Witajcie!!!
Biegnę z kawą gorącą, świeżo parzoną.
Zapraszam

U mnie już po rannych obrządkach.
Samochód z mleczarni zabrał mleko.
A ja zaparzyłam kawę.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 954 955 956 957 958 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witajcie!!!
Biegnę z kawą gorącą, świeżo parzoną.
Zapraszam

U mnie już po rannych obrządkach.
Samochód z mleczarni zabrał mleko.
A ja zaparzyłam kawę.

W nocy mi się przyśniło, że wczoraj zwracając się do każdej zapomniałam o Babie
Babo dla ciebie kwiatki

kochane dolanczam sie do kawusi .
miłego dnia .
u nas dzisiaj pochmurno
hey Mychy
witam kawką 
dzięki za budujace pocieszenie ....
zaczęłam dzień nietypowo - bo od dokończenia filmu
baaaardzo dobry film- pisze,że polski ??
ale tam gra tylko Alicja Bachleda -Curuś
jak będziecie mieć chwilę to polecam ....
Marysia - Anusi córcia to Ania - poleciała na wycieczkę do Peru i Boliwii
zazdraszczam
miłego dnia - dzisiaj przymusowo siedzę w domu .... różnie jest z tym dyngusem
Dzień dobry dziewczyny.
Oj Aniu niepotrzebnie się denerwujesz.
Bo to tylko ma poprawić Twój komfort życia.
Lekarze są po to by Ci pomóc. Wiec na pewno pomogą. Wyspie się w szpitalu a potem pójdziesz do domu. I będziesz zdrowa.
A co z mama? Ja byłam przywiązana do babci. Wychowywała mnie. I nagle się przewróciła i od tego momentu z dnia na dzień było coraz gorzej. Nikogo nie rozpoznawala i wyzywala....zwłaszcza lekarzy. Ja.myślałam czasami ze wyzdrowieje....bo przecież. ..jak to? Babcia jest silna i nie umiera...
Az dostałam telefon, że nie żyje. ..
A ja dalej robiłam obiad...i pomyślałam o jej życiu, o wojnie i o niedobry mężu. ..który pił. ..
O tym, że ona nigdy nie chorowała zbyt poważnie i ze ta choroba była "nie w jej stylu" no i zmarła bo jakże inaczej...skoro zawsze była zdrowa i sprawna...i nikogo o pomoc nie prosiła. ..
I powiem, że nigdy nie rozpaczalam...Uznałam, że sobie poszła tam gdzie zawsze chciała być i o to zabiegał. .. bo zawsze mówiła ze chce być w niebie...
Ja tez spędzam święta we dwoje...
Żeby nie było za nudno...ustawilismy GPS na Elbląg. ...i pojechaliśmy. Ja oczywiście nie wiedziałam gdzie jadę. Men mówi. ..jedź gdzie Ci telefon mówi. ..no i jechałam. ..
Polazilismy po Elblągu. ..bardzo czyste miasteczko...i wróciliśmy do domu...
Zjedliśmy obiad który ugotowalismy wspólnie a potem poszliśmy na krótki spacer. I do domu. Zjedliśmy po pół galaretki i obejrzeliśmy film o Eugeniuszu Bodo. Ja zasnęłam. Fajny ten film...Gra Antoni Królikowski i fajnie mu z tym ![]()
no ja niestety siedziałam w domku .
i tylko tak spedzilismy swieta .
chłopaki pospali sobie do obiadu .
a ja juz z rana z leniem stalam . zrobilam obiadek
chlopaki skromnie zjedli bo najedli sie ciasta .
i tak czas spedzilismy w domu .
a dzisiaj powtorka z rozrywki .
kurki nakarmilam . sobie kawusie zrobilam
i teraz siedze i ja chlipie
witajcie Sandra i Ela
byłam tak ciekawa - jakiej produkcji był ten film - oczywiście niemiecko - amerykański
na tym Filwebie - jak dany film ma notowania ponad 6,5 - to można śmiało oglądnąć
ten ma 7,3 ... ![]()
http://www.filmweb.pl/film/Handel-2007-128323
u nas wczoraj wyłaczyli prad pewnie gdzies wiatr linie zerwal .
