Dark vs light feminine - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dark vs light feminine

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 230 ]

131

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Może mnie coś ominęło, ale nigdzie nie widziałem by ktoś tak potraktował Mikloszę. On jest nieporadny, ale raczej rozbrajający w swojej nieporadności, nie wzbudzający agresji.

Mikloszę nie, ale wielu innych użytkowników owszem. Niektórzy pewnie też chcieli kimś "wstrząsnąć", skoro po dobroci się nie udało.

RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Mnie kiedyś jojczenie Shinniego silnie triggerowało, bo on się starał wszystkim udowodnić że wie lepiej. Miał problem na każde rozwiązanie.
Przestałem czytać co pisze i mam spokój;)

No właśnie, Shini to dobry przykład.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:

A mówił, że mógłby wziąć kogoś innego za połowę tych pieniędzy, ale "zrobi wyjątek"?

Oczywiście, że mówił. Różne są metody negocjacji usług wink

Jack Sparrow napisał/a:

Bo pierdoliła farmazony smile

No i takich jak ona w social mediach jest mnóstwo.

Nihil novi.

133

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

[

Wg innych podejść, ma.

Nie wydaje mi się, by to podejście dawało rozwiązania mogące pomóc. Daje?
Inne, tak.

Tak. Im mniej mówisz (i myślisz), tym mniej utrwalasz pamięć, aż w końcu blednie to niczym wspomnienie z dzieciństwa. Chodzi o to żeby wspomagać naturalne procesy mechanizmów obronnych (wyparcie z pamięci) zamiast im zaprzeczać (ciągle mówić, wspominać i utrwalać).

Ogólnie zdania są podzielone tak czy siak i jest to dość kontrowersyjne podejście. Co w sumie zrozumiałe.

134 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-04 01:39:17)

Odp: Dark vs light feminine
Jack Sparrow napisał/a:

Marketing. Polski rynek szkoleń/kursów/studiów jest jednym z najtrudniejszych w Europie. Nie ma on żadnego związku z rzeczywistym poziomem nauczania.

Marketing, który we mnie z automatu wywołuje niechęć.
Tak jak kursy językowe, które obiecują, że po trzech miesiącach będę mówiła płynnie, nawet jeśli teraz ledwo potrafię się przedstawić.
Każdy, kto nauczył się języka obcego, wie, ile trzeba włożyć pracy, by dojść do poziomu zaawansowanego.
Podobnie jest z rozwojem osobistym.
W takich przypadkach zwykle kończy się na szumnych hasłach.

135

Odp: Dark vs light feminine
Jack Sparrow napisał/a:

Oczywiście, że mówił. Różne są metody negocjacji usług wink

I na pewno mówił prawdę, biorąc pod uwagę, że finalnie Ty wykonałeś usługę, prawda? smile

136

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Marketing. Polski rynek szkoleń/kursów/studiów jest jednym z najtrudniejszych w Europie. Nie ma on żadnego związku z rzeczywistym poziomem nauczania.

Marketing, który we mnie z automatu wywołuje niechęć.
Tak jak kursy językowe, które obiecują, że po trzech miesiącach będę mówiła płynnie, nawet jeśli teraz ledwo potrafię się przedstawić.
Każdy, kto nauczył się języka obcego, wie, ile trzeba włożyć pracy, by dojść do poziomu zaawansowanego.
Podobnie jest z rozwojem osobistym.
W takich przypadkach zwykle kończy się na szumnych hasłach.

Ja w szkole mialam same 2 i 1 z angielskiego, a pojechalam kompletnie zielona do UK ledwo tylko podstawy znalam angielskiego a sie nauczylam w rok czasu, bo praktyka jest lepsza jak sie z ludzmi rozmawia ,a nie siedzi w szkole i uczy

Odp: Dark vs light feminine
Jack Sparrow napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

[

Wg innych podejść, ma.

Nie wydaje mi się, by to podejście dawało rozwiązania mogące pomóc. Daje?
Inne, tak.

Tak. Im mniej mówisz (i myślisz), tym mniej utrwalasz pamięć, aż w końcu blednie to niczym wspomnienie z dzieciństwa. Chodzi o to żeby wspomagać naturalne procesy mechanizmów obronnych (wyparcie z pamięci) zamiast im zaprzeczać (ciągle mówić, wspominać i utrwalać).

Ogólnie zdania są podzielone tak czy siak i jest to dość kontrowersyjne podejście. Co w sumie zrozumiałe.

To jakieś bzdury. Wyparcie ma za zadanie wspomaganie funkcjonowania w krótkiej perspektywie, ale się potrafi strasznie zemscić w dłuższej.

Nie jestem fanem taplania się w szambie, ale żeby się go pozbyć, trzeba do niego podejść I przy nim popracować.

138

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

[

Wg innych podejść, ma.

Nie wydaje mi się, by to podejście dawało rozwiązania mogące pomóc. Daje?
Inne, tak.

Tak. Im mniej mówisz (i myślisz), tym mniej utrwalasz pamięć, aż w końcu blednie to niczym wspomnienie z dzieciństwa. Chodzi o to żeby wspomagać naturalne procesy mechanizmów obronnych (wyparcie z pamięci) zamiast im zaprzeczać (ciągle mówić, wspominać i utrwalać).

Ogólnie zdania są podzielone tak czy siak i jest to dość kontrowersyjne podejście. Co w sumie zrozumiałe.

To jakieś bzdury. Wyparcie ma za zadanie wspomaganie funkcjonowania w krótkiej perspektywie, ale się potrafi strasznie zemscić w dłuższej.

Nie jestem fanem taplania się w szambie, ale żeby się go pozbyć, trzeba do niego podejść I przy nim popracować.

A kto sie chce taplac w szambie to nawet swinki sie taplajom w blocie, a nie w szambie

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:

A kto sie chce taplac w szambie to nawet swinki sie taplajom w blocie, a nie w szambie

Ja się czasem zastanawiam, co bym bez Ciebie zrobił. I jak wogole mogłem funkcjonować wcześniej, bez Twoich uwag. No kurde, nie wiem big_smile

140

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A kto sie chce taplac w szambie to nawet swinki sie taplajom w blocie, a nie w szambie

Ja się czasem zastanawiam, co bym bez Ciebie zrobił. I jak wogole mogłem funkcjonować wcześniej, bez Twoich uwag. No kurde, nie wiem big_smile

Ja tez tego nie pojmuje big_smile

141

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

To jakieś bzdury. Wyparcie ma za zadanie wspomaganie funkcjonowania w krótkiej perspektywie, ale się potrafi strasznie zemscić w dłuższej.

Nie jestem fanem taplania się w szambie, ale żeby się go pozbyć, trzeba do niego podejść I przy nim popracować.

To ma podstawy w tych samych prawidłach co wspomniana neuroplastyczność czy ogólnie proces nauczania. Im więcej powtarzasz tym mocniej utrwalasz.

Pozbycie się - tak. Ale to max kilka tygodni, a nie latami wałkowanie tego samego jak to robi Shini czy niektórzy nasi forumowi incele. To nie prowadzi do poprawy.

Odp: Dark vs light feminine
Jack Sparrow napisał/a:

To ma podstawy w tych samych prawidłach co wspomniana neuroplastyczność czy ogólnie proces nauczania. Im więcej powtarzasz tym mocniej utrwalasz.

To tak nie działa z psychiką. Traumą się nie wzmacnia od mówienia o niej, tylko od pozwalania by kierowała naszym życiem, co prowadzi do utrwalenia określonych przekonań i nawyków. To one odpowiadają za wzmacnianie się szlaków neuronowych.
To zresztą nie jest problem, bo ten proces można wykorzystać by się przeprogramować.
Problemem jest, gdy się mu biernie poddaje.

143

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

To tak nie działa z psychiką.

Ok, jest późno i jestem zmęczony, chodzi tutaj dokładnie o to:

Odp: Dark vs light feminine

Odp. Gpt na pytanie, czy istnieją naukowe dowody na to, że mówienie o traumie ją pogłębia:


Współczesna psychologia nie potwierdza, że samo mówienie o traumie „pogłębia” ją, ale badania pokazują, że niewłaściwie prowadzona ekspozycja na wspomnienia traumatyczne może chwilowo nasilać objawy lub być nieskuteczna, jeśli nie spełnia pewnych warunków. Problemem nie jest więc „mówienie”, lecz kontekst, sposób i gotowość osoby.

Poniżej wyjaśniam, skąd wzięły się takie teorie i jakie mają podstawy naukowe.


---

1. Skąd wzięło się przekonanie, że mówienie o traumie może ją pogłębiać?

Historycznie miało to kilka źródeł:

a) „Debriefing” po traumie – negatywne wyniki badań

W latach 90. popularne stało się tzw. Critical Incident Stress Debriefing – jednorazowa, obowiązkowa rozmowa o traumatycznym wydarzeniu tuż po jego doświadczeniu.

Badania wykazały, że:

nie zmniejsza ryzyka PTSD,

a czasem zwiększało objawy, jeśli uczestników zmuszano do szczegółowego opowiadania o zdarzeniu, zanim byli gotowi.


To jedno z najważniejszych źródeł mitu, że „mówienie pogarsza”.

b) Zjawisko retraumatyzacji

Retraumatyzacja nie oznacza samego mówienia, tylko ponowne przeżycie traumy w sposób niekontrolowany, przytłaczający lub bez poczucia bezpieczeństwa.

Może się zdarzyć, jeśli:

osoba opowiada o traumie w chaotyczny sposób, bez wsparcia,

jest naciskana na szczegóły,

nie umie regulować emocji,

terapeuta stosuje nieodpowiednie techniki.


To znów nie jest dowód, że „mówienie szkodzi”, a jedynie, że niewłaściwy sposób pracy może być obciążający.


---

2. Co mówią współczesne badania psychologiczne i psychiatryczne?

a) Terapią pierwszego wyboru w PTSD są metody oparte na ekspozycji

Np.:

Terapia Przetwarzania Poznawczego (CPT)

Terapia PE – Prolonged Exposure

EMDR


Wszystkie one zawierają element opowiadania lub przypominania sobie traumy w kontrolowany sposób. I są jednymi z najskuteczniejszych metod leczenia PTSD.

