Ewolucja czy stworzenie ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ewolucja czy stworzenie ?

Strony 1 2 3 … 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 327 ]

1

Temat: Ewolucja czy stworzenie ?

Jestem zwolennikiem kreacjonizmu(stworzenie świata przez Boga). Ewolucjonizm jest teorią która pretenduje do jedynej w pełni naukowej. Jest nauczana jako oczywisty fakt a nie teoria. Postaram się wykazać, że tak nie jest.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

O nie, jak przeczytałam nazwę tematu, to jeszcze miałam ochotę coś napisać i się poudzielać, bo jest ciekawy, ale to zdanie:

mtmtc napisał/a:

Postaram się wykazać, że tak nie jest.

kompletnie mnie zniechęciło wink Nie sprawia mi żadnej przyjemności (i myślę, że nikomu nie sprawia) rozmowa z człowiekiem, który uważa, że jego teoria (zwłaszcza taka, której nie da się udowodnić - wszak udowadniać czy obalać można niestety tylko naukowe teorie) jest jedyną słuszną.

3

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Anemone nie rozumiem dlaczego nie chcesz rozmawiać jeśli ta rozmowa nie sprawia przyjemności (przynajmniej tak wynika z tresci tego co piszesz). Nie wiem też dlaczego zakładasz, że rozmowa z człowiekiem o ugruntowanych poglądach musi być nieprzyjemna. Wydaje mi się, że to jest raczej kwestia tego czy ktoś ma coś do przekazania i formy w jakiej to robi. Z góry zakładasz, że dyskusja ze mną nie ma sęsu. Nie wiem jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie ale mnie ciekawi dlaczego uważasz, że kreacjonizm nie jest dziedziną nauki. To co ja będę się starał przekazać nie jest tylko moją teorią. Uważam, że wiele osób nawet nie wie o tym, że istnieją naukowcy którzy zajmują się kreacjonizmem.
Myślę, że dobrze jest rozmawiać z ludzmi którzy mają odmienne poglądy. Jeśli nasze poglądy są słuszne to najwyżej się w nich utwierdzamy.Można powiedzieć, że nikt tak naprawde nie wie jak powstał świat, ale ewolucjoniści tak nie mówią (nie wiem czy w związku z tym też nie chcesz z nimi rozmawiać)

4 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-03-02 17:42:22)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Anemone nie rozumiem dlaczego nie chcesz rozmawiać jeśli ta rozmowa nie sprawia przyjemności (przynajmniej tak wynika z tresci tego co piszesz).

A kto chce robić coś, co nie sprawia mu przyjemności, i to z własnej nieprzymuszonej woli? wink


mtmtc napisał/a:

Nie wiem też dlaczego zakładasz, że rozmowa z człowiekiem o ugruntowanych poglądach musi być nieprzyjemna. Wydaje mi się, że to jest raczej kwestia tego czy ktoś ma coś do przekazania i formy w jakiej to robi. Z góry zakładasz, że dyskusja ze mną nie ma sęsu. (...)
Myślę, że dobrze jest rozmawiać z ludzmi którzy mają odmienne poglądy.

Bo taka dyskusja naprawdę nie ma sENsu (bo tak poprawnie piszemy to słowo...) - Ty masz swoje ugruntowane poglądy, ja mam swoje ugruntowane poglądy i nie wiem, jaki cel miałaby mieć taka dyskusja. Myślę, że szybko sprowadziłoby się to do prób wzajemnego przekonywania się, że "moja racja jest mojsza niż twojsza".
Inaczej: bardzo lubię takie dyskusje, ale kiedy są bardziej na zasadzie: nie wiem jak jest, ale skonfrontujmy ze sobą różne teorie, a nie: ja wiem jak jest, mimo że nie da się tego udowodnić, i będę wszystkich przekonywał, że żadna inna teoria nie ma racji bytu.


mtmtc napisał/a:

Nie wiem jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie ale mnie ciekawi dlaczego uważasz, że kreacjonizm nie jest dziedziną nauki. (...) Można powiedzieć, że nikt tak naprawde nie wie jak powstał świat, ale ewolucjoniści tak nie mówią (nie wiem czy w związku z tym też nie chcesz z nimi rozmawiać)

Ja nie jestem zwolenniczką ani kreacjonizmu, ani czystego ewolucjonizmu. A kreacjonizm nie jest dziedziną nauki, ponieważ nie da się go ani obalić, ani udowodnić jego słuszności. Poza tym - nauce ciężko jest przyjąć taką rzecz, jak tworzenie czegoś z niczego.

5

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Do tej pory nie napisałaś Anamonne zwolenniczką czego jesteś. Jeśli uznasz, że to ma sENs(jak narazie tego, że nie pisze się sęs mnie nauczyłaś, postaram się zapamiętać). Jestem poprostu ciekawy a może czegoś się nauczę.
Jeśli nauce jest ciężko przyjąć, że coś powstało z niczego to dlaczego tak twierdzi w teorii ewolucji (bo ona też stara się tłumaczyć powstanie świata). Jeśli kreacjonizm nie da się obalić to dlaczego ewolucjoniści twierdzą, że jest fikcją.
Wydaje mi się, że da się coś stwierdzić na podstawie badań.
Może w dalszej dyskusji postaraj się podać jakiś dowód naukowy na potwierdzenie którego wierzysz w to co wierzysz (proszę)
Nie zamierzam nikogo przekonywać raczej staram się pobudzić do myślenia(nie żebym zakładał, że ktoś nie myśli). Nie wstydzę się tego w co wierzę i sprawdzam czy wierzę właściwie.

6

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Do tej pory nie napisałaś Anamonne zwolenniczką czego jesteś. Jeśli uznasz, że to ma sENs(jak narazie tego, że nie pisze się sęs mnie nauczyłaś, postaram się zapamiętać). Jestem poprostu ciekawy a może czegoś się nauczę.

Nie wiem, czy to, czego jestem zwolenniczką, ma w ogóle jakąś nazwę. Myślę, że po części ewolucja ma swoje racje - bo jednak faktem jest, że organizmy przystosowują się do warunków, w jakich żyją. Jednak dochodzi wciąż do nowych odkryć, które np. przeczą temu, co dotychczas sądzono - dla przykładu: niedawno znaleziono nowe odciski łap pierwszego czworonoga, które świadczą o tym, że żył on na ziemi 18 milionów lat wcześniej, niż dotychczas zakładano. Podobnie może być z człowiekiem, a także z pochodzeniem człowieka. Może i wyewoluowaliśmy od małpy, ale są pewne brakujące ogniwa w naszej ewolucji. Dlaczego człowiek rozwijał się "skokowo"? Dla mnie sensowną odpowiedzią jest to, że być może ktoś nam pomógł - wyżej rozwinięte cywilizacje (bo naprawdę arogancją jest sądzić, że jesteśmy najinteligentniejszymi istotami we Wszechświecie) pogrzebały nam w DNA, tak jak my dziś grzebiemy zwierzętom i roślinom... Drugą możliwością jest, że jesteśmy uchodźcami z innych planet - ktoś nas tu przywiózł lub sami przybyliśmy, szukając nadającej się do zamieszkania planety i zaczęliśmy się mieszać z zastaną już na Ziemi cywilizacją.
A kto stworzył świat, planety, Kosmos? Nie wiem i nawet szczerze mówiąc nie chcę się nad tym zastanawiać, bo wiem, że nic nie wymyślę. To trochę tak jak przysłowiowe zastanawianie się, co było pierwsze - jajko czy kura. Myślę też, że są rzeczy, których mój malutki umysł nie zrozumie, prawa, które są zupełnie inne niż te, które znamy i jesteśmy w stanie pojąć.


mtmtc napisał/a:

Jeśli nauce jest ciężko przyjąć, że coś powstało z niczego to dlaczego tak twierdzi w teorii ewolucji (bo ona też stara się tłumaczyć powstanie świata). Jeśli kreacjonizm nie da się obalić to dlaczego ewolucjoniści twierdzą, że jest fikcją.

Niestety nie potrafię Ci na te pytania odpowiedzieć, bo nie jestem ewolucjonistką wink


mtmtc napisał/a:

Może w dalszej dyskusji postaraj się podać jakiś dowód naukowy na potwierdzenie którego wierzysz w to co wierzysz (proszę)

Chciałabym, ale po prostu ich nie mam wink Sporo czytałam (ale niestety nie w naukowych źródłach, więc z naukowego punktu widzenia to się "nie liczy") i po prostu łącząc pewne fakty, w pewnym momencie pomyślałam: "to ma sens". Ale nie będę ani się upierać, że moje teorie są słuszne, ani próbować je udowadniać - taki właśnie jest sens wiary, że wierzy się w coś, co wydaje nam się słuszne, a nie potrafimy tego udowodnić. Gdybyśmy to udowodnili, nie byłoby tu już miejsca na wiarę.


mtmtc napisał/a:

Nie wstydzę się tego w co wierzę i sprawdzam czy wierzę właściwie.

Myślę, że nikt z nas nie może sprawdzić czy wierzy właściwie, być może dowiemy się tego po śmierci, a być może nigdy smile A może każdy na swój sposób wierzy właściwie, tworzy własną rzeczywistość?

7

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

"Postaram się wykazać, że tak nie jest." No padłam po prostu. yikes

Tu się zgodzę z Anemonne.
Ktoś tu się chyba kłócić lubi.
Ja się w tej dyskusji wypowiadać nie będę, ponieważ nie mam ugruntowanego zdania na ten temat.

8

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

"Postaram się wykazać"- słowo postaram się nie oznacza, że to napewno mi się uda. Nie miałem na myśli, że wszystko wiem lepiej. Nie chcę się kłócić, skupiam się na pisaniu tego w co wierzę i na konstruktywnej polemice. Emilko czytasz nie pierwszy mój post, gdzie się wykłócam? Jeśli kogoś temat nie interesuje to nie musi się wypowiadać. Proszę o konkrety w temacie. Dziękuję za wypowiedzi Anemonne (teraz wiem co myślisz w temacie).
Mam nadzieję, że zejdziemy z tematu "motywacje mtmtc".
Emilko jeśli przezemnie padłaś, to przepraszam nie chciałem żeby komuś stała się krzywda.

9

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Jak widzę Ciebie i Anemonne to wiem, że będzie ostra wymiana zdań. Ona taka niezdecydowana, Ty taki konserwatywny (mam na myśli kwestie wiary)...

A że padłam, cóż, na szczęście miałam za sobą kanapę.

10

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Organizmy żywe przystosowują się do warunków w jakich żyją, ta zdolność jest wpisana w kod genetyczny. Jednak nie są to zmiany bez ograniczeń. Ta zdolność przystosowania nie jest moim zdaniem ewolucją. Jest neutralna z punktu widzenia ewolucji nie jest to zmiana w formy wyższe. Zdolność przystosowania ułatwia życie gatunkom, bez tej zdolności więcej gatunków by wymarło. Kod genetyczny jest skomplikowany. Przez dziesiątki lat nie udało się udowodnić, że jest możliwa mutacja genetyczna przemieniająca jeden gatunek w drugi. Mówiąc w skrócie można zmieniać rozmiar, kolor itp. ale nie zrobi się z ryby ptaka(drastyczny przykład).

11

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Wiek ziemi i skamieniałych organizmów oblicza się między innymi za pomocą warstw. Jest to jak twierdzą ewolucjoniści powolny proces erozji itp. Problem polega na tym, że skamieliny powstają przez szybkie zasypanie przy odpowiednim ciśnieniu no i woda jest potrzebna a tlen nie wskazany. W przeciwnym razie zwierze zostaje zjedzone albo zgnije. Jest olbrzymia ilość skamielin na całej ziemi. Małe organizmy może czasem mogą być szybko przysypane ale co z dużymi. Jeśli muszą być szybko przysypane to może warstwy wcale nie powstawały tak długo jak twierdzą ewolucjoniści. Znaleziono skamieniałe drzewa przecinające kilka warstw ziemi(na przykład w kanadzie i francji). Niektóre skamieniałości przedstawiają zwierzęta w pozycjach agonii(nie naturalnie wygięte) Dla mnie jest to dowód na to, że był ogólnoświatowy kataklizm a nie, że ziemia istnieje tak długo jak twierdzą ewolucjoniści. Powstanie ropy i węgla też jest zastanawiające. W jaki sposób zebrało się tak wiele organizmów żywych w jednym miejscu. Do powstania ropy i węgla nie potrzeba miljonów lat tylko odpowiednich warunków. Procesy które możemy zaobserwować na ziemi w normalnych warunkach nie spowodują powstania ropy i węgla.

12

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Istnienie kanapy, na którą padła Emilia nie jest wynikiem skomplikowanej ewolucji wyposażenia jej pokoju, a raczej kreacjonizmu w momencie urządzania, przy  jak najrozsądniejszym  wykorzystaniu klocków, którymi dysponowała. I całe szczęście bo kreacjonizm okazał się szczęśliwszym dla jej kości i stawów. Pójdę dalej... świadomość bycia moderatorką tak zacnego medium niejako zmusiła ją do ustawienia kanapy blisko kompa

13 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-03-02 21:52:05)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

ale nie zrobi się z ryby ptaka(drastyczny przykład).

Zrobi się, ale nie omijając po drodze płaza i gada. Jak dla mnie to, że ryby "wyszły" na ląd i ewoluowały w płazy, a te natomiast w gady itd. nie ulega wątpliwościom - te zwierzęta mają homologiczne narządy i zagłębiając się w ich anatomię i fizjologię łatwo można to stwierdzić. Pytanie tylko, czy wyewoluowały samorzutnie, korzystając z losowych mutacji genetycznych, czy też ktoś im "pomógł".