och do 11 pradu nie bylo .
i nici z ogladania .
chłopaki byli zli bo chcieli ogladac a tu niestety nie dalo .
no trzeba sniadanko zrobic , chociaz dla siebie .
bo chłopaki spia i pewnie tak jak wczoraj beda spac do poludnia .
ja wiadomosci z rana ogladam
Witam
W sobotę mąż telefonicznie uzgodnił ze swoim synem że przyjadą w pierwszy dzień świąt.Mieli przyjechać na 12.00 przyjechali na 16.00.Ugościłam jak umiałam z czarującym uśmiechem nakarmiłam napoiłam wyciągnęłam winko które dostałam od mojego syna na urodziny.Wypiłyśmy całe razem z kobietą syna mojego męża.Nie mają ślubu ale razem żyją i mają wspólne dwoje dzieci.Wybawiłam wnuczki mojego męża.Poszliśmy na spacer.Fakt że moje dzieci bardzo chciały przyjechać .........dzisiaj nie spodziewamy się żadnych niestety gości.Zatęskniłam za swoją wnusią ale zagryzłam wargi ugryzłam się w język chociaż domyślam się że syn mojego męża chwilami mnie obcinał wzrokiem bo ślubny z nim rozmawiał.Mam garów do zmywania masę po gościach ale wczoraj mi się nie chciało dzisiaj jest cały dzień....więc jeszcze pomyję .Mąż jeszcze gnije w łóżku odpoczywa ,nakarmiłam psa i wyszłam zamknąć ją do zagródki .Na dworze jest cudowna pogoda.
miejmy nadzieje , ze juz wiosna zawita .
i bedzie ładnie .
miejmy nadzieje , ze juz wiosna zawita .
i bedzie ładnie .
O tak cieszę się na samą myśl,nareszcie w ogrodzie więcej czasu spędzę.Jest co robić...
Witam Poniedziałkowo
Na razie tyle,potem sie odezwe,bo jeszcze mam gości. Buziaki dla wszystkich.
Tak ja tez o działce juz mysle .
bo do tej pory zimno bylo i niebardzo sie dało .
ale wykradałam ladniejszy czas aby na działce pogrzebac .
http://gifyagusi.pl/wp-content/uploads/ … yngusa.gif
Dzien dobry stokrotki
och.... u nas znowu z pradem sie bawia .
jest i znika ....
hej hej morawa .... witaj poniedzialkowo
Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąć, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!
Dzień dobry

Przepraszam za słownictwo,ale spodobał mi się ten obrazek.
Dzień dobry w ten piękny słoneczny dzień
![]()


Dziękuję za kawę...dosiadam ze swoją - smacznego !

Miłego dnia... dalszego kontynuowania drugiego dnia świąt..........


Dzień dobry
Przepraszam za słownictwo,ale spodobał mi się ten obrazek.
Hahahahahahaha - bomba , !!!!!
Witaj Marta ![]()
Marysia - Anusi córcia to Ania - poleciała na wycieczkę do Peru i Boliwii
Kurcze to ja nie wiedziałam że Anusia ma córkę Anię.
Cały czas pisze się o Karolci.....:)
Basiu ,dzięki. w tym roku będę tam na wakacjach........
stąd moje pytanie. Syn już tam był / ja po raz pierwszy.
Witaj Marysiu
Ależ cię po tym świecie niesie.