Dlaczego mówienie pomaga?

Integruje wspomnienia traumatyczne (zamiast trzymać je w formie chaotycznych, natrętnych fragmentów).

Redukuje reakcję lękową poprzez stopniową habituację.

Buduje poczucie kontroli i bezpieczeństwa.

Pozwala przetworzyć znaczenie wydarzenia (zmiana przekonań typu „to moja wina”).


b) Kiedy mówienie może czasowo nasilić objawy?

Badania i praktyka kliniczna potwierdzają, że:

Na początku terapii ekspozycyjnej objawy mogą się nasilić (lęk, koszmary, napięcie).

To nasilenie jest zazwyczaj tymczasowe i ustępuje wraz z poprawą.

Odpowiednio prowadzona terapia nie zwiększa ryzyka pogorszenia stanu.


To ważne: przejściowy dyskomfort ≠ pogorszenie traumy.


---

3. Kiedy mówienie o traumie może być niewskazane?

Niektóre osoby wymagają najpierw stabilizacji, zanim zaczną pracę ekspozycyjną.
Do sytuacji ryzykownych należą:

bardzo wysoki poziom dysocjacji,

aktywne uzależnienia,

brak podstawowych umiejętności regulacji emocji,

nasilone objawy psychotyczne,

poczucie braku bezpieczeństwa (np. nadal trwająca przemoc).


W takich przypadkach terapeuci zaczynają od:

stabilizacji,

budowania zasobów,

pracy nad regulacją,

wzmocnienia poczucia bezpieczeństwa.



---

4. Podsumowanie

Mówienie o traumie samo w sobie nie pogłębia traumy.
To, co może być szkodliwe, to:

mówienie o traumie zbyt wcześnie lub bez wsparcia,

presja na szczegóły,

brak technik regulacji emocji,

niewłaściwie prowadzony debriefing.


W bezpiecznych warunkach, we właściwym czasie i z odpowiednim terapeutą – opowiadanie o traumie jest jednym z najlepiej przebadanych sposobów jej leczenia.

145

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja bardzo mało ksiazek czytam, w dzieciństwie duzo czytalam, teraz nic prawie

Dobra, bo kolejny raz odpisujesz coś na moje posty, więc chyba wypadałoby wyjaśnić, dlaczego od paru tygodni byłaś przeze mnie ignorowana.
Zdenerwowało mnie to, co napisałaś Mikloszy, gdy dawał do zrozumienia, że jego zdaniem nic by się nie stało, gdyby umarł.
Uważam, że stwierdzenie „a co by się miało stać?” było cholernie nietaktowne i wygłupianie się na forum też powinno mieć swoje granice.
Nie jestem pamiętliwa, ani nie lubię nikogo źle traktować, więc mam nadzieję, że po prostu weźmiesz to sobie do serca i następnym razem wykażesz się większą empatią, bo różnie bywa w życiu. Nie wiemy, w jakim stanie jest osoba po drugiej stronie ekranu, być może rozważa najgorsze, a kilka głupich uwag zepchnie ją z krawędzi.

Niby tak. Tekst Julki był bardzo słaby. Ale... Nie możemy zapominać jaka jest Julka. Jej specjalizacja jest "palniecie" czegoś. Ale tak naprawdę jest niegroźna. Mikloszy na pewno źle nie zyczy.  A jeżeli chodzi o Miklosze to jest dla dla niego wielkim wsparciem. To ona codziennie rozmawia z nim od miesięcy.  To ona napisała mu setki słów wsparcia. Więc jak dla mnie nie ma co się spinać z powodu jednego potknięcia. Czasem trzeba spojrzeć na caloksztalt zamiast skupić sie na jednej wpadce. Bo ona źle nie chciala

146 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-12-04 08:38:23)

Odp: Dark vs light feminine

Traumą to jest oglądanie i słuchanie tego przemądrzałego babska big_smile z "filmiku"

147 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2025-12-04 09:43:17)

Odp: Dark vs light feminine

Jeszcze do Smutna, może wreszcie zrozumie że jej teorie o wypieraniu emocji są bardzo chybione.

Pytanie do gpt, neutralne i bez narzucania wyniku:

Jakie skutki wywołać może wypieranie emocji? Proszę o odpowiedź na podst. badań naukowych


Odpowiedź nie zaskakuje, piszemy o tym tutaj od dawna,,m.in. ja i Hapiness. Jednak gpt ma większy autorytet;)

Odp:

Poniżej podaję najlepiej udokumentowane naukowo skutki wypierania emocji, oparte na wynikach badań z psychologii, neurobiologii i medycyny psychosomatycznej. Jest to jeden z najlepiej opisanych mechanizmów obronnych, a jego konsekwencje zostały potwierdzone w wielu metaanalizach.


---

⭐ Co nauka mówi o skutkach wypierania emocji?

Wypieranie (repression) to nieświadome odcinanie się od emocji, wspomnień lub impulsów. Trzeba je odróżnić od tłumienia (suppression), które jest świadomą próbą niewyrażania uczuć — oba procesy mają podobne skutki fizjologiczne.

Poniżej zestaw skutków potwierdzony badaniami empirycznymi.


---

1. Wzrost pobudzenia fizjologicznego (reakcje stresowe)

Badania Jamesa Grossa (Stanford; jeden z najwyżej cytowanych badaczy emocji) pokazują, że tłumienie emocji prowadzi do silniejszej aktywacji układu współczulnego, np.:

wzrost ciśnienia krwi,

przyspieszenie akcji serca,

wzrost kortyzolu.


Mimo że osoba „nie okazuje” emocji, ciało reaktywuje je silniej.
(Opracowano w wielu badaniach eksperymentalnych nad tzw. expressive suppression.)


---

2. Gorsza pamięć i funkcje poznawcze

Badania wykazały, że wypieranie emocji i tłumienie ekspresji emocjonalnej:

obniża pamięć operacyjną,

pogarsza koncentrację,

zwiększa podatność na błędy poznawcze.


Dlaczego?
Bo część zasobów poznawczych jest cały czas zużywana na kontrolowanie uczuć.


---

3. Wyższe ryzyko zaburzeń lękowych i depresyjnych

Metaanalizy badań nad regulacją emocji wskazują, że chroniczne unikanie emocji:

zwiększa ryzyko depresji,

zwiększa ryzyko zaburzeń lękowych (szczególnie GAD, fobia społeczna),

powiązane jest z nasileniem objawów PTSD,

pogarsza zdolność do wygaszania lęku.


Wypieranie jest jednym z kluczowych mechanizmów utrwalających objawy lękowe — emocje, których się unika, stają się bardziej zagrażające.


---

4. Problemy psychosomatyczne

Badania psychosomatyczne opisują związek między chronicznym tłumieniem emocji a chorobami somatycznymi:

zaburzenia żołądkowo-jelitowe (IBS, dyspepsja),

bóle głowy, migreny,

napięciowe bóle mięśni,

problemy dermatologiczne,

większa podatność na infekcje (z powodu przewlekłego stresu).


Mechanizm:
niewyrażone emocje utrzymują podwyższoną aktywację fizjologiczną → chroniczny stres → obciążenie układów organizmu.


---

5. Trudności w relacjach

Badania relacyjne i interpersonalne wskazują, że osoby stosujące tłumienie emocji:

gorzej rozpoznają emocje u siebie i innych,

są odbierane jako „niedostępne”,

mają większe trudności w budowaniu bliskości,

doświadczają niższej satysfakcji z relacji.


Partnerzy takich osób często reagują zwiększonym napięciem i niepewnością, co potwierdzają badania nad tzw. interpersonalne skutki tłumienia.


---

6. Zwiększona aktywność ciała migdałowatego (neurobiologia)

Badania fMRI pokazały, że unikanie emocji lub ich aktywne wypieranie:

zwiększa pobudzenie ciała migdałowatego (centrum reakcji strachu),

zmniejsza aktywację kory przedczołowej (ośrodek kontroli i integracji emocji).


Oznacza to, że unikanie emocji osłabia zdolność ich regulacji, zamiast ją wzmacniać.


---

7. Paradoksalne nasilanie emocji

Zjawisko potwierdzone eksperymentalnie:
gdy próbujemy nie czuć albo „odsuwać” emocje, pojawia się efekt rykoszetu (rebound effect).

Czyli:

emocje wracają silniejsze,

pojawiają się częściej,

łatwiej wywołują reakcje automatyczne.


Podobny efekt zaobserwowano w badaniach nad tłumieniem myśli (Wegner).


---

8. Zwiększone ryzyko zachowań nałogowych

Badania populacyjne i kliniczne sugerują, że osoby unikające emocji:

częściej korzystają z alkoholu lub innych substancji w celu regulacji emocji,

wykazują wyższe ryzyko nadużywania alkoholu,

częściej kompulsywnie jedzą, uprawiają hazard lub korzystają z internetu.


Mechanizm:
próba „odcięcia” emocji powoduje poszukiwanie szybkich strategii regulacyjnych.


---

9. Niższy poziom dobrostanu psychicznego i satysfakcji z życia

Badania pokazują, że chroniczne unikanie emocji wiąże się z:

niższym poczuciem sensu,

obniżonym poczuciem własnej wartości,

trudnościami w podejmowaniu decyzji,

mniejszą odpornością psychiczną.



---

PODSUMOWANIE NAUKOWE

Wypieranie emocji nie chroni — jest długoterminowo szkodliwe.
W badaniach wiąże się z:

większym stresem fizjologicznym,

gorszą pamięcią i uwagą,

wyższym ryzykiem depresji i lęku,

problemami somatycznymi,

trudnościami relacyjnymi,

zwiększonym pobudzeniem struktur stresowych w mózgu,

mniejszym dobrostanem.


Nie oznacza to, że okazanie emocji zawsze jest łatwe lub bezpieczne — ale strategia polegająca na chronicznym odcinaniu się od uczuć ma jednoznacznie negatywne skutki według badań.

