mtmtc napisał/a:Moim zdaniem naciągasz fakty i piszesz za dużo rzeczy oczywistych które nic nie wnoszą do tematu. Musisz udowodnić empirycznie, że życie mogło powstać przypadkiem i przypadkiem wyewoluowało, dobrze wiesz, że Ci się to nie uda. Pozostaje Ci lawirować. Życzę powodzenia.
Skoro w laboratorium udało się stworzyć organizm nie występujący w naturze, to dlaczego niby natura sama przez miliony, czy nawet miliardy lat, nie mogła tego zrobić?
http://tygodnik.onet.pl/36,0,47385,sztu … tykul.html
mtmtc napisał/a:Ponieważ powstanie skomplikowanych organów wymaga zestrojenia wielu elementów i działania planowego uważam, że ewolucja nie mogła stworzyć nic a jedynie przetwarza w sposób ograniczony.
Moim zdaniem nawet miliardy lat nie wystarczą na powstanie skrzydła, jedynie gotowe skrzydło może ulegać zmianom ewolucyjnym. (spróbuj tą tezę obalić)
Ale co ja mam obalać Twoją tezę zbudowaną na zasadzie: Moim zdaniem? Skoro skrzydła mogą ewoluować tylko ze skrzydeł, to nietoperz jest ptakiem? Porównaj sobie budowę skrzydła nietoperza (zwłaszcza wymarłego Onychonycteris) i kończyn innych ssaków, to zobaczysz podobieństwo.
Poza tym jeszcze niedawno twierdziłeś, że ewolucja jest możliwa tylko w ramach rodzajów, a teraz okazuje się, że w ramach gromad (ptaki są gromadą) czyli i niższych jednostek taksonomicznych takich jak rodziny czy rządy. No to człowiek mógł wyewoluować z małpy, skoro należą do tego samej gromady (ssaki), rzędu (naczelne), podrzędu (małpy), nadrodziny (człekokształtne) i rodziny (człowiekowate - ludzie, szympansy, goryle i orangutany).
mtmtc napisał/a:A z czym ja mam to zjeść? Z góry zakładasz, ze nie ma Boga.
Prosiłem Cię o naukowe dowody na istnienie Boga (bo zdecyduj się, czy używamy argumentów naukowych, czy teologiczno-fantastycznych). Nie potrafisz podać takowych dowodów, a dopóki tego nie zrobisz o Bogu dyskutować nie będziemy, bo w tym świetle należy go uznać za byt nieistniejący, przynależny do literatury fantasy razem z elfami i trollami.
mtmtc napisał/a:Podajesz fakty układające się w logiczny wniosek, że ktoś zaplanował jak ma funkcjonować organizm żywy. Przypadek nie może spowodować, że powstanie życie, to jest łatwo udowodnić empirycznie. DNA jest zbyt skomplikowane żeby mogło powstać przypadkiem, ma formę pewnego rodzaju programu, czyli ktoś musiał zaplanować jak to wszystko ma działać.
Podasz mi jakiś wzór udowadniający tę niemożliwość, czy jest to wyłącznie Twoje przeświadczenie?
mtmtc napisał/a:Przepraszam, gdzie przeczytałeś, że ludzie osiągali choćby 5m. wysokości, ja czegoś takiego w Biblii nie przeczytałem. Zakładasz, że jak byli mocarzami to przynajmniej 5m, nie wiem jak się do tego ustosunkować. To ma być żart, czy podpuszczasz mnie?
A no masz rację, wzrost wziąłem z jakiejś stronki internetowej, zamiast sięgnąć do źródła, przez co znacząco ten wzrost ograniczyłem. Księga Liczb (rozdział 13): "Widzieliśmy tam nawet olbrzymów - Anakici pochodzą od olbrzymów - a w porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach". Nie chce mi się teraz liczyć jakby to było proporcjonalnie - ile razy człowiek jest większy od szarańczy, ale pewnie blisko jest wobec tego apokryficzna Księga Henocha, wg której Nefilim mieli po 3 tysiące łokci. Łokieć w różnych rejonach miał różne wielkości, z grubsza biorąc między 55 a 70 cm. Biorąc nawet najmniejsze łokcie i tak nefilim musieli mieć grubo ponad 1,5 kilometra wzrostu. Proszę teraz mi wskazać, gdzie znaleziono szkielet zbliżony do ludzkiego a mający ponad 1,5 km, niech Ci będzie, daj mi chociaż szkielet kilometrowy 
mtmtc napisał/a:Jeśli mutacje zachodzą miliony lat to pewnie jest
Zauważyłem, że wiele się zmieniło jeśli chodzi o formy pośrednie. Z czasem okazało się, że dowody uznawane przez lata to ząb ?dzikiej świni? albo czaszka gibona itp..
Tak, "okazuje się"... Koledze jest znany taki termin jak postęp badań naukowych? To Koledze przypomnę, że te pomyłki czy fałszerstwa były bardzo dawno temu, np. Człowiek z Piltdown odkryty przed I Wojną Światową, czy Człowiek z Nebraski z 1922 r. (nota bene to nie był ząb świni, lecz pekari, fakt - pekari to bliski krewny świni).
A wiesz kiedy odkryto strukturę DNA? W 1953 r. To wcześniej nie badano DNA, stąd pomyłki były możliwe.
mtmtc napisał/a:Okazuje się, że neandertalczycy żyją pośród nas.
Jak patrzę na zlot miłośników pewnego Radyja, to mam wrażenie, że nie tylko neandertalczycy, ale i pitekantropy, a nawet australopiteki.
