Jakieś osiemnaście lat temu przeżyłem coś co nazywam nawróceniem. Było to bardzo osobiste doświadczenie. Chociaż zawsze wierzyłem w Boga to co przeżyłem wykraczało poza przeciętne doświadczenie człowieka wierzącego. Czasami powracało do mnie pytanie jak to jest z tą ewolucją. Wiedziałem, że muszę się przymierzyć do tematu. Z jednej strony biologia nie jest moją pasją ale z drugiej jest to temat związany z wiarą i postawą w życiu człowieka.
Przez te lata kiedy nie miałem dostępu do publikacji naukowców myślących tak jak ja nie straciłem wiary a wprost przeciwnie. Moje krótkie doświadczenie życiowe pokazało mi, że nauka nie wyjaśnia wszystkiego jeśli skupia się głównie na materii i tym co można zobaczyć.
Dzisiaj wierzę w stworzenie dlatego, że ta wersja dla mnie jest kompletna i daje mi sensowną odpowiedź na moje przeżycia. Mogę powiedzieć, że Boga nie szukałem ale On mnie ?szukał?.
Popiszę jeszcze trochę w temacie, postaram się skupić nie na krytyce ewolucji a raczej na założeniach kreacjonizmu. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie w temacie. Mam nadzieje, że jeszcze ktoś coś napisze za lub przeciw.
Myślę, że nie da się udowodnić kreacjonizmu, bo nie da się udowodnić istnienia Boga. W to się po prostu albo wierzy albo nie wierzy. I niewierzących się raczej nie przekona, mtmtc. Takie fakty
.
autor wątku powinien wiedzieć, że kreacjonizm to teoria która zakłada, że świat powstał w wyniku jednorazowego aktu stworzenia w wyniku działalności jednego Boga lub wielu bóstw, także jeśli jesteś taki religijny i wierzysz w jednego Boga, to Twoja teoria właśnie przeze mnie została obalona ![]()
![]()
.
Myślę, że nie da się udowodnić kreacjonizmu, bo nie da się udowodnić istnienia Boga. W to się po prostu albo wierzy albo nie wierzy. I niewierzących się raczej nie przekona, mtmtc. Takie fakty
.
Wiem o tym i nie po to założyłem wątek żeby kogoś przekonać. Jednak jeśli ktoś się nad tym zacznie dłużej zastanawiać to właśnie cel założenia wątku osiągnołem. Myślę, że jeśli nie da się udowodnić istnienie Boga to makro ewolucji też się nie da udowodnić no i też trzeba w nią uwierzyć.
autor wątku powinien wiedzieć, że kreacjonizm to teoria która zakłada, że świat powstał w wyniku jednorazowego aktu stworzenia w wyniku działalności jednego Boga lub wielu bóstw, także jeśli jesteś taki religijny i wierzysz w jednego Boga, to Twoja teoria właśnie przeze mnie została obalona
Żeby coś obalić trzeba podać jakiś argument. Podajesz hipotezę bez argumentacji. To ja napiszę, nie udało mi się poznać żadnego kreacjonisty który wierzy w bogów. Właśnie obaliłem twoje obalenie(tak naprawdę nie podałem żadnego argumentu tak samo jak i Ty)
To w co ja wierzę to jedna sprawa a to co próbuję udowodnić to co innego. Chodzi mi o to, że ewolucja nie jest jedyną teorią i do tego nie jest bardziej prawdopodobną niż kreacjonizm. Co do wielości bóstw to inny temat załóż nowy wątek to się wypowiem na ten temat.
Nie mam zamiaru zakładać wątku na ten temat, skoro już jeden jest. Napisałam tylko jak naprawdę definiuje się kreacjonizm i on po prostu nieco odbiega od Twojej wizji, czy definicji ![]()
To, że ewolucja nie jest jedyną teorią to chyba każdy wie ![]()
Nie mam zamiaru zakładać wątku na ten temat, skoro już jeden jest. Napisałam tylko jak naprawdę definiuje się kreacjonizm i on po prostu nieco odbiega od Twojej wizji, czy definicji
To, że ewolucja nie jest jedyną teorią to chyba każdy wie
Na forum nie każdy uznaje kreacjonizm za teorie naukową. Napisałaś o dwóch możliwościach kreacji, ja jestem zwolennikiem jednej z nich. Większość kreacjonistów wierzy w wersję biblijną. Niektórzy udowadniają pewne zdarzenia opisane w Biblii, inni raczej skupiają się na samym stwierdzeniu, że Bóg stworzył świat. Czy znasz przykłady takich co wierzą w stworzenie przez bogów? Jeśli tak to podaj przykłady chętnie przeczytam ich publikacje.
Jeju- nie muszę znać, po prostu tak jest i tyle, ale widać Ty dalej nie rozumiesz, że kreacjonizm może się odnosić do wielu bóstw, bo się uparłeś i już ![]()
Jeju- nie muszę znać, po prostu tak jest i tyle, ale widać Ty dalej nie rozumiesz, że kreacjonizm może się odnosić do wielu bóstw, bo się uparłeś i już
Pewnie że nie musisz znać myślałem tylko, że znasz. Jestem uparty, to prawda. Można przyjąć, że świat został stworzony przez bogów ale to wcale nie obala, że to był Bóg. Jedna z wersji raczej mało osób w nią wierzy nie wiem czy doczekała się jakichś publikacji. Ja to rozumiem, że mogli być to bogowie tylko nie wierzę, że tak było.
75 2010-03-24 01:25:04 Ostatnio edytowany przez koma5 (2010-03-24 01:42:22)
mrmtc, Ty twierdzisz, że to Twój bóg stworzył świat. Wyznawca innej religii wierzy, że to jego bóg stworzył świat.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że "Większość kreacjonistów wierzy w wersję biblijną"??
Jest to po prostu nieprawda!
Mahometanizm oraz wszelkie religie związane z islamem oraz wszelkie odłamy i przybudówki hinduistyczne posiadają w sumie więcej wiernych, niż jest wyznawców, czerpiących wiedzę z Biblii.
A inne wierzenia? Mniejsze...
Samych mahometan jest więcej, niż katolików.
mrmtc, Ty twierdzisz, że to Twój bóg stworzył świat. Wyznawca innej religii wierzy, że to jego bóg stworzył świat.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że "Większość kreacjonistów wierzy w wersję biblijną"??
Jest to po prostu nieprawda!Mahometanizm oraz wszelkie religie związane z islamem oraz wszelkie odłamy i przybudówki hinduistyczne posiadają w sumie więcej wiernych, niż jest wyznawców, czerpiących wiedzę z Biblii.
A inne wierzenia? Mniejsze...Samych mahometan jest więcej, niż katolików.
Siebie nie nazywam kreacjonistą. Kreacjonista to naukowiec, a nie tylko człowiek wierzący w stworzenie. Przez parę lat interesowałem się zagadnieniem i nie spotkałem się z twierdzeniem, że wszystko stworzyli bogowie czy też inny Bóg niż ten biblijny.
Być może są kreacjoniści wyznawcy innych religii, ja tego nie neguję, ale nie spotkałem się z ich publikacjami.
Właśnie dlatego napisałem, że większość wierzy w wersje biblijną. Jeśli znasz przykłady z innych religii, to podaj jakieś namiary z chęcią poczytam.
mtmtc - co Ci daje przekonywanie ich do teorii kreacjonizmu ?? Dużo czasu widzę na to poświęcasz... Jeśli chcą niech sobie wierzą, że pochodzą od małpy... Ale gratuluję wytrwałości i cierpliwości. Pozdrawiam.
mtmtc - co Ci daje przekonywanie ich do teorii kreacjonizmu ?? Dużo czasu widzę na to poświęcasz... Jeśli chcą niech sobie wierzą, że pochodzą od małpy... Ale gratuluję wytrwałości i cierpliwości. Pozdrawiam.
Ostatnio mam trochę czasu to piszę, bo później już nie będę miał. Chodzi o oswajanie z tematem, wiele osób przyjmuje coś za pewnik tylko na podstawie jednostronnych opinii. Nie każdy wierzy w ewolucjonizm ale trudno oficjalnie to powiedzieć, jak gruchną śmiechem to nie wiadomo gdzie się schować. Pewnie nikogo nie przekonam ale nawet nie myślę żeby przekonywać. Może za parędziesiąt lat będzie lepiej. Ostatnia wersja jest taka, że mamy wspólnego przodka z małpą, tylko go jeszcze nie odnaleziono.
Dzięki za wsparcie. Fajna gitara. Pozdrawiam.
Komórka bakterii (bakterie uważa się za pierwotnie powstałe w wyniku ewolucji) nie jest prymitywniejsza od komórki ludzkiej. We wszystkich organizmach żywych komórki działają podobnie. Porównując komórki różnych organizmów można się upewnić, że zostały zaprojektowane z ogromną starannością i precyzją. Musiały powstać jednorazowo a nie mogły się rozwijać stopniowo od materii nieożywionej poprzez prymitywne formy do tych które widzimy dzisiaj. Trudno nie zaobserwować wysoko rozwiniętego intelektu który nad nimi pracował. Nie ma mowy o przypadkowości w tak precyzyjnym dziele jakim jest komórka organizmu żywego.
Dokładnie
Mnie osobiście śmieszą argumentacje teorii ewolucji. A poza tym...wypraszam sobie, żeby mój pra pra...dziadek był małpą ;P a tak na poważnie słuchałeś może wykładów znanego Dr. Dino, który w rzeczywistości nazywa się Kent Hovind ? Np. na You Tube można posłuchać, myślę, że warto. Seria jego wykładów pt. ,, Sto powodów, dla których ewolucja jest głupia,,. Pozdrawiam serdecznie.
Słuchałem, Teorię Hovinda uważam za najbardziej przekonywującą. Mam jego 4 płyty. Czytałem też ?Kość Niezgody?, odwiedzam różne strony. Pamiętam też stare filmy z instytutu Mudiego. Lubię czytać opracowania ewolucjonistów oni dostarczają dużo dowodów na istnienie Boga. Analizuję krytykę ewolucjonistów wobec kreacjonistów (są tematy które zręcznie omijają). Hovind nie jest strawny dla zagorzałych zwolenników ewolucji jest za bardzo ironiczny i pewny siebie. Myślę , że jak by się skupił na argumentach bez rozbudowanej oprawy i polotu więcej ludzi by na tym skorzystało. Na forach jest prawdziwa wojna na temat ewolucji i kreacji. Szkoda bo przy nadmiarze emocji argumenty giną i przestają docierać.
Rozumiem, że niektórzy ludzie mają uraz do kościoła i obarczają Boga za wszelkie zło. Dla mnie Bóg i to jak wyglądają dzisiaj kościoły to dwie różne sprawy.
Dokładnie
Mnie osobiście śmieszą argumentacje teorii ewolucji. A poza tym...wypraszam sobie, żeby mój pra pra...dziadek był małpą ;P a tak na poważnie słuchałeś może wykładów znanego Dr. Dino, który w rzeczywistości nazywa się Kent Hovind ? Np. na You Tube można posłuchać, myślę, że warto. Seria jego wykładów pt. ,, Sto powodów, dla których ewolucja jest głupia,,. Pozdrawiam serdecznie.
Mnie śmieszy ta argumentacja. Jak widać dobrze jest szukać wsparcie w wykładach człowieka nieuczciwego, oskarżonego o ogromne malwersacje pieniężna a do tego posługującego się tytułem, którego nie ma. Gratuluję wyboru.
Być może są kreacjoniści wyznawcy innych religii, ja tego nie neguję, ale nie spotkałem się z ich publikacjami.