148

Odp: Dark vs light feminine

Oj, Kolega Miklosza zdecydowanie nie jest taką osobą, która w dość krótkim czasie wywołuje u odbiorcy niechęć czy też wzbudza niezdrową agresję, wyprowadzając z równowagi swoimi codziennymi "mądrościami". Osobiście poczułem sympatię do Mikloszy, odkąd się tutaj pojawił. Ma swój świat, niech się stara, na tyle, na ile może, aby czuć się swobodnie w swoim otoczeniu. Shini, wbrew pozorom, nie jawi mi się, jako osoba na totalnie przegranej pozycji. Ot, ma chłopak swoje zaległości, które musi nadrobić i od niego to zależy, jak szybko je nadrobi. Przepracowywanie swoich traum nie zajmuje u wszystkich przecież tyle samo czasu.

Było tutaj kilku takich(część nadal chyba siedzi), których wypowiedzi, przepełnione rozgoryczeniem czy niemal nienawiścią do wszystkich i całego świata, wyprowadzały z równowagi niemal od razu, kiedy zaczęło się je czytać. Nasączanie ich incelowsko - repillowym przekazem dodatkowo nadawało temu wybuchowy charakter.

149 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-04 11:48:30)

Odp: Dark vs light feminine
Palec Boga napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Natomiast w odniesieniu do radzenia sobie w kontaktach międzyludzkich czy przepracowania przeróżnych traum.

Nie da się przepracować traumy. Mózg ja
wypiera jeśli o niej nie mówisz i nie myślisz. Proste. Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie. Zdrówka.

Psychika ludzka to zbyt skomplikowany twór, aby dało się to tak prosto zrobić, Smutna.

Jeden rabi powie tak, drugi powie nie.

Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie da się przepracować traumy.

Oczywiście, że się da. Jestem tego żywym dowodem.

W naukach empirycznych licza się tezy ilościowe. Za każdym podejściem są takie rodzynki jak ty.

Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Mózg ja
wypiera jeśli o niej nie mówisz i nie myślisz. Proste. Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie.

Niejeden...

Niejeden ma odwrotnie gdy istotnie podniesie jakość życia, rozwinie grono znajomych, wejdzie w stabilne relacje, albo zmieni miejsce zamieszkania, albo pomodli się. IMO psychologia jest suboptymalna.

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Natomiast w odniesieniu do radzenia sobie w kontaktach międzyludzkich czy przepracowania przeróżnych traum.

Nie da się przepracować traumy. Mózg ja
wypiera jeśli o niej nie mówisz i nie myślisz. Proste. Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie. Zdrówka.


No i tym jednym zdaniem wyjaśniła i zaorała cały dorobek naukowy z dziedziny funkcjonowania psychiki człowieka.
Wnoszę o Nobla!

Hihihi. Pękam że śmiechu. Pierwszy Nobel na forum!

151 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-12-04 12:23:27)

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie da się przepracować traumy.

Oczywiście, że się da. Jestem tego żywym dowodem.

A Smutna jest zywym dowodem ze sie nie da.
1-1.

Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Książek nikt nie czyta i nie ma kanonu, więc teraz seriale i filmy pełnią rolę haczyka w rozmowie.

Tak się składa, że czytam, więc uprzejmie proszę nie siać dezinformacji tongue
Swoją drogą, na insta jest sporo "bookstagramerek". Teraz to chyba jakiś nowy trend.

Jesli sie nie myle to tresci, ktore czytasz z ksiazka maja jedynie wspolna forme wydania.
Aby nie bylo, ze bezpodstawnie dyskryminuje ksiazki, ktore czytasz tylko dlatego, ze to nie te same, ktore ja to umowmy sie, ze ja podam tytuly 5 ostatnich ksiazek, ktore ja przeczytalem a Ty podasz 5 tytulow, ktore Ty czytalas i razem zastanowimy sie na czy istnieja miedzy nimi jakies roznice:

Moje ostatnie 5:

  • Configuration Management Principles and Practice

  • Semiology of Graphics - Diagrams, Networks, Maps

  • Evolutionary Systems - Biological and Epistemological

  • The conditions of learning and theory of instruction

  • Rhetorical Structure Theory: Toward a functional theory of text organization

Teraz Ty.

152

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie da się przepracować traumy. Mózg ja
wypiera jeśli o niej nie mówisz i nie myślisz. Proste. Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie. Zdrówka.


No i tym jednym zdaniem wyjaśniła i zaorała cały dorobek naukowy z dziedziny funkcjonowania psychiki człowieka.
Wnoszę o Nobla!

Hihihi. Pękam że śmiechu. Pierwszy Nobel na forum!

No niewiem czy pierwszy ja już chyba też tu kiedyś za coś Nobla dostalam   big_smile big_smile

153

Odp: Dark vs light feminine
Bert44 napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja bardzo mało ksiazek czytam, w dzieciństwie duzo czytalam, teraz nic prawie

Dobra, bo kolejny raz odpisujesz coś na moje posty, więc chyba wypadałoby wyjaśnić, dlaczego od paru tygodni byłaś przeze mnie ignorowana.
Zdenerwowało mnie to, co napisałaś Mikloszy, gdy dawał do zrozumienia, że jego zdaniem nic by się nie stało, gdyby umarł.
Uważam, że stwierdzenie „a co by się miało stać?” było cholernie nietaktowne i wygłupianie się na forum też powinno mieć swoje granice.
Nie jestem pamiętliwa, ani nie lubię nikogo źle traktować, więc mam nadzieję, że po prostu weźmiesz to sobie do serca i następnym razem wykażesz się większą empatią, bo różnie bywa w życiu. Nie wiemy, w jakim stanie jest osoba po drugiej stronie ekranu, być może rozważa najgorsze, a kilka głupich uwag zepchnie ją z krawędzi.

Niby tak. Tekst Julki był bardzo słaby. Ale... Nie możemy zapominać jaka jest Julka. Jej specjalizacja jest "palniecie" czegoś. Ale tak naprawdę jest niegroźna. Mikloszy na pewno źle nie zyczy.  A jeżeli chodzi o Miklosze to jest dla dla niego wielkim wsparciem. To ona codziennie rozmawia z nim od miesięcy.  To ona napisała mu setki słów wsparcia. Więc jak dla mnie nie ma co się spinać z powodu jednego potknięcia. Czasem trzeba spojrzeć na caloksztalt zamiast skupić sie na jednej wpadce. Bo ona źle nie chciala

O masakra ja pisząc taki tekst do Mikloszy nie mialam na myśli nic zlego. Po prostu odpowiedziałam pytaniem na pytanie,bo też mnie zdziwiło jego takie nagle pytanie zadał, bo wcześniej z nami normalnie o innych rzeczach pisał a tu nagle wyskoczył z czymś takim,więc tylko zapytałam "a co by się miało stać "? To tyle. Nie oznaczało to,że jestem jakąś obojętna na jego krzywdę czy co, po prostu jego pytanie mnie zaskoczyło, a że sama nie znałam odpowiedzi co by się mogło stać, gdyby jego zabraklo na świecie,więc odpisałam mu też pytająco... a Miss Happiness sobie postanowiła mieć na mnie focha ot tak sobie nawet nie pytając mnie o nic- no gratulacje big_smile

154 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-12-04 13:02:23)

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie da się przepracować traumy. Mózg ja
wypiera jeśli o niej nie mówisz i nie myślisz. Proste. Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie. Zdrówka.

Psychika ludzka to zbyt skomplikowany twór, aby dało się to tak prosto zrobić, Smutna.

Jeden rabi powie tak, drugi powie nie.

I jeden rabi będzie świadomy stopnia skomplikowania, będzie się wgłębiał w temat, szukał rozwiązania i korzystał bez żadnego problemu z wiedzy innych w tym zakresie. A gdy wgłębiając się pojmie w rzeczywistości tenże stopień skomplikowania tematu nie będzie się bał sięgnąć po zewnętrzną, obiektywną pomoc, ponieważ będzie wiedział, że na przykład trauma nie zniknie sama z siebie i podświadomie będzie miała wpływ na nasze postępowanie.

A drugi nie będzie i np. całe życie będzie obijał się od ścian zamkniętego pudełka własnych przekonań, nie wiedząc nawet, że istnieje świat poza nim. I nie będzie nawet rozumiał, że klucz do otwarcia tego pudełka jest w nim samym. Oraz nie będzie rozumiał swoich zachowań i tego, skąd się biorą, dlaczego na przykład cały czas ma problem z relacjami z innymi ludźmi, albo na dane sytuacje reaguje tak a nie inaczej.

A podejście "nie mówimy o temacie a więc temat przestaje istnieć" jest w dużym stopniu tożsame z podejściem "zamknę oczy, to przestanę widzieć problem. A więc na pewno zniknie" wink

155 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-12-04 13:40:26)

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Odp. Gpt na pytanie, czy istnieją naukowe dowody na to, że mówienie o traumie ją pogłębia:

AI halucynują zbyt często, aby można się było na nich opierać w jakimkolwiek stopniu. Pytanie zadałeś sugerujące odpowiedź.

Pytanie do chata GTP:

"Czy ciągłe mówienie o traumie może ją utrwalać mając na uwadze mechanizm neuroplastyczności i adaptacji?"

I jego odpowiedź:

Krótka odpowiedź: tak — ciągłe mówienie o traumie może ją utrwalać. Mówienie o traumie aktywuje układ limbiczny (ciało migdałowate), reakcję stresową, wspomnienia epizodyczne i powiązane stany fizjologiczne.

Jeśli osoba powtarza narrację traumatyczną:

wciąż wchodzi w ten sam stan emocjonalno-fizjologiczny,

utrwala szlak neuronalny powiązany z traumą,

może nasilać hiperczujność, napięcie, objawy somatyczne.

To zjawisko nazywa się czasem retraumatyzującą ekspozycją słowną."

156

Odp: Dark vs light feminine
Palec Boga napisał/a:

A podejście "nie mówimy o temacie a więc temat przestaje istnieć" jest w dużym stopniu tożsame z podejściem "zamknę oczy, to przestanę widzieć problem. A więc na pewno zniknie" wink


Nie chodzi o to aby nie mówić wogóle i wypierać. Chodzi o to, że ciągłe kręcenie się w kółko tego samego nie prowadzi do absolutnie niczego dobrego.