Marysiu Anusia ma 4 córki
Pogoda piękna bedzie gorąco
Gotuje ryż czerwony ,małż kręci sie koło kuchni ,obiera pomidory po sparzeniu ,szykuje sałatę
Pozdrawiam
Ela to u ciebie tak wyłączają prąd ,w domku mieszkasz ,siła słaba hi hi
Marta ja tylko kucam ,nic nie robię nachylając sie ,nawet jak prasuje na podlodze siedzę na kolanach dzięki Bogu narazie nie mam problemu ,ale tez nieraz mnie bola
Dziewczyny macie koleżanki ,przyjaciółki ktore was odwiedzają ,dzwonią interesują sie wami
Morawko z tymi koleżankami to różnie bywa.Gdy człowiek pracował (i był potrzebny),to i były koleżanki,ale gdy przeszedł na emeryturę,to i koleżanki się skończyły.Czasem któraś zadzwoni,ale to z jakąś informacją (najczęściej że ktoś zmarł i jest pogrzeb) ,nie tak od siebie.
Jest to smutna,ale usprawiedliwiam je,że też mają swoje życie,problemy.Miałam jedną przyjaciółkę,ale zmarła.To ja ją co tydzień odwiedzam na cmentarzu i nie żałuję jej gorzkich słów,że mnie tak wcześnie zostawiła.Niby człowiek ma pełno znajomych ,a czuje się samotny.Okrutne ale prawdziwe.
Tak wylanczaja , pewnie wiatr gdzies cos na wystwarzal .
bo wczoraj wiało a u nas linie ida przez las .
wiecie kazde tłumaczenie jest dobre , ale tak naprawde to malo sie interesujemy innymi jest ogolna znieczulica
i kazdy sobie rzepke skrobie . i zyje tylko swymi sprawami .
niema czasu dla innych i zamykamy sie w swych scianach nie dopuszczajac nikogo ze wnatrz .
ja sama widze po sobie , ze niestety cztery sciany sa azylem dla mnie
![]()
Marysiu bardzo ładne fotki.Na zdjęciu"Moje towarzystwo" to kto to jest? Chyba nie Ty,bo jak pamiętam ,to miałaś inny kolor włosów.
Dzień dobry.
Zapomniałam, że to lany poniedziałek.
Siedzę, jedzonko dochodzi, a my czekamy na dzieci.
Chciałam jechać po obiedzie na działkę,
ale pogoda niewyraźna.
Raz to żółte świeci, a za chwilkę pochmurnie.
Morawko
mam w realu i też wirtualne.
Koleżanka, która mogłaby być moją córką upiekła mi cała blachę jabłecznika.
Nie chciała wziąć złotówki.
Muszę jej zrobić jakiś prezencik.
Marysiu
fajne zdjęcia.
Elu
" zamykamy sie w swych scianach nie dopuszczajac nikogo ze wnatrz .
ja sama widze po sobie , ze niestety cztery sciany sa azylem dla mnie"
zgadzam sie z Tobą, ale pewnie też dlatego,
że choroby, a cie jest takie gonione.
Marto
ja z kolei na swojej sie okrutnie zawiodłam.
Nie gniewamy się, ale nie chcę z nią utrzymywać kontaktów.
Grażko
Twój powinien zadzwonić do Twoich i zaprosić,
jak Ty zrobiłaś taki gest.
Co do spóźnienia to brak mi słów, nie będę Cie napuszczać co bym zrobiła.
U mnie, jak spotkanie umówione na 14,00, to nie na 14,10.
Bobo, Basiu. Czytko, dziewczyny macham do was łapkami.
Idę robić, bo przyjeżdżają na 13,00 a potem wyjazd piknikowy.
piekne fotki Marysiu
moge chociaz w taki sposob pozwiedzac swiat
dzieki
Witam Stokrotki
Nie wiem,co Wifa widzi,ale ja widzę słonko.
Elżbieto
Moze Ty mieszkasz w okolicy,gdzie zapaliło się składowisko opon przy słupie energetycznym,bo to tam występują problemy z prądem.
Marysiu
Dopiero teraz dowiedziałam się ,że mieszkasz w Londynie?
Napisz ,co Ciebie tam zagnało.
