Dzień dobry...

Na wesoło ![]()
Wróble narzekają na całe gardło, że wciąż nie ma prawdziwej
wiosny.
- Ile jeszcze będzie leżał ten śnieg – pyta jeden.
- Zimno w nogi, nie można złapać jakiejś muchy, ciągle tylko chleb
i chleb, który rzucają nam ludzie – świergoli drugi.
- Beznadzieja. Jak tak dalej pójdzie, to wyprowadzam się do ciepłych
krajów! Co to za życie – biadoli trzeci.
- Ani gniazda założyć się nie da. Czuję się jak na Syberii – dorzuca
kolejny. I nagle do uszu ptaków dochodzi, jak rozmawiają ludzie:
- W telewizji mówili, że wiosna w tym roku będzie późno...
- Co ci synoptycy wiedzą? Słyszysz, jak wróble głośno ćwierkają?
To najlepszy znak. Już czują, że robi się ciepło i są radosne.
Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat).
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki).
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada.
Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
- Czekam na zęby........ ![]()
Miłego ,słonecznego dnia dla wszystkich zostawiam..... ![]()