Swoją drogą, kiedy pisałam o dostosowywaniu się do warunków, miałam na myśli na przykład to: jest sobie taki motyl o dość jasnym ubarwieniu skrzydeł, które to ubarwienie służyło mu jako kamuflaż, dzięki któremu nie był widoczny na korze drzew. Na Śląsku, gdzie jak wiemy smog unosi się niemal cały czas, tenże smog osadził się również na drzewach, powodując ściemnienie ich kory. Nasz motyl stopniowo wykształcił skrzydła o znacznie ciemniejszym ubarwieniu, tak, by nadal być niewidocznym na tle kory.
Tutaj masz klasyczny przykład mutacji, które są korzystne dla danego gatunku, a więc się utrzymują.

A jaka jest Twoja teoria, tłumacząca te wszystkie zjawiska, o których piszesz?

14

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Ja myślę, że Bóg stworzył gatunki chronologicznie. Tak też jest opisane w Biblii. Jak człowiek coś projektuje też powoli dochodzi  do nowych form i są one do siebie podobne(samochody komputery meble itp.). Przykład był drastyczny ale nie zaobserwowano mutacji z np. płaza w gada. "Pomagano" w laboratoriach przeprowadzając eksperymenty ale powstawały tylko potworki albo zmiany następowały w ramach gatunków nie ewoluowały w wyższe formy. Wymyślono nagłe mutacje genetyczne, czyli "skoki" a na to nie ma żadnego dowodu.
Myślę, że zaistniał taki kataklizm jak potop i to jest bardziej prawdopodobne niż powstawanie warstw ziemi, ropy,węgla skamieniałości itp. przez miliony lat. Żeby uwiarygodnić ewolucję potrzebna wiele milionów lat.

15

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

A czego potrzeba - i ile czasu - żeby uwiarygodnić kreacjonizm? Moim zdaniem zasada jest ta sama.

Na "skoki" ewolucyjne nie ma dowodu - właśnie chodzi o to, że nie ma dowodu na nic, co by te luki wypełniało. Problem w tym, że na kreacjonizm też nie ma żadnego dowodu, więc nie rozumiem, czemu usilnie tych dowodów na wszystko szukasz wink

Swoją drogą - czy uważasz, że Bóg stworzył tylko Ziemię i jej ekosystem wraz z ludźmi, czy może stworzył też cały Wszechświat i inteligentne życie na innych planetach?

16

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Są większe problemy jeśli chodzi o ewolucjonizm. Jak materia nie ożywiona stała się ożywioną ? Wszyscy wiemy, że tylko z życia powstaje życie. wszystko co jest pozostawione bez "opieki" niszczeje jest to powszechnie znane prawo. Energia jeśli nie ma odpowiedniego mechanizmu do jej przetwarzania niszczy a nie tworzy. Słońce, energia elektryczna itp. poprostu niszczy bez odpowiedniego mechanizmu. Czyli najpierw musiał powstać mechanizm wykorzystujący energię a nie przez energię on powstał.
Organizmy proste takie jak bakterie wcale nie są proste. Jednokomórkowce i bakterie to bardzo skomplikowane organizmy.
Komórki, kod genetyczny są bardzo skomplikowane. Jeśli się znajdzie w ziemi kamień obrabiany ręką ludzką nikt nie poddaje w wątpliwość, że to człowiek zrobił. Z logiki wynika, że łatwiej ten kamień mógł powstać na skutek erozji niż żywy organizm sam powstał. Było kilku matematyków którzy starali się obliczyć możliwość powstania komórki w wyniku ewolucji (ułożenia się aminokwasów białkowych w odpowiedniej kolejności). Okazało się że to jest poprostu niemożliwe.

17

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Ja myślę, że Biblii nie należy interpretować dosłownie. Bóg stworzył świat i człowieka, okay. Ja to odczytuję w następujący sposób:
Było sobie nic. Bóg w 10 sekund stworzył wielki wybuch, z którego powstały różne pyły itp. Jak już dojdziemy do punktu, w którym małpa zmienia się w człowieka to ten człowiek pyta siebie: stworzył mnie Bóg czy ewoluowałem wink? Moim zdaniem Bóg po prostu tknął wszystko w ruch, a reszta działa się za sprawą fizycznych praw. Dobry przykład z tym motylem, Anemonne.

A jeszcze wracając do stworzenie Wszechświata. Wierzę w to, że do tego przyczynił się Bóg, bo nie potrafię inaczej sobie tego wyjaśnić. Mój umysł nie może pojąć jak z niczego mogło coś wybuchnąć smile. Wprawdzie niepojęte jest też to, że Bóg jest jak linia (nie ma początku i końca wink ), ale to już kwestia wiary.

18

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Anemonne jeśli uważasz, że nie ma dowodów na kreacjonizm czy też ewolucjonizm to ja myślę, że poprostu dla Ciebie nie są wystarczające. No bo jakies tam są, dla mnie wystarczające jeśli chodzi o kreacjonizm.
Jeśli chodzi o inne planety to nie wiem, czy Bóg stworzył inne cywilizacje. Poprostu dowody za i przeciw dla mnie są nie wystarczające. Oczywiście wierzę, że mógł stworzyć.

19

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Anemonne jeśli uważasz, że nie ma dowodów na kreacjonizm czy też ewolucjonizm to ja myślę, że poprostu dla Ciebie nie są wystarczające. No bo jakies tam są, dla mnie wystarczające jeśli chodzi o kreacjonizm.
Jeśli chodzi o inne planety to nie wiem, czy Bóg stworzył inne cywilizacje. Poprostu dowody za i przeciw dla mnie są nie wystarczające. Oczywiście wierzę, że mógł stworzyć.

No właśnie, wiara to jest takie coś, na co nie potrzeba dowodów, i do tego zmierzam. Jeśli masz na coś dowód, to to już nie jest wiara, lecz wiedza. A jeśli ma się wiedzę, wiara nie jest już potrzebna.


mamba napisał/a:

Mój umysł nie może pojąć jak z niczego mogło coś wybuchnąć smile. Wprawdzie niepojęte jest też to, że Bóg jest jak linia (nie ma początku i końca wink ), ale to już kwestia wiary.

No właśnie - może Bóg nie jest tak naprawdę bytem, lecz jakimś prawem natury czy fizyki, jakąś energią? Od dawien dawna było tak, że człowiek, kiedy czegoś nie potrafił zrozumieć, tłumaczył to czymś "nadludzkim", personifikował naturę. Nie rozumiał, jak powstaje piorun, więc dla niego to Perun (czy Zeus, lub jeszcze inne bóstwo - w zależności od rejonu i kultury) ciskał snopami ognia w ziemię. Może z nami jest tak samo? Zrozumieliśmy już naturę pioruna, ale nie rozumiemy mnóstwa innych rzeczy - być może potrzeba jeszcze kolejnych tysiącleci, żebyśmy je pojęli.

20

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Kiedyś też mój kolega argumentował ewolucję, że króliki w Australii przez paredziesiąt lat zdziczały w nowy gatunek królika. Tak jak i z kolorem u motyli dowodzi to, że każdy organizm ma zdolności przystosowania się do nowych warunków. Ale królik pozostaje królikiem (może być co najwyżej zającem) a motyl motylem. Pies pochodzi (prawdopodobnie) od wilka i psowatym zostanie.
Połączenie teorii ewolucji i kreacjonizmu świadczyło by o tym, że Bóg nie jest miłością. Myślę, że kiedy Bóg stwarzał wszystko cząstkę siebie w tym objawiał. Człowieka stworzył najbardziej podobnego do siebie. Jeśli ja nędzny człowiek potrafię troszczyć się o swoje dzieci to tym bardziej Bóg(o tym mówił Jezus). Owszem nie żyjemy w doskonałym świecie (o tym też mówił Jezus). Ale to nie jest wina Boga (i o tym mówił Jezus). Dlaczego szukam różnych dowodów na to jaka jest prawda, bo ta prawda determinuje moje życie. Prawda w którą wierzę pokazuje jak mam postępować. W Biblii jest napisane" jeśli nie ma Boga jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy". Poznając różne także naukowe fakty utwierdzam się w swoich poglądach. Jeśli Bóg dał nam możliwość myślenia to należy wykorzystywać do wyciągania logicznych wniosków.
Jesli jest Bóg to jaki jest? Jeśli go nie ma to co jest?
Jeśli chodzi o teorię wielkiego wybuchu to została wyparta przez teorię zderzenia dwóch światów.

21

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Ale królik pozostaje królikiem (może być co najwyżej zającem) a motyl motylem. Pies pochodzi (prawdopodobnie) od wilka i psowatym zostanie.

Przez 50-100 lat tak, ale przez wieki??

Połączenie teorii ewolucji i kreacjonizmu świadczyło by o tym, że Bóg nie jest miłością

No to może nie jest? Masz na to dowód, czy to też tylko wiara? A w ogóle co to znaczy?

Myślę, że kiedy Bóg stwarzał wszystko cząstkę siebie w tym objawiał.

Czyli?

Człowieka stworzył najbardziej podobnego do siebie.

A ja myślę, że to człowiek stworzył wizerunek boga.

Jeśli ja nędzny człowiek potrafię troszczyć się o swoje dzieci to tym bardziej Bóg(o tym mówił Jezus). Owsze nie żyjemy w doskonałym świecie (o tym też mówił Jezus). Ale to nie jest wina Boga (i o tym mówił Jezus).

Nie ma w tym konsekwencji, co piszesz. Bóg jest miłością i dobrocią, a wymaga błagań o zdjęcie chorób z niewinnego dziecka, a nawet uśmierca je w męczarniach. Bóg jest doskonałością, a stworzył swiat niedoskonały??

Wierzysz albo nie wierzysz - po co szukasz dowodów?? Czy dowodem są  dziury w teorii przeciwnej?

Prawda w którą wierzę pokazuje jak mam postępować.

Skoro WIERZYSZ to jeszcze NIE PRAWDA

22 Ostatnio edytowany przez mtmtc (2010-03-03 07:50:01)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Koma5 a Ty w co wierzysz? Łapiesz mnie za słowa. W kilku słowach nie da się wyrazić wszystkiego co masz do przekazania.
Nie ma w tym konsekwencji co piszę ? Raz piszę, że wierzę a potem, że nie? Napisałem, że nie jest winą Boga zło na świecie. Napisałem, że Bóg dał nam wolny wybór. Swiat nie zawsze wyglądał tak jak teraz. Skąd się wzieło zło to nie jest temat na tą dyskusję. Jeśli wierzę, że coś jest prawdą to nazywam to prawdą.
Wiele osób mówi, że jak coś jest wiarą nie potrzeba na to dowodów. Ciekawe czy na lekcji o ewolucji też nie chcą zadawać pytań ani poznawać argumętów.
Jeśli chodzi o zmianę królika w coś innego przez wieki to nie ma form pośrednich. Zmiany są determinowane warunkami w których żyją organizmy. Organizm przystosowuje się do warunków, zmienia się wielkość kolor i itp. i na tym koniec. Przez setki lat to obserwujemy. Nagłych zmian skokowych nie zaobserwowano i nikt nie potrafi wytłumaczyć jak i czy jest możliwe ich powstanie. Inne cywilizacje są jakimś wytłumaczeniem (słusznie ewolucji trzeba pomóc żeby była możliwa). Ale te domniemane cywilizacje muszą jakoś powstawać, jeśli nie Bóg je stworzył no to chyba nie inne cywilizacje.
Teoria ewolucji i kreacjonizm stoją w opozycji wobec siebie. Moim zdaniem jak się je miesza wychodzi jakaś dziwna teoria kompromisu. Bóg stworzył ale mechanizmy no i może pierwszą bakterie. Wygląda to jak eksperyment w laboratorium.
Bardziej prawdopodobne dla mnie jest, że istota mająca tak wielką moc i wiedzę miała plan i to nie był eksperyment. To co nauczał Jezus mnie przekonuje (Bóg jest dobrym Ojcem). Ewolucjonizm to mechanizmy powodujące powstawanie nowych gatunków a nie akt stworzenia.

23

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Ja myślę, że Bóg stworzył gatunki chronologicznie. Tak też jest opisane w Biblii.

O który fragment Biblii chodzi? O Księgę Rodzaju? Jeśli tak to nie jest to OPIS stworzenia świata.

Dla mnie dowodem na istnienie ewolucji są różne gatunki pośrednie np. ryby dwudyszne, poza tym silnym argumentem za jest również mała równica w budowie DNA człowieka i szympansa (różnica na poziomie 1-2%)

24

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Śmiechu warte - przepraszam. Kreacjonizm może być słuszny, ale tylko dla osób wierzących. Nie wspominając już o tym, że gros z nich jako właściwą traktuje ewolucję. To na tyle naukowe co teologia - theo + logos... masakra. To żadna nauka. Jak można udowadniać coś, co nie istnieje? Nauka opiera się na faktach, nie wierzeniach i domysłach. I wybacz - jeśli Ty na poparcie kreacjonizmu opierasz się na słowach pisma - prawie jak świętego to mnie tym bardziej to dziwi. W logice nazywa się to tłumaczeniem "nieznane przez nieznane". Nauka wystarcza dosyć dowodów na to, że pochodzimy od małpy. Teoria stworzenie jest wręcz zabawna jakby ją potraktować dosłownie. No ale to przecież wysocy panowie w habitach decydują co traktować dosłownie, a co jako parabolę. Prawda jest taka, że trudno będzie nam szukać np. przyczyny powstania świata, tak jak trudno precyzyjnie określić skąd wziął się cżłowiek. Ty powiesz, że przecież trzeba "poruszyciela" a dla mnie to, że nie potrafię zrozumieć ani pojąć stworzenia świata nie będzie dowodzić istnienia jakiejś-tam istoty.