Zaskakuje mnie przypuszczenie, którego się tu dopuszczasz z kilku powodów. Po pierwsze warto byś zwrócił uwagę na to, jak wiele wspólnego ma ze Twoją religią islam, i na to, że podobnie są tam wyznawcy, którzy przyjmują kreacjonizm, czyli stworzenie przez Allacha. Tak więc już to samo przez się wskazuje, że kreacjonizm dotyczy nie tylko Twojego boga. Nie mniej jednak możesz uznać, że to ten sam - bo przecież, jak to się zwykło mawiać - wszystkie religie dążą do jednego, czy też w gruncie rzeczy mają tego samego boga, którego inaczej nazywają. Oczywiście tylko pod warunkiem, że jesteś w stanie głośno nazwać rzecz po imieniu: Allach to mój Bóg (tak z wielkiej litery). Poza tym spotkałeś się przecież z pewnością z mitologiami, które przecież kiedyś uważane były za coś więcej niż ciekawe historyjki. Nie będę przytaczać greckiej czy rzymskiej. Wystarczy nam nasza najbliższa - i bardzo ciekawa- Mitologia Słowian. (Najwięcej znajdziesz publikacji Geysztora). Mówisz, ze kilka lat się zagłębiałeś, ale nie natknąłeś się na publikacje. Chyba szukasz tylko tego, co chcesz. W mitologiach właśnie masz kreacjonizm w czystej postaci.
Dla przeciwwagi, jeśli idziemy tropem innych religii warto wspomnieć buddyzm, który w ogóle boga odrzuca (jak widać może istnieć religia oparta o wartości "ludzkie") a genezy świata i człowieka po prostu nie ma. Krzepiące, że tak wielu ludzi już od setek lat jest w stanie zaakceptować, że nie potrzeba żadnego czynnika, by powstał świat, czy człowiek! ( dodając: jak wskazują badania bilans energetyczny we wszechświecie w każdej chwili jest neutralny, mimo to stale następują wybuchy i rodzą się nowe gwiazdy).
Właśnie dlatego napisałem, że większość wierzy w wersje biblijną. Jeśli znasz przykłady z innych religii, to podaj jakieś namiary z chęcią poczytam.
Większość? Co to znaczy większość? Znasz jakieś wartości liczbowe? Z pewnością mormoni wierzą dosłownie w wersję biblijną, "jehowici" też w to wierzą: wszystko powstało w 24 godziny. Bo przecież nie będziesz zakładał, że oni nie publikują? Nazwiska? Wystarczą ich najważniejsze założenia. Ja w tej literaturze nie grzebię, ale skoro masz chęć i takie zainteresowanie, jak mówisz, to może się skusisz i nam na forum o tym opowiesz.
I jeszcze na temat wspomnianych dopiero co komórek bakterii "inteligentnie skonstruowanych" i Twojego przyjętego rozumowania.
Ujmę to - jak potocznie się mawia - na chłopski rozum.
Jest teoria A i teoria B. Teoria A ma potwierdzenie naukowe, opiera się na empirycznie sprawdzonych faktach. Z kolei teoria B nie jest możliwa do potwierdzenia w żaden naukowy sposób. Jedyne zatem co pozostaje zwolennikom teorii B, to odnoszenie się do teorii A, i szukanie jej nieprawidłowości (które przecież są możliwe). Zatem, kiedy z przekonaniem stwierdzasz, że skoro, że "komórka bakterii została zaprojektowana z precyzją" a zwolennik teorii A nie umie jeszcze (bo ciągle szuka naukowo) wyjaśnić dlaczego ów komórka właśnie mogła powstać jednorazowo, to zwolennik teorii B uznaje to za dowód na poparcie teorii, którą forsuje. I to moim zdaniem - pozwolę zabawić się słowami - jest porażka kreatywnego myślenia. Kreacjonizm jest prosty, nieskomplikowany... tłumaczy jednorazowo wszystko, może go zrozumieć każdy, bez jakichkolwiek poszukiwań...
Innymi słowy co do teorii A i B, wspomniałam nie raz, mówiła o tym też Anemmone, a co starannie pomijasz udowadniasz coś dyskredytując teorię ewolucji, nie mogąc jednocześnie potwierdzić swojej. Przeciwnie w ten sposób wskazujesz, że są inne teorie, być może równie prawdopodobne co kreacjonizm, a może po prostu wskazujesz na to, że ewolucjonizm potrzebuje zmian. I tyle.
Przez parę lat interesowałem się zagadnieniem i nie spotkałem się z twierdzeniem, że wszystko stworzyli bogowie czy też inny Bóg niż ten biblijny.
Rozśmieszyć też potrafisz...:)))
84 2010-03-24 16:49:07 Ostatnio edytowany przez Anastasis (2010-03-24 16:52:54)
november...
To był tylko przykład, nie twierdzę, że tylko na jego wykładach opieram swoje przekonania bo zwolenniczką kreacjonizmu jestem od kiedy zaczęłam myśleć, a te wykłady odkryłam dopiero niedawno. Nie wnikam w jego życie prywatne bo różne opinie słyszałam, które nawzajem się wykluczają, podoba mi się jego podejście do teorii ewolucji i z nim się zgadzam. Pytanie zadałam mtmtc bo byłam ciekawa Jego opinii na temat Hovinda. To wszystko.
Przez parę lat interesowałem się zagadnieniem i nie spotkałem się z twierdzeniem, że wszystko stworzyli bogowie czy też inny Bóg niż ten biblijny.
Rozśmieszyć też potrafisz...:)))
Wyrywasz z kontekstu zdanie. Nie wiem dlaczego nie rozróżniasz kreacjonistów od wierzących w kreacjonizm. Kreacjoniści to naukowcy i o teoriach naukowych w tym zdaniu pisałem. No bez przesady to chyba jakaś złośliwość czy co.
A jakby tak KREWOLUCJA?
87 2010-03-26 01:07:15 Ostatnio edytowany przez einstein (2010-03-26 01:09:31)
Organizmy żywe przystosowują się do warunków w jakich żyją, ta zdolność jest wpisana w kod genetyczny. Jednak nie są to zmiany bez ograniczeń. Ta zdolność przystosowania nie jest moim zdaniem ewolucją..
owszem to jest ewolucja.dlatego tez rajskie ptaki nie potrafia latac bo na drodze ewolucji utraciły to zdolnosc.A utraciły ja bo przestała byc im potrzebna ,gdyz odciete od swiata zyly w srodowisku gdzie nie miały naturalnych wrogow
Jest neutralna z punktu widzenia ewolucji nie jest to zmiana w formy wyższe. Zdolność przystosowania ułatwia życie gatunkom, bez tej zdolności więcej gatunków by wymarło. Kod genetyczny jest skomplikowany. Przez dziesiątki lat nie udało się udowodnić, że jest możliwa mutacja genetyczna przemieniająca jeden gatunek w drugi. Mówiąc w skrócie można zmieniać rozmiar, kolor itp. ale nie zrobi się z ryby ptaka(drastyczny przykład)..
przykład drastyczny i zmyslony.zgubiłes po drodze gady
Wiek ziemi i skamieniałych organizmów oblicza się między innymi za pomocą warstw. Jest to jak twierdzą ewolucjoniści powolny proces erozji itp. Problem polega na tym, że skamieliny powstają przez szybkie zasypanie przy odpowiednim ciśnieniu no i woda jest potrzebna a tlen nie wskazany.
ale niekoniecznie musi sie tak dziac.Np w procesie karbonizacji tak sie nie dizeje.
http://potop-exodus.w.interia.pl/potop/skamieliny.html
W przeciwnym razie zwierze zostaje zjedzone albo zgnije. Jest olbrzymia ilość skamielin na całej ziemi. Małe organizmy może czasem mogą być szybko przysypane ale co z dużymi. Jeśli muszą być szybko przysypane to może warstwy wcale nie powstawały tak długo jak twierdzą ewolucjoniści.
odsyłam do linka powyzej zamieszczonego przeze mnie
Znaleziono skamieniałe drzewa przecinające kilka warstw ziemi(na przykład w kanadzie i francji). Niektóre skamieniałości przedstawiają zwierzęta w pozycjach agonii(nie naturalnie wygięte) Dla mnie jest to dowód na to, że był ogólnoświatowy kataklizm a nie, że ziemia istnieje tak długo jak twierdzą ewolucjoniści.
ogulnoswiatowych kataklizmow było kilka,było kilka wymieran gatunkow i wiedział bys ot ym ,gdybys miał jakies pojecie o ewolucji zycioa na ziemii.
Wyjasnij mi co maja wspolnego wielkie kataklizmy z tym ile istnieje ziemia:-)
Ja myślę, że Bóg stworzył gatunki chronologicznie. Tak też jest opisane w Biblii. Jak człowiek coś projektuje też powoli dochodzi do nowych form i są one do siebie podobne(samochody komputery meble itp.). Przykład był drastyczny ale nie zaobserwowano mutacji z np. płaza w gada.
ale piepszysz za przeproszeniem.Formo przejsciowo miedzy płazami a gadami jest -Seymouria
"Pomagano" w laboratoriach przeprowadzając eksperymenty ale powstawały tylko potworki albo zmiany następowały w ramach gatunków nie ewoluowały w wyższe formy. Wymyślono nagłe mutacje genetyczne, czyli "skoki" a na to nie ma żadnego dowodu.
dowody sa ,tylko trzeba poczytac
http://www.biotechnolog.pl/news-1032.htm
http://www.biotechnolog.pl/news-923.htm
Myślę, że zaistniał taki kataklizm jak potop i to jest bardziej prawdopodobne niż powstawanie warstw ziemi, ropy,węgla skamieniałości itp. przez miliony lat. Żeby uwiarygodnić ewolucję potrzebna wiele milionów lat.
w historii ziemii było wile kataklizmow i potopow.Zaden jednak nie zniszczył zycia w sposob opisany w biblii.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czy_ … --1-a.html
Są większe problemy jeśli chodzi o ewolucjonizm. Jak materia nie ożywiona stała się ożywioną ?Wszyscy wiemy, że tylko z życia powstaje życie.
PODAJ MI LINK ALBO INNE ZRODŁO MOWIACE O TYM ,ZE EWOLUCJIA ZAKŁADA ,ZE zycie powstał na ziemi z materii nie ozywionej.
Tym czasem ja podaje fachowe strony mowiace jak naprawde powstało zycie na naszej planecie.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title … caid=19dfa
http://pl.wikinews.org/wiki/%E2%80%9ENe … z_komet%3F
Było kilku matematyków którzy starali się obliczyć możliwość powstania komórki w wyniku ewolucji (ułożenia się aminokwasów białkowych w odpowiedniej kolejności). Okazało się że to jest poprostu niemożliwe.
a gdzie tak napisano?
Pies pochodzi (prawdopodobnie) od wilka i psowatym zostanie.
co z tego ,że rodzina psowate ale gatunek jest zupełnie inny.Nic dziwnego ,ze nie rozumiesz ewolucji skoro dla Ciebie to nie stanowi roznicy..Masz katastrofalne braki wiedzy w innych dziedzinach nauk.