157

Odp: Dark vs light feminine
Jack Sparrow napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Odp. Gpt na pytanie, czy istnieją naukowe dowody na to, że mówienie o traumie ją pogłębia:

AI halucynują zbyt często, aby można się było na nich opierać w jakimkolwiek stopniu. Pytanie zadałeś sugerujące odpowiedź.

Pytanie do chata GTP:

"Czy ciągłe mówienie o traumie może ją utrwalać mając na uwadze mechanizm neuroplastyczności i adaptacji?"

I jego odpowiedź:

Krótka odpowiedź: tak — ciągłe mówienie o traumie może ją utrwalać. Mówienie o traumie aktywuje układ limbiczny (ciało migdałowate), reakcję stresową, wspomnienia epizodyczne i powiązane stany fizjologiczne.

Jeśli osoba powtarza narrację traumatyczną:

wciąż wchodzi w ten sam stan emocjonalno-fizjologiczny,

utrwala szlak neuronalny powiązany z traumą,

może nasilać hiperczujność, napięcie, objawy somatyczne.

To zjawisko nazywa się czasem retraumatyzującą ekspozycją słowną."

Dokładnie czat GPT taki jest. Ja go używam on dużo mądrych rzeczy i porad mi daje,ale też zauwazylam, że zmienia narracje w zależności od pytania.  A raz mi napisał caly przebieg 3 wojny światowej tak dla żartów się zapytałam "co się stanie dzień po dniu w Polsce gdyby Rosja nas zaatakowala" to opisał wszystko w szczegółach,a za kilka dni się zapytałam tego samego to wogole mi nie odpowiedział na pytanie tylko napisał "ze on nie może mi takich informacji udzielać " jeszcze się z nim kłóciłam,że kilka dni temu to mi wszystko napisał  big_smile

158

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:

O masakra ja pisząc taki tekst do Mikloszy nie mialam na myśli nic zlego. Po prostu odpowiedziałam pytaniem na pytanie,bo też mnie zdziwiło jego takie nagle pytanie zadał, bo wcześniej z nami normalnie o innych rzeczach pisał a tu nagle wyskoczył z czymś takim,więc tylko zapytałam "a co by się miało stać "? To tyle. Nie oznaczało to,że jestem jakąś obojętna na jego krzywdę czy co, po prostu jego pytanie mnie zaskoczyło, a że sama nie znałam odpowiedzi co by się mogło stać, gdyby jego zabraklo na świecie,więc odpisałam mu też pytająco...

Z całym szacunkiem, ale miewasz okresy, gdy kompulsywnie skaczesz po różnych tematach, odpisując byle co, aby tylko nabić kolejny post i na moment zwrócić na siebie uwagę.
Na nic się wtedy zdają żadne sugestie "z widowni".
Po prostu odwracasz kota ogonem, albo udajesz, że nie wiesz o co chodzi.
A mi nie zawsze chce się wchodzić w jałową polemikę.

Julia life in UK napisał/a:

a Miss Happiness sobie postanowiła mieć na mnie focha ot tak sobie nawet nie pytając mnie o nic- no gratulacje big_smile

Brak ochoty na interakcję z kimś nie oznacza z automatu, że masz focha.

Wczoraj mi się zachciało wyjaśnić sytuację, więc tak zrobiłam.
Mi osobiście nie przeszkadza, że jesteś mocno aktywna na forum, zauważ, że nigdy nie próbowałam w to ingerować. Natomiast uważam, że nie zaszkodziłoby, gdybyś czasem się dwa razy zastanowiła zanim coś napiszesz.

159

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:

Ja w szkole mialam same 2 i 1 z angielskiego, a pojechalam kompletnie zielona do UK ledwo tylko podstawy znalam angielskiego a sie nauczylam w rok czasu, bo praktyka jest lepsza jak sie z ludzmi rozmawia ,a nie siedzi w szkole i uczy

U mnie w szkole bez przerwy uczyliśmy się podstaw. Większość nauczycieli zaczynała praktycznie od nowa. Odmiana to be. Podstawowe czasowniki nieregularne. Much/many/a lot of. Present simple. Trochę słówek.

160 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-04 15:30:12)

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

No i tym jednym zdaniem wyjaśniła i zaorała cały dorobek naukowy z dziedziny funkcjonowania psychiki człowieka.
Wnoszę o Nobla!

Hihihi. Pękam że śmiechu. Pierwszy Nobel na forum!

No niewiem czy pierwszy ja już chyba też tu kiedyś za coś Nobla dostalam   big_smile big_smile

O super, wreszcie jakiś użytkownik na moim poziomie. Może niedługo wspólny wątek  noblistek? Z czego ten Nobel?

Roztabiaczko kochany. Nie mówiłam o wypieraniu emocji, ale nie mówieniu o traumie z obcą osobą w trakcie płatnych spotkań. Niech ci chat wyjaśni różnice, skoro wolisz go od nas!! Foch! tongue

161 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2025-12-04 16:17:52)

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Roztabiaczko kochany. Nie mówiłam o wypieraniu emocji, ale nie mówieniu o traumie z obcą osobą w trakcie płatnych spotkań. Niech ci chat wyjaśni różnice, skoro wolisz go od nas!! Foch! tongue

Smuteńka kochana;)

Mówiłaś o wypieraniu, nie wypieraj się teraz ;D

A już to kiedyś przerabialiśmy, kiedy forsowalas tezę że mechanizm wyparcia to jest w sumie nawet dobry, by się tym nie przejmować a nawet korzystać.
Tłumaczyłem wtedy i teraz dlaczego to się mści, taka postawa, ale gpt znacznie lepiej ode mnie to umie poukładać.

@Jack, sprytnie ale to nie będzie tak że zmieniasz narrację w trakcie, robiąc z rozmówcy idiotę. Pisałeś że mówienie o traumie ją pogłębia, że czym więcej tym gorzej- więc by nie zaczynać kolejnych terapii itp.

Teraz, kiedy Ci udowodniłem że to jeden z najbardziej sprawdzonych sposobów by traumę leczyć, po cichutku wprowadziłeś słowo CIĄGLE, które wypacza sens rozmowy, by wyszlo na Twoje.
To nie jest poważna rozmowa

Smutna, Jack

Poniżej post, w którym widać od czego się to zaczęło:

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie da się przepracować traumy. Mózg ja
wypiera jeśli o niej nie mówisz i nie myślisz. Proste. Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie. Zdrówka.



RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:



No i tym jednym zdaniem wyjaśniła i zaorała cały dorobek naukowy z dziedziny funkcjonowania psychiki człowieka.
Wnoszę o Nobla!


Paradoksalnie to nie jest jej twierdzenie. O tym mówi się już od jakiegoś czasu. Im więcej mówisz tym mocniej utrwasz traumę. Wynika to z neuroplastyczności i adaptacji do powtarzanych czynności.

Smutna jest zwolenniczką wypierania, a czym to się kończy chyba nie trzeba tłumaczyć.
O traumie nie mówi się po to by ją utrwalać, tylko by opisać i ustalić plan działania.
Ewentualnie, jeśli to działanie podprogowe, by uwolnić ładunek emocjonalny I najlepiej zastąpić innym, pozytywnym.

162

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Hihihi. Pękam że śmiechu. Pierwszy Nobel na forum!

No niewiem czy pierwszy ja już chyba też tu kiedyś za coś Nobla dostalam   big_smile big_smile

O super, wreszcie jakiś użytkownik na moim poziomie. Może niedługo wspólny wątek  noblistek? Z czego ten Nobel?

Roztabiaczko kochany. Nie mówiłam o wypieraniu emocji, ale nie mówieniu o traumie z obcą osobą w trakcie płatnych spotkań. Niech ci chat wyjaśni różnice, skoro wolisz go od nas!! Foch! tongue

A niewiem chyba za trollowanie dostałam tylko nie pamiętam w jakim temacie i od kogo big_smile big_smile

163

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Marketing. Polski rynek szkoleń/kursów/studiów jest jednym z najtrudniejszych w Europie. Nie ma on żadnego związku z rzeczywistym poziomem nauczania.

Marketing, który we mnie z automatu wywołuje niechęć.
Tak jak kursy językowe, które obiecują, że po trzech miesiącach będę mówiła płynnie, nawet jeśli teraz ledwo potrafię się przedstawić.
Każdy, kto nauczył się języka obcego, wie, ile trzeba włożyć pracy, by dojść do poziomu zaawansowanego.
Podobnie jest z rozwojem osobistym.
W takich przypadkach zwykle kończy się na szumnych hasłach.


Dokładnie o taki marketing mi chodziło. Im bardziej agresywny, im bardziej "zachęcająco" to wygląda, to tym bardziej podchodzę do tego z dystansem. Kwieciste hasełka, wspomagane na socialach bodźcami wizualnymi w różnych postaciach wciskające kupę kitu, jakoby to człowiek mógł góry przenosić po odbyciu kilkumiesięcznego kursu czy szkolenia. Przykład z językami akurat świetny. Nie traktuję poważnie kogokolwiek, kto twierdzi, że w 3 miesiące nauczę się posługiwać językiem obcym w stopniu płynnym/zaawansowanym, umożliwiającym mi swobodną rozmowę na wszelkie możliwe tematy.

164

Odp: Dark vs light feminine
bagienni_k napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Marketing. Polski rynek szkoleń/kursów/studiów jest jednym z najtrudniejszych w Europie. Nie ma on żadnego związku z rzeczywistym poziomem nauczania.

Marketing, który we mnie z automatu wywołuje niechęć.
Tak jak kursy językowe, które obiecują, że po trzech miesiącach będę mówiła płynnie, nawet jeśli teraz ledwo potrafię się przedstawić.
Każdy, kto nauczył się języka obcego, wie, ile trzeba włożyć pracy, by dojść do poziomu zaawansowanego.
Podobnie jest z rozwojem osobistym.
W takich przypadkach zwykle kończy się na szumnych hasłach.