25

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
Szczurunia napisał/a:

O który fragment Biblii chodzi? O Księgę Rodzaju? Jeśli tak to nie jest to OPIS stworzenia świata.

Rozumiem, że chodzi Ci o to, że to nie jest naukowy opis stworzenia świata. Zgadza się nie ma w Biblii opisu naukowego z wiadomych powodów. Jest opisane które zwierzęta zostały stworzone w jakiej kolejności.
Konwergencja biologiczna to nie są formy pośrednie (jak w przypadku ryb dwudysznych i wielu innych organizmów). Te "formy pośrednie" żyją długo w niezmienionej formie i chyba im z tym dobrze. Powinny raczej wyginąć jeśli wierzyć w ewolucje.
Różnica tak mała w budowie między człowiekiem a małpą jest problemem, poniewarz jeśli chodzi o budowę kości między małpami a człowiekiem trudno odróżnić kto jest kim. Często na podstawie niekompletnego szkieletu stwierdza się co to jest za stworzenie. No a potem okazuje się, że taką czaszkę to mają współcześnie żyjące małpy albo ludzie. Jeśli chodzi o DNA to w którymś poście potraktuję zagadnienie osobno.

26

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:
Szczurunia napisał/a:

O który fragment Biblii chodzi? O Księgę Rodzaju? Jeśli tak to nie jest to OPIS stworzenia świata.

Rozumiem, że chodzi Ci o to, że to nie jest naukowy opis stworzenia świata. Zgadza się nie ma w Biblii opisu naukowego z wiadomych powodów. Jest opisane które zwierzęta zostały stworzone w jakiej kolejności.
Konwergencja biologiczna to nie są formy pośrednie (jak w przypadku ryb dwudysznych i wielu innych organizmów). Te "formy pośrednie" żyją długo w niezmienionej formie i chyba im z tym dobrze. Powinny raczej wyginąć jeśli wierzyć w ewolucje.
Różnica tak mała w budowie między człowiekiem a małpą jest problemem, poniewarz jeśli chodzi o budowę kości między małpami a człowiekiem trudno odróżnić kto jest kim. Często na podstawie niekompletnego szkieletu stwierdza się co to jest za stworzenie. No a potem okazuje się, że taką czaszkę to mają współcześnie żyjące małpy albo ludzie. Jeśli chodzi o DNA to w którymś poście potraktuję zagadnienie osobno.

Nie, chodzi mi o to, że nie jest to żaden opis stworzenia świata, tylko HYMN ku czci Jahwe, mający pokazać jak wielki jest ten bóg - najprawdopodobniej tekst powstał w trakcie niewoli babilońskiej.

Dlaczego te formy pośrednie powinny wyginać jeśli wierzyć w ewolucję?

27 Ostatnio edytowany przez mtmtc (2010-03-05 22:22:10)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
november napisał/a:

Śmiechu warte - przepraszam. Kreacjonizm może być słuszny, ale tylko dla osób wierzących. Nie wspominając już o tym, że gros z nich jako właściwą traktuje ewolucję. To na tyle naukowe co teologia - theo + logos... masakra. To żadna nauka. Jak można udowadniać coś, co nie istnieje? Nauka opiera się na faktach, nie wierzeniach i domysłach. I wybacz - jeśli Ty na poparcie kreacjonizmu opierasz się na słowach pisma - prawie jak świętego to mnie tym bardziej to dziwi. W logice nazywa się to tłumaczeniem "nieznane przez nieznane". Nauka wystarcza dosyć dowodów na to, że pochodzimy od małpy. Teoria stworzenie jest wręcz zabawna jakby ją potraktować dosłownie. No ale to przecież wysocy panowie w habitach decydują co traktować dosłownie, a co jako parabolę. Prawda jest taka, że trudno będzie nam szukać np. przyczyny powstania świata, tak jak trudno precyzyjnie określić skąd wziął się cżłowiek. Ty powiesz, że przecież trzeba "poruszyciela" a dla mnie to, że nie potrafię zrozumieć ani pojąć stworzenia świata nie będzie dowodzić istnienia jakiejś-tam istoty.

"Śmiechu warte - przepraszam" (Przyjmuję przeprosiny mimo, że śmiejesz się ze mnie. Podobno to wierzący są nietolerancyjni)

Proszę o przykłady, chociaż kilka z tych licznych dowodów. Moim zdaniem dyskusja powinna być na poziomie, ja Cię szanuję to i ty mnie szanuj. Nie reprezentuję poglądów"panów w habitach", nawet z wieloma się nie zgadzam ale ich szanuje.
Pismo Św. jest dla mnie ważne ale nie o tym dyskusia. Jeśli nauka opiera się na faktach nie wierzeniach czy domysłach to czemu się zmienia i ciągle będzie zmieniać i powinna się zmieniać. Są rzeczy oczywiste ale do nich nie należy teoria ewolucji.

28

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Ja natomiast jestem zwolenniczka Darwina.
Chcialabym wiedziec na czym opierasz teorie stworzenia? Mam nadzieje, ze nie na Bibli, bo jestem w stanie wypunktowac, ze w wielu miejscach ksiegi genesis przeczy sama sobie

29

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
ogia napisał/a:

Ja natomiast jestem zwolenniczka Darwina.
Chcialabym wiedziec na czym opierasz teorie stworzenia? Mam nadzieje, ze nie na Bibli, bo jestem w stanie wypunktowac, ze w wielu miejscach ksiegi genesis przeczy sama sobie

Wierzę, że Bóg stworzył wszystko nie tylko w oparciu o Biblię. Ale nie jest tematem dyskusji ?Biblijne argumenty na?? Raczej spodziewam się argumentów naukowych i filozoficznych.
Chętnie poczytam twoje "wypunktowanie" co do Księgi Rodzaju. Rozpocznij ten temat albo wyślij do mnie swoje uwagi. Z góry dziękuję.

30

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
Szczurunia napisał/a:

Nie, chodzi mi o to, że nie jest to żaden opis stworzenia świata, tylko HYMN ku czci Jahwe, mający pokazać jak wielki jest ten bóg - najprawdopodobniej tekst powstał w trakcie niewoli babilońskiej.

Dlaczego te formy pośrednie powinny wyginać jeśli wierzyć w ewolucję?

Hymn to jest raczej do śpiewania. Stosowano wtedy taką formę przekazu jak śpiewanie przy odczytach ale księga nie powstała jako pieśń . Jeśli chodzi o okres powstania księgi to nie jest to takie pewne(Są różne wersje nie będę się rozpisywał) wersja babilońska nie wydaje mi się najprawdopodobniejsza.
Formy pośrednie powinny być słabsze, ponieważ tracą wcześniejsze organy na rzecz tych doskonalszych a te są w fazie rozwoju. Jest to trudny proces, zwłaszcza przy załorzeniu przypadkowości tych zmian. Środowisko życia ryb dwudysznych jest szczególnie trudne. Ryby te nie mają dobrze rozwiniętych ani skrzeli ani płuc. Dwudyszne nie pływają w głębokiej wodzie a w okresie suszy czekają na jej koniec zagrzebane w mule. Forma przejściowa jak w przypadku dwudysznych powinna mając do dyspozycji ewolucje wyjść na ląd w jakiejś formie doskonalszej gdzie płuca były by w pełni rozwinięte. Po co siedzieć w mule jak można żyć "pełnią" życia na lądzie?
Nawet ewolucjoniści nie uważają organizmów mających cechy mieszane za formy pośrednie (delfiny, pingwiny,dziobaki,nietoperze itp.). Niektórzy ewolucjoniści przyznają, że nie znaleziono form pośrednich.

31

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Hymn to jest raczej do śpiewania.

Po co siedzieć w mule jak można żyć "pełnią" życia na lądzie?

Te zdania  utwierdziły mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z osobą, z którą rozmowa jest pozbawiona sensu.
Hymn to raczej do śpiewania... spoko. I pewnie Księga Rodzaju powstała jako jednorazowy akt jak i cała Biblia nie? A ryby dwudyszne nie chcą żyć pełnią życia na lądzie, bo pewnie wolą żyć pełnią życia w mule.

32 Ostatnio edytowany przez november (2010-03-07 15:05:27)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

"Śmiechu warte - przepraszam" (Przyjmuję przeprosiny mimo, że śmiejesz się ze mnie. Podobno to wierzący są nietolerancyjni)

Proszę o przykłady, chociaż kilka z tych licznych dowodów. Moim zdaniem dyskusja powinna być na poziomie, ja Cię szanuję to i ty mnie szanuj. Nie reprezentuję poglądów"panów w habitach", nawet z wieloma się nie zgadzam ale ich szanuje.
Pismo Św. jest dla mnie ważne ale nie o tym dyskusia. Jeśli nauka opiera się na faktach nie wierzeniach czy domysłach to czemu się zmienia i ciągle będzie zmieniać i powinna się zmieniać. Są rzeczy oczywiste ale do nich nie należy teoria ewolucji.

Czyżby? Według zasad etyki oceniać można nie człowieka, tylko jego poglądy, zatem z założenia nie budzi mojego uśmiechu Twoja osoba, więc zarzut braku szacunku jest nieuzasadniony. Mimo wszystko przepraszam, jeśli Cię uraziłam.

"Jeśli nauka opiera się na faktach nie wierzeniach czy domysłach to czemu się zmienia i ciągle będzie zmieniać i powinna się zmieniać" - niezbyt rozumiem to zdanie, ale sądzę, że ująć to można tak: po prostu nauka rozwija się do kwadratu. Stąd się zmienia każdego dnia coraz szybciej. Nie oznacza to w dalszym ciągu, że ma z faktów przerzucać się na domysły. Nie ma faktów potwierdzających kreacjonizm. Stąd naukowego udowadniania teorii stworzenia po prostu nie powinno się próbować, bo przynosi to raczej odwrotny skutek. Naukowcy nigdy nie walczą z zasadami logiki. Jeśli to robią... nie są po prostu naukowcami. (Jedną z nich wspomniałam, dokładnie błąd definicyjny).

33

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
Szczurunia napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Hymn to jest raczej do śpiewania.

Po co siedzieć w mule jak można żyć "pełnią" życia na lądzie?

Te zdania  utwierdziły mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z osobą, z którą rozmowa jest pozbawiona sensu.
Hymn to raczej do śpiewania... spoko. I pewnie Księga Rodzaju powstała jako jednorazowy akt jak i cała Biblia nie? A ryby dwudyszne nie chcą żyć pełnią życia na lądzie, bo pewnie wolą żyć pełnią życia w mule.

Biblia nie powstała jednorazowo, Księga Rodzaju prawdopodobnie też nie (chociażby proces pisania w tamtych czasach na to nie pozwalał). Mam nadzieję, że temat powstania Księgi Rodzaju przestudiowałaś szeroko (czasami ludzie nie czytają tego co im nie pasuje do ich światopoglądu). Jeśli chodzi o czas kiedy ryby dwudyszne się zagrzebują w mule to jest to mechanizm przetrwania. Przez około 400 milionów lat nie wytworzyły nic więcej tylko mechanizm przetrwania? Wygląda na to, że to nie chęć zmiany w płaza ich ukształtowała. Jest to raczej świadectwo inteligentnego projektu z celowym zamiarem umiejscowienia ich w tym środowisku w którym żyją.
Ja czytając twoje posty starałem się uchwycić twój tok myślenia a nie złapać na czymś. Jeśli napisałaś, że Księga Rodzaju to nie opis stworzenia świata też mogłem stwierdzić, że rozmowa z tobą nie ma sensu (jednak doszukiwałem się skrótu myślowego czy czegoś w tym rodzaju). Powstanie Biblii to też trudne zagadnienie i historycy nadal próbują to ustalić (Ty już wiesz jak to było).
Jeśli nawet niektórzy ewolucjoniści przyznają, że nie znaleziono form pośrednich to pewnie z dość poważnych powodów.
Niestety dyskusje na temat ewolucjonizmu często skręcają na wzajemne udowadnianie kto jest głupi i śmieszny. Tego wolałbym uniknąć.

34

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
november napisał/a:

Czyżby? Według zasad etyki oceniać można nie człowieka, tylko jego poglądy, zatem z założenia nie budzi mojego uśmiechu Twoja osoba, więc zarzut braku szacunku jest nieuzasadniony. Mimo wszystko przepraszam, jeśli Cię uraziłam.

"Jeśli nauka opiera się na faktach nie wierzeniach czy domysłach to czemu się zmienia i ciągle będzie zmieniać i powinna się zmieniać" - niezbyt rozumiem to zdanie, ale sądzę, że ująć to można tak: po prostu nauka rozwija się do kwadratu. Stąd się zmienia każdego dnia coraz szybciej. Nie oznacza to w dalszym ciągu, że ma z faktów przerzucać się na domysły. Nie ma faktów potwierdzających kreacjonizm. Stąd naukowego udowadniania teorii stworzenia po prostu nie powinno się próbować, bo przynosi to raczej odwrotny skutek. Naukowcy nigdy nie walczą z zasadami logiki. Jeśli to robią... nie są po prostu naukowcami. (Jedną z nich wspomniałam, dokładnie błąd definicyjny).