Nowa
Wszystko jest na dobrej drodze,żeby wszystkie Wasze dzieci przyjeżdżały do Was na równych prawach.Krzyś docenił,jak ugościłaś jego dzieci i Też będzie mu zależało na dobrych dalszych relacjach,również z Twoimi.
Basiu
Mam telewizor z internetem,ale nie dorosłam do oglądania filmów na nim,a ekran komputera mi za mały.
Ja dopiero piję kawę,bo wczoraj po gościach byłam wykończona ,ale szczęśliwa.
Kocham wszystkie święta i gości.
Co prawda,kilka osób wyszło po kawie,a reszta poszła na spacer ,towarzyszą jedynemu dziecku w rodzinie,czyli mojej wnuczce.
Nie myślałam,że w okolicy mieszka tylu ludzi.Szliśmy wzdłuż lasu i było ,jak na deptaku w Ciechocinku.
Nie byłabym soba,gdybym nie napisała o o jedzeniu świątecznym.
Poszła prawie cała duża blacha biszkoptu z bitąśmietaną ,truskawkami i galaretką.
Same truskawki hiszpańskie nie były specjalnie dobre,ale w takim połączeniu,wszystkim smakowały.
Kilka dni temu był w TV Andrzej Polan i pokazywał strudel z ciasta francuskiego z nadzieniem z białej kiełbasy przysmażonej bez flaka z cebulką i jabłkami.
Zrobiłam ten wynalazek.
Okazało się ,że kilka osób też widziało ten program i też miało chęć zrobienia tego.
Niestety,było to jadalne,ale doopy nie urywało.
Największą furorę zrobiły mięsa wolno pieczone.
Teraz jest na nie moda.
Wszystko ,począwszy od zalewy do macerowania ,aż do pieczenia zrobiłam sama.
Wszyscy prosili o dokładny przepis,bo faktycznie były bardzo soczyste i rozpływały się w ustach.
A tak prawdę mówiąc ,jakbym podała tylko chleby,które piekłam wczoraj od rana i do tego masło i smalec,to pewnie bym była równie chwalona ,a roboty by nie było.:P
Było pytanie o koleżanki.
Starsze Stokrotki ,wiedzą,że było nas tu na forum więcej Pyrek.
Dziewczyny z forum odeszły,ale od kilku lat ,dalej regularnie spotykamy się i gadamy za każdym razem równo 5 godzin.
Nigdy bym nie przypuszczała ,że netowa znajomość może być tak silna i tak trwać latami.
Ale skoro tak łączą się małżeństwa?
Bardzo bliską osobę znalazłam w teściowej syna.
Często widujemy się i rozmawiamy przez telefon.
Moje wszystkie znajome pracują i mamy mało czasu na spotkania.
Często,aż za często wpada do mnie kuzynka exa. To jest dobra kobieta,ale upierdliwa i u siebie w domu nie może się wygadać.
W moim wieku,więcej znajomosci i przyjaźni mi nie potrzeba,bo przecież mam jeszcze bliską rodzinę.
no a ja jade do znajomych na obiadek .
chlopaki niechca .
przez tyle lat nigdzie nie jezdzilismy
zawsze w domku , i chyba zgnusnieli tak jak ja , hi ,,,hi,,,
nie wokol mnie lasy i pola ,
ja mam widok z okna na pola
taki urok stron , a przewaznie na swieta pradu niema w tym roku nie mielismy dwa dni
chyba w nowy rok .
zadko sie zdaza ale sie niestety zdaza
Elu masz rację,rusz się z domu, spędź miło popołudnie.Chłopcy nie są już mali,dlatego nie chcą z Tobą iść.
Nanusiu u mnie też jest raczej niebo zachmurzone.
Nie zazdroszczę Ci tego przygotowywania i sprzątania po wszystkim.Kiedyś też lubiłam przyjmować gości,ale od kiedy jestem sama, już mnie to nie bawi. Chociaż,nie powiem,cieszę się ,jak ktoś mnie odwiedzi.
pewnie tez i tak juz z mamusia niechca chodzic .
