Witajcie ![]()
Moje pytanie jest dość nietypowe. Czy chodzicie do wróżek? Czy wierzycie w siłę kart Tarota?
Ja nie chciałam iść do wróżki, bo nie było mi to potrzebne, ale kiedy straciłam w moim dotychczasowym życiu bardzo dużo, to stwierdziłam, że nie mam wiele do stracenia. I odwarzyłam się na wróżbę z kart Tarota...
Wróżki mówią to co chcemy usłyszec...moim zdaniem kazdy kieruje swoim zyciem, karty nic do tego nie maja...to od nas, od naszych decyzji zalezy nasz los...
Ja bym nie poszła do wrózki-strata czasu i kasy
ja jestem tego samego zdania
to od nas zależy, co stanie się w naszym życiu
jeśli wrózka przewidzi coś złego, to człowiek potem cały czas o tym myśli i podświadomie do tego dąży
Właśnie super temat, bo ja byłam dwa razy w przeciągu 9 miesięcy u dwóch różnych. Powiedziały mi zupełnie co innego. Za pierwszym razem sie cieszyłam, bo powiedziała to co chciałam usłyszeć, a ta druga mi namieszała w głowie i jestem załamana. Czy komuś się takie wróżby sprawdziły?
Moja mama była jakiś rok temu u wróżki i co dziwne na samym początku powiedziała jej co ją marti i po co tu przyszła jaki jest jej stan rodzinny jak zmarli jej rodzice i ile ma dzieci, a dopiero później przeszła do sprawy. Więc coś w tym musi być...
Ja nie byłam i nie zamierzam. Bo i po co. Co ma być to będzie, a fakt faktem, że taka wróżka to w głowie może namieszać. Nie wierzę w to, a kasę wole wydać na dobre winko ![]()
Wiecie co? to by mi pasowało co mówicie, bo wolę nie wierzyć, bo to co powiedziała mi nie pasowało ![]()
A ja nigdy nie byłam u wróżki......... i raczej nie pójdę- ze strachu oczywiście.Matko polko........ jakby mi coś znalazła w tych kartach...... to pewnie kupiłabym sobie trumnę ........położyła się........ i czekała..........brrrrrrrrrr Co ma być......... niech będzie-lepiej niech ja o tym nie wiem.
byłam u AIDY*, koleżanka zarezerowała wizytę jednego dnia dla nas czterech i... podchodziłam pesymistycznie.
Nie było kuli, nie było kota, ale to, co powiedziała sprawdza się... Nie jestem z tego zadowolona, nie oczekiwałam, ale wszystko idzie zgodnie z wrozkowym torem... Nie poszlabym drugi raz, za duzo wiem, za duzo ona wiedziala. Tak czy inaczej to było niesamowite przezycie, ktorego nie zamierzam powtarzac;)
* aida to nie wrozka to jasnowidzka:P
10 2008-11-04 14:42:46 Ostatnio edytowany przez Samanta (2008-11-04 14:43:14)
Podobno to tej Aidy jest duża kolejka. I chyba ona jest z Warszawy tak? aaaa i ile płaciłaś ??
Nie wierze we wrozki,duchy tez nie.Trzymam sie reguły, ze nikt nie wie o swoim nieszczesciu i nikt nie moze tego przewidziec.Zdarzyło mi sie pare razy miec deja vu, raz spotkało mnie cos bardzo dziwnego, a mianowicie zaginał u mnie w miejscowosci 9 letni chłopczyk,szukała policja, okoliczne straze pozarne i wszyscy mieszkancy.Mineło pare godzin i nic, zero znaku.Polozyłam sie spac, a przed oczami miałam tego chłopca(doskonale go znałam, mieszkał na moim osiedlu),był cały zanurzony w wodzie.Uznałam to za sen, ktory mi sie przytrafił z przejecia zwiazanego z tymi poszukiwaniami.Rano dowiedziałam sie, ze znaleziono tego chłopca w starym basenie strazackim...........Utopił sie.Zle sie czułam, prawie tak jakbym wiedziała, ze mu sie to przytrafi.Nikt o tym niewie, nikomu nie powiedziałam, minelo 5 lat........
I pewnie tego wrozka by mi nie przewidziała, tak po prostu jest, ze na kogos to trafia, a to, ze wrozby czasem sie sprawdzaja to tylko fuks, taki jak z horoskopami.
Podobno to tej Aidy jest duża kolejka. I chyba ona jest z Warszawy tak? aaaa i ile płaciłaś ??
koleżanka zapisała nas 4 miesiące przed "wizytą". Tak przyjmuje w Warszawie. Zapłaciłam kilkaset złotych.