Według ostatnich trendów nie można się śmiać z zachowań homoseksualnych a nawet mówić, że są złe (ja się nie śmieję podaję przykład) W niektórych krajach mozna trafić za to do więzienia. Smianie się z poglądów religijnych to brak tolerancji. Nie poczułem się jakoś specjalnie urażony. Chcę dyskusje sprowadzić na właściwy tor. Dzięki za przeprosiny.
Do czego by doszli naukowcy jeśli by nie rozważali hipotez i domyślali się czego dowodzą fakty? W nauce wiele wcześniejszych teorii upadło, a były one budowane na faktach. Faktem jest to, że znaleziono czaszkę. Ewolucjonista stwierdza, że to małpolud a to już domysł. Kreacjonista stwierdza, że jego sąsiad ma podobną czaszkę, to może być też domysł. Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji. Ale ten fakt nie trafi do wiadomości publicznej bo w szkołach nie podaje się faktów przeczących ewolucji. W mediach też o tym co odnalazł kreacjonista się nie dowiesz. Pozostaje samodzielne szukanie i czytanie książek a to wymaga większego wysiłku.
Mam nadzieję, że podasz parę faktów które coś wniosą do tej dyskusji.
Kreacjonizm jest tak samo teorią jak ewolucja. Nie wiem jakich oczekujesz dowodów i dlaczego uważasz, że ich nie ma.
Jest mnóstwo faktów które przeczą ewolucji, małą część z nich opisałem w kilku postach. Może się wypowiesz na ich temat.
Postaram się umieścić jeszcze kilka faktów. W świetle badań to stworzenie jest bardziej logiczne niż ewolucja.

35 Ostatnio edytowany przez november (2010-03-09 23:09:16)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Według ostatnich trendów nie można się śmiać z zachowań homoseksualnych a nawet mówić, że są złe (ja się nie śmieję podaję przykład) W niektórych krajach mozna trafić za to do więzienia.

Co do homoseksualizmu to nie będę nawet dyskutować na temat tego, że nie jest naturalny - choć to nie zgadza się ze słusznym Twoim zdaniem twierdzeniem zaczerpniętym z religii, że każdy powinien być w związku kobieta+mężczyzna bo tylko z tego będą dzieci - czyli owoc, dla którego bóg stworzył człowieka - bo na to trzeba zacząć inny wątek. A posyłanie do więzienia to niestety przykład zacofania, bo równie dobrze można odmierzyć ludzi według wzrostu i ustalić, że mierzyć powyżej 180 cm jest nienormalne i za to skazywać.

mtmtc napisał/a:

Do czego by doszli naukowcy jeśli by nie rozważali hipotez i domyślali się czego dowodzą fakty? W nauce wiele wcześniejszych teorii upadło, a były one budowane na faktach.

Owszem upadają, ale tylko w świetle kolejnych zaistniałych FAKTÓW.

mtmtc napisał/a:

Faktem jest to, że znaleziono czaszkę. Ewolucjonista stwierdza, że to małpolud a to już domysł. Kreacjonista stwierdza, że jego sąsiad ma podobną czaszkę, to może być też domysł. Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji.

Ok, skoro już chcesz bawić się w wartości logiczne zdań...
Zdanie "ewolucjonista stwierdza, że to małpolud" - mniemam, że "to czaszka małpoluda" zdanie p, jak mówisz może być domysłem, zatem może mieć wartość logiczną 0(fałsz) lub 1(prawda). Następnie "sąsiad ma podobną czaszkę" - q, również może mieć 0 lub 1. Natomiast "ewolucjonista nie ma racji" - y, przyjmujesz za prawdę, gdyż napisałeś że to fakt, zatem ma wartość logiczną 1. W tym wypadku zdanie "Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji." zapisać można jako: Jeśli q i nieprawda, że p  to  y. Jak wiesz w implikacji zdanie jest fałszywe wtedy, kiedy prawda implikuje fałsz. Skoro z góry założyłeś, że zdanie y jest prawdziwe, to w każdym przypadku będzie tautologią. Ale czemu ja nie miałabym skonstruować podobnego zdania opierając się na Twoim? Wystarczy, że ja przyjmę sobie np. zdanie "Jeśli ten sąsiad ma taką czaszkę i jest małpoludem to faktem jest, że ewolucjonista ma rację" przy czym moje zdanie y (ewolucjonista ma rację" przyjmuję jako prawdziwe. W ten sposób nie ma możliwości by całość była fałszywa. Strzeliłeś gola do swojej bramki podpierając się tak słabą tautologią, bo ja mogę skonstruować przeciwną. Nie dziwię się, że nikt z kreacjonistów takich swoich "odkryć" nie ujawnia...

mtmtc napisał/a:

Kreacjonizm jest tak samo teorią jak ewolucja. Nie wiem jakich oczekujesz dowodów i dlaczego uważasz, że ich nie ma.

Oczywiście. To tylko dwie teorie. Tak czy inaczej, jak już wspomniałam - ewolucja opiera się na potwierdzonych nauką faktach, i jednocześnie zachowuje ogromną dozę prawdopodobieństwa, podczas gdy teoria, której jesteś zwolennikiem nie opiera się na FAKTACH, tylko na domysłach. Ja oczekują właśnie faktów. Prawda jest też taka, że ewolucję popiera większość naukowców. Nie neguje jej również Kościół w swoim oficjalnym stanowisku.

mtmtc napisał/a:

Jest mnóstwo faktów które przeczą ewolucji, małą część z nich opisałem w kilku postach.

Owszem, wypowiem się. Po pierwsze, szereg dowodów na poparcie ewolucji dostarczyły Ci już inne osoby, które z Tobą polemizują. Nie będę też powtarzać tego co można znaleźć w Internecie: np. różnice i podobieństwa genów, stale zachodząca ewolucja gatunków, które zmuszone do życia w nowym środowisku po prostu przekształcają swoje zdolności czy choćby nasza kość ogonowa. Nie będę tego powtarzać. Dziwię się natomiast temu, że oczekujesz ode mnie innych dowodów, podczas gdy Ty nie podałeś ANI JEDNEGO. Argumenty przeciw ewolucji niestety nie są tożsame z dowodami potwierdzającymi kreacjonizm. I nie podawaj tu proszę czegoś co jest zaczerpnięte z Biblii, bo to jak już wcześniej powiedziałam obarczone jest błędem logicznym, nie może zatem być brane pod uwagę w jakiejkolwiek naukowej dyskusji. (nie śmiem twierdzić, że ta ma taką rangę).

36 Ostatnio edytowany przez mtmtc (2010-03-10 01:29:42)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
november napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Według ostatnich trendów nie można się śmiać z zachowań homoseksualnych a nawet mówić, że są złe (ja się nie śmieję podaję przykład) W niektórych krajach mozna trafić za to do więzienia.

Co do homoseksualizmu to nie będę nawet dyskutować na temat tego, że nie jest naturalny - choć to nie zgadza się ze słusznym Twoim zdaniem twierdzeniem zaczerpniętym z religii, że każdy powinien być w związku kobieta+mężczyzna bo tylko z tego będą dzieci - czyli owoc, dla którego bóg stworzył człowieka - bo na to trzeba zacząć inny wątek. A posyłanie do więzienia to niestety przykład zacofania, bo równie dobrze można odmierzyć ludzi według wzrostu i ustalić, że mierzyć powyżej 180 cm jest nienormalne i za to skazywać.
mtmtc
Mam wrażenie, że nie rozumiesz do czego dążę(piszę skrótowo bo nie mam czasu na rozległe wywody poza tym nie każdy ma ochotę czytać długie posty) Podałem przykład żeby Ci wykazać, że nie jest to takie oczywiste, że śmianie się z poglądów jest etyczne. Tym bardziej, jeśli są to poglądy religijne. Do więzienia wsadzają w niekturych krajach za głoszenie tego, że homoseksualizm jest zły, nie mówiąc o śmianiu się. Też nie miałem zamiaru rozmawiać o tym, podawałem przykład. Nie wiem po co piszesz o swoich poglądach w tym temacie. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz o co mi chodzi.

mtmtc napisał/a:

Do czego by doszli naukowcy jeśli by nie rozważali hipotez i domyślali się czego dowodzą fakty? W nauce wiele wcześniejszych teorii upadło, a były one budowane na faktach.

Owszem upadają, ale tylko w świetle kolejnych zaistniałych FAKTÓW.
mtmtc
Czyli proces domyślania się trwa dalej w świetle kolejnych faktów.

mtmtc napisał/a:

Faktem jest to, że znaleziono czaszkę. Ewolucjonista stwierdza, że to małpolud a to już domysł. Kreacjonista stwierdza, że jego sąsiad ma podobną czaszkę, to może być też domysł. Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji.

Ok, skoro już chcesz bawić się w wartości logiczne zdań...
Zdanie "ewolucjonista stwierdza, że to małpolud" - mniemam, że "to czaszka małpoluda" zdanie p, jak mówisz może być domysłem, zatem może mieć wartość logiczną 0(fałsz) lub 1(prawda). Następnie "sąsiad ma podobną czaszkę" - q, również może mieć 0 lub 1. Natomiast "ewolucjonista nie ma racji" - y, przyjmujesz za prawdę, gdyż napisałeś że to fakt, zatem ma wartość logiczną 1. W tym wypadku zdanie "Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji." zapisać można jako: Jeśli q i nie prawda, że p  to  y. Jak wiesz w implikacji zdanie jest fałszywe wtedy, kiedy prawda implikuje fałsz. Skoro z góry założyłeś, że zdanie y jest prawdziwe, to w każdym przypadku będzie tautologią. Ale czemu ja nie miałabym skonstruować podobnego zdania opierając się na Twoim? Wystarczy, że ja przyjmę sobie np. zdanie "Jeśli ten sąsiad ma taką czaszkę i jest małpoludem to faktem jest, że ewolucjonista ma rację" przy czym moje zdanie y (ewolucjonista ma rację" przyjmuję jako prawdziwe. W ten sposób nie ma możliwości by całość była fałszywa. Strzeliłeś gola do swojej bramki podpierając się tak słabą tautologią, bo ja mogę skonstruować przeciwną. Nie dziwię się, że nikt z kreacjonistów takich swoich "odkryć" nie ujawnia...
mtmtc
W nic się nie bawię podaję Ci przykład żebyś zrozumiała co uważam za fakt itp. Historyjka trochę zmyślona ale nie po to żeby udowodnić kreacjonizm, raczej pokazać czym są dla mnie fakty a czym domysły. Podobne sytuacje zdarzyły się z wieloma dowodami ewolucjonistów. Błędne teorie wysnute na podstawie faktów. Homo hobilis okazał się zwykłą małpą. Homo Erektus dowodem miał być odlew czaszki pawiana oraz sklepienie czaszki i ząb Gibona. Do żekomego Homo erektusa mają bardzo podobne czaszki Pigmeje, Malawi i Aborygeni.

mtmtc napisał/a:

Kreacjonizm jest tak samo teorią jak ewolucja. Nie wiem jakich oczekujesz dowodów i dlaczego uważasz, że ich nie ma.

Oczywiście. To tylko dwie teorie. Tak czy inaczej, jak już wspomniałam - ewolucja opiera się na potwierdzonych nauką faktach, i jednocześnie zachowuje ogromną dozę prawdopodobieństwa, podczas gdy teoria, której jesteś zwolennikiem nie opiera się na FAKTACH, tylko na domysłach. Ja oczekują właśnie faktów. Prawda jest też taka, że ewolucję popiera większość naukowców. Nie neguje jej również Kościół w swoim oficjalnym stanowisku.
mtmtc
Czy większość naukowców popiera to nie wiem, na pewno ci co poddają ewolucje w wątpliwość mają problemy ze utrzymaniem pracy. Przeczytaj sobie trochę pozycji sceptycznych i sprawdz czy tam nie ma faktów.

mtmtc napisał/a:

Jest mnóstwo faktów które przeczą ewolucji, małą część z nich opisałem w kilku postach.

Owszem, wypowiem się. Po pierwsze, szereg dowodów na poparcie ewolucji dostarczyły Ci już inne osoby, które z Tobą polemizują. Nie będę też powtarzać tego co można znaleźć w Internecie: np. różnice i podobieństwa genów, stale zachodząca ewolucja gatunków, które zmuszone do życia w nowym środowisku po prostu przekształcają swoje zdolności czy choćby nasza kość ogonowa. Nie będę tego powtarzać. Dziwię się natomiast temu, że oczekujesz ode mnie innych dowodów, podczas gdy Ty nie podałeś ANI JEDNEGO. Argumenty przeciw ewolucji niestety nie są tożsame z dowodami potwierdzającymi kreacjonizm. I nie podawaj tu proszę czegoś co jest zaczerpnięte z Biblii, bo to jak już wcześniej powiedziałam obarczone jest błędem logicznym, nie może zatem być brane pod uwagę w jakiejkolwiek naukowej dyskusji. (nie śmiem twierdzić, że ta ma taką rangę).