Połączenie teorii ewolucji i kreacjonizmu świadczyło by o tym, że Bóg nie jest miłością. Myślę, że kiedy Bóg stwarzał wszystko cząstkę siebie w tym objawiał. Człowieka stworzył najbardziej podobnego do siebie. Jeśli ja nędzny człowiek potrafię troszczyć się o swoje dzieci to tym bardziej Bóg(o tym mówił Jezus). Owszem nie żyjemy w doskonałym świecie (o tym też mówił Jezus). Ale to nie jest wina Boga (i o tym mówił Jezus). Dlaczego szukam różnych dowodów na to jaka jest prawda, bo ta prawda determinuje moje życie. Prawda w którą wierzę pokazuje jak mam postępować. W Biblii jest napisane" jeśli nie ma Boga jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy". Poznając różne także naukowe fakty utwierdzam się w swoich poglądach. Jeśli Bóg dał nam możliwość myślenia to należy wykorzystywać do wyciągania logicznych wniosków.
to nie bog stworzył człowieka,napewno nie chrzescijanski.Zycie zawdzieczamy wszechswiatowi anie siłom nadprzyrodzonym a Ty nie szukasz prawdy ,tylko pobujessz otwierdzizc sie w wierze i dlatego tez na siłe chcesz udowodnic sobie,ze kraeacjonizm mozna udowodnic.jak narazie zadnych dowodow nie przedstawiłes po za swoimi prywatnymi opiniami.czekam na jakies zrodła naukowe mowiace ,ze kreacjonizm ma sens.
.
Jesli jest Bóg to jaki jest? Jeśli go nie ma to co jest?
Jeśli chodzi o teorię wielkiego wybuchu to została wyparta przez teorię zderzenia dwóch światów.
logika podpowiada,ze teoria zderzenia dwoch swiatow wyjasnia co było przed wielkim wybuchem i nic wiecej.
Napisałem, że Bóg dał nam wolny wybór.
to po co sie msci jeskli ktos go nie wybierze??
Nagłych zmian skokowych nie zaobserwowano i nikt nie potrafi wytłumaczyć jak i czy jest możliwe ich powstanie. Inne cywilizacje są jakimś wytłumaczeniem (słusznie ewolucji trzeba pomóc żeby była możliwa).
czasami mam wrazenie ,ze o ewolucji czytałes tylko na stronach,ktore ja krytykuja.
http://www.biotechnolog.pl/news-923.htm
http://www.biotechnolog.pl/news-1032.htm
Teoria ewolucji i kreacjonizm stoją w opozycji wobec siebie.
to dlatego,ze na ta pierwsza sa dowody ,a na druga nie,mimo to kreacjonisci nie chca sie przyznac do porazki.
Moim zdaniem jak się je miesza wychodzi jakaś dziwna teoria kompromisu. Bóg stworzył ale mechanizmy no i może pierwszą bakterie. Wygląda to jak eksperyment w laboratorium.
w labolatorium juz sie udało stworzyc w sposb sztuczny komorke .gdzies wyzej podawałem link.
[Rozumiem, że chodzi Ci o to, że to nie jest naukowy opis stworzenia świata. Zgadza się nie ma w Biblii opisu naukowego z wiadomych powodów. Jest opisane które zwierzęta zostały stworzone w jakiej kolejności.
Konwergencja biologiczna to nie są formy pośrednie (jak w przypadku ryb dwudysznych i wielu innych organizmów). Te "formy pośrednie" żyją długo w niezmienionej formie i chyba im z tym dobrze. Powinny raczej wyginąć jeśli wierzyć w ewolucje.
ryby dwudyszne to nie sa formy posrednie.A jakie formy przejsciowe nie wygineły do dzisiaj,mozesz je wymienic??
Nawet ewolucjoniści nie uważają organizmów mających cechy mieszane za formy pośrednie (delfiny, pingwiny,dziobaki,nietoperze itp.). Niektórzy ewolucjoniści przyznają, że nie znaleziono form pośrednich.
to Ci naukowcy musza byc niepoczytalni:-) a zwierzeta ,ktore wymieniłes to nie formy posrednie
Jeśli chodzi o czas kiedy ryby dwudyszne się zagrzebują w mule to jest to mechanizm przetrwania. Przez około 400 milionów lat nie wytworzyły nic więcej tylko mechanizm przetrwania? Wygląda na to, że to nie chęć zmiany w płaza ich ukształtowała. Jest to raczej świadectwo inteligentnego projektu z celowym zamiarem umiejscowienia ich w tym środowisku w którym żyją.
.
Klasyfikacja dwudysznych nastręcza pewnych trudności, ponieważ są one podobne zarówno do ryb jak i kręgowców lądow.dwudzyszne ewoluja w strone kregowcow.Zreszto zostało ich tylko dwa rzedy,pozostałe dawno wymarły.
http://www.zgapa.pl/zgapedia/Dwudyszne.html
Rozumiem, że chodzi Ci o to, że to nie jest naukowy opis stworzenia świata. Zgadza się nie ma w Biblii opisu naukowego z wiadomych powodów. Jest opisane które zwierzęta zostały stworzone w jakiej kolejności.
Konwergencja biologiczna to nie są formy pośrednie (jak w przypadku ryb dwudysznych i wielu innych organizmów). Te "formy pośrednie" żyją długo w niezmienionej formie i chyba im z tym dobrze. Powinny raczej wyginąć jeśli wierzyć w ewolucje.
ryby dwudyszne to nie sa formy posrednie.A jakie formy przejsciowe nie wygineły do dzisiaj,mozesz je wymienic??
Nie, chodzi mi o to, że nie jest to żaden opis stworzenia świata, tylko HYMN ku czci Jahwe, mający pokazać jak wielki jest ten bóg - najprawdopodobniej tekst powstał w trakcie niewoli babilońskiej.
Dlaczego te formy pośrednie powinny wyginać jeśli wierzyć w ewolucję.
Nawet ewolucjoniści nie uważają organizmów mających cechy mieszane za formy pośrednie (delfiny, pingwiny,dziobaki,nietoperze itp.). Niektórzy ewolucjoniści przyznają, że nie znaleziono form pośrednich.
to Ci naukowcy musza byc niepoczytalni:-) a zwierzeta ,ktore wymieniłes to nie formy posrednie.
chodzi o czas kiedy ryby dwudyszne się zagrzebują w mule to jest to mechanizm przetrwania. Przez około 400 milionów lat nie wytworzyły nic więcej tylko mechanizm przetrwania? Wygląda na to, że to nie chęć zmiany w płaza ich ukształtowała. Jest to raczej świadectwo inteligentnego projektu z celowym zamiarem umiejscowienia ich w tym środowisku w którym żyją.
.
Klasyfikacja dwudysznych nastręcza pewnych trudności, ponieważ są one podobne zarówno do ryb jak i kręgowców lądow.dwudzyszne ewoluja w strone kregowcow.Zreszto zostało ich tylko dwa rzedy,pozostałe dawno wymarły.
http://www.zgapa.pl/zgapedia/Dwudyszne.html
Jest mnóstwo faktów które przeczą ewolucji, małą część z nich opisałem w kilku postach. Może się wypowiesz na ich temat.
ale cienkie sa bo bez trudu mozna je obalic tak jak ja to zrobiłem.
Postaram się umieścić jeszcze kilka faktów. W świetle badań to stworzenie jest bardziej logiczne niż ewolucja.
jak do tej pory zadnych badan nie przedstawiłes.czekam cały czas....
Szczurunia napisał/a:O który fragment Biblii chodzi? O Księgę Rodzaju? Jeśli tak to nie jest to OPIS stworzenia świata.
Rozumiem, że chodzi Ci o to, że to nie jest naukowy opis stworzenia świata. Zgadza się nie ma w Biblii opisu naukowego z wiadomych powodów. Jest opisane które zwierzęta zostały stworzone w jakiej kolejności.
Konwergencja biologiczna to nie są formy pośrednie (jak w przypadku ryb dwudysznych i wielu innych organizmów). Te "formy pośrednie" żyją długo w niezmienionej formie i chyba im z tym dobrze. Powinny raczej wyginąć jeśli wierzyć w ewolucje.
ryby dwudyszne to nie sa formy posrednie.A jakie formy przejsciowe nie wygineły do dzisiaj,mozesz je wymienic??
Szczurunia napisał/a:Nie, chodzi mi o to, że nie jest to żaden opis stworzenia świata, tylko HYMN ku czci Jahwe, mający pokazać jak wielki jest ten bóg - najprawdopodobniej tekst powstał w trakcie niewoli babilońskiej.
Dlaczego te formy pośrednie powinny wyginać jeśli wierzyć w ewolucję?
.
Nawet ewolucjoniści nie uważają organizmów mających cechy mieszane za formy pośrednie (delfiny, pingwiny,dziobaki,nietoperze itp.). Niektórzy ewolucjoniści przyznają, że nie znaleziono form pośrednich.
to Ci naukowcy musza byc niepoczytalni:-) a zwierzeta ,ktore wymieniłes to nie formy posrednie.
Jest mnóstwo faktów które przeczą ewolucji, małą część z nich opisałem w kilku postach. Może się wypowiesz na ich temat.
ale cienkie sa bo bez trudu mozna je obalic tak jak ja to zrobiłem.
Postaram się umieścić jeszcze kilka faktów. W świetle badań to stworzenie jest bardziej logiczne niż ewolucja.
jak do tej pory zadnych badan nie przedstawiłes.czekam cały czas....
[Na temat DNA zbieram się żeby trochę napisać ale ciągle odpisuję na posty. Pisząc przekształcanie zdolności masz na myśli przystosowanie przez dobór naturalny. Ta cacha jest zbyt słaba żeby mogła spowodować ewolucję. Chyba, że ewolucją nzwiesz zmianę barwy (przykład ze ćmą) albo dziczenie królika. A może kolejne rasy psów. To nie jest ewolucja.
owsszem ,to jest ewolucja.kazda zmiana pod wływem czego kolwiek ,nawet działalnosci człowieka jest jesdnym z czynnikow wpływajachcy na kierunek ewolucji organizmow.
Pozostały jeszcze mutacje genów, niestety nie zaopserwowano takich które można nazwać ewolucją. Kość ogonowa jest nam potrzebna do podtrzymania dziewięciu ważnych mięśni. Co to za fakt świadczący o ewolucji?
bo jej rola zredukowała sie do jednej .Kiedys ta kosc pełniała ,gdy była w troche innej formie rownierz role ogona.Jest to dowod ewolucji.twoj brak akceptacji jest Twoim problem.
O tym co jest w bibli napisane tylko wspominałem niczego nie agumętując.
Napisałem o tym, że znaleziono skamieniałe drzewa i zwierzęta przecinające kilka warstw ziemi (jeśli warstwy mają miljony lat jak one się tam znalazły?) Nikt ani słowem nie wspomniał co o tym myśli.
Skamieniałości powstają przez szybkie zasypanie i obecność wody. Jak pogodzić to, że warstwy powstawały przez miljony lat jeśli znajdujemy skamieniałe duże organizmy. Też ani słowa.
Ewolucja jest wsparta tym, że życie na ziemi powstało bardzo dawno a warstwy są używane do datowania. Udowodniono usypywanie się warstw ukośnie.
podaj zrodła swojej wiedzy
Znaleziono kości ludzkie i dinozaurów wymieszane. czyli dinozałry i ludzie żyli w jednym okresie.
zadne fachowe zrodła nic takiego nie podaja.jedynie strony kreacjonistow sa tego pełne.
Ogromna ilość gatunków ginie na naszych oczach. Mimo wielkich zmian w środowisku sprzyjających mutacjom genetycznym nie zaobserwowano korzystnych w zrozumieniu ewolucyjnym. Zmienne warunki zamiast zmuszać gatunki do ewolucji powodują ich wymieranie.
gdybys sie oreintował choc troche w ewolucji ,wiedział bys ,ze takjie wielkie wymierania organizmow zywych zdarzały sie kilkukrotnie w dziejach naszej planety.To razo to wymieranie jest najszybsze,ze wzgledu na działalnosc człowieka.