Nowa pisała,że wypiły z synową butelkę wina.
Kupiłam na te Świeta 3 butelki.
W końcu na 19 osób dorosłych .
I poszła też jedna.Może by i jakiś alkohol jeszcze poszedł,ale mój syn ze swoim kuzynem,najpierw 3 godziny myśleli,co by wypili,a potem stwierdzili,że to już nie ma sensu zaczynać.
Może gdybym miała w barku to ,co pije mąż Luc,to by zaraz zaczęli pić,ale przestałam lokować pieniądze w alkohol hi hi.
Dzisiaj nikt do mnie nie przyjdzie ...dopiero jutro hi hi.
A my jedziemy do teściów syna.
Tam też będzie multum ludzi.
Zabieram ze sobą węgorza,bo wczoraj w tym ferworze zapomniałam go podać.
Jak mi o nim synowa przypomniała,to goscie już byli przejedzeni i nie było sensu go stawiać.
Dzisiaj u Czutuni i u Luc duże rodzinne Święta ,bo dzieci będą w komplecie.
Marto
Faktycznie cały dzień w sobotę wszystko przygotowywałam.
Narobiłam się ,jak dziki osioł.
Ale do puki mam siły ,to robie,bo wiem ,jaką radość sprawiam tym i sobie i i reszcie.
Do stołu to podają wszyscy.
Ja tylko podaję im półmiski.
Mój robi kawy i herbaty.
Ze stołu na bieżąco sprzatali wszystko i zaraz wkładali do zmywarki.
Tak,że wczoraj więcej się gościłam ,niż robiłam.
Ja zmywarki nie mam i dlatego jak pomyślę o myciu całej zastawy,to mi się słabo robi.Fakt,przyjemnie się patrzy,jak wszystko co się poda, jest pałaszowane.
No to życzę Ci miłego,dalszego biesiadowania.
hey i ja kukam ...
u mnie pogoda w miare
MAM wybiera się na ławkę uffff
odpocznę z 2-3 godziny ...
co do koleżanek
moja najlepsza PSIAPSIÓŁA zmarła 1.5 roku temu
przyjaźniłyśmy od pierwszej klasy podstawówki - byłoby teraz pół wieku ...
toż to była jak rodzina ... ( wczoraj rozmawiałam z jej rodziną - znowu muszę ich odwiedzić )
druga psiapsióła to ta moja kumpela
widujemy się różnie częstotliwość naszych spotkań
jest różna -ale w niczym nie przeszkadza
znamy się 40 lat ... to sprawdzona ...
mój Ojciec za młodu chodził z jej MAM
poszedł do wojska - ona czekała na niego z posagiem
a on sobie przywiózł moją MAM
mój nieżyjący Brat - chodził z jej siostrą i do niej uderzał ... ![]()
mam jeszcze 4 znajome koleżanki - też jestem z nimi zżyta i mogę polegać na nich
to są stare znajomości ..... wypróbowane
reszta to znajomi ...
też idę porobić za zmywarkę
do potem...
witam Stokrotki w Lany poniedzialek
obeszlo sie bez kropienia woda ,,zastrzeglam sobie wczoraj ,,i dzis spalam do 10.30.
wreszcie odespalam
Slonce pieknie swiecilo ale teraz chmurki nadciagaja ,
zobaczymy co dalej bedzie .Marysiu mam cztery corki tak jak pisala Morawka
Ania poleciala na 14 dni na taki ,,,jakby urlop ,,maja zwiedzic takze Boliwie ,
mieszka w Londynie ,mam tam dwie corki,,
a jedna w Chicago .
