
Hej dziewczynki! witam piątkowo i słonecznie , już rano podrałowałam na targ po pomidory dla sąsiadki, ona jest starsza kobieta i chora a bez pomidorów z jednego źródła ciężko byłoby jej przeżyć. Nie lubię zrywać się o tej porze roku ale potrzebującej nie odmówię. Słoneczko już świeciło ale zimno było, chociaż w tamtą stronę było ok ale z powrotem z zakupami ciężkimi to wróciłam mokra.
Azbi zaraz Ci wypiszę te tytuły książek Bakuły i ich nie czyta się jak powieści a raczej czyta się jak zażywanie lekarstwa na odstresowanie , są świetne i mnie pasuje takie czytanie bo nie mam na tyle czasu ażeby siąść i czytać . Śmieję się przy czytaniu sama do siebie, a wczoraj w kolejce do lekarza musiałam odejść na bok ażeby nie pomyśleli ludzie że mam szmergla ![]()
1. WNUCZKOŻONA - czyli jak utrzymać laskę
2. SAMIEC ALFA - czyli jak wytrzymać z facetem
3. SEX NA KREDYT- czyli jak dostać gratis
Za jedną płaciłam 30% a za dwie następne 50% , ale które za jaką obniżkę to nie pamiętam.
Marysia , ja miałam kiedyś w Hipermarkecie podobną przygodę, byłyśmy z koleżanką na zakupach , weszłyśmy bez problemów a przy wyjściu w mojej torebce piszczało jak diabli , ona dyrektorka szkoły a więc i zaraz młodzież przy nas się pojawiła, 3 razy mnie cofali na bramce i za każdym razem piszczałam jak diabli. W końcu mówię do bramkarzy żeby sobie sami przejrzeli moją torebkę bo ja już nie wiem o co chodzi a moja koleżanka nie mogła przestać się cieszyć dogadując ażebym torebkę wywróciła na lewą stronę. W końcu przy radości oglądających to zjawisko bramkarz wywrócił w torebce podszewkę która już miała przetarte dziury przez częste używanie ostatnie 10 lat i okazało się ze tam jest jeszcze piszczałka , tyle lat się nie odzywała a w końcu dała znać o sobie. Więc jak teraz cos komuś piszczy to nie patrzę krytycznie tylko przypomina się moja przygoda z torebką. Oczywiście panowie zaczęli przepraszać ale my śmiechem zakończyłyśmy tę frajdę.
Dziewczynki, miłego dnia życzę, mam dzisiaj troszkę biegania po sklepach i aptece a jak się uda to bank obskoczę bo muszę załatwić obniżkę ubezpieczenia, po latach dojrzałam ze mam ubezpieczenia apteki a na diabła mi ono, 9.00 zł płaciłam dodatkowo przez ileś tam lat niepotrzebnie.
Ostatnio przyglądam się rachunkom , za co płacę i doszłam do wniosku że trzeba bardziej uwagę zwracać na to za co płacimy bo jak to zbierze się przez lata to wychodzi niezła sumka za frajer, wezmę się tez za SMS Premium bo są najdroższe i nie korzystam ale płacę od lat, już 3 zbytecznych rachunków się pozbyłam . Zmieniłam też dostawcę prądu i dostałam pierwszy rachunek i wychodzi że ok. 30 zł mam teraz mniej . Ha, ha nareszcie zmądrzałam.




