"ale kiedy straciłam w moim dotychczasowym życiu bardzo dużo, to stwierdziłam, że nie mam wiele do stracenia"-
Lumos..masz jeszcze życie do stracenia.
Z reguły nie wdaje się w takie dyskusje, ale jakoś ostatnio często tu wchodzę na to forum, ( to dziwne, bo raczej nie udzielam się zbytnio na żadnych forach) i pomyślałam, że napisze coś akurat w tym temacie, coś czego wcześniej nie wiedziałam a ostatnio się dowiedziałam. Nie chcę też żeby zabrzmiało to jak prawienie kazań, bo absolutnie nie o to tu chodzi. To co tu piszecie wbrew pozorom nie jest jakimś tam temacikiem o wróżkach, błahostką o jakimś przepowiadaniu przyszłości tere fere... to są poważne sprawy i nie powinno się ich bagatelizować. Powiedziałabym nawet, że sprawy życia i śmierci. Powiem tak jeśli wierzysz w Boga i chodzisz jednocześnie do wróżek, stawiasz Tarota, zaczytujesz się w horoskopach to lepiej się zatrzymaj i zastanów w kogo tak naprawdę wierzysz, bo z tego co wiem Bogu bardzo sie nie podobają takie praktyki. Ja osobiście znajduje w Biblii wskazówki jak żyć, bo tak się składa, że wierze w Boga- Jezusa Chrystusa i czytając Biblię natknęłam sie nie raz na fragmenty potępiające wróżbiarstwo i inne tego typu rzeczy: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary;"Ks. Powt. Prawa 18:10, można sprawdzić..
Zgadzam sie w zupełności. I dodatkowo - ktoś, kto jako chrześcijanin umie powiedzieć "Jezu, ufam Tobie", nie potrzebuje dowiadywać się o przyszłości bokami, bo po prostu... ufa. Jeżeli wierzę w Boga, czyli wierzę Jemu, nie potrzebuję wiedzieć na wyprzódki, co będzie. Ufam tylko, że to będzie dobre dla mojego - ostatecznego losu...
15 2008-11-06 21:05:34 Ostatnio edytowany przez april (2008-11-06 21:07:27)
kajeczka, widzę, że "czaisz" o co chodzi:) Dodam jeszcze, że ja sama nie byłam nigdy u wróżki ale horoskopy to czytałam, i nawet jak były fajne dla ryb, bo ja to niby "ryba" to wierzyłam! A jednocześnie do kościoła chodziłam i jak kto pytał, czy wierze w Boga to odpowiadałam "wierzę". Dopiero jak się zabrałam za Jego szukanie, jak mnie "przycisnęło", żeby Boga bardziej poznać to wtedy słowa z Biblii układały się sensownie w jedną całość i zaczęłam rozumieć, że Bóg chce żeby tylko w Nim pokładać nadzieję,czy "dla Boga jest coś niemożliwe?"ale podkreślam to nie miało być kazanie;) tylko doświadczenia prostego ludzia jakim jestem, pozdrawiam:)
p.s. jak teraz się ktoś mnie pyta spod jakiego znaku jestem, to wiecie co odpowiadam? "spod znaku krzyża" ![]()
A ja spod ryby. Ale jednej:). <><. Ichtys, znaczy się:).
Przyjaciółka zajmowała się długo tarotem....Kiedyś mi powróżyła.....Śmiałam się z tego....a tu proszę....wszystko się sprawdziło.....
18 2008-11-06 22:40:55 Ostatnio edytowany przez april (2008-11-06 22:49:23)
Hej ATKA, i wcale się nie dziwię, że się spełniło, a wręcz powtórze, co napisałam w poprzednim poście:"to są poważne sprawy i nie powinno się ich bagatelizować. Powiedziałabym nawet, że sprawy życia i śmierci".
Witam wszystkich ja z żoną chodzę nie raz do wróżki nam pomaga z nią rozmowa oraz zawsze co powie wcześniej lub później się wydarza więc uważam że jest coś w tych kartach Tarota. Moja wróżka Grace jest jak członek naszej rodziny chodzimy do niej z każdym problemem ( którego nie wiemy jak rozwiązać) i musze przyznać , że nigdy nas nie oszukała choć na początku sceptycznie do tego podchodziliśmy. Kiedys koleżanka żony nas namówiła i tak poszło. Ja jestem zadowolony i najważniejsze , że nam w życiu to pomaga a to chyba o to chodzi:) szukajcie wróżek - tarocistek a nie cyganek naulicy:)
Ja nigdy nie poszła bym do wróżki , to jest wbrew moim zasadą i mojej religii.