Na temat DNA zbieram się żeby trochę napisać ale ciągle odpisuję na posty. Pisząc przekształcanie zdolności masz na myśli przystosowanie przez dobór naturalny. Ta cacha jest zbyt słaba żeby mogła spowodować ewolucję. Chyba, że ewolucją nzwiesz zmianę barwy (przykład ze ćmą) albo dziczenie królika. A może kolejne rasy psów. To nie jest ewolucja. Pozostały jeszcze mutacje genów, niestety nie zaopserwowano takich które można nazwać ewolucją. Kość ogonowa jest nam potrzebna do podtrzymania dziewięciu ważnych mięśni. Co to za fakt świadczący o ewolucji? O tym co jest w bibli napisane tylko wspominałem niczego nie agumętując.
Napisałem o tym, że znaleziono skamieniałe drzewa i zwierzęta przecinające kilka warstw ziemi (jeśli warstwy mają miljony lat jak one się tam znalazły?) Nikt ani słowem nie wspomniał co o tym myśli.
Skamieniałości powstają przez szybkie zasypanie i obecność wody. Jak pogodzić to, że warstwy powstawały przez miljony lat jeśli znajdujemy skamieniałe duże organizmy. Też ani słowa.
Ewolucja jest wsparta tym, że życie na ziemi powstało bardzo dawno a warstwy są używane do datowania. Udowodniono  usypywanie się warstw ukośnie.
Znaleziono kości ludzkie i dinozaurów wymieszane. czyli dinozałry i ludzie żyli w jednym okresie.
Jak mogła materia nie ożywiona stać się ożywioną razem z mechanizmem przystosowania do zmennych warunków mechanizmem reprodukcji i odżywiania. jakie jest prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się aminokwasów(jak już się dowiesz to sprubuj jeszcze z DNA nie zapomnij o tym też, niektóre organy wymagają jednoczesnego powstania kilku ich precyzyjnych elemętów. Każda energia bez odpowiedniego mechanizmu niszczy a nie bóduje.
Często znajduje się w warstwach wymieszane kości wielu zwierząt nie widać w nich kolejności od prostych organizmów do bardziej zaawansowanych. No i ogniw pośrednich jak na lekarstwo. Gatunki pojawiają się nagle w zapisie geologicznym. Wiele organizmów przetrwało w tej samej formie do dzisiaj (miljony lat mijają a one nie podlegają ewolucji?)
Można zaobserwować durzy wzrost chorób genetycznych. Ogromna ilość gatunków ginie na naszych oczach. Mimo wielkich zmian w środowisku sprzyjających mutacjom genetycznym nie zaobserwowano korzystnych w zrozumieniu ewolucyjnym. Zmienne warunki zamiast zmuszać gatunki do ewolucji powodują ich wymieranie.

37 Ostatnio edytowany przez mtmtc (2010-03-16 15:36:59)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:
november napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Według ostatnich trendów nie można się śmiać z zachowań homoseksualnych a nawet mówić, że są złe (ja się nie śmieję podaję przykład) W niektórych krajach mozna trafić za to do więzienia.

Co do homoseksualizmu to nie będę nawet dyskutować na temat tego, że nie jest naturalny - choć to nie zgadza się ze słusznym Twoim zdaniem twierdzeniem zaczerpniętym z religii, że każdy powinien być w związku kobieta+mężczyzna bo tylko z tego będą dzieci - czyli owoc, dla którego bóg stworzył człowieka - bo na to trzeba zacząć inny wątek. A posyłanie do więzienia to niestety przykład zacofania, bo równie dobrze można odmierzyć ludzi według wzrostu i ustalić, że mierzyć powyżej 180 cm jest nienormalne i za to skazywać.

mtmtc:

Mam wrażenie, że nie rozumiesz do czego dążę(piszę skrótowo bo nie mam czasu na rozległe wywody poza tym nie każdy ma ochotę czytać długie posty) Podałem przykład żeby Ci wykazać, że nie jest to takie oczywiste, że śmianie się z poglądów jest etyczne. Tym bardziej, jeśli są to poglądy religijne. Do więzienia wsadzają w niekturych krajach za głoszenie tego, że homoseksualizm jest zły, nie mówiąc o śmianiu się. Też nie miałem zamiaru rozmawiać o tym, podawałem przykład. Nie wiem po co piszesz o swoich poglądach w tym temacie. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz o co mi chodzi.

mtmtc napisał/a:

Do czego by doszli naukowcy jeśli by nie rozważali hipotez i domyślali się czego dowodzą fakty? W nauce wiele wcześniejszych teorii upadło, a były one budowane na faktach.

Owszem upadają, ale tylko w świetle kolejnych zaistniałych FAKTÓW.
mtmtc
Czyli proces domyślania się trwa dalej w świetle kolejnych faktów.

mtmtc napisał/a:

Faktem jest to, że znaleziono czaszkę. Ewolucjonista stwierdza, że to małpolud a to już domysł. Kreacjonista stwierdza, że jego sąsiad ma podobną czaszkę, to może być też domysł. Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji.

Ok, skoro już chcesz bawić się w wartości logiczne zdań...
Zdanie "ewolucjonista stwierdza, że to małpolud" - mniemam, że "to czaszka małpoluda" zdanie p, jak mówisz może być domysłem, zatem może mieć wartość logiczną 0(fałsz) lub 1(prawda). Następnie "sąsiad ma podobną czaszkę" - q, również może mieć 0 lub 1. Natomiast "ewolucjonista nie ma racji" - y, przyjmujesz za prawdę, gdyż napisałeś że to fakt, zatem ma wartość logiczną 1. W tym wypadku zdanie "Jeśli ten sąsiad ma rzeczywiście taką czaszkę a nie jest małpoludem, to faktem jest to, że ewolucjonista nie ma racji." zapisać można jako: Jeśli q i nie prawda, że p  to  y. Jak wiesz w implikacji zdanie jest fałszywe wtedy, kiedy prawda implikuje fałsz. Skoro z góry założyłeś, że zdanie y jest prawdziwe, to w każdym przypadku będzie tautologią. Ale czemu ja nie miałabym skonstruować podobnego zdania opierając się na Twoim? Wystarczy, że ja przyjmę sobie np. zdanie "Jeśli ten sąsiad ma taką czaszkę i jest małpoludem to faktem jest, że ewolucjonista ma rację" przy czym moje zdanie y (ewolucjonista ma rację" przyjmuję jako prawdziwe. W ten sposób nie ma możliwości by całość była fałszywa. Strzeliłeś gola do swojej bramki podpierając się tak słabą tautologią, bo ja mogę skonstruować przeciwną. Nie dziwię się, że nikt z kreacjonistów takich swoich "odkryć" nie ujawnia...

mtmtc:

W nic się nie bawię podaję Ci przykład żebyś zrozumiała co uważam za fakt itp. Historyjka trochę zmyślona ale nie po to żeby udowodnić kreacjonizm, raczej pokazać czym są dla mnie fakty a czym domysły. Podobne sytuacje zdarzyły się z wieloma dowodami ewolucjonistów. Błędne teorie wysnute na podstawie faktów. Homo hobilis okazał się zwykłą małpą. Homo Erektus dowodem miał być odlew czaszki pawiana oraz sklepienie czaszki i ząb Gibona. Do żekomego Homo erektusa mają bardzo podobne czaszki Pigmeje, Malawi i Aborygeni.

mtmtc napisał/a:

Kreacjonizm jest tak samo teorią jak ewolucja. Nie wiem jakich oczekujesz dowodów i dlaczego uważasz, że ich nie ma.

Oczywiście. To tylko dwie teorie. Tak czy inaczej, jak już wspomniałam - ewolucja opiera się na potwierdzonych nauką faktach, i jednocześnie zachowuje ogromną dozę prawdopodobieństwa, podczas gdy teoria, której jesteś zwolennikiem nie opiera się na FAKTACH, tylko na domysłach. Ja oczekują właśnie faktów. Prawda jest też taka, że ewolucję popiera większość naukowców. Nie neguje jej również Kościół w swoim oficjalnym stanowisku.

mtmtc:

Czy większość naukowców popiera to nie wiem, na pewno ci co poddają ewolucje w wątpliwość mają problemy ze utrzymaniem pracy. Przeczytaj sobie trochę pozycji sceptycznych i sprawdz czy tam nie ma faktów.

mtmtc napisał/a:

Jest mnóstwo faktów które przeczą ewolucji, małą część z nich opisałem w kilku postach.

Owszem, wypowiem się. Po pierwsze, szereg dowodów na poparcie ewolucji dostarczyły Ci już inne osoby, które z Tobą polemizują. Nie będę też powtarzać tego co można znaleźć w Internecie: np. różnice i podobieństwa genów, stale zachodząca ewolucja gatunków, które zmuszone do życia w nowym środowisku po prostu przekształcają swoje zdolności czy choćby nasza kość ogonowa. Nie będę tego powtarzać. Dziwię się natomiast temu, że oczekujesz ode mnie innych dowodów, podczas gdy Ty nie podałeś ANI JEDNEGO. Argumenty przeciw ewolucji niestety nie są tożsame z dowodami potwierdzającymi kreacjonizm. I nie podawaj tu proszę czegoś co jest zaczerpnięte z Biblii, bo to jak już wcześniej powiedziałam obarczone jest błędem logicznym, nie może zatem być brane pod uwagę w jakiejkolwiek naukowej dyskusji. (nie śmiem twierdzić, że ta ma taką rangę).

Na temat DNA zbieram się żeby trochę napisać ale ciągle odpisuję na posty. Pisząc przekształcanie zdolności masz na myśli przystosowanie przez dobór naturalny. Ta cacha jest zbyt słaba żeby mogła spowodować ewolucję. Chyba, że ewolucją nazwiesz zmianę barwy (przykład ze ćmą) albo dziczenie królika. A może kolejne rasy psów. To nie jest ewolucja. Pozostały jeszcze mutacje genów, niestety nie zaopserwowano takich które można nazwać ewolucją. Kość ogonowa jest nam potrzebna do podtrzymania dziewięciu ważnych mięśni. Co to za fakt świadczący o ewolucji? O tym co jest w bibli napisane tylko wspominałem niczego nie agumętując.
Napisałem o tym, że znaleziono skamieniałe drzewa i zwierzęta przecinające kilka warstw ziemi (jeśli warstwy mają miljony lat jak one się tam znalazły?) Nikt ani słowem nie wspomniał co o tym myśli.
Skamieniałości powstają przez szybkie zasypanie i obecność wody. Jak pogodzić to, że warstwy powstawały przez miljony lat jeśli znajdujemy skamieniałe duże organizmy. Też ani słowa.
Ewolucja jest wsparta tym, że życie na ziemi powstało bardzo dawno a warstwy są używane do datowania. Udowodniono  usypywanie się warstw ukośnie.
Znaleziono kości ludzkie i dinozaurów wymieszane. czyli dinozałry i ludzie żyli w jednym okresie.
Jak mogła materia nie ożywiona stać się ożywioną razem z mechanizmem przystosowania do zmennych warunków mechanizmem reprodukcji i odżywiania. jakie jest prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się aminokwasów(jak już się dowiesz to sprubuj jeszcze z DNA nie zapomnij o tym też, niektóre organy wymagają jednoczesnego powstania kilku ich precyzyjnych elemętów. Każda energia bez odpowiedniego mechanizmu niszczy a nie bóduje.
Często znajduje się w warstwach wymieszane kości wielu zwierząt nie widać w nich kolejności od prostych organizmów do bardziej zaawansowanych. No i ogniw pośrednich jak na lekarstwo. Gatunki pojawiają się nagle w zapisie geologicznym. Wiele organizmów przetrwało w tej samej formie do dzisiaj (miljony lat mijają a one nie podlegają ewolucji?)
Można zaobserwować durzy wzrost chorób genetycznych. Ogromna ilość gatunków ginie na naszych oczach. Mimo wielkich zmian w środowisku sprzyjających mutacjom genetycznym nie zaobserwowano korzystnych w zrozumieniu ewolucyjnym. Zmienne warunki zamiast zmuszać gatunki do ewolucji powodują ich wymieranie.

38 Ostatnio edytowany przez mtmtc (2010-03-11 10:03:23)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

DNA przypomina program komputerowy. Człowiek posiada ok.30 000 genów. Szympans ok. 1 procent mniej niż człowiek. Mysz 15 procent mniej niż człowiek. Muszka owocówka 13 000. Roślina rzodkiewnik 26 000. Drożdże 6000.
Początkowo spodziewano się znacznie większej ilości genów u człowieka. Było sporym zaskoczeniem tak mała różnica ilości genów pomiędzy tak różnymi organizmami. Ilość informacji zawartej w komórce  to więcej niż informacje zawarte w książkach zgromadzonych w największej bibliotece.
Materiał genetyczny człowieka można zgromadzić na jednej łyżeczce, a można go rozciągnąć na odległość do księżyca i z powrotem. Okazuje się, że różnica w kodzie DNA pomiędzy rasami człowieka jest mniejsza niż zdarzające się różnice wewnątrz tych ras. Powstanie ras jest spowodowane redukcją genów a nie nabywaniem nowych.
Kod genetyczny zawiera wysoce wyspecjalizowane informacje. Trudno tutaj nazwać jednokomórkowe organizmy prostymi znając ich kod DNA.
Te fakty komplikują możliwości powstania życia z przypadku. Jest to rzeczą niemożliwą żeby znając funkcjonujące prawa w przyrodzie stwierdzić, że mogło powstać życie przypadkiem z tak skomplikowanym zapisem informacji.
Kod DNA wskazuje na to, że rasy ludzi nie powstały w wyniku ewolucji.

39

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Naukowcy wiedzą wystarczająco dużo na temat związków chemicznych, aby stwierdzić czy możliwa jest ewolucja chemiczna. Każdy związek chemiczny zachowuje się w określony przewidywalny sposób. Eksperymenty Millera potwierdzają to, że ewolucja chemiczna nie mogła zaistnieć. Nawet w warunkach laboratoryjnych nie jest możliwa do odtworzenia.

40 Ostatnio edytowany przez november (2010-03-17 16:03:32)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Na początku tylko wspomnę o regulaminie forum, który wskazuje, by nie pisać postów jeden pod drugim, jak to robisz.

Nawiązując do Twoich wypowiedzi, niestety z żalem stwierdzam, że po raz kolejny posługujesz się argumentacją, mającą podważać założenia teorii ewolucji, nie podając jednocześnie dowodów popierających kreację. Oczywiście jeśli sądzisz, że podważanie jednej teorii jest tym samym co dawanie powodów dla ważności kolejnej, to jesteś w błędzie, gdyż to nie jest tożsame. Co najwyżej może świadczyć o istnieniu innej teorii, lub o tym, iż teoria ewolucji po prostu zawiera błędy. Nie podajesz żadnej alternatywy. Dodam, że przy próbie obalania teorii podaje się założenia opcjonalne, czego nie robisz.

