Miłego dnia bywalcom STOKROTKOWA 
PIGWA napisał/a:BASIA mogłaś do mnie przyjechać na kąpiele!
STRZAŁKO pewnie ze da się ją przejśc ,początek jest okropny dusiłam się,wolę analny!
Oj pocieszyłaś mnie, skoro dałam radę z gastro to i dam rade z kolonko 
Tak to właśnie to, dzisiaj zamówię sobie chyba dwie lub trzy butelki, bo muszę męża nacierać prawie całego, niech będzie srebrzysty
. Spróbuj może Ci tez pomoże, u męża znaczna poprawa.
czytelniczka51 napisał/a:Morawko ja mam to srebro koloidalne. Wydałam niemal 50 złotych i sobie stoi, nie ma żadnych efektów. Ja nie mam żadnych ran, odparzeń. Mam tylko swędzenie i pieczenie okolic intymnych.
Czytuniu próbowałaś tego sposobu z podmywaniem sie zakwaszona wodą z octem. Mam takie pieczenie i swędzenie jak ty, przy tym upławy i od razu dostaje zapalenia cewki moczowej i jak przeczytałam tu jak któraś dziewczyna radziła o wodzie z octem, więc zakwaszam wodę do podmywania octem jabłkowym i od kilku dni nie czuję tego swędzenia i pieczenia, a to srebro na uczulenie ma pomagać i rany jątrzące się na skórze, zamówię i postosujemy jeszcze jakiś czas to zobaczymy, jak na razie mężowi zaczęło przygasać, a też miał takie swędzące rany na skórze, bo zatruł się jakąś chemią w pracy.
Babastacha napisał/a:Mam katar , boli mnie gardło i głowa - i tu paradoks,nie powinnam chodzić do pracy i zarażać pacjentów,ale muszę,bo pacjenci też chorzy i ktoś ich musi obsłużyć.Szkoda ich ,ale przychodni zamknąć nie można,jak personel chory.Bank można,sklep można a my musimy,nawet jak wszyscy zagrypieni.
. Niestety ci co niosą zdrowie, nie mogą pozwolić sobie na leżenie w łóżku, moja córka z gorączka chodzi do pracy, bo personelu i tak brakuje a tu część z nich poszła na L-4, a reszta nie może, bo szpital pełen pacjentów i tak biedulka chodzi. Powrotu do zdrowia życzę 
Ba-Cha napisał/a: całkiem niedaleko mam Brata .. nikt do nas nie przychodzi .... jak wychodzę na zakupy ... jak kogoś spotkam to zawsze mi się pytają o MAM ...ale nikt nie przyjdzie ... tak do niej po prostu ... na herbatkę smile
ludzie uciekają od starszych osób ... taka jest prawda smile
Brat chyba od czasu do czasu posiedzi z mamą, jak nie to tego wymagaj od niego. Taki sam ma obowiązek jak i ty względem mamy, sama nie dasz rady, w mojej dalszej rodzinie, z tym że tam mama była leżąca pomagała cała rodzina, mieli dyżury, ale jak trzeba było przebrać, podmyć czy obrócić to nikomu nie pozwalała tylko tej córce, z która była na co dzień, tez była wykończona psychicznie, bo nigdzie nie mogła się ruszyć. Tak to prawda, że na starość traci się znajomych i nikt nie chce odwiedzić, ludzie nie lubią chorób , starości..aż przykro myśleć, bo nas to tez czeka kiedyś 
strzała napisał/a:Sandro, wiem, ze przecież wszystko można sprzedawać. Ale ja wiem, że nie wytrzymam 8 godzin stojąc, lub chodząc. Siedzieć 8 godzin też nie wskazane. Dlatego trudno znalezć coś odpowiedniego.
Kiedyś nie zwracałam na nic uwagi i mam teraz efekty w postaci ''zniszczonego'' kręgosłupa
Strzałko pamiętaj, że jak pójdziesz do pracy to inaczej twój organizm będzie reagował, szybciej będziesz wracać do formy, mam to wypróbowane, dlatego sama przerywałam zwolnienia lekarskie i prosiłam lekarza o podbicie gotowości do pracy. Czasami mówię, mam już dość i idę jak tylko się da na emeryturę, to mąż mi mówi, oj jak ty pójdziesz na emeryturę to z ciebie już nic nie będzie, zaraz znowu zacznie się ostre chorowanie, u mojej bratowej widzę to samo, jak siedzi w domu (nie pracuje zawodowo) to bardzo chora, czasami nie może się wyprostować, ale jak poszła do sklepu do pracy to odżyła i brat się śmiał, tobie trzeba się narobić abyś zdrowa była. A to wszystko dzieje się tak tylko dlatego, jak musisz to przełamujesz ból i idziesz powoli krok za krokiem, aż się że tak powiem rozchodzisz , a jak w domu jesteś to ból powoduje, że próbujesz nie ruszać się aby nie podrażniać, a wtedy ognisko bólowe jeszcze mocniej skupia się w jednym miejscu. Musisz uwierzyć w siebie, ze dasz radę. Ja często w pracy nie mogę przyjąć postawy pionowej (mam siedzącą pracę i to tak na bite 8 godzin), wstaję trzymając się biurka, później szafy, więc wszyscy śmieją się ze mnie, znowu wybieram się na zwiady i dlatego tak się czaję, oni się śmieją, ja się śmieję i jakoś ten ból zaśmiewamy.
Chorutkim życzę zdrowia. Miłego dnia dla wszystkich 