a po drugie nie chce wiedzieć co mnie czeka ! Chce cieszyć się chwilą , dniem dzisiejszym ![]()
Miłe Panie. Chodząc do wróżek naprawdę można narobić sobie biedy. Też wiele lat temu miałem spotkanie u cyganki w Olsztynie na Kolonii Mazurskiej. Byliśmy tam w pięcioro. Sprawdziło się większość z tego co mówiła, ..... ale..... przesłanie było w sumie tragiczne. TO PRAWDA- demony w oparciu o przesłanki wynikające z wiedzy o naszych obawach, z przesłanek o wiedzy uzyskanej z innych źródeł chętnie podają nam słowa, które później uzależniają ludzi od kabał. Niestety później też ustawiają sprawy w tym kierunku aby nas odciągać od Boga. Demony NIENAWIDZĄ Boga, a również Jego dzieci- czyli NAS. Skutek jest zawsze jeden- rozpacz, depresje, samobójstwa. Jeżeli wierzycie w Jezusa, poczytajcie proszę Biblię... tam Słowo Pana jednoznacznie ZABRANIA korzystania z usług wróżbitów i astrologów... OK. przytoczę wersety....
Powtórzonego prawa
Pwt 18:10-12
10. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary;
11. nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych.
12. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza.
(BT)
albo gdzie indziej ( Kapłańska)
Kpł 20:27
27. Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie.
(BT)
no i również tutaj:
Kpł 20:6
6. Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu.
(BT)
no dobra, jeszcze tutaj...
Kpł 19:31
31. Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!
(BT)
Sporo tego też w innych miejscach.. znajdźcie proszę w innym wątku jest świadectwo człowieka, który nawrócił się do Boga jako dojrzały facet...
JEŻELI TYLKO PISMO ŚWIĘTE JEST DLA WAS AUTORYTETEM..... NIE PRÓBUJCIE, bo demony poprowadzą Was ku łzom i rozpaczy... TO WIEM na pewno.
Wojtek
Ja byłam dwa lata temu, po co poszłam? Bo inni szli, chciałam zobaczyć jak to jest i ogólnie pośmiać się.
A jednak... nie było mi do smiechu. Nie wierzyłam w to.
A tu proszę. Najpierw dowiedziałam się, że niedlugo umrze moja babcia... dziewczyny... Ja wychodze od wrózki a mama do mnie dzwoni, że babcia nie zyje. Sparaliżowało mnie. Nie byłam w stanie oddychać. Przyrzekam na wszystkie Świętości, że nie wymyslam.
Powiedziała mi jeszcze kilka innych rzeczy, jedne sie sprawdziły, drugie nie.
Najbardziej zaciekawił mnie fakt, że ona powiedziała mi jaki jest mój chłopak, jaka jestem ja, jak wygląda moje zycie i czym się zajmuję. Przeswietliła mnie. Byłam w szoku, bo nie wierzyłam w zadne wrózki. A ona wszystko o mnie wiedziała.
Jeszcze mi powiedziała, że moja siostra cioteczna jest w nieciekawej sytuacji rodzinnej i to była prawda...
Reasumując- nigdy do zadnej wrozki się juz nie wybiorę.
23 2010-02-05 05:00:29 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-02-05 09:13:44)
Moja zmarła Ewunia powiedziała kiedyś: NAJWIĘKSZYM SUKCESEM DIABŁA JEST TO ŻE LUDZIE W NIEGO NIE WIERZĄ.
I z tej niewiary właśnie rodzi się takie zdziwienie jak livy i wielu z Was. I stąd też łatwość zapanowania nad ludźmi.
Jeśli zaś istnieje, to czy chcecie mu ufać? Czy wierzyć w jego słowa? Czyje słowa wybrać?
-diabła?
-czy Boga?
Wybór należy do Was.
Jeśli diabła- przez wróżkę, astrologa czy psychotronika- nie piszcie potem na forum że chłopak zdradza a mąż pije. Że nie chce się Wam żyć. Że tabletki nasenne nie pomagają. Wybór został dokonany przez Was nieco wcześniej.
Jeśli jednak chciałybyście się wyplątać z demonicznych mocy - jest szansa. Wasz ojciec Was KOCHA mimo bóli jakie Mu zadałyście. Kto ma dzieci ten to wie, że nie przestaje się kochać dzieci bo pokazały język. On zginął w męce za to, żeby grzechy swoich dzieci zresetować. I nie zbanuje Was za wklejenie linka. Grzechy zostały zresetowane już 2010 lat temu!!! I nawet nie trzeba sobie zasłużyć na ich wykasowanie. On to JUŻ zrobił.