Dokładnie o taki marketing mi chodziło. Im bardziej agresywny, im bardziej "zachęcająco" to wygląda, to tym bardziej podchodzę do tego z dystansem. Kwieciste hasełka, wspomagane na socialach bodźcami wizualnymi w różnych postaciach wciskające kupę kitu, jakoby to człowiek mógł góry przenosić po odbyciu kilkumiesięcznego kursu czy szkolenia. Przykład z językami akurat świetny. Nie traktuję poważnie kogokolwiek, kto twierdzi, że w 3 miesiące nauczę się posługiwać językiem obcym w stopniu płynnym/zaawansowanym, umożliwiającym mi swobodną rozmowę na wszelkie możliwe tematy.


Rodzaj marketingu jest dostosowany do grupy docelowej. Równie dobrze można mieć pretensje, że reklamy syropu na kaszel w TV pokazują/pokazywały, że wypijany syrop ląduje....w płucach.

165

Odp: Dark vs light feminine
Bert44 napisał/a:

Niby tak. Tekst Julki był bardzo słaby. Ale... Nie możemy zapominać jaka jest Julka. Jej specjalizacja jest "palniecie" czegoś. Ale tak naprawdę jest niegroźna. Mikloszy na pewno źle nie zyczy.  A jeżeli chodzi o Miklosze to jest dla dla niego wielkim wsparciem. To ona codziennie rozmawia z nim od miesięcy.  To ona napisała mu setki słów wsparcia. Więc jak dla mnie nie ma co się spinać z powodu jednego potknięcia. Czasem trzeba spojrzeć na caloksztalt zamiast skupić sie na jednej wpadce. Bo ona źle nie chciala

Nie wszystko można tłumaczyć tym, że ktoś „taki już jest”.
Choć nie mam tu zamiaru nikogo grillować, więc na tym poprzestanę.

166

Odp: Dark vs light feminine
bagienni_k napisał/a:

Shini, wbrew pozorom, nie jawi mi się, jako osoba na totalnie przegranej pozycji. Ot, ma chłopak swoje zaległości, które musi nadrobić i od niego to zależy, jak szybko je nadrobi. Przepracowywanie swoich traum nie zajmuje u wszystkich przecież tyle samo czasu.

Shini przede wszystkim mocno zyskuje, jak się z nim rozmawia tak po prostu, na luzie, bez prób zmieniania go, czy ratowania z opresji.

167

Odp: Dark vs light feminine
JohnyBravo777 napisał/a:

Jesli sie nie myle to tresci, ktore czytasz z ksiazka maja jedynie wspolna forme wydania.
Aby nie bylo, ze bezpodstawnie dyskryminuje ksiazki, ktore czytasz tylko dlatego, ze to nie te same, ktore ja to umowmy sie, ze ja podam tytuly 5 ostatnich ksiazek, ktore ja przeczytalem a Ty podasz 5 tytulow, ktore Ty czytalas i razem zastanowimy sie na czy istnieja miedzy nimi jakies roznice:

Moje ostatnie 5:

  • Configuration Management Principles and Practice

  • Semiology of Graphics - Diagrams, Networks, Maps

  • Evolutionary Systems - Biological and Epistemological

  • The conditions of learning and theory of instruction

  • Rhetorical Structure Theory: Toward a functional theory of text organization

Teraz Ty.

W moim świecie książki służą nie tylko w celach edukacyjnych. Czytam bardzo dużo od dziecka. Przy czym nie ukrywam, że najchętniej sięgam po beletrystykę i literaturę popularnonaukową, bo sprawia mi to dużą przyjemność. A z podręczników, to zwykle coś związanego z językami obcymi.

Obecnie kończę czytać dwie książki. Łukasz Orbitowski "Kult" oraz Hwang Bo-reum "Witajcie w księgarni Hyunam-Dong".
Następne w kolejce są:
* Anthony Doerr "Światło, którego nie widać"
* Stanisław Grzesiuk "Pięć lat kacetu"
* Jay Kristoff "Tancerze burzy"
* Aneta Jadowska "Cud, miód, malina"
* Joanna Kuciel-Frydryszak "Chłopki"
Później się zobaczy na co mi przyjdzie ochota.
Sądząc po Twojej wypowiedzi, raczej żaden z tych tytułów Cię nie zainteresuje.

168 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-04 19:35:28)

Odp: Dark vs light feminine

Odnosiłam się do posta z chata gpt
Nagłówek "Co nauka mówi o skutkach wypierania emocji?".
Sam zresztą dobrze cytujesz wypowiedź o traumie, nie emocjach. Nie gadanie o traumie to jest to co mówię. Nie gadanie o traumie. Tak trudno czytać? Tu masz esej od mojego pomocnika bo mi ręce opadły wink

Chatgpt:
Żeby zakończyć wątek — podaję aktualny stan badań, bo to jedyne wiarygodne kryterium oceny interwencji po traumie.

1. Po WTC 9/11 najlepiej przebadane były wczesne interwencje oparte na emocjonalnym „odreagowaniu” (np. debriefing). Wyniki są spójne: interwencje te nie zmniejszały ryzyka PTSD, a w części badań nasilały objawy i wydłużały proces żałoby. Dlatego zostały wycofane z rekomendacji klinicznych.

2. Klasyczna terapia poznawczo-behawioralna (CBT) nie polega na szczegółowym omawianiu przeżyć czy intensywnym eksplorowaniu emocji. Jej rdzeń to modyfikacja automatycznych myśli, przekonań, zachowań unikowych i nawyków, które podtrzymują objawy. To podejście strukturalne, oparte na konkretnych mechanizmach, a nie narracji.

3. W leczeniu PTSD skuteczność mają jedynie metody oparte na CBT (CPT, PE, TF-CBT) i EMDR, co potwierdzają RCT i metaanalizy oraz wytyczne APA i NICE. Metody oparte głównie na emocjonalnym odreagowaniu lub swobodnym „przerabianiu historii” nie mają takiego zaplecza dowodowego.

Reasumując. Mimo że Rozrabiako robisz fikołki  i zmieniasz temat to i tak mam rację.

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:

* Joanna Kuciel-Frydryszak "Chłopki"

Co sądzisz o tej książce? Pytanie w kontekście: chciałam przeczytać ,ale nie wiem czy szaruga za oknem, zero światła plus mocna treść wbijając w fotel nie będą zbyt mocnym połączeniem i nie lepiej poczekać z tym do lata.
Jest tam coś pozytywnego, czy raczej słabo?

170

Odp: Dark vs light feminine

Żeby móc się z czymś zmierzyć, należałoby to najpierw zidentyfikować. Wielu ludzi nie ma pojęcia, skąd biorą się ich blokady, nawyki, szkodliwe mechanizmy. Trzeba się więc dokopać do źródła. Można to zrobić samemu, ale to oznacza dodatkowy wysiłek.

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No niewiem czy pierwszy ja już chyba też tu kiedyś za coś Nobla dostalam   big_smile big_smile

O super, wreszcie jakiś użytkownik na moim poziomie. Może niedługo wspólny wątek  noblistek? Z czego ten Nobel?

Roztabiaczko kochany. Nie mówiłam o wypieraniu emocji, ale nie mówieniu o traumie z obcą osobą w trakcie płatnych spotkań. Niech ci chat wyjaśni różnice, skoro wolisz go od nas!! Foch! tongue

A niewiem chyba za trollowanie dostałam tylko nie pamiętam w jakim temacie i od kogo big_smile big_smile

I po tym poznać dobrego trolla. Sam już się gubi w swoich historiach i wypowiedziach. Może być jednocześnie każdym.

172 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-04 19:51:23)

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:

Żeby móc się z czymś zmierzyć, należałoby to najpierw zidentyfikować. Wielu ludzi nie ma pojęcia, skąd biorą się ich blokady, nawyki, szkodliwe mechanizmy. Trzeba się więc dokopać do źródła. Można to zrobić samemu, ale to oznacza dodatkowy wysiłek.

Na forum nie zdefiniowaliśmy traumy. Może warto założyć wątek " forumowy słowniczek" z definicjami?
Trauma mi się kojarzy z intensywnym, negatywnym doświadczeniem. WTC wzorcowa trauma, gwałt, napaść, wypadek komunikacyjny, pobicie.
No i każda daje duże objawy. Trudno po wypadku w aucie wierzyć, że lęk przed podróżą autem nie ma z tym związku.
Wątek poboczny się zaczął od tego że gadanie o traumie jest słabe. Ty już filozofia, czy można definiować pojęcie  gadać o traumie jeśli nie masz pojęcia trauma.

173

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Co sądzisz o tej książce? Pytanie w kontekście: chciałam przeczytać ,ale nie wiem czy szaruga za oknem, zero światła plus mocna treść wbijając w fotel nie będą zbyt mocnym połączeniem i nie lepiej poczekać z tym do lata.
Jest tam coś pozytywnego, czy raczej słabo?

Jeszcze nie zaczęłam, póki co zerka na mnie z półki smile Może zacznę w przyszłym tygodniu, to wtedy dam znać, czy dobrze mi się ją czyta.

A Ty jakie książki lubisz?

174 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-04 20:20:26)

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Na forum nie zdefiniowaliśmy traumy. Może warto założyć wątek " forumowy słowniczek" z definicjami?
Trauma mi się kojarzy z intensywnym, negatywnym doświadczeniem. WTC wzorcowa trauma, gwałt, napaść, wypadek komunikacyjny, pobicie.
No i każda daje duże objawy. Trudno po wypadku w aucie wierzyć, że lęk przed podróżą autem nie ma z tym związku.

W moim odczuciu trauma to może być zarówno pojedyncze, intensywne doświadczenie, jak wspomniany wypadek samochodowy, ale też seria nieprzyjemnych przeżyć, które zostawiły po sobie trwały ślad na psychice.
Każdy ma inną odporność, więc różne rzeczy mogą się do tego kwalifikować.
Na przykład niektóre dzieci, które były w szkole ostro wyśmiewane przez rówieśników, w dorosłości stronią od ludzi i odczuwają w ich towarzystwie silny dyskomfort.