w domu mam Karolke ale ona ma Zespol Dovna i zawsze musi miec kolo siebie kogos ,kto ja rozumie i bardzo kocha ,,tzn,mnie
Marysiu nie wiedzialam ze Ty tez jestes w Londynie ,
Ania juz zwiedzila kawal Swiata ,Australie ,Nowa Zelandie ,Indie Katar Izrael,Chiny,Wyspy Wielkanocne ,Malediwy ,
cos tam jeszcze bylo ale nie pamietam ,,juz sie pogubilam,
zreszta nie jestem zadowolona ze ciagle gdzies wedruje ,boje sie o nia ,zeby sie cos nie stalo,
ale sie rozpisalam ,robie obiad ,od wczoraj jest zurek a teraz dusze kaczke ,mialam ja nadziac jablkami ale piecyk mi sie zepsul ,i robie normalnie ,
milego dnia zycze wszystkim ,,ale bez LANIA !!!!!!!!!!!!!!!!,,chyba ze lubicie ,
acha -dziewczyny ,
na awatarku mam zdjecie Karolki z kotem ,to wlasnie moja Karolka
Anusia zawsze będziemy się bać o dzieci
iiiiiiiiii tam niech zwiedza ja jej serdecznie zazdraszczam tych podróży ....
ciekawa jestem jaką Ci przyśle kartkę hiiiiiiiii
też nie miałam pojęcia ,że Marysia nadaje do nas z LOndOOnu
biorę się za jakiś film ![]()
http://www.arealme.com/mental/pl/
daję test umysłowy , można się zabawić , mnie wyszedł wiek umysłowy 29 lat , hi, hi nie wiem czy mam się cieszyć czy martwić że cofam się w rozwoju ![]()
Klaudynko zrobiłam test.Mój wiek umysłowy to 37 lat,a więc jestem starsza od Ciebie.
witam dziewczyny
Marta ela ,Wifa tak macie racje
Moja koleżanka jest typem mało uczuciowym ,raczej zazdrosna o to ze inni maja ,a jej niepotrzebne nic itp głupstwa
Mało opiekuńcza ,lubię dziewczyny takie bardziej zeby cos mozna było tez sie nauczyć ,podyskutować na każdy temat ,moze dlatego ze tez jestem nerwowa ,mam depresje mało sama wychodzę ,przydałaby mi koleżanka energiczna ,a nie ja sie nie daje ,mało wogole nie dzwoni tylko daje znać zeby oddzwonić i pyta co słychać ,i zaraz temat ja sie nie daje ja wychodzę latam po mieście itd
Hej.
A ja zrobiłam tez test i wyszłam o 8 lat młodsza.
Mój mówi. ..odejmuje jeszcze 15
Duże dziecko.
Dziś byłam w Parku Oliwskim. Ile tam ludzi hoho.
W pewnym momencie mowie....oho pochód jakiś hi hi.
A z ZOO to już w ogóle masakra tyle aut jechało ze był korek.
Byłam tez na plaży. Kilka osób wylegiwalo sie na piasku...trzy osoby szły w czapce i boso brzegiem morza...Ludzi był tłum. Po gofry i lody stało mnóstwo ....
Nanusiu...co to mięso wolno pieczone?
Ja nie mam przyjaciółek. Mam tylko znajome.
Zadzwonię tylko jak.coś chca, np spytać. ..
Ale ogólnie mój telefon milczy.
Te znajome potrafią zadzwonić dwa razy do roku. Bo np akurat przejeżdżały i o mnie sobie przypomniały.
Ale nie są to serdeczne przyjaciółki. To raczej takie na farbowanie włosów albo pogadanki o pogodzie...jak na siebie wpadniemy...
Morawko...no właśnie. ...
Taka osoba jaka opisujesz to bez uczuć. ..
Jak niektórzy mówią. ...o od czego masz depresję. ..weź się do roboty.
Mylą depresję z nudą.
Z takimi nie gadam bo po co mają się nabijać. .
Marysiu
Dopiero teraz dowiedziałam się ,że mieszkasz w Londynie?
Napisz ,co Ciebie tam zagnało.
Nie, nie mieszkam na stałe
mieszkam ale chwilowo...tzn. na walizkach ![]()
Ale kto wie ? może kiedyś....
Ogólnie nie podoba mi się tutaj, bardziej podoba mi się Amsterdam.
syna też tam ciągnie. Tam gdzie praca tam pomieszkuje.
