Witam gorąco wszystkie netkobiety, od dawna podczytuję forum, aż wreszcie postanowiłam napisać. Będzie długo, ale proszę, napiszcie, co myślicie.
Otóż mam 20 lat i od prawie dwóch lat razem z moim chłopakiem (jest moim pierwszym, ja dla niego też) tworzymy bardzo udany związek. Jestem z natury niepoprawną romantyczką i jestem przekonana, że skoro się związaliśmy, to na pewno zostaniemy już ze sobą. Niestety, w ubiegłe wakacje stało się coś, co nie powinno mieć miejsca. Może jeszcze powinnam wspomnieć, że należę do osób o niskiej samoocenie i kiedy ktoś okazuje mi zainteresowanie, to traktuję to zwykle w kategorii żartu czy też nie dowierzam, że ktoś akurat ze mną flirtuje czy okazuje sympatię.
Zatem w ubiegłe wakacje, gdy pracowałam, poznałam Norberta. Jest 3 lata starszy ode mnie, mieszka obok i co najważniejsze, od początku mnie adorował i okazywał zainteresowanie. Z początku nie zwracałam na to uwagi, jednak po pewnym czasie coraz śmielej ze mną flirtował wiedząc, ze mam kogoś (aluzje seksualne czy też próby pocałunku). Wiem, że jest zamożny, czego nie ukrywał i próbował mi tym zaimponować. Często mnie komplementował, zapraszał na kawę czy piwo po pracy (wyszliśmy tylko raz). Mówiłam o wszystkim chłopakowi, jednak on nie sprawiał wrażenia zazdrosnego, a mnie zaczęło się to nawet podobać. Często pisaliśmy ze sobą po pracy, więc co chwilę zerkałam na telefon by sprawdzić, czy nie napisał. Wkręciłam się i poddałam - również zaczęłam z nim flirtować. Raz nawet całowaliśmy się.
Od października studiujemy na tym samym wydziale, od tego czasu pisaliśmy tylko ze sobą kilka razy. Jednak cały czas on siedzi mi głowie. Ogromnie kocham mojego chłopaka, wiem, że mogę zawsze na niego liczyć i jestem z nim szczęśliwa, ale Norbert... Nie chciałabym z nim być, ale podświadomie coś mnie do niego ciągnie, sprawdzam jego plan zajęć, bym mogła go zobaczyć, pogadać. Zastanawiam się, dlaczego: może to wynika z tego, że on często zwracał uwagę, że ładnie wyglądam, był miły i szarmancki, co ostatnio nie zdarza się zbyt często mojemu chłopakowi? Dodam tylko, że także fizycznie Norbert jest bliższy mojemu ideałowi niż mój TŻ. Co mam robić? Pomóżcie, proszę
Jesteś zauroczona, to normalne że teraz wydaje ci się on ideałem. Przeanalizuj sobie wszystko na chłodno, czy twój chłopak nie dawał ci tego czego chciałaś? Decyzja i tak należy do ciebie, tylko żebyś później nie żałowała, że straciłaś wspaniałego faceta dla przelotnej znajomości.
Zauroczylas sie :-) Mysle ze moze chodzic o to ze Norbert wykazywal duze zainteresowanie Toba,komplementowal i wgl. A to Twoj facet powinien to robic.. Moze pogadaj z nim szczerze,powiedz ze chcialabys zeby poswiecal Ci wiecej czasu,zainteresowania Toba..
Udany związek i "ten trzeci", niezła sprzeczność ![]()
No...faktycznie ogromnie kochasz swojego chłopaka.
Ta miłość jest tak ogromna...że aż mi żal biedaka.
Kilka miłych słówek i jesteś gotowa na wiele.
Norbercik zarzucił wędkę,złowił,trochę jeszcze opiecze i skonsumuje.
A Ty wrócisz do swojego kochanego chłopaka i wszystko mu opowiesz.