Badając możliwość powstania komórki z materii nieożywionej, ewolucjoniści zakładają, że powstała sama, trzeba tylko udowodnić jak.
Stwarzają sztuczne warunki w laboratorium, działając według planu, (chociaż wierzą w przypadkowość powstania życia). Końcowym produktem ich działania jest kilka aminokwasów (a nie przynajmniej 20) są wśród nich po połowie prawo i lewoskrętne, a nie głównie lewoskrętne (bo takie są potrzebne). Większość produktu tych doświadczeń to substancja zabójcza dla życia. W ten sposób dostarczają dowodów potwierdzających teorię inteligentnego projektu. Przez długi czas ewolucjoniści powoływali się na ten eksperyment przedstawiając go jako dowód na ewolucję.
juz na ten temat podawałem informacje,ze w sposob sztuczny udało sie z aminokwasow stworzyc komorke
[ Wprost przeciwnie na przestrzeni lat widzę dynamicznie rozwijającą się Teorię Inteligentnego Projektu.
bo ignorujesz dowody na ewolucje.
Widzę coraz większe braki w Teorii Ewolucji. Ewolucjoniści coraz częściej przyznają, że mogła zaistnieć ingerencja cywilizacji zewnętrznych, bo widzą poważne luki w ich teorii.
podaj zrodło informacji
Wcześniejsze dowody wynikające z materiałów kopalnych są dobrym materiałem obalającym ewolucje. Twierdzenia Dariwna zostały zmienione. Główny nacisk stawia się na genetykę, a w tej dziedzinie już za czasów Darwina istniały dowody przeczące ewolucji. Dzisiaj możemy dosyć precyzyjnie określić jakie zmiany mogą zaistnieć w DNA a jakie nie mogą. Wiedza ta obala istnienie makro ewolucji.
podaj zrodło informacji ale fachowe.
Napisano bowiem: ?Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów?. 20 Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących
1Koryntian 1:19-21...
,,,,,,,,,, to w ramach przecinku
Pozdrawiam
Napisano bowiem: ?Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów?. 20 Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących
1Koryntian 1:19-21...
,,,,,,,,,, to w ramach przecinku
Pozdrawiam
i to ma byc dowod na co??
Napisano bowiem: ?Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów?. 20 Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących
1Koryntian 1:19-21...
,,,,,,,,,, to w ramach przecinku
Pozdrawiam
i to ma byc dowod na co?
w labolatorium juz sie udało stworzyc w sposb sztuczny komorke .gdzies wyzej podawałem link.
Jakoś nie mogę się doczytać w którym to artykule jest napisane, że stworzono sztuczną komórkę. Jeśli chodzi o artykuł pod tytułem ?Stworzenie sztucznego życia to już tylko kwestia czasu. Tym większego znaczenia nabiera pytanie po co?? w nim jest napisane, że się uda stworzyć.
Czy powstanie komórka w laboratorium nie wiem. Jeśli się powiedzie stworzenie komórki syntetycznej jest to dowód na ?Inteligentny Projekt?, ponieważ zespół naukowców działając według planu w specjalnie stworzonych warunkach dokonuje dzieła. Żeby udowodnić możliwość powstania życia w przypadkowym procesie ewolucji należy odtworzyć warunki panujące pierwotnie na ziemi i obserwować czy życie samo powstaje.
Zanim powstało życie na ziemi nie było laboratorium ani naukowców (chyba, że kosmici).
Niektórzy naukowcy podejrzewają (co jest napisane w innych artykułach które podałeś), że materiał potrzebny do powstania życia przeniosły meteoryty. Nawet jeśli przeniosły to od materiałów do powstania życia jeszcze jest potrzebna pieczołowita wieloletnia praca zespołu naukowców w laboratorium.
Inni naukowcy myślą, że cywilizacje obce nas stworzyły. Ta hipoteza powstała wobec problemów które ewolucja tłumaczy w sposób śmiesznie nieprawdopodobny.
Przekonuje mnie stwierdzenie, że życie jest zbyt skomplikowane żeby mogło powstać przypadkiem bez wcześniejszego planu i celowego działania.
Nie mam ostatnio czasu ani dostępu do internetu, może coś jeszcze dopiszę.
100 2010-04-22 02:49:59 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-05-07 21:17:37)
lepiej odpowiedz na pozostale moje posty a tu masz link:
Nie spamuj Forum linkami do innych stron.
Moderatorka Yvette
101 2010-04-22 07:19:54 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-04-27 18:07:11)
Odpowiedzi na Wasze pytania zawiera "Księga Urantii".
Miłe Panie ( i Panowie ). Domagacie się definicji... tezy z dowodem, naukowego poparcia. Jestem fizykiem. Wiem , że to Bóg stworzył życie na Ziemi.
Ale jako fizyk wiem, że nie ma definicji CZASU- a jest to podstawowa wielkość fizyczna. Nie ma definicji MASY- określa się masę jako współczynnik proporcjonalności. A PUNKT? - czym jest!!!!!?. A PROSTA?
Posługujemy się tymi wielkościami i jakoś tak- wiemy że są i czym są. Dlaczego wiec nie uznać że wiemy że BÓG jest?
No jest taki jeden, który o to dba, żeby ludzie się od BOGA odwrócili, żeby Mu urągali i twierdzili że jest niczym. Diabła sukcesem jest to, że ludzie w jego istnienie też nie wierzą.
Boże, widzisz i nie grzmisz. Nie rozumiem, jak ktoś z elementarnymi brakami w wiedzy podstawowej może się wypowiadać na taki temat. A najważniejsze, jak można wchodzić w jakikolwiek spór (czy dyskusję) nie znając dobrze podstaw, na których opiera się teza przeciwnej strony. O już wiem, jak nie ma się wiedzy z biologii, chemii, fizyki i nie zna się historii badań tych nauk to, bardzo mi przykro, ale nie można wyjść zwycięsko. Jak się nie zna odpowiedzi na dane pytanie, to nie można strzelać "bo Bóg tak chce"- to żadna odpowiedź. Ja w Boga wierzę i wierzę w ewolucję. Na poparcie pierwszego (istnienia Boga i jego obecności) nie mam dowodów -stąd słowo WIARA, na poparcie drugiego znam dowodów multum (jestem biologiem). I uprzedzając, nie przyjmuję ślepo za pewnik wszystkiego, co mi się podaje za fakt naukowy, rozważam to, staram się doszukać podstaw, konfrontuję z wiedzą inych dziedzin, innych naukowców.
A najbardziej rozśmieszył mnie argument z rybą, co nie może stać się ssakiem i Twoje paranaukowe argumenty (chyba nasłuchałeś się jakiegoś szalonego pastora made in USA). To, że nauka nie może wyjaśnić OBECNIE wszystkich zmian ewolucyjnych wynika z tego, że nie wszystkie formy kopalne są obecnie znane, co wiąże się z tym o czym pisałeś (co najśmieszniejsze podając za argument przeciw), że fosylizacja jest procesem bardzo trudnym, wielu szczątków nie da się zachować, wiele się niszczy w międzyczasie. Po drugie jakbyś chciał choć troszkę zgłębić podstawy ewolucji, wiedziałbyś, że nawet dziś naukowcy spierają się czy ewolucja ma przebieg skokowy czy raczej ciągłych niemal niewidocznych przejść- nie wiemy, przecież nie byliśmy stałymi obserwatorami przez te miliony lat. Nawet odejście nauki od wcześniejszych założeń nie może być argumentem przeciw ewolucji, w końcu pojawiają się nowe dowody, które mogą zmienić spojrzenie na dany problem. To że czegoś nie znamy, nie odkryliśmy nie znaczy, że nie istnieje. Na tym opiera się chociażby nasza wiara. Czy to, że nie słyszałeś o plemieniu Y z puszczy amazońskiej znaczy, że ono nie istnieje? NIE, świadczy o Twojej ignorancji bądź braku wiedzy związanym np. z brakiem dostepu do odpowiednich środków, aby istnienie tego plemienia odkryć.
Boże, widzisz i nie grzmisz. Nie rozumiem, jak ktoś z elementarnymi brakami w wiedzy podstawowej może się wypowiadać na taki temat. A najważniejsze, jak można wchodzić w jakikolwiek spór (czy dyskusję) nie znając dobrze podstaw, na których opiera się teza przeciwnej strony. O już wiem, jak nie ma się wiedzy z biologii, chemii, fizyki i nie zna się historii badań tych nauk to, bardzo mi przykro, ale nie można wyjść zwycięsko. Jak się nie zna odpowiedzi na dane pytanie, to nie można strzelać "bo Bóg tak chce"- to żadna odpowiedź. Ja w Boga wierzę i wierzę w ewolucję. Na poparcie pierwszego (istnienia Boga i jego obecności) nie mam dowodów -stąd słowo WIARA, na poparcie drugiego znam dowodów multum (jestem biologiem). I uprzedzając, nie przyjmuję ślepo za pewnik wszystkiego, co mi się podaje za fakt naukowy, rozważam to, staram się doszukać podstaw, konfrontuję z wiedzą inych dziedzin, innych naukowców.
A najbardziej rozśmieszył mnie argument z rybą, co nie może stać się ssakiem i Twoje paranaukowe argumenty (chyba nasłuchałeś się jakiegoś szalonego pastora made in USA). To, że nauka nie może wyjaśnić OBECNIE wszystkich zmian ewolucyjnych wynika z tego, że nie wszystkie formy kopalne są obecnie znane, co wiąże się z tym o czym pisałeś (co najśmieszniejsze podając za argument przeciw), że fosylizacja jest procesem bardzo trudnym, wielu szczątków nie da się zachować, wiele się niszczy w międzyczasie. Po drugie jakbyś chciał choć troszkę zgłębić podstawy ewolucji, wiedziałbyś, że nawet dziś naukowcy spierają się czy ewolucja ma przebieg skokowy czy raczej ciągłych niemal niewidocznych przejść- nie wiemy, przecież nie byliśmy stałymi obserwatorami przez te miliony lat. Nawet odejście nauki od wcześniejszych założeń nie może być argumentem przeciw ewolucji, w końcu pojawiają się nowe dowody, które mogą zmienić spojrzenie na dany problem. To że czegoś nie znamy, nie odkryliśmy nie znaczy, że nie istnieje. Na tym opiera się chociażby nasza wiara. Czy to, że nie słyszałeś o plemieniu Y z puszczy amazońskiej znaczy, że ono nie istnieje? NIE, świadczy o Twojej ignorancji bądź braku wiedzy związanym np. z brakiem dostepu do odpowiednich środków, aby istnienie tego plemienia odkryć.
Czyli jak coś się nie da udowodnić to trzeba w to uwierzyć. Dlatego uważam, że w ewolucjonizm trzeba też uwierzyć, jak sama napisałaś nie byliśmy obserwatorami zmian ewolucyjnych na przestrzeni milionów lat.
To co możemy zaobserwować dzisiaj jest co najwyżej mikro ewolucją. Zmiany które zachodzą w organizmach są dosyć szybkie ale zbyt słabe żeby można je było podciągać pod ewolucje darwinowską.
Dotychczasowe datowanie wynikające z warstw ziemi stoi pod wielkim znakiem zapytania. Od samego początku były to po prostu założenia i domysły w które trzeba było uwierzyć. Jako specjalista w dziedzinie możesz napisać ile odkryto gatunków w skamielinach.
Pisząc o zmianie ryby w ptaka ironizowałem dlatego dopisałem, że to drastyczny przykład.
Moja żona też jest biologiem i nie wierzy w ewolucjonizm. Nie chce jej się wypowiadać na forum bo uważa to za stratę czasu.
