Natomiast od pierwszych twoich postow, ktore mialem przyjemnosc przeczytac odnioslem wrazenie, ze twoj umysl jest bardzo przesiakniety dokladnie tymi frazesami ktore te osoby glosza.
Fakt, ze zaczelas sprzeciwiac sie temu srodowisku do tego stopnia, ze to jedna z nielicznych rzeczy, ktore aktywnie teraz krytykujesz sugeruje, ze sciana iluzji pekla i jest nadzieja, ze wyjdziesz na ludzi
Na forum piszę wyłącznie takie rzeczy, w które sama wierzę.
Czasem mega banalne, ale przecież nigdy nie twierdziłam, że jestem oświeconym znawcą życia, za którym trzeba podążać.
Staram się nie być nadmiernie krytyczna względem innych, ponieważ człowiek gorzknieje, gdy postrzega świat wyłącznie w ciemnych barwach.
Zresztą uważam, że w naszym interesie leży wspieranie się wzajemnie, bo im mniej słabych jednostek, tym silniejsze społeczeństwo.
Kłótliwa też nie jestem, bo dość się w życiu nadenerwowałam.
Jak mnie z tego powodu odbierają poszczególni użytkownicy?
Różne określenia padały w rozmowach.
A moje podejście do trenerów mentalnych i im podobnych jest mniej więcej takie samo od lat, więc żadna ściana nie pękła, tylko nie każdy mój pogląd miałam okazję tu zaprezentować.
Teraz tylko musisz jeszcze zauwazyc, ze kobiety obecnie w wiekszosci sa chore na narcystyczne zaburzenie osobowosci, potrafia i chce im sie niewiele podczas gdy wydaje im sie, ze sa lepsze i ciezej pracujace od ciezko pracujacych mezczyzn (a gdy tylko ktos z palcem w dupie pokaze im na to dowody to robia z siebie ofiary i zaczynaja powolywac sie na jakies moralne idealy, ktore maja miec zastosowanie tylko w stosunku do innych) to bedziesz juz na prostej drodze do zdrowego rozsadku.
Absolutnie się z tym nie zgadzam. Zresztą swoje zdanie na temat kobiet opisałam w innym poście.