Jak skorzystać z tego wielkiego daru? -Wystarczy w Niego uwierzyć i Mu o tym powiedzieć. I to niekoniecznie do ucha innego człowieka, a wprost do Niego. Można to też wykrzyczeć z radością albo ze łzami.
Pytajcie - odpowiem.
Wojtek
Wróżenie to substytut relaclji z Bogiem. Możesz pytać Boga co i jak a On ci odpowie. Możesz samemu wybierać co tobie wygodne albo myślisz że dobre, i to nie jest dobry pomysł. A najgorszy radzić się wróżek itp. Jezus uwalnia. Sama się pogubisz. Wróżby cię zniewolą. Każdy może usłyszeć Boga, pod warunkiem że wierzy w Niego. No i wierzy że On mówi.
Ja spotkałam sie z wróżką całkiem przypadkiem jako nastolatka. Wróżka powiedziała mi wiele rzeczy, niektóre z nich sie spełniły w dorosłym życiu. I nie były to rzeczy ogólnikowe tylko bardzo szczegółowe.
dziewczyny tak czytam i głównie pojawia się ze ktoś wierzy, nie wierzy, albo sie boi, albo nie koneicznie wrożka powie prawde. To wszystko fakt.
Ale pytanie, czy Wy wiecie na czym polega wróżenie z kart lub innych rzeczy? Bo to ni takie proste, ze hop siup poloży blotki i juz wie, bo znaczenie blotek zna.
zauważyłam, ze np Tarota uznaje się za coś zlego wręcz diabłem cuchnącego na odległosć, ale już no Karty Anielskie, świetlista siła aniołów czy przesłania anielskie są ok, bo od aniołów. A prawda jest taka, że jedne i drugie korzystają z tych samych źródeł a anielskie karty niewiel z aniołami mają wspólnego.
Wróżki w kartach wiele zobaczą, w runach, w lenomardach, anielskich pzreslaniach. A fakt, że mówią różnie też ma swoje uzasadnienie. Bo energetycznie karty łączą sie z osobą w danej chwili, konkretnym tu i teraz, a ono może ulec zmianie juz kilak chwil później, bo wystarczy, ze zminie się pewne postzreganie i myślenie, a energetycznie juz jest to czasem olbrzymia zmiana.
Nie zachęcam do chodzenia do wrózek, ale jak ktoś chce można skorzystac z ich rad. Ja osobiscie polecam runy ale tez nie na kartach i tylko jako doradztwo. nic więcej
Pozdrawiam
Hmm, ale to tylko jeden punkt widzenia.
Ja co prawda akurat wróżbiarstwem się nie zajmuje, choćby dlatego, że uważam iż przyszlosc ksztaltujemy sami i nie jest ona znana.
Ale ezoteryka nie ejst zła, a rozwój duchowy wiecej ma wspólnego z psychologią i pracą nad samym sobą niz z magią.
Magia zas była jest i będzie obecna w nas i wokół nas. Byla pierwsza zanim pojawili sie bogowie biblijni, mityczni i inni, bo stoswali ją już (i nie tylko ją) szamani na całym świecie. A wszak szamnizm to najpierwsza z pierwszych form światopoglądowo religijnych, z ktorego wyrosly wszystkie inne religie i wyewoluowały do obecnej postaci (przy tum szamanizm wciąz się trzyma i ma się dobrze).
Nie ma religii jednej prawdziwej, wszystkie mowią po częsci prawdę i po częsci naginają do swoich wartości. I tyle.
A co do ezoteryki i wróżbiarstwa niestety bywa zagrożeniem dla tych co sie za to biorą nie majac predyspozycji. nie na darmo wszak kiedyś bylo to tylko dla wybranych czy wtajemniczonych, stąd dzis nazywa sie to wiedza tajemną
Stanowię mniejszość na forum...
Byłam u wróżki, bardzo w to wierzę, ale nie nadużywam.
Sama również stawiam tarota. Wierzę w magię liczb, równowagę dobra i zła, gwiazdy i karty.
Podczas mojej pierwszej wizyty i wróżki, bardzo się zdziwiłam. Wróżka zdziwiona, złapała się za głowię, powiedziała mi:
-Jesteś jedną z nas, pewnie nie chcesz tego wiedzieć, ale to cie i tak dogoni.
Podała mi listę książek, które powinnam przeczytać, by uporządkować bałagan w swojej głowie... I tak tarot mnie dogonił.
Nadmienię, że nie jestem katoliczką.
Z moich doświadczeń z wróżkami - nie zawsze i nie wszystko co mówią się sprawdza.
