Siemka 
U nas szaro, buro i ponuro.
Do tego wiatr co raz zaświszcze.
Sandro, ciężko jest w szkole nieraz między dziecmi.
Tutaj też kluczową rolę powinien pełnic wychowawca klasy.
A dzieciaki bywają okrutne, sama też tego doświadczałam.
I nie można właśnie stac z założonymi rękami i nic nie robic.
Chociaż np. w moim przypadku z mojego domu nikt nie wiedział, jaką mam sytuację w klasie.
sandra.sandra napisał/a:Strzalko...faktycznie...dobrze by bylo, zeby syn mial pod nosem ten klub. Ale z drugiej strony tam, w nowym klubie moze bedzie miał szanse zaistniec???
Syn i tak już tutaj jest znany i podziwiany.
Trener z tamtej drużyny z miasta już wie, jaka sytuacja jest u nas w klubie.
Już czeka, że mój syn tam przyjdzie, też go zna.
Przekazywał już przez innych rodziców, ze chce go do swojego klubu.
Ale mały ma dopiero 11 lat, nie chcę robic z niego już jakiegoś wielkiego gwiazdora.
Tam treningi są 4 razy w tygodniu, tutaj ma 3. I tak jest tego dużo.
A gdzie czas na chociażby naukę. Inne zajęcia też ma.
Chodzi też na siatkówkę, też ma wyjazdy na turnieje.
Biega też i również czasem są jakieś wyjazdy. Jest jeszcze ministrantem.
Oprócz tego musi miec czas dla siebie. Nie może byc wszystkim zawalony.
Będziemy trzymac kciuki za zabieg Twojego syna.
Teraz to już chyba nie są takie starszne te zabiegi.
Jeden dzień i do domu.
Ale wiem, to tak się tylko ładnie pisze.
Nie martw się, jesteśmy z Tobą.
Basiu, cieszę się, że piosenka się podobała:)
Znaczy, wiedziałam, że się spodoba 
Morawko, kuruj się, zdrówka życzę 
Czytko, ja również nie chcę byc rozpoznawana.
To chyba nawet nie wskazane, dużo napisałam na forum o sobie, bardzo szczegółowo.
Także chyba wystarczy, że powiedziałam-mazowieckie.
Babostacha, podobno na kaca najlepsza jest ciężka praca 
Elu miło, że zajrzałaś, wpadaj częsciej 