175 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-04 20:49:00)

Odp: Dark vs light feminine

A tak wracając na moment do tematu i "punktów zaczepienia", to moim zdaniem można je znaleźć wszędzie.

Przykładowo ten teledysk: 

Głowna postać żeńska została zaprezentowana jako dziewczyna zwodząca chłopaka, który ewidentnie jest nią zainteresowany. Wciąga go na swoją orbitę, dając mu trochę uwagi i kilka niejasnych sygnałów, tylko po to, aby czerpać z tego korzyści, w tym przypadku darmowe drinki.

Myślę, że wielu z nas miało okazję poznać przynajmniej jedną taką "gwiazdę".

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Odnosiłam się do posta z chata gpt
Nagłówek "Co nauka mówi o skutkach wypierania emocji?".
Sam zresztą dobrze cytujesz wypowiedź o traumie, nie emocjach. Nie gadanie o traumie to jest to co mówię. Nie gadanie o traumie. Tak trudno czytać? Tu masz esej od mojego pomocnika bo mi ręce opadły wink

Chatgpt:
Żeby zakończyć wątek — podaję aktualny stan badań, bo to jedyne wiarygodne kryterium oceny interwencji po traumie.

1. Po WTC 9/11 najlepiej przebadane były wczesne interwencje oparte na emocjonalnym „odreagowaniu” (np. debriefing). Wyniki są spójne: interwencje te nie zmniejszały ryzyka PTSD, a w części badań nasilały objawy i wydłużały proces żałoby. Dlatego zostały wycofane z rekomendacji klinicznych.

2. Klasyczna terapia poznawczo-behawioralna (CBT) nie polega na szczegółowym omawianiu przeżyć czy intensywnym eksplorowaniu emocji. Jej rdzeń to modyfikacja automatycznych myśli, przekonań, zachowań unikowych i nawyków, które podtrzymują objawy. To podejście strukturalne, oparte na konkretnych mechanizmach, a nie narracji.

3. W leczeniu PTSD skuteczność mają jedynie metody oparte na CBT (CPT, PE, TF-CBT) i EMDR, co potwierdzają RCT i metaanalizy oraz wytyczne APA i NICE. Metody oparte głównie na emocjonalnym odreagowaniu lub swobodnym „przerabianiu historii” nie mają takiego zaplecza dowodowego.

Reasumując. Mimo że Rozrabiako robisz fikołki  i zmieniasz temat to i tak mam rację.

Reasumując, wypadałoby przeczytać ze zrozumieniem co się wkleja, bo może powstać zabawna sytuacja, gdy się przeczy sobie.

Tutaj to widać wyraźnie- nie da się uniknąć omawiania traumy, by osiągnąć-
"modyfikacja automatycznych myśli, przekonań, zachowań unikowych i nawyków, które podtrzymują objawy. To podejście strukturalne, oparte na konkretnych mechanizmach, a nie narracji."

Od samego początku piszę że chodzi o rozmowę w konkretnych celach, a nie po to by się taplać w tym. O przekonaniach i nawykach też pisałem.

Wydaje Ci się że dyskredytujesz moje wypowiedzi, tymczasem je potwierdzasz.
Ty chyba po prostu nie rozumiesz o czym się tu pisze, choc mocno cisniesz chybione tezy, inaczej byś powiązała to co próbuję od początku przekazać, z tym co wkleiłaś powyżej.

Nie ma takiej opcji, metody, poza wspomnianą Frankla,  która pozwalałaby się uporać z traumą bez opisania jej terapeucie i wracania do tego by sprawdzać postępy podczas terapii.
Twoje twierdzenie że nierozmawianie i wypieranie załatwi sprawę, jest błędne i szkodliwe, bo takie zachowanie pogarsza sytuację.

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:

Shini przede wszystkim mocno zyskuje, jak się z nim rozmawia tak po prostu, na luzie, bez prób zmieniania go, czy ratowania z opresji.

Czy my piszemy o tym samym człowieku?

W czasie gdy jeszcze czytałem jego posty, on bez przerwy narzekał. Nie wystarczyły mu własne tematy, miał zwyczaj przychodzić do cudzych i przekierowywać uwagę na siebie.
Jeśli akurat nie narzekał, to całą energię kierował na udowadnianie ludziom, którzy próbowali mu szczerze pomóc, że ich rady w jego przypadku nie mają racji bytu. Bo on na pewno nie może w ten sposób, bo zawsze coś.

178 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-04 22:27:00)

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Czy my piszemy o tym samym człowieku?

Owszem.

RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

W czasie gdy jeszcze czytałem jego posty, on bez przerwy narzekał. Nie wystarczyły mu własne tematy, miał zwyczaj przychodzić do cudzych i przekierowywać uwagę na siebie.

Nie on jedyny.

RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Jeśli akurat nie narzekał, to całą energię kierował na udowadnianie ludziom, którzy próbowali mu szczerze pomóc, że ich rady w jego przypadku nie mają racji bytu. Bo on na pewno nie może w ten sposób, bo zawsze coś.

No, to spójrz teraz, jak często pojawia się na forum?

Gdy wróciłam po dłuższej przerwie i zaczęłam natrafiać na niego w różnych tematach, odniosłam wrażenie, że szuka przede wszystkim kontaktu z ludźmi. Uznałam, że spróbuję z nim pogadać tak po prostu, o rzeczach, które nas ciekawią, a tak się składa, że mamy trochę wspólnego. Szybko okazało się, że da się z nim fajnie porozmawiać, co zauważyłam nie tylko ja, ale również inni użytkownicy, którzy włączali się w nasze dyskusje. Teraz ma dziewczynę, więc skupia się na tamtej relacji i dobrze, ale od kwietnia mamy kontakt prywatnie, dzięki czemu poznałam go także w warunkach poza-forumowych.

A torpedowanie rad i dobrych pomysłów znam, niestety, z autopsji i dlatego rozumiem. Też kiedyś taka byłam. Momentami wciąż jestem, choć w dużej mierze ogarnęłam ten paskudny mechanizm.

179 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-04 23:50:05)

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Od samego początku piszę że chodzi o rozmowę w konkretnych celach.

Ufff. Czyli bomba. Mamy to. Rozmowa o traumie- patrz mój pierwszy post- nic nie daje. Daje rozmawianie o celach. Cele sa osadzone w przyszłości, trauma w przeszłości.

Nie da się przepracować traumy. ... Wystarczy nie płacić obecnemu człowiekowi za rozmowy o traumach, to ci przejdzie.

VS

Po WTC 9/11 najlepiej przebadane były wczesne interwencje oparte na emocjonalnym „odreagowaniu” (np. debriefing). Wyniki są spójne: interwencje te nie zmniejszały ryzyka PTSD, a w części badań nasilały objawy i wydłużały proces żałoby. Dlatego zostały wycofane z rekomendacji klinicznych.

Moja wypowiedz była oparta o to badanie. Nie będe z tobą bawić się w prompty. Nie moge zmienić zdanie w oparciu o nic. Jak przedstawisz kontrtezę albo obalisz badanie o wtc to zapraszam. Bo na razie moja wypowiedz jest spójna z wiedzą którą posiadam.

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Na forum nie zdefiniowaliśmy traumy. Może warto założyć wątek " forumowy słowniczek" z definicjami?
Trauma mi się kojarzy z intensywnym, negatywnym doświadczeniem. WTC wzorcowa trauma, gwałt, napaść, wypadek komunikacyjny, pobicie.
No i każda daje duże objawy. Trudno po wypadku w aucie wierzyć, że lęk przed podróżą autem nie ma z tym związku.

W moim odczuciu trauma to może być zarówno pojedyncze, intensywne doświadczenie, jak wspomniany wypadek samochodowy, ale też seria nieprzyjemnych przeżyć, które zostawiły po sobie trwały ślad na psychice.
Każdy ma inną odporność, więc różne rzeczy mogą się do tego kwalifikować.
Na przykład niektóre dzieci, które były w szkole ostro wyśmiewane przez rówieśników, w dorosłości stronią od ludzi i odczuwają w ich towarzystwie silny dyskomfort.

No tak, ale to wtedy się nie zaleca wyjśc do ludzi? Nie da się chyba przełamać silnego dyskomfortu przy ludziach, jeśli nie będziemy mieli wyrobionych roboczogodzin z innymi ludzmi, które wspominamy pozytywnie. IDK. Moim zdaniem można załatac negatywne doświadczenie pozytywnym. Wyśmiewają kogoś w szkole, to ma kolegów w harcerstwie i ogólnie się to zeruje.
Nie interesuje się teraz tak mocno psychologią, chociaż kiedyś przez jeden semestr studiowałam tę zacną dziedzinkę. Może teraz się zmieniło ale wtedy zrobiło to na mnie złe wrażenie i się zradykalizowałam.

181

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Moim zdaniem można załatac negatywne doświadczenie pozytywnym. Wyśmiewają kogoś w szkole, to ma kolegów w harcerstwie i ogólnie się to zeruje.

'Co do zasady tak to działa, każdy ma doświadczenia pozytywne i negatywne i póki bilans się mniej więcej zeruje jest ok. Problem się pojawia, jak nie ma jako-takiej równowagi.
Jasne, jak ktoś ma w dzieciństwie fatalnie w szkole ale równolegle znakomicie w harcerstwie, klubie sportowym, czy w jakiejkolwiek grupie rówieśniczej to mu się najprawdopodobniej samoistnie wyzeruje i co najwyżej stwierdzi, ze fatalnie szkołę wspomina, ale za to obozy harcerskie super były i zbiórki też.  Ale jak ma tylko doświadczenia negatywne...może się zdarzyć, że taki ktoś nadrobi ciut później, powiedzmy na studiach spotka super ludzi. Potem to już grupy rówieśniczej nadrobić się za bardzo nie da w sposób prosty i bezpośredni, bo w dorosłości już tej grupy rówieśniczej nie ma, a negatywne doświadczenia rzutują na ciąg dalszy relacji z ludźmi.