Faktem jest, że jeżeli czegoś bardzo nie chcemy, jesteśmy w stanie zmienić los. I tu nawet najlepsza wróżka się pomyli.
Jeśli ktoś chce iść do wróżki, polecam najpierw poczytać dobre horoskopy, wyliczyć sobie ascendent, poczytać o tarocie, runach... To na pewno na osobie rządnej wiedzy wywrze wrażenie, a może obejdzie się bez traumatycznych przeżyć z wróżką.
Ewentualnie polecam poczytać na forach (na gazecie jest sporo) o wróżkach, praktycznie wszystkie są omówione, więc można wybrać jakąś pod siebie.
Wszystko jest kwestia naszego wyboru i naszych DECYZJI. Jesli odczuwamy potrzebe kontaktu z wrozka to korzystajmy z jej talentu i umiejetnosci. Dla jednych to drogowskaz w podejmowaniu roznorakich decyzji zyciowych , a dla innych lek , strach i obawa przed przyszloscia i NIEZNANYM. Bo tak naprawde to chcemy wiedziec , ale jednoczesnie mamy rozne ROZTERKI. No coz, trudny wybor.
Stanowię mniejszość na forum...
Nadmienię, że nie jestem katoliczką.
Z moich doświadczeń z wróżkami - nie zawsze i nie wszystko co mówią się sprawdza.
Faktem jest, że jeżeli czegoś bardzo nie chcemy, jesteśmy w stanie zmienić los. I tu nawet najlepsza wróżka się pomyli.Jeśli ktoś chce iść do wróżki, polecam najpierw poczytać dobre horoskopy, wyliczyć sobie ascendent, poczytać o tarocie, runach... To na pewno na osobie rządnej wiedzy wywrze wrażenie, a może obejdzie się bez traumatycznych przeżyć z wróżką.
Ewentualnie polecam poczytać na forach (na gazecie jest sporo) o wróżkach, praktycznie wszystkie są omówione, więc można wybrać jakąś pod siebie.
Tak czy inavczej lepiej być ostrożnym. Tarot ma specyficzne podłączenia i potrafi też sporo przyciągnać.
W mojej pracy zawodowej mam sporo wrózek głownie tarocistek i osob zajmujacych się kartami, któe proszą o oczyszczanie i pomoc.
Co ciekawe nie zauważam tego u runistów, którzy zajmuja się runami a nie kartami runicznymi. O tych ostatnich mam zresztą jak najgorsze zdanie i uważam je za profanację run ale jak ktoś ma ochotę jego sprawa.
Nie ,nie i jeszcze raz nie!
Ale co nie, nie jeszcze raz nie?
raz byłam u wrozki przez telefon.
była to starsza osoba miał dziwna niespotykana metode trzymała w jednej rece karte i nacierała nia inne karty.
oraz pytała o imie. mi wrozyła wyjazd do pracy zagranice jeszcze sie nie sprawdził.
sprawdzilo sie jesli chodzi o partnera w chwili wrózby juz go miałam
pytała m tez o inne osoby w familii . oraz o swoje zdrowie to tez sie sprawdziło.
Usmiecham sie czytajac niektore posty.Dobrze jest wiedziec co inni mysla o wrozkach.To pozwala tak naprawde lepiej zmierzyc sie z samym soba i perspektywa widzenia osob, zdarzen i ich wplywu na najblizsza przyszlosc. Czy chcemy wiedziec co NAS czeka , czy mamy odwage zajrzec w przyszlosc . To zalezy WYLACZNIE od naszego wnetrza i nastawienia. A niezaprzeczalnym jest fakt , ze to MY jestesmy kreatorami wlasnych mysli i wlasnej przyszlosci.Wszystko to co skrupulatnie zbieramy w naszym zyciu odzwierciedli sie w przyszlosci .Dlatego nie tworzmy takiej ZLOWIEZCZEJ AURY nad glowa wrozki. Pomyslmy lepiej jak i co zrobic aby nasze zycie i majace na nie wplyw decyzje byly trafione i dobre i przyniosly nam radosc , spelnienie i wszelka pomyslnosc.Jestem jedna z tych wrozek do ktorej tak bardzo boi sie pojsc DANUSIA.Z sympatia i usmiechem patrzylam na ten wlasnie post. Wszystkim wiarkom i niedowiarkom , oraz tym owladnietym strachem przed nieznanym /a moze przed SOBA samym/ZYCZE pieknej i szczesliwejPRZYSZLOSCI w kazdej dziedzinie ZYCIA.
dawno, dawno....bo 6lat temu
Babski wieczór. Pada hasło: Jedziemy do wróżki!.
Do najbliższej było 25km. Miało być wesoło, zabawnie.