Co do rozbioru zdania, którego dokonałam, to jest to klasyczny przykład zdania skonstruowanego "logicznie". Samo wyrażenie "to faktem jest to", którego w mowie potocznej się nie używa o tym świadczy. Dla mnie wątpliwa jest Twoja nieświadomość i to "że takie sobie wyrwane z kontekstu zdanie" podałeś. Albo zrobiłeś to świadomie, albo kopiujesz coś z jakiejś strony faktycznie nie rozumiejąc treści.

mtmtc napisał/a:

Pisząc przekształcanie zdolności masz na myśli przystosowanie przez dobór naturalny. Ta cecha jest zbyt słaba żeby mogła spowodować ewolucję. Chyba, że ewolucją nazwiesz zmianę barwy (przykład ze ćmą) albo dziczenie królika. A może kolejne rasy psów. To nie jest ewolucja. Pozostały jeszcze mutacje genów, niestety nie zaobserwowano takich które można nazwać ewolucją.

A czemu nie nazwiesz tego ewolucją? Kto decyduje o tym co jest ewolucją i co tym terminem można nazwać? Ewolucja zakłada zmiany. (Nie mówiąc o tym, że nawet zanik czegoś jest ewolucją).

Co do znajdowania szczątek ludzkich wraz ze szczątkami innych stworzeń, to owszem. Najnowsi ewolucjoniści coraz częściej wskazują hipotezy o braku "wielkiego wybuchu" i genezie człowieka obok innych stworzeń.


mtmtc napisał/a:

Napisałem o tym, że znaleziono skamieniałe drzewa i zwierzęta przecinające kilka warstw ziemi (jeśli warstwy mają miljony lat jak one się tam znalazły?) Nikt ani słowem nie wspomniał co o tym myśli.

Oczywiście, że mówi się o tym wiele. Między innymi to, że wieku skamieniałości nie datuje się na podstawie wieku warstw geologicznych. I to jest przyjęte w nauce od dawna.

Mówiąc o DNA chyba zapomniałeś  kilku faktach. Każdy organizm składa się z takich samych genów, przy czym niektóre są aktywne, inne nie. Co wynika z tego, że materiał genetyczny zająłby przestrzeń od Ziemi do Księżyca???


mtmtc napisał/a:

Okazuje się, że różnica w kodzie DNA pomiędzy rasami człowieka jest mniejsza niż zdarzające się różnice wewnątrz tych ras. Powstanie ras jest spowodowane redukcją genów a nie nabywaniem nowych.

Oczywiście, że tak. Nie od wczoraj mówi się, że ewolucja może wynikać z redukcji genów. (heheheh) Ale o czym to świadczy? Czy może raczej dlaczego to miałoby potwierdzać, że człowiek został stworzony?

Wspominasz o "układaniu się genów"... ale współczesna genetyka molekularna uznaje zarówno powstawanie nowych genów, ich przemieszczania się, duplikowanie, przyrost DNA, które de facto nie koduje żadnych informacji, powstawanie tzw. pseudogenów czy przenoszenie całych frakcji genów przez wirusy...

Wydaje mi się, że polemika ta nie ma sensu, gdyż jak nie trudno się domyśleć, nikt z uczestniczących w tej debacie, których pogląd podzielam, nie zmieni go. Zwłaszcza obliczu argumentów "za", które nie padły do tej chwili.

41 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-03-18 15:43:11)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Gdzieś usłyszałem tyle:
"Szansa, że człowiek pochodzi od pojedynczej komórki jest taka, jakby huragan na złomowisku zbudował Boeinga 747."
Nooo.   Przekonuje mnie to o istnieniu tej Boskiej siły sprawczej

mtmtc- masz ode mnie 10/10 !!!!
Wojtek

42

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

heh, a kto mówi o jednej komórce? to jest bardziej prawdopodobna hipoteza niż kreacja. Choćby z tego powodu, że szansa którą wskazałeś faktycznie istnieje. Niestety w odniesieniu do tej drugiej trudniej powiedzieć cokolwiek. I skąd takie podejście, że skoro nie ewolucja to od razu kreacja?;D zabawne. Jest wiele teorii innego typu. Chodzi o prawdopodobieństwo. Nie domniemanie.

... aż tu któregoś dnia, na złomowisku przy pomocy działania siły huraganu, natura skonstruowałam Boeinga 747....

43

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

A czytaliście o jeszcze innej teorii powstania człowieka? Wprawdzie jest najmniej prawdopodobna i wręcz zabawna, ale skoro dyskusja jest taka ostra.... wink
Mianowicie czytałam gdzieś niedawno, że jakiś profesorek obstawia, że człowiek powstał dzięki siłom wyższym, a konkretnie dzięki obcej cywilizacji, która przybyła Ziemię, by zacząć eksperymentować z człowiekiem. Przybysze doskonalili ludzkie DNA, by rozwinąć nasz gatunek. Więc jeśli przyjmiemy, że istnieje UFO... może jesteśmy ich królikami doświadczalnymi wink?

"W taki sposób można by wytłumaczyć zwiastowanie Maryi i poczęcie Jezusa bez udziału Józefa. Mało tego: cuda dokonywane przez Jezusa również mogłyby być oczywistą oczywistością gdyby przyjąć, że Jezus był testerem nowej wersji człowieka wykonanej w centrach badawczych przybyszów z odległych zakątków kosmosu. Jeśli wziąć za prawdę całą historię Jezusa, jako człowieka z niebywałymi zdolnościami i zestawić ją z możliwościami innych niezwykłych ludzi żyjących na przestrzeni wieków, to śmiało można zadać pytanie: kim są te wybitne jednostki, posiadające umiejętności przewyższające "ludzkie pojęcie"? Jedni są jasnowidzami, inni bioenergoterapeutami, innych cechują zdolności telekinetyczne itd. itd. Przyjmijmy, że ci "wyjątkowi" są osobami testującymi nowe modyfikacje kodu genetycznego, w których to modyfikacjach kosmici określili konkretne cechy. " <- wygooglałam.

Nadal jestem zwolenniczką teorii ewolucji, ale przyznam, że temat UFO mnie zaciekawił big_smile

44

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

No! Nareszcie ktoś, kto to napisał, dzięki mamba smile To jest dokładnie ta teoria, która mi się wydaje najbardziej logiczna i prawdopodobna.

45

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

;D hehe no szczerze to spotkałam się z tym już:) I fakt, to nawet przez wielu jest serio brane pod uwagę;D No bo czemu mielibyśmy zakładać, ze tak nie było?;p

46

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Dzięki, olśniło mnie. W natłoku faktów które zostały mi przedstawione postanowiłem coś zmienić w swoim życiu i mojej rodziny.
Wprowadzam przymusowe skoki na bungee. Jak się urodzi super ES będą mi dziękować.
Co do parkowania na złomowisku to się jaszcze waham, trochę za mało wiatrów u nas. Pomóżcie memu niedowiarstwu. Proszę.

47

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

No proszę - Pan Rozumiejący i Tolerancyjny nagle zaczyna się nabijać z poglądów innych smile Tylko na to czekałam. Gratuluję.

48

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Witam was,a ja chcialam wam powiedziec cos ,co utkwiło mi w pamieci z lekcji religi....ja akurat wierze w boga,zaznaczam,,,,Nasz ksiadz powiedzial kiedys ze ludzie musza w cos wierzyc bo inaczej by zycie nie mialo sensu gdyby kazdy myslal ze po smierci nic nie ma,wiec stwierdzil ze wierzenie w boga to taka historia pelna nadzieji stworzona dla ludzi........

49

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
Anemonne napisał/a:

No proszę - Pan Rozumiejący i Tolerancyjny nagle zaczyna się nabijać z poglądów innych :) Tylko na to czekałam. Gratuluję.

To prawda jestem rozumiejącym i tolerancyjnym panem tylko do pewnego stopnia. Mam poczucie humoru, stać mnie też na odrobinę ironii (może nawet więcej niż odrobinę:)  ).
Ostatnia moja wypowiedz nie powstała pod wpływem twoich postów. Doszedłem do wniosku, że ktoś nie ma zamiaru prowadzić ze mną poważnej dyskusji. A więc zszedłem na ten poziom który narzuca.   
Prawdopodobnie tak jak Ty czeka na coś w moich wypowiedziach.
Udowodnić, że ktoś nie ma racji przez zdyskredytowanie i ocenę jego własnej osoby to tani chwyt ale skuteczny i powszechnie stosowany. Przerzucanie ciężaru rozmowy na drugą osobę, też daje skutek.No i trzeba utrzymywać wrażenie, że to co ja mówię jest przecież oczywiste a to co ktoś śmieszne. Uwikłać przeciwnika w poboczne bezpieczniejsze tematy żeby tam się męczył i tracił czas. Jak się zdenerwuje to sam zacznie gadać głupoty.
Podsumowując nie biłem do Ciebie. Zastanawia mnie tylko co mam przez to rozumieć, że ? Tylko na to czekałam. Gratuluję?

50

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:
Anemonne napisał/a:

No proszę - Pan Rozumiejący i Tolerancyjny nagle zaczyna się nabijać z poglądów innych smile Tylko na to czekałam. Gratuluję.

To prawda jestem rozumiejącym i tolerancyjnym panem tylko do pewnego stopnia. Mam poczucie humoru, stać mnie też na odrobinę ironii (może nawet więcej niż odrobinę:)  ).
Ostatnia moja wypowiedz nie powstała pod wpływem twoich postów. Doszedłem do wniosku, że ktoś nie ma zamiaru prowadzić ze mną poważnej dyskusji. A więc zszedłem na ten poziom który narzuca.   
Prawdopodobnie tak jak Ty czeka na coś w moich wypowiedziach.
Udowodnić, że ktoś nie ma racji przez zdyskredytowanie i ocenę jego własnej osoby to tani chwyt ale skuteczny i powszechnie stosowany. Przerzucanie ciężaru rozmowy na drugą osobę, też daje skutek.No i trzeba utrzymywać wrażenie, że to co ja mówię jest przecież oczywiste a to co ktoś śmieszne. Uwikłać przeciwnika w poboczne bezpieczniejsze tematy żeby tam się męczył i tracił czas. Jak się zdenerwuje to sam zacznie gadać głupoty.
Podsumowując nie piłem do Ciebie. Zastanawia mnie tylko co mam przez to rozumieć, że ? Tylko na to czekałam. Gratuluję?

51

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Po to żeby udowodnić, że coś zostało przez kogoś dokonane wystarczy dokładnie zanalizować czy mogło powstać samo. Zbieramy fakty nam dostępne, w tym przypadku działające prawa i procesy. Można dołożyć do tego rachunek prawdopodobieństwa. Włączamy logiczne i analityczne myślenie i dochodzimy do wniosków.
Jeśli zostaje znaleziony kamienny grot strzały to nikt nie twierdzi, że powstał w wyniku działania erozji czy promieni uv. Nie jest to żadną kontrowersją, ponieważ zbieramy fakty, analizujemy, włączamy logiczne myślenie itp.
Badając możliwość powstania komórki z materii nieożywionej, ewolucjoniści zakładają, że powstała sama, trzeba tylko udowodnić jak.
Stwarzają sztuczne warunki w laboratorium, działając według planu, (chociaż wierzą w przypadkowość powstania życia). Końcowym produktem ich działania jest kilka aminokwasów (a nie przynajmniej 20) są wśród  nich po połowie prawo i lewoskrętne, a nie głównie lewoskrętne (bo takie są potrzebne). Większość  produktu tych doświadczeń to substancja zabójcza dla życia. W ten sposób dostarczają dowodów potwierdzających teorię inteligentnego projektu. Przez długi czas ewolucjoniści powoływali się na ten eksperyment przedstawiając go jako dowód na ewolucję.
Jeśli już nawet uda się wyprodukować potrzebną ilość aminokwasów to i tak za mało żeby powstało życie. Mówimy tutaj o powstaniu (czegoś w rodzaju miniaturowej fabryki) komórki przypadkowo, bez potrzebnych materiałów, w skrajnie trudnych warunkach..
?Fabryka? ta musiałaby powstać w jednej chwili jako ?prosty? organizm mający wszystkie potrzebne mechanizmy, żeby przetrwać. Czyli na powstanie DNA itp. Nie ma milionów lat. DNA jest pewnego rodzaju programem. Nie ma takiej możliwości żeby spontanicznie powstał żywy organizm. Ktoś musiał celowo zaplanować życie.

52

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Większość  produktu tych doświadczeń to substancja zabójcza dla życia. W ten sposób dostarczają dowodów potwierdzających teorię inteligentnego projektu. .

Człowieku! Po raz kolejny: podkopywanie teorii ewolucji to nie to samo co dawanie dowodów na kreacjonizm. Niestety jak widać nie czytałeś o tym jak wygląda podważanie teorii. Podaje się alternatywę, na którą ma się dowody. Ty ich nie dajesz wcale. Dziwi mnie ta dyskusja... A przykład z kosmitami zobrazować miał absurdalność teorii kreacji. Bo niby z jakiej racji przybycie obcych jest mniej prawdopodobne niż istnienie boga i stworzenie przez niego człowieka?