A tak poważnie - proszę o dowód na to, że "neandertalczycy żyją pośród nas". Nie, nie - nie to że mi dasz fotkę Wałujewa, czy innego chorego na gigantyzm lub akromegalię. Proszę o odnośnik do badań GENETYCZNYCH udowadniających istnienie neandertalczyka współcześnie) zresztą nawet gdyby istniał, to w niczym nie przeczy ewolucji).
mtmtc napisał/a:Dzisiaj wiadomo, że homo erectus i Homo habilis żyli obok siebie przez bardzo długi czas, co komplikuje możliwość ewolucji jednego w drugiego.
A w czym niby komplikuje?
mtmtc napisał/a:Jedni klasyfikują czaszki Homo habilisa jako australopiteka inni odwrotnie.
Wszystkie czaszki, czy jakieś pojedyncze, niekompletne znaleziska? Jeśli wszystkie to proszę o linki do badań negujących istnienie australopiteka (czyli przypisujących wszystkie jego szczątki homo habilisowi) lub negujących istnienie homo habilis (przypisujących wszystkie szczątki homo habilis australopitekowi).
A poza tym, nawet gdyby, to jaki to ma związek z kwestionowaniem ewolucji? Jeśli prof. Kurnatowska twierdzi, że Mieszko I ochrzcił się w Poznaniu, a ja, że nie w Poznaniu, tzn. że Mieszko w ogóle się nie ochrzcił? Ty w ogóle nie rozumiesz, że postęp naukowy dokonuje się w wyniku wysuwania różnych hipotez i prób ich obrony oraz zanegowania. Ale skąd masz zrozumieć, skoro dla Ciebie prawdę objawioną zapisali przedstawiciele narodu półdzikich pastuchów przed tysiącami lat...
mtmtc napisał/a:Musimy pamiętać, że w przyrodzie występuje zjawisko konwergencji. Po odkryciu Aborygenów, Pigmejów, Malajów należy się zastanowić czy nie odkrywamy kolejnego człowieka a nie formę pośrednią.
Świetny argument - właśnie próbujesz wykazać, że u Homo sapiens konwergencja zachodziła jeszcze zanim pojawił się pierwszy Homo sapiens... Wspaniała hipoteza, tylko szkoda, że taka głupia 
Oczywiście o badaniach genetycznych znowu "zapomniałeś" bo są niewygodne...
mtmtc napisał/a:Zapytam się jak skomentujesz to, że nie mam lordozy kręgosłupa w odcinku lędźwiowym? Przyglądałeś się kiedyś ludziom na ulicy? Ja czasami nie mogę oderwać oczu, dwa razy w życiu widziałem facetów z uszami jak elfy.
No niesamowite, tylko co ma z tego wynikać? Podobno jakiś facet miał 40-centymetrowego, ale z tego wcale nie wynika, że był koniem.
mtmtc napisał/a:Stwórca nie specjalnie przejmował się klasyfikacją gatunków w biologii.
Śmiała teza, jak rozumiem zadzwoniłeś do Stwórcy i tak Ci odpowiedział? Udowodnij, że Stwórca niespecjalnie przejmował się klasyfikacją gatunków (wiem dążymy do absurdu, bo poglądy kreacjonistów właśnie są absurdalne).
mtmtc napisał/a:Stwarzając różne organizmy dał im zdolności adaptacyjne i np. możliwości mutacji genetycznych choćby po to żebyśmy się od siebie różnili. Formy pośrednie to wymysł Darwinistów, w rzeczywistości znajdujemy ludzi i małpy.
No i się naprodukowałem wskazując formy pośrednie, po to by rozmówca wszystko zakwestionował na zasadzie: to wymysł...
mtmtc napisał/a:Osobiście nie potrzebuję innych argumentów na istnienie Boga jak to, że nauka nie potwierdza samoczynnego powstania życia, mało tego nawet nie potrafi podać definicji życia. Organizmy żywe są skomplikowane i nie można rozważać przypadkowości ich powstania to przeczy zdrowemu rozsądkowi.
Tu się kolego mylisz - nauka potwierdza samoczynne powstanie życia i potwierdza ewolucję. Zaprzecza temu religijny fanatyzm i ignorancja.
mtmtc napisał/a:Boga nie złapiemy w probówkę więc nie da się Go zobaczyć w taki sposób jak możemy oglądać to co stworzył.
Czyli nie jesteś w stanie udowodnić istnienia Boga. No tak, a ja twierdzę, że istnieją krasnoludki i nawet mam dowody na ich istnienie - wczoraj skwasiło mi się mleko, a wiesz kiedy mleko się kwasi? Wtedy, gdy krasnoludki do niego naszczają. I tu mam empiryczny dowód istnienia krasnoludków.
I teraz proszę, żebyś obalił moją teorię, że krasnoludki do mleka szczają 
ps.
A wiesz, że szympansy wkroczyły na drogę, którą nasz rodzaj pokonał przed milionami lat? Przeczytaj sobie np. to:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ … ow,54127,1
a zwłaszcza fragment o zaczątku religii i oswajaniu ognia: "Senegalskie szympansy zaczynają się oswajać z ogniem ? twierdzi Jill Pruetz, antropolog z Iowa State University. Była ona świadkiem niezwykłego małpiego spektaklu. Kiedy tubylcy wzniecili na sawannie pożar, dominujące samce ? zamiast uciekać w popłochu ? w bezpiecznej odległości wykonywały taniec ognia, wydając z siebie odgłosy, jakich wcześniej Pruetz nigdy nie słyszała".
Jak tak dalej pójdzie to może za milion lat będziemy mieli braci w rozumie, a może następców?