4 kobiety w różnym młodym
wieku, wsiadły w auta i udały się wyroczni.
Tu muszę dodać, że jestem absolutnie sceptyczna jeśli chodzi o takie czary, horoskopy, piekło, czarne koty itd
Po wejściu do pokoju zapytano mnie o imię. Wysłuchałam przepowiedni bez słowa i wyszłam.
Kiedy ostatnia z nas wyszła wymieniłyśmy się tymi wróżbami, żeby nie zapomnieć...były tak nieprawdopodobne, że aż niemożliwe. Wieczór bardzo udany.
Jakież było moje zdziwienie gdy wróżby zaczynały się sprawdzać.
Bo niby skąd obca baba mogła wiedzieć o naszych "takich sprawach"/intymnych,zdrowotnych, urzędowych,finansowych, rodzinnych/
Wizytę powtórzyłyśmy po pół roku.
Każdej z nas życie potoczyło się jak w przepowiedni.
I powiem tak, nie obchodzi mnie skąd ona to wszystko wiedziała...wizyta u niej dała mi wiatr w skrzydła...była jak psychoterapia.
To było najlepiej wydane 20zł w moim życiu.
20zł??? To mało się ceniaca wróżka...
ja u wróżki nie byłam-natomiast 3lata temu koleżanka wyciągneła mnie do Aidy(jasnowidz) zapłaciłam 400zł za wizyte.
Byłam sceptycznie nastawiona ale... Jak usiadłam kazała zamknąć oczy i nie krzyżować rąk ani nóg.Po chwili zaczeła mówić... qrcze czytała jak z otwartej książki-troche z tej przepowiedni się sprawdziło, na reszte mam jeszcze 2lata bo na następną wizyte kazała przyjść za 5lat bo dopiero wtedy coś się zmieni:) oczywiście nie pójdę bo ta wizyta była z czystej ciekawości.
Hehe... troszkę dziwny temat;)
Ja bym chciała mieć dwoje wspaniałych dzieci, wiecznie kochającego męża, fortunę na koncie, wille z basenem i żyć sto lat...
jak myślicie, tak by mi powiedziała wróżka? ![]()
Moja siostra była wczoraj u wróżki, przepowiedziała jej trochę, najbardziej ją zdziwił fakt, że wróżka powiedziała jej na temat faceta dokładnie tak samo jak jest... więc może rzeczywiście coś jest w tych wróżkach?
Ja bym się nie odważyła pójśc do wróżki, pewnie z obawy, że jeśli wróżka powi mi coś złego, że wiecznie będe żyła z tą myślą i wiecznie będe się bacznie oglądać za siebie czy wszystko jest w porządku...
Czasem mam chec isc z ciekawosci , ale nie wierze raczej w takie rzeczy , szkoda mi na cos takiego pieniedzy i nie chce igrac z ogniem ![]()
Zapewne jest to ta sama kombinacja liczb. Nie daj się zwariować!
Bylam u wróżki13 lat temu karty tarota przepowiedziała mi ze mąż umrze i mam sie nie rozwodzic.Myslałam faktycznie o rozwodzie maz zyje do dzisiaj i ma sie dobrze.Wróżka przyjmuje do dzisiaj czytalam na forum ze duzo osobom mówiła o śmierci.Powiem jeszcze ze bardzo byłam przestraszona miałam koszmary senne wiec juz sie wyleczyłam z wrozek .
Bylam u wróżki13 lat temu karty tarota przepowiedziała mi ze mąż umrze i mam sie nie rozwodzic.Myslałam faktycznie o rozwodzie maz zyje do dzisiaj i ma sie dobrze.Wróżka przyjmuje do dzisiaj czytalam na forum ze duzo osobom mówiła o śmierci.Powiem jeszcze ze bardzo byłam przestraszona miałam koszmary senne wiec juz sie wyleczyłam z wrozek .
Wiktoria dziękuję z Twój post! Może dziewczyny przejrzą na oczy i same zaczną kierować swym życiem.
Pozdrawiam
Każdy mag czy wróżka czy jakiś taki nietypowy uzdrowiciel, taki, że medycyna Ci nie pomaga, to tylko już do niego się idzie i on Cię uzdrawia ma coś wspólnego z okultyzmem...mówię o tych tarotach, itd. dlatego nie radzę, bo naprawdę może to się odbić nieźle przede wszystkim na stanie duchowym, ale też na kondycji psychicznej i zdrowiu. Pozdrawiam i omijajcie te wróżki i tych innych magów, te taroty itd. szerokim łukiem!