Ja kończę udział w tej żenadzie. Zachowujesz typowy dla zwolenników kreacji sposób myślenia: sądzisz, że wykazywanie błędów w teorii ewolucji jest za razem potwierdzeniem teorii kreacji, a tak nie jest bo może się okazać, że istnieje zupełnie inny początek, czego jak widać Ty nie możesz sobie wyobrazić. Ty mówisz tylko o ewolucji wykazując jej błędy... ale skupiłeś się tylko na niej, nie wykazując za razem prawidłowości kreacjonizmu. I ja wiem dlaczego. Po prostu nikt nie jest w stanie znaleźć dowodu na potwierdzenie tego absurdu. To tak, jakbyś naukowo próbował dowieść istnienia boga.

53 Ostatnio edytowany przez mamba (2010-03-21 16:53:54)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Doszedłem do wniosku, że ktoś nie ma zamiaru prowadzić ze mną poważnej dyskusji. A więc zszedłem na ten poziom który narzuca.   
Prawdopodobnie tak jak Ty czeka na coś w moich wypowiedziach.
Udowodnić, że ktoś nie ma racji przez zdyskredytowanie i ocenę jego własnej osoby to tani chwyt ale skuteczny i powszechnie stosowany. Przerzucanie ciężaru rozmowy na drugą osobę, też daje skutek.No i trzeba utrzymywać wrażenie, że to co ja mówię jest przecież oczywiste a to co ktoś śmieszne. Uwikłać przeciwnika w poboczne bezpieczniejsze tematy żeby tam się męczył i tracił czas. Jak się zdenerwuje to sam zacznie gadać głupoty.

Ach, no tak. Wśród tylu kobiet na forum nie ma żadnej, która dorównywałaby Twojemu poziomowi smile.
Dla Ciebie to co mówisz jest oczywiste, a dla ateisty np. stworzenie świata przez Boga może wydawać się nieprawdopodobne. Tak jak dawniej ludzie tłumaczyli sobie powstawanie piorunów, tak Ty tłumaczysz powstanie świata. Nie mówię, że ta teoria jest błędna. Jednak Ty wciąż krytykujesz wypowiedzi innych, a swojego zdania nie udowadniasz zbyt przekonująco (jedynie próbujesz obalić inne teorie...). Skąd wiesz, może niektórzy naprawdę wierzą w UFO? Dla nich to tak samo poważna teoria jak dla Ciebie stworzenie świata i człowieka przez Boga.
Tak samo jak ewolucja człowieka bez ingerencji sił wyższych (Bóg, kosmici wink ) jest jak najbardziej prawdopodobna.

november napisał/a:

A przykład z kosmitami zobrazować miał absurdalność teorii kreacji. Bo niby z jakiej racji przybycie obcych jest mniej prawdopodobne niż istnienie boga i stworzenie przez niego człowieka?

Otóż to.

54

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
november napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Większość  produktu tych doświadczeń to substancja zabójcza dla życia. W ten sposób dostarczają dowodów potwierdzających teorię inteligentnego projektu. .

Człowieku! Po raz kolejny: podkopywanie teorii ewolucji to nie to samo co dawanie dowodów na kreacjonizm. Niestety jak widać nie czytałeś o tym jak wygląda podważanie teorii. Podaje się alternatywę, na którą ma się dowody. Ty ich nie dajesz wcale. Dziwi mnie ta dyskusja... A przykład z kosmitami zobrazować miał absurdalność teorii kreacji. Bo niby z jakiej racji przybycie obcych jest mniej prawdopodobne niż istnienie boga i stworzenie przez niego człowieka?

Ja kończę udział w tej żenadzie. Zachowujesz typowy dla zwolenników kreacji sposób myślenia: sądzisz, że wykazywanie błędów w teorii ewolucji jest za razem potwierdzeniem teorii kreacji, a tak nie jest bo może się okazać, że istnieje zupełnie inny początek, czego jak widać Ty nie możesz sobie wyobrazić. Ty mówisz tylko o ewolucji wykazując jej błędy... ale skupiłeś się tylko na niej, nie wykazując za razem prawidłowości kreacjonizmu. I ja wiem dlaczego. Po prostu nikt nie jest w stanie znaleźć dowodu na potwierdzenie tego absurdu. To tak, jakbyś naukowo próbował dowieść istnienia boga.

Do teorii stworzenia życia na ziemi przez kosmitów odniosłem się już wcześniej, nie wykluczam jej ale wydaje mi się mało prawdopodobna. Jeśli wytłumaczymy w ten sposób życie na ziemi to jak wytłumaczymy życie na innych planetach. Jak został stworzony cały świat?
Po stwierdzeniu, że samolot może zostać stworzony przez wiatr i to jest bardziej prawdopodobne od możliwości istnienia Boga, pomyślałem, że nie traktujesz mnie poważnie.
Nie wymagaj ode mnie żebym pisał książkę albo według wszelkich zasad naukowo udowadniał istnienie Boga. Jeśli tego wymagasz to sama bardziej się przykładaj. Jak na razie skupiasz się na krytyce moich wypowiedzi, skrupulatnie komentujesz różne czasem poboczne zdania. Nie podajesz zbyt wiele przykładów, rzucasz hasła i każesz mi szukać w internecie.
Zaskakuje mnie pewność z jaką twierdzisz, że na 100% Bóg nie istnieje, jednocześnie twierdząc, że ani się nie da naukowo obalić ani dowieść, że istnieje. Na czym opierasz swoją wiarę skoro przyjmujesz tylko fakty?
Moim zamiarem jest podważenie Teorii Ewolucji jako jedynej możliwej i wykazanie, że jest mniej prawdopodobna niż stworzenie. Dlaczego to wywołuje śmiech i emocje? Około 45% naukowców w USA wierzy w kreacjonizm a w Anglii o ile dobrze pamiętam 30% społeczeństwa nie wierzy w ewolucje.
Główne dowody na istnienie Boga to Jego genialny projekt który możemy oglądać w każdym Jego dziele. Dla mnie to wystarczy, że życie nie mogło powstać samo.

55

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Miałam na myśli to, że od początku reprezentowałeś postawę "ja mam rację i postaram się to udowodnić" i próbowałeś to ukryć pod płaszczykiem "tolerancji". Mam wrażenie, że założyłeś ten temat tylko po to, żeby podjąć próbę przekonania innych, że ich wierzenia i przekonania są g... warte, bo przecież WIADOMO, że kreacjonizm jest jedyną słuszną teorią. Kiedy inni zwyczajnie przedstawili swój, odmienny od Twojego, punkt widzenia, w końcu ukrywanie swoich prawdziwych intencji przestało Ci wychodzić - jak sam stwierdziłeś, przekroczyłeś swoją granicę tolerancji i wyśmiałeś.

W dużym skrócie - mam wrażenie, że napisałeś: "Doszedłem do wniosku, że ktoś nie ma zamiaru prowadzić ze mną poważnej dyskusji" tylko dlatego, że ten ktoś wyraził przekonanie o słuszności czy prawdopodobieństwie teorii, która Tobie wydaje się niedorzeczna i śmieszna.

56

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Nie wymagaj ode mnie żebym pisał książkę albo według wszelkich zasad naukowo udowadniał istnienie Boga. Jeśli tego wymagasz to sama bardziej się przykładaj. Jak na razie skupiasz się na krytyce moich wypowiedzi, skrupulatnie komentujesz różne czasem poboczne zdania. Nie podajesz zbyt wiele przykładów, rzucasz hasła i każesz mi szukać w internecie.

Nie, to Ty od początku odwracasz kot a ogonem. Ja krytykuję Twoje wypowiedzi bo Ty nie popierasz swojej teorii, tylko próbujesz obalić moją. A TO NIE TO SAMO - po raz enty o tym mówię.

mtmtc napisał/a:

Zaskakuje mnie pewność z jaką twierdzisz, że na 100% Bóg nie istnieje, jednocześnie twierdząc, że ani się nie da naukowo obalić ani dowieść, że istnieje. Na czym opierasz swoją wiarę skoro przyjmujesz tylko fakty?

A jaka wiara? Sam udział w dyskusji jest dla mnie ciekawostką, bo jestem zdeklarowana niewierzącą osobą. Odrzucam boga, jak mam w ogóle zastanawiać się nad kreacją? Mowa o naukowej teorii, wiec nie zarzucaj mi "przyjmowania tlyko faktów" bo właśnie w tym aspekcie to akurat jest plus. Inaczej zasypałyby nas inne pseudonaukowe teorie.

mtmtc napisał/a:

Moim zamiarem jest podważenie Teorii Ewolucji jako jedynej możliwej i wykazanie, że jest mniej prawdopodobna niż stworzenie. Dlaczego to wywołuje śmiech i emocje? Około 45% naukowców w USA wierzy w kreacjonizm a w Anglii o ile dobrze pamiętam 30% społeczeństwa nie wierzy w ewolucje.

Właśnie widać, bo tylko ją podważasz, nie dając dowodów na poparcie kreacji. A Amerykanie to akurat lipny przykład, bo u nich stopień ociemnienia zatrważa. Wystarczy, że do Polski wciskają misie polarne. Bardzo się cieszę, że nie idziemy tropem USA...

mtmtc napisał/a:

Główne dowody na istnienie Boga to Jego genialny projekt który możemy oglądać w każdym Jego dziele. Dla mnie to wystarczy, że życie nie mogło powstać samo.

heh no właśnie... zamknęło się koło. Chyba odwróciły Ci się kierunki dowodzenia...

57

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mamba napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Doszedłem do wniosku, że ktoś nie ma zamiaru prowadzić ze mną poważnej dyskusji. A więc zszedłem na ten poziom który narzuca.   
Prawdopodobnie tak jak Ty czeka na coś w moich wypowiedziach.
Udowodnić, że ktoś nie ma racji przez zdyskredytowanie i ocenę jego własnej osoby to tani chwyt ale skuteczny i powszechnie stosowany. Przerzucanie ciężaru rozmowy na drugą osobę, też daje skutek.No i trzeba utrzymywać wrażenie, że to co ja mówię jest przecież oczywiste a to co ktoś śmieszne. Uwikłać przeciwnika w poboczne bezpieczniejsze tematy żeby tam się męczył i tracił czas. Jak się zdenerwuje to sam zacznie gadać głupoty.

Ach, no tak. Wśród tylu kobiet na forum nie ma żadnej, która dorównywałaby Twojemu poziomowi :).
Dla Ciebie to co mówisz jest oczywiste, a dla ateisty np. stworzenie świata przez Boga może wydawać się nieprawdopodobne. Tak jak dawniej ludzie tłumaczyli sobie powstawanie piorunów, tak Ty tłumaczysz powstanie świata. Nie mówię, że ta teoria jest błędna. Jednak Ty wciąż krytykujesz wypowiedzi innych, a swojego zdania nie udowadniasz zbyt przekonująco (jedynie próbujesz obalić inne teorie...). Skąd wiesz, może niektórzy naprawdę wierzą w UFO? Dla nich to tak samo poważna teoria jak dla Ciebie stworzenie świata i człowieka przez Boga.
Tak samo jak ewolucja człowieka bez ingerencji sił wyższych (Bóg, kosmici ;) ) jest jak najbardziej prawdopodobna.

november napisał/a:

A przykład z kosmitami zobrazować miał absurdalność teorii kreacji. Bo niby z jakiej racji przybycie obcych jest mniej prawdopodobne niż istnienie boga i stworzenie przez niego człowieka?

Otóż to.

Spokojnie, jakbym uważał, że nie ma tu z kim rozmawiać to wolałbym siedzieć z piwem przy telewizorze ? zamiast się tu męczyć.
Pisałem o tym, że ktoś ściąga tą dyskusję na poziom żartów i ironii.
Nie mam na myśli Ciebie. Nie wartościuję w tej wypowiedzi osobę tylko sposób dyskusji który do niczego nie prowadzi. Uważam, że poczucie humoru świadczy o inteligencji. Odrobina ironii ożywia dyskusję.
Kiedy pisałem o skokach na bunge i parkowaniu na złomowisku nie odnosiłem się do wypowiedzi o kosmitach. Dla mnie cywilizacje pozaziemskie to też ciekawy temat. Myślałem o tym ale nie wydaje mi żeby mogły mieć wielki wpływ na życie ziemskie nie mówiąc o powstaniu świata. Jest wielu czołowych ewolucjonistów którzy wierzą w ingerencje cywilizacji zewnętrznych. W ten sposób tłumaczą wiele problemów ewolucyjnych. Dziwne, że niektórzy z nich wierzą w UFO a istnienie Boga uważają za niemożliwe.
Myślę, że wiele osób przekłada wiarę w Boga na błędy które widzą np. w kościele. Kojarzą obłudę którą widzą w kościele z Bogiem. Ktoś ich skrzywdził albo coś ich zraziło i wylewają dziecko z kąpielą.
Wydaje mi się, że wszyscy oczekują dowodu takiego, że znaleziono Boga i przyznał się do stworzenia świata. To by zostało uznane za mocny argument. Natomiast wierzą na podstawie wątpliwych dowodów w ewolucjonizm darwinowski. Jeśli nie da się udowodnić istnienia Boga to i ewolucjonizmu darwinowskiego też się nie da.

58 Ostatnio edytowany przez mtmtc (2010-03-22 00:54:05)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
Anemonne napisał/a:

Miałam na myśli to, że od początku reprezentowałeś postawę "ja mam rację i postaram się to udowodnić" i próbowałeś to ukryć pod płaszczykiem "tolerancji". Mam wrażenie, że założyłeś ten temat tylko po to, żeby podjąć próbę przekonania innych, że ich wierzenia i przekonania są g... warte, bo przecież WIADOMO, że kreacjonizm jest jedyną słuszną teorią. Kiedy inni zwyczajnie przedstawili swój, odmienny od Twojego, punkt widzenia, w końcu ukrywanie swoich prawdziwych intencji przestało Ci wychodzić - jak sam stwierdziłeś, przekroczyłeś swoją granicę tolerancji i wyśmiałeś.