Podsumowując główną linią argumentacji zwolenników ewolucji jest to, że to prawdziwa i czysta nauka która została solidnie udowodniona. W stworzenie, według zwolenników ewolucji wierzą tylko nawiedzeni pastorzy z USA, no i garstka durnych nieuków którzy wierzą w ich wykłady. Trzeba tu jeszcze dodać, że miliony a może miliardy lat (kto da więcej możemy rozpocząć licytacje) jest to następny ważny argument. Zostały jeszcze słabe zmiany nie mogące zmienić ryby w płaza i tak dalej(powinienem zacząć od bakterii a może raczej od materii martwej albo gazu, pewnie wykorzysta ktoś ten fakt żeby udowodnić, że jestem tumanem).
Jak zaczynamy wchodzić w szczegóły to od razu widać, że ewolucja opiera się na założeniach nie udowodnionych i nie dających się udowodnić a domaga się tego udowodnienia od zwolenników stworzenia.
Najwygodniej mają wierzący w obie teorie co nie udowodni się ewolucją tłumaczy się wiarą.
Ewolucja z góry dąży do podważenia istnienia Boga przez poznanie mechanizmów i dających się wyjaśnić zjawisk. Czyli Bóg nie potrzebny kiedy wiemy jak wszystko powstało. Ktoś kto wierzy w Boga i w ewolucje, mniej lub bardziej świadomie albo też nie świadomie odsuwa Boga na margines swojego życia. Wierzy w Boga jako sprawcę ale nie zbyt zainteresowanego ingerencją w swoje dzieło. Ewentualnie czasem coś dorzuci do swojego dzieła ale pozostaje co najwyżej biernym obserwatorem.
mtmtc napisał/a:Organizmy żywe przystosowują się do warunków w jakich żyją, ta zdolność jest wpisana w kod genetyczny. Jednak nie są to zmiany bez ograniczeń. Ta zdolność przystosowania nie jest moim zdaniem ewolucją..
owszem to jest ewolucja.dlatego tez rajskie ptaki nie potrafia latac bo na drodze ewolucji utraciły to zdolnosc.A utraciły ja bo przestała byc im potrzebna ,gdyz odciete od swiata zyly w srodowisku gdzie nie miały naturalnych wrogow
Tutaj podajesz przykład dewolucji. Gatunki tracą geny lub jakieś cechy a nawet drastycznie szybko giną czasem ulegają zmianom na poziomie nie mającym nic wspólnego z makroewolucją.
W przykładzie z rajskimi ptakami możemy się przekonać o tym, że ptaki pozostają ptakami i nadal mają skrzydła mimo, że nie są im potrzebne. Nie zamieniają się skrzydła na łapki ani odwrotnie, mówienie, że potrzeba na to milionów lat jest nie udowodnioną hipotezą w którą trzeba uwierzyć.
Nie mam czasu szukać cytowanej mojej wypowiedzi ale wydaje mi się, że skasowałeś słowo ?darwinowską?, a to trochę zmienia treść. Kreacjoniści uznają mikroewolucję, ja staram się nie używać takiego stwierdzenia po to żeby bardziej zaznaczyć różnice pomiędzy tymi zmianami a zmianami w które wierzą ewolucjoniści
mtmtc napisał/a:Wiek ziemi i skamieniałych organizmów oblicza się między innymi za pomocą warstw. Jest to jak twierdzą ewolucjoniści powolny proces erozji itp. Problem polega na tym, że skamieliny powstają przez szybkie zasypanie przy odpowiednim ciśnieniu no i woda jest potrzebna a tlen nie wskazany.
ale niekoniecznie musi sie tak dziac.Np w procesie karbonizacji tak sie nie dizeje.
Nie rozumiem czego dowodzisz w tej wypowiedzi musisz rozwinąć to zdanie. Sugerujesz, że proces karbonizacji musiał trwać miliony lat ?
Miliony albo miliardy lat jako kolejny argument? Lata czego i argument na co? Rzucasz jakimiś hasłami nie tłumacząc ich, dla mnie to żadna dyskusja, bo to nie jest argument merytoryczny. Natomiast argumentami jest to co podaje einstein: przykład i wytłumaczenie. Gdybyś w ten sposób przedstawiał swój punkt widzenia może w jakiś sprawach byś mnie przekonał, a na razie wyglądasz mi na samobójcę zwłaszcza jako autor topiku.
Co do powstawania czegoś z niczego, czy też materii ożywionej z nieożywionej to proszę bardzo, poczytaj sobie o Eksperymencie Stanleya Millera. Jeśli jesteś w stanie podać jakiś argument (podkreślam argument rzeczowy), że nie może on być rozważany jako jeden z dowodów to słucham. Niestety jestem niemal pewna, że nie podasz nic, co mogłoby mnie przekonać, bo nie znasz podstaw. I nie będzie to związany z moim przywiązaniem do neodarwinizmu, ponieważ są osoby, które były w stanie przekonać mnie do swoich racji.
I jeszcze jedno- nie jestem osobą, która Bogiem tłumaczy to czego wytłumaczyć nie może nauką. Zarzucasz mi coś czego nie ma. Ja po prostu uważam, że w pewnym danym okresie nauka nie jest w stanie wytłumaczyć wszystkiego ze względu na naszą ludzką ułomność, na to że nie mamy odpowiednich możliwości sprzętowych czy też wiedzy w pewnym obszarze, żeby ruszyć dalej. Tak było od początku. Jak już wspomniałam to, że czegoś nie ma czy też nie da się udowodnić nie znaczy, że tego nie ma. Są na to miliony dowodów. Obecnie nawet korzystasz z wielu rzeczy i osiągnięć nauki, o których Twoi pradziadowie nawet rodzice marzyć nie mogli. Ludzie mają niemal nieograniczone możliwości poznania i robią to (czyńcie sobie ziemię poddaną). I tylko kwestią czasu jest, kiedy odkryjemy jak było na prawdę lub chociażby do tej prawdy zbliżymy się o kolejny milimetr. Jestem osobą pokorną, dlatego zakładam, że za n lat teoria ewolucji odejdzie i w jej miejsce pojawi się jakaś inna. ALE nadal wiele założeń Darwina i neodarwinistów będzie aktualnych i Twoje chce czy nie chce nie ma tu nic do rzeczy. Jako człowiek wierzący mogę się zgodzić jedynie na udział Boga w prapoczątkach życia. I powiem więcej mogę nawet założyć jego obecny udział chociażby poprzez prawa naturalne (fizyczne między innymi). Natomiast nie uważam, by siedział sobie gdzieś w niebie dobrotliwy starzec z długą siwą brodą i ingerował w naszą tu obecność. Poza tym sam sobie przeczysz pisząc w jednym miejscu, że Bóg nie jest odpowiedzialny za zło na świecie, że nie ingeruje tak bardzo a w innym zarzucasz wierzącym w ewolucję i Boga, że uważają go jedynie za obserwatora- trochę to dziwne.
"Ewolucja z góry dąży do podważenia istnienia Boga przez poznanie mechanizmów i dających się wyjaśnić zjawisk. Czyli Bóg nie potrzebny kiedy wiemy jak wszystko powstało." Ja jakoś nie uważam, żeby poznanie mechanizmów otaczającego nas świata podważało obecność Boga i znam wielu naukowców, którzy zajmują się ewolucją i w niego wierzą bardzo głęboko. Skoro uważasz, że osiągnięcia nauki mają na celu podważenie istnienia Boga (zatem muszą być dziełem Szatana
) zatem proszę Cię bardzo: przeszczepy są be, wynalezienie szczepionek jest be, znieczulenia są be. Co więcej nie ratujmy dzieci, które rodzą się jako wcześniaki i nie leczmy na siłę starszych ludzi, powinni umrzeć zgodnie z prawem naturalnym. Może nie będę już nawet wspominać o tym, że Biblia i wiara w nią nie stoi w sprzeczności z wiarą, że człowiek pochodzi od "małpy". Jako gatunek jesteśmy bardzo aroganccy, na co przykładem może być chociaż nasze wyobrażenie o Obcych jako o brzydkich zielonych ludkach z za dużymi głowami- a może są ładniejsi. A może Bóg stworzył nie tylko nas?
Jeszcze raz proszę o przykład i argumentację rzeczową. Inaczej tylko się ośmieszasz.
"Wiek ziemi i skamieniałych organizmów oblicza się między innymi za pomocą warstw. Jest to jak twierdzą ewolucjoniści powolny proces erozji itp. Problem polega na tym, że skamieliny powstają przez szybkie zasypanie przy odpowiednim ciśnieniu no i woda jest potrzebna a tlen nie wskazany." To co napisałeś jest tylko i wyłącznie potwierdzeniem tego, że nie wiemy jeszcze wszystkiego, bo mamy za mało kopalnych dowodów, co związane jest z tym co piszesz --> do zachowania się szczątek potrzebne są określone warunki, które nie wszędzie występują, a co jeszcze jest ważne- nie każda część ciała, nie każdy organizm jest w stanie się zachować w odpowiedni sposób. Jesteśmy natomiast w stanie na podstawie cech anatomicznych jakoś w łańcuchu życia umieścić te formy, a nawet odtworzyć ze sporym prawdopodobieństwem ich wygląd. Stosuje się tu te same techniki, które wykorzystywane są w laboratoriach kryminalistycznych np. do odtworzenia twarzy człowieka jedynie po jego kościach czaszki (nawet gdy są zniszczone) czy też do prognozowania, jak za lat 20 będzie wyglądać dziecko, które zaginęło w wieku lat 3. Poza anatomią obecnie dochodzi jeszcze genetyka, która dodatkowo ułatwia ustalić pokrewieństwo między organizmami na podobnej zasadzie jak w przypadku testów ojcostwa. Twoja żona jako biolog na pewno uznaje klasyfikacje organizmów żywych, bo taksonomia (mino stałych zmian, związanych głównie z nazewnictwem oraz wydzielaniem nowych jednostek z już istniejących) jest alfabetem biologa. W przypadku szczątek kopalnych naukowcy m.in. ustalają, gdzie dany gatunek występuje w hierarchii, z kim jest spokrewniony, z czego mógł powstać i co następnie dać.
mtmtc napisał/a:Znaleziono skamieniałe drzewa przecinające kilka warstw ziemi(na przykład w kanadzie i francji). Niektóre skamieniałości przedstawiają zwierzęta w pozycjach agonii(nie naturalnie wygięte) Dla mnie jest to dowód na to, że był ogólnoświatowy kataklizm a nie, że ziemia istnieje tak długo jak twierdzą ewolucjoniści.
ogulnoswiatowych kataklizmow było kilka,było kilka wymieran gatunkow i wiedział bys ot ym ,gdybys miał jakies pojecie o ewolucji zycioa na ziemii.
Wyjasnij mi co maja wspolnego wielkie kataklizmy z tym ile istnieje ziemia:-)
Wielki kataklizm wyjaśnia jak powstały warstwy ziemi. Powstaniem warstw ziemi tłumaczy się wiek skamielin przy założeniu, że powstawały miliony lat przez powolną erozję itp. Jest to wysoce wątpliwe właśnie dlatego, że w warstwach znajdujemy skamienieliny a one muszą powstać szybko. Nie będę się rozpisywał na ten temat sam umieściłeś artykuł na ten temat to go dokładnie przeczytaj.
Co do powstawania czegoś z niczego, czy też materii ożywionej z nieożywionej to proszę bardzo, poczytaj sobie o Eksperymencie Stanleya Millera. Jeśli jesteś w stanie podać jakiś argument (podkreślam argument rzeczowy), że nie może on być rozważany jako jeden z dowodów to słucham. Niestety jestem niemal pewna, że nie podasz nic, co mogłoby mnie przekonać, bo nie znasz podstaw. I nie będzie to związany z moim przywiązaniem do neodarwinizmu, ponieważ są osoby, które były w stanie przekonać mnie do swoich racj.