Są też doświadczenia, co to za bardzo chyba wyzerować pozytywnymi trudno z uwagi na ich siłę oraz skalę. Nie bardzo wiem, jak wyzerować doświadczeniami pozytywnymi napad z pobiciem? Gwałt? Utratę wszystkiego w pożarze? Bez złośliwości czy ironii pytam.
Wiesz, SmutnaDziewczyna, ja nie jestem jakoś euforycznie nastawiona do psychoterapii jako zjawiska czy sposobu wychodzenia na prostą. Za dobrze wiem, ze może solidnie zaszkodzić. Ale nie jestem radykalna, pomóc też może.
Ale tak z obserwacji tego, jak ludzka psychika reaguje na silne urazy na przykład śmierć w wypadku albo  samobójczą osoby bliskiej wychodzi mi, że co jednemu pomaga, innemu wcale nie. Jeden potrzebuje się wygadać, inny zaś żeby go w spokoju zostawić, jeszcze inny zaś najpierw potrzebuje spokoju i nie ruszania tematu, ale po jakimś czasie mu się zbiera na gadanie.

Definicja traumy obecnie jest plus minus taka, jak Mrs. Happiness, nawet mamy już PTSD i cPTSD, to drugie jest na bazie przemocy, zaniedbania, znęcania się  w dzieciństwie. A skoro na bazie zaniedbania w dzieciństwie można mieć cPTSD w sumie logiczne, że na bazie czegoś urazowego na mniejszą skalę można w dorosłości mieć nie aż cPTSD , bo skala urazów mniejsza, ale solidne problemy już nie dające się samodzielnie ogarnąć czy zwyczajnie wyzerować pozytywnymi doświadczeniami i owszem, w grę wchodzą. PTSD to jednak kraniec skali, między "jest ok" a PTSD w pełnej wersji  sporo się mieści.

Odp: Dark vs light feminine
Mrs.Happiness napisał/a:

No, to spójrz teraz, jak często pojawia się na forum?

Szczerze pisząc, nie mam pojęcia nt jego aktywności i aktualnej sytuacji.
Wywarł na mnie kiedyś tak zle wrażenie, że szerokim łukiem omijałem wszystko co z nim związane. Traumę mi zaserwował big_smile
Poza tym sam jestem mniej aktywny niż kiedyś i zaglądam tylko w niektóre tematy.


SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Od samego początku piszę że chodzi o rozmowę w konkretnych celach.

Ufff. Czyli bomba. Mamy to. Rozmowa o traumie- patrz mój pierwszy post- nic nie daje. Daje rozmawianie o celach. Cele sa osadzone w przyszłości, trauma w przeszłości.

Ty naprawdę wciąż tego nie łapiesz?

Jak chcesz uzyskać pomoc, jeśli będziesz zdania że lepiej nie rozmawiać tylko wypierać?
Jak chcesz opisać z czym masz problem, jaka jest jego natura- w czym się przejawia, co czujesz w określonych sytuacjach, czego oczekujesz od terapii, jeśli nie będziesz rozmawiać?
Jak chcesz sprawdzać z prowadzącym postępy?



SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Moja wypowiedz była oparta o to badanie. Nie będe z tobą bawić się w prompty. Nie moge zmienić zdanie w oparciu o nic. Jak przedstawisz kontrtezę albo obalisz badanie o wtc to zapraszam. Bo na razie moja wypowiedz jest spójna z wiedzą którą

Po co miałbym podważać badanie, w którym jak byk stoi że efekty daje postępowanie, w którym ważnym elementem jest  m.in. rozmowa?
Ja z tym nie dyskutuję, pokazuję od początku że Twoje teksty nt. szkodliwości rozmowy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Żeby uzyskać pomoc, trzeba rozmawiać.
Po pomoc zaś przychodzą Ci, którzy uznają że jest problem i nie umieją sobie z nim poradzić samodzielnie.
Dobry terapeuta nikogo nie będzie ciągnął za język poza tym. Jeśli ktoś będzie chciał się wygadać, pozwoli mu na to. Jeśli ktoś będzie miał z tym problem, będzie starał się mu oszczędzić bólu. To przecież powinno być oczywiste.

183 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-05 12:46:41)

Odp: Dark vs light feminine
Muqin napisał/a:

Nie bardzo wiem, jak wyzerować doświadczeniami pozytywnymi napad z pobiciem? Gwałt? Utratę wszystkiego w pożarze?.

Zmieniasz temat. Moja pierwsza wypowiedź odnosiła się do traumy - w domyśle tak jak opisałam wyżej. Moja wypowiedź o zerowaniu odnosiła się tylko do wyśmiewania w szkole. Nie było mowy jaka to przemoc. Założyłam że to dziecięce złośliwości, ale nie maltretowanie.

184 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-05 13:32:41)

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Jak chcesz uzyskać pomoc, jeśli będziesz zdania że lepiej nie rozmawiać tylko wypierać?

Nie wiem,  Ci z WTC gadali i się pogorszyło, ci co nie wyszli na tym lepiej. Zakładasz że każdy potrzebuje pomocy i potem mnie pytasz jaka będzie efektywna. A może zmieńmy zalozenia-  dorosły człowiek powinien mieć wyrobione narzędzia samoregulacji?
Dobra koniec tematu. Niefajnie się z tobą gada. Rzuciales żarcik, potem prompta, teraz cisniesx w kierunku debaty, mimo że gołym okiem widać, że nawet nie za bardzo się interesujesz psychologia. Weź się zdecyduj czego chcesz, bo mam zerowa tolerancję na borderline traits.

185 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2025-12-06 15:09:07)

Odp: Dark vs light feminine

Edit.

Dobra, odpuszczam. Z betonem się nie da

186

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Edit.

Dobra, odpuszczam. Z betonem się nie da

Co dzis robiles z betonem ?

187

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Edit.

Dobra, odpuszczam. Z betonem się nie da

Co dzis robiles z betonem ?

Rozmawial.
Uwierzysz?

188 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-06 16:55:01)

Odp: Dark vs light feminine
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Edit.

Dobra, odpuszczam. Z betonem się nie da

Po prostu jesteś humanistą, a ja ścisłowcem wink dla mnie dane są dane i koniec, temat zamknięty.

RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Po co miałbym podważać badanie, w którym jak byk stoi że efekty daje postępowanie, w którym ważnym elementem jest  m.in. rozmowa? .

Dla jasności - przytoczone badanie ma dokładnie odwrotna konkluzje.
Może następnym razem weź ginko biloba bo już procesor nie ten,  dziadziu.

Odp: Dark vs light feminine
Palec Boga napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Psychika ludzka to zbyt skomplikowany twór, aby dało się to tak prosto zrobić, Smutna.

Jeden rabi powie tak, drugi powie nie.

I jeden rabi będzie świadomy stopnia skomplikowania, będzie się wgłębiał w temat, szukał rozwiązania i korzystał bez żadnego problemu z wiedzy innych w tym zakresie. A gdy wgłębiając się pojmie w rzeczywistości tenże stopień skomplikowania tematu nie będzie się bał sięgnąć po zewnętrzną, obiektywną pomoc, ponieważ będzie wiedział, że na przykład trauma nie zniknie sama z siebie i podświadomie będzie miała wpływ na nasze postępowanie.

A drugi nie będzie

Widziałeś memy z krzywą uczenia się?

Początkujący: to proste.
Wtajemniczony: ojej jakie to zniuansowane...
Ekspert: to proste.

Teraz nawet w klubach to wiedzą wink
https://m.youtube.com/watch?v=CNPLehoqXnU

190 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2025-12-06 17:26:28)

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Edit.

Dobra, odpuszczam. Z betonem się nie da

Po prostu jesteś humanistą, a ja ścisłowcem wink dla mnie dane są dane i koniec, temat zamknięty.

RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Po co miałbym podważać badanie, w którym jak byk stoi że efekty daje postępowanie, w którym ważnym elementem jest  m.in. rozmowa? .

Dla jasności - przytoczone badanie ma dokładnie odwrotna konkluzje.
Może następnym razem weź ginko biloba bo już procesor nie ten,  dziadziu.


Tobie to już chyba nic nie pomoże, nawet ginekolo;)

Poczytaj o tym, jak się przeprowadza terapię poznawczo-behawioralną, skuteczną wg TWOJEGO wpisu i wytłumacz mi proszę, jak chcesz ją odbyć bez rozmawiania o naturze problemu, skoro rozmowa z terapeutą jest w niej NIEZBĘDNA.
Czy jest tam może coś o tym, że rozmowa pogarsza stan lub zalecenia by wypierać? By nie rozmawiac i unikac terapii?
Czy może wręcz przeciwnie?

Nie masz pojęcia o czym piszesz, ale uparcie piszesz. Efekt Dunninga- Krugera na pełnej.
Też się do niego próbowałaś odnieść, ale znów przeinaczając.

191 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-12-06 18:22:00)

Odp: Dark vs light feminine
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Jeden rabi powie tak, drugi powie nie.

I jeden rabi będzie świadomy stopnia skomplikowania, będzie się wgłębiał w temat, szukał rozwiązania i korzystał bez żadnego problemu z wiedzy innych w tym zakresie. A gdy wgłębiając się pojmie w rzeczywistości tenże stopień skomplikowania tematu nie będzie się bał sięgnąć po zewnętrzną, obiektywną pomoc, ponieważ będzie wiedział, że na przykład trauma nie zniknie sama z siebie i podświadomie będzie miała wpływ na nasze postępowanie.

A drugi nie będzie

Widziałeś memy z krzywą uczenia się?

Początkujący: to proste.
Wtajemniczony: ojej jakie to zniuansowane...
Ekspert: to proste.