Ja nie chodze.. ja pisze smsy. Korzystam z pomocy Joanny Stawinskiej juz od 6-7 lat. Do tej potry nie sprawdzilo mi sie doslownie 2-3 wrozby..
Oj, nie chodźcie do tych wróżek. To nie możliwe, żeby przepowiedzieć komuś jak potoczy się jego życie...chyba, ze są niektórzy tacy, ale oni to już naprawdę maczają palce w okultyzmie, serio, reszta to zgraja oszustów. Jeszcze człowiek w to uwierzy wszystko i porobi głupoty jak mu coś złego wróżka przepowie. A tak życie to fajna niewiadoma, cud i odkrywanie tego życia w każdym dniu jest piękne:)) Pozdrawiam!:) Nie dajcie się omamić tym wróżkom! I nie czytajcie też tych durnych horoskopów i tych sms-ów nie ślijcie, to tez nie ma pokrycia z prawdą:P i broń Boże tarot!
Ja byłam całkiem niedawno również z czystej ciekawości, gdyż kilka koleżanek się wybrało do bardzo znanej wróżki. Nie podawałam imienia, daty urodzenia nic a nic. Powiedziała wróżbę, wyszłam lekko zdezorientowana, ale raczej sceptyczna, gdyż nie wierzę w tego typu rzeczy, ale pierwsza rzecz sprawdziła się tego samego dnia, co mnie ciężko zdziwiło. Innym koleżankom sprawdza się również, czym są zszokowane. Nie wiem na ile w tym dużo fartu, ale coś w tym pewnie jest. Natomiast oczywiście jestem zdania, że nie należy się sugerować tym, co one mówią i odradzam regularne chodzenie do wróżki. Co ma być to będzie
Ja byłam raz i na tym razie kończę ![]()
Wróżki mówią to co chcemy usłyszec...moim zdaniem kazdy kieruje swoim zyciem, karty nic do tego nie maja...to od nas, od naszych decyzji zalezy nasz los...
Ja bym nie poszła do wrózki-strata czasu i kasy
Zgadza się. Potem zmienia się to w samospełniającą się przepowiednię. Ty sama kierujesz swoim losem i żaden człowiek nie wie, jak nim pokierujesz. Wróżki to dobre psycholożki.
Szczerze to byłam raz i wszystko się sprawdziło.Ale nie mam ochoty więcej razy tam iść.Wtedy namówiła mnie koleżanka i poszłyśmy razem.
Gdy niecały rok temu poszłam do wróżki, strasznie się bałam, że usłyszę co to złego mnie w życiu nie spotka. (Byłam na rozdrożu i nie wiedziałam co robić)
Okazało się wcale nie tak źle. Wiele tematów które poruszyła o teraźniejszości, parę tematów się sprawdziło. Jednak co ważniejsze to spotkanie podziałało na mnie jak wizyta u psychoterapeuty (tak jak napisała dayzi). Obecnie mnie nie ciągnie (zresztą sama nauczyłam się rozkładać tarota, żeby lepiej zrozumieć co w danej chwili czuję), jednak myślę, że gdybym ponownie nie wiedziała w którym kierunku zmierzać, ponownie udała bym się do wróżki.
A i nie straciłam zbyt wiele, bo tylko 50 zł. Mimo wszystko, wtedy bardzo dobrze wydane pieniądze ![]()
myślę, że lepiej samemu pokierować świadomie swoim zyciem, niż osób, które nier wiedzą o nas nic, pytać o nasz los.
Witam.
Proszę pamiętać, że wróżki nie decydują o tym, co kogo spotka, wróżka to nie wyrocznia. Za pomocą wróżb można odczytać obecny obraz i to jak on wpływa na naszą przyszłość. Wróżka powinna pokazać różne możliwe drogi i doradzić którą się udać, aby potwierdzić to, co zobaczyła lub to zmienić.
Zapraszam na mojego nowego bloga:
http: //ewa-wrozka.blogspot. com/
tam rozwijam wątek dotyczący wróżb oraz przedstawiam moją ofertę.
Pozdrawiam,
Ja popieram tunka bóg zabronił takich żeczy
Ja mam znajomą wróżkę ma ona raczej bardzie taki dar doradztwa niż przewidywania przyszłości, do takich osób warto iść
A czy ktoś mógłby polecić jakąś tarocistkę, najlepiej taką która stawia tarota na odległość (mieszkam w małej miejscowości), widziałam dużo ofert tarocistek na allegro, z jednej juz korzystałam, ale chciałabym poznać opinie nt innych osób.
naprawdę odradzam papranie się we wróżbiarstwie....to dla ludzi, którzy nie mają dość odwagi do przejęcia steru swojego zycia.
naprawdę odradzam papranie się we wróżbiarstwie....to dla ludzi, którzy nie mają dość odwagi do przejęcia steru swojego zycia.