O tym napisałem wcześniej. Nie powstało żadne życie tylko co najwyżej kilka aminokwasów. Do powstania komórki jest potrzebne co najmniej 20 i o ile dobrze pamiętam z 50 do DNA i RNA. Jeszcze trzeba to wszystko odpowiednio poukładać. Aminokwasy w tych eksperymentach nie są takie jak potrzeba (prawoskrętne i lewoskrętne wiesz o co chodzi lepiej niż ja). Tych eksperymentów było wiele, no i zawsze to samo wychodzi, większość to jakaś maź (około 95%)która uniemożliwia Powstanie życia i parę martwych aminokwasów. Porażka i dobry argument przeczący powstaniu życia z przypadku bez uprzedniego zaprojektowania.
A gdzie tu dowody na powstanie czegoś z niczego?
Miliony albo miliardy lat jako kolejny argument? Lata czego i argument na co? Rzucasz jakimiś hasłami nie tłumacząc ich, dla mnie to żadna dyskusja, bo to nie jest argument merytoryczny. Natomiast argumentami jest to co podaje einstein: przykład i wytłumaczenie. Gdybyś w ten sposób przedstawiał swój punkt widzenia może w jakiś sprawach byś mnie przekonał, a na razie wyglądasz mi na samobójcę zwłaszcza jako autor topiku.
Chodzi mi o to, że to wielu naukowców coś sobie zakłada a inni myślą, że to musiało być właśnie tak. Zbyt wiele rzeczy w ewolucji jest oparte na zwykłych domysłach i założeniach. Przede wszystkim zakłada się, że ewolucja jest faktem nie podlegającym dyskusji. Einstein nie czyta dokładnie artykułów które podaje jako argument i wykazałem mu to w jednym poście. Kilka jego postów to także hasła bez wytłumaczenia. Nie wiem dlaczego podajesz jego posty jako przykład dobrej argumentacji zwłaszcza, że popełnia fatalne błędy stylistyczne. Jak ja bym tak pisał to by mnie za ten styl zjedli nie zwracając uwagi na to co chcę przekazać.
Wydaje mi się, że nie czytałaś zbyt wielu wcześniejszych postów. W wielu tekstach muszę skupiać się na tłumaczeniu pobocznych spraw. Daj przykład jesteś fachowcem w dziedzinie możesz napisać coś bardziej przekonywującego. Nie sądzę żebym mógł się mierzyć z twoją wiedzą. Będzie to dla mnie wyzwanie.
I jeszcze jedno- nie jestem osobą, która Bogiem tłumaczy to czego wytłumaczyć nie może nauką. Zarzucasz mi coś czego nie ma. Ja po prostu uważam, że w pewnym danym okresie nauka nie jest w stanie wytłumaczyć wszystkiego ze względu na naszą ludzką ułomność, na to że nie mamy odpowiednich możliwości sprzętowych czy też wiedzy w pewnym obszarze, żeby ruszyć dalej. Tak było od początku. Jak już wspomniałam to, że czegoś nie ma czy też nie da się udowodnić nie znaczy, że tego nie ma. Są na to miliony dowodów. Obecnie nawet korzystasz z wielu rzeczy i osiągnięć nauki, o których Twoi pradziadowie nawet rodzice marzyć nie mogli. Ludzie mają niemal nieograniczone możliwości poznania i robią to (czyńcie sobie ziemię poddaną). I tylko kwestią czasu jest, kiedy odkryjemy jak było na prawdę lub chociażby do tej prawdy zbliżymy się o kolejny milimetr. Jestem osobą pokorną, dlatego zakładam, że za n lat teoria ewolucji odejdzie i w jej miejsce pojawi się jakaś inna. ALE nadal wiele założeń Darwina i neodarwinistów będzie aktualnych i Twoje chce czy nie chce nie ma tu nic do rzeczy. Jako człowiek wierzący mogę się zgodzić jedynie na udział Boga w prapoczątkach życia. I powiem więcej mogę nawet założyć jego obecny udział chociażby poprzez prawa naturalne (fizyczne między innymi). Natomiast nie uważam, by siedział sobie gdzieś w niebie dobrotliwy starzec z długą siwą brodą i ingerował w naszą tu obecność. Poza tym sam sobie przeczysz pisząc w jednym miejscu, że Bóg nie jest odpowiedzialny za zło na świecie, że nie ingeruje tak bardzo a w innym zarzucasz wierzącym w ewolucję i Boga, że uważają go jedynie za obserwatora- trochę to dziwne.
To prawda nie znam wszystkich twoich poglądów. Mogłem się pomylić pisałem ogólnie w temacie mieszania teorii. Okazuje się, że wcale nie jesteś na sto procent przekonana do teorii ewolucji. Chodzi mi o to, że nie jest to naukowe podejście odrzucanie kreacjonizmu tylko dla tego, że jak twierdzą ewolucjonisci ani dowieść ani obalić się jego nie da. Jeśli nauka dzisiaj nie jest w stanie wszystkiego udowodnić to musi być pokorna także w sprawie istnienia Boga. Nie może też twierdzić, że ewolucja została udowodniona. Darwin dobrze opisał zmiany które kreacjonisci określają jako mikroewolucję. Nie jest to żadną kontrowersją.
Moje wypowiedzi na temat działania Boga słusznie mogą Ci się wydawać dziwne. Mam wyrobiony na ten temat pogląd który tylko częściowo opisuję. Jest to złożony temat a wiele moich wypowiedzi wyrwanych z kontekstu mogą wydawać się sprzeczne. Staram się unikać tego tematu bo tutaj jest inny temat.
"Ewolucja z góry dąży do podważenia istnienia Boga przez poznanie mechanizmów i dających się wyjaśnić zjawisk. Czyli Bóg nie potrzebny kiedy wiemy jak wszystko powstało." Ja jakoś nie uważam, żeby poznanie mechanizmów otaczającego nas świata podważało obecność Boga i znam wielu naukowców, którzy zajmują się ewolucją i w niego wierzą bardzo głęboko. Skoro uważasz, że osiągnięcia nauki mają na celu podważenie istnienia Boga (zatem muszą być dziełem Szatana
) zatem proszę Cię bardzo: przeszczepy są be, wynalezienie szczepionek jest be, znieczulenia są be. Co więcej nie ratujmy dzieci, które rodzą się jako wcześniaki i nie leczmy na siłę starszych ludzi, powinni umrzeć zgodnie z prawem naturalnym. Może nie będę już nawet wspominać o tym, że Biblia i wiara w nią nie stoi w sprzeczności z wiarą, że człowiek pochodzi od "małpy". Jako gatunek jesteśmy bardzo aroganccy, na co przykładem może być chociaż nasze wyobrażenie o Obcych jako o brzydkich zielonych ludkach z za dużymi głowami- a może są ładniejsi. A może Bóg stworzył nie tylko nas?
Jeszcze raz proszę o przykład i argumentację rzeczową. Inaczej tylko się ośmieszasz.
Jak pewnie wiesz Darwin był synem pastora i znał Biblię, jednak jego wnioski poważnie uszczupliły jego wiarę w Boga. Wydaje mi się, że nawet nie wiesz jak bardzo ewolucyjny sposób myślenia przeszkadza w wierze w Boga. Oczywiście nie mam na myśli całej nauki ale ewolucjonizm (nie przesadzaj w ocenie mnie samego)
Jeśli chodzi o Biblię to stoi w sprzeczności z ewolucją nie wiem jak można pogodzić wiarę w to co jest napisane w niej z ewolucją. Opis stworzenia w Biblii nie ma nic wspólnego z ewolucją. Oczywiście to nie jest jedyny fragment w Biblii przeczący ewolucji. Cały kontekst wskazuje na Boga zaangażowanego w historie świata.
Jak to człowiek pochodzi od małpy? Słyszałem, że ma wspólnego przodka z małpą (ja w to akurat nie wierzę).
Dawno temu studiowałaś?
To jest możliwe, że Bóg stworzył nie tylko nas. Arogancja ludzka przejawia się także w tym, że Boga odrzucamy i spychamy na margines.
Jeśli chodzi o argumentacje rzeczową skupmy się na eksperymentach Millera, proszę opisz jak to widzisz ze swojej strony.
mtmtc napisał/a:Ja myślę, że Bóg stworzył gatunki chronologicznie. Tak też jest opisane w Biblii. Jak człowiek coś projektuje też powoli dochodzi do nowych form i są one do siebie podobne(samochody komputery meble itp.). Przykład był drastyczny ale nie zaobserwowano mutacji z np. płaza w gada.
ale piepszysz za przeproszeniem.Formo przejsciowo miedzy płazami a gadami jest -Seymouria
Proszę opisz seymurię. Dlaczego jest to płazogad czy też formo przejsciowo? Nie przepraszaj chyba ,że czujesz się winny.
mtmtc napisał/a:Są większe problemy jeśli chodzi o ewolucjonizm. Jak materia nie ożywiona stała się ożywioną ?Wszyscy wiemy, że tylko z życia powstaje życie.
PODAJ MI LINK ALBO INNE ZRODŁO MOWIACE O TYM ,ZE EWOLUCJIA ZAKŁADA ,ZE zycie powstał na ziemi z materii nie ozywionej.
Tym czasem ja podaje fachowe strony mowiace jak naprawde powstało zycie na naszej planecie.
Linków nie można podawać w postach, dziwię się ,że nikt Ci nie zwrócił na to uwagi. Podałeś artykuły których chyba nie czytałeś. Jeśli czytałeś to masakra nie potrafisz logicznie myśleć. Właśnie w tych artykułach jest napisane, że ewolucjoniści wierzą w to, że życie powstało z materii nie ożywionej. TO AKURAT WIEDZĄ CHYBA WSZYSCY, ŻE EWOLUCJA ZAKŁADA POWSTANIE ŻYCIA Z MATERII NIE OŻYWIONEJ.
To czy komety przeniosły materiał potrzebny do powstania życia czy nie to inna sprawa.
Ciekawe dlaczego naukowcy już wcześniej podejrzewali, że te komety przytargały materiał potrzebny do powstania życia? Myślę, że zdają sobie sprawę jak trudno uzyskać w środowisku naturalnym składniki potrzebne do powstania komórki. Od gotowych składników do powstania życia droga jest znacznie dłuższa.
Na ten argument nikt tu na forum nic sensownego nie napisał.
A ciągle tylko czytam wypowiedzi, że argumentów żadnych nie podaję. Pytam czy jest to możliwe żeby życie powstało inaczej jak dzięki innemu życiu bez planu celowego działania? Czy istnieje dowód potwierdzający to, że życie mogło powstać z materii nie ożywionej?
i nadal ciągle obalasz teorię ewolucji nie potwierdzając kreacjonizmu.
Miłe Panie ( i Panowie ). Domagacie się definicji... tezy z dowodem, naukowego poparcia. Jestem fizykiem. Wiem , że to Bóg stworzył życie na Ziemi.
a kto/co jest tym bogiem wg. Ciebie?
Ale jako fizyk wiem, że nie ma definicji CZASU- a jest to podstawowa wielkość fizyczna. Nie ma definicji MASY- określa się masę jako współczynnik proporcjonalności. A PUNKT? - czym jest!!!!!?. A PROSTA?
Posługujemy się tymi wielkościami i jakoś tak- wiemy że są i czym są. Dlaczego wiec nie uznać że wiemy że BÓG jest?
no i znowu....co/ kto jest bogiem?