Pracuje w dużych korporacyjnych firmach.
Klaudynko -test -pokazal ze mam 46 lat ,
jestem juz dojrzala kobieta ,
rozmawialam teraz z corka Kasia ze Stanow ,dlugo gadalysmy,az mi sie ucho spocilo.
jestem juz po obiedzie jeszcze uruchomie zmywarke i bede miala spokuj ,
slonko pieknie swieci ludzie -niektorzy w krotkich rekawkach--wydaje mi sie ze to troche za wczesnie na taki ubior.
ogladam tzn,chcialam ogladac od poczatku film o rozbitku ale przegadalam caly prawie
Morawko ,ja dobrze dzialam na Ciebie -podobno -wiec szkoda ze daleko mieszkamy od siebie ,
nie moglabys sie nudzic i zapomnialabys troche o depresji,
Basiu, Ania obiecala ze wysle ale ona nie ma gustu ,zawsze wysyla mi takie ze szkoda slow ,z
z wysp Wielkanocnych wyslala mi taka kartke na ktorej byly wyrzezbione trzy figurki jakis ludzikow ,,
powiedzialam jej pozniej kilka slow ,ze ja chce jakis krajobraz a nie jakies ludki ktore ja z Karolka lepiej bym wyrzezbila
z Malediwow wyslala mi brzeg morza ,
mowie Wam zadnego gustu ,,
ja wyslalabym jakis piekny krajobraz ,czy tez miasto,ech ,szkoda slow
Marta pozdrawiam
ja mialam sposob na te chorobe ,lubilam czytac i zapominalam ze sie boje czy tez ze mam jakies problemy,
ale czytalam same lekkie ksiazki ,te mi pomagaly
ja tez mam taki garnek do wolnego duszenia czy gotowania miesa ,ale nigdy go nie uzywalam ,,
musze wreszcie wyprubowac
Sandra ,niektorzy ludzie nie rozumia tej choroby ,dopuki sami jej nie odczuja na sobie
Dziewczyny macie koleżanki ,przyjaciółki ktore was odwiedzają ,dzwonią interesują sie wami.
Owszem ,mam nawet sporo.
Telefony,odwiedziny wszystko w ramach potrzeby.
Kilka z nich też już odeszło na tamten świat.
Lubię być odwiedzana,z wzajemnością.
Miałam też takie które najchętniej gościły by tylko u mnie....bo ty masz warunki,świeże powietrze itd.itp.
Ale do siebie zaprosić ? no raczej nie... Bo ! brak warunkow....:)
W sumie to po co się nalatać przy gościach?? hihihih
To były koleżanki które wolały jak się koło nich skacze......
Została się jeszcze taka jedna ![]()
też nie miałam pojęcia ,że Marysia nadaje do nas z LOndOOnu

Mój stan umysłu rozwojowego to ? 35 lat ![]()
oż kurna ! mam zacząć płakać czy się po prostu śmiać ![]()
No, już po świętach.Odpoczywam po gościach.Wprawdzie tylko rodzinka,ale i tak jestem umęczona.
Jutro będzie tak 
Poczytałam Was z przyjemnością.
Co do koleżanek-to ja jak Sandra, mam tylko bliższe lub dalsze znajome.Nie mam przyjaciółki ,takiej od serca. Zawiodłam się kiedyś bardzo i już więcej nie szukałam takich.A liczyć to nauczyłam się tylko na siebie.
Zrobiłam test - jako że zawsze miałam sieczkę w głowie,to mi wyszło że mam lat 27 ![]()
Czekam na wiosnę i ciepełko,już bym coś zasadziła w ogródku.
Oj,piszę chaotycznie,bo sama nie wiem co która mówiła. Chciałabym się odnieść do wielu wypowiedzi ,ale coś się nie mogę ogarnąć.Ide zrobić sobie herbatkę,może po niej mi się polepszy.
