatkowo podla cecha czlowieka.

Wyjątkowo częsta. Rzucanie kamieniem to poza kopulowaniem, modleniem się do nieistniejących bogów jedno z najbardziej podniecających mrowisko ludzkie zajęć.
A co powiesz na nazistowski światopogląd? Ukamienowanie hitlera mogłoby trochę zmienić historię.

Komunizm i pokrewne na na swoim koncie więcej ofiar niż nazizm więc zatłuczenie Marksa i Engelsa byłoby dobrym pomysłem. W czasach gdy powstawały  trafiły na podatny grunt i dopiero z czasem pokazały swoje prawdziwe oblicze.

62

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
takijedenfacet820 napisał/a:

Komunizm i pokrewne na na swoim koncie więcej ofiar niż nazizm więc zatłuczenie Marksa i Engelsa byłoby dobrym pomysłem. W czasach gdy powstawały  trafiły na podatny grunt i dopiero z czasem pokazały swoje prawdziwe oblicze.

Ale dlaczego chcesz zabijać filozofów? To co Lenin i Stalin zrobili z przesłaniem Marksa i Engelsa, to całkiem inna kwestia. To tak jakby chcieć zabić Jezusa( na potrzeby dyskusji odłóżmy na bok kwestię historyczności jego postaci), bo Inkwizycja robiła to co robiła w jego imieniu i niby na podstawie jego słów...

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
harmagedon napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:

Komunizm i pokrewne na na swoim koncie więcej ofiar niż nazizm więc zatłuczenie Marksa i Engelsa byłoby dobrym pomysłem. W czasach gdy powstawały  trafiły na podatny grunt i dopiero z czasem pokazały swoje prawdziwe oblicze.

Ale dlaczego chcesz zabijać filozofów? To co Lenin i Stalin zrobili z przesłaniem Marksa i Engelsa, to całkiem inna kwestia. To tak jakby chcieć zabić Jezusa( na potrzeby dyskusji odłóżmy na bok kwestię historyczności jego postaci), bo Inkwizycja robiła to co robiła w jego imieniu i niby na podstawie jego słów...

Racja patrząc na to z tej strony. Kiedy byłby najlepszy moment na zabicie Hitlera? Przed czy po napisaniu książki? Gdzie zaczyna się filozof a gdzie zbrodniarz? Jeśli twórca filozofii umiera zanim ujawnia się jej oblicze to jest cacy a jeśli ją wprowadza w życie za życia to bee?

64

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
takijedenfacet820 napisał/a:

Może mylisz emocje? Z mojego doświadczenia mógłbym powiedzieć dokładnie odwrotnie. Mógłbyś wyjaśnić ?

Skoro Twoje doświadczenia są inne, to niech tak pozostanie. Moje najlepsze wyjaśnienia mogą zdać się na nic wobec różnic jakie dzielą nasze sfery emocjonalne.
Moim zdaniem nienawiść i pogardą są najbardziej adekwatnymi postawami wobec obrzydliwego, ohydnego rodzaju ludzkiego.
Istnieje szczególnie niebezpieczna idea w ludzkich sercach. To idea nieskończonego dobra, które ma nadejść. Moim zdaniem to dziecinna mrzonka i zawsze razem z nią pojawiało się u mnie przeczucie, że jest tylko kłamstwem, którym żywimy naszą nędzę. Wyobraź sobie, że każde wystąpienie tej idei traktujesz nienawiścią. To jakby polewać piękny, zwodniczy kwiat kwasem i obserwować jak jego słodkie płatki obumierają. Ukojenie dla moich nerwów.

takijedenfacet820 napisał/a:

Może, może, mógłbyś podać jakiś przykład? Czy aby nie jest tak , że zło triumfuje gdy dobrzy ludzie patrzą z boku i nie działają? Czy to wina bierności ludzi czy nauki zawartej w NT?

Przykłady podałem w linku wyżej. Nie wiem czyja to wina. W ogóle nie poruszyłem tej kwestii.

takijedenfacet820 napisał/a:

Co masz na myśli? Zło to jakiś potwór czy co?

Miałem na myśli, że chrześcijaństwo, jak za pierwszych ojców, emanuje pogardą. Wówczas gardziło heretykami i poganami. Obecnie nie docenia zła. Traktuje je jako brak dobra. Jeżeli cały przemiał ludzkiego mięsa w dwudziestym wieku to jedynie przejaw "braku dobra", to jestem pod wrażeniem doskonałego samopoczucia oderwanych od rzeczywistości chrześcijańskich teologów.

65

Odp: Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?
takijedenfacet820 napisał/a:

Racja patrząc na to z tej strony. Kiedy byłby najlepszy moment na zabicie Hitlera? Przed czy po napisaniu książki? Gdzie zaczyna się filozof a gdzie zbrodniarz? Jeśli twórca filozofii umiera zanim ujawnia się jej oblicze to jest cacy a jeśli ją wprowadza w życie za życia to bee?

Ani Marks ani Engels nie utworzyli zbrodniczego systemu. Z ich krytyki dzikiego kapitalizmu( który się odradza w Europie a choćby w Azji ma się świetnie) dzisiaj można się wiele dowiedzieć. Mało straciło na aktualności.
Gdybyś w ich miejsce postawił Lenina albo Stalina- zgoda. Ale Marksa?

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Człowiek godny potępienia - kiedy wolno nam potępiać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024