No jest taki jeden, który o to dba, żeby ludzie się od BOGA odwrócili, żeby Mu urągali i twierdzili że jest niczym. Diabła sukcesem jest to, że ludzie w jego istnienie też nie wierzą.
Uwarzasz ,ze bog to forma osobowa czy tylko tak Ci sie napisalo:"No jest taki jeden, który o to dba,"
A co do szatana to jest to tylko dogmat religji chrzescijanskiej:
http://www.youtube.com/watch?v=o-tRKCLTK00
Czyli jak coś się nie da udowodnić to trzeba w to uwierzyć. Dlatego uważam, że w ewolucjonizm trzeba też uwierzyć, jak sama napisałaś nie byliśmy obserwatorami zmian ewolucyjnych na przestrzeni milionów lat.
jak ktos ignoruje dowody,to rzecz jasna musi przyjac to na wiare.a swiadkami zmain ewolucyjnych sa wykopaliska archeologiczne.
To co możemy zaobserwować dzisiaj jest co najwyżej mikro ewolucją. Zmiany które zachodzą w organizmach są dosyć szybkie ale zbyt słabe żeby można je było podciągać pod ewolucje darwinowską.
nie sa slabe bo inaczej nie powstaly by formy przejsciowe.
Moja żona też jest biologiem i nie wierzy w ewolucjonizm. Nie chce jej się wypowiadać na forum bo uważa to za stratę czasu.
Podsumowując główną linią argumentacji zwolenników ewolucji jest to, że to prawdziwa i czysta nauka która została solidnie udowodniona. W stworzenie, według zwolenników ewolucji wierzą tylko nawiedzeni pastorzy z USA, no i garstka durnych nieuków którzy wierzą w ich wykłady.
a w kreacjonizm wierzy? na niego jest "dowodow znikoma ilosc" a ewolucjonizm jest nauka bo dowody na jego potwierdzenie zdowbywane sa w sposob naukowy(wykopaliska -datowanie metoda radioweglowa i innymi metodami oraz okreslane na podstawie wieku warstw ziemii) i sa naukowo potwierdzone,niektore rownierz labolatoryjnie(powstanie zycia)
Trzeba tu jeszcze dodać, że miliony a może miliardy lat (kto da więcej możemy rozpocząć licytacje) jest to następny ważny argument. Zostały jeszcze słabe zmiany nie mogące zmienić ryby w płaza i tak dalej(powinienem zacząć od bakterii a może raczej od materii martwej albo gazu, pewnie wykorzysta ktoś ten fakt żeby udowodnić, że jestem tumanem).
formy przejsciowe:
http://www.bryk.pl/teksty/gimnazjum/bio … 3%B3w.html
a ze zwiazkow nieorganicznych mozna uzyskac organiczne,a jesli chodzi o "sledztwo" w sprawie jak powstala komorka ,to tutaj zerknij.
http://nauka.wp.pl/title,I-Bog-stworzyl … Bpage%5D=2
Jak zaczynamy wchodzić w szczegóły to od razu widać, że ewolucja opiera się na założeniach nie udowodnionych i nie dających się udowodnić a domaga się tego udowodnienia od zwolenników stworzenia.
a o jakich szczegolach mowisz??....no i zastanow sie najpierw czy one sa nie do udowodnienia czy poprostu jeszcze wszystko przed nami.
Najwygodniej mają wierzący w obie teorie co nie udowodni się ewolucją tłumaczy się wiarą.
Ewolucja z góry dąży do podważenia istnienia Boga przez poznanie mechanizmów i dających się wyjaśnić zjawisk. Czyli Bóg nie potrzebny kiedy wiemy jak wszystko powstało. Ktoś kto wierzy w Boga i w ewolucje, mniej lub bardziej świadomie albo też nie świadomie odsuwa Boga na margines swojego życia. Wierzy w Boga jako sprawcę ale nie zbyt zainteresowanego ingerencją w swoje dzieło. Ewentualnie czasem coś dorzuci do swojego dzieła ale pozostaje co najwyżej biernym obserwatorem.
a moze teraz uargumentuj to wszystko jakimis chociazby linkami....nawet nie wiem jak to skomentowac.ni to w piec ,ni w dziesiec.
Tutaj podajesz przykład dewolucji. Gatunki tracą geny lub jakieś cechy a nawet drastycznie szybko giną czasem ulegają zmianom na poziomie nie mającym nic wspólnego z makroewolucją.
W przykładzie z rajskimi ptakami możemy się przekonać o tym, że ptaki pozostają ptakami i nadal mają skrzydła mimo, że nie są im potrzebne. Nie zamieniają się skrzydła na łapki ani odwrotnie, mówienie, że potrzeba na to milionów lat jest nie udowodnioną hipotezą w którą trzeba uwierzyć.
ale to nie sa skzydla do latania.utraciły funkcje...czemu?
einstein napisał/a:mtmtc napisał/a:Wiek ziemi i skamieniałych organizmów oblicza się między innymi za pomocą warstw. Jest to jak twierdzą ewolucjoniści powolny proces erozji itp. Problem polega na tym, że skamieliny powstają przez szybkie zasypanie przy odpowiednim ciśnieniu no i woda jest potrzebna a tlen nie wskazany.
ale niekoniecznie musi sie tak dziac.Np w procesie karbonizacji tak sie nie dzieje.
Nie rozumiem czego dowodzisz w tej wypowiedzi musisz rozwinąć to zdanie. Sugerujesz, że proces karbonizacji musiał trwać miliony lat ?
nie o lata chodzi ,tylko o to ,ze kARBONIZACJA NIE PRZEBIEGA TAK JAK TY OPISALES EROZJE.pOZOSTALE OWSZEM ALE KARBONIZACJA NIE.
Znaleziono skamieniałe drzewa przecinające kilka warstw ziemi(na przykład w kanadzie i francji). Niektóre skamieniałości przedstawiają zwierzęta w pozycjach agonii(nie naturalnie wygięte) Dla mnie jest to dowód na to, że był ogólnoświatowy kataklizm a nie, że ziemia istnieje tak długo jak twierdzą ewolucjoniści.
a argumenty?
Wyjasnij mi co maja wspolnego wielkie kataklizmy z tym ile istnieje ziemia:-)
Wielki kataklizm wyjaśnia jak powstały warstwy ziemi. Powstaniem warstw ziemi tłumaczy się wiek skamielin przy założeniu, że powstawały miliony lat przez powolną erozję itp. Jest to wysoce wątpliwe właśnie dlatego, że w warstwach znajdujemy skamienieliny a one muszą powstać szybko. Nie będę się rozpisywał na ten temat sam umieściłeś artykuł na ten temat to go dokładnie przeczytaj.
Fosylizacja jest procesem, który może trwać od kilku godzin do milionów lat. [?] Długość czasu potrzebna do tego, by kość uległa całkowitemu skamienieniu jest wysoce zmienna. Jeżeli woda gruntowa jest bogata w rozpuszczone minerały wówczas proces ten będzie gwałtowny. Współczesne kości, które wpadają do mineralnych źródeł mogą ulec skamienieniu w przeciągu tygodni. [?] Kości nie muszą 'obrócić się w kamień', aby być skamieniałościami i zazwyczaj większość pierwotnej kości jest nadal obecna w skamieniałościach dinozaurów
no i sa jeszcze inne metody obliczania wielku skamielin:
http://sciaga.nauka.pl/index.php/id=ind … weglem_C14
caltha napisał/a:Co do powstawania czegoś z niczego, czy też materii ożywionej z nieożywionej to proszę bardzo, poczytaj sobie o Eksperymencie Stanleya Millera. Jeśli jesteś w stanie podać jakiś argument (podkreślam argument rzeczowy), że nie może on być rozważany jako jeden z dowodów to słucham. Niestety jestem niemal pewna, że nie podasz nic, co mogłoby mnie przekonać, bo nie znasz podstaw. I nie będzie to związany z moim przywiązaniem do neodarwinizmu, ponieważ są osoby, które były w stanie przekonać mnie do swoich racji.
O tym napisałem wcześniej. Nie powstało żadne życie tylko co najwyżej kilka aminokwasów. Do powstania komórki jest potrzebne co najmniej 20 i o ile dobrze pamiętam z 50 do DNA i RNA. Jeszcze trzeba to wszystko odpowiednio poukładać. Aminokwasy w tych eksperymentach nie są takie jak potrzeba (prawoskrętne i lewoskrętne wiesz o co chodzi lepiej niż ja). Tych eksperymentów było wiele, no i zawsze to samo wychodzi, większość to jakaś maź (około 95%)która uniemożliwia Powstanie życia i parę martwych aminokwasów. Porażka i dobry argument przeczący powstaniu życia z przypadku bez uprzedniego zaprojektowania.
narazie nie skomentuje.udowodnij to jakims linkeim.
A gdzie tu dowody na powstanie czegoś z niczego?
ale bredzisz.jaka teoria zaklada ,ze powstalo cos z niczego?
http://stowarzyszenie_wolnomyslicieli.f … owzyci.htm
http://nauka.wp.pl/title,Jak-powstalo-z … Bpage%5D=2
caltha napisał/a:Miliony albo miliardy lat jako kolejny argument? Lata czego i argument na co? Rzucasz jakimiś hasłami nie tłumacząc ich, dla mnie to żadna dyskusja, bo to nie jest argument merytoryczny. Natomiast argumentami jest to co podaje einstein: przykład i wytłumaczenie. Gdybyś w ten sposób przedstawiał swój punkt widzenia może w jakiś sprawach byś mnie przekonał, a na razie wyglądasz mi na samobójcę zwłaszcza jako autor topiku.
Chodzi mi o to, że to wielu naukowców coś sobie zakłada a inni myślą, że to musiało być właśnie tak. Zbyt wiele rzeczy w ewolucji jest oparte na zwykłych domysłach i założeniach.
to moze je wymien....laskawie .piszesz nan stop swoich slow jakimikolwiek zrodlami.nadodatek to co piszesz nie jest zawsze prawdziwe,a zrodel nigdy nie podajesz.
Przede wszystkim zakłada się, że ewolucja jest faktem nie podlegającym dyskusji. Einstein nie czyta dokładnie artykułów które podaje jako argument i wykazałem mu to w jednym poście.
o co konkretnie chodzi i jaki link? Ty za to zadnego dowodu nie przedstwiles.
Kilka jego postów to także hasła bez wytłumaczenia.
i znowu braku argumentoza....
Nie wiem dlaczego podajesz jego posty jako przykład dobrej argumentacji zwłaszcza, że popełnia fatalne błędy stylistyczne.
no fakt,stylizacja to argument na kreacjonizm.gratuluje.
Jak pewnie wiesz Darwin był synem pastora i znał Biblię, jednak jego wnioski poważnie uszczupliły jego wiarę w Boga. Wydaje mi się, że nawet nie wiesz jak bardzo ewolucyjny sposób myślenia przeszkadza w wierze w Boga. Oczywiście nie mam na myśli całej nauki ale ewolucjonizm (nie przesadzaj w ocenie mnie samego)
Jeśli chodzi o Biblię to stoi w sprzeczności z ewolucją nie wiem jak można pogodzić wiarę w to co jest napisane w niej z ewolucją. Opis stworzenia w Biblii nie ma nic wspólnego z ewolucją. Oczywiście to nie jest jedyny fragment w Biblii przeczący ewolucji. Cały kontekst wskazuje na Boga zaangażowanego w historie świata.
Papież Jan Paweł II powiedział, że "Nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą".
http://nauka.wp.pl/title,I-Bog-stworzyl … omosc.html
Jak to człowiek pochodzi od małpy? Słyszałem, że ma wspólnego przodka z małpą (ja w to akurat nie wierzę).