![]()
Zrobiłam test - jako że zawsze miałam sieczkę w głowie,to mi wyszło że mam lat 27
No proszę Cię hihihihihi 

Po obiedzie pojechaliśmy z młodymi na działkę,
piękny dzionek.
Ciepło, słonecznie.
Selenka zagospodarowała babcię i dziadka.
Przyjechałam to poczułam,
jakby traktor po mnie przejechał.
Takie ogarnęło mnie zmęczenie.
Lubię chyba jednak być sama ze swoimi książkami i przyzwyczajeniami.
Pikny za ścianą to poglądy możemy wymieniać.
Jestem wtedy szczęśliwa.
Farbowane koleżanki nie są mi do szczęścia potrzebne.
Zmarł ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dobry duch puckiego hospicjum onkologicznego. Miał 38 lat.
Nie wiem czy znacie? Miał glejaka.
Wspaniały człowiek.
Mój wiek to 36 lat.
My mieliśmy dziś torcik urodzinowy wnuka. Dostał masę prezentów. Ze względu na skomplikowaną sytuację rodzinną zawsze ma trzy torty . (Dobrze,że nie za bardzo lubi jeść.)
Po południu już się wszyscy rozjechali. Córki wałówki dostały , to i nie będzie trzeba zjadać na siłę wszystkiego. I dobrze bo mamy bal za dwa tygodnie i muszę się dopasować do kiecki
Teraz odpoczywamy.
Czytam,że Wasze dzieci po świecie rozrzucone. Cieszę się że moje w Polsce. Nie wiem jakbym to przyjęła,jakby powyjeżdżały. Teraz mam je blisko , a i tak czasami za daleko.
Czy mam koleżanki i przyjaciółki ?
Przyjaciółeczkę mam jedną, ale mieszka daleko ode mnie.
Mam dwie koleżanki we wsi.
One ze sobą nie rozmawiają.
Każda uważa, że jak spotykam się z jedną to mówimy coś na tą drugą.
Moja zasada : nigdy rozmawiając z jedną nie mówię o tej drugiej.
Ale koleżankom nie mogę wszystkiego powiedzieć.
Raczej są to tematy ogólne, wspólne wypicie kawy.
Baba ja też się cieszę, że mam córki blisko i bardzo blisko.
hey
Wifka o tym księdzu teraz słuchałam w "ekspresie" na TTV .... młody ![]()
mieszkasz na Grunwaldzie ??? znaleźli tam w altance samobójce - który wcześniej dźgnął żonę ... nożem
lubię te wiadomości słuchać - bo tu mają też różne ciekawostki
Fakty na TVN zawsze przeklepiemy z Anusią
Marysia to sushi to nie dla mnie
ale te talerze masz piękniutkie
z moim ulubionym greckim ornamentem ![]()
Basiu
parę razy występował u T. Lisa.
Dusza człowiek, smutno, ze już go nie ma.
Nie mieszkam na Grunwaldzie /mieszkałam tam od urodzenia/
teraz drugi kierunek Poznania.
Przyjaciel to dla mnie taki człowiek, który pomaga w każdej sytuacji i odwrotnie.
Do pogadania to znajdzie sie wielu, szczególnie dla ploteczek.
Czytam,że Wasze dzieci po świecie rozrzucone. Cieszę się że moje w Polsce. Nie wiem jakbym to przyjęła,jakby powyjeżdżały.
Ja również cieszę się.........a to że daleko ? jest nam z tym dobrze.
Widzimy się bardzo często.
Basiu
parę razy występował u T. Lisa.
Dusza człowiek, smutno, ze już go nie ma.Nie mieszkam na Grunwaldzie /mieszkałam tam od urodzenia/
teraz drugi kierunek Poznania.
Przyjaciel to dla mnie taki człowiek, który pomaga w każdej sytuacji i odwrotnie.
Do pogadania to znajdzie sie wielu, szczególnie dla ploteczek.
Strony Poprzednia 1 … 954 955 956 957 958 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024