W dużym skrócie - mam wrażenie, że napisałeś: "Doszedłem do wniosku, że ktoś nie ma zamiaru prowadzić ze mną poważnej dyskusji" tylko dlatego, że ten ktoś wyraził przekonanie o słuszności czy prawdopodobieństwie teorii, która Tobie wydaje się niedorzeczna i śmieszna.

Czyli od początku wiedziałaś co chcę nawet nie pytając. Nie masz tendencji do oceniania ludzi po pozorach? Ja nie wiele wiem o Tobie i nie zamierzam Cię przekonywać do niczego. Masz pretensje, że  mocno w coś wierzę? Nie uważam, że muszę ukrywać swoje przekonania. To ze mnie się śmiano, że jestem taki pewny od samego początku. Myślę, że jesteś nie sprawiedliwa w swojej ocenie. Moja cierpliwość pękła pod wpływem wypowiedzi, że przypadkowe stworzenie przez wiatr samolotu jest bardziej możliwe niż istnienie Boga. Myślę, że to nie była szczera wypowiedz. Nie śmiałem się z twoich poglądów dotyczących kosmitów. Wyraziłem swoje przekonanie na ten temat i na tym koniec.
Nie wiem o co Ci chodzi.
Masz prawo nie zastanawiać się nad tym jak powstał wszechświat.
Kiedy to napisałaś nie argumentowałem dalej i nie przekonywałem Cię, że musisz przyjąć moją wersję. Pewnie wtedy jeszcze siedziałem w tym płaszczu ?tolerancji?.
Jeśli chodzi o argumenty mi przedstawione to były same ogólniki.
Nikomu się nie chciało wgryzać w temat. Spodziewałem się czegoś więcej. Natomiast krytyka mojej osoby była zaskakująco treściwa i barwna.

59 Ostatnio edytowany przez november (2010-03-22 08:10:51)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

o, a teraz się za pokrzywdzonego w dyskusji uważasz? Ty nie dałeś żadnego argumentu. A UFO jest prawdopodobne, bo skoro otaczają nas miliony innych galaktyk, to prawdopodobieństwo, że na którejś jest wyższa forma życia jest duże, na pewno większe niż istnienia boga. I po raz kolejny przyrównujesz wysoce prawdopodobną teorię ewolucji z istnieniem boga - nie udowodnionym w żaden sposób.
Nikomu się nie chciało wgryzać w temat? Przecież Ty rzuciłeś głównie hasłami dostępnymi w internecie pod hasłem choćby "krytyka ewolucjonistów"... co mówisz o wgryzaniu.

60 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-03-22 08:53:50)

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

Ewolucja, czy kreacja- oba poglądy wymagają  jednoznacznie  DEFINICJI żYCIA. Jedyną do tej pory definicję uznaną w świecie podał w latach siedemdziesiątych profesor Włodzimierz Sedlak. Polski fizyk i ksiądz, który również określił, że konflikt między naukową analizą zjawisk rozwoju życia a FAKTEM kreacji przez siłę Wyższą- nie istnieje. (praca popularnonaukowa pod tytułem "Na początku było jednak światło").  Wracając do naszego Boeinga- wiaterek go nie stworzy NA PEWNO. Istnieje fizyczne pojęcie ENTROPII- miary nieuporządkowania. Bardzo ogólnie- wszystko dąży do chaosu. I faktycznie rzeczy pozostawione sobie po dłuższym lub krótszym czasie rozproszą swoją formę.  I rzeczywiście procesy życiowe porządkują komórki, ustalają obieg płynów  i tak dalej. Według Sedlaka- życie jest ujemną entropią.Życie jest procesem odwrotnym do entropii i to jest fenomenem. No niestety jak zemrzemy entropia pójdzie w swoją stronę i wyglądać będziemy znacznie mniej atrakcyjnie. Dalej idąc w kierunku szczegółów- życie jest podtrzymaniem stanu wzbudzonego elektronów, które krążą w atomach na niedozwolonych orbitach (bioelektroniczna teoria życia). Jest więc życie ENERGIĄ. Stąd być może zjawisko utraty masy w momencie śmierci organizmu (wiadomo energia= masa). Więc- MOŻE NIE BYĆ KONFLIKTU MIĘDZY OBIEMA TEORIAMI. Ale ja jednak przekonany jestem o tym że życie zostało ZAINICJOWANE w sposób świadomy przez czynnik Boga. Nie potrafię jednak określić w którym momencie ta ingerencja trwa, a w którym sprawy zostały przez Boga pozostawionymi samym sobie.
Oczywiście dopuszczam że ktoś do tej pory nie jest przekonany o Jego istnieniu. O te osoby będę się dziś intensywnie modlić i Ciebie mtmtc proszę o to samo.
Wojtek

61

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
november napisał/a:

o, a teraz się za pokrzywdzonego w dyskusji uważasz? Ty nie dałeś żadnego argumentu. A UFO jest prawdopodobne, bo skoro otaczają nas miliony innych galaktyk, to prawdopodobieństwo, że na którejś jest wyższa forma życia jest duże, na pewno większe niż istnienia boga. I po raz kolejny przyrównujesz wysoce prawdopodobną teorię ewolucji z istnieniem boga - nie udowodnionym w żaden sposób.
Nikomu się nie chciało wgryzać w temat? Przecież Ty rzuciłeś głównie hasłami dostępnymi w internecie pod hasłem choćby "krytyka ewolucjonistów"... co mówisz o wgryzaniu.

Zaczynasz brać pod uwagę rachunek prawdopodobieństwa. Jeśli skupimy się na samych faktach to nie uda się dojść do żadnych pewnych teorii. Ewolucji według Darwina nikt nie udowodnił. Zbyt wiele wątpliwości rodzi się żeby ją uznać za wysoce prawdopodobną. Jeśli chodzi o istnienie Boga też w probówkę nikt Go nie złapał. Piszesz o galaktykach, a może też są inne wymiary?. Oprócz nauki pozostaje też własne doświadczenie. Moja wiara na szczęście nie opiera się tylko na nauce. Jest raczej tak jak napisał Tunek, nie stoi w sprzeczności z nauką.
Jeśli czuję się pokrzywdzony to tylko w kwestii fałszywych ocen mnie samego. Od samego początku niektórzy uważają mnie za fałszywego i przemądrzałego człowieka (no może trochę przemądrzały jestem ? ) . Myślę, że przy mnie może się czuć bezpiecznie człowiek o innych poglądach. Nie zmuszam nikogo do niczego, jeśli ktoś czuje presję to wynika ona z moich silnych przekonań a nie z narzucania poglądów. Jeśli ktoś nie chce ze mną rozmawiać na jakieś tematy to się nie zamykam na rozmowy w innych tematach nie unikam też takich osób. Jak już tak zeszła rozmowa na mój temat to dodam, że doskonały to ja nie jestem (proszę nie wymagaj żebym był).
Ten rachunek prawdopodobieństwa jeśli chcesz to proszę rozwiń trochę. Nie nalegam, ale to jest dla mnie ciekawy temat. Chętnie poczytam dlaczego uważasz, że istnienie Boga ponad wszelką wątpliwość jest nie prawdopodobne.
Nie mam możliwości przedstawienia innych dowodów niż kreacjoniści (nie jestem naukowcem). Nie przepisuję artykułów, przez kilka lat interesuję się tematem. Przez dyskusje z przeciwnikami Inteligentnego Projektu uczę się i dowiaduję nowych rzeczy. Tutaj na forum przytaczane były ogólniki no i dowiedziałem się wiele nowych rzeczy na swój temat.     
Proszę pisz słowo Bóg z dużej litery, możesz mi wierzyć, czuję się gorzej niż byś moje imie pisała z małej litery (jeśli nie to jakoś to wytrzymam)

62

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

mtmtc - teorii naukowych się nie potwierdza, tylko próbuje obalić. Jeśli nie da się jakiejś teorii obalić, to uznaje się ją za prawdziwą - tak działa cały świat nauki. A teorii ewolucji niestety, ku Twojemu rozczarowaniu, nie da się obalić w sposób naukowy. Nie ma naukowych dowodów na jej niesłuszność.

63

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
Anemonne napisał/a:

mtmtc - teorii naukowych się nie potwierdza, tylko próbuje obalić. Jeśli nie da się jakiejś teorii obalić, to uznaje się ją za prawdziwą - tak działa cały świat nauki. A teorii ewolucji niestety, ku Twojemu rozczarowaniu, nie da się obalić w sposób naukowy. Nie ma naukowych dowodów na jej niesłuszność.

Wydawało mi się, że po to podaje się argumenty żeby zarówno obalić jak i potwierdzić. Musi to działać w obie strony. Doświadczenia służą temu żeby albo potwierdzić jakąś teorie albo obalić ewentualnie wysnuć nową. W świetle dowodów nie jestem rozczarowany. Wprost przeciwnie na przestrzeni lat widzę dynamicznie rozwijającą się Teorię Inteligentnego Projektu. Widzę coraz większe braki w Teorii Ewolucji. Ewolucjoniści coraz częściej przyznają, że mogła zaistnieć ingerencja cywilizacji zewnętrznych, bo widzą poważne luki w ich teorii.  Wcześniejsze dowody wynikające z materiałów kopalnych są dobrym materiałem obalającym ewolucje. Twierdzenia Dariwna zostały zmienione. Główny nacisk stawia się na genetykę, a w tej dziedzinie już za czasów Darwina istniały dowody przeczące ewolucji. Dzisiaj możemy dosyć precyzyjnie określić jakie zmiany mogą zaistnieć w DNA a jakie nie mogą. Wiedza ta obala istnienie makro ewolucji.

64

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?

To w końcu Ty chcesz obalić teorię ewolucji, czy potwierdzić teorię kreacjonistyczną? Bo obalenie teorii ewolucji nie jest przecież jednoznaczne z potwierdzeniem kreacjonizmu.

To, że teorii naukowych się nie potwierdza, tylko obala, jest faktem i ma sens. W wielu przypadkach łatwiej znaleźć dowody na niesłuszność jakiegoś poglądu, niż na jego słuszność (z czego zresztą sam chętnie korzystasz w tej dyskusji).

I żeby nie było, jeszcze raz powtórzę: nie bronię teorii ewolucji, moje poglądy są nieco inne - można powiedzieć, że łączą teorię ewolucji z kreacjonizmem w pewnym sensie (z tym, że ja co innego rozumiem przez "boga").

65

Odp: Ewolucja czy stworzenie ?
mtmtc napisał/a:

Zaczynasz brać pod uwagę rachunek prawdopodobieństwa. Jeśli skupimy się na samych faktach to nie uda się dojść do żadnych pewnych teorii. Ewolucji według Darwina nikt nie udowodnił. Zbyt wiele wątpliwości rodzi się żeby ją uznać za wysoce prawdopodobną. Jeśli chodzi o istnienie Boga też w probówkę nikt Go nie złapał. Piszesz o galaktykach, a może też są inne wymiary?. Oprócz nauki pozostaje też własne doświadczenie. Moja wiara na szczęście nie opiera się tylko na nauce. Jest raczej tak jak napisał Tunek, nie stoi w sprzeczności z nauką.
Jeśli czuję się pokrzywdzony to tylko w kwestii fałszywych ocen mnie samego. Od samego początku niektórzy uważają mnie za fałszywego i przemądrzałego człowieka (no może trochę przemądrzały jestem ? ) . Myślę, że przy mnie może się czuć bezpiecznie człowiek o innych poglądach. Nie zmuszam nikogo do niczego, jeśli ktoś czuje presję to wynika ona z moich silnych przekonań a nie z narzucania poglądów. Jeśli ktoś nie chce ze mną rozmawiać na jakieś tematy to się nie zamykam na rozmowy w innych tematach nie unikam też takich osób. Jak już tak zeszła rozmowa na mój temat to dodam, że doskonały to ja nie jestem (proszę nie wymagaj żebym był).
Ten rachunek prawdopodobieństwa jeśli chcesz to proszę rozwiń trochę. Nie nalegam, ale to jest dla mnie ciekawy temat. Chętnie poczytam dlaczego uważasz, że istnienie Boga ponad wszelką wątpliwość jest nie prawdopodobne.
Nie mam możliwości przedstawienia innych dowodów niż kreacjoniści (nie jestem naukowcem). Nie przepisuję artykułów, przez kilka lat interesuję się tematem. Przez dyskusje z przeciwnikami Inteligentnego Projektu uczę się i dowiaduję nowych rzeczy. Tutaj na forum przytaczane były ogólniki no i dowiedziałem się wiele nowych rzeczy na swój temat.     
Proszę pisz słowo Bóg z dużej litery, możesz mi wierzyć, czuję się gorzej niż byś moje imie pisała z małej litery (jeśli nie to jakoś to wytrzymam)

Oczywiście celowo pisze małą literą z przekonania. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że tak jak nie można jego istnienia potwierdzić, tak nie można też obalić. Ja po prostu mówię, że dla mnie go nie ma. I tyle. Nie należę jednak do ludzi, którym przeszkadza, że inni wierzą. Ja nie potrzebuję istoty która i będzie nadawać sens życia, i ma mi dać go po śmierci. Sama sobie to zapewniam. Na tym pozwolę zakończyć tematykę wiary.
Nie mam zamiaru rozszerzać prawdopodobieństwa. Wystarczy, że dokonałam rozbioru logicznego Twojej tautologii, co potem uznałeś za nieistotne.
Przytaczane były ogólniki... Być może. Podobnie przez Ciebie.

Posty [ 1 do 65 z 327 ]

Strony 1 2 3 … 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ewolucja czy stworzenie ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024