Dzień dobry wszystkim
Wifa dziękuję za link do projektu Grażynki. Wierze, że ona jest teraz zajęta swoim projektem, napisała że na chwilę żegna się i wróci po Nowym Roku ze zdjęciami. Spokojnie poczekajmy
.
Sandro też tego nie rozumiem, że obiboki i ci co na dzieci nie dają pieniędzy, bo wola przepić maja się w MOPS-e lepiej niż rodziny wychowujące dzieci. Kiedyś rozmawiałam z kobietą, przepracowała 35 lat i ma najniższą emeryturę, bo mało zarabiała. Bierze pieniądze, robi opłaty i prawie jej nic nie zostaje, a tu jeszcze choroba, jak to u starszych ludzi przyplątała się, chodzi na targ i dostaje warzywa uszkodzone takie co to nie są sprzedane, mówiła że cieszy się bo właśnie dostała uszkodzony czosnek, taki co mu żabki wypadły częściowo, więc ktoś jej odłożył, ona smaruje chleb ząbkiem czosnku i tak go zjada, co jest dobre dla niej bo pomaga ratować się od chorób, a i chleb lepiej smakuje. Po otrzymaniu emerytury kupuje w podzięce kawę tym ludziom i oni znowu ją wspierają tymi warzywami przez następny miesiąc. Pytałam ja czy zwracała się o pomoc do MOPS-u to tak zwracała się , dostała jednorazowo 50 zł tylko na wykup recepty.
Zła jestem na nasze Państwo, bo bardziej dba o obiboków, pijaków i innych trutni niż o osoby które pracowały całe życie, a że zarobki były marne to i marną emeryturę mają. Nasze Państwo powinno wspierać właśnie takich, tak jaki rodziny dziećmi. Dobrze że jest to 500+, ale i to jest moje zdanie, te pieniądze powinny otrzymywać tylko rodziny, które kiedyś pracowały i straciły pracę, ale szukają i chcą za wszelką cenę wrócić na rynek pracy, a nie tym co nic do budżetu nigdy nie wnieśli. Co to jest rzucanie pracy, bo mam 500 +, bo się nie opłaca wychodzić z domu. Później te kobiety tez pójdą na zasiłek, bo, która nie pracowała dalej nie będzie pracować. Zamiast wykorzystać te 500+ na opłatę właśnie przedszkoli, a zarobione pieniądze miała by na utrzymanie rodziny, to wolą je przejeść
Jakiś tatuś chwali jak to teraz dobrze i jak to mu ksiądz powiedział, że wygrał los na loterii, bo ma 6 dzieci i teraz będzie dostawał 3000 zł co miesiąc i dzięki temu nareszcie będą pieniądze, bo on od 20 lat nie pracuje, a żona też nie bo przecież rodzi i wychowuje te dzieci. Takie rodziny nie powinny otrzymywać pieniędzy do łapy, ale powinny otrzymywać je szkoły z przeznaczeniem na konkretne dziecko, na żywność, na dodatkowe dokształcanie tak aby dziecko mogło w sobie znaleźć jakiś talent i go rozwijać, bo nie oszukujmy się, jak rodzicom nie chce się pracować to i dzieci nie będą tego robić jak dorosną. Od 12 lat jesteśmy w UE i jak ktoś chciał pracować to jak w Polsce nie znalazł to jechał zagranicę i tam ciężko pracował, przykład nasza Mysti.
Tym dzieciom trzeba pomóc, ale przez znalezienie ich najlepszych stron, pomóc znaleźć w sobie jakiś talent i popychać do przodu tak aby wzbudzić ich ambicję i chęć osiągnięcia czegoś.
Mojej kuzynki mąż, czwórka dzieci, nie chciał na nie pracować, zabrał się i poszedł w siną dal na 15 lat, kiedyś z Urzędu Gminy wezwali kuzynkę, bo okazało się że gdzieś po pijaku złamał rękę, pogotowie zabrało go do szpitala, tam miał operacyjne składane złamanie, a że był nie pracujący to nikt nie opłacił jego pobytu w tym szpitalu, więc od kuzynki chcieli wyciągnąć pieniądze, bo ona z tych co to nie weźmie rozwodu, bo co ludzie powiedzą. Na stare lata wrócił w ich strony i pierwsze co to GOPS mu zasiłek przyznał, bo z czegoś musi żyć i jeszcze go namawiali, aby od dzieci starał się alimenty choć po 200 zł.
Oj Czytelniczko, służby drogowe znowu zaskoczone, ale to tak satyrycznie, bo tak na prawde to męczarnia te dojazdy jak jest nieodśnieżone i dotego dalej zapowiadają opady śniegu. Miłej zabawy z wnuczką 
Sandro masz rację co chodzi o pracodawcę, tam gdzie jest duża rotacja pracowników tam nie warto iść, bo to bardzo źle świadczy o pracodawcy.
Miłego dnia Stokrotkom zyczę:).