Teraz nawet w klubach to wiedzą wink
https://m.youtube.com/watch?v=CNPLehoqXnU

Czyli jesteś na "exspertką", dla której to jest proste, banalne i wystarczy po prostu nie mówić o problemach, aby "znikły". A jako źródło tejże "experckiej" wiedzy nadmieniasz memy, wcześniej tik-toka (co resztą było źródłem założenia tego tematu)  oraz jakiś klubowy utwór z gatunku "umcy-umcy" z równie prostymi jak muzyka słowami big_smile

Smutna! Zmieniłem zdanie!
Jesteś super ekspertem w tej dziedzinie, prawdy objawione przez Ciebie są natchnione i bezdyskusyjne, a wszyscy inni tutaj się mylą!
O nasz Proroku! Prowadź nas wszystkich, maluczkich, ku świetlanej przyszłości, bez zmartwień i trwog, gdzie wystarczy nie mówić i nie myśleć o problemach i wszyscy magicznie stają się szczęśliwi! A na kolorowych łąkach pasą się jednorożce z tęczowymi grzywami.

edit:
Krzywa uczenia się, w formie ogólnie propagowanej w różnej maści memach nie uwzględnia kolejnego etapu - gdy naprawdę wgłębisz się w dany temat i gdy zaczynasz doskonale zdawać sobie sprawę, jak wiele jeszcze nie wiesz i jak wiele jest do odkrycia. I dopiero wtedy staje się to wszystko cudownie piękne i dopiero wtedy naprawdę zaczyna się wspaniała zabawa w zdobywanie wiedzy. A taka właśnie w próbie poznania jest psychika ludzka. "Z lekka" zbyt obszerny temat, nie nadający się do zamknięcia go w kilku prawdach objawionych, Smutna Dziewczyno.
Życzę Ci dojścia kiedyś do takiego etapu w czymkolwiek, co robisz w życiu.

192 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-12-06 18:28:46)

Odp: Dark vs light feminine
Palec Boga napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

I jeden rabi będzie świadomy stopnia skomplikowania, będzie się wgłębiał w temat, szukał rozwiązania i korzystał bez żadnego problemu z wiedzy innych w tym zakresie. A gdy wgłębiając się pojmie w rzeczywistości tenże stopień skomplikowania tematu nie będzie się bał sięgnąć po zewnętrzną, obiektywną pomoc, ponieważ będzie wiedział, że na przykład trauma nie zniknie sama z siebie i podświadomie będzie miała wpływ na nasze postępowanie.

A drugi nie będzie

Widziałeś memy z krzywą uczenia się?

Początkujący: to proste.
Wtajemniczony: ojej jakie to zniuansowane...
Ekspert: to proste.

Teraz nawet w klubach to wiedzą wink
https://m.youtube.com/watch?v=CNPLehoqXnU

Czyli jesteś na "exspertką", dla której to jest proste, banalne i wystarczy po prostu nie mówić o problemach, aby "znikły". A jako źródło tejże "experckiej" wiedzy nadmieniasz memy, wcześniej tik-toka (co resztą było źródłem założenia tego tematu)  oraz jakiś klubowy utwór z gatunku "umcy-umcy" z równie prostymi jak muzyka słowami big_smile

Smutna! Zmieniłem zdanie!
Jesteś super ekspertem w tej dziedzinie, prawdy objawione przez Ciebie są natchnione i bezdyskusyjne, a wszyscy inni tutaj się mylą!
O nasz Proroku! Prowadź nas wszystkich, maluczkich, ku świetlanej przyszłości, bez zmartwień i trwog, gdzie wystarczy nie mówić i nie myśleć o problemach i wszyscy magicznie stają się szczęśliwi! A na kolorowych łąkach pasą się jednorożce z tęczowymi grzywami.

edit:
Krzywa uczenia się, w formie ogólnie propagowanej w różnej maści memach nie uwzględnia kolejnego etapu - gdy naprawdę wgłębisz się w dany temat i gdy zaczynasz doskonale zdawać sobie sprawę, jak wiele jeszcze nie wiesz i jak wiele jest do odkrycia. I dopiero wtedy staje się to wszystko cudownie piękne i dopiero wtedy naprawdę zaczyna się wspaniała zabawa w zdobywanie wiedzy. A taka właśnie w próbie poznania jest psychika ludzka. "Z lekka" zbyt obszerny temat, nie nadający się do zamknięcia go w kilku prawdach objawionych, Smutna Dziewczyno.
Życzę Ci dojścia kiedyś do takiego etapu w czymkolwiek, co robisz w życiu.

Palec zaskakujesz mnie. Najpierw wyznawałes wiarę w Pokemony, następnie w slowianskie bóstwa, a teraz obrales sobie Smutna za proroka  big_smile

193 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-12-06 18:43:25)

Odp: Dark vs light feminine
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Widziałeś memy z krzywą uczenia się?

Początkujący: to proste.
Wtajemniczony: ojej jakie to zniuansowane...
Ekspert: to proste.

Teraz nawet w klubach to wiedzą wink
https://m.youtube.com/watch?v=CNPLehoqXnU

Czyli jesteś na "exspertką", dla której to jest proste, banalne i wystarczy po prostu nie mówić o problemach, aby "znikły". A jako źródło tejże "experckiej" wiedzy nadmieniasz memy, wcześniej tik-toka (co resztą było źródłem założenia tego tematu)  oraz jakiś klubowy utwór z gatunku "umcy-umcy" z równie prostymi jak muzyka słowami big_smile

Smutna! Zmieniłem zdanie!
Jesteś super ekspertem w tej dziedzinie, prawdy objawione przez Ciebie są natchnione i bezdyskusyjne, a wszyscy inni tutaj się mylą!
O nasz Proroku! Prowadź nas wszystkich, maluczkich, ku świetlanej przyszłości, bez zmartwień i trwog, gdzie wystarczy nie mówić i nie myśleć o problemach i wszyscy magicznie stają się szczęśliwi! A na kolorowych łąkach pasą się jednorożce z tęczowymi grzywami.

edit:
Krzywa uczenia się, w formie ogólnie propagowanej w różnej maści memach nie uwzględnia kolejnego etapu - gdy naprawdę wgłębisz się w dany temat i gdy zaczynasz doskonale zdawać sobie sprawę, jak wiele jeszcze nie wiesz i jak wiele jest do odkrycia. I dopiero wtedy staje się to wszystko cudownie piękne i dopiero wtedy naprawdę zaczyna się wspaniała zabawa w zdobywanie wiedzy. A taka właśnie w próbie poznania jest psychika ludzka. "Z lekka" zbyt obszerny temat, nie nadający się do zamknięcia go w kilku prawdach objawionych, Smutna Dziewczyno.
Życzę Ci dojścia kiedyś do takiego etapu w czymkolwiek, co robisz w życiu.

Palec zaskakujesz mnie. Najpierw wyznawałes wiarę w Pokemony, następnie w slowianskie bóstwa, a teraz obrales sobie Smutna za proroka  big_smile

Gdyż Smutna właśnie rozwiązała wszelkie problemy ludzkości jeżeli chodzi o psychikę. Wystarczy nie mówić i zapomnieć! No jakże to nie jest prorocze! Absolutne remedium na zło wszelakie.
Dlatego Julka! Stawianie Jej powyżej w jednym zdaniu, na równej linii, z pokemonami uznaje za nietrafione, złośliwe, wredne, ujmujące czci, paskudne, kłamliwe, drańskie, łachudrowate i nikczemne!
Julka! Wstydź się!

194

Odp: Dark vs light feminine
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Czyli jesteś na "exspertką", dla której to jest proste, banalne i wystarczy po prostu nie mówić o problemach, aby "znikły". A jako źródło tejże "experckiej" wiedzy nadmieniasz memy, wcześniej tik-toka (co resztą było źródłem założenia tego tematu)  oraz jakiś klubowy utwór z gatunku "umcy-umcy" z równie prostymi jak muzyka słowami big_smile

Smutna! Zmieniłem zdanie!
Jesteś super ekspertem w tej dziedzinie, prawdy objawione przez Ciebie są natchnione i bezdyskusyjne, a wszyscy inni tutaj się mylą!
O nasz Proroku! Prowadź nas wszystkich, maluczkich, ku świetlanej przyszłości, bez zmartwień i trwog, gdzie wystarczy nie mówić i nie myśleć o problemach i wszyscy magicznie stają się szczęśliwi! A na kolorowych łąkach pasą się jednorożce z tęczowymi grzywami.

edit:
Krzywa uczenia się, w formie ogólnie propagowanej w różnej maści memach nie uwzględnia kolejnego etapu - gdy naprawdę wgłębisz się w dany temat i gdy zaczynasz doskonale zdawać sobie sprawę, jak wiele jeszcze nie wiesz i jak wiele jest do odkrycia. I dopiero wtedy staje się to wszystko cudownie piękne i dopiero wtedy naprawdę zaczyna się wspaniała zabawa w zdobywanie wiedzy. A taka właśnie w próbie poznania jest psychika ludzka. "Z lekka" zbyt obszerny temat, nie nadający się do zamknięcia go w kilku prawdach objawionych, Smutna Dziewczyno.
Życzę Ci dojścia kiedyś do takiego etapu w czymkolwiek, co robisz w życiu.

Palec zaskakujesz mnie. Najpierw wyznawałes wiarę w Pokemony, następnie w slowianskie bóstwa, a teraz obrales sobie Smutna za proroka  big_smile

Gdyż Smutna właśnie rozwiązała wszelkie problemy ludzkości jeżeli chodzi o psychikę. Wystarczy nie mówić i zapomnieć! No jakże to nie jest prorocze! Absolutne remedium na zło wszelakie.
Dlatego Julka! Stawianie Jej powyżej w jednym zdaniu, na równej linii, z pokemonami uznaje za nietrafione, złośliwe, wredne, ujmujące czci, paskudne, kłamliwe, drańskie, łachudrowate i nikczemne!
Julka! Wstydź się!

big_smile
Masz racje - idem się wstydzić

Odp: Dark vs light feminine
Palec Boga napisał/a:

Gdyż Smutna właśnie rozwiązała wszelkie problemy ludzkości jeżeli chodzi o psychikę.

Pierwszy się na tym poznałem i o Nobla wniosłem.
Nie pcha się mi w kolejkę!
big_smile

Julia life in UK napisał/a:

Masz racje - idem się wstydzić

Nie wierzem!

Posty [ 131 do 195 z 230 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dark vs light feminine

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024