Jeśli chodzi o argumentacje rzeczową skupmy się na eksperymentach Millera, proszę opisz jak to widzisz ze swojej strony.
ten eksperyment zapoczatkowal kolejne eksperymenty,ktore przyniosly kolejne dowody i liczne przeslanki ,że teoria ewolucji jest prawdziwa
einstein napisał/a:ale pieprzysz za przeproszeniem.Formo przejsciowo miedzy płazami a gadami jest -Seymouria
Proszę opisz seymurię. Dlaczego jest to płazogad czy też formo przejsciowo? Nie przepraszaj chyba ,że czujesz się winny.
w googlach znajdziesz.ale ok,pomoge Ci:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sejmuria
http://webcache.googleusercontent.com/s … &gl=pl
Są większe problemy jeśli chodzi o ewolucjonizm. Jak materia nie ożywiona stała się ożywioną ?Wszyscy wiemy, że tylko z życia powstaje życie.
PODAJ MI LINK ALBO INNE ZRODŁO MOWIACE O TYM ,ZE EWOLUCJA ZAKŁADA ,ZE zycie powstał na ziemi z materii nieozywionej.
Tym czasem ja podaje fachowe strony mowiace jak naprawde powstało zycie na naszej planecie.
Linków nie można podawać w postach, dziwię się ,że nikt Ci nie zwrócił na to uwagi.
a JA SIE DZIWIE TOBIE,ZE SIE DZIWISZ.Nie slyszalem o jakims forum by zabraniano wklejac linki.
Podałeś artykuły których chyba nie czytałeś. Jeśli czytałeś to masakra nie potrafisz logicznie myśleć. Właśnie w tych artykułach jest napisane, że ewolucjoniści wierzą w to, że życie powstało z materii nie ożywionej.
to podaj link do ktorego tycza sie zarzuty Twoje.Ty zarzucasz ,Ty podajesz argument czy link z ktorym sie nie zgadzasz i argumenty dlaczego tak a nie inaczej.Ma wrazenie ,że pierwszy raz dyskutujesz z kimkolwiek na forum.
126 2010-05-08 20:05:19 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-05-22 09:34:24)
Einstein, zadając mi takie pytania pokazujesz że wcale nie zrozumiałeś o czym piszę.
Popraw też ortografię i gramatykę, bo kuje w oczy. Tam w ramce jak robisz błąd ortograficzny powinno Ci się podkreślić na czerwono. Jeśli tak nie jest popracuj przy kompie żeby działała autokorekta. Warto- od razu będziesz bardziej wiarygodny wobec swoich interlokutorów.
i nadal ciągle obalasz teorię ewolucji nie potwierdzając kreacjonizmu.
Byłem zajęty odpowiadaniem na posty. Nie rozumiem dlaczego nie zauważasz argumentów które już umieściłem. Spróbuj obalić to, że tylko ż życia powstaje życie. Jeśli uważasz, że przez przypadek ze złomu może powstać nowoczesny samolot to podaj jakiś dowód na to(skoro podajesz to jako przykład prawdopodobny a istnienie Boga zupełnie nie możliwe). Nawet ?prymitywna? komórka (bardziej skomplikowana niż samolot) nie może powstać przypadkiem.
Wiedząc, że DNA ma budowę podobną do programu komputerowego nie można stwierdzić, że powstał samoistnie bez uprzedniego zaprojektowania. Kod DNA zawiera informacje które można by z trudem zmieścić w największej bibliotece.
Znamy dobrze sposób reakcji chemicznych, wiemy jak się zachowują związki chemiczne w różnych warunkach.
Nie ma niczego co może nas przekonywać o możliwości powstania życia w ten sposób.
Darwin napisał o tym, że geologia nie ujawnia subtelnie stopniowanego łańcucha organicznego i, że jest to oczywisty najgroźniejszy zarzut dla podważenia jego teorii. Napisał, że powodem dla którego nie znajdujemy w poszczególnych warstwach pośrednich ogniw są skrajnie nie kompletne dane geologiczne. Był przekonany, że z czasem materiał dowodowy będzie bardziej kompletny i wykaże mnóstwo pośrednich ogniw. Minęło 120 lat odnaleziono około 250000 gatunków kopalnych. Drzewa ewolucyjne są dobrze opisane na początkach i końcach gałęzi. Ogniw pośrednich jak na lekarstwo. Dowody kopalne nie świadczą o prawidłowości teorii ewolucji. Mamy tutaj dobry dowód na to, że powstały gotowe organizmy według rodzaju a nie stopniowo ewoluowały.
Jeśli potrafisz obalić zamieszczone tu argumenty to mam nadzieję, że nie w ten sposób, że to nie są argumenty.
Jeśli to nie są argumenty to chociaż napisz dlaczego.
november napisał/a:i nadal ciągle obalasz teorię ewolucji nie potwierdzając kreacjonizmu.
Byłem zajęty odpowiadaniem na posty. Nie rozumiem dlaczego nie zauważasz argumentów które już umieściłem. Spróbuj obalić to, że tylko ż życia powstaje życie. Jeśli uważasz, że przez przypadek ze złomu może powstać nowoczesny samolot to podaj jakiś dowód na to(skoro podajesz to jako przykład prawdopodobny a istnienie Boga zupełnie nie możliwe). Nawet ?prymitywna? komórka (bardziej skomplikowana niż samolot) nie może powstać przypadkiem.
Wiedząc, że DNA ma budowę podobną do programu komputerowego nie można stwierdzić, że powstał samoistnie bez uprzedniego zaprojektowania. Kod DNA zawiera informacje które można by z trudem zmieścić w największej bibliotece.
Znamy dobrze sposób reakcji chemicznych, wiemy jak się zachowują związki chemiczne w różnych warunkach.
Nie ma niczego co może nas przekonywać o możliwości powstania życia w ten sposób.
Darwin napisał o tym, że geologia nie ujawnia subtelnie stopniowanego łańcucha organicznego i, że jest to oczywisty najgroźniejszy zarzut dla podważenia jego teorii. Napisał, że powodem dla którego nie znajdujemy w poszczególnych warstwach pośrednich ogniw są skrajnie nie kompletne dane geologiczne. Był przekonany, że z czasem materiał dowodowy będzie bardziej kompletny i wykaże mnóstwo pośrednich ogniw. Minęło 120 lat odnaleziono około 250000 gatunków kopalnych. Drzewa ewolucyjne są dobrze opisane na początkach i końcach gałęzi. Ogniw pośrednich jak na lekarstwo. Dowody kopalne nie świadczą o prawidłowości teorii ewolucji. Mamy tutaj dobry dowód na to, że powstały gotowe organizmy według rodzaju a nie stopniowo ewoluowały.
Jeśli potrafisz obalić zamieszczone tu argumenty to mam nadzieję, że nie w ten sposób, że to nie są argumenty.
Jeśli to nie są argumenty to chociaż napisz dlaczego.
Ale jaki dowód można podać na to, ze samolot może powstać z kawałków? Tylko taki, że wynika to logicznie z zasad prawdopodobieństwa. Ponadto jest to w pewien sposób coś "namacalnego" bo możemy sobie ustalić jakie warunki muszą zaistnieć by samolot powstał. boga trzeba wyimaginować, kiedy nie chce się szukać innych odpowiedzi.
A z Twoimi argumentami to ja cały czas na prawdę staram się dostrzec ich siłę, niestety każdy z nich, opiera się na założeniu, że nie jest możliwe, by człowiek wyewoluował bo..." Zacznij wreszcie podawać argumenty typu "człowiek z pewnością został stworzony, bo...". Obawiam się, że nie widzisz właśnie tej subtelnej różnicy, jaka jest między dowodzeniem poprzez właśnie znajdowanie czegoś co popiera Twoją teorię, a tylko znajdowaniem kontrargumentów, które podważają teorię, której nie uznajesz. I owszem, jednocześnie można je uznać za pośrednio dowodzące. Oto dlaczego.
O "ogniwach pośrednich" to już chyba gdzieś zostało napisane. Nauka odchodzi od poszukiwania ogniw pośrednich, gdyż wielu naukowców uważa, że ewolucja postępowała skokowo.
Ale jaki dowód można podać na to, ze samolot może powstać z kawałków? Tylko taki, że wynika to logicznie z zasad prawdopodobieństwa. Ponadto jest to w pewien sposób coś "namacalnego" bo możemy sobie ustalić jakie warunki muszą zaistnieć by samolot powstał. boga trzeba wyimaginować, kiedy nie chce się szukać innych odpowiedzi.
A z Twoimi argumentami to ja cały czas na prawdę staram się dostrzec ich siłę, niestety każdy z nich, opiera się na założeniu, że nie jest możliwe, by człowiek wyewoluował bo..." Zacznij wreszcie podawać argumenty typu "człowiek z pewnością został stworzony, bo...". Obawiam się, że nie widzisz właśnie tej subtelnej różnicy, jaka jest między dowodzeniem poprzez właśnie znajdowanie czegoś co popiera Twoją teorię, a tylko znajdowaniem kontrargumentów, które podważają teorię, której nie uznajesz. I owszem, jednocześnie można je uznać za pośrednio dowodzące. Oto dlaczego.
O "ogniwach pośrednich" to już chyba gdzieś zostało napisane. Nauka odchodzi od poszukiwania ogniw pośrednich, gdyż wielu naukowców uważa, że ewolucja postępowała skokowo.
Wiem, że tylko rachunek prawdopodobieństwa pozostaje jeśli chodzi o przykład z samolotem. Chyba też przyznasz, że jest to nie możliwe i łatwo to udowodnić. Może bardziej trzeba sobie wyimaginować inne odpowiedzi jeśli nie chce się szukać Boga. Wszystko zależy od tego czego się nie chce. Mi jest ciężko uwierzyć w inne odpowiedzi niż stworzenie ponieważ argumenty ewolucyjne są słabe. W życiu nie kieruje się tylko argumentami naukowymi ponieważ nauka w żaden sposób nie wyjaśnia niektórych moich przeżyć.
Jeśli uważasz, że moje zdania powinny być inaczej sformułowane to już je zmieniam. Być może zbyt dużą uwagę przywiązujesz do formy zamiast do treści, sama możesz te zdania przerobić.
Ponieważ tylko z życia powstaje życie (jest to oczywisty naukowy fakt) jedynie przez stworzenie mogło powstać życie. Ponieważ nawet proste formy życia są bardziej skomplikowane niż to co człowiek może zbudować to każda forma życia ma swój początek w stworzeniu. Kod DNA jest podobny w swojej budowie do programu komputerowego dlatego musiał zostać zaprojektowany. Organizmy żywe powstały według swojego rodzaju prawdopodobnie w tym samym czasie, świadczą o tym dowody kopalne.
Jeśli chodzi o ewolucję w sposób skokowy to ?einstein? umieścił argumenty na to, że gupiki wyewoluowały skokowo w gupiki. Nie ma żadnych dowodów na to, że jest możliwa nagła przemiana łapki w skrzydełko itp.
Być może nauka w swoim nurcie ewolucyjnym błądzi nie szukając Boga. Zakładanie, że się nie da udowodnić istnienia Boga pokazuje brak chęci szukania Go.
Ten wasz Bóg to po prostu wyższa cywilizacja. Przybyła tu w poszukiwaniu złota, na Ziemi było już życie. Oni potrzebując siły roboczej do wydobycia surowca, dokonali modyfikacji DNA u zastałych tu małp, w ten sposób powstał człowiek. Narzucili mu system religijny, dzięki któremu funkcjonujemy.