Ej, nie rób antyreklamy akurat jak pomyślałem, że mógłbym wróżkiem zostać.
Dobra, a tak serio to dyrdymały są całe to wróżbiarstwo jakby byli tacy przewidujący to by w lotto wygrywali.
Dobra, a tak serio to dyrdymały są całe to wróżbiarstwo jakby byli tacy przewidujący to by w lotto wygrywali.
lotto - dobry przykład, mi przyszedł jeszcze inny. Dlaczego wróżki nie ostrzegają przed jakaś tragedia? To mogłyby w ramach reklamy robić to za darmo. A może trzeba je za różne nieszczęścia pociągnąć do odpowiedzialności (skoro wiedziały a nie powiedziały)?
no to juz inna sprawa
tez o tym kiedyś pomyslałam
.....
Moja bliska przyjaciółka została niespodziewanie zaproszona przez często widywaną na krakowskim Rynku wróżkę do siebie do domu. To co tam zobaczyła przekraczało wszelkie granice normalności - bałagan, syf, koszmar. Kobieta miała również niepoukładane w głowie. Ta sytuacja zniechęciła mnie do chodzenia do jakichkolwiek wróżek.
polecam panią http://www.wrozkavitalissa.za.pl/# może dziwnie o mnie pomyślicie ale radzę się jej co chwila;-)
Właśnie dzisiaj byłam w mieście i do tej pory mam mętlik i szum w głowie i rozmyślam czy faktycznie takie wróżki mówią prawdę czy tylko chcą wyciągnąć pieniądze. Przechodząc przez jedno stoisko targowe zaczepiła mnie cyganka tak myślę , że to była cyganka bo u nas jest ich strasznie dużo w mieście szczerze dałam się jej namówić na wróżbę co prawda była krótka bo dałam jej zaledwie 10 zł ale powiedziała mi ciekawe rzeczy które teraz nie dają mi spokoju.
Tych sztuczek wróżbiarzy to się faceci z książek uczą do szybkiego wyrywania w klubie, tj. tzw. "czytanie na zimno", jest cała masa truizmów które można ludziom z dużym prawdopodobieństwem wrzepić albo zasugerować im że są prawdziwe. Wróżbici to też często dobrzy obserwatorzy, po detalach ubioru, sposobie poruszania się i sposobie obserwacji otoczenia można dużo powiedzieć o każdej osobie. Jak ktoś ma jeszcze dobre postrzeganie pozaogniskowe to może pozornie nie zwracać na kogoś żadnej uwagi ale w ciągu kilku minut określić kogo obserwowana osoba w pomieszczeniu zna, kogo lubi, jak się czuje i czy na kogoś czeka.
polecam panią http://www.wrozkavitalissa.za.pl/# może dziwnie o mnie pomyślicie ale radzę się jej co chwila;-)
Postanowiłam też do niej napisać . maria_1984 sprawdziło się Ci coś ? Po wczorajszej wróżbie nie mogłam coś spać nie wiem ale wydaje mi się , ze miała troszkę racji nigdy nie korzystałam z usług jakiś tam wróżb dawne dzieje w Szkole takie Andrzejkowe ale te się nie liczą to była zabawa . Ale wczoraj sobie jeszcze wieczorem rozmyślałam to co ta mi powiedziała i wiecie chyba miała troszkę racji ale teraz chcę to potwierdzić właśnie u tej wróżki i wtedy zobaczymy co wyjdzie . Zastanawia mnie skąd one to wiedzą wszystko karta jest tylko kartą a może ja nie rozumiem tej całej magii...
cóż, byłam kiedyś u wróżki- z własnej głupoty i pustoty życia bo inaczej nie można tego nazwać. ludzie ją chwalili, mówili, ze sprawdza się to co im przepowie. mnie się nie sprawdziło nic a wszystko, co mi powiedziała, było dedukcją krótkiego przesłuchania ,które przeprowadziła:)
Wróżki są znakomitymi psychologami, a to, że przepowiedzą, że kręci się koło ciebie jakiś brunet albo masz szansę na duże pieniądze- to ja mogę dziś przepowiedzieć każdemu.
Każdy człowiek powinien wziąc ster życia w swoje i tylko swoje ręce a nie poniżać się i o swój los pytać obcych ludzi.
Zastanawia mnie skąd one to wiedzą wszystko karta jest tylko kartą a może ja nie rozumiem tej całej magii...
Patrz mój post powyżej. Alternatywnie możesz zadzwonić pod 112, już oni będą wiedzieć co robić.